Bylem na rekolekcjach DOMOWEGO KOSCIOLA, oaza 1 stopnia w Nadolu kolo Gdyni. Bardzo rewelacyjne i super dobre mamy doswiadczenia :) :) :) (25130)| aranea | data: 02.08.2013, godz: 16:06 |
Proszę bardzo o modlitwę za mnie w sprawie zdania egzaminu w poniedziałek. To mój ostatni termin. Proszę o swiatłośc Ducha Świętego jego opiekę i pomoc w zdaniu. Niech mój problem się rozwiąże i kłopoty wszelkie. Niech szczęśliwie zdam 5 rok i będę na 6. (25129)| jacek42 | data: 01.08.2013, godz: 20:56 |
..:. przebaczenie .:..
Apostoł Paweł napisał do wierzących w Jezusa: Bądźcie dla siebie serdeczni i życzliwi, przebaczajcie sobie wzajemnie, jak Bóg przebaczył wam w Chrystusie.
do Efezjan 4,32 (25128)| Monika, lat 38, e-mail: szaba2@op.pl | data: 31.07.2013, godz: 20:33 |
Witajcie!
Do Małgosi "Krakowianki" :) i wszystkich z Krakowa i okolic.
Ja również jestem z Krakowa i szukam grupy pozytywnie myślących wierzących ludzi, żebysmy mogli spędzać czas w dobrym towarzystwie :) Nie wiem, czy w Krakowie istnieje jakaś wspólnota dorosłych pracujących zawodowo a "niezrzeszonych" w małżeństwie? Albo są odprawiane Msze dla samotnych? Myślę, że bardziej chodzi mi poprostu o spotkanie ludzi o podobnym światopoglądzie i żyjących w podobnych warunkach jak ja, niż o kierunek ->tylko i wyłącznie -> szukanie męża.
Małgosiu, może się skontaktujemy i coś wymyslimy?
Pozdrawiam. (25127)
Poznam ludzi, kolezanki,kolegow, przyjaciol z kotliny klodzkiej:-) jestem tutaj kilka razy w roku, chetnie bym kogos poznala, milo byloby porozmawiac, pojsc w gory czy zwiedzic cos, jestem otwarta na ludzi i chcialabym moc z kims spedzac czas gdy tutaj przyjezdzam. lokalizacja Polanica Zdroj zasieg kotlina klodzka najlepiej:-) szukam ludzi do kontaktu na zywo :-) moje zainteresowania - podroze, przyroda, gory, wolontariat, fotografia, zwierzeta i inne, zapraszam :-) (25126)| Zmartwiona, lat 27 | data: 29.07.2013, godz: 14:31 |
Potrzebuję wsparcia modlitewnego.
Chcę zrobić straszną rzecz o którą nigdy bym siebie nie podejrzewała.Modlę się do Boga i biję z myślami aby mi pomógł rozwikłać problem;/ Czuję się źle z sama myślą zrobienia tego ale nie mam wyboru.To jest takie ciężkie. Proszę pomódlcie się za mnie aby mój problem się rozwiązal.Nie mam do kogo się zwrócić;/
Dziękuję (25125)
Brakuje mi prawdziwej przyjaciółki, takiej od serca z którą mogłabym szczerze porozmawiać :) (25124)
hej mam 32 lata szukam kolezanek do spotkania pojscia na kawe mam 2 dzieci brakuje mi kolezanek jestem samotna szukam z okolic slaska jaworzna myslowic sosnowca i małopolski olkusza chrzanowa trzebini odezwijcie sie dziewczyny czekam na meile beata (25123)
Witam, jeśli jest tutaj jakaś dziewczyna, która gra w siatkówkę plażową i jest zainteresowana uczestnictwem w turnieju par mieszanych w Częstochowie 3 sierpnia,
to proszę o kontakt. Jest to turniej bardziej amatorski, niekoniecznie trzeba wygrać, ale chodzi o to żeby pograć.
Pozdrawiam serdecznie :-) (25122)| chwila | data: 25.07.2013, godz: 10:42 |
ubój rytualny - Bóg, religia? ... barbarzyństwo
(25121)| Marcin do Chwila i innych | data: 25.07.2013, godz: 07:54 |
Niedawno slyszalem haslo: zone dzis sie ma a jutro moze jej nie byc a rodzenstwo ma sie caly czas. Jest to prawda tylko ze takie postawienie sprawy to patrzenie na zone jak na 'obca babe'. (25120)
Hmmm.. Szukać Miłości czy czekać aż sama przyjdzie? A co jeśli Ona wcale się nie śpieszy? Może trzeba wyjść jej naprzeciw, żeby nie zabłądziła po drodze? A może czekać aż sama zapuka do drzwi? Jakie to wszystko trudne...
(25119)
Zastanawiam się dlaczego tu tak ciężko znaleźć przyjaciół. Piszę i piszę i nikt nie odpisuje. Szkoda bo od dłuższego czasu nie mogę znaleźć wartościowych ludzi, z którymi mogłabym się podzielić życiem, pracą i wieloma innymi sprawami którymi żyją ludzi z wartościami. Wiele osób, które znam już trochę odsunęły się od Boga. Wiem że trudno żyć dziś w tym zwariowanym świecie, gdzie niedziela to zwykły dzień pracy (często) ludzie nie umieją bawić się bez alkoholu, a umiar w piciu to głupota. Mam za sobą róże trudne doświadczenia jak np. praca za granicą w obcym kraju. Szukam wartościowych ludzi dla pogadanki i spotkań np. Tarnowie lub Krakowie. Kinga (25118)| BW | data: 24.07.2013, godz: 15:33 |
szukam kolezanki z Podkarpacia ktora chcialaby sie wybrac ze mna na weekendowy wyjazd 9 sierpnia wieczorem pobyt 10 -11 sierpnia w Kotline Kłodzką zwiedzanie pieknych sanktuariów Bardo Henryków, skałki..itd. zorganizowana autokarem wyjazd z dębicy. koszt 130zl za przejazd z noclegiem, prowiant swoj. Moge przenocować po powrocie z 11/12. (25117)
Bardzo samotna osoba z Krakowa..
Szukam ciepłych osób w podobnym wieku które dadzą się poznać, polubić, może pokochać..
Proszę, piszcie! (25116)
Ostatnio jestem odrzucana przez różnych ludzi z powodu moich kłopotów zdrowotnych
które są na stałe.Brakuje mi w moim otoczeniu ludzi serdecznych i wierzących w Boga.
Szukam osób z całej Polski do pisania mejli
i szukam przyjaciół do spotkań i wzajemnych odwiedzin
z terenu Chrzanów,Katowice i Kraków.
(25115)
Czy są tu jacyś ludzie z Krakowa i okolic chętni do zorganizowania wspólnej wycieczki lub wyjścia gdzieś na kawę? Proszę o kontakt mailowy, może uda nam się coś zorganizować :) (25114)| chwila | data: 22.07.2013, godz: 13:42 |
to smutne a liczby przerażają wręcz
"– Ponadto dawniej na trwałość małżeństw większy niż obecnie wpływ miała religia. – Dziś przysięga składana przed Bogiem dla wielu osób nie jest już wiążąca na całe życie – twierdzi dr Zygmunt.
Zdecydowanie zwiększa się liczba rozwodów wśród osób w średnim wieku i starszych. W 2011 r. rozpadło się ponad 17,3 tys. par ze stażem małżeńskim wynoszącym 20 i więcej lat. Trzykrotnie więcej niż w 1990 r.
Z danych GUS wynika również, że tak jak w przypadku osób w średnim i starszym wieku, zdecydowanie zwiększyła się liczba rozwodów wśród osób z najmniejszym stażem – do czterech lat. W 2011 r. rozwiodło się 15,5 tys. takich par – o 52 proc. więcej niż w 1990 roku. "
(25113)| chwila | data: 22.07.2013, godz: 13:35 |
Wydaje mi się, że myślenie Aldony może być spowodowane nie tym co przekazuje Kościół, Biblia, nie kieruje się definicjami tylko życiem.
A dziś mamy dostęp do informacji o ilości rozwodów w Polsce i na świecie, to może później nie ma co się dziwić, że ktoś mówi "obcy chłop"
(25112)| E-inna | data: 21.07.2013, godz: 17:42 |
do Łukasz, lat 29
napisałeś:
Pożyczyłem mojej siostrze rower i źle go zabezpieczyła i ukradli jej z spod sklepu co powinienem w tej sytuacji zrobić a koszt roweru był ponad 640 zł czy powinienem prosić by siostra zwróciła mi pieniądze za rower ???
Łukaszu... Czy Ty nie rozmawiałeś z siostrą na ten temat? Sprawy materialno-finansowe w rodzinie to niezwykle delikatny temat i najgorsze są niedomówienia...
Zastanów się nad kilkoma kwestiami:
- Jak Siostra zachowała się, mówiąc Ci o kradzieży? Czy to była krótka informacja niczym o pogodzie?
- Czy wyraziła propozycję, iż w miarę możliwości odda za rower?
- Jak teraz układają się Wasze relacje? Jako brat chyba wyczujesz, czy Ona czuje się nieswojo z tą sytuacją.
- Jakie te relacje były wcześniej i czy rower jest wart burzy?
Z jednej strony masz pełne prawo domagać się zwrotu swojej własności lub chociaż części (w końcu pożyczając odpowiada za niego), z drugiej - jeśli Siostra ma rodzinę, dzieci i cierpi na brak kasy, to pewnie głupio jest się upominać o "taki drobiazg, jak rower", w końcu lepiej, żeby dzieciom jeść dała....
Cokolwiek zrobisz - rób z szacunkiem do drugiego człowieka. Jeśli nie upomnisz się o zwrot pieniędzy - nie wypominaj.
Ale najpierw porozmawiaj. Bez rozmowy nie można budować żadnej, a już tym bardziej rodzinnej relacji.
Powodzenia!
--
P.S wiem, że to może się niektórym wydawać głupie i naiwne. W końcu sama nie raz i nie dwa musiałam "podarować w zapomnienie" różne rzeczy gubione/kradzione/pożyczonych. I stąd uważam, że nie wszystko ma swoją cenę materialną. (25111)| Aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pl | data: 21.07.2013, godz: 06:55 |
Tomaszu....
Czy przez tą Twoją zakutą łepetynę nie przeszłą myśl, że po prostu mogę czegoś nie rozumieć? Ze właśnie mimo tych moich 33 lat mogę nie rozumieć? Nie muszę rozumieć wszystkiego, nie jestem alfą i omegą, a Ty nie musisz się odszczekiwać jak pies przy budzie( nie przymierzając). (25110)
Cześć
Proszę Cię o modlitwę w intencji zamiany mieszkania
O szybką i pozytywną decyzję w sprawie zamiany mieszkania
(25109)| aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pl | data: 20.07.2013, godz: 22:06 |
J tak nie mam co marzyć o dzieciach, ani o mężu...Taki już mój psi los, zawsze sama. Sama jestem i sama umrę. (25108)
droga Kasiu mam do ciebie kontakt od Ani foryś przesłałem ci maila odbierz
pozdrawiam
(25107)
mam 32 lata mam 2 dzieci szukam fajnych uczciwych kolezanek z ktorymi mogłabym sie zaprzyjaznic pojsc na kawe zakupy wyjsc gdzies z dziecmi na spacer czuje sie samotna niemam zkim pogadac brakuje mi rozmowy zwierzenia sie kolezance moze znajdzie sie jakas fajna dziewczyna co tez jest samotna jak ja szukam dziewczyn z okolic myslowic jaworzna olkusza chrzanowa trzebini krakowa odezwijcie sie dziewczyny czekam na meile (25106)| Marcin do Aldona lat 33 | data: 19.07.2013, godz: 13:50 |
Bez tego 'obcego chlopa' mozesz pomarzyc o dzieciach... (25105)
Aldona nie masz się o co "wkurzać " , że współmałżonek ma być przed dziećmi - to jest naprawdę w dobrej kolejności.
Dzieci trzeba wychować wspólnie z małżonkiem a nie oddzielnie , do tego małżonkowie zostali powołani .
Owszem matka czuje się na pewno bardziej związana z dziećmi które 9 m-cy nosi pod sercem ale dzieci nie biorą się tylko z "krwi matki" , tak jak piszesz poniżej , no sorry ale do powstania dziecka potrzeba jest komórka męska i żeńska . Obecnie w świecie jest tendencja do stworzenie pozoru ,że mąż , ojciec jest w zasadzie do niczego niepotrzebny , jest wręcz zbędny. Druga sprawa to , taka , że dzieci w końcu założą własne rodziny wyjdą z domu i pozostanie tylko współmałżonek na resztę życia.
Wybacz ale nie bardzo rozumiem twojego stwierdzenia: " że obcy chłop ma być ważniejszy od dzieci " wynika z tego , że albo nie masz męża albo nie bardzo rozumiesz przysięgę małżeńską , z której wynika że w sakramentalnym związku małżonkowie stanowią jedno ciało , mąż ma traktować i szanować swoją żonę tak własne ciało i odwrotnie , dopiero z ich wzajemnej miłości pobłogosławionej przez Boga rodzą się dzieci (owoc ich miłości) skąd u Ciebie określenie obcy chłop ?? . Mąż i żona po zawarciu sakramentu stawiają Boga na pierwszym miejscu potem siebie nawzajem a dopiero później dzieci . Moja żona nie jest obcą babą , jest MOJĄ ŻONĄ jest połową mojego ciała o które mam się troszczyć i dbać żebyśmy razem wychowali nasze dzieci.
Ja też zrozumiałem to kilka lat temu , po wysłuchaniu któregoś z kazań ks Piotra Pawlukiewicz bodajże . Sam mam żonę i trójkę dzieci i wydawało mi się , że one mają być ważniejsze od żony myliłem się dzieci wyjdą z domu a żona zostanie :) i trzeba będzie się nawzajem wspierać i pomagać na starość jak Bóg da.
pozdrawiam :) (25104)
Pożyczyłem mojej siostrze rower i źle go zabezpieczyła i ukradli jej z spod sklepu co powinienem w tej sytuacji zrobić a koszt roweru był ponad 640 zł czy powinienem prosić by siostra zwróciła mi pieniądze za rower ??? (25103)| Tomasz | data: 18.07.2013, godz: 20:04 |
Do Kasia, lat 29
Tak już w to wierzę ,w te wszystkie skuteczne modlitwy , które " nie działają " Ja wiem ,że dla Boga nie ma nic niemożliwego ale czy ten Bóg akurat pochyli się nad mym cierpieniem to jest wielka niewiadoma.
Do Aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pl
Kobitko masz 33 lata i jeszcze nie dorosłaś do małżeństwa , poczekaj jeszcze ze 20 lat może wtedy zrozumiesz pewne kwestie . W twoim mniemaniu facet czytaj chłop sprowadza się jedynie do "byka rozpłodowego " niech zrobi swoje i niech spada ? Czyżbyś szukała "jelenia " a nie męża.
Oświecę Cie bo to mąż powinien być przed dziećmi. Dzieci kiedyś dorosną i każde z nich pójdzie swoją drogą a Wy (mąż ,żona ) zostaniecie sami. Będziesz zasypiała i budziła się koło tego człowieka i razem będziecie się starzeć. Teraz dużo małżeństw się sypie dlatego , że nie przewartościowali swojej sytuacji po ślubie i nie od cieli się od rodziców innymi słowy nie dorośli do małżeństwa . (25102)| hedgehog, lat 40, e-mail: erizo@op.pl | data: 18.07.2013, godz: 17:45 |
Do Aldony
Moim zdaniem to nie są bzdury. Na tym polega istota sakramentu małżeństwa - małżeństwo zawiera się z drugą osobą, a nie z dziećmi. Dzieci są owocem miłości między małżonkami, i dlatego ta miłość jest jak gdyby nadrzędna. Również są sytuacje małżeństw bezdzietnych ( bezpłodność), a małżeństwo to nadal jest ważne - sens małżeństwa nie opiera się tylko na dzieciach (chociaż pewnie wiele osób tak uważa) (25101)
Budzę się rano i czuję że wszystko mnie boli ... myślę jak mam dziękować Ci Boże za nowy dzień? Potem ból powoli mija... wchodzę na stronę "modlitwawdrodze" i słyszę :".. przyjdżcie do Mnie wszyscy , którzy utrudzeni i obciążeni jesteście a Ja was pokrzepię .." - zdziwienie to przeciesz odpowiedż na moją bezładną modlitwę. (25100)| Beata | data: 18.07.2013, godz: 13:52 |
do Aldona
wg hierarhchii Bożej podobno tak jest... w zyciu małzenskim Bóg jest pierwszy potem najwazniejsi dla siebie są mąż i żona ..są jednym ciałem .. i mają byc najważniejsi a potem są dzieci. Nie ja to wymysliłam i nie twórcy strony. Myslę ze nawet w katechizmie można o tym poczytać. I wg mnie to ma ręce i nogi, nie znaczy to ze dzieci należy zaniedbywać. Myslę ze to mial na myśli ten portal o czym piszesz.
odsyłam poczytac do strony chrześcijańskiego terapeuty Dr hab. Mieczyslawa Guzewicza, który bardzo konkretnie pisze o tej hierarchii osób.
http://www.duszpasterstworodzin.lomza.pl/aktualnosci/11-wywiady/46-recepta-na-szczesliwe-malzenstwo
pozdrawiam.
(25099)| Marco | data: 17.07.2013, godz: 23:11 |
Arti ... co za ironia losu - w stolycy stoi sobie (jeszcze) taki "Stadionik nałodowy" kosztował sporo, zwłaszcza wysiłku tych wielu ludzi którzy zostali potraktowani z klasą przez elyty... a jednak mimo tylu wydanych pieniędzy jest LICHY !
Aldona, poczytaj sobie trochę Pismo Święte ...mąż i żona stają się - jednym ciałem!!!
dzieci są szczęśliwe wtedy, kiedy widzą i czują szczęście rodziców inaczej wyczuwają spięcia a wtedy obwiniają również siebie.
polecam "Raj odzyskany" - J. Manjackal nawet jeśli się nie jest w związku małżeńskim warto przeczytać
(25098)| K.E. małopolska, lat 33 | data: 17.07.2013, godz: 17:34 |
Podaję maila bo zapomniałam: toja333@interia.eu. Kinga (25097)| Motylek, lat 29, e-mail: elaa@onet.eu | data: 17.07.2013, godz: 17:30 |
Witam szukam przyjaciół z podkarpacia .Popisania maili lub spotkania jak bendzie taka mozliwosc.Pozdrawiam:-) (25096)| NadziejaS, lat 22 | data: 17.07.2013, godz: 15:20 |
Potrzebuję pomocy w walce o wykształcenie wyższe - Dobry Człowieku, wypełnij ankietę, bo bardzo Cię o to proszę :) Zajmie Ci to zaledwie chwilę.
http://moje-ankiety.pl/respond-49672/sec-vD0MUIzO.html (25095)| Aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pl | data: 17.07.2013, godz: 05:57 |
Cholera, ale się wkurzyłam. Na Opoce mignęło mi takie hasełko: Najpierw Bóg, potem współmałżonek, a na końcu dzieci . Na Boga co za bzdury! O ile jestem w stanie zrozumieć, że Pan Bóg ma być na pierwszym miejscu, tak nie jestem w stanie zrozumieć, jak obcy chłop ma być ważniejszy od dzieci, które nosiło się pod sercem dziewięć miesięcy, dzieci, które są krwią z krwi kobiety.? A facet niejednokrotnie nie zasługuje na to by być przed dziećmi, Boże co za bzdura, jestem wściekła po prostu, że można takie głupoty wypisywać. (25094)| Joxer | data: 16.07.2013, godz: 20:20 |
Ale dajmy wejść na scenę pani Pelagi T. Owa dama (lat 77), była mocno nieświeża gdy aspirant Borucka (l.30) zapraszała na ją do nyski celem konfrontacji z panem lat 64. Owy pan stwierdził, że pani Pelagia zna sępa. Aby zachować bepieczeństwo do konfrontacji oddelegowano owczarka Pikusia. Co się działo w pokoju przesłuchań to niech świadczy podbite oko pani aspirant, wybite jedynki pana Jana, i zwichnięta żuchwa pani Pelagi. Owczarek merdał ogonem, więc podobało mu się. Wyszedł bez szwanku. Oto zeznania pani sfatygowanej: *#$**(to pomińmy ze względu na młodą godzinę). Otóż Jan W. kupił sępa od Michała R. za pół litra wódki. Sęp wyjadał mu ziemniaki na polu. Poza tym Jan W. to sęp bo chodzi i sępi. Pan Jan nie kojarzył kupna sępa, ale stwierdził, że pani Pelagia to sęp, bo pcha się wszędzie na sępa. A Krokodyl to jej kochanek... (25093)
Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla wszystkich którzy pracują w te letnie miesiące,a zwłaszcza dla wszystkich kierowców,kierujących pociągami i innymi środkami lokomocji.Niech Was Bóg strzeże w tej ciężkiej pracy w służbie ludziom. (25092)| Aurelia | data: 16.07.2013, godz: 17:23 |
Witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich nauczycieli,a zwłaszcza katechetów. (25091)
Badz milosniczka milczenia, pniewaz wielomostwo nie jest nigdy bez winy. sw.o.Pio (25090)
Witam,
czy można na tym portalu zadać pytanie osobie duchownej? Nigdzie nie mogę znaleźć takiej opcji, a chciałam zapytać o znaczenie pewnego symbolu. Może ktoś zna pomocną mi stronę? Z góry dziękuję:) (25089)| Artii | data: 15.07.2013, godz: 20:53 |
Kazda rzecz wielka musi kosztowac i byc trudna. Tylko rzeczy male i liche sa latwe. kard.Stefan Wyszynski (25088)| dodo z W-wy | data: 15.07.2013, godz: 10:23 |
Do Spokojnego
A mnie się już wrażenie skończyło - ja po prostu jestem tam, gdzie Ty. Mam podobny problem. Nie mówiąc o tym, że przestałem widzieć kolory... Przestałem widzieć i odczuwać cokolwiek poza przygnębieniem i zniechęceniem... Ale raczej nie liczyłbym na jakiekolwiek zrozumienie na portalu - to tak na marginesie. Pozdr. (25087) | | | | | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |