| jacek42 | data: 17.05.2013, godz: 06:05 |
Witajcie
P.Aldona zadała pytanie cytuje;Czy Jezus jest Bogiem-Człowiekiem czy Bogiem? {Proszę o odpowiedz ;
Najważniejszy powód, dla którego Jezus jest Bogiem to fakt, że gdyby Nim nie był, Jego śmierć nie wystarczyłaby, by zapłacić karę za grzechy całego świata (1 List św. Jana 2:2). Tylko Bóg mógł spłacić tak nieskończony dług. Jedynie Bóg mógł wziąć na siebie grzechy całego świata (2 List św. Pawła do Koryntian 5:21), umrzeć i zmartwychwstać, co dowodzi, że Jezus zwyciężył nad grzechem.
Mateusza 1:23 Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami".
Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że Emmanuel znaczy "Bóg z nami". Wyraźnie i dobitnie Mateusz nam mówi o Chrystusie, że jest On Bogiem.
Jana 8:24 Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że JA JESTEM, pomrzecie w grzechach swoich». CDN. (24880)| Beata | data: 16.05.2013, godz: 20:54 |
Maria-
wiem ze to nie wiele pomoze..ale posłuchaj i obejrzyj piosenke [Don't Give Up] tj. Nie poddawaj się ! to dla Ciebie ktos ją napisał!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=ri5XocxGyT8&NR=1&feature=endscreen
spójrz w niebo... tam Ojciec Twój zatroskany o Ciebie... też mówi Ci nie poddawaj się! Powstawaj ciągle i idź do przodu... w stronę słońca.. idź nawet gdy potykasz sie o kamienie i raniące osty ...idź z podniesionym czołem... a Twoje ukryte skrzydła się uniosą...
dzisiejszy psalm taki wymowny:
Od wszelkiej trwogi Pan Bóg mnie wyzwolił.
Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał, *
i uwolnił ze wszystkich ucisków.
(24879)| Marcin, lat 35 | data: 16.05.2013, godz: 18:55 |
do Mary Beaty.Mary ty mówisz,że jak będe szukał zła w innych to znajde.Znalazłem w was.Pięknie piszecie,jak fałszywi prorocy,i nic z tego nie czynicie co mówicie.Nie ufam wam.Szatan też tak pięknie mówi. (24878)| Marcin, lat 35 | data: 16.05.2013, godz: 18:55 |
do Mary Beaty.Mary ty mówisz,że jak będe szukał zła w innych to znajde.Znalazłem w was.Pięknie piszecie,jak fałszywi prorocy,i nic z tego nie czynicie co mówicie.Nie ufam wam.Szatan też tak pięknie mówi. (24877)
do Tomasza.To dobrze że ci podwyższyłem ciśnienie,bo prawda w oczy kole,wiem,że są tacy i tacy.Tacy jak ty mają wszystko na ziemi,ale jaką będą mieć nagrodę po śmierci,i tacy jak ty bogacą się na krzywdzie innych. Do mary.Ja zostałem wychowany dobrze,i takie wartości są dlamnie najważniejsze,i tego będe sie trzymał. Myśle tak jak Papież Frańciszek,i nie przekręcam jego słów,że ubóstwo duchowe,on mówi o ubóstwie materialnym,że żyć skromnie.Żałośni wy,przękrecacie jego słowa,aby było wam łatwiej żyć,usprawiedliwiając pieniądze,a tak sie nieda.I wam niezazdroszcze moi drodzy,bo nie ma czego. Marność nad marnościami. (24876)| Beata | data: 16.05.2013, godz: 14:49 |
do Marii
przykre to doswiadczenie.. w ogóle Cięzko znależć receptę na szczęście.
niektorzy gorzknięja bo samotni.. inni bo im sie w małżenstwie nie układa.
Tobie życze odwagi. Pamiętaj że nie jesteś temu winna!
Niektorzy ulegaja pokusom, ciało słabe jest i niektorzy szukają odskoczni co samo w sobie jest złem, cierpieniem dla małożonka/i . Ofiaruj swoje cierpienie Bogu za nawrócenie grzeszników. I mysl o sobie tak jak widzi Ciebie Bóg, ze ciągle zasługjesz na miłośc i szczerość. Szukaj wsparcia, korzystaj ze mszy o uzdrowienie. Twoje małżeństwo moze sie uratowac i byc przemienione. Jezus moze to uczynić, ofiaruj Mu męża nawet jeśli przez jakiś czas będzie paplał sie w bagnie grzechu.. daj wam obojgu szansę. Wiem ze łatwo sie mówi..ale będac na Twoim miejscu chciałabym usłyszeć takie słowa.
Wierz mi że każdy musi ten swój krzyż dziwgać i podnosić się. Jesteś mądra kobietą zapewne modlisz się mimo tego że cierpisz bo zdrada boli bardzo. Jest to ogromne poczucie skrzydzenia, czasem chciałoby się krzyknąć i zrobic odwet...
Może bedziesz musiała wykrzyczeć przed Panem Bogiem tę swoją krzywdę..
Mąż nawet nie wie jak Cię rani. Łamie przysięgę i bierze na siebie duża odpowiedzialność. Małzenstwo to nieustanne wybaczanie, szczególnie gdy ktoś zadaje takie rany. Trzymaj sie mocno Pana Boga, i Maryi bo w tym czasie szczególnie potrzebujesz Jej wsparcia, Poproś sw Józefa o pomoc, ON był idealnym mężem Maryi , idź do Maryi i Józefa bo tylko Oni jako doskonałe małzenstwo zrozumieją co przeżywasz.
(24875)
Aby byc ZBAWIONYM trzeba przyjac DAWCE zbawienia, Jezusa Chrystusa,
osobiscie zapraszajac Go do swego serca i zycia.
Chrystus Pan mowi: "Oto stoje u drzwi i kolacze: jesli kto poslyszy
moj glos i drzwi otworzy, wejde do niego i bede z nim wieczerzal,
a on ze mna" (Ap 3,20)
Jezus pragnie wejsc w twoje zycie, aby z toba przebywac i
przemieniac ciebie. Z twojej strony przyjecie Jezusa oznacza:
-uznanie swojej grzesznosci i odwrocenie sie od grzechow
-zaufanie Jezusowi, ktory ofiarujac siebie, wykupil cie spod
panowania grzechu
-poddanie swojego zycia Jezusowi i Jego Slowu
Jezus chce wejsc w twoje zycie bez wzgledu na to, jaki jestes.
Potrzebuje tylko twojej decyzji, aktu wolnej woli:
"chce Panie, wejdz w moje zycie".
(24874)
Poszukuję pilnie PRACY od zaraz i na stałe jako magazynier/operator wózka widłowego, kierowca kat. B. Mam 34 lata, jedno dziecko, drugie w drodze i mieszkam w Warszawie (Praga Płd.). Posiadam 9-letnie doświadczenie jako magazynier i ponad 2-letnie jako magazynier-kierowca. Mam uprawnienia na wózki widłowe, prawo jazdy kat. B. Umiem posługiwać się komputerem. Jestem osobą dyspozycyjną, pracowitą, uczciwą, bez nałogów i niekaraną. Z góry dziękuję za modlitwę i każdą poważną propozycję pracy. (24873)
Czasami potrzebuję dobrego słowa,zwyczajnej rozmowy. Złapałam "doła". Czuję się taka samotna. Zawsze chciałam mieć szczęśliwą rodzinę. Zdradzona przez męża gorzknieję. Nie chcę tego, ze wzglądu na dzieci i siebie. (24872)| ewulka, lat 27 | data: 16.05.2013, godz: 00:50 |
Moniko,
ciesze sie ze prosisz o modlitwe, oby wszystkie zostaly wysluchane. Ale Bog daje Ci duzo mozliwosci na zmiane, przerwanie smutku, marazmu i braku sensu zycia. Bog daje Ci Twoja wlasna sile, sama mozesz duzo zmienic, a jesli to nie dziala, on rowniez stawia Ci na drodze profesjonalistow - psychologow, lekarzy ktorzy moga stwierdzic czy czasem ten smutek, marazm to nie objawy depresji i profesjonalnie moga Tobie pomoc.
Nie tylko modlitwa, ale rowniez dzialanie i dostrzeganie Boskiej reki w ludziach dookola, takze specjalistach oraz Twoja wlasna WIELKA sila moga Tobie i Twojemu synkowi pomoc.
Zycze powodzenia i duzo sily! (24871)| Spokojny | data: 15.05.2013, godz: 20:54 |
Jak modlić się o całkowite uzdrowienie z grzechu nieczystości,co zrobić by ciało przestało szaleć?... (24870)| Beata | data: 15.05.2013, godz: 12:30 |
do Przemka 27 l
jestes fajnym facetem, nie omieszkałam to sprawdzic na FB :) dobrze CI patrzy z twarzy :)
Masz szanse,, ale podobnie jak kolega poniżej dlaczego nie w realu?
Sa przeznaczeni , jest żródełko, zapisani i inne ktore organizują spotkania w duzych miastach rózne bale, czy spacery, wyjścia do kina..na ktore przychodzi większosc kobiet.
Nie jesteś aż tak wiekowy żeby nie skorzystać z krakowskich grup młodzieżowych studenckich np beczka.. tam sie też ludzie poznają. W karakowie zapewne jest duzo mozliwosci bo tam wiele osób młodych zjeżdza choćby za pracą .
Nie mówię ze net jest zły..ale jest o wiele trudniej w ten sposób.
Zycze powodzenia i spotkania swojej księżniczki... pozdrawiam!
(24869)
Samotna kobieta szuka przyjaciół z Wrocławia, Kielc oraz okolic. Proszę o modlitwę za mnie by Bóg pomógł mi wyjść ze smutku, marazmu, w którym tkwię, aby pomógł mi odzyskać sens życia i dał siłę do dalszego życia aby poukładał życie mnie i mojemu synowi. Niech Duch Święty będzie z Wami wszystkimi! (24868)| aldona, lat 33 | data: 15.05.2013, godz: 00:56 |
Czy Jezus jest Bogiem-Człowiekiem czy Bogiem? {Proszę o odpowiedz (24867)| Kuba, lat 24 | data: 15.05.2013, godz: 00:07 |
Przemek chłopie gdzie Ty szukasz dziewczyny. Po Krakowie chodzi co najmniej 100 000 dziewczyn do wzięcia a Ty takie smuty odprawiasz. Uśmiech, dobry nastrój i do dzieła!!! Zagadaj do 100 z nich i na bank poznasz jakąś wyjątkową a przede wszystkim wyjdziesz chłopie z siedzenia na komputerze i ogarniesz kontakt z ludźmi. Pozdrowienia (24866)
Szukam bratniej duszy(dziewczyny) w wieku od 18-30 lat z Krakowa i okolic.Ja jestem wrażliwym i uczuciowym chłopakiem którego męczy samotność.Interesuję się sportem,komputerami,turystyką,fotografią.
Lubię chodzić na spacery,na wycieczki z aparatem w ręku:) a także lubię chodzić do kina itp.
Uczę się w studium administracji.
Szukam stałego związku.Nie posiadam nałogów.
Zainteresowaną dziewczynę proszę o kontakt.
Mam 27 lat.Mam na imię Przemek.
Kontakt:
e-mail:przemekgorniak@wp.pl
GG:1421309
https://www.facebook.com/przemek.gorniak.12?ref=tn_tnmn (24865)
Czasem jedyne co mamy co wspomnienia...i czasem niektórych rzecz nie da się tak prosto naprawić...czasem to nie możliwe. Ktoś obiecał raj i nagle znikł...trudno było się podnieść,zacząc od nowa...i do dziś wciąż błądze we mgle,nie bardzo wiedząc co ze sobą zrobić. Proszę o modlitwe... (24864)| Mary1020, lat 35 | data: 14.05.2013, godz: 11:07 |
Normalnyinaczej: no i może jeszcze "trochę" dzięki PANU BOGU ;) Gratuluję i pozdrawiam :) (24863)| Artii, lat 38 | data: 14.05.2013, godz: 08:47 |
Jesli Bog o cos prosi to i pomaga.
Marta Robin (24862)| normalnyinaczej, lat 37 | data: 14.05.2013, godz: 01:05 |
Dawno temu byłem bardzo samotny i życie dosłownie mnie bolało.Jeszcze 4 lata temu nie widziałem sensu życia.Dziś jestem w szczęśliwy,mam wspaniała żone ,spodziewamy się dziecka.a to wszystko dzięki portalowi Adonai i ludziom tu piszącym, Bóg zaplać! (24861)| dgb | data: 13.05.2013, godz: 23:34 |
odp do pyt Artur Artii Wnęk
A wiec tak 13 maja : pobudka, sniadanie , szukanie pracy , obiad ,spacer na poczte zaplacic rachunki ,gazeta , kolacja ,chwila odpoczynku przed tv : hokej Kanada-Slowenia , piwko , jeszcze tylko zerknac co tam napisali na adonai i pora spac (24860)| jacek42 | data: 13.05.2013, godz: 22:56 |
Do Prośba
To nie znaczy,że mamy zostawić te osoby samym sobie jako chrześcijanie mamy do nich docierać z Słowem Prawdy ażeby Pan mógł w nich działać niszczyć to co stworzył szatan i z demonizował.
Mat. 4:9-10
9. I rzekł mu: To wszystko dam tobie, jeźli upadłszy, pokłonisz mi się.
10. Tedy mu rzekł Jezus: Pójdź precz, szatanie! albowiem napisano: Panu Bogu twemu kłaniać się będziesz, i jemu samemu służyć będziesz.
11. Wtedy opuścił go diabeł, a aniołowie przystąpili i służyli mu.
Zobaczcie jaką siłę ma wiara w Jezusie Chrystusie ,o tym trzeba mówić,krzyczeć,zwiastować jakiego mamy orędownika.Szatan boi się Prawdy,a tym bardziej pochodzącej od samego Boga i robi wszystko aby Słowo nie dotarło.Z demonizowani ludzie szczególnie odrzucają Słowo Boże.Bo diabeł broni swego dzieła w kłamstwie oszustwie itp..Szatan przyszedł by zarzynać i zatracać.
Mat. 12:28-32
28. A jeśli Ja wyganiam demony Duchem Bożym, tedy nadeszło do was Królestwo Boże.
29. Albo jak może kto wejść do domu mocarza i jego sprzęty zagrabić, jeśli pierwej nie zwiąże mocarza; wtedy dopiero dom jego ograbi?
30. Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto ze mną nie zbiera, rozprasza.
31. Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będzie ludziom odpuszczone, ale bluźnierstwo przeciw Duchowi nie będzie odpuszczone.
32. A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.
Mat. 16:23-25
23. A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź precz ode mnie, szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym, co ludzkie.
24. Wtedy Jezus rzekł do uczniów swoich: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój, i niech idzie za mną.
25. Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je.
Ci ludzie nie mają już nawet wątpliwości są tak zwiedzeni i jest mrok w ich sercach tak działa diabeł i demony jego,a znikną w świetle obecności Jezusa, gdy będziemy radować się pełnią Jego miłości.Właśnie tym ludziom jest potrzebny Jezus tylko my możemy im zwiastować Ewangelię Prawdę Bożą.Tym razem Słowo Boże można było zobaczyć, dotknąć i usłyszeć. "Bóg zaś przemówił ostatni raz w swym Synu Jezusie Chrystusie".
Słowo Boże - to Boże objawienie - ono "trwa na wieki". Jest potężne i czyni wszystko, co Bóg planuje.Jest potrzeba działania ratowania Jezus powiedział;Czyńcie blizniemu Swemu to co Tobie miłe.
Łuk. 10:19
19. Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi.
W imię Jezusa Chrystusa Chwała Panu.Z Bogiem (24859)| Tomasz | data: 13.05.2013, godz: 22:52 |
Marcin, lat 35, e-mail: m.siemaszko760@wp.pl data: 13.05.2013, godz: 12:22, IP: 217.212.230.220
Do Beaty.Ja nie zazdroszcze,nikomu. Bóg kocha wszystkich,ale szczególnie tych ,którzy tego potrzebują,czyli,biednych,bo niesą zdeprawowani,żądzą pieniędzy,i jak zwykle sie mylisz,pieniądze bardziej prowadzą do złego,bo od złego pochodzą. W większości prowadzą,do zguby.Żal mi ciebie,nic z tej wiary nie rozumiesz,ale to twoje życie.Do Mary,równierz sie mylisz.A zgadzam sie z Elaxx2,prawde mówi. Uczcie sie Pani Beato,i Mary,prawdy a nie złudzeń,i zamiast szukać drzazgi w oku u bliźnich poszukajcie kołek u swoich oczu. Chyba egzorcyzmy nie pomogły Beato bo myślisz materialnie.
Jak Ci tu łagodnie odpisać ? Bo Twój post nieżle mi podniósł ciśnienie .Więc krótko, na świecie są też dobrzy bogacze ,może jest ich nie wielu ale są... Jest też sporo biedaków którzy oddali by Ci " ostatnią koszulę ". Jest też grupa ludzi biednych i bogatych którzy nie cofną się przed niczym ,którzy z żądzy pieniądza mordują swoich braci. (24858)| jacek42 | data: 13.05.2013, godz: 22:24 |
Witam Do Prośba
Tylko ufna szczera modlitwa do Jezusa pomoże Przecież to On zwyciężył grzech i co za tym idzie szatana nikt inny nie jest naszym wybawcą
On, Syn, jest obrazem niewidzialnego Boga.
do Kolosan 1,15
Ponieważ Jezus sam był narażony na pokusy i znosił cierpienie, może On pomóc tym ludziom, którzy również są narażeni na pokusy.
do Hebrajczyków 2,18
Dobroć Boga jest tak wielka, a miłość, którą nam okazał - tak niezmierzona, że jeszcze wtedy, gdy byliśmy martwi z powodu przestępstw, przywrócił nam życie razem z Chrystusem. Ocaleni zostaliście dzięki łasce Boga.
do Efezjan 2,4-5
A do nich rzekł: Gdzie jest wasza wiara? Oni zaś przestraszeni i pełni podziwu mówili nawzajem do siebie: Kim właściwie On jest, że nawet wichrom i wodzie rozkazuje, a są Mu posłuszne.
(Ew. Łukasza 8:25,
Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach,
List do Hebrajczyków 8:1 Modlitwa w Jezusie Chrystusie i tylko w Nim tao Jezus jest Prawdą Drogą i Życiem Nikt inny
Czy nie wiecie, że przyjaźń z tym światem prowadzi do nieprzyjaźni z Bogiem? Ktokolwiek więc chciałby przyjaźnić się z tym światem, staje się nieprzyjacielem Boga.
Jakuba 4,4 (24857)| Beata | data: 13.05.2013, godz: 19:30 |
Stokrotko
Wszystko ma swój ukryty sens i dobre i złe dni. Najważniejsze ze podchodzisz zdroworozsądkowo do tych przejść i zmagań się z chorobą. Dlatego jesteś dziś zahartowana.
Zauważyłam ze osoby mające problemy zdrowotne są odporniejsze psychicznie.
Mówię tez o sobie, duzo pieniędzy wydałam na lekarzy wizyty czasem pytałam po co to wszystko, czy nie lepiej byłoby wydać na jakiś cel, czy choćby na pielgrzymkę do Ziemi św.
Ale widocznie tą Ziemią św ma być szwankujące zdrowie
Wydaje mi się z pogodzenie się z problemami już jest sukcesem a Pan Bóg dorzuca coś do tej całej reszty. Czasami mysle sobie jak mi się udało coś osiągnąć kiedy zarabiałam najniższą krajową.. czy na zasiłku ale to Pan Bóg znalazł sposób żebym mogła to zrealizować. Czasem trzeba przekonac Boga. Mam jeszcze parę marzen i wierzę ze Bóg dopomoże zdobyć finanse.
Moja koleżanka miala do niedawna sytuacje beznadziejna przez 8 lat. Ale modliła się nawet nie mając widoku na zmianę ani ruchu w jedną czy w druga stronę, obie się modliłyśmy. Dziś ma pracę kupiła samochód używany ale w dobrym stanie, wzięła kredyt na mieszkanie ,posłała dzieci do przedszkola. Kiedys by w to nie uwierzyła ze wyjdzie na prostą. Pan Bóg pomaga pokornym.
(24856)
Marcin: ja jednak pozostanę przy swoim zdaniu. Bo myślę, że to jednak Ty się mylisz. Nie bardzo też wiem, co masz na myśli pisząc, że szukam drzazgi w oczach bliźnich. BÓG dał mi tę łaskę, że umiem kochać ludzi i staram się szukać w nich tego co dobre. Dlatego zdziwiło mnie to, co napisałeś. Nie piszę tego, żeby się wybielić, ale może po prostu kiedyś nieumyślnie napisałam coś, co mogłeś tak odebrać. We wpisach Beaty też nie zauważyłam, żeby kogoś źle oceniała i pisała coś, co dałoby Ci powód do takiej oceny. Życzę Ci więcej wiary w to, że PAN BÓG kocha wszystkich bezwarunkowo. W oczach BOŻYCH bieda wcale nie musi oznaczać braku pieniędzy. Można być biednym będąc bogatym. Życzę Ci też radości i dostrzegania dobra w ludziach. Jeśli szukasz wszędzie tylko tego, co złe, to szatan na pewno zadba żebyś to znalazł. Pozdrawiam serdecznie. (24855)
Do Beaty.Ja nie zazdroszcze,nikomu. Bóg kocha wszystkich,ale szczególnie tych ,którzy tego potrzebują,czyli,biednych,bo niesą zdeprawowani,żądzą pieniędzy,i jak zwykle sie mylisz,pieniądze bardziej prowadzą do złego,bo od złego pochodzą. W większości prowadzą,do zguby.Żal mi ciebie,nic z tej wiary nie rozumiesz,ale to twoje życie.Do Mary,równierz sie mylisz.A zgadzam sie z Elaxx2,prawde mówi. Uczcie sie Pani Beato,i Mary,prawdy a nie złudzeń,i zamiast szukać drzazgi w oku u bliźnich poszukajcie kołek u swoich oczu. Chyba egzorcyzmy nie pomogły Beato bo myślisz materialnie. (24854)| Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 13.05.2013, godz: 12:06 |
Jak przezywacie ten dzien, 13 maja? Objawienia w Fatimie i zamach na JP II. (24853)| Ewa, lat 20 | data: 13.05.2013, godz: 10:54 |
Bardzo proszę o modlitwę i wsparcie,ponieważ w tym tygodniu czekają mnie bardzo ważne egzaminy.Naprawdę ważne.
Czytając ostatnio książkę natrafiłam : "Jedna prawda:cierpienie uszlachetnia."
Nigdy się nie poddawaj. (24852)
Elaxx2: Ja prowadzę Wspólnotę dla osób chorych i niepełnosprawnych. Kiedyś już o tym pisałam i chyba nawet zapraszałam na stronę Wspólnoty i na spotkania Wspólnoty. Wielu spośród moich znajomych, bliskich, to osoby chore, niepełnosprawne intelektualnie, fizycznie lub psychicznie. I tak sobie wzajemnie jakoś pomagamy :) Każdy daje z siebie to co chce i może. Pozdrawiam. :) (24851)| Elaxx2 | data: 12.05.2013, godz: 19:30 |
Witajcie..tak sobie czytam i czytam..troche sie zmienila rytmicznosc pewnych problemow...Czy ktos z was dziala w wolontariacie? Takim wolontariacie do pracy z osobami chorymi, np. na Alzheimera, albo w szpitalach dzieciecych psychiatrycznych..? Bo tak sporo teorii widze tu wklejacie, a co z praca u podstaw...?co z uczynkami? (24850)
Samotna Kielczanka poszukuje znajomych z Kielc i okolic. Pilnie poszukuję też pracy, może ktoś mógłby mi pomóc w tej kwestii. Serdecznie pozdrawiam (24849)| prośba | data: 12.05.2013, godz: 11:31 |
koleżanka, Magda, potrzebuje silnego wsparcia modlitewnego. Jest nękana przez złego ducha, objawia się to na przeróżne sposoby : krwotoki z nosa, drżenie głowy, osłabienia, problemy z oddychaniem w kościele i inne natury psychicznej. Od 3 tygodni jeździ regularnie na modlitwy z egozrcyzmem, ale zły duch nie chce odpuścić i atakuje ją na wiele możliwych sposobów. Nie jest w ogóle w stanie modlić się i wziąźć różańca do ręki. Dzsiaj po raz pierwszy nie była w stanie pojechać do pracy. Ksiądz egzorcysta, który się nad nią modli, twierdzi, że bardzo potrzebne jest jej wsparcie modlitewne. Sądzę, że i on też potrzebuje modlitwy...
Wierzę, że dzięki Maryji w tym szczególnym miesiącu i sile naszej modlitwy zły duch zostanie w niej pokonany.
(24848)
Bardzo proszę o modlitwę za moją rodzinę
Bardzo proszę o modlitwę o łaskę nawrócenia dla mojej siostry Małgorzaty, mojego siostrzeńca Kamila oraz dla Artura konkubenta mojej siostry. Proszę o modlitwę by Bóg skruszył ich kamienne serca i zatwardziałość w niewierze. Proszę was o modlitwę za nich by Bóg dotknął ich oczu by przejrzali , dotknął ich warg by przemówili z uwielbieniem oraz dotknął ich serc i oczyścił je oraz by zesłał ducha świętego i napełnił ich. Proszę was o modlitwę za nich by Bóg okazał im miłosierdzie i odpuścił im grzechy i by odnaleźli Boga, i by odrzucili wartości materialne a na pierwszym miejscu postawili Boga. Niech ich Bóg Błogosławi. Proszę również o modlitwę o jedność i zgodę w rodzinie.
Proszę również o modlitwę za mnie bym wytrwał w tej trudnej rodzinnej sytuacji.
Bardzo serdecznie dziękuję za modlitwę. Bóg zapłać.
Łukasz z Warszawy
(24847)| Stokrotka, lat 42 | data: 11.05.2013, godz: 18:50 |
Do Aldony lat 33 i Beaty
Czytałam Wasze wpisy i tak przed oczami przeleciało mi moje życie, gdy byłam w wieku Aldony. Wtedy to właśnie po raz pierwszy usłyszałam "wyrok" i chcąc nie chcąc musiałam zapukać do drzwi onkologa:-) Życie oczywiście wywróciło mi się do góry nogami, wszystkie plany legły w gruzach, potem różnego rodzaju badania, biopsje, zabiegi, ukochany mnie zostawił też, dochodzenia do siebie i oczywiście praca jak nie w Polsce to za granicą, bo z czegoś trzeba żyć a więc potrzebne są te pieniądze, które podobno szczęścia nie dają;-) Może i one szczęścia nie dają, ale ułatwiają życie i tak naprawdę dają poczucie bezpieczeństwa, gdy możemy po nie sięgać, jak człowiek potrzebuje więcej czasu na odpoczynek , żeby dojść do siebie.
Tak sobie myślę, patrząc dzisiaj z perspektywy 42-letniej kobiety na to wszystko, co się w moim życiu w tych dziewięciu latach wydarzyło, tego przykrego, bolesnego ale też tego radosnego, zaskakującego, miłego, to śmiało mogę Was zapewnić, że w ciężkich chwilach zawsze przychodzi pomoc. Nie zawsze widzimy ją od razu, ale przychodzi w różnych postaciach. Nie raz i nie dwa byłam w dołku, nad przepaścią również kilka razy stałam a jednak zawsze Ktoś tam nad człowiekiem czuwa i jak trzeba, to popchnie we właściwym kierunku, pokieruje myślami, emocjami, pomoże znaleźć rozwiązanie. Ktoś wpycha człowieka w dołek, ktoś inny go z niego wyciąga.... Oczywiście życie nie jest łatwe i spotykamy się z wieloma problemami, trudnościami. Często nie mamy wpływu na to, co się dzieje a jednak warto powoli iść do przodu i się nie załamywać, tylko iść i szukać. Świadomie żyć, bo życie tu na ziemi naprawdę jest krótkie i w każdej chwili może się skończyć. Ktoś kiedyś tak ładnie powiedział: "Jesteśmy wszystkim: dobrym i złym, składamy się z naszych doświadczeń, ludzi, których spotykaliśmy, ideałów, wartości, sukcesów i błędów. Jesteśmy tym wszystkim." Pozdrawiam Wszystkich (24846)| Mary1020, lat 35 | data: 11.05.2013, godz: 17:43 |
Marcin: Nie zgadzam się z Twoim wpisem do Beaty. Pieniądze to tylko przedmiot. To czy poprzez nie czynione będzie dobro czy zło, zależy tylko od człowieka. Tak jak od człowieka zależy jak będzie przyjmował swoje ubóstwo lub swoje bogactwo (jak będzie nim rozporządzał). Żyć skromnie można nawet wtedy, kiedy ma się dużo pieniędzy, ale nie zatrzymuje się ich tylko dla siebie. Jestem pewna też , że PANA JEZUSA można spotkać w każdym człowieku i każdego człowieka PAN BÓG bardzo kocha. Niezależnie od stanu majątkowego. Pozdrawiam :) Szczęść BOŻE! (24845)| Beata | data: 11.05.2013, godz: 14:25 |
do Marcina
Mozesz byc biedny jesli takie życie sprawi ze nie zejdziesz na złą drogę...nikt Ci tego nie zabrania. I jeśli tego oczekuje od Ciebie Bóg.
Ale nie zazdrość innym, narzucając jak mają żyć .
Najważniejsze jest ubóstwo duchowe. Nie szufladkuj Boga. Każdy ma cos do osiągnięcia w swoim życiu i nie wszyscy muszą byc biedni.. Można żyć na przeciętnym poziomie.
Ja bogata nigdy nie byłam i nie dążę do bogactwa. Znam bezrobocie, lepsze i gorsze dni. Doceniam niespodzianki, które dobry Bóg daje. Czasem jest to Jego dar a czasem odpowiedź na bezinteresowną pomoc. Dobro powraca. Przekonałam się.
I wiele osób to potwierdza. Bo widzę jak Bóg im pomaga przeskoczyć góry w sytuacjach niemozliwych. Ale dzięki temu ze mają w sobie troche pokory i nie obrażają się na Pana Boga że inni mają więcej. Trzeba byc cierpliwym.
(24844)| Ewa, lat 20 | data: 11.05.2013, godz: 13:36 |
Łukasz,po przeczytaniu twojego ostatniego wpisu w pewnym stopniu jestem w stanie zrozumieć tą ciężką sytuację i wyobrazić sobie co czujesz.Takie problemy nie są mi obce.Trzeba się modlić i to bardzo mocno za swoich bliskich, za rodzinę.Czasami to trudne..ale warto.Mam nadzieję, że troszkę Ci ulży,kiedy pomyslisz sobie, że nie jesteś sam:) obiecuję modlitwę i powodzenia:) (24843)| Marcin do Ambasador i innych | data: 11.05.2013, godz: 12:34 |
Ostatnio slychac takie zdanie: jak w 21-wszym wieku mozna wierzyc w diabla ? I to jest najwieksze zwyciestwo Zlego,wieksze niz nasze upadki do ktorych nas kusi... (24842)| Artur "Artii" Wnęk, lat 38, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 11.05.2013, godz: 08:26 |
A CO Z UCZUCIAMI?
Nie nasze zmienne uczucia, lecz obietnice zawarte w Pismie Swietym
sa nasza podstawa i autorytetem. Chrzescijanin zyje wiara w
niezmiennosc Boga i Jego Slowa. Wyobrazmy sobie taka sytuacje, jest
pociag, oznaczmy go nawiasem kwadratowym z napisem [FAKT] za nim
zwykly nawias i napis ktory symbolizuje wagony (wiara) i kolejny (uczucia).
[FAKT]-(wiara)-(uczucia)
pociag - wagon - wagon
Ten przyklad pociagu i wagonow ukazuje stosunek miedzy
faktem (Bogiem i Jego Slowem), wiara (nasza ufnoscia do Boga i
Jego Slowa), a uczuciami (roznymi reakcjami emocjonalnymi)
Pociag ciagnie za soba wagon. Jednakze bezcelowe byloby usilowanie
ciagniecia pociagu przez wagon. Wiara moze wyrazac sie uczuciowo,
ale uczucia nie sa sprawdzianem wiary i wiezi z Bogiem.
W relacji z Bogiem ufamy nie przezyciom czy doznaniom, ale Bogu,
ktory jest wierny i wypelnia to co obiecal (por.2 Kor 5,7) (24841)| Artii, lat 38 | data: 10.05.2013, godz: 17:33 |
Pan jest dobry dla wszystkich i Jego milosierdzie ogarnia wszystkie Jego dziela. Ps 145,9 (KKK 295,str.79) (24840)| Beata | data: 10.05.2013, godz: 12:17 |
Ambasador dziekuje , no czterdziesci wiosenek skonczone.
Bylam na rekolekcjach z ks egzorcystą 3 razy i coś nie coś wiedzy zostało :)
Moze nie wszyscy od razu powinni isc do egzorcysty:)
ale na modlitwę o uwolnienie ktore w cąłej Polsce są mozna korzystac jak najbardziej , mamy takie zniewolenia .. ale oczywiście nie jest to samo co być opętanym!
opętany nie moze przyjąc komunii, cierpi fizycznie gdy ma isc do komunii czuje jawną niechęć - wstręt do sakramentów itp. Opętanie często ujawnia sie u niektorych dopiero gdy zaczynają się nawracać .. tj. korzystać z sakramentów.. wtedy są dziwne głosy, agresja w kosciele, odruchy wymiotne przed komunia sw niemoznosc wysiedzenia w kosciele.. Egzorcysci mają dzis pelne ręce roboty i raczej przyjmuja te szczeg przypadki gdzie trzeba wypedzic zlego ducha który zawładnąl duszą.
My natomiast w wiekszosci mamy do omadlania ZNIEWOLENIA, dobrze żeby ktos kto posluguje modlitwą wstawienniczą polozył na nas ręce i pomodlil sie o uwolnienie. Np od ducha smutku, zazdrosci,lenistwa, prózności, narzekania, zniechęcenia. Pod WARUNKIEM ze jest w nas dobra wola wspolpracy z łąską Bożą i nie polega to na tym ze bedziemy w nieskonczonosc jezdzic od jednego charyzmatyka do drugiego zeby sie modlił o to samo a sami dalej bedziemy narzekać spazmować i płakać... Bóg nas uwolni... ale musimy chciec sie nawracać i ufać Mu.
Trzeba ZMIENIAĆ MYŚLENIE, podejście DO SPRAW i opierać sie wiecej na Bogu a nie tylko doszukiwać się demona w swoim życiu i obwiniac jego za wszystko. Bo to błedne koło. Mamy wolną wolę, sakramenty które nas chronią ,
Egzorcysta mówił że jeśli czesto przyjmujemy komunię sw, spowiadamy sie regularnie nawet jeśli zdarza sie grzech cięzki, to NIE MA takiej mocy złej nad nami ..bo sakramenty nas chronią. SAKRAMENTY maja potężna moc i mają nam wystarczyć . Zły duch nie wejdzie sam, musimy mu otworzyc furtkę.
A jeśli ktos wpuści demona poprzez niewłasciwe praktyki magię, wywoływanie duchów, okultyzm, czy choćby bioenergo, homeopatia (nie zawsze ci co korzystali muszą byc opętani!- ja tez korzystalam!) i ma objawy TYPOWEGO opętania, powinien isc do egzorcysty.
Ja mialam rozne zniewolenia typu brak nadziei , depresyjne i choroby ciała wlasnie po homeopatii i bioenergo ale to da sie wymodlić modlitwą o uwolnienie przez jakiś czas... nie trzeba od razu egzorcysty.
Ogólnie jesli ma sie jakies grzechy zniewolenia łakomstwo nieczystość, alkohol, narkomania, papierosy, samobójcze itd to moze byc skutkiem czegos np homeopatii Ale są tez inne przyczyny np większa sklonnosc do alkoholu po rodzicu , nasze lenistwo , szukanie jedynie przyjemnosci by sie wyluzować , nieumiejetnosc radzenia sobie ze stresem, brak poczucia bezpieczenstwa albo wsparcia od rodziców z dziecinstwa. Wtedy trzeba przebaczyć i modlić się ..czasami jest to głownie problem psychologiczny ze np ktos pije lub pali nałogowo..bo sobie nie radzi zwyczajnie psychicznie z problemami i potrzebuje terapii na poziomie uczuć (bo długo tłumił emocje).
Egzorcysta mowił też, ze Nie mozemy dać się zdemonizować i we wszystkim co złe dopatrywać sie działania samego diabła.. trzeba tu uważać bo to tez diabelska zagrywka zeby wpędzić nas w kozi róg i wmówic nam opętanie....Przecież my możemy tez wybierac miedzy DOBREM a ZŁEM... a diabel sie cieszy jak sie o nim duzo mówi..
Przede wszystkim mamy zbliżać się do Boga i o Nim mówić.. a w tym nawet sam diabel nam nie przeszkodzi jeśli żyjemy sakramentami.
pozdrawiam;) (24839)
Chcialabym być normalną dziewczyna pradziwie kochać, bezproblemu podejmować decyzję, mieć pewność siebie
doceniać siebie a tu to DDA... Czemu mam takich rodziców którzy zniszczyli mi życie?? A moje kolezanki mają cudowną
mamę (tata nie żyje ale też by wspaniały) ich życie jest radosne pełno znajomych ich odwiedza...Zawsze uśmiechnięte... Mam chłopaka cudownego ale nie umiem tego docenić... Mam takie wahania nastrojów że jednego dnia jestem mega szczesliwa chce być jego żona już a dnia następnego nie mam uczuć...
W domu zawsze ja jestem najgorsza... Wszystko zawsze źle robie... (24838)
Witam, zupełnie nie wiem od czego zacząć, ale chyba najprościej będzie jak wyleję bezpośrednio wszystko to, co leży mi na sercu... Mimo tego, że mam wielu znajomych ostatnio czuję, że czegoś mi brakuje. Brakuje mi chyba kogoś o kogo mogłabym się zatroszczyć, o kogo mogłabym się martwić, na kogo mogłabym czekać, kogoś z kim mogłabym dzielić każdą swoją radość, każdy smutek, z kim mogłabym się śmiać, płakać, szaleć, dzielić swoje pasje, kogoś przy kim choć na chwilę mogłabym oderwać się od wszystkich problemów, kogoś, przy kim czułabym, że kocham swoje życie, niezależnie od tego, co będzie, kogoś przy kim nie musiałabym zamartwiać się o to, co przyniesie przyszłość, niezależnie od tego jak miałoby być ciężko, kogoś, przy kim mogłabym być sobą, nie musiałabym udawać kogoś, kim nie jestem, kogoś, kto darzyłby mnie szacunkiem, kogoś przy kim nie musiałabym udawać, że jestem twarda, bo w rzeczywistości jestem okropnie "miękka", kto byłby dla mnie podporą, kogoś, kto pomógłby mi być lepszym człowiekiem, kogoś, komu mogłabym bezgranicznie ufać, kogo mogłabym kochać... Kogoś, kto pokochałby mnie taką szczerą, głęboką, bezgraniczną, cudowną i czystą Miłością, której jeszcze nie zaznałam, ale w którą wierzę z całego serca i mimo tego, że nie wiem czy sobie na nią zasłużyłam, postaram się uczynić wszystko co w mojej mocy, gdyby jednak było mi dane coś takiego przeżyć, by wypielęgnować Ją jak najpiękniej :) Do tej pory żyłam w cieniu, ale pisząc to wszystko postanowiłam, że być może wyjdę Jej w ten sposób troszkę naprzód... ;) (24837)| Marcin, lat 35 | data: 09.05.2013, godz: 17:21 |
Do Beaty.Mylisz sie Beato ogromnie,bieda to nie zło,to dobro,to doświadczenie dobra,bo w ludziach biednych,można znaleźć Pana Jezusa,i takich Bóg umiłował,a pieniądze są dziełem szatana,i zastanów sie co mówisz. A praca z sensem dla innych,to jest od Boga,a daje tyle,bo to jego wola. Przypomnij sobie słowa papieża Frańciszka,żyj skromnie,pomagaj biednym,ubogim,naucz sie tej prawdziwej prawdy,prawdy miłości. (24836)| jacek42 | data: 09.05.2013, godz: 07:33 |
Witajcie
do Aldony Beaty i Marcina
Mądrość od Boga jest przede wszystkim czysta oraz rozmiłowana w pokoju, łagodna, ustępliwa, pełna współczucia i dobrych owoców, wolna od stronniczości i obłudy.
Jakuba 3,17
Nie ma takiego stworzenia, które mogłoby się przed Nim ukryć. Przed Bogiem wszystko jest obnażone i odkryte, Jemu więc ze wszystkiego musimy zdać sprawę.
do Hebrajczyków 4,13 (24835)
Cześć
Jest w mojej rodzinie zła sytuacja. Siostra cały czas przysparza problemów. Wcześniej mama załatwiła mieszkanie na Brodnie wydała sporo pieniędzy i ostatnie pieniądze sprzedała złoto i z trudem udało się załatwić mieszkanie, ale mama mogła na siebie załatwić i załatwiła na siostrę, ponieważ my byliśmy zameldowani na Bielanach. Po awanturze siostra opuściła mieszkanie na Bródnie i wyprowadziła się na Bielany i tak zostało. Mieszkamy na Bródnie w jej mieszkaniu a ona mieszka na Bielanach w naszym mieszkaniu. Przez ostatni rok były awantury, że mieszkamy w jej mieszkaniu, choć ona nie chciała się wyprowadzić i podawała różne powody, ale choć się awanturowała nie chciała słyszeć, że przyjdzie na Bródno. A teraz poznała mężczyznę o się jeszcze gorsza stała i chyba on ją buntuje. Teraz musimy jak najszybciej się wyprowadzić na Bielany a chciała wyprowadzić się do swojego nowego faceta i wynająć nasze mieszkanie na Bielanach i chciała brać całą sumę dla siebie a że się na to nie zgodziliśmy musimy się wyprowadzić. Jest ostatnio dla mnie trudny okres i jest mi ciężko. Muszę się po za tym w tym miesiącu wyprowadzić najlepiej do końca tygodnia i szukam transportu.
Jest dla mnie trudny okres i widzę, że kontakty z rodzina sie urwą tym bardziej, że jest okropna a najbardziej ją denerwuje kościół oraz to, że się modlimy i oglądamy programy religijne.
Jest u mnie zła sytuacja i atmosfera. Jak może córka do matki powiedzieć jesteś dla mnie k..... Ja jej wybaczam, ale wolę z nią nie utrzymywać kontaktu to będzie dla nas najlepsze rozwiązanie.
W związku z tym, że mam ostatnio trudny okres potrzebuje modlitwy , ponieważ bez modlitwy jest ciężko a chcę ten okres przetrwać.
Wiem, że to będzie trudne i ciężkie, ale nie mam wyjścia. Siostra nie jest mi potrzebna do zbawienia lecz Jezus i mam nadzieję, że we wspólnocie znajdę oparcie, ponieważ będzie to dla mnie ciężkie doświadczenie i sam nie sprostam wyzwaniu.
Pozdrawiam
Łukasz
(24834)
Do Beaty
Tak od niedawna czytam tutejsze problemy, uwagi i wyznania a szczególnie moją uwagę zwróciły mi Twoje wiadomości, porady gdyż są brdzo mądre zyciowo i religijnie.. Aż ciekaw jestem (chociaż wiem, wiem, iż kobiety o wiek się nie pyta) ile masz przeżytych wiosenek i jak życiowo jestes doświadczona przez los, dar Boży..??
Uważam, że większośc tutejszych bywalców-rozmówców a szczeg. tych załamanych, zrozpaczonych, z wielkim pechem, zdruzgotanych, zwątpionych, itd, itp. powinni przeczytać Twoje odpowiedzi i porady. A nawet z własnej autopsji polecam te o egzorcyzmach gdyż są dla takich osób baaardzo istotne a więcej nawet sobie nie zdają sprawy jak bardzo. Ludzie do egzorcystów i egzorcyzmów nie podchodzą powaznie, wydaje im się że to jakies czary, kosmos, itp a to nie jest nic innego jak modlitwa błagalna o uwolnienie od demonów, zastępów demonów(zniewolenia) a nawet szatana(opętania). żyjemy w dużej nieświadomosci dobra jakie niosą egzorcyzmy, świat teraz jest zalewany demonami na kazdym kroku, juz znaczna większość tapla się z szatanem w jednym błocie a najgorsze jest to że większość z nas nie jest nawet tego świadoma, bo głowa boli z ciśnienia, bo mi niedobrze a cos mi zaszkodziło, a bo mam pecha, a znów coś nie wyszło to pewnie jestem niedorajdą, itd, itd a to niejednokrotnie jest własnie ZNIEWOLENIE (oby tylko) przez demony. Jak to nasz super wspaniały błogosławiony a na pewno i spokojnie świety Jan Paweł głosił ".. UWAŻAJCIE, UWAŻAJCIE BO ROZBUDZACIE UŚPIONE DEMONY.."
Dlatego reasumujac naprawdę gratuluję Ci odwagi i pomysłu by zacząć ten temat i sam wielu namawiam, zachęcam by każdy zgłebił ten temat pod swoim kątem a myslę że ogólny pesymizm panujacy tu na tych stronach szybko zamieni się w optymizm i jedyną rzeczą która tu będzie się pojawiała to radość, optymizm i pewnie przepisy kulinarne :)
Zaufajcie Panu który bez problemu zwalczy szatana...
Pozdrawiam wszystkich i więcej wiary!!! (24833)| aldona | data: 08.05.2013, godz: 14:57 |
Czy Bóg nie jest Ojcem?
Jest. Czyli wszystko Go można prosić i o wszystkim mówić. Druga rzecz, to taka, że my sami nie raz nie wiemy co jest dla nas dobre, a Bóg to wie. (24832)| Beata | data: 08.05.2013, godz: 10:02 |
Mary1020
krotko i zwięźle to ujęłas:) ..nie chce szufladkowac Pana Boga bo to świadczy o jakims zafałszowanym obrazie Boga..
Modlic sie trzeba zawsze a Bóg da tyle ile potrzeba. Czasem wlasnie dlatego nie otrzymujemy czegoś bo nigdy nie poprosilismy Go o coś z powodu zle pojętego prawa Dziecka Bożego. Bo czyz czlowiek nieuleczalnie chory nie ma prawa proscic o zdrowie?
sw Faustyna kiedys chciala sie umartwiac i nie chciała zjeść owoców a Jezus jej nakazal aby je zjadła.. Mylimy pyche ze skromnością. Niby chcemy byc pokorni a pragnienia gdzies głeboko schowane..Kiedys fajnie ks Pawlukiewicz powiedzial ze szatan chce nam zabrać pragnienia... a jesli czlowiek nie pragnie.. to zadowala sie byle czym, nie rozwija się, chowa talenty.. i jest zmarkotniały, w dodatku nie ma wiele zaoferowania innym bo tylko ten co mądrze korzysta z darów i talentów moze sie nimi umiejętnie podzielic z innymi. I jestem wdzięczna ks Pawlukiewiczowi ze ten temat poruszył. (24831)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |