| Artii, lat 38 | data: 13.07.2013, godz: 11:25 |
Przyjdzcie do Mnie wszyscy, ktorzy jestescie utrudzeni i obciazeni, a Ja was pokrzepie. Mt 11,28 (25080)| Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 13.07.2013, godz: 11:25 |
Jak Kochani spedzacie okres wakacji, urlopow? (25079)| magda | data: 12.07.2013, godz: 19:53 |
do spokojnego,
podaj maila ;) wiem jak to jest... (25078)| Kasia, lat 29 | data: 12.07.2013, godz: 11:31 |
Zachęcam wszystkich do odmawiania Nowenny Pompejańskiej;) Nikt, kto podejmie trud jej odmawiania nie pożałuje;) Dla Boga nie ma nic niemożliwego, jak czytamy w Ewangelii. Jeśli chcemy mieć pewność, że zrobiliśmy wszystko, aby zostać wysłuchanymi to warto tę "modlitwę nie do odparcia odmawiać." Jeśli nasze intencje, w których ją odmawiamy nie zostaną wysłuchane, to możemy mieć pewność, że taka była wola boża. A i w takiej sytuacji Pan Bóg dzięki tej modlitwie na pewno obdarzy nas potrzebnymi łaskami;) (25077)
Bog to nie tylko moje szczescie ale i moc moich slabosci. sw.Tomasz (25076)| jacek42 | data: 12.07.2013, godz: 08:16 |
Zdaj się w milczeniu na Pana i złóż w nim nadzieję. Nie gniewaj się na tego, któremu się szczęści, na człowieka, który knuje złe zamiary!
Psalm 37,7 (25075)
A najlepsze to to ze mowi spiker w tv ze na stadionie narodowym nie bylo ani jednego uzdrowienia, a skad on to moze wiedziec...? Jak to jego stacja tv mogla stwierdzic? (25074)
Cześć Wam!
Szukam przyjaciół z Krakowa i Katowic.
(25073)| K.E -małopolska, lat 33 | data: 10.07.2013, godz: 17:51 |
Proszę o modlitwę w mojej intencji (mam trudności w pracy)Pisałam tu kiedyś odnosnie rekolekcji i chyba Dorota mi polecała, jakie są w Krakowie,ale niestety nie mogę z powodu różnych problemów z pracy tzn mam jej za dużo i nauki też mam po same uszy. Poprzez pracę też mam mało czasu na nowe znajomości, a tak bardzo szukam ludzi, którzy jeszcze nie zatracili wartości chrześcijańskich i kierują się sumieniem w życiu. Jestem czasem w Krakowie, w poszukiwaniu książek językowych (praca z językiem) jak ktos ma ochote to chętnie se spotkam. Kinga (25072)| Artii, lat 38 | data: 07.07.2013, godz: 21:49 |
Prawdziwa milosc poznaje sie nie po sile, ale po czasie jej trwania. ktos powiedzial (25071)| leszek, lat 33, e-mail: berry21@o2.pl | data: 07.07.2013, godz: 15:50 |
Witajcie źródełkowicze.
Wczoraj w Warszawie miało miejsce wydarzenie które dla mnie osobiscie było krokiem do pogłębienia wiary w Boga i zaproszeniem so zacieśnienia relacji z NIm. Wczoraj tj 6 lipca na Stadionie Narodowym w Warszawie odbyły się rekolekcje uwielbieniowe pod hasłem "Jezus na stadionie". Konferencje wygłosił o. john Bashobora z Ugandy, który jak sam powiedział nie jest uzdrowicielem a jest jedynie narzedziem w ręku Boga. Dla mie słowa Ojca Johna jakie padły podczas tyc rekolekcji okazały się bardzo pomocne i pokazały mi ze Bóg zaprasza mnie do tego abym mu zaufał i nie obawiał się Jego miłosci. Poza tym po raz pierwszy widziałem jaką moc ma Duch Świety, który przychodzi do nas gdy go tylko o to poprosimy. Jednym z punktów wczorajszego spotkania była adoracja najswietszego sakramentu połaczona z modlitwą o uzdrowienie. Był to ostatni punkt wczorajszego spotkania. podczas całego dniatych rekolekcji obserwowałem dziewczynę która siedziała 2 rzędy nade mną. dziewczya była wesoła i wspólnie ze wszystkimi brała udział w uroczystości. Gdy nadszedł moment modlitwy o uzdrowienie spojrzałm w jej stronę i widziaem jak jej twarz się zmieniła. po chwili zaczęła przeraźliwie krzyczeć. Pojawili sie wolontariusze, którzy odprowadzili dziewczynę do miejsca gdzie pracowali ksieża egzorcyści. Ten przypadek był jednym z wielu jakie miały miejsce wczoraj ale zapadł mi w pamieć i pozwolił uświadomic mi, że zły potrafi sie maskować i ujawniać się w najmniej oczekiwanym momencie.
Przy okazji pozdrawiam redakcje adonai.pl i gratuluję wytrwałości, bo wiem ze wczoraj nie było łatwo stać w słońcu i upale cały dzień. Mam nadzieje że udało się sprzedac coc trochę ksiązek.
Pozdrawiam i zyczę błogosławionego tygodnia i czasu dla wszystkich. (25070)| Aldona, lat 33 | data: 06.07.2013, godz: 18:30 |
Widzę, że już coraz rzadziej zamieszczane są wpisy... (25069)
Bo gdzie jest twoj skarb, tam bedzie i serce twoje. Mt 6,21 (25068)
co tu ukrywać mam już 30 lat i chciałabym poznać dojrzałego mężczyznę - dojrzałego do założenia rodziny, który żyje wartościami chrześcijańskimi...ufam że gdzieś jesteś (25067)
Jestem bardzo samotna i smutna.
Brakuje w moim życiu przyjaciół od serca.
Szukam przyjaciół z terenu Chrzanowa i Krakowa i Katowic. (25066)| Elaxx2 | data: 05.07.2013, godz: 19:13 |
Dlaczego w dwudziestym pierwszym wieku tak ogromne emocje wywołuje coś tak prostego, pierwotnego jak spojrzenie drugiej osoby? Dlaczego w erze, gdzie nagość w sferze publicznej jest powszechna, gdzie swoboda seksualna jest synonimem nowoczesności krępuje nas proste spojrzenie w oczy? Dlaczego tak unikamy dłuższego kontaktu wzrokowego z innymi? Z iloma osobami dziennie wymieniamy pospieszne spojrzenia, ale tak naprawdę nigdy na siebie nie patrzymy? Jak często zdarza się nam spuścić wzrok rozmawiając z kimś? Boimy się siebie nawzajem? Pojedyncze spojrzenie może zadecydować o dalszych relacjach, może wyrazić coś, co chcielibyśmy zachować dla siebie, może sprowokować nieporozumienie. Nie chcemy aby inni wyczytali z naszej twarzy towarzyszące nam emocje, ale równocześnie też sami zamykamy się na innych. A równocześnie wszyscy chcemy być zauważani, chcemy aby ktoś nam poświęcił chwilę uwagi, aby patrząc na nas dostrzegł nasze ja. Czy to bierze się z głodu, z naszej potrzeby uwagi, której nie zaspokaja codzienność? A może ludzie poczują się komfortowo siedząc na przeciw kogoś, kto bezinteresownie daruje im chwilę uwagi, równocześnie nie chcąc nic w zamian, nie naruszając ich otoczki bezpieczeństwa? (25065)| Artii, lat 38 | data: 05.07.2013, godz: 09:50 |
Sw. Augustyn: Wierze, aby rozumiec, i rozumie aby glebiej wierzyc. (25064)
Jestem bardzo ostatnio smutna.
Szukam przyjaciół choćby na okres wakacji.
Z terenu Chrzanowa i okolic i Krakowa i Katowic.
Czekam z niecierpliwością na mejle. (25063)| Spokojny | data: 04.07.2013, godz: 13:30 |
Jestem już po 30-stce i mam wrażenie że znalazłem się w czarnej dziurze.Miałem szanse by ułożyć sobie jakoś życie zawodowe i osobiste ale się nie udało( także z własnej winy). Nie wiem co dalej,nie mam koncepcji... (25062)
UDERZENIE ROZGA WYWOLUJE SINCE UDERZENIE JEZYKIEM LAMIE KOSCI. autor nieznany (25061)| Artii, lat 38 | data: 03.07.2013, godz: 10:18 |
Bog to nie tylko moje szczescie ale i moc moich slabosci. sw.Tomasz (25060)
Szukam rozpaczliwie przyjaciół z Chrzanowa i Krakowa.
Może znajdzie się jakaś koleżanka? (25059)
Pozadanie jest jak rzeka. Dopoki plynie w granicach wyznaczonych przez Boga czy jej nurt jest slaby czy silny wszystko jest w porzadku. Ale jesli zboczy z wytyczonego szlaku i zacznie szukac wlasnych kanalow, katastrofa jest pewna. James Dobson Sr
(25058)
Witam
Pomagam ludziom z wlasnej woli bo lubie,ale dostaje wzamian od niby przyjaciol ciosy,takie ze nie potrafie sobie z tym poradzic....A najgorse jest to mowie swoim wydawalo mi sie ze przyjacielom o problemach,ktore niestety mam,a oni wykorzystuja to przeciw mnie..Nie moge sobie poradzic dlaczego od zycia dostaje tyle rozczarowan i coraz wiecej problemow sie wokol mnie krozy.Dlaczego nikomu nic nie zazdroszcze a zawsze wyciagne reke do ludzi nawet tych ktorzy mnie juz skrzywdzili.. (25057)| jacek42 | data: 02.07.2013, godz: 08:33 |
..:. przyszłość .:..
Jezus powiedział: Bądźcie czujni, bo nie wiecie, którego dnia wasz Pan przyjdzie.
Mateusza 24,42 (25056)| Anka, lat 20, e-mail: ana117@o2.p | data: 02.07.2013, godz: 00:33 |
Popełniam błędy, dokonuje różnych wyborów, zawodzę siebie i bliskich. Udaje,że jestem szczęśliwa ale już nie chcę nosić tej maski. Z niecierpliwością czekam miłości tej jedynej i prawdziwej. Ludzie których poznaję pozwalają mi szybko odejść tłumacząc się:"jesteś zbyt dobra, delikatna-nie chcę Cię zranić" samym takim podejściem łamią serce, powodują,że człowiek wątpi w siebie i traci nadzieję. Chciałabym żeby znów zaczęło świecić słońce ... (25055)
Zaczęły się wakacje a mi jest mi smutno bo moja bratowa z którą mam zamieszkać
pod jednym dachem nie chce ze mną nigdy rozmawiać.Brakuje mi przyjaznej duszy.
Proszę o kontakt osoby z Krakowa.
Szukam przyjaciółki!
(25054)
Szatan ma tylko jedna brame, aby wejsc do naszej duszy: wole.
Bramy ukryte nie istnieja.
Nie ma zadnego grzechu, jesli nie zostal on popelniony za zgoda woli.
Skoro w gre nie wchodzi wola, to nie jest to grzech, a tylko slabosc
ludzka.
o.Pio (25053)
Chętnie poznam kogoś i popiszę maile :) (25052)| Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 30.06.2013, godz: 23:06 |
-=< H U M O R >=-
Proboszcz stanal na ambonie i czeka, by jak zwykle rozlegly sie dzwieki Hymnu do Ducha Swietego. Organista jednak jakby zasnal. Kaplan odwraca sie niecierpliwie w kierunku organow i mowi cicho, lecz z naciskiem:
- Przyjdz, Duchu Swiety! Ale juz!
-=< H U M O R >=- (25051)| bezrobotna Marysia, lat 25 | data: 30.06.2013, godz: 22:33 |
-----> dgb
nie wyobrażam sobie lipca bez pielgrzymki... Bylam już 6 raz na pielgrzymce i zrobie wszystko żeby iść 7 raz w tym roku... Chociaż miała bym się za pożyczyć to pójdę...
Jestem jak narkoman czy alkocholik... (25050)| Beata | data: 29.06.2013, godz: 13:46 |
do Mariki
przepraszam najmocniej ze zrozumiałam Twoj wpis opacznie, miedzy wierszami.., pisałas o relacji wzgl ojca a ja zrozumiałam ze Boga-Ojca :), tak wyszło, niezamierzone..:) pozdrawiam (25049)| Małgoś | data: 28.06.2013, godz: 21:23 |
Do Mariki
Rozumiem Cię doskonale!
Przede wszystkim powinnaś pomyśleć o terapii dla DDA, samej będzie ciężko się z tym uporać, za dużo ran z przeszłości, teraźniejszości. Pozbycie się tego wszystkiego wymaga czasu.. zaryzykuj a wybaczysz ojcu i sobie. Miej Boga w sercu i nie trać wiary, on ci pomoże:)
Zatem trzymam kciuki, życzę powodzenia
Pozdrawiam (25048)| Asia, lat 33, e-mail: gary23@wp.pl | data: 28.06.2013, godz: 18:51 |
Witam. Bardzo potrzebuję Waszej pomocy. Moja znajoma - starsza pani utrzymująca się z niewielkiej emerytury, znalazła na ulicy pięć małych kociaków (szare i czarne) . Pilnie poszukuję dla nich odpowiedzialnych opiekunów w Lublina lub okolic. Jeśli możecie dać nowy dom tym maluchom lub znacie kogoś kto może je adoptować, to piszcie na podany adres email lub dzwońcie pod numer 664 12 72 91.Próbowałam już wszystkiego a Wy jesteście moją ostatnią nadzieją. Pozdrawiam. (25047)
"Przez 50 lat nic nie jadla i nic nie pila"
Chociaz Marta Robin zmarla juz trzydziesci lat temu, to jednak we Francji "pelno jej" wszedzie: w ruchach chrzescijanskiej odnowy, w nowopowstalych wspolnotach zakonnych, w ksiazkach, artykulach... A to plynie z faktu, ze przez jej dom przewinelo sie ponad sto tysiecy ludzi, a dla kazdej z osob spotkanie z Marta stalo sie zrodlem nowej mocy, nowego spojrzenia na zycie, a niejednokrotnie poczatkiem prawdziwego nawrocenia. (25046)| Beata | data: 28.06.2013, godz: 11:05 |
do Mariki
nie obwiniaj się! spójrz na to zdrowym okiem.. tata pije nie szanuje rodziny i rani, to jest cierpienie.. a ziemski ojciec zawsze kojarzony jest z Ojcem Niebieskim!
Wiec masz wykrzywiony obraz Boga-Ojca!
To ze Ciezko Ci sie zblizyc do Boga też jest zrozumiałe przez to wypaczenie, i nie jest grzechem! Masz w sobie zwykła nagromadzoną złość z powodu ran od ojca. i z powodu braku przebaczenia.
spróbuj modlic sie modlitwa o przebaczenie (jeśli masz w sobie choc trochę woli przebaczenia.. jeśli jeszcze nie.. to za jakiś czas spróbuj) :
http://adonai.pl/modlitwy/?id=222
ta modlitwa oczyszcza i musi trwać 30 dni nieustannie.
czasem odmawia sie ją choć jeszcze uczucia sie burzą ..gotują w sobie ..ale wtedy liczy sie pragnienie nie uczucia! warto starać sie je troche ignorować a kierować się pragnieniem woli.
Ja bym poleciła jakieś rekolekcje odnośnie Boga Ojca. Moze cos takiego jest. Zajrzyj na strone www.profeto.pl i zapytaj tam na blogu ks Michała Olszewskiego - egzorcysty czy nie organizuje podobnych rekolekcji uzdrowieniowych a moze cos mógłby Ci polecić. Ten ks ma duża wiedzę i nawet na rekolekcjach u nas w parafii mówił o syndromie ojca względem Ojca Niebieskiego.
to wszystko są po prostu rany, nie zaleczone.. i nie wybaczone. A wybaczenie nie jest łatwe. Musi byc najpierw pragienie wola przebaczenia nawet jesli nie pokrywa sie to ze stanem uczuć. Dobre rekolekcje prowadzą tez p Gajdowie przy pomocy ksiedza. www.gajdy.pl
sa terapeutami chrzescijanskimi, rozne sprawy rozwiązują i są bardzo miłą serdeczną i zaangazowana parą małzeńską.
Mariko nie obwiniaj się! szatan posluguje sie zranieniami i żeby jeszcze bardziej Ciebie dobić podsuwa Ci mysli.. zobacz jaki Twój ojciec jest okropny taki sam jest Bóg... niemiłosierny obojętny nieczuły, tyran......
Spróbuj jak Monika Ci poleca, chodzic jakiś czas przed Najśw Sakrament i rozmawiac z Bogiem, inaczej niz dotychczas, oddzielając Go od ziemskiego ojca,
przeciez pragniesz miłości ojca.. ale nie możesz jej teraz znalezc w domu..
tym bardziej biegnij do Ojca Niebieskiego jak do Najlepszego pod słońcem Tatusia.. mów do Niego czule..
oddaj Mu swoje rany niech On je przemieni w ofiarę dla ratowania grzeszników, a Tobie da pokój, wolność i czułość.
ziemski ojciec zawsze bedzie jakis wykoślawiony... niedoskonały.. błądzący.. niektóry bardziej tak jak Twój....
dlatego tym bardziej Bóg czeka na Ciebie bo wie jak cierpisz...jak potrzebujesz Ojca! widzi Twoje sieroctwo! nawet jesli tego nie czujesz bo żal i złosc Ci to przysłania..
wiem ze to moze byc bardzo trudne, takie zmagania, podszepty złego, nawet chęć zemsty.. czy wyładowania złosci na Bogu.. ale nawet Bóg sie nie obrazi jak pójdziesz i Mu wykrzyczysz w kościele swój ból..
ON nie jest ani fikcyjny, ani marionetkowy .. TO rzeczywisty.. pełen uczuć.. wrażliwości i dobroci Ojciec, ktory cierpi z nami choc tego nie czujemy. On cierpi na każdą niesprawiedliwość!
I czeka na Ciebie..... Uwierz w to..nawet jeśli Twoje uczucia teraz są pełne dystansu niechęci..
idź do spowiedzi, powiedz co czujesz.. ze nie potrafisz oddzielic złosci do ojca i Boga.. ze chcesz (pragnienie jest ważne!) wybaczyc ojcu ale na razie to za trudne, ze chcesz kochasz Boga Ojca..ale masz opory... wzbudź w sobie takie pragnienie...
i na spokojnie odwiedzaj Boga w sakramencie ołtarza... żeby był Twoim Ojcem realnym, czułym jakiego pragniesz..żebyś to tez z czasem poczuła...
żebys poczuła sie Jego umiłowanym Dzieckiem...
On na to CZEKA! czeka na Ciebie MARIKO! (25045)
+---------------------------------+
| Niech twoje nauczanie bedzie |
| ustawicznym spalaniem siebie |
| samej; niech twoje pojawienie |
| sie gdziekolwiek bedzie |
| zawsze tak taktowne i |
| delikatne, jakby bylo |
| usmiechem Boga. |
| o.Pio |
+---------------------------------+ (25044)| Monika, lat 39 | data: 27.06.2013, godz: 20:09 |
Marzeno i Mariko pomodlę się za Was. Jeśli mogę coś doradzić to powierzcie wszystko Panu Jezusowi podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu. Kiedy w sercu Waszym zaufacie Panu Jezusowi to zobaczycie, że Pan naprawdę działa i pomaga rozwiązywać problemy. (25043)| jacek42 | data: 27.06.2013, godz: 06:17 |
Witam
Dawid - król Izraela i pisarz - powiedział: Unikaj złego i czyń dobro, a będziesz mieszkał na wieki, bo Pan miłuje prawo i nie opuszcza swych wiernych.
Psalm 37,27-28
Niech miłość i wierność cię nie opuszczą, przymocuj je sobie do szyi, na tablicy serca je wypisz, a znajdziesz uznanie i łaskę w oczach Boga i ludzi.
Przysłów (Przypowieści) 3,3-4 (25042)
http://vod.gazetapolska.pl/4578-prosimy-o-pomoc-dorota-kania-kolejny-wyrok
(25041)
Milosc to kwiat, a milosierdzie jest owocem tego kwiatu. sw.s.Faustyna Kowalska (25040)
Bardzo proszę o modlitwę.
Proszę Cię o modlitwę w intencji zamiany mieszkania bym dostał szybką i pozytywną decyzje.
Możesz w tej intencji odmówić 1 dziesiątkę różańca oraz 1 Ojcze nasz.
Nadmieniam, że dokumenty w sprawie zamiany mieszkania zostały złożone.
Pozdrawiam
Łukasz
(25039)
Witam, Mam na imię Ania mam 25 lat. Sama wielokrotnie znajdowałam sie w trudnej sytuacji życiowej (nie mówię tylko o finansach), ale zawsze jakoś predzej czy później dawałam sobie radę ... Chciałabym pomóc rozmową, radą, chwilą uwagi osobom, które takiej rozmowy z kimś obcym potrzebują. Nie jestem psychologiem ani nie reprezentuje żadnej sekty bez obaw ;) Jak chcesz pogadać tak po ludzku, z kimś kto tak jak Ty nie jest bez winy i bez "przeszłosci" napisz ... (25038)| jacek42 | data: 23.06.2013, godz: 19:42 |
http://www.youtube.com/watch?v=ur85kpxb0iI
JEZUS BARANEK BOŻY (25037)| dgb | data: 22.06.2013, godz: 23:04 |
-----> do bezrobotna Marysia :
czasem tak bywa - trzeba tylko nauczyc sie rezygnowac z niektorych rzeczy jesli nie ma sie na to finansow , zupelnie tak samo jak np z wyjsciem do kina - nie mam kasy to nie ide i tyle ; a w koncu znajdziesz prace i pojdziesz w przyszlym roku (25036)
Witam. Jestem tutaj nowa. Do Boga zbliżyłam się całkiem niedawno. Tzn. zawsze byłam chrześcijanką, ale taką z ''przyzwyczajenia'', tradycji rodzinnej. Dopiero teraz zaczęłam traktować moją wiarę całkiem poważnie. Jednak nie o tym chciałam pisać. Proszę o radę. Mam taką sytuację w rodzinie, że mój tata pije od wielu wielu lat. Do tego nie zarabia żadnych pieniędzy, to moja mam utrzymuje cały dom. Myśląc o ojcu powinnam czuć miłość. Tak jest przecież w 10 przykazaniach boskich. Jednak ja czuję złość, rozgoryczenie, żeby nie powiedzieć nienawiść... Przecież on zniszczył zdrowie mojej mamy, wyzywa ją, moje rodzeństwo. Nie potrafię mu przebaczyć, pokochać go. Jest mi z tym bardzo ciężko. Cały czas czuję ogromny ciężar na piersi. Jak mam sobie z tym poradzić? jak się z tym pogodzić. Jako chrześcijanka powinnam przebaczyć, ale nie potrafię... (25035)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |