Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Agnieszka, lat 29, e-mail: agniesia1985@gmail.comdata: 12.05.2014, godz: 09:45

witam wszystkich. Bardzo często wchodze na stronę Adonai i pomyslałam ze zostawię po sobię tutaj slad. Szukam drugiej połówki i może tutaj ją znadę... jak chcesz tompisz..... Pozdrawiam

(26080)
alana181@wp.pl, lat 43, e-mail: alana181@wp.pldata: 11.05.2014, godz: 09:32

Witam Wszystkich serdecznie i pozdrawiam.
Zwracam się z nietypowa prośbą może ktoś ma jakies zbędne opatrunki jałowe bandaże plastry itp.
Mam chora Mamę od 9 lat leżąca ma małopłytkowość więc cały czas na rękach i nogach robia się krwawe wyborczyny jest nam ciężko przy mamy dochodach ja nie pracuję gdyż mama wymaga stałej opieki .Mój numer kontaktowy 669 650 011.
Pozdrawiam .Z Bogiem

(26079)
Spokojnydata: 10.05.2014, godz: 20:05

Czy znajdzie się osoba która mogłaby odmówić Nowennę Pompejańską w pewnej intencji...byłby bardzo wdzięczny...

(26078)
jacek42data: 10.05.2014, godz: 15:22

Jak żyć

Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie.
Ewangelia św. Jana 14:15

Prawdziwy uczeń Chrystusa nie przyjmuje Go tylko jako Zbawiciela, ale także jako Pana całego swego życia. Człowiek Boży naprawdę oddał swe życie Chrystusowi, dlatego nie 'żyje już dla siebie, lecz dla Tego, który za niego umarł i zmartwychwstał'. Przykazania Chrystusowe ma wypisane na swoim sercu i według nich żyje. Nie wypowiada jedynie sentymentalnych, emocjonalnych twierdzeń, że kocha Jezusa, lecz dowodzi tej miłości swym konsekwentnym posłuszeństwem wobec Pana i Jego przykazań.

(26077)
jacek42data: 09.05.2014, godz: 08:10

Apostoł Paweł napisał: Ci, którzy żyją sprawami ciała, myślą tylko o tym, co cielesne, ci zaś, którzy żyją sprawami Ducha, o tym, co duchowe. Kto myśli tylko o ciele, idzie ku śmierci, kto myśli o sprawach Ducha, znajduje życie i pokój.

do Rzymian 8,5-6

(26076)
jacek42data: 08.05.2014, godz: 22:43

Poddanie się Bogu

To wszystko moja ręka uczyniła tak, że to wszystko powstało - mówi Pan. Lecz Ja patrzę na tego, który jest pokorny i przygnębiony na duchu i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa.
Księga Izajasza 66:2

Potężny Stwórca całego wszechświata łaskawym okiem patrzy na człowieka, który z drżeniem odnosi się do Jego Słowa. Takim człowiekiem był król Jozjasz, który po usłyszeniu Księgi Prawa bardzo się przejął jego treścią, ukorzył się przed Jahwe i zapłakał przed Nim. Nie poprzestał jednak na tym, lecz przeprowadził w kraju radykalne reformy religijne, niszcząc wszelkie obiekty kultu bałwochwalczego, wykorzeniając okultyzm oraz wznawiając obchody Święta Paschy. Każdy z nas powinien zadać sobie następujące pytania: "Czy Słowo Boże przemawia w żywy sposób do mojego serca i umysłu, wstrząsając moim sumieniem? Czy jestem gotów (gotowa) zreformować swoje życie według nauki Bożej?".

(26075)
Ania, lat 28, e-mail: cichy.aniol@gmail.comdata: 08.05.2014, godz: 00:52

Witajcie,
zwracam się do Was z prośbą. O modlitwę w intencji znalezienia pracy. Jest mi naprawdę ciężko, ledwo wiąże koniec z końcem. Z powodu trudności finansowych musiałam przerwać studia na 6 semestrze. Moje cv nie imponuje. Jestem introwertyczką, kontakty z obcymi ludźmi są dla mnie przykrym obowiązkiem. Moim marzeniem jest pisać teksty na zlecenie, w zaciszu własnego domu. Do tej pory moje starania spełzły na niczym.
Proszę o wsparcie duchowe.

Z Panem Bogiem.

(26074)
Joanna, lat 41, e-mail: lilia.nowak@onet.eudata: 07.05.2014, godz: 09:34

Pozdrawiam

zachęcam do kontaktowania się.

(26073)
jacek42data: 07.05.2014, godz: 09:00

Nienawidźcie zła, a miłujcie dobro i zapewnijcie prawu miejsce w bramie!
Księga Amosa 5:15

Kochaniu dobra musi towarzyszyć nienawiść do zła, na co wskazuje pewien biblijny przykład. Zbawiciel powiedział Kościołowi w Efezie, że nienawidzi uczynków sekty Nikolaitów. Było to ugrupowanie, które prawdopodobnie głosiło, że skoro żyjemy pod łaską Bożą, to możemy uprawiać nierząd i bałwochwalstwo. Najwyraźniej ludzie ci uznali, że jeśli oddajemy się grzechowi, to pozwalamy Bogu, by okazał nam jeszcze większą łaskę i przebaczenie. Apostoł Paweł wyjaśnia: "Czyż mamy trwać w grzechu, aby łaska bardziej się wzmogła? żadną miarą! Jeżeli umarliśmy dla grzechu, jakże możemy żyć w nim nadal?".

(26072)
jacek42data: 07.05.2014, godz: 08:49

..:. ratunek .:..

Jeden nauczycieli chrześcijańskich napisał: Chrystus jeden raz został ofiarowany, aby wziąć na siebie grzechy wielu; za drugim razem ukaże się tym, którzy Go oczekują, nie z powodu grzechu, ale by ich zbawić.

do Hebrajczyków 9,28

(26071)
jacek42data: 07.05.2014, godz: 08:48

..:. wyjątkowość .:..

Dariusz - król Persji - powiedział o Bogu: On jest Bogiem żywym i trwa na wieki. On ratuje i uwalnia, dokonuje znaków i cudów na niebie i na ziemi.

Daniela 6,27-28

(26070)
wykluczonadata: 06.05.2014, godz: 14:36

http://www.youtube.com/watch?v=r6sthkpGxEQ


(26069)
wykluczonadata: 06.05.2014, godz: 14:19

Bezsenność do 48h? Twój własny dotyk wydaje ci się obcy? Szpetota twarzy (zez rozbieżny, "obłędny wzrok")? Nienaturalne reakcje i ruchy ciała? Natrętna zbieżność myśli i działania z przekazem radiowo-telewizyjnym? Telepatia wśród otoczenia?

TO ŻADNE ZABURZENIA PSYCHICZNE, TO EFEKT PROMIENIOWANIA CYFROWEGO ("WYKLUCZANIA UBOGICH Z INTERNETU")

(26068)
ALKA, lat 40, e-mail: aureliakowalik1973@wp.pldata: 05.05.2014, godz: 23:25

Witajcie! Czytam często Waszą stronę,są tu ciekawi ludzie.Pozdrawiam serdecznie.Chętnie popiszę z osobami,wierzącymi.Mile widziani nauczyciele.Zapraszam do korespondencji.

(26067)
Honeczka, lat 24, e-mail: honkaczek@wp.pldata: 05.05.2014, godz: 18:31

Hej jestem Jola, mam 24 lata. Chętnie poznam szczerego, uczciwego, kochającego i wierzącego chłopaka, dla którego Bóg jest celem i sensem życia. Moim pragnieniem jest obdarzyć kogoś czystą i bezwarunkową miłością...

(26066)
jacek42data: 05.05.2014, godz: 08:52

Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.
1 List św. Jana 1:7

Chodzenie w światłości to kroczenie drogą Bożą, naśladowanie Chrystusa i przestrzeganie Jego przykazań. Chcąc wstąpić na tę drogę trzeba wejść przez jedyną bramę, którą jest Pan Jezus. Jako pojednani z Bogiem przez krew Zbawiciela, stajemy się członkami rodziny Bożej i żyjemy we wspólnocie z innymi dziećmi Bożymi. Gdy idąc drogą świętości miewamy upadki i popełniamy grzechy, możemy zaraz upaść przed tronem łaski i w imieniu Zbawiciela prosić o przebaczenie naszych win. Jeśli nie odkładamy wyznania naszych win, to doznajemy duchowego oczyszczenia i możemy dalej służyć Bogu z czystym sumieniem.

(26065)
jacek42data: 05.05.2014, godz: 08:51

Boże nasz! (?) Nie wiemy, co czynić, lecz oczy nasze na ciebie są zwrócone.
2 Księga Kronik 20:12

W naszym życiu zdarzają się sytuacje, w których nie wiemy, jaki ma być nasz kolejny krok. Król Jehoszafat wraz z ludem Bożym stanęli w obliczu wrogiego ataku sprzymierzonych armii pogańskich. Zaufali jednak Bogu, który sam rozprawił się z przeciwnikami Judejczyków. Każdy z nas musi nauczyć się w życiu sztuki polegania na Bogu, powierzania Mu naszych trosk i niepokojów. Często Pan będzie oczekiwał od nas podejmowania konkretnych działań, ale trwając w modlitwie i czytaniu Słowa Bożego pozwolimy Stwórcy kierować naszymi krokami i będziemy wiedzieli, co mamy robić.

(26064)
jacek42data: 05.05.2014, godz: 08:48

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota.
Ewangelia św. Jana 5:24

Gdy uwzględni się gramatykę grecką, to sens tej wypowiedzi jest następujący: "Kto stale słucha słowa mego i stale wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia". Czasami pojawia się błędne mniemanie, że wystarczy raz w życiu opowiedzieć się za Chrystusem, a potem - bez względu na to, czy trwamy w wierze i czy wiara ta rodzi dobry owoc - i tak będziemy zbawieni. To prawda, że nowe narodzenie dokonuje się w życiu chrześcijanina tylko raz. Jednakże Pan oczekuje od nas trwania w wierze potwierdzonej dobrymi czynami, co jest możliwe, gdy pozostajemy w bliskiej więzi z Chrystusem.

(26063)
marysia, lat 27, e-mail: marysia.oo@wp.pldata: 03.05.2014, godz: 09:26

Za 5 miesięcy wychodzę za mąż cieszyłam się bardzo ale ostatnio mam jakiej wątpliwości... Czy jestem na to gotowa.... czy to będzie dobry mąż/tata... Itp.itd...

Jestem z moim narzeczonym od prawie trzech lat... Jest mi z min dobrze daje mi poczucie bezpieczeństwa wspiera pomaga ale czy go kocham? Nie wiem. A co to jest miłość? Wychowałam się w domu gdzie nigdy nie mówiono o uczuciach nigdy nie słyszałam od nikogo słowa "kocham" zamiast tego słyszałam "nic nie umiesz robisz wszystko źle itp itd".
Przez co poczucie własnej wartości jest u mnie bardzo niskie co odbija się na moim życiu brakuje mi odwagi, ciężko mi podjąć jakiekolwiek decyzję nawet najprostrze... Zanim podejmę długo się zastanawiam, pytam innych co mam zrobić. Jestem bardzo niezdecydowana osoba.

Mówią że miłość jest wtedy kiedy szczęście drugiej osoby jest dla mnie ważniejsze. Ja dla niego chce jak najlepiej. Pomagam mu jak tylko mogę wspieram go...

Jeszcze jednak sprawa... Mój narzeczony miał wcześniej dziewczynę która znam i co wstydzę się przed nimi pokazać z nim, chciałam z nią tez porozmawiać czemu się roztali. Albo ostatnio usłyszałam że jemu trzeba mówić w pracy co ma robić i znowu dopadły mnie wątpliwości...

Wiem jestem bardzo dziwna osóba.. .

(26062)
Beatadata: 02.05.2014, godz: 16:22

Aniu przykre te doswiadczenia masz... ja bym na Twoim miejscu poszukala w necie dobrych rekolekcji.. trochę się oderwała.. cos przemyslała...zdystansowała się.. tak żebyś nie tkwiła w rozpamiętywaniu zboczenia taty, słabości mamy i nie zadręczała sie jak to na Cb wpłynęło.
Potrzebujesz uzdrowienia duszy.. wspomnień. Jest wiele mszy w Polsce z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. Sa na żywo takie msze transmitowane, np Czatachowa.pl wiele uzdrowień uwolnien sie dokonuje..radziłabym Ci pojechac osobiście na taką msze o.Daniela (blisko Czestochowy) lub przez net.. nastepna 24 maja od 15 bedzie transmisja takiej mszy video. Piękne są.. świadectwa.
Mozesz też odsluchać archiwalne spotkania.
Twoja przeszłosc aż sie prosi o to.. ale z takim spokojem... cierpliwością..podejdź. Potrzeba czasu...i zawierzenia..
Przeszłosci juz nie zmienisz.. ale mozesz odzyskać pokój, uzdrowic swoje życie. Dobra spowiedź..

dobrymi terapeutami są panstwo Gajdowie, www.gajdy.pl ,prowadzą rekolekcje dla ludzi poranionych. Są umacniające. Popytaj ich.. może coś Ci zaproponują..Mądrzy, Boży ludzie.

Masz dla kogo żyć, masz dobrego męża, synka... myśl częściej o tym że zostałaś nimi obdarowana i ciągle dziękuj za nich Bogu! .. Bóg sie o to zatroszczył byś nie była sama...

polecam rekolekcje Ciemne Noce Nikodema z 2011r., wiele tam świadectw o poranionych ludziach, dobrych wskazówek jak zaufać.. : http://www.youtube.com/watch?v=7GheFahEUKg

wiele dobrych nauk i konferencji można posluchać, poczytać na stronie profeto.pl

Rozmowa z mężem, jak Monika pisze.. tak na spokojnie.. opowiedz o swojej nerwowości,że Ci ciezko..złe wspomnienia itd.. nie obawiaj się reakcji..informuj ze ciezko Ci nad tym zapanować.. potrzebujesz zrozumienia gdy wybuchniesz i bedziesz sie wiecej starać....

Odwagi, będzie dobrze! ....jesteś jeszcze młoda...można wyjść z wielu trudnych pogmatwanych historii..
Jezus jest bliżej tych ludzi, im więcej ran doświadczyli w życiu. Jezus przyszedł aby uzdrawiać ..przemieniać, dać nowe życie...do takich ludzi jak Ty! przekonasz się...

szukaj ... z dobrym nastawieniem.. wierz, że to jest możliwe. To co dziś doświadczasz.. to też wejście na drogę uzdrowienia..sama świadomość tych doświadczeń, przyjrzenia sie im z boku i nazwania ich jest potrzebna..to pewien proces choć niełatwy.. ale nie zatrzymuj sie nad tym... szukaj... i cały czas ufaj że nie ma nic niemożliwego dla Boga, jesli będziesz prosić, kołatać!

(26061)
magdalenkadata: 01.05.2014, godz: 11:44

Do Ani...
Kochana Aniu !
Seks dał nam Bóg, byśmy przeżywali pięknie:
1/ chwile, kiedy chcemy PRZEKAZAĆ życie,
2/ chwile spędzone z kochanym Małżonkiem, tylko dla nas przeznaczone,
3/ byśmy wprowadzili się w stan, jakby przedsmaku Nieba...bo ono jest dla tych, którzy wierzą...a może i dla innych, tych niedowierzających, dobrych z natury, nie znających Dobrej Nowiny itd itp... To jest upiększenie człowiekowi codziennego trudnego życia, przez Boga...
Jeśli seks ktoś pojmuje wyłącznie jako niezbędną do życia czynność fizjologiczną, albo wykorzystanie przedmiotowe drugiego człowieka, lub też egoistyczne, czy choćby tylko egocentryczne zrobienie sobie przyjemności, prędzej czy później wpada w seksoholizm, a to już jest uzależnienie, jak od narkotyku... Może być potęgujące się poczucie jakiejś pustki, braku czegoś, co dopełniałoby osobowość człowieka, poczucie braku sensu życia, wreszcie wpadka w depresję, albo choćby niskie poczucie własnej wartości, objawiające się paradoksalnie...chwaleniem się, "jaki to ja nie jestem wspaniały"...
Aniu ! Staraj się pomyśleć, że dotyk twojego Męża, jest dotykiem osoby Ci najbliższej, życzliwej, chcącej Ci pomóc w przełamaniu narosłych fobii... Pozwól choć pogłaskać się po głowie...:)) Zacznij od małych kroków...
Niewątpliwie postępowanie Twojego Śp. Taty było bezpośredni przyczyną wszystkich następstw... ale, że w małżeństwie stan faktyczny jest zawsze wypadkową postępowania DWÓCH osób (w rodzinie - WSZYSTKICH !), więc i Śp. Mama też miała swój udział... Może była za słaba psychicznie, by móc porozmawiać szczerze z Tatą... wspólnie dojść do WSPÓLNEGO wyjścia z sytuacji... w Małżeństwie TRZEBA ROZMAWIAĆ...!!! Zawsze i o wszystkim... Trzeba być szczerym i tego wymagać od Męża... Bo inaczej nie ma NAS, jestem JA i drugie JA... A to już nie wspólnota, tym bardziej Małżeńska... To egoizm, egocentryzm, oszustwo, kłamstwo, kombinacje, jakby uniknąć ODPOWIEDZIALNOŚCI... A MAŁŻEŃSTWO, TO PRZEDE WSZYSTKIM MIŁOŚĆ ODPOWIEDZIALNA !!! no a gdzie tu miłość, jeśli jest kłamstwo i egoizm...?
Spróbuj powiedzieć sobie, że złe przeszło, teraz idziemy razem do przodu, by wszystko naprawić - to, co wszyscy przedtem zepsuli... A JEST TO MOŻLIWE, TYLKO MUSICIE RAZEM Z MĘŻEM PONOWNIE POCZUĆ PRAWDZIWĄ WASZĄ MIŁOŚĆ...!!!
Pamiętaj, że dzieci natychmiast wyczuwają wszystkie nieprawidłowości we wzajemnych relacjach Rodziców, a nie daj Bóg, jeśli kłócą się przy dziecku...!!! Ono myśli, że już się nie kochają i czuje zagrożenie dla dalszej swojej i Rodziny egzystencji...! A przecież Rodzinę zakłada się po to, by właściwie i w spokoju przygotować do życia następne pokolenie. Jak to żrobimy, takie ono będzie... Dziecko musi czuć się bezpiecznie w Rodzinie, musi czuć serdeczność, chęć pomocy w KAŻDEJ CHOĆBY NAJTRUDNIEJSZEJ dla niego sytuacji, nie daj Boże jakiego kolwiek odrzucenia...!!!
Więc niech Wam Pan Bóg błogosławi w tym Waszym naprawianiu Rodziny, a jest to konieczne i WY MUSICIE TO ZROBIĆ, PRZEZ WASZĄ MIŁOŚĆ, ZREZYGNOWANIE ZE SWOJEGO"JA" I DZIAŁANIE, JAKO "MY", WSPÓLNE I Z MIŁOŚCIĄ, która, myślę, jeszcze w Was nie zgasła... SZCZĘŚĆ WAM BOŻE...!!!

(26060)
nowydata: 30.04.2014, godz: 00:12

Do Anna, lat 26, e-mail: littlestar726@interia.pl

Współczuję. Osobiście wydaje mi się, że może lepiej o tak poważnych sprawach porozmawiać z kimś bliskim... Albo zaufać i pójść do psychologa?... Pozdrawiam.

(26059)
Monika, lat 40data: 29.04.2014, godz: 21:10

wykluczona popatrz w ten sposób: TVN i Trwam to owoc pracy ludzkiej. Jednak Ty masz jako Odbiorca wybór możesz, ale nie musisz oglądać. Nie mam telewizora, bo mnie nie stać.
Mam komputer i wybieram to co mnie odpowiada.

Bogaci i biedni zawsze będą. Patrz zawsze, żeby Twoje życie było piękne.

Pan Jezus miał inną misję Odkupiciela człowieka. Warto w tym miejscu pokazać postać świętego Jana Pawła II. Zmarli Mu rodzice, rodzeństwo, stracił przez wojnę kolegów i kolezanki. Zaufał Panu Bogu i dziełił się z całym światem swoją WIARĄ, że Jezus żyje.

Święty Jan Paweł II modłił się do Ducha Świętego, a ja staram się codziennie odmawiać litanię do Jana Pawła II. Czuję, że jest moim Patronem.


Anno porozmawiaj z mężem. Staraj się zbudować z nim jeszcze szczerą i intymną więź. Jest mężczyzną więc lepiej zna męskie myślenie. Urodziłaś synka to dar od Pana Boga za Twoje trudne życie. Masz mozliwość z mężem tak wychować dzieci, aby były zdrowe moralnie.
Skłonności biseksualne to nie wina rodziców czy środowiska to niezrozumienie i błędne zrozumienie ról męskich. Kiedyś mężczyźni walczyli, później odbudowywali Ojczyznę, a teraz muszą znaleźć prawdziwe męskie cechy. I tu kłania się Księga Rodzaju do meżczyzny rzekł Pan Bóg Czyń sobie ziemię poddaną, a kobietę dla pomocy.
Aniu czytaj Pismo Święte, a znajdziesz bogactwo.

(26058)
Juliadata: 29.04.2014, godz: 15:13

"Drogie dzieci! Otwórzcie wasze serca na łaskę, którą przeze mnie daje wam Bóg, jak kwiat, który otwiera się [dzięki] ciepłym promieniom słońca. Bądźcie modlitwą i miłością dla wszystkich tych, którzy są daleko od Boga i Jego miłości. Jestem z wami i oręduję za wszystkimi przed moim Synem Jezusem i kocham was niezmierną miłością. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie."

Pomyślałam, że warto dzisiaj wziąć sobie do serca słowa Najświętszej Maryji Panny z Medugorje:
http://www.medjugorje.org.pl/

(26057)
Anna, lat 26, e-mail: littlestar726@interia.pldata: 29.04.2014, godz: 14:38

Witam Was,
Sama nie wiem od czego zacząć i jak opisać mój "problem". Czasami wydaje mi się, że ja CAŁA nim jestem. Zacznę może od tego, że mam 2 letniego Synka i jestem w związku małżeńskim od 3 lat. Pod koniec maja 2012 roku (kiedy byłam na finiszu ciąży) zmarł mój tata. Miał tylko 48 lat. Nie mogłam uczestniczyć w Jego pogrzebie ani "pożegnać" się z nim ponieważ leżał w szpitalu zakaźnym, gdzie z przyczyn naturalnych w ciąży nie wolno wchodzić. To był dla mnie a zarazem dla mojej młodszej o 6 lat siostry ogromny cios. Tata wychowywał nas sam od 18 lat. Mama wybrała drogę z alkoholem zamiast "rodzinnej sielanki".
Odebrano jej prawa rodzicielskie. Nie kontaktowała się z nami w ogóle. To dzięki Tacie jesteśmy teraz wykształcone, zadbane i ogarnięte na tyle, aby sprostać problemom dnia codziennego.
Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że tata był biseksualny. Z początku o tym nie wiedziałam, jednak z czasem gdy do naszego mieszkania zaczęli przychodzić różni mężczyźni (nocowali u nas), a w telefonie taty zobaczyłam nagie fotografie męskie to wydało mi się to bardzo podejrzane. Niewiele jednak mogłam zrobić, milczałam bo bałam się jego reakcji i chciałam chronić młodszą niczego nieświadomą siostrę. Wszystko trwało bardzo długo. Pewnie jakieś 10-15 lat. Rodzina mamy (mama już także nie żyje) twierdzi, że Tata jeszcze na początku ich małżeństwa miał skłonności do takich "skoków w bok". Uważają, że przez to mama wpadła w alkoholizm.
Na początku roku 2012 Tata zachorował na zapalenie płuc, było konieczne leżenie w szpitalu. Tam okazało się, że jest zarażony wirusem HIV (stadium zaawansowane). To był dla nas cios. Siostra z jej narzeczonym jeżdzili do niego, był wycieńczony i coraz słabszy. Ja nie mogłam zrobić nic, jedynie z domu czekałam na jakiekolwiek wieści od nich.
To wszystko było tak trudne że aż niemożliwe do opisania. Tak jak już wspomniałam tata zmarł, 5 dni później ja urodziłam synka. Na początku było mi bardzo ciężko. Płakałam, nie chciałam go.. Byłam załamana. Mąż bardzo mnie wspierał, pomagał mi wyjść z tego doła, bo przeciez miałam dla kogo żyć... Nie wiedziałam co mam robić. Depresja sama przeszła, ale czuję, że moje życie nadal nie jest takie jakie powinno być. Jestem jakaś poddenerwowana, ciągle wkurzam się na męża o byle co. Ze wszystkiego robię problem. NIE JESTEM SOBĄ. Nie jestem tą Anią jaką byłam jeszcze 2-3 lata temu. Boje się że Ona już nie wróci...
Nasze życie erotyczne przez to w ogóle nie istnieje, nie pamiętam kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks. Jest to na pewno po troszę spowodowane niedoczynnością tarczycy na jaką choruję, ale nie wiem czy nie chodzi o jakąś blokadę wewnętrzną. Każdy dotyk mojego męża sprawia we mnie wrażenie jakiegoś "łaskotania", to mnie drażni. Nie umiem poddać się uczuciu namiętności, chwili... Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Myślałam o jakiś środkach na uspokojenie, sama już nie wiem ... Przepraszam, że to wszystko tak chaotycznie opisałam, ale nie wiem jak to przedstawić.
Proszę jedynie o pomoc;((( CHCE TYLKO Z KIMŚ POROZMAWIAĆ, NIC WIĘCEJ!

(26056)
RABANdata: 29.04.2014, godz: 13:33

Wykluczenie cyfrowe i internet dla ubogich to ściema.kwas.pl
STOP PRZEMOCY CYFROWEJ!!!
Papież Franciszek podobno zachęcał młodych do robienia rabanu na ostatnich dniach młodych... Wszyscy jesteśmy słabi, to jasne, ale gdybyśmy tak przestali się bać i pokazali, jaką siłę i moc ma prawda młodych ludzi, Święty Jan Paweł II byłby dumny.

(26055)
wykluczonadata: 29.04.2014, godz: 13:25

"Całe zło świata może być pokonane przez ogromną moc adoracji eucharystycznej" św. Jan Paweł II

Czy TVN czy TRWAM "wszystko to śmieci i gnój" (św. z Avila)
Tylko fałszywi prorocy zapewniają dziś: "TYLKO MY MÓWIMY PRAWDĘ" szukając próżnej chwały i sławy, czyniąc siebie i swoje zdanie nauką Bożą, zastępując uczynki miłosierdzia jazdą drogimi samochodami, karierami naukowymi czy polityką...
Tacy nauczyciele nie żyją ubóstwem ewangelicznym, którego wzorem jest Chrystus Król, Król Królów, Król, który nie potrzebuje żadnego ORSZAKU, bez którego obejść się dziś nie mogą fałszywi prorocy, prorocy chcący mieć nad wszystkimi WŁĄDZĘ!!!

(26054)
Zuziadata: 28.04.2014, godz: 23:43

Witajcie, upatrzyłam sobie taką pozycję pisma świętego http://brawojasiu.pl/pl/pismo-swiete-stary-i-nowy-testament-praca-zbiorowa-396235.html#op1 jednak mam pewien dylemat, czy jest to wersja pełnowartościowa? Czasem gdzieś ktoś pisze, że niektóre biblie nie posiadają Apokalipsy, Listów.. chciałabym mieć kompletną Księgę. Doradzicie, czy ta jest dobra? Polecicie jakąś?

(26053)
mala, lat 25data: 27.04.2014, godz: 19:25

dlaczego samotność musi tak strasznie boleć? dlaczego nie mogę spotkać odpowiedzialnego mężczyzny, a ci których poznaję jedynie bawią się moimi uczuciami i tym, że zbyt łatwo ufam. proszę o modlitwę za mnie.

(26052)
Annadata: 27.04.2014, godz: 18:59

Łukasz (lat 30) super, w wieku 12 lat zostałeś ojcem chrzestnym .... Już po bierzmowaniu byłeś?

(26051)
Marcindata: 27.04.2014, godz: 12:12

Cieszmy się z nowego świętego.Mimo że już 9 lat mija to jednak wciąż w pamięci pozostaje ten który był dla nas drugim ojcem,dobrym ojcem...

(26050)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 26.04.2014, godz: 15:05

Witam

W związku z tym, że mój siostrzeniec (chrześniak) Kamil 2 maja 2014 roku obchodzi swoje 18 urodziny bardzo proszę o modlitwę w jego intencji o pokój, nawrócenie o szczęście życiowe a przede wszystkim o Boże Błogosławieństwo.

Pozdrawiam
Łukasz

(26049)
jacek42data: 25.04.2014, godz: 09:25


..:. przyszłość .:..

Apostoł Paweł napisał do wierzących w Jezusa: Chrystus w was, to nadzieja przyszłej chwały.

do Kolosan 1,27

(26048)
jacek42data: 25.04.2014, godz: 08:48

Boskość Chrystusa

Jezus powiedział: byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła.
Objawienie św. Jana 1:18


Zbawiciel umarł jako Człowiek, lecz zmartwychwstał i żyje na wieki wieków. Ma także klucze śmierci i krainy umarłych, dlatego to On będzie wzbudzał z martwych zarówno sprawiedliwych, jak i niesprawiedliwych. Co więcej, to On będzie wpuszczał do nieba, lub zamykał drogę do niego. To Chrystus otwiera wejście do chwały i żaden człowiek czy demon nie zamknie tego wejścia przed wybranymi Bożymi. To Pan zamyka to wejście przed niewiernymi i obłudnikami, tak że żaden liberalny czy odstępczy Kościół nie otworzy tej bramy, choć na swych członków przyjmuje ludzi nieodrodzonych.

(26047)
jacek42data: 24.04.2014, godz: 08:07

Poznawanie Boga

W ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej.
Ewangelia św. Jana 7:37-38

Człowiek, który zaczyna pokładać wiarę w Chrystusie, doznaje zaspokojenia duchowego pragnienia. Znajduje najcenniejszy skarb, z którym nie może się równać nic, co do tej pory osiągnął. W jego wnętrzu mieszka Duch Święty, który zapewnia mu świeżość duchową. Przez takiego ucznia Chrystusa życie duchowe wypływa ku innym ludziom, tak że widzą u niego miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiarę, łagodność i opanowanie.

(26046)
jacek42data: 24.04.2014, godz: 08:05

W dobie beatyfikacyjno-kanonizacyjnych dyskusji dobrze jest nie zagubić perspektywy Pisma Świętego na tę sprawę.

"Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat".

W zamyśle Boga prawo do zaszczytnego tytułu "Błogosławionego" oraz "Świętego" jest przywilejem wszystkich, którzy w Chrystusie dali się Bogu uratować od wiecznej śmierci. (Księga Objawienia 20:6)

(26045)
Dagmaradata: 23.04.2014, godz: 21:28

Olga... wypełniłam tą ankietę ale te tabelki prawie mnie do szału doprowadziły :) trochę zagmatwane te pytania, momentami nie jasne, masło maślane, aż współczuję Ci to opracowywać ;)
Pozdrawiam, powodzenia!

(26044)
chwila data: 23.04.2014, godz: 10:25



BB

Oczywiście Kamila i jej Św.P. Tata, jego dusza mogą liczyć na modlitwę.


(26043)
Elaxx2data: 23.04.2014, godz: 09:36

witam wszystkich Żródełkowiczów..
wiecie,chciałam was spytać o zdanie.
Kiedyś jeden gość w radiu mówił,ze jeśli jest się w związku małżeńskim,to aby umawiać się z kimś na mieście,trzeba miec na uwadze,ze żona/mąż zostaje w domu i...relacje będą się rozluźniać,ze trzeba dbać o te relacje.
A ja się pytam to jaka jest moja rola i moje miejsce w społeczenswie, w społeczności katolickiej, skoro jestem singielką? nie mam juz prawa wchodzić w relacje z innymi niż single?w takim razie, jak to się ma do otwartośći na ludzi..? Śmiesznym mi się wydaje,ze mam się powstrzymywać od spotykania się z zamęzna kolezanka, bo ona ma męża i odbieram jej cenne chwile przebywania z mężem..
Co o tym sądzicie..?

(26042)
Olga, lat 23data: 22.04.2014, godz: 18:00

Gorąco proszę Was o pomoc, bo moje możliwości są już na wyczerpaniu, a potrzebuję danych od jeszcze wielu ludzi ŻYJĄCYCH W ZWIĄZKU MAŁŻEŃSKIM I PRACUJĄCYCH, by ukończyć badanie do pracy magisterskiej. Jeśli sami nie kwalifikujecie się do grupy, prześlijcie link choćby do jednej osoby, która zgodzi się pomóc. Moja wdzięczność będzie dozgonna, a wykształcenie wyższe:)

http://www.ankietka.pl/ankieta/135088/zestaw-skal-psychologicznych.html

(26041)
Aśka do Ania lat 30, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 22.04.2014, godz: 16:54

Napisz mi swój mail, to wyślę Ci namiary na taką szczególną grupę modlitewną, czy jakoś tak.
Słyszałaś pewnie o modlitwie wstawienniczej.
Są odprawiane Msze Św. w intencjach ect.
Ponad 20 lat temu, za granicami Polski to ludzie na kolana klękali przed Nim mówiąc, że ten człowiek (założyciel grupy) jest od Boga, Allacha ... zależy gdzie przebywał
Nie musisz nigdzie jezdzić, ani nikogo wozić, a modli się bardzo skutecznie.
-pozdrawiam

(26040)
Aśka do M., lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 22.04.2014, godz: 16:38

Różaniec jest modlitwą kontemplacyjną.
I prawidłowo to tylko w ten sposób można Go odmawiać.
Jeden paciorek więcej czy mniej nie zrobi różnicy, Różaniec nie polega na liczeniu 'Zdrowasiek' .
Różaniec to całe życie Jezusa w którym towarzyszyła Mu Jego Święta Matka.

dlatego nie lubię Różańca w kościele, bo mam wrażenie, że tam ludzie modlą się 'na akord ' ;)

(26039)
BBdata: 22.04.2014, godz: 14:29

wczoraj w święto zmarł ukochany Tatuś Kamilii,- Tadeusz 57 lat, która tu zaglądała i prosiła o modlitwę. Walczyła o zycie Taty do końca, odmawiała tysiące modlitw. Wola Boża była inna. Kamila ma trudną sytuację życiową obecnie, proszę o modlitwę by znalazła prace, przyjaciół. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.

(26038)
chwila data: 22.04.2014, godz: 12:51

gość

Moniki nie zaskoczyła sytuacja tylko nie chciała tracić pieniędzy na nocleg. Osoba dorosła jak się gdzieś wybiera to sprawdza dojazd, kalkuluje ile coś zajmie czasu i sprawdza dojazd powrotny, więc z góry coś się przeważnie planuje.

Z moich rozmów z duchownymi wnioski są takie, że nieodwodzenie kogoś od takiego postępowania byłoby grzechem zaniechania a ty robisz wręcz przeciwnie jeszcze namawiasz na doświadczenia a brnij w ciemny las, łaź po nocy w obcym miejscu, bo na pewno jacyś ludzie nie śpią, takie doświadczenia jest potrzebne. Możemy zdać się na opiekę Anioła Stróża jak nam coś zagraża, ale dla mnie ta sytuacja była trochę nie fair play. Coś jakby... to ja sobie teraz pójdę w ciemną ulicę i będę chodzić złymi ścieżkami a ty mnie chroń, bo jesteś moim Aniołem Stróżem, chyba nie tędy droga.

I oczywiście mimo tego jak pisałam, że zawsze i wszędzie coś się może stać to niestety siedzenie czy spanie na ławce w nocy w obcym miejscu to jest prowokowanie losu, ale oczywiście wolna wola...Jednak Pan Bóg dając nam wolną wolę dał nam również rozsądek, powstają przepisy, nakazy, zakazy, po to by ludzie czuli się bezpieczniej. A jak pisałam jest grzech zaniechania i Księża bardzo na to kładą nacisk, więc ja będę podtrzymywać swoje zdanie

(26037)
jacek42data: 22.04.2014, godz: 09:24

Bez wiary nie można być miłym Bogu i ktokolwiek zbliża się do Boga, musi wierzyć, że On jest i daje nagrodę tym, którzy Go szukają.

do Hebrajczyków 11,6 Przeczytaj Całość


To z Wiary wypływają nasze uczynki i z wiary one są miłe Bogu.Bo Wiara jest martwa bez uczynków jak i uczynki czynione bez Wiary w Boga są martwe.

(26036)
jacek42data: 22.04.2014, godz: 09:07

Boskość Chrystusa

Jezus Chrystus, który zstąpił, to ten sam, co i wstąpił wysoko ponad wszystkie niebiosa, aby napełnić wszystko.
List św. Pawła do Efezjan 4:10 Przeczytaj Całość


Fragment ten dowodzi, że Chrystus najpierw zstąpił z nieba, a dopiero później do niego powrócił. Jest to jeden z wielu dowodów na to, że nasz Pan istniał przed swoim pojawieniem się na ziemi. Na krótko przed pojmaniem Go, Mistrz rzekł do swoich uczniów: "Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat. Znowu opuszczam świat i idę do Ojca". Po swoim zmartwychwstaniu Pan wstąpił do nieba i został wywyższony ponad wszystkie niebiosa, zasiadając po prawicy swego Ojca. Stamtąd napełnia swój Kościół wszelkimi niezbędnymi darami i różnie przejawiającą się łaską ku wspólnemu pożytkowi.

(26035)
Monika, lat 40data: 21.04.2014, godz: 22:22

Aniu, lat 30 zatroszcz się o siebie. Spędzaj dużo czasu przed Najświętszym Sakramentem i nawet nie musisz nic mówić wystarczy, że jesteś przed Panem Jezusem. Przede wszystkim jak mi powiedziała Pani Psycholog na psychodramie, kiedy obudziła się we mnie mała dziewczynka "możesz uciec w chorobę psychiczną, a Twoi rodzice i tak się nie zmienią".

Czy Ty wiesz, że kiedyś tak byłam zamknięta w sobie, że boję się większej ilości ludzi. Widzę jeszcze wiele u siebie wad i zranień, ale zyję każdym dniem i uczę się byc cierpliwa, bo nie da sie z dnia na dzień wszystkiego zmienić.

Modlę się do błogosławionego Jana Pawła II o cud.

Aniu nie waż sie nigdy mysleć o Panu Bogu przez pryzmat swoich problemów. Pan Bóg nie chce zła. Zło weszło na świat przez zawiść diabła. Pierwszym egoistą i narcyzem jest diabeł. On nie znosi człowieka i zrobi wszystko aby Go niszczyć. Pan Bóg ze wszystkiego może stworzyć dobro bo jest MIŁOŚCIĄ.

(26034)
N., lat 24data: 21.04.2014, godz: 21:59

http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/

Dla tych, którzy jeszcze nie słyszeli / nie odpowiedzieli na wezwanie do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę.WYSTARCZY JEDNA DZIESIĄTKA RÓŻAŃCA DZIENNIE!
Przyłączyło się już 115 480 osób, czy jesteś już wśród nich...? Ja od dzisiaj tak. Nie zastanawiaj się, nie licytuj się z Panem Bogiem tłumacząc się, że nie masz czasu. Wiesz, że to nieprawda- ile minut a nawet czasami godzin dziennie tracimy na niepotrzebne rzeczy...Nie bój się, że nie wytrwasz w postanowieniu- Bóg dopomoże swą łaską. Nie bój się, że zapomnisz- najwyżej nadrobisz;)
Razem możemy wyprosić za pośrednictwem Maryi morze łask dla Polski, która współcześnie bardziej niż kiedykolwiek tej modlitwy potrzebuje. Zresztą o tym chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Nie patrzmy biernie na szerzące się zło i chaos wartości, nie użalajmy się jak to w Polsce jest źle: że coraz częściej w ojczystym kraju prześladuje się nas - katolików; że nie ma pracy; że są kolejki do lekarzy; że nie ma warunków do tego, by zakładać rodziny. To i tak nic nie zmieni... Zacznijmy "walczyć" z różańcem w ręku!
MARYJO, KRÓLOWO POLSKI- MÓDL SIĘ ZA NAMI!

(26033)
M.data: 20.04.2014, godz: 10:51

Błogosławionych Świąt!

(26032)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej