Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Annadata: 27.04.2014, godz: 18:59

Łukasz (lat 30) super, w wieku 12 lat zostałeś ojcem chrzestnym .... Już po bierzmowaniu byłeś?

(26050)
Marcindata: 27.04.2014, godz: 12:12

Cieszmy się z nowego świętego.Mimo że już 9 lat mija to jednak wciąż w pamięci pozostaje ten który był dla nas drugim ojcem,dobrym ojcem...

(26049)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 26.04.2014, godz: 15:05

Witam

W związku z tym, że mój siostrzeniec (chrześniak) Kamil 2 maja 2014 roku obchodzi swoje 18 urodziny bardzo proszę o modlitwę w jego intencji o pokój, nawrócenie o szczęście życiowe a przede wszystkim o Boże Błogosławieństwo.

Pozdrawiam
Łukasz

(26048)
jacek42data: 25.04.2014, godz: 09:25


..:. przyszłość .:..

Apostoł Paweł napisał do wierzących w Jezusa: Chrystus w was, to nadzieja przyszłej chwały.

do Kolosan 1,27

(26047)
jacek42data: 25.04.2014, godz: 08:48

Boskość Chrystusa

Jezus powiedział: byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła.
Objawienie św. Jana 1:18


Zbawiciel umarł jako Człowiek, lecz zmartwychwstał i żyje na wieki wieków. Ma także klucze śmierci i krainy umarłych, dlatego to On będzie wzbudzał z martwych zarówno sprawiedliwych, jak i niesprawiedliwych. Co więcej, to On będzie wpuszczał do nieba, lub zamykał drogę do niego. To Chrystus otwiera wejście do chwały i żaden człowiek czy demon nie zamknie tego wejścia przed wybranymi Bożymi. To Pan zamyka to wejście przed niewiernymi i obłudnikami, tak że żaden liberalny czy odstępczy Kościół nie otworzy tej bramy, choć na swych członków przyjmuje ludzi nieodrodzonych.

(26046)
jacek42data: 24.04.2014, godz: 08:07

Poznawanie Boga

W ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej.
Ewangelia św. Jana 7:37-38

Człowiek, który zaczyna pokładać wiarę w Chrystusie, doznaje zaspokojenia duchowego pragnienia. Znajduje najcenniejszy skarb, z którym nie może się równać nic, co do tej pory osiągnął. W jego wnętrzu mieszka Duch Święty, który zapewnia mu świeżość duchową. Przez takiego ucznia Chrystusa życie duchowe wypływa ku innym ludziom, tak że widzą u niego miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiarę, łagodność i opanowanie.

(26045)
jacek42data: 24.04.2014, godz: 08:05

W dobie beatyfikacyjno-kanonizacyjnych dyskusji dobrze jest nie zagubić perspektywy Pisma Świętego na tę sprawę.

"Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat".

W zamyśle Boga prawo do zaszczytnego tytułu "Błogosławionego" oraz "Świętego" jest przywilejem wszystkich, którzy w Chrystusie dali się Bogu uratować od wiecznej śmierci. (Księga Objawienia 20:6)

(26044)
Dagmaradata: 23.04.2014, godz: 21:28

Olga... wypełniłam tą ankietę ale te tabelki prawie mnie do szału doprowadziły :) trochę zagmatwane te pytania, momentami nie jasne, masło maślane, aż współczuję Ci to opracowywać ;)
Pozdrawiam, powodzenia!

(26043)
chwila data: 23.04.2014, godz: 10:25



BB

Oczywiście Kamila i jej Św.P. Tata, jego dusza mogą liczyć na modlitwę.


(26042)
Elaxx2data: 23.04.2014, godz: 09:36

witam wszystkich Żródełkowiczów..
wiecie,chciałam was spytać o zdanie.
Kiedyś jeden gość w radiu mówił,ze jeśli jest się w związku małżeńskim,to aby umawiać się z kimś na mieście,trzeba miec na uwadze,ze żona/mąż zostaje w domu i...relacje będą się rozluźniać,ze trzeba dbać o te relacje.
A ja się pytam to jaka jest moja rola i moje miejsce w społeczenswie, w społeczności katolickiej, skoro jestem singielką? nie mam juz prawa wchodzić w relacje z innymi niż single?w takim razie, jak to się ma do otwartośći na ludzi..? Śmiesznym mi się wydaje,ze mam się powstrzymywać od spotykania się z zamęzna kolezanka, bo ona ma męża i odbieram jej cenne chwile przebywania z mężem..
Co o tym sądzicie..?

(26041)
Olga, lat 23data: 22.04.2014, godz: 18:00

Gorąco proszę Was o pomoc, bo moje możliwości są już na wyczerpaniu, a potrzebuję danych od jeszcze wielu ludzi ŻYJĄCYCH W ZWIĄZKU MAŁŻEŃSKIM I PRACUJĄCYCH, by ukończyć badanie do pracy magisterskiej. Jeśli sami nie kwalifikujecie się do grupy, prześlijcie link choćby do jednej osoby, która zgodzi się pomóc. Moja wdzięczność będzie dozgonna, a wykształcenie wyższe:)

http://www.ankietka.pl/ankieta/135088/zestaw-skal-psychologicznych.html

(26040)
Aśka do Ania lat 30, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 22.04.2014, godz: 16:54

Napisz mi swój mail, to wyślę Ci namiary na taką szczególną grupę modlitewną, czy jakoś tak.
Słyszałaś pewnie o modlitwie wstawienniczej.
Są odprawiane Msze Św. w intencjach ect.
Ponad 20 lat temu, za granicami Polski to ludzie na kolana klękali przed Nim mówiąc, że ten człowiek (założyciel grupy) jest od Boga, Allacha ... zależy gdzie przebywał
Nie musisz nigdzie jezdzić, ani nikogo wozić, a modli się bardzo skutecznie.
-pozdrawiam

(26039)
Aśka do M., lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 22.04.2014, godz: 16:38

Różaniec jest modlitwą kontemplacyjną.
I prawidłowo to tylko w ten sposób można Go odmawiać.
Jeden paciorek więcej czy mniej nie zrobi różnicy, Różaniec nie polega na liczeniu 'Zdrowasiek' .
Różaniec to całe życie Jezusa w którym towarzyszyła Mu Jego Święta Matka.

dlatego nie lubię Różańca w kościele, bo mam wrażenie, że tam ludzie modlą się 'na akord ' ;)

(26038)
BBdata: 22.04.2014, godz: 14:29

wczoraj w święto zmarł ukochany Tatuś Kamilii,- Tadeusz 57 lat, która tu zaglądała i prosiła o modlitwę. Walczyła o zycie Taty do końca, odmawiała tysiące modlitw. Wola Boża była inna. Kamila ma trudną sytuację życiową obecnie, proszę o modlitwę by znalazła prace, przyjaciół. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.

(26037)
chwila data: 22.04.2014, godz: 12:51

gość

Moniki nie zaskoczyła sytuacja tylko nie chciała tracić pieniędzy na nocleg. Osoba dorosła jak się gdzieś wybiera to sprawdza dojazd, kalkuluje ile coś zajmie czasu i sprawdza dojazd powrotny, więc z góry coś się przeważnie planuje.

Z moich rozmów z duchownymi wnioski są takie, że nieodwodzenie kogoś od takiego postępowania byłoby grzechem zaniechania a ty robisz wręcz przeciwnie jeszcze namawiasz na doświadczenia a brnij w ciemny las, łaź po nocy w obcym miejscu, bo na pewno jacyś ludzie nie śpią, takie doświadczenia jest potrzebne. Możemy zdać się na opiekę Anioła Stróża jak nam coś zagraża, ale dla mnie ta sytuacja była trochę nie fair play. Coś jakby... to ja sobie teraz pójdę w ciemną ulicę i będę chodzić złymi ścieżkami a ty mnie chroń, bo jesteś moim Aniołem Stróżem, chyba nie tędy droga.

I oczywiście mimo tego jak pisałam, że zawsze i wszędzie coś się może stać to niestety siedzenie czy spanie na ławce w nocy w obcym miejscu to jest prowokowanie losu, ale oczywiście wolna wola...Jednak Pan Bóg dając nam wolną wolę dał nam również rozsądek, powstają przepisy, nakazy, zakazy, po to by ludzie czuli się bezpieczniej. A jak pisałam jest grzech zaniechania i Księża bardzo na to kładą nacisk, więc ja będę podtrzymywać swoje zdanie

(26036)
jacek42data: 22.04.2014, godz: 09:24

Bez wiary nie można być miłym Bogu i ktokolwiek zbliża się do Boga, musi wierzyć, że On jest i daje nagrodę tym, którzy Go szukają.

do Hebrajczyków 11,6 Przeczytaj Całość


To z Wiary wypływają nasze uczynki i z wiary one są miłe Bogu.Bo Wiara jest martwa bez uczynków jak i uczynki czynione bez Wiary w Boga są martwe.

(26035)
jacek42data: 22.04.2014, godz: 09:07

Boskość Chrystusa

Jezus Chrystus, który zstąpił, to ten sam, co i wstąpił wysoko ponad wszystkie niebiosa, aby napełnić wszystko.
List św. Pawła do Efezjan 4:10 Przeczytaj Całość


Fragment ten dowodzi, że Chrystus najpierw zstąpił z nieba, a dopiero później do niego powrócił. Jest to jeden z wielu dowodów na to, że nasz Pan istniał przed swoim pojawieniem się na ziemi. Na krótko przed pojmaniem Go, Mistrz rzekł do swoich uczniów: "Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat. Znowu opuszczam świat i idę do Ojca". Po swoim zmartwychwstaniu Pan wstąpił do nieba i został wywyższony ponad wszystkie niebiosa, zasiadając po prawicy swego Ojca. Stamtąd napełnia swój Kościół wszelkimi niezbędnymi darami i różnie przejawiającą się łaską ku wspólnemu pożytkowi.

(26034)
Monika, lat 40data: 21.04.2014, godz: 22:22

Aniu, lat 30 zatroszcz się o siebie. Spędzaj dużo czasu przed Najświętszym Sakramentem i nawet nie musisz nic mówić wystarczy, że jesteś przed Panem Jezusem. Przede wszystkim jak mi powiedziała Pani Psycholog na psychodramie, kiedy obudziła się we mnie mała dziewczynka "możesz uciec w chorobę psychiczną, a Twoi rodzice i tak się nie zmienią".

Czy Ty wiesz, że kiedyś tak byłam zamknięta w sobie, że boję się większej ilości ludzi. Widzę jeszcze wiele u siebie wad i zranień, ale zyję każdym dniem i uczę się byc cierpliwa, bo nie da sie z dnia na dzień wszystkiego zmienić.

Modlę się do błogosławionego Jana Pawła II o cud.

Aniu nie waż sie nigdy mysleć o Panu Bogu przez pryzmat swoich problemów. Pan Bóg nie chce zła. Zło weszło na świat przez zawiść diabła. Pierwszym egoistą i narcyzem jest diabeł. On nie znosi człowieka i zrobi wszystko aby Go niszczyć. Pan Bóg ze wszystkiego może stworzyć dobro bo jest MIŁOŚCIĄ.

(26033)
N., lat 24data: 21.04.2014, godz: 21:59

http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/

Dla tych, którzy jeszcze nie słyszeli / nie odpowiedzieli na wezwanie do Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę.WYSTARCZY JEDNA DZIESIĄTKA RÓŻAŃCA DZIENNIE!
Przyłączyło się już 115 480 osób, czy jesteś już wśród nich...? Ja od dzisiaj tak. Nie zastanawiaj się, nie licytuj się z Panem Bogiem tłumacząc się, że nie masz czasu. Wiesz, że to nieprawda- ile minut a nawet czasami godzin dziennie tracimy na niepotrzebne rzeczy...Nie bój się, że nie wytrwasz w postanowieniu- Bóg dopomoże swą łaską. Nie bój się, że zapomnisz- najwyżej nadrobisz;)
Razem możemy wyprosić za pośrednictwem Maryi morze łask dla Polski, która współcześnie bardziej niż kiedykolwiek tej modlitwy potrzebuje. Zresztą o tym chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Nie patrzmy biernie na szerzące się zło i chaos wartości, nie użalajmy się jak to w Polsce jest źle: że coraz częściej w ojczystym kraju prześladuje się nas - katolików; że nie ma pracy; że są kolejki do lekarzy; że nie ma warunków do tego, by zakładać rodziny. To i tak nic nie zmieni... Zacznijmy "walczyć" z różańcem w ręku!
MARYJO, KRÓLOWO POLSKI- MÓDL SIĘ ZA NAMI!

(26032)
M.data: 20.04.2014, godz: 10:51

Błogosławionych Świąt!

(26031)
jacek42data: 19.04.2014, godz: 10:59

..:. ratunek .:..

Apostoł Paweł napisał:

Chrystus Jezus przyszedł na świat ocalić grzeszników.

1 do Tymoteusza 1,15

(26030)
Kwiat, lat 30, e-mail: elaa@onet.eudata: 18.04.2014, godz: 20:13

Zycze wszystkim wesołych i pogodnych świąt Wielkanocnych.

(26029)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 18.04.2014, godz: 16:09

Niech was Pan błogosławi i strzeże.
Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad wami,
niech was obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku wam oblicze swoje
i niech was obdarzy pokojem
Zdrowych, spokojnych świąt Wielkanocnych,
pełnych nadziei oraz miłości,
Życzy Łukasz

(26028)
Artiidata: 18.04.2014, godz: 01:49

Wesolego Alleluja wam wszystkim :)

(26027)
jacek42data: 17.04.2014, godz: 09:06

Do sprzedawców gołębi Jezus rzekł: Zabierzcie to stąd, z domu Ojca mego nie czyńcie targowiska.
Ew. Jana 2:1-25 Całość

Zbawiciel nie pozwolił, by z domu Jego Ojca uczyniono targowisko. Pan Jezus, okazując święte oburzenie, radykalnie sprzeciwił się robieniu interesów w miejscu, które było przeznaczone wyłącznie do wielbienia Boga. Co jest dzisiaj odpowiednikiem postawy tamtych handlarzy? Do takich handlarzy w domu Bożym można zaliczyć wszystkich tych, którzy pełnią posługi religijne jedynie dla własnego zysku. Nie lepsi są ci, którzy w swojej wspólnocie poszukują klientów dla jakiejś firmy marketingowej. Takimi kupcami w miejscu świętym są także wszelkiego rodzaju szarlatani, którzy fałszywie ogłaszają ludziom uzdrowienie w Imieniu Jezusa, pobierają za to pieniądze, a te osoby dalej chorują, a nawet umierają.

(26026)
jacek42data: 17.04.2014, godz: 09:02

18/Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu.

1 List Piotra 3:1-22Całość

(26025)
jacek42data: 17.04.2014, godz: 08:55

(23) A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał. (24) A kto przestrzega przykazań jego, mieszka w Bogu, a Bóg w nim, i po tym Duchu, którego nam dał, poznajemy, że w nas mieszka.

1 List Jana 3:1-24 Całość

(26024)
jacek42data: 17.04.2014, godz: 08:31


(9) A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, (10) przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi. (11) Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, (12) i odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom; (13) i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen.

Ew. Mateusza 6:1-34 Całość

(26023)
gośćdata: 15.04.2014, godz: 17:27

Moniko.....zgadzam sie z tym że prowokacja losu nie wskazana, ale Ty nie robiłas cos dla prowokacji .. było to normalne przypadkowe zdarzene.. gdy nagle cos Cie zaskoczy i nie planujesz z góry wydarzeń..czasem takie doświadczenie jest potrzebne..by wejść w "ciemny las" pokonać lęk, zobaczyć siebie w innej sytuacji i umieć zachować zimną krew. W duzym miescie to normalne ze wiele ludzi nie śpi do pózna, na ulicach ich pełno, życie nocne kwitnie..ludzie są pewniejsi bezpieczenstwa,jest wiecej patroli, co w małym życie juz nie takie, zamiera i kazdy boi sie wyjść z domu i tu już ryzyko jest większe.. bo byłoby nawet świadka zdarzenia. Jednak kto sie w opiekę odda Pan Bóg czuwa...Anioł Stróz..
a ryzyko jakże wplecione w nasze zycie... ile razy człowiek był narażony na niebezpieczenstwo nieumyślnie, był zdany tylko na siebie..i nawet nie wie ile razy został przed czymś uratowany...Gdyby tak nie było, statystyki byłyby dużo tragiczniejsze.. Rózne trudne sytuacje nas hartują i pokazują jak człowiek jest mały wobec niektorych wydarzeń, mimo to udaje się przeżyć.

(26022)
chwila data: 15.04.2014, godz: 13:40


"Małgorzata Braunek o swoim wegetarianizmie:

Ludzie... mówili: „Świata i tak nie uratujesz, jak nie będziesz jadła mięsa”.
Jest taka ładna opowieść o jezuicie Anthonym De Mello. Szedł brzegiem morza i rozmawiał z przyjacielem na tematy filozoficzne. Na piasku leżało mnóstwo meduz. De Mello co kilka kroków schylał się po jedną z nich i wrzucał ją do wody. Przyjaciel wreszcie nie wytrzymał: „Po co to robisz? Tych meduz jest tysiące. Przecież ich nie uratujesz. Czy to w ogóle ma sens?”. Na co filozof odpowiedział: „Zapytaj o to te meduzy, które przed chwilą wrzuciłem do wody”.

Nie chcę przez to powiedzieć, że ja w ten sposób ratuję zwierzęta, ale... coś w tym jest. Nawet jeśli moje indywidualne starania są tylko kroplą w morzu"

(26021)
Aniadata: 15.04.2014, godz: 12:54

Prosze Was pomódlcie sie w mojej intencji. Tak bardzo się boję..

(26020)
ania, lat 30data: 15.04.2014, godz: 10:59

Chciałam sie pożalić, że mimo wielkich prób , starań - ciężko mi odnaleźć w Bogu sprzymierzeńca.
Moja sytuacja rodzina od zawsze jest bardzo trudna. Ojciec alkoholik,mama chora psychicznie i brat - dorosły już też alkoholik.Zyją pod jednym dachem i walczą ze sobą , wpędzając mame w jeszcze gorszy stan. Nie umiem sobie poradzić z tą sytuacją, proszę Boga w modlitwach o pomoc, o nawrócenie się alkoholików, o zdrrowie dla mamy. Jak gdzieś się cos porawia, to sypie sie cos innego i tak w koło. Zmeczona jestem proszeniem o pomocm, łapie sie na tym ze już nie wiem o co prosić, za duzo tego... Wierze w Jezusa ,, w Jego miłosierdzie ale może nie słyszy wszystkich ludzi ?

(26019)
M. do Aśka lat.40data: 15.04.2014, godz: 08:48

Po prostu bardziej mi odpowiada modlitwa kontemplacyjna niż wielomówstwo

(26018)
Aśka do M., lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 14.04.2014, godz: 17:53

Spoko, ale wcześniej tak pisałeś, że myślałam, że masz chęci ale nie jestes do końca przekonany. Chciałam raczej zachęcić Cię. Ja wiele akurat przy Różańcu dostalam i dostaję.
Chciwą mam duszę więc nie przestaję.
Każdy modli się jak chce. Też innych modlitw nie odrzucam, ale w kościele Różańca nie lubię, bo często jest mówiony na wyścigi.
Mnie akurat Różaniec dał to co być może inni mieli zawsze. Dzięki innym modlitwom ect...
Może nawet ludzie nie zdają sobie sprawy, że ktoś może wierzyć w Boga a nic nie rozumieć - tak jak bylo u mnie. Mnie akurat przy Różańcu prostuja się scieżki.
Ale też jak wcześniej pisałam Ci o nowennie o Uhonorowanie Jezusa Królem Wszystkich Narodów ( powtarzam bo pomyliłam się tam - napisałam ukoronowanie)
zdarzają się rzeczy niesamowite. Kiedyś ksiadz 'schukał mnie ' gdy spytałam o tą nowennę, ale nie widząc w tym nic złego 'zrobiłam' Ją, I nie żałuję - czytaj : jestem szczęśliwa, bo stały się rzeczy niesamowite. Zaznaczę, że nie miałam innej intencji niż aby Uhonorować Jezusa, a i tak odpłacil mi szczodrze, jak tylko Król Najpotężniejszy może. Następnym razem tak samo.

A czemu Wy tylko 1 dziesiątek ? wracając do tematu
Jeszcze się z tym nie spotkałam. Zacznij następny to i inni za Tobą pójdą...

(26017)
Aśka do Gość, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 14.04.2014, godz: 16:28

Podobnie myślę, lecz tak bez ładu piszę...
Różaniec zaczęłam mówić, bo taki był właściwie 'rozkaz' księdza w tv. Wierzę w objawienia i stwierdziłam,że On to mówi do takich jak ja, przecież nie do tych co się modlą. A że zawsze chętnie korzystam z doświadczeń innych to i tym razem skorzystalam. Bez przekonania, ale jeśli ten pokój - bo tak mi wyszlo z Jego gadki miał zależeć od Różańców, to nie darowałabym sobie nawet za 100 ;) lat gdyby zabrakło mojego 'klepania'.
Potem zobaczyłam, ze dostaję - dosłownie - zapłatę,że ta modl. jest szczególnie wys. oprocentowana. Bo parę lat to tylko o pokój mówiłam Różaniec - boję się wojen
do tego stopnia, ze po dziś dzień nie obejrzalam żadnego filmu wojennego.
Potem przeczytałam o N Pompejskiej - po latach.
Z resztą, ja wierzę,że i jakąkolwiek krótką modlitwą mcżna wymodlić wszystko.
To,że akurat pompejska trwa 54 dni, to do czegoś jest nam potrzebne.
Myślę, że 'Opatrzność Boża' to zawsze jakaś 1 szansa, trzeba ja tylko wykorzystać, a o resztę to trzeba zawsze pomodlić się. Że ten wymóg to skutek wolnej woli człowieka. Mniej więcej : rób co chcesz, ale jeśli chcesz czegoś ode Mnie (Boga) to mnie poproś.
I myślę, że Marija nie "zbiera" naszych Zdrowaś... aż ich nazbiera odpowiednią ilość, tylko trzeba ich czasami tyle aby dostać te rzeczy (niekoniecznie materialne) które są nam niezbędne a o których potrzebie nie mamy pojęcia. Przeciez oprocz tej glównej intencji daje więcej i każdy to zauważa.
Przy moim pierwszym Różańcu chciałam ominać część bolesną (oprócz modlitwy w Ogrójcu). Bo wtedy to myślałam,że cale to przypominanie Maryi męki Jej Syna to po prostu... To samo myślałam o Drodze Krzyżowej, choć Wielkanoc lubilam.
Ale zanim doszłam do części Bolesnej (ciągle mój pierwszy Różaniec) to już nie miałam żadnych wątpliwości po co ta część Bolesna ect...
Masz rację, ulitował się wtedy nademna dobry Bóg, wprawdzie tak bez żadnego 'znieczulenia' wszystko na raz, ale w ładzie tak 'jasno' ...nigdy nie zapomnę.
A co do tych łask w N. pompejskiej to też myślę, że jest jakaś chierarchia rzeczy ważnych i ważniejszych, bo jeśli nie dostanę od razu to wiem,że dostalam coś o czym nie wiedziałam, że mam pomodlić sie. I inni też tak robią - zaczynają następną.
Wiem też, że DOBRA modlitwa do Boga ma efekt natychmiastowy.
Ale tak chcialabym żeby i inni przekonali się do Różańca, zwłaszcza młodzież, żeby nikt nie żałowal tak jak ja,że tak pózno... (Bo po 30-ce zaczęlam życie z Różańcem).
Piszesz 'łatwiej odmawiać cały' - bo praktyka czyni mistrza ? Myśę,że nie w tym przypadku. Ludzie często nie zaczynają bo juz na początku boją się, że nie skończą lub padną na nos. Człowiek nie jest idealny. A już na pewno nikt nie jest w siłach swoich ludzkich aby Bogu prawdziwie Cześć oddać, tak jak Mu sie należy.
Modlitwa nie od praktyki lecz od chęci człowieka zależy. Chyba nie powiesz mi, że ludzkie myśli maja swoją siłę i hasają gdzie chcą. Myśl idzie tam gdzie chce wlaściciel głowy, nie tylko w modlitwie, w każdym momencie życia.
Tylko dziecko potrafi skupić się w 100 procentach na tym co robi, inaczej niczego by sie nie nauczyło.
Ja też muszę się starać, ale jeśli wiem,że mogę dziś nie zdążyć, to zakładam mp3 z Różańcem
i idę gdzie muszę np. do pracy udając że słucham muzy (aby nikt mi nie przeszkadzał). Nie widzę w tym nic złego, oczywiście mówię w myśli i też staram się bo jednak wygodniej w domu.Ale jeśli choruję, to zaczynam z rana i najwyżej 10-mi. Z resztą są nawet aplikacje na tel. z Różańcem - córka mojej koleżanki z tel. mówiła w pracy, bo bawic się tel. to normalne dzisiaj, a przecież nie w każdym miejscu wyciągniesz paciorki.
Do Różańca trzeba pozwolić sobie samemu dojrzeć.

(26016)
chwila data: 14.04.2014, godz: 11:45

gość

A do Watykanu już posłałeś/aś? Zwróciłeś się do Papieża po co o tym mówi/pisze...i zadawałeś te swoje głupie pytania

Ciebie chyba prawda w oczy kole skoro ta i taka prawda ci przeszkadza, a może masz coś wspólnego? Zło boi się jasności, nie znosi prawdy...i mówiąc o tym prawda wychodzi na światło a dzięki temu ktoś może się otrząsnąć, może mieć szansę, żeby coś zmienić lub kogoś można potraktować prawnie

tym bardziej taka osoba jak ty wydajesz się zakłamana, widzisz że komuś odpowiadam, bo poprzez wpisanie nicku czy imienia zwracamy się bezpośrednio do danej osoby a ty odwracasz sytuację, po co to, dla dobra? na pewno nie

(26015)
chwila data: 14.04.2014, godz: 11:20

Moniczka l.40

No właśnie dla własnego dobra nie rób tego po raz drugi, bo to jednak nie jest zbyt rozsądne, może to dobrze wierzyć, że wszyscy ludzie są dobrzy, jednak życie pokazuje inaczej i nie warto ryzykować własnego zdrowia i życia.
Znana w całym kraju i nie tylko sprawa Iwony Wieczorek, szła dziewczyna sama, ale jak to w miejscowości turystycznej nie była sama, byli gdzieś w pobliżu inni ludzie, był monitoring a jednak ślad po niej zaginął. Jak pisałam zawsze i wszędzie coś może nam się stać, ale np. pora nocna czy wczesny ranek potęgują ryzyko

(26014)
gośćdata: 14.04.2014, godz: 11:09

Monika........,nie chce sie wierzyć ze uczyłas sie słabo czegoś co było Twoją pasją.. Zdecydowanie jest to taka polityka aby przedsiębiorczy ludzie sie nie wybili, nie weszli na rynek.. abyśmy pracowali na rzecz panów..Szkoda że trzeba studiować dla pasji..a nie dla społecznego rozwoju, by ludzie byli spełnieni i wpływali na gospodarkę. Niesprawiedliwość społeczna jest poważnym grzechem, wiele ludzi nie ma perspektyw, szerzy się matactwo, kombinatorstwo, pijaństwo.. degradacja, samobójstwa.. Ile zdolnych ludzi się marnuje. Kiedyś zdolni ludzie do czegos dochodzili, zakładali małe biznesy i wyrabiali..

(26013)
chwila data: 14.04.2014, godz: 11:02


gość

jak nie zauważyłeś/aś to nie jest do ciebie i nie do ogółu, odpowiedziałam komuś...jak nie jest coś do ciebie a na górze jest zamieszczone do kogo, to proszę nie czytaj i nie rób afery, bo przez takich jak ty tylko zamęt na świecie

(26012)
Kdata: 13.04.2014, godz: 22:43

Odmawiam Nowennę Pompejańską od grudnia 2013r nieprzerwanie do dziś. Mój tatuś umiera na raka z przerzutami do kości, odmawiam wciąż, błagam o ten cud, może w tę noc będzie mu dane wyzdrowieć... co dzień mam tę nadzieję...

(26011)
M. do Aśka 40 latdata: 13.04.2014, godz: 19:15

Odmawiam indywidualnie 1 dziesiątek różańca na tydzień i w kościele z wiernymi i wewnętrznie czuję że to na tyle,nie ma we mnie pragnienia częstszej modlitwy różańcowej

(26010)
Dawid, e-mail: dawid.adam.daniel@gmail.comdata: 13.04.2014, godz: 18:51

Bóg i wiara w Niego jest czymś niezwykłym, niesamowitym. Dzieki Niemu życie ma sens, dzieki Niemu człowiek moze swoje życie na nowo odnaleźć, na nowo zdobyć. Posłuchaj, jezeli upadasz, jeżeli popełniasz grzech, który Cię szczególnie trapi, rani, którego nie możesz się pozbyć to powiem Ci coś, bo sam to przeżyłem. NIE PODDAWAJ SIĘ!!! Jeżeli upadłeś to wstań, otrzep kolana i idź dalej, mimo tego, że szatan kusi. Szukałem długo pomocy, szukałem i nigdzie nie mogłem znaleźć odpowiedzi, podpowiedzi jak czynić, dlatego postanowiłem napisać tutaj o moim doświadczeniu. Nieraz prosiłem tutaj o modlitwę i wiesz, czuję ją strasznie i dziękuję tym wszystkim, którzy sie za mnie i moją dziewczynę modlili. Pamiętajcie, Wiara czyni cuda, Bóg czyni cuda i nigdy się od Ciebie nie odwróci, a zobaczysz, ze pomoże, Jeżeli pragniesz porozmawiać to chętnie podziele się swoim doświadczeniem i postaram się pomóc, napisz na maila powyżej:)

(26009)
Monika, lat 40data: 13.04.2014, godz: 09:14

Chwilo ten czas w wielkim mieście to nic. Mieszkałam we Wrocławiu i akurat był remont drogi i do pracy wstawałam 2.30, aby na 6 być w pracy. Jak mówił mój szef "Jak mi zależy na pracy to są autobusy nocne." Przez pół roku tak żyłam.
Tak naprawdę ludzie są dobrzy. Raz czekałam na autobus a kilku chłopców wracających z imprezy zagadali mnie i miło pogadalismy. Dziwili się, że tak wcześnie i do pracy.
A obecnie po obserwacji poranków wiem, że życie nie jest rutynowe. Nie ma dwóch takich samych poranków. Nawet wschody Słońca są różne.

Teraz wiem jakim skarbem i szkołą życia było wychowanie mojej Mamy. W wieku 15 lat zaczęłam sama jeździć pociągiem do babci. Mama zawsze mi tłumaczyła, że mam siadać koło starszych pań. Widok za oknem był tak wspaniały, że patrzyłam zachwycona przez okno. Tato nauczył mnie jak wygląda życie jak alkohol zastępuje Pana Boga.

Moja mama wie o moim pobycie w dużym mieście. Wie że jestem rozsądną kobietą i córką i jest ze mnie dumna. Tylko mój brat i bratowa martwili się. Rano o 6 wysłałam SMS, że wszystko w porządku. Po załatwieniu sprawy poszłam zwiedzać miasto i niedługo tam wróce, ale już z noclegiem. Nigdy nie powtarza się dwa razy tej samej sytuacji. Nie wolno kusić losu.

(26008)
Monika, lat 40data: 13.04.2014, godz: 08:43

taka jedna, lat 27 częściowo rozumiem umowy zlecenie. Bardzo trudno zbudować zgrany zespół w firmie. Często Pracownicy widzą, że są mądrzejsi od Szefa, ale to On założył firmę. Często jest tak, że są korporacje, które kontrolują rynek i nie pozwalają na wejście na rynek Przedsiębiorczym Osobom. Sama marzę o własnej firmie marketingowej, ale nie mam szans. Jak mówił mój Promotor nikt nie uwierzy w moje badania. Studiowałam marketing z pasją. Nie opuściłam żadnego wykładu przez trzy lata. Uczyłam się, chociaż wyniki miałam słabe. Wiem jedno, że jestem uczciwą kobietą, a to w firmie duży atut. Resztę można dogadać.

(26007)
gośćdata: 12.04.2014, godz: 22:34

Aśka 40, .... ... niektorzy sie modla bardzo dlugo i nie moga wyprosić..dłużej czekaja na łaski..każdy inaczej otrzymuje. Niektorym potrzeba wiele cierpliwosci zeby sie nie zniechęcić. Moze Tobie Pan Bóg dał szybciej byś sie nie zniechęciła? dla niektorych 10-tek jest wyzwaniem, co dla innych nie stanowi trudności. To musi byc stopniowo, jak ktos zaczynał różaniec w wieku 20 lat to normalne ze w wieku 40 będzie mu łatwiej odmawiać cały.. Różne drogi prowadzą do celu głębokiej modlitwy. A różaniec to taka modlitwa medytacyjna która dojrzewa z czasem, często zaczyna się od klepania..

(26006)
daria, lat 20, e-mail: dariakowalik.93@wp.pldata: 12.04.2014, godz: 16:10

Czy życie w związku będąc katolikiem wyklucza partnerstwo między kobietą a mężczyzną?

(26005)
Aśka, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 12.04.2014, godz: 15:33

Do M.
to nie skupiaj się, samo Ci się skupi, potem z czasem
Zobaczysz, ze i Ty otworzysz ten SKARBIEC ŁASK, (nawet gdybyś miał jak małe dziecko co rósz siadać i podpierać się ect. - diabeł też nie śpi i czasami przeszkadza)
Moich znajomych - nawet ateistów nauczyłam, że na imprezy - te w ostatniej chwili to trzeba mnie zapraszac przynajmniej z rana. I nawet mój tel. milczy kiedy ma milczeć.
Lecz prawie zawsze pod koniec pompejskiej coś mi się przydarza, tak aby nie skończyć, ale zawsze i to przeskoczę.
Tą nowenną to ludzie rzeczy niemożliwe wypraszają. Dostałam tyla maili, (nie wiem czemu moją poczte tu wyrzuciło ( nie przeszkadza mi to ) ).
Ja też pierwsze Różańce mówiłam ok 3-4 godzin - wszystkie tajemnice razem. A nie należę do ludzi którzy wysiedzą w miejscu 2 godziny. Nawet jedną dobrą prace rzuciłam, bo musiałam siedzieć przy stole 2x po 4 godziny na dzień. Ale jakoś cudownie trwam w tej modl. Z resztą jest wiele innych, na Różańcu nie kończę, ale nigdy nie omykam. Nie mam innej 'zamiast' , wszystkie mam obok lub razem. Zobacz nowennę o Ukoronowanie Jezusa Królem wszystkich narodów. Bardzo ją lubię i 33 modlitw, fajnie jest je obie razem "zrobić". Ale obie sa z Rózancem.
Czekam na Twój wpis, ze zaczęłaś (zacząleś) i trwasz. Albo pomódl się za Duszki w czyśćcu, to i One pomodlą się za Ciebie i wytrwasz. Ja mój różaniec nosiłam w plecakach i potem w torebkach 20 lat,aż w końcu doczekał się i korzystam z niego. A tak to było, że ksiądz w tv. mówił o 3 Tajemnicy Fatimskiej. I mówił aby modlić się na Różańcu. Tak mnie przestraszył tym co tam nagadał, że ze 2 tyg. chodziłam jak ogłupiała, aż w końcu stwierdziłam, że pomodlę się do 'TEJ MARYI'. Wcześniej to tylko przez Swiętych prosiłam o łaski. Wyżej nie patrzyłam, wydawało mi się że nie jestem godna (i wszyscy inni ludzie) aby do Boga czy Maryi po coś zgłaszać się. Do Nich to tylko chwalebnie i z przeproszeniem.
Ale byłam głupia.
Ale teraz nie mam oporów i jestem szczęśliwa, że pozwalają nam modlić się do Nich.
I Ty nie odkładaj na jutro, bo z jutra będzie pojutrze ect.. A tak w ogóle to lepiej chyba co dzień dziesiatek niż nic. W końcu Różaniec składa się z dziesiątków. Więc i po 10 kach można modlić się i kiedyś go skończysz. To też będzie Różaniec. W modlitwie chyba nie chodzi o ilość, ani nawet o jakość. Żadna matka ziemska nie odepchnie dziecka, nawet gdyby jąkało się i myliło mówiąc, że ja kocha, nawet gdyby ta laurka była wysmarowana i pomięta... A Maryja jest Swiętą Matką więc lepszą od najlepszych naszych mam. A jeśli znowu 'nie dasz rady' to pisz, za Ciebie te 10 - ki powiem! Bo po ludzku złoszczę się jeśli ludzie wiedzą, że samo dobro a właściwie-odrzucają je. Moi znajomi pytają mnie od lat co ja robię, że zawsze na 4 łapy spadam. zawsze mówię, ze Różaniec przedewszystkim. Ostatnio 1 mnie posłuchała, była w wielkich problemach, oczywiście rozwiązala je. Ale żałuje,że tak pózno. Rozpisałam się...


(26004)
Aśka, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 12.04.2014, godz: 14:16

też tłumaczę Ci się, bo znasz moje myśli. A nie chcę Cię (Maryjo) obrażać moimi wątpliwościami".
Moze dodałam coś jeszcze. Zaczęłam Rózaniec. I skończyłam :). Ale Maryja nie była mi dłużna, to znaczy nie zostawiła mnie bez odpowiedzi. Za to moje mamranie na początku dostałam gradobicie ŁASK. Tak jak gdyby mi ktoś głowę otworzył i wrzucilł 1000 myśli z odpowiedziami na wszystkie moje wątpliwości, 100 obrazów przed oczami... I tak jest do dzisiaj. Niezależnie od intencji w czasie modl. na Różańcu prostuja mi się myśli. I potem zauważyłam bardzo wiele dobrych zmian w moim życiu.
A potem tu na Adonai doczytałam te dodatkowe łaski za Różaniec. Maryja dotrzymuje słowa z procentem. Dlatego tak zachęcam do Różańca, tyle mamy do odebrania z Nieba już tu na ziemi. Bóg tak chętnie daje. Żal mi ludzi którzy nie znają tej modlitwy.
Dawno temu koleżanka spytala mnie czy idę na Różaniec,bo był maj a my stałyśmy przed kościołem.popatrzyłam na nią ze zdziwieniem. A Ona na mnie jakoś tak smutno, dzisiaj rozumiem to spojrzenie...

(26003)
Aśka, lat 40, e-mail: nera.amara@hotmail.itdata: 12.04.2014, godz: 13:54

Do Gość
Dziękuję ;) Ale o jakiej wytrwalości mówisz, przecież czlowiek modli sie dla siebie. Bóg będzie Bogiem i bez naszej modlitwy.A Niebo tak chojnie obdarowuje, wystarczy chcieć brać te wszystkie dary i łaski. Przy moim pierwszym rózancu wydarzyło mi się tyle róznych rzeczy i w życiu i w duszy, że już nie przestałam. Potem trafiłam na pompejską i czsami modlę się w ten sposób, ale niezależnie czy to nowenna czy nie, mam zwyczaj codziennie calutki Różaniec powiedzieć. Bo co to takiego aby codziennie 200 x pozdrowić Maryję i poprosić o wstawiennictwo przy okazji. Jeśli Ona wybrała tę modlitwę to ja "przystałam na to".Pierwszy mój Różaniec (nie myślalam,że go skończę) tak zaczęłam "... nie rozumiem tej modlitwy i pewnie pomodlę się zle,ale tylko taki opis znalazłam,Jeśli tak Ci (Maryjo) zależy to Masz ja i ode mnie, i tak jak umiem,bo ten ksiądz w tv. to mówił do takich jak ja którzy jeszcze tego Różańca nie mówią, ja nic nie mam przeciwko Pozdrowieniu Anielskiemu, ale żeby tak w kółko jedno i to samo.Z resztą Ty (Maryjo) wiesz co mam w duszy i myślach, więc dlatego nie będę sie tłumaczyć, ale

(26002)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej