Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

K.E, lat 33, e-mail: toja333@interia.eudata: 02.04.2014, godz: 14:15

Macie racje odnośnie szukania pracy. Wiem ,że trzeba się poddawać. Zawsze każdy może się pomodlić jeden za drugiego, kto wie co się może wydarzyć, przecież modlitwa to siła....

(25980)
ewelina, lat 22, e-mail: ewelinkapatrycja@gmail.comdata: 01.04.2014, godz: 20:49

chciałabym móc z kimś dzielić swoje smutki i radości, jestem wesołą i towarzyską osobą, choć czasami zamykam się w sobie

(25979)
jacek42data: 30.03.2014, godz: 17:46

Pan spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga.
Księga Psalmów 14:2

Dawid wyraził ważną prawdę: Bóg wypatruje tych, którzy Go szukają. Niejeden wierzący człowiek z biegiem lat przekonuje się, że Stwórca czuwał nad nim nawet wtedy, gdy nie był nawrócony i tak kierował okolicznościami, by doprowadzić taką osobę do Chrystusa. Pan czyni to m.in. w ten sposób, że posługuje się aniołami, którzy są "duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie". Chrystus posyła także ewangelistów, by szerzyli dobrą nowinę o zbawieniu. Niejednokrotnie "zwykły" chrześcijanin, nawet prosty człowiek kieruje ku Zbawcy innych ludzi.

(25978)
jacek42data: 30.03.2014, godz: 17:42

Odrzuciwszy więc wszelką złość i wszelką zdradę, i obłudę, i zazdrość, i wszelką obmowę jako nowonarodzone niemowlęta, zapragnijcie nie sfałszowanego duchowego mleka, abyście przez nie wzrastali ku zbawieniu.
1 List św. Piotra 2:1-2
Chcąc dobrze odbierać Słowo Boże, trzeba odrzucić to, co mogłoby nam utrudniać przyswajanie sobie jego nauk. Należy także gorąco zapragnąć niesfałszowanego, zdrowego pokarmu, jakim jest Pismo Święte. Jakub ujął to tak: "Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze. Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie"

(25977)
Monika, lat 40data: 29.03.2014, godz: 15:02

Do wszystkich bezrobotnych. Nie martwcie się. Właśnie okazało się, że mój czas bezrobocia 4 letni właśnie przynosi owoce. I własnie moja mama, była najlepszym Pracodawcą. Siedząc w domu pomagałam w opiece nad bratem niepełnosprawnym, i nauczyłam się wielu innych rzeczy. Z pierwszej pracy mogłam kupić obligacje państwowe i po roku przelać na konto mamy. Szukajcie nisz rynkowych. I Młodym polecam naukę ZAWODU. Nie bójcie się iść do zawodówek i poszukajcie klubów biznesowych. Uwierzcie także, że Ekonomistom też jest trudno i trzeba wziąć inicjatywę w swoje ręce. Moja babcia powtarzała "pokorne ciele dwie matki ssie."

(25976)
Karolina, lat 21, e-mail: karolinad53@wp.pldata: 29.03.2014, godz: 12:15

Dziękuję Adonai! Dzięki wam poznałam mojego chłopaka, jesteśmy razem już 3 lata i jest cudownie!

(25975)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 28.03.2014, godz: 18:07

Co to jest mieszkanie tzw. setki??? Mam propozycje zamiany na takie mieszkanie??? Czy warto zamienić na takie mieszkanie ???
Pozdrawiam

(25974)
Beatadata: 28.03.2014, godz: 10:48

0707
masz rację jest to trudne, ale czasem zamiast narzekać ze nam nikt nie pomógł, trzeba samemu przyjść z pomocą innym. Na rózny sposób, nie zawsze muszą to być pieniądze. Zrozumiałam to pracując, i postanowiłam uszczęsliwić parę osób. Potem wylądowałam znów na dluższym bezrobociu, nikt mi nie proponował pieniedzy, nie wyraził chęci pomocy, ale nie umierałam z głodu bo mam rodziców, a Pan Bóg sam mój los zabezpiecza, dostałam zasiłek bo zdrowie słabe, cieżko mi znalezc jakąkolwiek pracę.
Czasem myślimy ze to inni powinni nam pomóc, ale trzeba zacząć od siebie, nie czekając aż nam coś spadnie, wyzbyć się takiej roszczeniowej postawy. Jak ty troszczysz sie o innych, to o Ciebie bedzie sie troszczył Pan Bóg, podeśle łódź ratunkową. Może wtedy ludzie będą się zmieniać a nie tylko oczekiwać.

Zauważyłam że media propagują styl zycia bierz ile ci sie należy, łap dla siebie, wykorzystaj..nie daj sie zrobic w konia... nie bądź naiwny.. mysl o sobie..
I jest jak jest, wielu ludzi tylko chciałoby brać.. nie potrafią nic z siebie dać, byle nie stracić na rzecz kogoś biedniejszego... W ten sposób ludzie staja się coraz bardziej zamknięci na innych i widzą tylko własne potrzeby, marnują duzo pieniedzy wyrzucając nadmiar żywności.
Na śmietnikach widzi się, ile jedzenia woła o pomstę do nieba.. bieda biedzie nie równa..

(25973)
Artur "Artii" Wnękdata: 27.03.2014, godz: 21:47

Swiat moze istniec bez slonca, ale nie moze istniec bez Boga.

(25972)
Tomek, lat 29, e-mail: tomyk@10g.pldata: 27.03.2014, godz: 17:01

Witam,
Szukam miłej dziewczyny, na wspólne spędzanie czasu? Może rower (zrobiła się ładna pogoda), kino, spacer jakiś? Mogę po Ciebie przyjechać :)
Pozrawiam
Tomek
Poznań

(25971)
Kwiat, lat 30, e-mail: elaa@onet.eudata: 26.03.2014, godz: 18:31

Witam szukam przyjaciół do pogadania wyjscia , jak równiez popisania mail.Wiek beznaczenia.Pozdrawiam.

(25970)
0707, lat 24data: 25.03.2014, godz: 18:12

Witam!

Ja też mam obecnie bardzo podobne problemy z pracą. Do tego jeszcze pojawiły się w moim życiu inne problemy, które mocno dołożyły swoje i osłabiły. Co zrobić? Z jednej strony często słyszałem, że mam nie poddawać się, walczyć mimo zniechęcenia itp. Nawet mocno zniechęciłem się swego czasu w stosunku do wiary. Z drugiej zauważyłem, że czasem warto odpocząć, znaleźć nowe hobby, które może nawet przynieść trochę grosza. I przede wszystkim nie narzekać zbyt wiele, bo wbrew pozorom jest wielu ludzi na świecie, którzy mają dużo gorsze warunki od naszych i obiektywnie nie mogą liczyć na ich polepszenie(wojny domowe, bezdomność, choroby nieuleczalne).

Miałem też duży żal do wielu ludzi o to, że nikt nie pomógł mi w momencie, w którym najbardziej tego potrzebowałem. W końcu zacząłem zauważać, że rzeczywiście nikt nie przychodzi z pomocą, ale czasem to ja mogę pomóc komuś, kto potrzebuje wsparcia. Zwłaszcza, że wydawało mi się, że wiem, czym jest brak pomocy. Warto, mimo własnego bólu i żalu otworzyć się na potrzeby innych, nawet pomimo tego, że warunki naszego życia nie poprawiają się.

(25969)
Artiidata: 25.03.2014, godz: 15:52

Bog kocha ciebie i ma dla twojego zycia wspanialy plan.

MILOSC BOZA
Tak bowiem Bog umilowal swiat, ze Syna swego Jednorodzonego dal,
aby kazdy, kto w Niego wierzy, nie zginol, ale mial zycie wieczne.
(Jana 3,16)

BOZY PLAN
Chrystus Pan mowi: "Ja przyszedlem po to,aby owce mialy zycie i mialy
je w obfitosci." (chodzi tu o zycie majace pelna wartosc i cel)
(Jana 10,10).

Dlaczego jednak wielu ludzi nie doswiadcza Bozej milosci i obfitego
zycia?

(25968)
bezrobotny szczecin, lat 38, e-mail: hexham@gazeta.pldata: 25.03.2014, godz: 09:20

witam tez jestem bez pracy,pracowalem 10 lat za granica jako opiekun,pracownik fabryki ,pracownik produkcji w anglii,pol roku w holandi praca w hotelu,teraz jestemw polsce mieszkam sam w szczecinie szukam nowej pracy przyjaciol,wysylem cv,ucze sie jezyka niemieckiego.,znam komunikatywnie angielski i mysle co dalej?jakie zycie praca?polska czy emigracja prosze o porade?

(25967)
Żółw w skorupce :), lat 28, e-mail: cichyaniol@wp.pldata: 24.03.2014, godz: 23:20

K.E,
niestety ja Cię nie pocieszę. Dziś traciłam pracę. I wiem, że w najbliższym czasie nie mam co liczyć na inną. Stawka 7-8zł brutto/h, umowa śmieciowa. To wszystko co jest do zaoferowania dla ludzi bez wykształcenia (jestem w końcówce). Do tego nie znam języka na tyle by się tym pochwalić w CV. Więc będę jedną z tych które wyjadą za granice, przynajmniej do pracy sezonowej, na 2-3 miesiące.
Nie wiem jeszcze gdzie, nie wiem z kim, nie wiem za co. Wiem, że trzeba się do tego zabrać z głową, pierwszy raz wyjechać ze sprawdzoną agencją, ale i tak mam pełno obaw. Jestem zamknięta w sobie, taki żółw w skorupce. Kontakt z ludźmi jest dla mnie dużym problemem, zwłaszcza przebywanie (zakwaterowanie) z innymi w pokoju itp. O pracy marzeń nawet nie myślę, te marzenia już dawno uleciały w niepamięć.
Nie potrzebuję pocieszenia, a pracodawcy który doceni moją sumienność, zaangażowanie. I uszanuje to, że nie jestem wulkanem energii z milionem pomysłów na minute, a odpowiedzialnym, pewnym pracownikiem.

Pozdrawiam wszystkich źródełkowiczów! Dobrze, że jesteście! :)

(25966)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 23.03.2014, godz: 22:10

http://iskramilosierdzia.pl/ksiega

(25965)
jacek42data: 23.03.2014, godz: 16:14

Jezus powiedział: Gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.
Ewangelia św. Łukasza 12:34

Co jest największym skarbem Twego serca? Czy tak jak apostoł Paweł możesz powiedzieć, że dla ciebie życiem jest Chrystus i że pragniesz, aby Chrystus był uwielbiony przez twoje życie i śmierć? To prawda, że musimy pracować i że pieniądze są potrzebne. Lecz "korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy", dlatego "gdy bogactwo się mnoży, nie lgnijmy do niego sercem". Dbajmy o swoje potrzeby materialne i o utrzymanie naszych rodzin, lecz niech nasze skarby będą w niebie.

(25964)
jacek42data: 23.03.2014, godz: 16:11

Odkupienie

On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.
2 List św. Pawła do Koryntian 5:21

Bóg wymaga pełnej sprawiedliwości, lecz żaden z żyjących sam z siebie nie okaże się przed Nim sprawiedliwy. Dlatego Zbawiciel jako niewinny wziął na siebie nasze winy, by obdarzyć nas nowym życiem i uczynić nas nowym stworzeniem, cieszącym się statusem dzieci Bożych. Warto tę dobrą nowinę zanieść do wszystkich, którzy jeszcze są dalecy od Boga, a których Pan stawia na naszej drodze.

(25963)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 23.03.2014, godz: 11:51

Ojcze Przedwieczny, Boże przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie cały ten dzień, wszystkie moje modlitwy, myśli, prace, radości i cierpienia w łączności z Najdroższą Krwią Jezusa Chrystusa i wszystkimi Mszami św. odprawianymi dziś na całym świecie, ze wszystkimi cierpieniami i modlitwami wszystkich św. Męczenników, wszystkich dusz w czyśćcu cierpiących, cierpieniami i modlitwami całej ludzkości.
Proszę o wstawiennictwo u Trójcy Przenajświętszej i do wspólnej modlitwy zapraszam Ciebie, Maryjo, Królowo Nieba i Ziemi oraz wszystkich Świętych, Chóry Anielskie, dusze w czyśćcu cierpiące.
Dziękuję Ci, Ojcze, za otrzymane łaski, którymi mnie chętnie i hojnie obdarzasz, jeśli tylko o nie Ciebie poproszę.
Przepraszam za wszystkie grzechy moje i grzechy całego świata, które obrażają Twój Boski Majestat, Ducha Św., Najświętsze Serce Jezusa i Maryi.
Proszę dla mnie i mojej rodziny, dla mojej Ojczyzny i dla całego świata o łaskę Miłosierdzia, Bożego Pokoju i Miłości, o oddalenie i złagodzenie Gniewu Bożego nad grzesznym światem, o łaskę nawrócenia zatwardziałych grzeszników, o ratunek przed upadkiem moralnym dzieci i młodzieży, o wyzwolenie mojego narodu z upadku duchowego, moralnego i gospodarczego oraz niebezpieczeństwa utraty wolności.
Proszę o dary Ducha Św. dla rządzących Państwem Polskim, aby dbali o dobro narodu, którego fundamentem jest Jezus Chrystus i Jego Ewangelia, a nadrzędnymi prawami są Prawa Bożych Przykazań.
Proszę o dary Ducha Św. dla kapłanów i całego duchowieństwa, aby zawsze wierni byli Chrystusowi i Jego Namiestnikowi Franciszkowi. Aby w tej godzinie ciemności byli dla wiernych solą i światłem i nie wprowadzali do Tradycji Kościoła zgubnego modernizmu, fałszywego ekumenizmu, braku uszanowania dla Jezusa w Eucharystii i innych błędów, lecz bronili prawdy i wiary.
Proszę o Miłosierdzie Boże dla dusz w czyśćcu cierpiących i dla zmarłych z mojej rodziny.
Proszę o potrzebne zdrowie, łaski, siły i wytrwanie dla Ojca Św. Franciszka, aby całą swoją misję wykonywał zgodnie z Wolą Bożą.
Proszę również, jeśli to zgodne z Twoją Wolą, Boże o szczególne łaski dla mnie oraz mojej najbliższej rodziny o łaskę nawrócenia mojej siostry Małgorzaty i łaskę nawrócenia mojego siostrzeńca i chrześniaka Kamila, o zdrowie dla mojej mamy Teresy i o przychylność w załatwieniu sprawy mieszkaniowej dotyczącej zamiany mieszkania o szybką i pozytywna decyzję w sprawie zamiany mieszkania i by sprawa zakończyła się z sukcesem bez kłamstw i oszustw.
Proszę o to, abym miał pracę i abym otrzymywał wynagrodzenie, które będzie wystarczające na utrzymanie rodziny oraz na pomoc dla tych, którzy tej pomocy potrzebują.
Proszę również o pomoc dla moich nieprzyjaciół zarówno tych, których znam jak i tych, których nie znam.
Jako wynagrodzenie za Twoje cierpienia, cierpienia Twojego Syna, Ducha Świętego, Najświętszej Maryi Panny, ofiaruję Ci, Boże: cierpienia ludzi chorych, cierpienia ludzi uczestniczących w kataklizmach klimatycznych, którzy stracili domy, majątki, których egzystencja jest zagrożona, cierpienia ludzi uczestniczących pośrednio lub bezpośrednio w konfliktach zbrojnych, cierpienia ludzi głodnych, samotnych, opuszczonych, więźniów, niepełnosprawnych, nienarodzonych dzieci w wyniku aborcji oraz wszystkich innych ludzi, którzy cierpią na duszy i ciele.
Sam ze swojej strony ofiarują Ci, Boże: Msze św. , częste Komunie św., modlitwy, posty, moje własne cierpienia, czytanie Pisma Świętego, rozmyślanie o Męce Pańskiej, Różaniec.
Proszę Cię, Boże, o zapewnienie minimum potrzebnego do życia, a przywiązanie większej wagi do życia wiecznego, ale abym już na ziemi zaznał spokoju, radości i uwielbienia. Amen

(25962)
Artii ;), lat 39data: 23.03.2014, godz: 11:27

|^^^^^^^^^^^^^^\||
| KOCHAJ PANA ||'""|""\__,_
| _____________ ||__ |__|__ |)
|(@) |(@)"""**|(@)(@)****|(@)

(25961)
Marcin do K.E,lat.33data: 23.03.2014, godz: 10:47

Nic się pod tym względem nie zmieni,szukaj pracujacego faceta i tyle

(25960)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 23.03.2014, godz: 10:40

Panie Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały rozpo¬czynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego.
Zanurzam w Twojej Krwi wszystkie osoby, które dziś spot¬kam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek się o nich dowiem.
Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.
Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać, i mój odpo¬czynek.
Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przyno¬sząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie.
Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc.
Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła świętego i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko do „banku” Twojej Krwi na „konto” Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, bez warunków i bez zastrzeżeń.
Jezu, rozpalaj moje serce miłością do Ciebie; stawaj się Centrum mojego życia na każdej jego płaszczyźnie i w każdym wymiarze; przemieniaj moje myślenie, patrzenie, słuchanie; wypełniaj i uzdrawiaj moją przeszłość; moją wolę, pamięć, rozum i uczucia; Kieruj moim TERAZ, by było zgodne z Twoją wolą. Chcę mówić to co Ty chcesz, a resztę przemilczeć. Chcę czynić to co Ty chcesz, a resztę zostawić. Chcę iść tam gdzie Ty chcesz, a resztę ogarniać modlitwą. Chcę cieszyć się tym co Ciebie cieszy, być pociechą w Twoim smutku; cierpieć co Ty chcesz i otwartym sercem przyjmować z wdzię¬cz¬nością to, co Ty mi w każdym momencie zsyłasz. Chcę słuchać Twego słowa i wypełniać je; kochać tych, których Ty kochasz; troszczyć się o tych, których mi dajesz; widzieć w ludziach to co Ty chcesz i służyć im tak, jak Ty chcesz. Bądź Wola Twoja – zawsze i we wszystkim. Amen.

(25959)
Monika, lat 40data: 22.03.2014, godz: 22:47

K.E., małopolska opowiem Ci pewną sytuację. Parę miesięcy temu pojechałam do dużego miasta. Nie zarezerwowałam noclegu, bo nie miałam pieniędzy, a musiałam załatwić jedną sprawę. Przez całą noc siedziałam na ławce w centrum miasta. Uwierz mi, w pewnym momencie poczułam się taka bezpieczna jak nigdy wcześniej. Cichutko zaczęłam śpiewać "Pan jest moim Pasterzem...". Rano załatwiłam wszystko i wróciłam do domu. Wierzę, że zawsze będą trudności, ale jak mówi Psalm "Pan mój los zabezpiecza".

(25958)
nowydata: 22.03.2014, godz: 20:05

Do K.E, małopolska, lat 33

A co to będzie dopiero jak w strefę EURO wejdziemy... Teraz jest bieda i brak perspektyw, a potem?... Mami się ludzi pracą za granicą i ludzie jadą. Niestety nie zdają sobie sprawy, że zarabiając tam, (np. na przysłowiowym zmywaku) - zarabiają najniższe stawki - przyjeżdżając do Polski i zestawiając z polskimi zarobkami to rzeczywiście duże pieniądze, ale tam nie starcza na nic. Samo wynajęcie mieszkania, życie, leczenie i inne sprawy zabierają całą wypłatę, tak, że nie sposób nic odłożyć i jeszcze trzeba się zadłużać. Trwa nachalna propaganda i zauważyłem, że ludzie w nią wierzą. Nie jesteś jedna - taki teraz los młodych i starych - nie wiadomo, których lepszy...


(25957)
Beatadata: 22.03.2014, godz: 12:22

K.Z.R
nie ma za co:) dla Twoich znajomych może sie wydawać dziwne jak Ty możesz wierzyć:) to jest ta wolność ludzka, i każdy sam musi dojść do poszukiwania prawdy, ale nie znaczy że nie mamy próbować..Ty możesz byc dyskretnym narzędziem, świadkiem wiary, Jezus posyła nas miedzy owce i wilki i jako chrześcijanie wezwani jesteśmy by świadczyć, nie "zamykać się" w kościele. Pytanie jak to robić dobrze? Nie zniechęcać. Czasem musi być to poprzedzone głębszą i długą modlitwą za kogoś a reszta zależy od nich samych..Postanowilam sie modlić przez 1 rok za jedną osobę z internetu ktora nie wierzy i propaguje jogę. Najpierw napisalam do niej delikatnie o zagrożeniu ale była nieugięta, więc sie modlę a resztę zostawiam Bogu.
I wierzę, że gdzie napomnienia ludzkie nie skutkują, Bóg znajdzie sposób..
I jeszcze dodam,że trzeba uważać, sprawdza sie powiedzenie- z kim przystajesz takim sie stajesz...najpierw tolerujemy, z czasem obojętniejemy.. Jeśli towarzystwo miałoby wpłynąc na Ciebie tak, warto zakończyć znajomość, Dla wiary trzeba czasem wiele poświęcić i warto! chodzi przecież o wieczność.. pozdrawiam:)

(25956)
K.E, małopolska, lat 33, e-mail: toja333@interia.eudata: 20.03.2014, godz: 16:03

Witam wszystkich!.Od czasu do czasu tu zaglądam i postanowiłam coś napisać o szukaniu pracy. Czy jest tu ktoś tak jak ja po studiach, zna język obcy itp. i poszukuje od czasu do czasu kolejnej pracy, stażu?. Obserwuje życie uważnie, przeglądam oferty gdzie się tylko da i myślę,że świat trochę zwariował. Jak tu znaleźć pracę gdy na 1 ofertę jest 100-200 CV. Obserwuję jak ludzie wyjeżdźają masowo za granicę i pracują w tak ciężkich warunkach, cały tydzień i już tak niektórzy przywykli. O wolnej niedzieli czasem nie ma mowy bo kogo to obchodzi, że chcesz iść na mszę, albo odpocząć. Boję się ,że może mnie to czekać.
U nas też galerie zapełnione ludźmi w weekend, co to za problem zrobić zakupy w niedzielę, przecież potrzebuję nowej bluzki, butów bo akurat się "zniszczyły". Niestety czuję się już dosyć zagubiona w świecie, gdzie mury znajomości, nieuczciwość i brak wiary są na prządku dziennym. Ciekawe co będzie dalej... Może ktoś mnie pocieszy...

(25955)
Beatadata: 19.03.2014, godz: 10:18

załamana 26: przebacz sobie i tyle :) ważne ze zdajesz sobie sprawę że poszłaś w stronę grzechu. Bóg nie jest sędzia i prokuratorem który czyha na nasze błedy.. Uznaj ze jesteś słaba, a więc na własne siły nie możesz liczyć..liczy sie dobra wola , jęsli bardzo pragniesz zyć w czystości a zdarzy się taki nagły niekontrolowany wyskok (oczywiscie unikaj okazji!! nie zostawaj z nim sam na sam bo stwarzasz ku temu okazję i tego musisz sie wystrzegać) musisz wyciągnąc wnioski i jak sie bronić.

Spowiedź - postanowienie poprawy i nie potępiaj się, bo nawet Bóg tego nie robi. Pamiętaj, że nie wchodzi się na głęboką wodę gdy nie umie się pływać, tak jest z grzechem.. czasem najdrobniejsza niewinna pokusa, obraz nastrój, wieczór..itd moga być powodem grzechu. A jesli człowiek jest słaby to musi się wystrzegac wszelkich okazji..bo pofolgowanie sobie może zaprowadzić na manowce.. Głowa do góry!

(25954)
jacek42data: 19.03.2014, godz: 08:58

(31) Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie (32) i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

Ew. Jana 8:1-59 Całość


(25953)
Artiidata: 19.03.2014, godz: 07:44

Czlowiek jest grzeszny,a poprzez grzech oddzielony od Boga, dlatego
tez nie przezywa Jego milosci ani planu dla swojego zycia.

CZLOWIEK JEST GRZESZNY
"wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni sa chwaly Bozej" (Rz 3,23)
Czlowiek zostal stworzony do wspolnoty z Bogiem, ale samowolnie wybral
niezalezna droge zycia. W rezultacie pierwotna jednosc z Bogiem
zostala zerwana. Te samowole wyrazajaca sie w buncie lub obojetnosci
wobec Boga Pismo Swiete nazywa grzechem (por Iz 53,6a)

CZLOWIEK JEST ODDZIELONY OD BOGA
"Albowiem zaplata za grzech jest smierc" (to znaczy odlaczenie
od Boga) (Rz 6,23)

Bog jest swiety, a czlowiek jest grzeszny. Dzieli ich wielka
przepasc. Czlowiek ustawicznie usiluje dosiegnac Boga i zdobyc obfite
zycie przez swoje wysilki, na przyklad: dobre, uczciwe zycie; etyke;
filozofie; religie... Jednak ludzkie wysilki sa niewystarczajace, by
dosiegnac Boga.

Co w takiej sytuacji uczynil Bog?

(25952)
M.do Załamana 26 l.data: 18.03.2014, godz: 21:31

Nie przejmuj się dramatu nie ma

(25951)
K. Z. R., lat 23data: 18.03.2014, godz: 21:01

Droga Beato,
dziękuję za Twoją odpowiedź. To nie jest tak, że czuję się źle w ich towarzystwie- wręcz przeciwnie- o dziwo, nawet niektóre poglądy mamy te same, dobrze nam się ze sobą rozmawia, mamy podobne usposobienia... Tylko ta świadomość, że oni nie wierzą... Dla mnie po prostu to jest niemożliwe, jak ktoś może nie wierzyć... To jest takie ziarno goryczy w tej pięknej jednak, ale trudnej znajomości. Muszę też uważać, żeby nie poruszać z nimi tematów wiary, bo nie chcę się kłócić...
Pozdrawiam

(25950)
jacek42data: 18.03.2014, godz: 19:29

Jezus powiedział: Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem.
Ewangelia św. Jana 14:26

Duch Święty jest Nauczycielem. Co z tego dla nas wynika? Prawdziwego poznania Słowa Bożego nie zdobędziemy polegając jedynie na własnych zdolnościach poznawczych. Jest wielu takich, którzy przyjmują z Biblii tylko to, co jest zgodne z ich rozumem, a resztę odrzucają. Pamiętajmy, że do duchowych rzeczy należy przykładać duchową miar ę i że rzeczy, które są z Ducha Bożego należy duchowo rozsądzać. Gorliwie módlmy się o to, by Bóg Ojciec dał nam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu Jego i oświecił oczy naszego serca.

(25949)
jacek42data: 18.03.2014, godz: 19:27

Jezus powiedział: Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym.
Ewangelia św. Jana 12:48

Każdy z nas odpowie przed Panem Jezusem za to, jaki użytek zrobił ze Słowa Bożego, które poznał. Czy byliśmy wierni tej nauce, przyjmując ją w całości i bez zastrzeżeń, czy też wybieraliśmy z niej to, co nam się podobało, odrzucając to, co niewygodne? "Kto zachowuje Słowo Jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w Nim jesteśmy".

(25948)
Marcodata: 18.03.2014, godz: 15:26


do - "Chwila"


Może warto podać co to za "specjalista" ten od mięsa... aż przypomniała mi się czytana z przekory książka chyba autor Tombak o odżywianiu itp, a w niej o oddychaniu "kosmiczną energią z kosmosu" nic dziwnego skoro autor jeździ na targi chyba "magia, coś tam".

Co do ataku na Kościół Katolicki, księży, to dlaczego tylko oni są "źli"...?

i to obowiązek, a może jakaś akcja dywersyjna

o atakach na Kościół, księży... można poczytać choćby w "gazecie żydowskiej dla polaków" Michnika, NIE itp. a gdzie jest mowa i prawda o tym jak podpalano i profanowano Kościoły, mordowano księży...
ale przecież żyjemy w kraju "wyznaniowym" ale tylko jedynego słusznego wyznania, gdy podpalono bramę przed cmentarzem żydowskim zaraz afera światowa, przepraszanie "prezydenta", który pewnie się poczuł sam urażony wszak ma takie korzenie.

Podobno "prawda ma wyzwolić", a ta lansowana powszechnie w mediach, jest za bardzo zmonopolizowana.


(25947)
Artii / Arturdata: 16.03.2014, godz: 22:36


Jezus Chrystus jest jedynym, Bozym rozwiazaniem problemu grzechu
i winy czlowieka. Tylko przez Niego mozesz poznac Boza milosc i
plan dla swojego zycia.

ON UMARL ZA NAS...
"W tym przejawia sie milosc, ze nie my umilowalismy Boga, ale ze On
sam nas umilowal i poslal Syna swojego jako ofiare przeblagalna za
nasze grzechy". 1 J 3,16

I ZMARTWYCHWSTAL
"Chrystus umarl za nasze grzechy... zostal pogrzebany... zmartwychwstal
trzeciego dnia, zgodnie z Pismem... ukazal sie Kefasowi, potem dwunastu.
Potem ukazal sie wiecej niz pieciuset braciom na raz". 1 Kor 15,3-6

I DLATEGO ON JEST JEDYNA DROGA
"Odpowiedzial mu Jezus: Ja jestem droga, prawda i zyciem. Nikt nie
przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie". J 14,6

Bog przerzucil pomost nad ta przepascia, ktora dzieli nas od Niego.
Poslal swego Syna, Jezusa Chrystusa, aby umarl za nas, ponoszac
w ten sposob kare za nasze grzechy.

Nie wystarczy jednak o tym wszystkim wiedziec...

(25946)
Aldona, lat 34, e-mail: adona25@wp.pldata: 16.03.2014, godz: 17:24

Matka Boża z Jezusem na ręku......., tuląca Jego twarzyczkę pod swoim welonem... Jle razy widzę taki obraz bliska i gotowa jestem do płaczu. Dlaczego? Nie wiem.....Może dlatego, że z takiego obrazu bije taka miłość i opieka taka ochrona matczyna i jeszcze Jezus taki maleńki jak kruszynka przy swojej Mamusi. Boże Narodzenie już dawno odeszło w niepamięć, ale nigdy chyba nie przestanie mnie wzruszać ten obraz.

(25945)
załamana, lat 26data: 15.03.2014, godz: 00:54

nie tak to miało być....

nie tak....
zepsułam wszystko....

jesteśmy narzeczeństwem od lipca 2013 roku we wrześniu tego roku nasze wesele chciała wytrwać ten okres narzeczeństwa w czystości trwaaliśmy ale coś w nas pekło i upadliśmy( żadnego współżycia nie było tylko pieszcoty) jeszcze w Wielkim Poście.... czuje się bardzo żle....nie wiem jak do tego doszło.... jestesm bezndziejna...

Boże proszę przebacz mi:(:(:(

(25944)
jacek42data: 14.03.2014, godz: 09:08

Serce człowieka obmyśla jego drogę, lecz Pan kieruje jego krokami.

(Przysłów) 16,9

(25943)
Marcodata: 14.03.2014, godz: 00:38


Proszę o pomoc - podpisanie petycji mającej na celu wykreślenie proaborcyjnych zapisów w celach ONZ

http://www.citizengo.org/pl/5409-polsko-stoj-za-zyciem-negocjacje-onz?tc=ty&tcid=2623963


... przytoczę kilka myśli kardynała prymasa Augusta Hlonda, które są jakże aktualne dla obecnej sytuacji w Polsce i nie tylko

"Odbudować państwo - znaczy odbudować rodzinę, jej podstawę, jej godność, jej prawa, jej funkcje."

"Rodzina bez dzieci nie jest rodziną. Kult pieska zastąpić kultem dla dziecka. "

"Nie wolno obniżać ideałów chrześcijańskich. Nie wolno rezygnować z prawdy katolickiej. Nie wolno czynić ustępstw w tym, co jest prawem Bożym."

Dziękuję!

(25942)
jacek42data: 13.03.2014, godz: 18:08

Przesłanie Jezusa skierowane "do tych, którzy pokładali ufność w sobie samych, że są usprawiedliwieni, a innych lekceważyli" ujawnia zarówno istotę faryzeizmu, porażkę osób patrzących na innych z góry,"bo każdy, kto siebie wywyższa, będzie poniżony", jak i ścieżkę prowadząca do chwały: "a kto się poniża, będzie wywyższony". (Ew. Łukasza 18:9-12)

(25941)
Łukasz, lat 30, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 13.03.2014, godz: 16:37

Jestem osobą szczęśliwą choć w moim życiu nie zawsze jest dobrze i często mam pod górkę z każdej strony atak na moją osobę. Ja nie po raz pierwszy byłem załamany i nie po raz pierwszy przeżywałem stres i depresje wiem co to jest i wiem jak się kończy. Ja zaufałem Jezusowi i chcę by to on mnie prowadził i by to on był częścią mojego życia. Jezus jest nie tylko moją drogą, ale przede wszystkim moim ratownikiem „Jezus Ratownik” Ja chce wziąć swój krzyż i iść za Jezusem, ale często jest trudno wziąć swój krzyż i iść za Jezusem, ponieważ problemy świata doczesnego i własne problemy i ułomności zastawiają drogę za Jezusem i zostajemy w tyle tak samo jest ze mną. Ja również zdaję sobie sprawę, że jestem człowiekiem ułomnym i słabym i bez Jezusa jestem pustą skorupą rzuconą na pustynną ziemię, która jest łatwym kąskiem dla wron i kruków. Moim celem jest głęboka modlitwa i doskonalenie się w modlitwie bo nie zawsze moja modlitwa jest miła Bogu, ale on wie, że jestem tylko szarym zwykłym człowiekiem, który nie różni się od innych zwykłych ludzi np. od moich braci i sióstr we wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym. Ja owszem czuję się napełniony Duchem Świętym i powodowany jego wstawiennictwem napisałem ten list. Ja choć napełniony Duchem Świętym myślący by iść drogą Przykazań Bożych i drogą Jezusa świadomy ze swojej słabości i nicości potrzebuję nie tylko Jezusa, który jest drogą i prawdą, ale przede wszystkim potrzebuję modlitw ze strony osób trzecich ze strony innych ludzi. Ja jeszcze nigdy w życiu nie potrzebowałem modlitwy tak jak teraz a sam poświęcam się modlitwie by nie ulec szatanowi, pokusom i atakom ze strony złego.
W mojej pracy w której pracuję a wykonuję ciężkie prace polegające na sprzątaniu i się pracy nie wstydzę, ponieważ żadna praca nie hańby. W mojej pracy jest źle i obawiam się, że może być jeszcze gorzej a ja powinienem szukać pracy i w tej sprawie będę musiał wychodzić drzwiami a wchodzić oknem i muszę składać CV do instytucji w celu przyjęcia mnie w poczet nowych pracowników a jestem wszechstronnie uzdolniony i każdą pracę wykonam. A wracając do mojego zakładu pracy dodam, że każdy dzień w pracy jest nerwowy i jest w stresie, ponieważ nie tylko jedna koleżanka z pracy skarży na drugą w tym również na mnie to po za tym moja kierowniczka i zarazem inspektorka nadzoru za każdym razem mnie atakuje i o nawet drobny szczegół nie tylko zwraca mi uwagę, ale wszczyna awantury a ja osobiście nie chce wciągać się w jej gry czy w bezsensowne polemiki i kłótnie, ponieważ takie rozmowy są nie potrzebne a poprzez takie rozmowy nie zostanę zbawiony i takie bez sensu rozmowy nie są mnie potrzebne do zbawienia. A po ostatnich nie miłych sytuacjach wręcz przykrych zastanawiam się nie tylko nad zmianą pracy, ale przede wszystkim czy to nie mobing a ze strony kierowniczki pada wiele nie miłych słów i w jej słowach i gestach jest tyle zła, gniewu i nienawiści. Ja się za kierowniczkę modlę nie mogę czuć złości czy nienawiść do niej, ponieważ ona jest również moją siostrą tak jak każdy z nas. A my mamy wspólnego brata i wspólnego tatę w niebie . Ja w związku z sytuacją mam wiele pokus jedno najgorsze poddać się i dać za wygraną i podać się rozpaczy i zwątpieniu, ale nie mogę. Jest mi bardzo ciężko, atak jest wielki i jest ciężkiego kalibru w tym jest również działanie złego ducha, ponieważ od niego pochodzi zło i nienawiść. Ja nie mogę się poddać , nie mogę zwątpić, nie mogę się załamać muszę trwać w modlitwie by nie ulec pokusie. Jest dla mnie wielka próba a jednocześnie jestem słabym człowiekiem i brak sił do walki a ciężka walka przede mną. A dzień i biorąc pod uwagę dzień dzisiejszy i awanturę ze strony kierowniczki boję się, że jutro czy w przyszłym tygodniu powtórzy się to samo. W związku z tym muszę być silny a sił brak i tym bardziej muszę się modlić i trwać na modlitwie i tym samym muszę prosić innych o modlitwie bo zbliżający się okres w moim życiu będzie ciężki i będzie okresem próby a wcześniejszych prób nie przetrwałem choć teraz jestem bardziej napełniony Duchem Świętym nie mogę pozwolić by pycha mnie ogarnęła, ponieważ choć jestem napełniony Duchem Świętym chwila zwątpienia czy słabości może spowodować, że ulegnę pokusom, których obecnie jest więcej niż wcześniej. W Jezusie jest siła, w Jezusie jest uzdrowienie , w Jezusie jest nasze zbawienie. W obliczu kryzysu w pracy i złej sytuacji bardzo proszę w modlitwę za mnie i w mojej intencji tym bardziej, że potrzebuję modlitw, ponieważ znam swoją grzeszna naturę i swoje słabości a nie chce im ulec. Jeszcze raz proszę was o modlitwę za mnie gdyż baldachim modlitw może mnie ocalić i dać mi siły. A nerwu są ogromne i stres jest wielki a kilka dni temu przez nerwy prawie zasłabłem a mało brakowało bym runął na ziemię gdyż zaczęło mi się kręcić w głowie i nie mogłem panować nad nogami i tym samym nie mogłem chodzić i choć byłem w złym stanie nie zostałem zwolniony do domu z pracy lecz musiałem dokończyć pracę. Jeszcze raz proszę o modlitwę. Bardzo serdecznie dziękuję tym, którzy się za mnie modlą i jednocześnie ja z tego tytułu życzę tym ludziom dobrej woli by Bóg ich błogosławił wraz z synem Jezusem oraz z Jego matka i naszą matką Maryją. Niech was Bóg błogosławi i strzeże. Amen.
Pozdrawiam
Łukasz

(25940)
Elaxx2data: 13.03.2014, godz: 16:24

karina, znalazłam jakies wpisy twoje (??) z roku 2007...Czy ktoś podyskutuje..?ale o czym..? piszesz, ze kiedyś się tu dyskutowało...

http://adonai.pl/zrodelko/?choice=2amp;action=8050am&action=25250&poffset=499#wpisy

(25939)
Artur "Artii" Wnęk, lat 39, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 13.03.2014, godz: 13:52

PRAWO CZWARTE

Musimy osobiscie przyjac Jezusa jako Zbawiciela i Pana.
Wtedy dopiero mozemy poznac i przezywac Boza milosc i Jego plan dla
naszego zycia.

MUSIMY PRZYJAC JEZUSA
"Wszystkim tym jednak, ktorzy Go przyjeli, dal moc, aby sie stali
dziecmi Bozymi, tym ktorzy wierza w Imie Jego"
(J 1,12).

PRZYJMUJEMY CHRYSTUSA PRZEZ WIARE
"Laska bowiem jestescie zbawieni przez wiare. A to pochodzi nie od
was, lecz jest darem Boga: nie z uczynkow, aby sie nikt nie chlubil"
(Ef 2,8-9).

Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".

JAKI JESTES?
1. "JA" czlowiek na tronie swojego zycia (Chrystus nie zaproszony do zycia)
Rozne dziedziny zycia poddane wlasnemu "JA", czesto prowadzi
do niezadowolenia i niepokoju.

2. "CHRYSTUS" na tronie zycia - ja czlowiek przekazuje tron zycia
Chrystusowi. Dziedziny zycia pod kierownictwem Chrystusa,
ktory w zycie czlowieka wnosi harmonie i pokoj.

Ktore z tych dwoch przykladow przedstawia Twoje zycie?
Czy przyklad "2" przedstawia zycie jakiego pragniesz?
Dalsze uwagi wyjasnia Ci,w jaki sposob mozesz przyjac Chrystusa
jako swojego Zbawiciela i Pana.

MOZESZ PRZYJAC JEZUSA TERAZ PRZEZ MODLITWE

Pamietasz, w Apokalipsie (3,20) Jezus wyrazil pragnienie by wejsc
do twojego zycia.
Mozesz to uczynic dzisiaj, teraz! Bog zna twoje serce i nie zalezy
Mu na pieknych, starannie dobranych slowach, lecz na szczerosci
twojego serca.

Oto przyklad modlitwy:
"Panie Jezu, potrzebuje Ciebie, Uznaje swoja grzesznosc.
Otwieram Ci dzwi mojego zycia i przyjmuje Cie jako Zbawiciela i Pana.
Dziekuje Ci, ze umarles za moje grzechy na krzyzu. Prosze o Twoje
kierownictwo w moim zyciu. Ksztaltuj mnie wedlug Twojej woli".

Czy taka modlitwa wyraza pragnienie twojego serca?
Jesli tak, to modl sie w tej chwili aby Jezus mogl spelnic swoja
obietnice i zamieszkac w twoim zyciu.

JAK MOZESZ UPEWNIC SIE, ZE CHRYSTUS ZAMIESZKAL W TWOIM ZYCIU?

Czy propsiles Jezusa Chrystusa, aby wszedl do twojego zycia?
Czy uczyniles to szczerze?

Chrystus powiedzial, ze wejdzie do twojego zycia.
Czy moglby cie zawiezc? Na czym jednak opierasz swoje przekonanie,
ze Bog wysluchal twojej modlitwy?
(Na podstawie wiernosci i wiarygodnosci samego Boga i Jego slowa)

KIM JESTES W CHRYSTUSIE?

Jezeli otrzymales chrzest i przez wiare przyjales Jezusa Chrystusa,
mozesz miec pewnosc, ze:
* jestes nowym stworzeniem (2 Kor 5,17)
* jestes dzieckiem Bozym (Gal 4,6 ; J 1,12)
* w Chrystusie masz odpuszczenie grzechow (1 J 1,8-9)
* twoje cialo jest swiatynia Ducha Swietego (1 Kor 6,19)
* juz teraz zaczelo sie dla ciebie zycie wieczne (1 J 1,8-9)

A CO Z UCZUCIAMI?

Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).

[FAKT]-(wiara)-(uczucia)

pociag - wagon - wagon

Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)

Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7)

(25938)
Beatadata: 13.03.2014, godz: 11:45

K.Z.R.
wiesz jak tez spotkałam niewierzących.. bardzo trudno ich przkeonać do wiary... o tym mówił ks Pawlukiewicz w homilii, oni nie słuchaja innych, pycha tez zwycięża ,że oni wiedzą swoje i najlepiej, że nikt im nie będzie narzucał w co mają wierzyć , wola być wolni.."nieograniczeni" przykazaniami, sami ustalają sobie moralność a nawet dekalog zachowań.
Skoro nie wierzą to sami są dla siebie Bogami. Jeden ateista z ktorym spotkałam sie przypadkowo na zabawie i świetnie sie bawiliśmy razem, też prawił mi swoje, ze w jego mocy jest wszystko, ze sobie życie tak realizuje jak sobie zaplanował i wszystko osiągnął co chciał.. i mimo ze rodzice go ochrzcili.. on nie potrzebuje "jakiegoś" Boga.. On sobie sam poradzi. Jedyne co mogłam dla niego zrobić to się modlę codziennie, i raz poszłam w jego intencji na mszę, nie wiem czemu ale na tej mszy łzy ciurkiem mi leciały...Myślę ze Pan Bóg już sam wykorzysta tę modlitwę.

Więc Twoje argumenty moga wydawac sie niewierzącym jako mało przekonywujące, niewiarygodne, bo oni wszystko na rozum biorą, nie pracowali z łaską ..

Ja próbuje rozmawiać z takimi ludźmi delikatnie, moze daje sie im do myślenia i kiedys o tym sobie przypomną..staram sie po przyjacielsku podejść, ze zrozumieniem.
Zgadzam się, że cieżko z nimi się zaprzyjaźnić bo jednak światopogląd jest ważny.. i są to duże róznice.. a oni nie mają żadnych zahamowań, nie rozumieją dlaczego z czegoś rezygnujesz, "tracisz" czas na mszę, pościsz, a im wszystko wolno oprócz kodeksu prawa cywilnego oczywiście.
Jeśli zle sie czujesz w takim towarzystwie, to odejdź po prostu, mozesz porozmawiac ale potem sie juz tylko módl za te osoby, To bardzo miła Bogu modlitwa jak sie modlisz o czyjeś nawrócenie, możesz Go tym nawet ubłagać w swoich sprawach. Bo modlitwa za kogoś bezinteresowna a szczegolnie o czyjeś zbawienie jest najmilsza z modlitw, Jezus umarł na krzyżu za kazdego nawet największego grzesznika i powiedzial ze Aniołowie w niebie się radują z jednego nawróconego grzesznika bardziej niż z 99 sprawiedliwych którzy nie potrzebuja nawrócenia. Pozdrawiam


(25937)
chwila data: 13.03.2014, godz: 11:06



a może ma wpływ...


"Wszystko o mięsie [Specjalista radzi]

"Mięso czerwone zakwasza organizm, przyspiesza procesy starzenia, powoduje zapalenia, choroby autoimmunologiczne i choroby nowotworowe. Przyczynia się również do zwiększania poziomu agresji.
Mięso ryb oceanicznych najczęściej zatrute jest rtęcią"

(25936)
Agnieszka, lat 33data: 12.03.2014, godz: 22:45

witajcie, chciałam was poprosić o modlitwę w intencji odnalezienie Boga. Jestem w związku małżeńskim od 2008r. Rok po ślubie zaczeliśmy zauważać że oddalamy się od Boga. I tak wraz z tym wszystko zaczeło się "walić". W roku 2010 urodził się nam syn Karol. Teraz chcemy drugie dzieciątko ale narazie jest bez effektów. Coraz bardziej oddalamy się od Boga. Nie wiemy co robić. Szatan kusi i prowokuje mnie a bym pójść do wróźki tzn jest w tv taki kanał "kosmica tv". Nigdy tam nie dzwoniłam ale mnie ciągle korci. Jesteśmy daleko od Pana. Dlatego chce was poprosić o modlitwę w tej intencji. Chce że by nasze życie wreszcie zaczeło się znów rozkręcać.

(25935)
Artur / Artiidata: 12.03.2014, godz: 22:08

Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.

"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)

Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?

Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!

(25934)
Monika, lat 40data: 12.03.2014, godz: 20:44

K.Z.R. lat 23 wiara jest darem i łaską. Dlaczego przeszkadza Tobie niewiara znajomych ?
Nie martw się o znajomych, raczej staraj się sama zgłębiać wiarę. Z historii znamy nawracanie na siłę. Bardziej dzisiaj potrzeba świadków. Jeśli widzisz, że osoby wokół Ciebie się śmieją i wprowadzasz dobrą atmosferę, to jest działanie Pana Jezusa.

Ostatnio zastanawia mnie dlaczego Pan Jezus uzdrawiając nakazywał milczenie. Wydaje mi się, żeby nie wynosić się nad innych. Każdy człowiek jest ważny w oczach Pana Boga. Jak dostrzegamy, że każdy człowiek ma swoje obowiązki i zadania to odkryjemy, że każdy z nas ma swoje miejsce na Ziemi.

(25933)
chwila data: 12.03.2014, godz: 15:18



Karinka

Nikt nikogo nie zmusza do czytania czyichś wpisów, nie ma tu wulgaryzmów, więc może bez przesady, nie zawsze i wszędzie jest słodziutko, nawet w najlepszych rodzinach są zgrzyty, a rodzina najbliższa nie jest tak liczna jak forum internetowe i trzeba się z tym liczyć, że im więcej ludzi tym więcej poglądów, ale też różnych reakcji, bo zły dzień czy pogoda.
Co do najeżdżania na Kościół, nie wiem co masz na myśli, ale jeśli uważasz, że jeśli w Kościele czy wśród Księży dzieje się źle, to nie powinno się o tym mówić/pisać a wręcz zatajać prawdę, bo coś dotyczy Kościoła czy Księdza, to ja nie rozumiem takiego podejścia i dla mnie kłoci się to z Chrześcijaństwem i Katolicyzmem.

(25932)
jacek42data: 12.03.2014, godz: 08:09

odpowiedż jest jedna ; postępuj w sposób godny Pana ,a po owocach ludzie Cię poznają.Wszystko jest w Biblii cała Prawda nic dodać nic ująć

(10) abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga.
List do Kolosan 1:10

(22) Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
List do Galatów 5:22

Jezus powiedział: Wróć do domu swojego i rozpowiadaj, jak wielkie rzeczy uczynił ci Bóg. I odszedł, rozpowiadając po całym mieście, jak wielkie rzeczy uczynił mu Jezus.
Ewangelia Łukasza 8:39
Człowiek, z którego Chrystus wypędził legion demonów usłyszał od Niego, że powinien powrócić do swych bliskich i zaświadczyć im o wielkim dobrodziejstwie, które wyświadczył mu Bóg. Składanie świadectwa nawrócenia ma wielką moc. Pewien młody człowiek wracał wraz z kolegami z izby wytrzeźwień. Jechali pociągiem i do ich przedziału wszedł mężczyzna, który opowiedział, jak Chrystus zmienił jego życie i uwolnił go od alkoholu. Ten młodzieniec wziął to sobie głęboko do serca, zaczął szukać Boga, nawrócił się.


(25931)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej