Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

niepewnadata: 21.01.2013, godz: 14:59

Ile czasu zajmuje prawie czterdziestoletniemu mężczyźnie nabranie pewności, że chce ułożyć sobie życie z kobietą, z którą spotyka się już długi czas?
Przyznaję, że czuję się już strasznie zmęczona czekaniem na jakieś konkretne decyzje;
mam poczucie, że tkwię w martwym punkcie i marnuję czas...
Proszę o modlitwę....

(24130)
Xdata: 21.01.2013, godz: 13:29

Kuba
Chłopie, coś Ty?!
Ja jestem-zawsze-tylko"na nie, "i jedynie krytykuję(wszystkich i wszystko)?
Chłopie, gdzie Ty masz oczy...?Nie dostrzegłeś tej mojej góry wpisów, w których to wyrażam się o innych-tylko i wyłącznie-pozytywnie, dobrze, w samych superlatywach?
Krytykuję-jak mówisz, również, nie przeczę, ale to jedynie tak-"w trosce o..., ""w nadziei, że..., "mając na uwadze dobro wyższe, które-dzięki napiętnowaniu zła, pokazaniu jego brzydoty i przewrotności-może świecić, swoim właściwym, jasnym blaskiem...

Skoro nie zauważyłeś, że piszę dobrze o innych, to dam Ci przykład na to, iż potrafię tak pisać.I muszę Ci się przyznać, że sprawia mi to większą przyjemność, większą radość niż-jak powiadasz-krytykanctwo, bo wtedy-wiadomo-zawsze ktoś ucierpi...
Ale do rzeczy:zapewne słyszałeś, że zmarła matka Jarosława Kaczyńskiego?Nie wiem jednak, czy słyszałeś, co-w kontekście tej śmierci-powiedział doradca prezydenta Rzeczpospolitej Polski, pan profesor Tomasz Nałęcz?Powidział on tak:"Niewykluczone, że śmierć matki jeszcze bardziej osamotni Jarosława Kaczyńskiego i że będzie on jeszcze bardziej, pełnym bólu, odyńcem, jeszcze mocniej szarżującym na różne barykady."
Czyż to nie urocze?Jakie poczucie humoru, jaka błyskotliwość, inteligecja?
Jakie wyczucie, jaki takt?Nieprawdaż?
No i-głębia(głównie-przemyśleń)-przepastna...Zawsze o to podejrzewałem pana profesora, bo zdradzała go ta pionowa zmarszczka na czole(bruzda prawie), oznaczająca głebię refleksji, ale nie myślałem, że on potrafi...aż tak!

Nie wiem tylko, dlaczego p.Nałęcz przeprosił za tę wypowiedź, tzn.powiedział, że jeśli ktoś poczuł się dotknięty, to on przeprasza?
Ktoś poczuł się dotknięty?Nie no, niemożliwe....Komuś takiemu brak poczucia humoru, dystansu i inteligencji...No bo czym to wytłumaczyć?
Nie wiadomo, czy pozostali doradcy p.prezydenta prezentują taki sam poziom(wysoki), jak Tomasz Nałęcz, ale pewnie tak, bo to są ludzie, którymi p. prezydent otaczał się jeszcze wtedy, kiedy przygotowywał się do objęcia swego urzędu, a prezydentem był Lech Kaczyński?W pamięci przecież pozostają wypowiedzi obecnego prezydenta o byłym, skrzące się humorem, dowcipem najwyższej próby, jak chociażby ten:"Jaka wizyta, taki zamach!"Krótko, ale jak treściwie-i głęboko?Zapewne to robota jakiegoś doradcy?Cóż, tylko klaskać...

A teraz o dziennikarzach(też dobrze).
Chyba w sobotę, w polskiej prasie, ukazało się zdjęcie, na którym widać, jak ze szpitala wynoszą ciało zmarłej matki Jarosława Kaczyńskiego.
Niektórzy-spojrzawszy na to zdjęcie-powiedzieli:"Bez komentarza."
Ale dlaczego?Można skomentować-krótko chociaż...
Jeżeli p.Kaczyńska leżała w szpitalu, już bardzo chora, tak, iż raczej wiadomo było, że są to już jej ostatnie chwile, a ci-przeżywający to głęboko, niezwykle wrażliwi dziennikarze, czuwający-w pozie modlitewnej-tam, przy chorej, prawie że przy łóżku, wypłakiwali sobie oczy, to czy można mieć do nich pretensje o to, że-gdy tylko umarła-od razu włączyli aparaty i czekali, by zrobić jak najwięcej dobrych ujęć po to, aby potem-w prasie-mogły się ukazać?No bo jak inaczej społeczeństwo mogłoby się dowiedzieć o ich obecności tam, czuwaniu na modlitwie, o ich łzach, żalu...?

(24129)
dodo z W-wydata: 21.01.2013, godz: 11:40

do Karoliny

Piękne to co tu jest, wyda Ci się jeszcze co najmniej przez tydzień:-) Później zobaczysz wyraźniej to, co nie jest widoczne na "pierwszy rzut oka". Gwarantuję:-) I dołącz maila, jeśli chcesz żeby ktoś do Ciebie napisał:-) Pozdr.

(24128)
chwila data: 21.01.2013, godz: 11:19



Co do krytykowania i czepiania i wytykania błędów najlepiej bo osoba która sama się czepia miała uwagi do mnie...a ja się czepiam owszem i będe zwłaszcza takich osób, które krecą i same nie wiedzą o co im chodzi...przykład szukanie doświadczonych rozwodników na portalu dla katolików i inne tego typu sprawy...

(24127)
jacek42data: 21.01.2013, godz: 09:25

Witam
Pavel

..:. zaspokojenie .:..

Jezus powiedział: Kto ma pragnienie, niech przyjdzie do Mnie i pije. Jeśli kto we Mnie wierzy, z serca jego popłyną strumienie ożywczej wody.

Jana 7,38 Współczesny Przekład

(24126)
jacek42data: 21.01.2013, godz: 08:51


Witam


Do
pavel

Zadałeś mi pytanie cytuję;
Powiedz czym jest wiara? Jak byś miał ja zdefiniować, napisz w kilku zdaniach?
Przytoczę werset z Biblii
Gal. 5
5. Albowiem my w Duchu oczekujemy spełnienia się nadziei usprawiedliwienia z wiary,
6. Bo w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz wiara, która jest czynna w miłości.
Przeczytaj całość

Zobacz Jezus Chrystus jest jedynym Bożym rozwiązaniem problemu grzechu i winy człowieka. Przez Niego możemy poznać i przeżywać Bożą miłość i plan dla naszego życia.Jednak nie wystarczy tylko wiedzieć o tym, co Jezus dla nas zrobił i co nam oferuje. Aby nawiązać przyjaźń z Bogiem, trzeba osobiście zaprosić Go do naszego życia.Oddać się Panu pod jego kierownictwo a jest to droga nie łatwa!! Sam miewam upadki ale zawsze zwracam się z ufnością,pokorą o pomoc do Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
/Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5
Jezus Chrystus jest końcowym i pełnym objawieniem Boga, jest także nazywany Słowem. Tym razem Słowo Boże można było zobaczyć, dotknąć i usłyszeć. "Bóg zaś przemówił ostatni raz w swym Synu Jezusie Chrystusie" oddajmy nasze troski zwątpienia grzechy Panu Naszemu w modlitwie z pokornego serca.Pozdrawiam

(24125)
Kasia, lat 31, e-mail: rika1981@wp.pldata: 21.01.2013, godz: 08:40

Szukam wierzącego kolegi lubiącego tematy religijne i inne.
Z terenu Krakowa.
Na początek czekam na mejla.

(24124)
Mariannadata: 20.01.2013, godz: 22:24

----> Mala- DZIĘKUJĘ!:-*


--->Beatko- tak dołkanie się czuje... Wiesz pracę straciłam po 10latach szukam szukam i nic złożyłam już tyle Cv i nic a najbardziej zabolalo to jak moja przyjaciółka raz złożyłam Cv i odrazu ja przyjeli... Bylam zla na wszystkich nawet na Boga że niechce mojego szczęści itp itd... Ale dziś już mi dużo lepiej zrozumiałam że dużo wymagam ale mało daje... Dziś Ewangelia była o cudzie w Kanie później ks powiedziala ladne lazanie... Pomogło mi to...-muszę się jakoś pozbierać wstac na nogi zacząć żyć...

(24123)
taka jedna, lat 26, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 20.01.2013, godz: 21:52

Ja bym się chętnie na Jasną Górę wybrała, ale samej to troche nudno tak jechać. Nie mówie, że jade teraz, ale wolałabym jak się troche cieplej zrobi - tak na wiosne, albo w lato. Piesza pielgrzymka w sierpniu nie wchodzi w gre, bo wiem, że nie dostane urlopu na tyle długiego, by sie na nią wybrać. Ale może są na tym portalu osoby z Wawy lub okolic, które też by się chętnie do Częstochowy wybrały pociągiem? Razem byłoby weselej :) oczywiście jak będzie cieplej :)

(24122)
Mała, lat 32data: 20.01.2013, godz: 15:02

Do Marianna

Rozumiem co czujesz...
Pomodlę się za Ciebie!


(24121)
Leszek, lat 32, e-mail: berry21@o2.pldata: 20.01.2013, godz: 12:34

Do x
Szanowny x-ie kimkolwiek jesteś. Krytykujesz i czepiasz sie wszystkich na tym portalu. Przejrzałem Twoje wpisy i powiem ci jedno. Weź się chłopie w garść i spójrz na swoje życie a nie każdemu próbujesz wytknąć błędy. Nie sądź abyś sam nie był sądzony. Takie osądzanie mocno mi się nie podoba. Proponuję zmianę podejścia do życia a będzie milej.
Pozdrawiam.

(24120)
karolinadata: 20.01.2013, godz: 12:06

Witajcie. Ta strona jest poprostu piękna. A gdy czyta się że ktoś kto tu się poznał planuje ślub, to aż serce rośnie. Ja ostatnio stałam się z dnia na dzień bardzo samotna. Jeśli jest tu jakiś mężczyzna z okolic warszawy, do 28 lat, dla którego ważny jest Bóg i jego przykazania niech pisze na maila:) Pozdrawiam:)

(24119)
nowadata: 19.01.2013, godz: 20:32

http://iozn.pl/petycja/petycja.html


Proszę o wpisy do leczenia arternatywnego.

(24118)
Artii, lat 37data: 19.01.2013, godz: 09:05

Gdyby nie bylo Boga, nie byloby ateistow (mysl Chestertona)

(24117)
jacek42data: 19.01.2013, godz: 07:58


..:. wiara .:..

Apostoł Paweł napisał o Jezusie: Jeśli tylko wierzymy w Niego, mamy śmiałość zbliżyć się z ufnością do Boga.

do Efezjan 3,12 Współczesny Przekład

(24116)
paveldata: 18.01.2013, godz: 23:08

Do jacek42

Powiedz czym jest wiara? Jak bys mial ja zdefiniowac, napisz w kilku zdaniach?

Pozdrawiam
Pawel

(24115)
Beatadata: 18.01.2013, godz: 21:01

Marianna czasem sie wydaje ze jest się dzieckiem gorszego Boga ale to nie prawda
może jak zaczniesz myśleć ile otrzymałas.. zobaczysz ze nie jest tak zle.. wiem pragnienia są.. i nieudane sprawy, brak poczucia bezpieczeństwa..
ale gdy się nadmiernie na tym skupiamy to zobaczymy wszystko w ciemnych kolorach.
Kiedy popatrzyłam na życie innych zrozumiałam, ze nie tylko mi się wiele rzeczy nie udało...
A gdy zaczęłam dziękować za rzeczy dawne , minione, to jakby szczęście bardziej się uśmiechnęło a niepowodzenia już nie były takie szare..bure.. po prostu one są częścią życia człowieka, losu.. sytuacji gospodarczej..błędów.. braku doświadczenia.. ale nigdy nie jest wszystko stracone

(24114)
Xdata: 18.01.2013, godz: 18:19

jacek42
"Pan Jezus Chrystus-głowa kościoła,"a nie pan Joseph Ratzinger, a wcześniej pan Karol Wojtyła-to chciałeś powiedzieć, prawda?
Jeśli tak nie jest, to powiedz:Ojciec Święty, Benedykt XVI, głową Kościoła.
Nie powiesz, co najwyżej-jako tłumacz(Twoja dodatkowa, któraś z kolei, "godność")wyjaśnisz, co oznacza słowo"papież, "tak jak"przetłumaczyłeś""księdza, "ogłaszając(z wrogością, z zawiścią):"Ksiądz, czyli-książę."
Może się mylę, wysłanniku...na pewno nie nieba?

(24113)
jacek42data: 18.01.2013, godz: 08:41

Witajcie

Wielokrotnie wołałem do Boga,ropaczliwie wzywając Jego pomocy,ale nigdy nie poddając się Jego woli. Jednak tamtej nocy,siedząc samotnie w pokoju i zwracając się do Niego zapragnąłem być całkowicie uczciwy. Powiedziałem mu o tym, jak gorąco pragnę się zmienić, złożyć mój nałóg na Jego ręce i pozwolić Mu na przejęcie kontroli nad moim życiem zamiast pozwalać się mu nieść. Tamtej nocy zasnąłem spokojny. Po raz pierwszy w życiu poczułem wówczas przedsmak wolności.

Różnica między tamtą modlitwą a innymi zawiera się w jednym, kluczowym słowie, które brzmi: wiara. Nawet w najgorszych momentach swojego zniewolenia przez nałóg, wierzyłem, do pewnego stopnia, że Bóg mógłby mnie uwolnić od tego ciężaru. Mimo to, upierałem się, by postępować po swojemu. Nigdy wcześniej nie powierzyłem Mu żadnego ze swoich problemów, ani nie prosiłem Go o mądrość i prowadzenie w tym, jak powienienem postępować. Tamtej nocy po raz pierwszy zagościło we mnie przekonanie: „Niech będzie, pozwolę, żeby Bóg się tym zajął, bo widzę, że sam sobie z tym nie radzę.”

Ludzie myślą, że do wyjścia z uzależnienia wystarczy upór. Wiedziałem, że mój nałóg był zwykłym masochizmem, ale nie umiałem wyobrazić sobie życia bez niego. To było dno, ale również jedyny sposób na życie i jedyna pociecha. Determinacja w takiej sytuacji jest niemożliwa. Jeżeli nie potrafię zobaczyć na czym polega mój problem, w jaki sposób miałbym go zwalczyć? Na szczęście jest Bóg.JEST BÓG !!!!

Od tamtej nocy, kiedy upadłem na kolana minęły niespełna dwa lata, a ja ani razu nie poczułem się zrozpaczony. Nie mogę powiedzieć, że moje życie jest „w porządku.” Ono jest niezwykłe. Nie znaczy to wcale, że zarabiam miliony, jestem sławny, wszyscy mnie podziwiają i mogę wszystko. Mam na myśli to, że każdego ranka staram się ze wszystkich sił oddać moją wolę w Boże ręce, prosząc Go, by przeze mnie działał, a On zawsze wysłuchuje tej modlitwy. Gdy otwieram się na możliwości, widzę je wszędzie dookoła siebie. Niegdyś wlewałem w siebie całą butelkę alkoholu, by móc zasnąć na kilka godzin, a później znów to powtórzyć. Teraz jednak zasypiam ze świadomością, że wykonałem pracę dla Wszechmogącego. Co może być wspanialszym podsumowaniem dnia niż to?
/Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5

(24112)
jacek42data: 18.01.2013, godz: 07:39


..:. miłość .:..

Apostoł Jan napisał: Jeżeli kochamy się wzajemnie, to Bóg trwa w społeczności z nami i jego miłość osiąga w nas pełnię.

1 Jana 4,12

(24111)
Mariannadata: 18.01.2013, godz: 00:27

Proszę was o modlitwę żeby Pan Bóg dał mi siły... Mam wrazenie że do niczego się nie nadaje nic mi nie wychodzi nikt mnie nie chce...
XXXXXXXX




Może się trochę spóźniłam może zabrakło mi szczęścia może złe czasy wybrałam i dla mnie nie ma tu miejsca?
Może w tej ślepej loterii losy pechowe zostały może, co lepsze, już dawno między szczęściarzy rozdałeś?
Wiem, nic mi nie obiecywałeś nie łudziłeś, że mi będzie jak za piecem jednak proszę, pomyśl o mnie czasem i choć czasem miej mnie w swej opiece i daj... Trochę nadziei na nadzieję nieba okruszek wysokiego trochę kolorów na jesieni chleba, lecz niezbyt powszedniego Może się trochę spóźniłam może marzyłam zbyt mało?
Nie myśl, że żal mam do Ciebie, że łzy są moją modlitwą ja nie zazdroszczę szczęściarzom tylko jest czasem tak przykro

(24110)
Ciekawadata: 17.01.2013, godz: 23:51

hmm... mam takie pytanie drodzy, otóż czy w teraźniejszych czasach wykształcenie jest aż tak ważne aby człowieka popychać na drugi plan ???czy mężczyźni patrzą na kobietę pod tym względem aby była tylko wykształcona i nie liczą się tu charakter, cechy osobowości, dobroć??? Proszę o wypowiedź mężczyzn jak i kobiet na ten temat :) Pozdrawiam wszystkich źródełkowiczów

(24109)
Kubadata: 17.01.2013, godz: 22:11

@X daj dziewczynie spokój i skończ z tym mentorskim tonem bo to jest strasznie śmieszne, nie wątpię że jesteś inteligentnym facetem, który sporo wie i rozumie ale krytykowanie wszystkiego i bycie na nie tylko Cię chłopie niszczy, uśmiechnij się, idź na spacer czy na trening i nie nadymaj się tak :P

(24108)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 17.01.2013, godz: 18:41

Owocem ciszy jest modlitwa, owocem modlitwy jest wiara, owocem wiary jest milosc. Owocem milosci jest sluzba. Owocem sluzby jest pokoj.

(24107)
Xdata: 17.01.2013, godz: 18:28

Alicja
Twoja depresja, której w ogóle nie zauważam, nie ma tu nic do rzeczy, bo nie dlatego podaję w wątpliwość Twoje rozumowanie-logiczne i spójne nawet.Jednak fakt, że w czymś jest logika, nie znaczy wcale, że jest prawdą.

A jezeli uważasz, że dyskuja z kimś nie ma sensu, to nie dyskutuj z nim, ale nie mów o tym głośno.
Już nie powiem, o czym świadczy nakłanianie do cenzurowania, blokowania czyichś wpisów...

(24106)
Monika, lat 38data: 17.01.2013, godz: 13:34

A mnie już nic nie zaskoczy, bo takie jest życie. Osobiście nie lubię kazań politycznych. Lubię w Kościele podczas Mszy Świętej słuchać o Panu Jezusie i wyjaśnienia Ewangelii. Wsłuchuję się w modlitwy i Liturgię i widzę bogactwo.Po raz pierwszy męczył mnie cały szum przedświąteczny. Pan Jezus narodził się dla Nas dla mnie i dla Ciebie. Nawet niektóre kolędy są trochę dziwne w treści. Najbardziej prawdziwa jest kolęda "Bóg się rodzi moc truchleje, Pan niebiosy obnażony..."

(24105)
Beatadata: 17.01.2013, godz: 11:33

Nikt
zgodze sie z X, nagminne sluchanie rmf i innych stacji zrobi ci wodę z mózgu, chcesz czy nie..
na wyjezdzie chcąc nie chcąc bo tak chciała większość w pokoju i non stop sluchałam RMF.. podeszłam do tego z dobrym nastawieniem .. bo muzyka.. wesołkowatość.. i tak na luzie.. łatwo w ucho wpada..i nie trzeba MYŚLEĆ ! a przecież o to chodzi wielu stacjom.. by człowiek za dużo nie myślał a jedynie udawał że żyje, byle czym sie pocieszał.. zadowolił zajął i nie wychylał się za bardzo, tam się po prostu narzuca pewne myslenie, podświadomie..
ale po miesiącu już widziałam ze jestem przesiąknięta nadmiarem reklam, i innym myśleniem..jakby coś ktoś mi nawrzucał .. jakby niektóre rzeczy były mi obojętne i nie przywiązywałam wagi co się dzieje dookoła, bardziej do tego co mi ktoś sugeruje.. manipuluje..
bo tak fajnie nie musieć sie niczym przejmować, zastanawiać ..nad sytuacja w kraju, ani analizować co ja mogłabym uczynić, to wygodne LENISTWO,
wystarczy ze myśli za mnie RMF, że podrzuci mi trochę muzyki, rozbawi jakąś sensacją, doradzi w stylu dzis zrób to , jutro tamto.. korzystaj..dogadzaj sobie,
nie wymagaj od siebie.
Nie dosłownie, choć czasem i wprost mówia....takie jest przesłanie...
Ani razu nie usłyszałam rady żeby komus przyjść z pomocą, jak wykorzystałam dany mi czas w tygodniu, czy mam jakies przemyślenia i chęc zmiany w sobie czegoś co mnie nie rozwija? że życie to coś więcej niż dogadzanie sobie i zadowalanie siebie, ze to nie show relaksacyjne i ze tydzień nie polega na ; od weekendu do weekendu.. żeby tylko zabić czas i żeby mysleć o przyjemnościach.

Chcieć nie chcieć.. jesteś tym czego słuchasz.. co oglądasz,co czytasz, czym sie karmisz.. Nic nie pozostaje bez wpływu, cokolwiek się robi ma to odniesienie do czegoś..do tego jak wygląda twoja codzienność i przyszłość.
Człowiek który przestaje myśleć (mam na myśli być świadom) żyje tylko dla siebie, połowicznie, nie miec odpowiedzialności i wpływu na otaczającą rzeczywistość.. niech ktoś to robi za nas..niech się samo kręci..
taki człowiek na prawdę nie żyje.

Pan Bóg dał nam wolną wolę, nie dla czyjejś manipulacji, ale abyśmy wybierali, rozsądzali, stwarzali, przemieniali, odkrywali, trudzili się...i w tym znajdziemy spełnienie.
tego Ci życzę.

(24104)
chwila data: 17.01.2013, godz: 11:14



wpis 24231 ot cała prawda ... czasami jednak niektórzy mówią, ze ta wolna wola to jest przekleństwo nie błogosławieństwo...wolna wola nie moze być ograniczona, ale powinna, Bóg zawsze miałby wpływ na najgorsze uczynki np. nikt nie mógłby zabić innego człowieka...nie miałby takiej możliwości

(24103)
chwila data: 17.01.2013, godz: 10:50



Beata

Ja nie znam tego duchownego, wkleiłam to jako przykład...miłość- poświęcenie -życie... życie wszystko weryfikuje...to przykre co zrobił, ale z drugiej strony myślę, że gdyby dalej tkwił w tym czym był oplątany okłamywałby Boga, hmm nie można okłamać Boga, ale chodzi mi o to że sytuacja byłaby zakłamana, wychodziłby do ludzi głosił słowo Boże a jego serce i myśli byłyby gdzie indziej.
Sa tacy duchowni, bo nie jest to jedyny przypadek, w których dokunują się przemiany, a na końcu wracają, bo miłość do Boga jest silniejsza niż miłość do kobiety

Niektórzy mówią, że księża powinni mieć jak pastorzy, że powinno się znieść celibat i powinni mieć własne rodziny, wtedy nie byłoby takich sytuacji...

(24102)
jacek42data: 17.01.2013, godz: 09:33

do X

X data: 15.01.2013, godz: 12:34, IP: 178.56.7.192

jacek42
Przeżyłeś, prawda?A jakże...Przecież Ty nie jesteś słaby, przeciwnie-bardzo silny, twardy, nawet-hardy("twardy kark")....etc,

różnię się tym ,że w przeciwieństwie do P.X- sie Zaufałem Bogu Słowu Bożemu Prawdzie ,która jest spisana w Biblii dlatego też P. słowa nie są dla mnie żadnym ciężarem.. /Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5
-Trawa usycha, kwiat opada; ale słowo Boga naszego trwa na wieki-Izajasz 40.1;33
Tylko szkoda mi P. tak łatwo P. przychodzi osądzanie szkalowanie itp. innych ludzi Czy P. kiedyś tak szczerze wybaczył komuś złe uczynki popełnione względem siebie. Zastanów się nad tym, kim możesz się stać dzięki Chrystusowi? Gdzie u P.są słowa które wypowiedział Jezus;CZYŃ BLIŻNIEMU SWEMU TO CO TOBIE MIŁE
Miłość ... nie jest porywcza do gniewu. 1 Kor 13;4-5
Będziesz miłował bliźniego twego, jako samego siebie.
Mat.22;39

(24101)
jacek42data: 17.01.2013, godz: 08:47


Pan Jezus Chrystus - głowa kościoła
" Dziękując Ojcu , który nas zdolnymi uczynił do uczestniczenia w dziedzictwie świętych w światłości ,
Który nas wyrwał z mocy ciemności , i przeniósł do królestwa Syna swego umiłowanego ,
W którym mamy odkupienie przez krew jego , odpuszczenie grzechów ,
Który jest obrazem Boga niewidzialnego , pierworodnym wszelkiego stworzenia .
Albowiem w nim stworzone są wszystkie rzeczy , które są na niebie i na ziemi , widzialne i niewidzialne , czy to trony , czy panowania , czy nadziemskie władze czy zwierzchności ;
wszystko przez niego i dla niego jest stworzone .
On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane ,
On także jest głową ciała , kościoła ; On jest początkiem , pierworodnym z umarłych , aby we wszystkim był pierwszy ,
Ponieważ upodobało się Ojcu , aby w nim mieszkała wszelka pełność . "
Słowo Boże z listu do Kolosan
rozdział 1 , wersety 12 do 19

(24100)
Alicjadata: 16.01.2013, godz: 22:51

X-ie, w tym tonie, w jakim odpowiedziałeś, bardziej mnie znieważasz niż gdybyś podał rozsądne argumenty. Skoro nie byłoby to takie trudne (obalić moje), dlaczego nie podasz kontrargumentów, tylko poddajesz w wątpliwość moje rozumowanie dlatego, że powiedziałam głośno iż choruję na depresję? To tak tani chwyt, zawstydzić kogoś poprzez wytykanie jego słabości, nie mających związku z dyskusją. Stwierdzasz, że ośmieszanie jest nieuniknione przy dyskusji. Prawda jest taka, że ośmieszanie to tylko "broń słabych", którzy nie mają innych argumentów, także zalecałabym ci większą ostrożność w doborze słownictwa.
A tak poza tym argumenty które podałam są tylko i wyłącznie moje, nigdy nie powtarzam bezmyślnie zdania wykładowców, z ideałów wyrosłam lata temu oraz z bezkrytycznego patrzenia na autorytety.
Sądzę, że dyskusja z tobą nie ma sensu. Na miejscu administratorów strony zastanowiłabym się nad "cenzurowaniem" albo banowaniem twoich postów.
Alicja

(24099)
Xdata: 16.01.2013, godz: 18:11

Nikt
Żałosne?
Ale co?Chyba to, że słuchając Radia Eska, i tych wszystkich innych RMF-ów-i im podobnych-zamiast mózgu trzeba mieć jakąś bliżej nieokreśloną substancję, albo, zwyczajnie-nas***e tam, gdzie mózg powinien się znajdować...
Bo czego tam się słucha?
Słucha się jedynie SMR-u, tzn.leci tam tylko(bez przerwy)-sensacja, tzw.muzyka, reklama..I tak w kółko...Jeżeli nawet ktoś ten mózg wcześniej posiadał, to słuchanie czegoś takiego, i to godzinami, musi mu go doszczętnie, do cna, wyżreć...

(24098)
chwila data: 16.01.2013, godz: 13:25



RADOMIR "MAK" MAKOWSKI youtube... świadectwo

(24097)
Xdata: 16.01.2013, godz: 12:48

Alicja
Gdybym chciał, to-tak prawdę mówiąc-mógłbym się odnieść do każdego Twojego zdania."Odnieść, "czyli-obalić je-wszystkie, po kolei...I wcale nie byłoby to trudne...
Jednak nie zrobię tego, pozwalając Ci na to, byś miała tę satysfakcję, że"pozostało na Twoim, "że-jak mówią:"Twoje na wierzchu..."
A bądź przekonana, że masz rację, że wszystko, co napisałaś, jest prawdą...
Nie chcę Ci sprawiać przykrości, nie chcę być okrutny i-dlatego-nie zamierzam, jak to mam w zwyczaju, udowadniać, że prawda wygląda trochę inaczej, a właściwie to zupełnie inaczej...
Tak, miej takie przekonanie, bo masz chyba dopiero 24 lata, a to taki wiek, w którym człowiek jest jeszcze idealistą, i, np.wierzy we wszystko, co mu mówią wykładowcy na uczelni;wierzy, że świat jest czarno-biały, że wszystko jest proste, że jest takie, jak się wydaje i że wystarczy słuchać jakichś pseudoautorytetów, postępowac wg ich"wskazań, "a wszystko będzie cacy i żyć będziemy w raju...
Nie, nie będę Cię wyprowadzał z tego stanu, w jakim trwasz obecnie-stanie pewnej nieświadomości, a i też-swego rodzaju-błogości, wewnętrznego zadowolenia, spokoju...Wiem-depresja, ale to inna sprawa i nie ma tu sprzeczności..
Właśnie, jest jeszcze ta Twoja depresja(odchorowana, niezaleczona), którą to również wziąłem pod uwagę przy decyzji o odstąpieniu od-mających na pewno także znamiona ośmieszania, wykpiwania, ukazywania niedoskonałości-działań, do których zwykle trochę się przykładam...
Co, oczywiście, nie powinno dziwić, bo-wiadomo-prawda jest tylko jedna i jeśli chce się tylko jej służyć, to-czasami-i w ten sposób trzeba postępować-nie ma wyjścia...

(24096)
jacek42data: 16.01.2013, godz: 08:41

Witam
Na pewno zadajemy sobie te pytania:
„Dlaczego Bóg pozwala na istnienie zła?” Jeśli Bóg jest naprawdę nieskończenie dobry i wszechpotężny, dlaczego nic z nim nie zrobi?

Bóg nie stworzył zła, jedynie pozwala na to, by istniało. Tworząc świat, uczynił wszystkie rzeczy dobrymi. Jednakże stworzywszy ludzi dał im wolną wolę. Zawarta jest w niej wolność dokonywania zarówno dobrych, jak i złych wyborów. Często w wyniku tych drugich ranimy samych siebie lub niewinnych ludzi, którzy sobie na to nie zasłużyli.
Oczywiście, Bóg mógłby interweniować i kontrolować wszystko - dobro i zło, które występują w naszym życiu, ale wówczas bylibyśmy zaledwie bezwolnymi robotami. Mógłby nawet zmusić nas, byśmy Go kochali, gdyby tylko zechciał, ale tego nie robi, bo wymuszona miłość nigdy nie jest szczera. Daje nam więc wolność wybrania Go lub odrzucenia.
Bóg miłości jest również Bogiem sprawiedliwym. Dla wszystkich, którzy źle postępują i krzywdzą niewinnych pozostając bezkarni, nadchodzi czas, gdy będą musieli ponieść konsekwencje swojego postępowania. Bóg jest Sędzią Ostatecznym i - we właściwym czasie - osądzi każdego za jego uczynki.
„Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne; przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek”
(Hbr 4:13).
Bóg często wykorzystuje życiowe doświadczenia dla większego dobra, by doskonalić nasz charakter i czynić nas lepszymi ludźmi.Doświadczenia życiowe sprawiają również, że zaczynamy rozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne i często tylko one mogą zbliżyć nas do Boga. Dzięki nim zaczynamy zdawać sobie sprawę ze znaczenia wiary, miłości, troski, rodziny i przyjaciół.Wreszcie, Bóg się o nas troszczy. Nigdy nie obiecywał, że życie będzie pozbawione problemów, ale obiecał, że będzie trwał przy każdym z nas. Sam Jezus odczuwał smutek, miłość, współczucie a cierpiący przyciągali go jak magnes. Bóg w Swojej miłości, chce relacji z nami.
„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginał, ale miał życie wieczne” (J 3:16).

(24095)
jacek42data: 16.01.2013, godz: 08:18





..:. przebaczenie .:..

Bóg powiedział: Jeśli upokorzy się mój lud, nad którym zostało wezwane Moje imię i będą błagać, i będą szukać mego oblicza, a zawrócą ze swoich złych dróg, Ja z nieba wysłucham ich i przebaczę im grzechy, a kraj ich ocalę.

2 Kronik 7,14

(24094)
Marcin do Xdata: 16.01.2013, godz: 07:16

to twoje jedno pszaśne zdanie skierowane do Jacka 42 zabrzmiało conajmniej dziwnie

(24093)
Beatadata: 15.01.2013, godz: 18:48

chwila napisałaś: Ojciec Jacek Krzysztofowicz, były przeor dominikanów.
Dla mnie jest to bardzo smutna wiadomość .Gdybym go znała, chodziła na jego msze bardzo bym to przeżyła, i rozważała co takiego było ważniejsze od Jezusa.. Przecież ta decyzja dotyczy samego Boga..Jemu ślubował. po świecku dezercja. Co pomyslą jego podwładni? czy tez tak powinni postapić skoro ich autorytet? to nie jest to samo co zawód który mozna nagle porzucić, zmienić.. Tu są konsekwencje przede wszystkim moralne. Bo inni zaczną się zastanawiać jaki ma sens byc wiernym? skoro nawet zakonnik nie został wierny powołaniu.
Głosił piekne kazania, zachwycał innych mądrością i nagle pokazał ze można to zostawić dla.. pewnie kobiety.. Jak mają postepować świeccy skoro hierarcha koscielny nie wytrwał, złamał..
Rozumiem, ze sa tęsknoty, znużenia, pospolitość i zmęczenie.. tak jest w kazdym powołaniu, równiez małżeńskim czy panieńskim..to jest krzyż. Nigdzie nie jest idyllicznie, wzniośle, z zapałem.
O tym mówił Jezus, że każdy wybór kosztuje ale liczy sie wierność. Pokazał nam to na krzyżu, nie zstąpił z krzyża gdy na Niego bluźnili by się ujawnił.. zrobił tak bo był wierny misji zbawienia.
Czy teraz młodzi ludzie mają na poważnie traktować 6 - nie cudzołóż? Jest to zgorszenie jakby nie było,bo chodzi o sprawy Boże, święte.. o wytrwanie w postanowieniu, którego dokonuje sie ileś lat i jest czas na przemyślenie.. i podjęcie rozważnej decyzji. To nie to samo co zawód.
Nie potępiam byłego kapłana jako człowieka, ale jego czyn był nie właściwy choćby nie wiem jak usprawiedliwiano tę decyzję, podając 100 argumentów..bo nie chodzi tu o własne przyjemności..ale czy Pan Bóg jest z tego zadowolony? czy każdy przełozony w chwili zniechęcenia powinien ustąpić? jaką rolę ma odgrywać kościół? nauczać, pokazywać a potem odwoływać? czy to jest przykład, który buduje?

Często usprawiedliwia się odchodzących kapłanów, dobrze zrobił, bo miłość.. nie wytrzymał.. bo dziecko..itd..boleje się nad jego losem ale dlaczego równie wtedy nie boleje się nad złamanymi przykazaniami, nie wiernością odstępstwem, a czasem zgorszeniem?
Przypomniała mi się historia Ananiasza, Miszaela i Azariasza. Wytrwali do końca, nie wyrzekli sie wiary nawet gdy zastraszono ich piecem ognistym..pozwolili się wrzucić.

myslę, ze mogę się jedynie modlić za tego dominikanina, by kiedyś wrócił..
na dobre..

(24092)
Xdata: 15.01.2013, godz: 18:40

chwila
Wiesz, ten"Twój"dominikanin jest podobny do Ciebie, tzn.jemu, tak naprawdę, życie duchowe pomyliło się z emocjonalnym-jak Tobie.Właściwie tam już nie ma życia duchowego, a jedynie emocjonalne, a przede wszystkim nie ma Boga, który nam się objawia, a jest już tylko taki Bóg, który ma spełniać nasze oczekiwania i zachcianki.
A w jakim stylu odszedł?Powiedziałby chłopina, że z powodu kobiety-jeśli już chce coś powiedzieć-a następnie zamilkł i się schował-oczywiście ciesząc się, nasycając, rozkoszując do woli nową miłością i obserwując to swoje nowe szczęście...
Ale on tak nie zrobi, bo to zbyt banalne, zbyt prymitywne, a on-dominikanin, to jest ktoś-ktoś jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, i-dlatego-potrzebuje on rozgłosu, świateł, sceny, publiczności, by-z takim psychologicznym zadęciem-wyjaśnić, wytłumaczyć i usprawiedliwić swój-w gruncie rzeczy-haniebny, zdradziecki, egoistyczny czyn;czyn, którego źródłem są nieprzebrane pokłady ludzkiej pychy...

(24091)
Xdata: 15.01.2013, godz: 12:34

jacek42
Przeżyłeś, prawda?A jakże...Przecież Ty nie jesteś słaby, przeciwnie-bardzo silny, twardy, nawet-hardy("twardy kark") i nie takie słowa zrobią na Tobie jakieś specjalne wrażenie...Podobnie, jak jehowcy, oni też są tacy-przynajmniej w większości.Można im mowić różne przykre rzeczy, obrażać na sto sposobów, a oni nadal będą się uśmiechać, będą przyjemni, mili, ujmujący wręcz..A jak pięknie bedą mówić o Bogu-o ich Bogu-sama słodycz...
Tak to już jest z tymi sektami-z ich członkami-oni doskonale wiedzą, czego chcą i co"należy"robić?Oczywiście, nikim, i niczym, się nie przejmując...

(24090)
Jacekdata: 15.01.2013, godz: 12:22

Witam... tylko tak dla formalności napiszę...
Ja na żrodełku dawno nie byłem i ostatnio weszłem i dałem wpis o książce - GŁĘBIE DUSZY - o świętej Gemmie Galgani...
Zauważyłem, że gdy mnie nie było to już tu jest paru Jacków.- ( nick dokładnie czytać i jakimi literami jest napisane )
Tak, że proszę mnie nie mylić z innymi i nie czepiać się.
Po drugie ja tu jestem rzadko- teraz tylko odpisałem- by ktoś mnie nie mylił z innymi- bo może tak być- a mnie tu nie było tyle czasu i teraz też odchodzę.
Tak, że jak będą pisać różne Jacki to nie ja.
Pozdrawiam wszystkich i życzę wiele dobrego i pamiętajmy o Różańcu i Koronce do Miłosierdzia Bożego- a tych co wątpią to modlić się za nich można - a po światowemu olać ich- i nie martwić- jeszcze raz polecam to książkę- Głębie Duszy....
I proszę mi nie odpisywać bo mnie nie będzie na żródełku- inni Jackowie pewnie tak- bo te imię sporo ludzi ma- ale nie mylić z moim- powodzenia.

(24089)
Marcodata: 15.01.2013, godz: 11:02

Alicja, ciekawe ile masz lat...
nie wiem jak jeszcze student może podważać pewne tezy, doktorów czy profesorów o ile mają one faktyczne potwierdzenie - temat szeroki, ale jest książka pewnego Niemca chyba też dr który był związany z UE, jako pracownik departamentu ( mogę się mylić o nazwy) ale chodzi o to że przedstawiał Polakom fakty na temat wejścia do UE za co został zdymisjonowany, jeszcze przed wejściem ostrzegał w tej książce przed całym tym chorym systemem, a pewne jego przypuszczenia sprawdziły się po kilku latach!

Alicjo masz rację, jedyne słuszne gazety i media to kosher-ne media -niech ktoś sobie poszuka odkąd mediami zaczęto sterować.
Czas pokaże... jak do tej pory to pewne groźby, ostrzeżenia przed tym co może się stać się stały się rzeczywistością, ale przecież wybitni ludzie, profesorzy doktorzy się mylili także księża "wizjonerzy".

Alicjo, a może ty żyjesz w takiej "Krainie czarów", w tym przypadku to akurat jest UE, wszystkim daje, o wszystkich dba, no normalnie UTOPIA, aż chce się powiedzieć żyć, nie umierać -pod warunkiem, że nie jest się nienarodzonym dzieckiem lub starcem...

(24088)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 15.01.2013, godz: 09:48

Badzcie dla siebie nawzajem dobrzy i milosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bog wam przebaczyl w Chrystusie. (Ef.4,32)

(24087)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 14.01.2013, godz: 22:15

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do X

(24086)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 14.01.2013, godz: 22:12

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do X

(24085)
Artiidata: 14.01.2013, godz: 21:49

Kazdy wieczor jest zapowiedzia poranka!

(24084)
Łukasz, lat 29, e-mail: chello84@wp.pldata: 14.01.2013, godz: 21:09

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Do taka jedna, lat 26

(24083)
jacek42data: 14.01.2013, godz: 19:48


Tak odpowiada człowiek drugiemu tylko ten pierwszy nie wie co to Pokora i Bojażń Boża!!


X data: 12.01.2013, godz: 12:31, IP: 178.56.49.208

Jacek

Sekciarzu!
Nie wycieraj sobie m***y Panem Jezusem!

Bez dalszego komentarza !!

(24082)
Dorota, lat 21, e-mail: credere-e-amare@wp.pldata: 14.01.2013, godz: 16:56

Do Łukasza:

Serdecznie gratuluję Ci kolacji z Justyną i życzę powodzenia. :) Fajna sprawa z tym radiem - ludzie szukają się i odnajdują na najróżniejsze sposoby.
I zupełnie nie przejmuj się komentarzami kogoś o błyskotliwym pseudonimie "X" (może z Archiwum X?), bo nie warto. Naprawdę, nie warto. ;)

Jeszcze raz dużo szczęścia i oby wynikło z tego coś pięknego - jeśli nie miłość, to fajna, mocna, przyjacielska relacja!


(24081)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej