Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Artii ;)data: 31.05.2014, godz: 22:32

Dzis gra u nas zespol muzyczny TGD ;)

(26130)
Bogusiadata: 31.05.2014, godz: 15:40

Jesli ktos zechcialby pomodlic sie w mojej intencji-znalezienia pracy, ktorej szukam juz bardzo dlugo i ktorej bardzo potrzebuje to bardzo prosze o te modlitwe.Czasem juz nie mam sily :-(

(26129)
M.data: 30.05.2014, godz: 16:44

Nie mogę wejść na tą drogę której chce odemnie Bóg,szatan ciągle mi miesza szyki...proszę o modlitwę. Marcin

(26128)
Artur "Artii" Wnęk, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 30.05.2014, godz: 10:49

Bieda jest dlatego, poniewaz ja i Ty sie nie dzielimy. Biednemu Bog objawia sie w kromce chleba. matka Teresa z Kalkuty

(26127)
SuNdata: 29.05.2014, godz: 23:05

Witam Was serdecznie :-)

Poszukuję pracy na terenie Lublina jako fakturzystka, pracownik biurowy lub recepcjonistka, byłabym wdzięczna za każde info.

Z góry dziękuję, pozdrawiam.

(26126)
Artii, lat 39data: 29.05.2014, godz: 12:05


PRAWO DRUGIE

Czlowiek jest grzeszny,a poprzez grzech oddzielony od Boga, dlatego
tez nie przezywa Jego milosci ani planu dla swojego zycia.

CZLOWIEK JEST GRZESZNY
"wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni sa chwaly Bozej" (Rz 3,23)
Czlowiek zostal stworzony do wspolnoty z Bogiem, ale samowolnie wybral
niezalezna droge zycia. W rezultacie pierwotna jednosc z Bogiem
zostala zerwana. Te samowole wyrazajaca sie w buncie lub obojetnosci
wobec Boga Pismo Swiete nazywa grzechem (por Iz 53,6a)

CZLOWIEK JEST ODDZIELONY OD BOGA
"Albowiem zaplata za grzech jest smierc" (to znaczy odlaczenie
od Boga) (Rz 6,23)

Bog jest swiety, a czlowiek jest grzeszny. Dzieli ich wielka
przepasc. Czlowiek ustawicznie usiluje dosiegnac Boga i zdobyc obfite
zycie przez swoje wysilki, na przyklad: dobre, uczciwe zycie; etyke;
filozofie; religie... Jednak ludzkie wysilki sa niewystarczajace, by
dosiegnac Boga.

Co w takiej sytuacji uczynil Bog?

(26125)
Beatadata: 28.05.2014, godz: 18:24

szyderstwo z Jezusa w Poznaniu, zaprotestujmy podpisując sprzeciw do dyrektora teatru:

http://www.protestuj.pl/beda-drwic-z-jezusa---nie-mozemy-na-to-pozwolic-,13,k.html

(26124)
Artur "Artii" Wnęk, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 28.05.2014, godz: 14:40

Ludzie mowią:
Czasy sa zle, czasy są trudne. Jednak czasy to my. Jakimi my jestesmy, takimi sa i czasy. sw.Augustyn

(26123)
Paulina, lat 22data: 28.05.2014, godz: 14:29

Pan Bóg jest ze mną w każdej chwili mego życia, zarówno w dzień jak i w nocy, Od chwili mego poczęcia. Zawierzyłam jemu moje życie. Ufam mu. Wiem, że zawsze mogę liczyć na jego pomoc. Gdy modlę się do Niego aby pozwolił mi spotkać osobe, którą pokocham i która mnie pokocha, czuję obecnośc Pana. Bo wiem, że On pozwoli mi kiedyś spotkać tą jedyną osobę. Wierzę, że z pomocą mojego kochanego Pana zbuduje wspaniałą rodzinę, której najdroższymi skarbami będą dzieci, że znajdę miłośc, któtra bedzie płyneła z obecności Pana.

(26122)
Marcin, lat 26, e-mail: marcinzxy@onet.pldata: 27.05.2014, godz: 21:49

Cześć,

Poszukuję osoby towarzyszącej płci pięknej na ślub i wesele.
Ślub odbędzie się w Warszawie, a przyjęcie weselne kilka kilometrów od Warszawy. Transport oczywiście zapewniam ja.

Jeśli lubisz tańczyć i masz wolny 28 czerwca zapraszam do kontaktu mailowego marcinzxy@onet.pl

PS. Oczywiście wcześniej zapraszam na jakiś spacer i kawę, żebyśmy mogli się poznać i spokojnie porozmawiać.

(26121)
Artiidata: 27.05.2014, godz: 16:36


"Dwa pudelka"

Trzymam w dloniach dwa pudelka,
dostalem je od Pana Boga.
On powiedzial:
"Wszystkie swoje smutki wloz do czarnego,
zas wszystkie radosci do zlotego".

Posluchalem Jego slow i napelnilem oba pudelka
moimi smutkami i radosciami.

Chociaz zlote pudelko co dzien stawalo
sie coraz ciezsze, czarne wazylo ciagle tyle samo.

Chcialem dowiedziec sie, dlaczego tak jest,
z ciekawosci wiec otworzylem to czarne
i zobaczylem w dnie pudelka dziure -
moje smutki wypadly przez nia.

Pokazalem dziure Panu Bogu i glosno
sie zastanawialem:
"Ciekawe, gdzie sie podzialy
wszystkie me smutki".

Pan usmiechnal sie do mnie czule.
"Moje dziecko, wszystkie twe smutki
sa tutaj, ze Mna".

Boze, dlaczego dales mi te pudelka:
Spytalem: "Panie jedno zlote,
a drugie czarne i dziurawe?"

"Moje dziecko, zlote jest po to,
by policzyc dane ci laski,
czarne jest po to, bys pozbyl sie smutkow".

(26120)
ALKA, lat 40, e-mail: aureliakowalik1973@wp.pldata: 27.05.2014, godz: 00:43

Witajcie!Pozdrawiam wszystkich z tej wspaniałej strony.Zapraszam do korespondencji.Może są tu katecheci?Pozdrawiam.

(26119)
samotna czy nie?data: 26.05.2014, godz: 23:01

Kochani wszyscy samotni! Głową do góry! ja też kilka dobrych lat temu ubolewalam nad swoją samotnością. Nigdy nie wierzyłam ze spotka te "właściwą "osobę. A jednak poznałam go. Wzięliśmy ślub mamy dwie wspaniałe córeczki i co? I obecnie mąż pociesza swoją znajoma w smutkach...ale oczywiście on się zaprzecza i to ja wychodzę na te najgorsza bo to Moja WINA!!!!!! Dużo by jeszcze pisać... I uwierzcie mi ze od pewnego czasu żałuję że nie jestem samotna!!! Pozdrawiam wszystkich. Niestety życie nie jest idealne!

(26118)
crazydata: 26.05.2014, godz: 12:31

Pozdrowienia dla wszystkich udanego dnia.

(26117)
Artur "Artii" Wnęk, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 26.05.2014, godz: 12:26

Miedzy soba zachowujcie spokuj. 1 Tes 5,13

Przygarniajcie slabych. 1 Tes 5,14

Dla wszystkich badzcie cierpliwi. 1 Tes 5,14

(26116)
Artiidata: 25.05.2014, godz: 11:13

W twoim sercu pragne zajac drugie miejsce, pierwsze zarezerwowalem dla Chrystusa. Ernest Hello do swojej malzonki w dzien slubu.

(26115)
Artii / Arturdata: 24.05.2014, godz: 12:35

To prawda co napisalas!!! Po latach, po trudach to widac. Wazne starac sie widziec to oczami przyszlosci a nie zadawalac sie tylko chwila tu i teraz. Ciekawe to co zacytowalas :)

(26114)
agat, lat 25data: 24.05.2014, godz: 12:23

Wszystkich cierpiących z powodu bycia samotnym zachęcam do wysłuchania konferencji o. Adama Szustaka w szczególności ,, wolność mija ja niczyja''

(26113)
Artii, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 24.05.2014, godz: 12:23

WITAJ :) Zaoobraczkowalem sie 8 latek temu i wcale tego nie zaluje :) :) ;) wspaniala chrzescijanke sobie wybralem ;) marzylem o czyms takim, jeszcze dzieciaczki :) duzo miodu, mimo ze bolu na tej ziemi nie brakuje nikomu. W trudnych i niezrozumialych chwilach staram sie Bogu zaufac i nie pytac Boga o wiele.

(26112)
****, lat 43data: 23.05.2014, godz: 20:08

Do Artiego,

Zmiany w życiu są potrzebne, ale cieszę się, że żony nie zmieniłeś;-)
Pamiętam jak na łamach Źródełka odliczałeś dni do Waszego ślubu. Niestety nie mogę sobie przypomnieć w którym to było roku.... Cóż, czas nie stoi w miejscu i lat nam wszystkim przybywa.

A teraz chciałabym przypomnieć pewien wpis ze Źródełka, ze starych jeszcze czasów. To dla tych wszystkich młodych, często nieszczęśliwie zakochanych i borykających się z różnymi problemami ludzi, którzy tu czasami zaglądają.

"Kiedyś nauczysz się dostrzegać subtelną różnicę między trzymaniem się za ręce a połączeniem dusz. I dowiesz się, że miłość to nie tylko pożądanie a przebywanie w czyimś towarzystwie nie oznacza bezpieczeństwa. I zaczniesz zdawać sobie sprawę, że pocałunki nie są przypieczętowaniem umowy na całe życie a prezenty nie są obietnicami. A potem zaczniesz akceptować swoje porażki i znosić je z podniesioną głową, otwartymi oczami i wdziękiem osoby dorosłej a nie z żalem i gniewem dziecka. I nauczysz się kroczyć drogami własnej codzienności, ponieważ jutro jest zbyt niepewne by na nim coś budować. Po pewnym czasie przekonasz się, że nawet rozkoszne ciepło słońca sparzy skórę gdy zbyt długo go zażywasz. Zasadź więc własny ogród i przystrój swą duszę, zamiast czekać aż ktoś przyniesie ci kwiaty. I przekonaj się, że naprawdę potrafisz wiele znieść...., że naprawdę jesteś silny..., i że masz swoją wartość."
Zawsze podobał mi się ten wpis.
Pozdrawiam Wszystkich

(26111)
agata, lat 25, e-mail: baster34@o2.pldata: 23.05.2014, godz: 17:29

Cześć mam 25 lat jestem miłą, rozsądną dziewczyną. Szukam wartościowego chłopaka z Kielc lub okolic.

(26110)
qwertydata: 23.05.2014, godz: 16:07

Chyba sam potrzebujesz modlitwy, bo jej już niestety nie pomożesz tym bardziej, że jak piszesz pośrednio się do tego przyczyniłeś. Oczywiście tutaj stanie w twojej obronie las mądrych i mających garść biblijnych frazesów na każdą okazję. Dziwna przypadłość, że zawsze macie wiele do gadania kiedy już mleko rozlane, a podstawić swoja dłoń pod gwoźdź i młotek kiedy trzeba mało który z was potrafi. Tak jakbyście czekali na najgorsze, a jak już się to stanie to wtedy modlicie się wszyscy "na hurra" za zmarłych. Jeśli wierzycie w modlitwę to módlcie się za żywych kiedy jeszcze żyją.

(26109)
Artii, lat 39data: 23.05.2014, godz: 09:25

Rowniez w udzielaniu nagan trzeba byc milym i grzecznym. Sw.o.Pio

(26108)
Marzenie, lat 35, e-mail: mamija1@poczta.onet.pldata: 22.05.2014, godz: 22:08

Do Smutny:
Wiem że na pewno bardzo przeżywasz to co się stało. Kiedy człowiek targa się na swoje życie i to mu się udaję to nigdy nie wiemy jaki był naprawdę tego powód. Kiedyś poznałam chłopaka, który był targnął się na swoje życie na szczęście pojawił się ktoś kto go uratował. Kiedy po tych wydarzeniach rozmawialiśmy on nie potrafił odpowiedzieć dlaczego to zrobił. On nawet tego nie pamiętał jak to wszystko się działo. To jest wpływ chwili, ułamek sekundy, którego nawet się potem nie pamięta.Nie obwiniaj siebie, tym nic nie zmienisz. Teraz najważniejsze co możesz zrobić to modlić się za Nią i dbać o to żeby o niej pamiętać.

(26107)
Artur / Artii, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 22.05.2014, godz: 21:27

WITAJCIE ZRODELKOWICZE :) Dawno mnie na necie nie bylo, tym samym na naszym kochanym Zrodelku. Jak tam sie miewacie? Ja zmienilem miejsce zamieszkania i miejsce pracy, wiec duze zmiany :) I tez Bogu zaufalem. Zone mam ta sama ;) Ciagle ucze sie silnej wiary w Boga i codziennego zaufania Jemu :) nawet jak cos czarno widze, hi hi ;) i dobrze mi z tym :) Bog i te wlasciwe rozwiazania napedzaja mnie pozytywnie :)

(26106)
****, lat 43data: 22.05.2014, godz: 18:57

Do smutnego,

To naprawdę bardzo smutne, co napisałeś. Szkoda dziewczyny, bo czy samobójstwo jest wyjściem z trudnej, beznadziejnej sytuacji....??? Kilka lat temu pewna moja znajoma popełniła samobójstwo, zostawiając trójkę dzieci i nie najlepszego męża. Do dzisiaj nie potrafię spokojnie o tym myśleć, bo widzę jak potoczyły się losy jej dzieci. Gdyby żyła, może potoczyłyby się inaczej, lepiej....Życie nie jest łatwe, zwłaszcza wtedy gdy nie można znaleźć odpowiedzi na zadawane sobie pytania. Ona już jest po drugiej stronie lustra, może się tam już odnalazła?

(26105)
malgorzatadata: 22.05.2014, godz: 15:31

Do ona.

Witaj.

Tak zycie wszystko zweryfikuje, tylko ze po ewentualnym postanowieniu bycia razem, ta weryfikacja może być bardzo trudna. Z problemem alkoholowym nie ma zartow, bo ten, który ma z tym problem, zupełnie tego nie widzi.
Jeżeli Twój znajomy jest uczciwy, to powinien uczciwie Cie potraktować.

Gosia


(26104)
malgorzatadata: 22.05.2014, godz: 15:25

Do smutnego.

Nie obwiniaj siebie, spotkales dziewczyne obarczona problemami, probowales pomoc, nie można kochac na sile, bo to jest dopiero oszustwo i brniecie w nieprawdę. Szkoda, ze nie udało się jej pomoc, wychodzenie z problemów, to czasami dlugi proces. A masz taka 100% pewność, ze faktycznie odebrala sobie zycie, czy tylko tak slyszales, to warto ustalić, bo czasami ludzie bawia się naszym kosztem.

Pozdrawiam,Gosia

(26103)
Monika, lat 40data: 22.05.2014, godz: 14:34

smutny pamiętam jak kiedyś z moim kolegą pojechałam nad staw. Było ciemno, gwiazdy na niebie i my. W pewnym momencie dotknęłam na jego ręce blizny. Spytałam co się stało ? powiedział, że cioł sie przez dziewczynę. Powiedziałam, że jest głupi. Żadna dziewczyna nie jest warta by odbierać sobie życia.

Ta dziewczyna była chora psychicznie. Trzeźwo patrzyłeś i byłeś uczciwy. Chciałeś czegoś więcej od zycia. A jej brakło pokory i wiary w Boga. Normalni ludzie zawsze potrzebują Siły Wyższej, bo widzą, że ich problemy może rozwiązać tylko Pan Bóg. Szkoda, że nie poszła pod Krzyż Pana Jezusa.

Smutny nie jesteś niczemu winny. To Ona podjęła taką decyzję. Zamów za nią Mszę św i żyj dalej................życzę Ci super kobiety.......

(26102)
onadata: 21.05.2014, godz: 22:26

dziękuję bardzo wszystkim którzy podzielili się swoim spojrzeniem na mój problem, są to dla mnie bardzo cenne, mądre i dojrzałe wypowiedzi tym bardziej je cenię, że on nie został skreślony i ja że się z nim spotykam. On się nie leczył, sam z siebie przestał pić po tym jak pokłócił się z dziewczyną. Dostrzega problem i woli nie ryzykować i dlatego nie pije, mówi że przeszłości nie zmieni, wyciągnął wnioski ze swojej przeszłości i w przyszłości nie chce do tego wracać...
Wiem że to może głupie ale chciałam zobaczyć go po alkoholu - jak się zachowuje - ale powiedział że nie zrobi tego bo to by było wbrew niemu. Twierdzi że nie jest agresywny, że mogą to potwierdzić jego koledzy. Twierdzi że pił jak był sam- mówi że samotność dla faceta to najgorsza choroba...
Macie rację życie wszystko zweryfikuje...

Jeszcze raz dziękuję

(26101)
smutnydata: 21.05.2014, godz: 20:29

Witam wszystkich,

Dominike poznalem przez internet. Byla to zagubiona osoba. Bardzo zamknieta w sobie. Pracowala wMcDonaldzie. Nie miala przyjaciol, osoba totalnie samotna. Zakochala sie we mnie, jednak ja nie potrafilem odwzajemnic jej uczuc. Spotykalismy sie ale ja jej mowilem ze z tego nic nie bedzie. Znalazlem jej psychoterapeutke, dlugo ja namaialem na terapie. Zaczela chodzic. Tygodniami obsypywala mnie smsami i telefonami. W pewnym momencie juz nie wytzrymywalem, nawet wulgaryzmami staralem sie ja odsunac o siebie. Napisalem ze jesli nie przestanie zadzwonie na polcje. Ostatni ms jest z 30 kwietnia. Dzisiaj dowiedzialem ze 2 maja popelnila samobojstwo...
Ludzie!!! Nie moge sie pozbierac. Biedna osoba ktora caly czas miala pod gorke, zadnych perspektyw na zycie odebrala sobie zycie. Jak to pisze lzy mi splywaja.... Nie potrafie pogodzic sie z tym.

Jedynie o co prosze to o modlitwe za jej dusze. Raczej was o to blagam!. Pomodlcie sie za nia!!!


(26100)
Danekdata: 21.05.2014, godz: 20:06

Modlilem sie w ostatnich dniach Koronka o pokój w moim domu i stał się cud,coś co wydawało się mało realne.Obraz Jezusa Miłosiernego...pamiętajmy jaką ma siłę

(26099)
kamil, lat 28, e-mail: kamil15k@wp.pldata: 21.05.2014, godz: 19:43

Cześć, szukam dobrej dziewczyny, z którą można się zaprzyjaźnić i pokochać. Szukam z woj. pomorskiego

(26098)
lukasz, lat 22data: 21.05.2014, godz: 13:59

Nienawidzę ludzi, poza nielicznymi jesteście okropni..

Nie chcę nikomu robić krzywdy, więc pomódlcie się za to żebym mógł umrzeć.

(26097)
Marcodata: 20.05.2014, godz: 17:08


Bardzo dziękuję za życzenia, pamięć... - J. :)

(26096)
J.data: 18.05.2014, godz: 22:59

do Ani!
Módl sie za swoich rodziców,sa rekolekcje dla osób , które przeżyły strate najbliższych

(26095)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 18.05.2014, godz: 17:27

Szanowni Państwo

Bardzo proszę o modlitwę w intencji mojej mamy Teresy

O uwolnienie z toksycznego związku, o szczęście życiowe oraz o szczęście w miłości.

Za modlitwę bardzo serdecznie dziękuję.

Pozdrawiam
Łukasz

(26094)
malgorzata, lat 54, e-mail: malgorzata.dan@gmail.comdata: 18.05.2014, godz: 12:09

Do Ona.

Serdecznie witaj.

To o czym piszesz jest bardzo ważne, alkoholik nie jest człowiekiem przegranym pod warunkiem, ze podjal leczenie, jest w AA i przeszedł terapie 12 krokow, można znaleźć o tym wiadomość na stronach internetu, gdzie taka terapia jest organizowana. Ale najważniejsze jest to czy uświadamia sobie swój problem, obiecywanie tu nic nie da, to chwilowe deklaracje.

Trzeba uderzyć w zrodlo problemu i podjąć leczenie.

Poki co starałabym się na Twoim miejscu pomoc chłopakowi, ale nie wiazac się i nie skladac zadnych deklaracji. Zycie z alkoholikiem to wegetacja, nic nie da się zbudować na stale, bo nalog zniewala człowieka tak bardzo, ze nic innego ważne nie jest.

Pozdrawiam, Gosia

(26093)
jacek42data: 17.05.2014, godz: 21:51

Dekalog

Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: „Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

1/Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
2/Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 3/Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
4/Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.
Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.
5/Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
6/Nie będziesz zabijał.
7/Nie będziesz cudzołożył.
8/Nie będziesz kradł.
9/Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
10/Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego”.
Ks. Wyjścia 20.1-17

(26092)
*data: 17.05.2014, godz: 18:15

Marco, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin..

(26091)
Beatadata: 17.05.2014, godz: 10:38

módlmy sie za powodzian...
poszkodowanych, by mogli wrocic do normalnego zycia.. odzyskać spoko i pomoc finansową. Żywioły to straszna tragedia, i trauma..

(26090)
jacek42data: 17.05.2014, godz: 09:16

Jak żyć

Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego dla mnie świat jest ukrzyżowany, a ja dla świata.
List św. Pawła do Galacjan 6:14

Biblia nie przedstawia krzyża jako symbolu klęski czy zbrodni, lecz jako symbol Bożego zwycięstwa nad grzechem, demonami i światem. Odnosi się ów znak także do pojednania, jakie dzięki ofierze Chrystusa nastąpiło między Bogiem a ludźmi, a także między samymi ludźmi. Apostoł Paweł uznał krzyż za obraz ogromnej zmiany, dzięki której został przeniesiony ze świata grzechu do Bożej łaski. Dla uczniów Chrystusa krzyż jest słowem-kluczem, streszczającym prawdę o odkupieniu; jest także najważniejszym symbolem chrześcijańskim.

(26089)
Juliadata: 15.05.2014, godz: 15:08

Telewizja to najmniej efektywny mechanizm uczenia się.

(26088)
Juliadata: 15.05.2014, godz: 15:07

"Małżeństwo, które zaczęło nudzić się wieczorami, zdecydowało się przez pewien czas wyłączać telewizor i czytać głośno przez godzinę wybraną książkę. " Alan Loy McGinnis "Potęga optymizmu"

(26087)
jacek42data: 15.05.2014, godz: 07:36

Modlitwa

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, da wam.
Ewangelia św. Jana 16:23

Modlitwa w imieniu Jezusa Chrystusa nie polega jedynie na wypowiadaniu określonej formuły. Człowiek, który zwraca się do Boga Ojca w imieniu Zbawiciela, naprawdę wierzy w biblijnego Jezusa i Jego dzieło, którego dokonał przez swój krzyż i zmartwychwstanie. Jeżeli np. ktoś nie uznaje Boskości Chrystusa lub nie uważa Jezusa za jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi, to nie modli się w imieniu Pana.

(26086)
Czlowiek, e-mail: rodzina777@tlen.pldata: 14.05.2014, godz: 12:05

Witam
Jeśli są osoby z Warszawy lub z bliskich okolic chcące zaangażować się w projekt religijno(rel. Katolicka)-społeczny(wiara i rozum) to zapraszam w postaci stowarzyszenia o roboczej nazwie ,,Stowarzyszenie Rodzina,, uczestnictwo na zasadzie wolontariatu...w pierwszej kolejności potrzebny będzie prawnik najlepiej student lub studentka prawa która orientuje się już w tej ,,stajni Augiasza przepisów,, które są sprzeczne i nawzajem się wykluczają bo kiedy prawo nie jest tożsame ze sprawiedliwością.....raczej wywołuje jeszcze większy zamęt i do niczego nie prowadzi raczej w przepaść..........także potrzebny będzie psycholog student studentka biologi o kierunku genetyka........na pewno też przydałaby się kobieta do ,,ogarnięcia,, uporządkowania tekstów związanych z celami stowarzyszenia może być osoba konsekrowana która ukierunkowana jest na Boga (religia katolicka)....wymagania co do osób na pewno najchętniej osoby młode pełnoletnie plus z nonkonformistycznym widzeniem świata wymagana znajomość Dekalogu ze zrozumieniem uczestnicy to na pewno rdzenny Polak Katolik lub ludzie dobrej woli czyli człowiek który ma program od Boga w postaci sumienia nie zawirusowany.......dziękuje za uczestnictwo tzw ,,innowierców,, chodzi tu tez o tzw inne wyznania chrześcijańskie....proszę sobie najpierw przemyśleć czy mam czas a potem napisać......Bóg rożne zadania nam zleca........i się nie rozdwoimy..słoma szybko się zapala i szybko gaśnie.....raczej potrzebni ludzie którzy nieustannie żarzą się jak węgiel drzewny..........a z chwila śmierci zostanie z nich popiół zanim pójdą do............zapraszam....

(26085)
nowydata: 13.05.2014, godz: 20:07

do ona

Jeśli wolno jedno zdanie w temacie: najlepiej zgodzić się z tym, że będzie to, co pokaże życie - może za dużo myślisz o przeszłości chłopaka z którym jesteś. Jeśli go kochasz, to najlepiej nie indaguj go ciągle o przeszłość, tylko skup się na budowaniu szczęścia. Waszego szczęścia! Jeśli je zbudujecie, to także nie masz pewności, że będzie ono trwało wiecznie... To są dynamiczne procesy, zależne od bardzo wielu czynników. Na jedne masz wpływ, na inne w ogóle... Oczywiście, że możesz czuć niepokój, ale wzajemne wymaganie od siebie wzajemnych przyrzeczeń mija się z celem. Nie mówiąc o tym, że wygląda to mało poważnie. Najlepiej niczego sobie nie przyrzekać. To doprowadzi tylko, to skrywania wzajemnej niechęci, co w przyszłości może doprowadzić do rozpadu związku. Także małżeńskiego. Masz już przedsmak powyższego w jego kontrze, z której wynika niepewność do Twojej osoby i niechęć do przyrzeczeń jako pewników. Nie znamy przyszłości - możemy ją tyko próbować przewidywać. Po co indagować kogoś, np. na imieninach, kiedy wszyscy wznoszą toast: przecież przyrzekałeś!... Jeżeli nie ma nadużywania alkoholu, jest wzajemny szacunek i wspólne poważne plany, to nie ma takiej potrzeby. Problem zniknie sam. Pozdrawiam.

(26084)
Beatadata: 13.05.2014, godz: 16:24

do ona.
Trudno ocenić cżłowieka, nawet po deklaracjach. na ile ten jego problem był ucieczka od problemów, a choroba alkoholową, skłonnościa genetyczną. Widzisz nie raz ktos nigdy nie pił a rozpil sie w małzeństwie pod wpływem..pracy...kolegów.. czy problemów finansowych.. To jest ryzyko... człowiek nigdy nie zna siebie do końca, pomimo najlepszych chęci, jak bedzie za 10 lat gdy stanie w obliczu powaznych problemów..
Zalezy od jego psychiki, woli walki, wsparcia rodziny...
Może to był jakis epizod.. zeby zabić nudę, czy ukryc niedowartościowanie.. może wpływ kogoś?
Oczywiście każdy ma prawo popełniac błedy i z nich wychodzić. Módl sie do sw Józefa, albo niech Pan Bóg to albo rozwali albo pokonacie przeszkody...niepewności i będziecie razem.

(26083)
onadata: 12.05.2014, godz: 20:44

mam pytanie czy jest tu może ktoś to miał problem podobny do mojego tzn. od 7 m-cy spotykam się z chłopakiem ja mam 33 a on 30 lat, biję się z myślami co mam zrobić i już brakuje mi siły - on ponad 2 lata temu przez rok czasu pił codziennie alkohol, głównie piwo po pracy a na weekendach wypijał go więcej - ale dostrzegł problem i teraz nie pije poza łykiem wina czy lampki szampana. Teraz już ponad 2 lata nie pije. On mnie zapewnia że do tego nie wróci ale na 100 % nie może mi tego obiecać bo nie wie jak potoczy się życie, twierdzi że on też nie może być pewien czy np go nie zdradzę. Nie wiem co mam robić, nie potrafię o niczym innym myśleć, nie chcę chłopaka "zwodzić" a z drugiej strony stracić. Poza tą jego przeszłością jest ok. Czy warto takiej osobie dać szansę, chłopak ten ma pragnienia, marzenia o szczęśliwej rodzinie - ale czy to nie są puste słowa - jak to bywa u alkoholików....

(26082)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej