Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

elcia25, lat 38, e-mail: e.m.ziobro@o2.pldata: 20.12.2012, godz: 22:28

poznam wolnego mężczyzne do stalego zwiazku z podkarpacia

(23880)
Marcin do Lukasza,lat 28data: 20.12.2012, godz: 22:22

a czy ty sie modlisz? bez umocnienia duchowego i pomocy psychologa nigdy nie wyjdziesz na prosta

(23879)
Łukasz, lat 28, e-mail: chello84@wp.pldata: 20.12.2012, godz: 21:29

Witam

Mam złe nieczyste myśli oraz myśli samobójcze oraz jestem zamknięty w sobie, co uniemożliwia mnie nawiązanie kontaktu z drugą osobą a przede wszystkim jestem nieśmiały i mam problemy by zaufać drugiej osobie. Nie czuję satysfakcji i szczęścia w życiu. Chcę się otworzyć na innych.
Bardzo proszę o modlitwę.

(23878)
Xdata: 20.12.2012, godz: 18:15

Jacek42
Gdzie ja napisałem, że ci, co należą do sekty jehowców, to chrześcijanie?Skoro ktoś jest sekciarzem, to nie może być chrześcijaninem, bo sekta to sekta, a Kościół to Kościół-powszechny, czyli-katolicki.Sprawdź jeszcze raz, co i jak napisałem o tej sekcie.

Co do Twojego pytania.
Jeżeli chcesz, abym czynił Ci tylko to, co mnie samemu jest miłe oraz tylko to, co chciałbym, abyś i Ty mnie czynił, to przestan czynić mi to, co nie jest mi miłe oraz to, czego nie chcę, abyś mi czynił, tzn.przestań, jako człowiek, że tak powiem-obcego mi wyznania, wygłaszać te swoje tyrady, zaśmiecać miejsce, gdzie są obecni ludzie wierzący(katolicy);słowem:pisz jedynie to, co zgodne jest z nauką Kościoła, bo nie jest ona-jak próbujesz to tutaj dowieść i wmówić-sprzeczna z tym, co zawarte jest w Piśmie Świętym.
Rozumiemy się?
No!

(23877)
nowadata: 20.12.2012, godz: 16:18

http://www.youtube.com/watch?v=zP7K9-HlDpY
Chcesz coś zrobić,żeby nie doszło do ludobójstwa Polaków za pomocą broni biologicznej jaką jest GMO? Włącz się o walkę o własne życie.


http://www.alert-box.org/petycja/rozporzadzenie-zakazujace-gmo/


Proszę o wpisy. Rozsyłajcie.


(23876)
Xdata: 20.12.2012, godz: 12:57

włodek
Właśnie przeczytałem to, co napisałeś ichętnie coś bym Ci odpowiedział, ale nie wiem, czy-w tej chwili akurat-zdołam, bo-gdzieś tak od godziny-myślami, sercem i całą duszą jestem przy pośle Palikocie, który-w tej chwili-ponownie wzięty został na krótką smycz.Przykry i smutny to widok, serce ściskający do bólu, kiedy tak teraz się patrzy na tego człowieka, którego najpierw zmuszono do publicznego wyznania win(niedzielne"moja wina, moja wina, już nie będę, już nie będę), a potem-co tu dużo mówić-uwięziono, skrępowano, zakneblowano, pozbawiono swobody ruchów...I męczy on się teraz, nie mogąc być sobą, i cierpi niewyobrażalnie...Nie, nie mogę dalej pisać, bo współczucie-takie współodczuwanie, tzn.wczuwanie się w niego, odbiera mi głos, a właściwie to-myśli, tak iż nie wiem, co powiedzieć...Gdy tak patrzę, jak ten biedny Palikot-ze spuszczoną głową i podkulonym ogonem-chodzi potulny, jak baranek i pokorny jak to cielę, to...nie wytrzymuję-łzy same napływają mi do oczu i ciekną po policzkach...
Tak, wiem, wiem:kiedy przyjdzie pora-a przyjdzie, to on z tej smyczy znów zostanie spuszczony, bo taka będzie"potrzeba..."Świadomość tego sprawia, że ból jest jeszcze większy, bo wiedząc, iz ktoś jest wykorzystywany, traktowany, jak marionetka, że jest takim Afroamerykaninem, mieszkańcem Czarnego Lądu, który-kiedy już zrobi swoje-może odejść, serce podchodzi pod samo gardło-przynajmniej u mnie...
Tak nawiasem-na Wigilię to go pewnie nigdzie nie zaproszą, bo może by i chcieli widząc jego"nawrócenie, "ale będą się obawiać, by im siana spod obrusa nie wyjadł, bo już aż tak bardzo uwierzył, że jest barankiem...

(23875)
chwila data: 20.12.2012, godz: 09:19


to o przenikliwości szatana było związane z tymi osobami co to mają zdolności jasnowidzenia, ale tak mi się wydaje, że jeżeli coś nie szkodzi drugiemu człowiekowi a wręcz pomaga, to nie może pochodzić od diabła

(23874)
jacek42data: 20.12.2012, godz: 09:12


X -sie nie odpowiedziałeś na moje pytanie Jeszcze Raz ;jaka jest różnica ;

NIE CZYŃ BLIŻNIEMU SWEMU TO CO TOBIE NIE MIŁE a CZYŃ BLIŻNIEMU SWEMU TO CO TOBIE MIŁE
X-sie
piszesz nie powiem słowa Maryja Maryja Maryja Matka Boska Matka Boska Ojciec Święty ksiądz [ tł. książe] i co przecież to tylko ludzie a wiara w Jezusa Chrystusa gdzie ona u ciebie jest? i ty piszesz że budujesz ołtarz miły Bogu jak stawiasz ludzi przed Bogiem świat jest wyznacznikiem twoim; kulty tradycje itp.To Jezus umarł na krzyżu i zmartwychwstał za grzechy nasze[ nie Maryja Matka Boska Ojciec Święty czy ksiądz]Jezus jest usprawiedliwieniem wybaczeniem rozgrzeszeniem naszych grzechów nie konfesjonał nie ludzie nie im nalezą się pokłony i uwielbienia. Należą się Bogu Jezusowi Duchowi Świętemu są to trzy osoby Boskie Tylko przez wiarę w Jezusa możemy być zbawieni nigdy przez ludzi Jezus powiedział;jestem drzwiami drogą prawda życiem tylko ON Jezus.a ty piszesz o świadkach Jehowa to nie są chrześcijanie bo nie uważają Jezusa za Boga Żywego Boga Jesteś taki MĄDRY ze nie wiedziałeś o tym?[Piszesz cytuję; a nawet niektóre świeckie encyklopedie i słowniki określają ] a wszystko jest w Słowie Bożym i gdzie te twoje mądrości ludzkie


Mt 1,18-25; 2,11; 13,55; Łk 1-2; J 2,1 Dz 1,14

(23873)
Arndata: 19.12.2012, godz: 22:08

Do pavel
Mówiąc intencję w myślach - zły duch ich nie zna. Mówiąc intencje na głos demon w jakimś stopniu może je rozumieć choć na pewno nie w 100% choć tego do końca nie jestem pewien. Pozdrawiam.

(23872)
wlodekdata: 19.12.2012, godz: 18:45

pan X

Pisze z daleka i tak sobie patrze przyglądam od pewnego już czasu na pana słowa tak swobodnie pan pisze o tylu ludziach oczernia osądza tak łatwo panu to przychodzi ironizuje pan
[ ironia kpina, złośliwość lub szyderstwo ukryte pod pozornym żartem lub wypowiedzią aprobującą]
Wie pan jakby to było gdyby wszyscy Ci ludzie napisali to samo a panu ale różnią się od pana kulturą nie chcą zniżać się do pana poziomu tzn. chamstwa itp. podobnych.

W dzieciństwie miał pan problemy albo w szkole był ofiarą?

Nick pana mówi wszystko [X] wie pan co to oznacza niewiadoma może odnosić się do osoby płci zdarzeń do wszystkiego. Ktoś musiał w końcu napisać prawdę bo zachowanie pana jest żenujące upokarzające chamskie brudne pełne szyderstwa słów wyssanych z palca Pisz pan o tych ludziach tak ja by pan pisał o sobie.

(23871)
Xdata: 19.12.2012, godz: 18:39

Jacek42
Ty powiesz"władza kościelna, "ale nie powiesz, aby modlić się za księży, biskupów, Ojca Świętego, tak, jak nie powiesz"Maryja, "albo"Matka Boża..."Nie powiesz tak, bo przez gardło Ci to nie przejdzie...
Ty powiesz"Duch Święty, "wciaż będziesz to słowo powtarzał, ale czy jest On dla Ciebie Osobą?
Ty będziesz coś bełkotał o"wyznaniu grzechów, "ale, czy Ty pójdziesz i uklękniesz-z pokorą-w konfesjonale, i-z głęboka wiarą-wyznasz przed księdzem swoje grzechy?Nie, bo do tego potrzeba rzeczywistej, prawdziwej wiary i pokory.
Ty powiesz, żeby nie opierać się na tym, co słyszymy od ludzi, od tych, którzy budują ołtarz człowiekowi, a na myśli będziesz miał księży, biskupów, papieża i świętych, których-delikatnie mówiąc-darzyrz ogromną niechęcią...

Podobnie mówią tzw.Świadkowie Jehowy, uważający się za chrześcijan(za jedynych), a nawet niektóre swieckie encyklopedie i słowniki określają ich jako"sekta."
Kiedyś słyszałem(w telewizji-gdzieś z 10 lat temu), jak ks.prymas Józef Glemp sektą nazwał Bractwo św.Piusa X, choć wydawać mogłoby się, że akurat w tym przypadku to jest błąd.Widać-nie jest.

(23870)
Marcodata: 19.12.2012, godz: 18:29


c.d.
żydzi się mnożyli ponieważ była u nich poligamia każdy mógł mieć tyle żon, ile zdołał "wykarmić", także małżeństwa zawierano wcześnie
a co do asymilacji to oni sami nie chcieli być blisko gojów, dlatego tworzyli getta - tak to ich wynalazek

(23869)
chwila data: 19.12.2012, godz: 12:34


taka jedna

Wydaje mi się, że jak tacy ludzie, którzy widzą więcej i nie szkodzą tym i nie robią innym krzywdy a ich wizje się potwierdzają a się potwierdzają, to nie powinni być potępiani...może dlatego tak jest, że nie wiadomo do czego to może doprowadzić...w końcu tacy ludzie sa tylko ludźmi.
Podobno każdy z nas ma takie zdolności tylko dlaczego nie każdy cos zobaczy? to tez jest tajemnica...

(23868)
chwila data: 19.12.2012, godz: 12:28


"oczywiste oczywistości"....szatan inteligentna, przebiegła i przede wszystkim przenikliwa bestia zna nas bardzo dobrze, zna nasze słabości i dlatego łatwiej jest mu nas wodzić na pokuszenie

(23867)
jacek42data: 19.12.2012, godz: 09:21

Witam

Niech twoją pierwszą myślą każdego ranka będzie poświęcenie się Bogu. Niech twoją modlitwą będzie: „Przyjmij mnie, Panie, na własność. Wszystkie moje plany składam u Twoich stóp. Wykorzystaj mnie dzisiaj do swojej służby. Pozostań ze mną i pozwól mi Twoją mocą wykonywać moje obowiązki". Niechaj to będzie naszą codzienną czynnością. Poświęć się Panu każdego poranka na nowo. Jemu powierz wszystkie swoje zamierzenia, by mogły być zrealizowane lub zaniechane według Jego wskazującej Opatrzności. Możesz więc każdego dnia powierzać swoje życie w ręce Boga, a będzie ono z dnia na dzień bardziej odzwierciedlało życie Jezusa.

(23866)
jacek42data: 19.12.2012, godz: 09:07

Witaj
X-sie napisałeś;( 23993 )

data: 18.12.2012, godz: 19:28, IP: 178.56.52.50

Jacek42
A Ty nadal wklejasz te sekciarskie testy, niczym się nie przejmując-powiem nawet więcej:Boga się nie bojąc!
Gdybyś przynajmniej częściej zamieszczał tutaj coś tak od siebie, to może i jakąś tam wiarę-jej zalążki, zadatki, które doprowadzą Cię do nawrócenia-dałoby się u Ciebie dostrzec?Jeżeli biblia jest dla ciebie i słowo Boże w niej zawarte sekciarskie zastanów się co ty piszesz bo jak mam nadzieję jesteś chrześcijaninem ale po tym wpisie nie jestem pewien.PAMIĘTAJ BÓG stworzył wszystko co dobre i wszystkich Nas widzi naszą przeszłość terazniejszość przyszłość zna nasze serca wszystko pochodzi od Niego co dobre też i władza świecka ,kościelna a ty tylko narzekasz a choć raz po modliłeś się o tą właśnie władzę duchowo wsparłeś ich w działaniu?Jak byś czytał Biblie z czystym pokornym i cierpliwym sercem wiedziałbyś dlaczego Izrael jest cały czas w stanie wojny.Przeczytaj całość JAN 8:1.59 przykładów jest wiele i masz odpowiedz nie dotyczy tylko żydów ale nas wszystkich ,którzy nie wierzą nie narodzili się na nowo tu nie chodzi o narody. Szukasz w świecie co tam znajdujesz? ; fałsz obłudę itp i serce twoje staje się cmentarzem duchowym nie jest dla Boga tylko dla świata
Jan. 8:47
47. Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.
Ktoś kiedyś użył tego wersetu tutaj mądrze szuka odpowiedzi na swoje pytania różni się od ciebie szuka w Słowie Prawdy nie filozofii ludzkiej w ten sposób buduje ołtarz Bogu nie Człowiekowi w cierpliwości i pokorze Pan objawi tej osobie to co jest jej potrzebne i miłe Bogu może już to zrobił to wie tylko Bóg i osoba której się dotyczy.A ty cały czas w świecie nawet nie wiesz co to Bojażń Boża bo serce przepełnione jest światem za murowane przed miłością Bożą Pamiętaj to Bóg ciebie ukochał nie ty jego więc idż do Niego i daj mu się poznać oddaj mu troski wątpliwości
zaufaj .

Nie odpowiedziałeś na moje pytanie; jeszcze raz -

NIE CZYŃ BLIZNIEMU SWEMU CO TOBIE NIEMIŁE a CZYŃ BLIZNIEMU SWEMU CO TOBIE MIŁE ?! P.S. masz problem zajrzyj do Pisma Bożego



(23865)
Xdata: 19.12.2012, godz: 01:20

Jacek42
O, przepraszam-miało być"sekciarskie teksty, "a nie"sekciarskie testy...Myślę, że mi wybaczysz, tym bardziej, że to było niechcący...?

Chociaż...Nie, to nie może być prawda..
A jeżeli jednak?Jeżeli to nie przypadek, że wyszły"testy"?Może te Twoje wpisy to są jakieś testy...?Testy wiary-dla wierzących-katolików?Może trzeba przez to przejść, może trzeba być"wypróbowanym, "by stać-już odtąd-mocno w wierze i się nie zachwiać?

Tak jeszcze przy okazji, skoro mowa o testach:kiedy ktoś zapisuje się, czy też chce wstąpić do sekty, to musi przejść jakieś testy-może psychotesty?
Pytam, bo może się tak zdarzyć, że znajdą się tu chętni, więc dobrze byłoby gdyby wiedzieli, co ich czeka już na wstępie?Gdyby co nieco wiedzieli, to-być może-w ogóle nie próbowaliby się zapisywać, ponieważ uznaliby, że i tak nie mają predyspozycji, po co zatem startować...?Wiadomo bowiem, że każda porażka, każde odrzucenie, boli...
No, nie ukrywam też, że więcej dusz udałoby się uratować, bo jeśli nawet taki ochotnik, taki"zainteresowany"["badaniem, ""dociekaniem,""porównywaniem"(z oryginałem)], odpadłby w testach, to pewnie do Kościoła już by nie wrócił?
Zatem, czy go do sekty przyjmą, czy nie przyjmą, to i tak pozostaje mu już tylko jedna droga:manowce, bezdroża, wertepy...A na końcu-w dół wpadnięcie-w głeboką, czarną dziurę, skąd już nie wyjdzie...

(23864)
Xdata: 19.12.2012, godz: 00:46

Marco
Pewnie też i sami uciekali-z obawy o własne życie, ale również ich wyganiano, czy raczej-przeganiano, bo gdziekolwiek się pojawiali, w obojętnie jakim kraju, to ani myśleli się asymilować, a wręcz przeciwnie:wszędzie doprowadzali-chcący, czy niechcący-do dezintegracji społeczeństw, w których przyszło im żyć, a to było szkodliwe i niebezpieczne.Jednak to tylko takie"ludzkie"wytłumaczenie, stwierdzenie faktu-jakieś tam, bo prawdziwe przyczyny są inne...

"Mnożyli się jak króliki?"No tak, to prawda...To się zaczęło chyba jeszcze przed wyjściem z Egiptu?Potem proces ten przybrał jeszcze na sile, bo kiedy dokonali zwiadu i zorientowali się, że-aby wejść do Ziemi Obiecanej-muszą się jeszcze bardziej rozmnażać.I to robili, przez 40 lat, zresztą nie tylko to, bo również produkowali broń, szkolili żołnierzy.Przez cały czas też-na podstawie informacji dostarczanych przez szpiegów-oceniali sytuację, czy mogą już zaatakować, czy jeszcze nie?Dopiero po 40-stu latach(a może"już?")mieli pewność, że mogą to zrobić, że"pojdzie, jak po maśle..."No, może niezupełnie tak poszło, bo tych paru lat potrzebowali...Jednak to nie dziwi, bo-patrząc na przykłady z nowszej historii-procesy eksterminacji całych narodów, nawet tych stosunkowo nielicznych, zawsze wymagają czasu..Więc tamte kilka lat, to i tak był sukces...

(23863)
Marcodata: 19.12.2012, godz: 00:37

Przepowiadanie przyszłości jeśli to zwykła osoba i robi na tym biznes to zawsze jest magia, a ona jest tylko jedna- czarna, i powiązana ze złymi duchami.
Natomiast charyzmaty to co innego, to dary Ducha Świętego i można mieć dar prorokowania, rozeznawania itp. ale to jest dar, łaska szczególna, która jest udzielona "za darmo", niektórym osobom, a późniejszym świętym została objawiona przyszłość i tak późnij rzeczywiście było, tak samo Apokalipsa jest Objawieniem.

Radzę jednak poczytać wartościowe książki i rozwiać wątpliwości.

(23862)
Marcodata: 18.12.2012, godz: 22:23

X
Masz nieprawdziwe wiadomości, żydzi wcale nie byli na wygnaniu, tylko sami pouciekali, rozproszyli się w obawie o własne życie, a także chcieli mieć lepsze życie z dala od przestrzegania zasad, a w golusie to było możliwe, także nie było to ich pierwsze rozproszenie, wcześniej również sie musieli porozchodzić po świecie gdyż kto mnoży się "jak króliki" a życie z pasterstwa tam nie ma dla niego miejsca, pastwisk itp.

przeczytaj "Cywilizacja żydowska" F. Koneczny, polecam wiele rzeczy stanie się jasne...

(23861)
paveldata: 18.12.2012, godz: 22:06

Cześć.

Czy mówiąc intencje w myślach szatan ja zna? Czy mówiąc ja natomiast na głos rowiez wie o co prosimy Boga?

Pozdrawiam

(23860)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 18.12.2012, godz: 21:54

A ja zadam pytanie troche z innej beczki - czy przepowiadanie przyszłości to zawsze jest coś złego? Ok, każdy wierzący powie, że tak, bo tylko Bóg wie co się wydarzy. I ja się z tym zgodzę, bo tylko On to wie. Ale z drugiej strony są przecież osoby, które potrafią przewidywać przyszłe zdarzenia i czy o każdym z nich trzeba mówić, że ten człowiek ma kontakt z szatanem, itp.? Przecież niektórzy święci też mieli dar jasnowidzenia, a jednak świętymi zostali. Wydaje mi się, że to jest dar od Boga i nie można tu mówić o wpółpracy z siłami nieczystymi. Albo Apokalipsa św Jana - napisana przez człowieka i jest w Piśmie Świętym. Ludzie w to wierzą mimo, że to przepowiednia.
Jak Wam się wydaje?

(23859)
Xdata: 18.12.2012, godz: 19:28

Jacek42
A Ty nadal wklejasz te sekciarskie testy, niczym się nie przejmując-powiem nawet więcej:Boga się nie bojąc!
Gdybyś przynajmniej częściej zamieszczał tutaj coś tak od siebie, to może i jakąś tam wiarę-jej zalążki, zadatki, które doprowadzą Cię do nawrócenia-dałoby się u Ciebie dostrzec?
Oczywiście nie byłaby to taka wiara, jaką ma prezydent Komorowski, który wczoraj, w programie u Lisa, zdając sobie sprawę z tego, że wersję zamachu smoleńskiego bierze pod uwagę 44% Polaków, wciąż powtarzał, że to tylko margines społeczeństwa.To naprawdę trzeba być człowiekiem niezwykle silnej wiary, aby odrzucać taki fakt i upierać się przy swoim.
Swoją drogą, to chyba nie powinna dziwić ta akurat wiara pana prezydenta, skoro wierzy on nawet w przyjście Mesjasza, nie bacząc na to, iż Jezus już przyszedł-2000 lat temu;mało tego-jest on w stanie sobie wyobrazić, że oto-w dzisiejszych czasach-Chrystus przybywa na osiołku?Ja sobie tego nie potrafię wyobrazić, ale cóż, ja to chyba człowiek mniejszej wiary?
Dlaczego p.prezydent wierzy w nadejście Zbawiciela i wyczekuje Go?Dlatego, że kilka dni temu, w swoim pałacu, zapalił świecę chanukową z okazji pewnego żydowskiego święta, które ma swoje umocowanie w Starym Testamencie, zupełnie nie przejmując się tym, że św.Paweł przestrzega przed opieraniem się teraz, już po przyjściu Chrystusa, na Starym Przymierzu, bo obowiązuje już przecież Nowe.
Tak, to trzeba mieć wiarę, by-przez tyle lat wyznawać katolicyzm-nagle, wraz ze społecznością żydowską, obchodzić-nic nie znaczące już dzisiaj-święta, i-wraz z nimi-wypatrywać nadejścia Mesjasza.
Ale, zaraz...To przecież ś.p.prezydent Lech Kaczyński zapoczątkował obchody tego święta w pałacu prezydenckim, on-chyba 4 lata temu?-zapalił pierwszą świecę chanukową, to on zwrócił się wtedy-jako pierwszy-ku Staremu Przymierzu, przed czym tak ostrzegał sw.Paweł...No to teraz-w tym świetle-katastrofa smoleńska wygląda zupełnie inaczej...I chyba mają rację ci, którzy twierdzą, że jej przyczyną nie był ani zamach, ani przypadek...?
A prezydent Komorowski też lata-samolotami...No tak, ale to nie ma specjalnego znaczenia, czy samolot, czy coś innego...

No tak, nic nie dzieje się bez powodu...Weźmy dla przykładu taką sytuację w Ziemi Świętej:dlaczego tam, od dawna, a waściwie od zawsze, nie ma pokoju, a tylko nienawiść, wojny, śmierć?Może to dlatego, iż nie tak, jak to wyglądało, miało dojść do przyjęcia tych terenów, które były Ziemią Obiecaną?Może Bóg czego innego oczekiwał?Może Jozue nie tak miał postępować?Jak?No, np.tak, jak przy zdobywaniu Jerycha, kiedy-z wielotysięczną armią-podszedł pod jego mury, kazał swoim żołnierzom przez 6 dni chodzić dookoła miasta, by odwrócić uwagę od działań swoich najlepszych ludzi-takich dzisiejszych komandosów, takich jednostek"Grom, "takich komand"Foki"-którzy w tym czasie, dostawszy się do wewnątrz miasta, zajęli się burzeniem muru i robieniem wejścia dla pozostałych-by następnie wkroczyć do miasta, w którym było zaledwie 2, 5 tyś.ludzi, w 500-et obrońców-i wszystkich-mężczyzn, kobiety, dzieci, a nawet zwierzęta, wymordować i spalić.Tak wyglądało przejmowanie całego Kanaanu-z małymi wyjątkami.
Jeżeli zasiedlanie tych terenów miło przebiegać inaczej, to, kto wie, czy to, co się tam teraz dzieje, nie ma związku z tym, co działo się tam ponad 3200 lat temu...?Kto wie...?Chociaż, może i tak miało to wyglądać..?Do końca nigdy nie wiadomo...

Albo sytuacja Żydów, przez te 2000 lat, od momentu ukrzyżowania Chrystusa.Przecież to ciagłe życie na wygnaniu, w obcej ziemi, stałe rozproszenie...Najpierw słowa:"Krew Jego na nas i na dzieci nasze, "a potem te przykrości, niedogodności, jakim naród ten był poddany przed drugą wojną światową-w Niemczech głównie...A i potem, w czasie wojny też...Przeganiano ich, więziono itd...Cierpieli, pewnie i dużo...?Ale, czy niesprawiedliwie?Bo czy tak, jak postąpili, mieli postąpić ze Zbawicielem, który-już wtedy-przyszedł...?Jest skutek, musiała być przyczyna...

(23858)
Liliadata: 18.12.2012, godz: 11:45

Dziękuję za odpowiedź.

Nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia, ale nie dotycząca już tej książki. Otóż kiedyś nieraz odmawiałam nowennę do św. Josemarii Escriva oraz Nowennę Pompejańską, Przy tym też polecałam te nowenny innym osobom. Jedna z tych osób powiedziała mi, że dowiedziała się od duchownego (i to takiego, który piastuje wysokie stanowisko wśród duchownych), że trzeba być bardzo ostrożnym, odmawiając nowenną do Josemarii Escriva... (natomiast co do Nowenny Pompejańskiej nie miał żadnych zastrzeżeń i sam nawet polecał jej odmawianie). Zaskoczyło mnie to, bo przecież Josemaria był kanonizowany przez samego papieża Jana Pawła II. Jest więc przecież świętym. Jednak dało mi to powód do zastanowienia się i póki co na razie wstrzymałam się z odmawianiem tej nowenny. Już sama nie wiem, co mam o tym myśleć :/

(23857)
jacek42data: 17.12.2012, godz: 19:41

witam
Biblii nigdy nie należy czytać bez modlitwy. Zanim ją otworzysz, winnaś prosić Ducha Świętego o oświecenie, a będzie tobie ono dane.Duch prawdy jest jedynym skutecznym nauczycielem boskich prawd. Jakże wysoko ceni Bóg rodzaj ludzki, jeżeli oddał za niego na śmierć swego Syna, a Ducha swego przeznaczył na nauczyciela i przewodnika.W sprawie nauk zawartych w Piśmie Świętym nie powinnaś polegać na świadectwie żadnego człowieka, lecz osobiście badać Słowo Boże

Wiele jest dróg, które prowadzą nas do poznania Boga i do wspólnoty z Nim. Przyroda przemawia nieustannie do naszych zmysłów. Otwarte serce odczuwa miłość i chwałę Bożą, objawiającą się w dziele Jego rąk. Wyostrzony słuch może uchwycić i zrozumieć głos Boży w prawach natury. Zielone pola, drzewa, pączki i kwiaty, chmury, krople deszczu, potoki i te wspaniałości przemawiają do serca i zapraszają do poznania Tego, który to wszystko uczynił.Gdybyś tylko w to uwierzyła, przeminęłyby wszystkie niepotrzebne troski. Życie Twoje nie byłoby tak pełne rozczarowań jak dziś, gdybyś sprawy małe i duże złożyła w ręce Boga; dla Niego żadne troski nie są kłopotami ani ciężarem..Bóg przemawia do nas przez swe opatrznościowe działanie i przez wpływ swego Ducha na serca. Jeżeli tylko jesteśmy otwarci, by przyjąć cudowne nauki, możemy czerpać je z wydarzeń życia powszedniego, z naszego otoczenia i zmian codziennie zachodzących wokół nas

.„Kto mądry, niech to zachowa, niech rozważa (dzieła) łaski Pana" (Psalm 107,43).

Nikt się nie pomyli ani nie zgubi prawej drogi prócz tych, którzy kierują się własnym sądem zamiast jasno objawionej woli Bożej.


.Bez modlitwy i gorliwej uwagi nie osiągniesz prawdziwej mądrości.
Niektóre wersety Pisma Świętego są tak jasne, że nie można ich fałszywie rozumieć. Lecz istnieją i takie, których treść nie jest tak oczywista na pierwszy rzut oka. Tekst musi być porównywany z tekstem, a głównym warunkiem jest staranne badanie i rozmyślanie wsparte modlitwą. Takie studia zostaną obficie nagrodzone


(23856)
aldona, lat 33data: 17.12.2012, godz: 14:10

tak- dokładnie tak iksie!:)

(23855)
Xdata: 17.12.2012, godz: 12:33

Marcin
Czy członkowie Ruchu Palikota zostali przysłani na ziemię przez diabła, by tutaj, jak mówisz-mieszać?No, nie wiem...Wydaje się, że tak, ale kiedy tak człowiek na nich popatrzy, zastanowi się, to zaczynają rodzić się wątpliwości...Zresztą, jeśli idzie o to"mieszanie, "to cała lewica, jaką mamy, czuje powołanie właśnie do tego...
Ale co to za lewica?Śmieszna i żałosna zarazem...
Weźmy ten wczorajszy obrazek, kiedy, przed Zachętą, w której-90 lat temu-zginął Prezydent Narutowicz, którego w Polsce, prócz kilku komunistów, nikt nie chciał, nawet wariaci, bo jeden z nich nie wytrzymał i go zastrzelił.Ta okrągła rocznica tamtego wydarzenia, stała się pretekstem dla tej polskiej lewicy, by razem(jak nigdy dotąd)wystąpić publicznie w taki sposób, jakby to był wiec wyborczy, a wyszedł z tego jeden wielki cyrk, nic więcej.
Cyrk, bo kiedy normalny człowiek patrzył, a właściwie-tylko zerknął, na te migawki filmowe, na tę krótką relację, to nasunęła mu się tylko konstatacja:I to ma być ta nowoczesna, europejska lewica, która chce wygrać wybory i dojść do władzy?!Nie no, żarty jakieś...Bo co można było zobaczyć?Oczywiście Palikota, który chyba grał tam pierwsze skrzypce, tzn.spuszczonego ze smyczy, irracjonalnego Palikota, który bił się w piersi i łkał:"moja wina, moja wina, już więcej nie będę, już więcej nie będę!, "Biedronia z głupawym wyrazem twarzy(jak zwykle zresztą), PZPR-owskiego dinozaura, relikta historii, Leszka Millera, który nie za bardzo wiedział, jak się tam poruszać, dalej-Celińskiego, o którym można jedynie powiedzieć:"A co to właściwie on jest?Jak on się tu znalazł?Jakże ten wiatr musiał pokrętnie wiać, że on tu trafił?, "Olejniczaka, który, chociaż młody, to już wypalony i spisany na straty, bo postawiono na nim krzyżyk i wykopano do tzw.Parlamentu Europejskiego.Jednak najbardziej żałosny był Józef Oleksy, który-gdzieś z boku(i z tyłu)stał nieruchomo, oczy wlepione miał w jeden punkt i zdawał się myśleć:"Co ja tutaj, do jasnej cho***ry, robię?!Czego ja tu szukam w towarzystwie kogoś takiego, jak Palikot i Biedroń?Co mnie łączy z tym Olejniczakiem, byłym szefem SLD, o którym-gdy piastował to stanowisko-powiedziałem:"To ma być szef nowoczesnej, europejskiej lewicy?Pomijam już fakt, że po angielsku to on jedynie parę słów potrafi wydukać."Co ja tu robię obok Millera, który nie chciał przyznawać się do mnie, krytykował mnie nieustannie, a kiedy doszedł do wniosku, że mogę znów przydać się, bo może wzrośnie poparcie w sondażach, to-w sposób wymuszony, nieszczery-wyciągnął do mnie rękę.Albo ten Celiński!Nie no, szkoda gadać...Ja, człowiek z klasą, tu, na tym podeście, z takimi ludźmi..."

Tak oto wygląda dziś polska lewica, która"ma aspiracje!"Która chce wygrać wybory i sprawować rządy!
Przecież teraz, po tym dziwnym sojuszu, obecnego Sojuszu z Palikotem, potencjalni wyborcy lewicy będą jeszcze bardziej zdezorientowani, zagubieni i rozbici...Bo czy to, co wystąpiło na tej scenie, można traktować poważnie?Nie, kupa śmiechu, nic więcej...
Myślę, zresztą pewnie nie tylko ja, że oni sami-ci"czołowi przedstawiciele lewicy"-zdają sobie sprawę z tego, że bez względu na to, czy będą razem, czy osobno, to i tak już niczego nie osiągną.Pewnie już wiedzą, by lewica mogła się jakoś tam w Polsce odrodzić, to musi powstać coś innego, z innym ludźmi.Jednak oni tak szybko nie zrezygnują, nie zejdą ze sceny...I w tym jest nadzieja-w tym, że ci żałośni ludzie, mający świadomość przegranej, świadomość bezsilności, niemocy, niezdolności do wywierania wpływu na zwykłych ludzi, tak prędko nie będą chcieli ustąpić, pogodzić się z klęską i odejść w niesławie na śmietnik historii...

(23854)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 17.12.2012, godz: 11:35

Maria Valtorta była przykuta do łóżka pisząc Poemat Boga-Człowieka i nigdy nie była w Ziemi Świętej zatem zupełnie niewiarygodne jest aby mogło to być jej fantazja skoro opisy są b. dokładne i nie ma w nich sprzeczności z Biblią. Ratzinger moim zdaniem zrobił duży błąd wypowiadać się w taki sposób o tym dziele... niech Bóg mu wybaczy.

(23853)
Liliadata: 17.12.2012, godz: 11:08

Trochę zaskoczyła mnie wasza odpowiedź odnośnie tej książki, ponieważ czytałam opinie na jej temat (niezbyt zresztą pochlebne..., nawet ze strony Kościoła (!) ).
Jeśli chodzi o mnie, to przeczytałam parę tomów tej książki, ale jak dotąd nie zauważyłam w niej niczego sprzecznego...
A więc tak się zastanawiam, co jest nie tak? Skąd te negatywne opinie? Zastanawiam się też, czy autorka tejże książki rzeczywiście miała objawienia, czy też książkę tę należy traktować jako twórczą powieść?

(23852)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 17.12.2012, godz: 10:03

Myśle ze każdy powinien przeczytać "Poemat Boga-Człowieka". Lektura obowiązkowa :)

(23851)
jacek42data: 17.12.2012, godz: 09:15

X -sie nie odpowiedziałeś na moje pytanie Jeszcze Raz ;jaka jest różnica ;

NIE CZYŃ BLIŻNIEMU SWEMU TO CO TOBIE NIE MIŁE a CZYŃ BLIŻNIEMU SWEMU TO CO TOBIE MIŁE

PISZESZ X ( 23978 ) data: 16.12.2012, godz: 23:36, IP: 91.94.202.68

odpowiem tobie bo ty zrozumiesz przecież nie jesteś prostym człowiekiem tylko MĄDRYM ze świata
Jakkolwiek wrodzone zepsucie oraz odziedziczone
skłonności nerwicowe mogą być powodem drażliwego
usposobienia i przewrażliwienia, każde
serce przepełnione duchem Pańskim musi walczyć z tą
skłonnością swego ciała do zła, musi prowadzić
przeciwko niej dobry bój. Nie może ono powiedzieć
"taki po prostu jestem"; ponieważ zaś wszystkie drogi
upadłej natury są złe, zadaniem nowej natury jest
pokonywanie starej, zarówno w tym, jak i w innych
uczynkach ciała i diabła.
Miłość ... nie jest porywcza do gniewu. 1 Kor 13;4-5

(23850)
do Liliadata: 17.12.2012, godz: 06:41

Uważam że to bardzo dobra książka, dzięki której można poznać lepiej życia Pana Jezusa. Matki Bożej i apostołów.

(23849)
Xdata: 16.12.2012, godz: 23:36

Jacek42
Widzisz, Aldona Cię rozumie-jak mówi, ale-za nic w świecie-tego, co do niej mówisz, pojąć nie może, czyli nie rozumie Cię nic a nic.
Dam Ci radę:jeżeli chcesz kogoś zwerbować do jakiejś sekty, to musisz:
a)mówić prostym językiem,
b)posługiwać się krótkimi zdaniami,
c)zawsze-o ile to możliwe, podeprzeć się przykładem.

(23848)
Xdata: 16.12.2012, godz: 23:27

Zastanawiam się, dlaczego red.B.Czajkowska, wczoraj, w tym swoim programie, przepytując min.Gowina, który znany jest z tego, że nie wstydzi się swojej wiary i nie obawia się"dawać świadectwa przed ludźmi"-śladem swoich kolegów po fachu-nie zdecydowała się przystąpić do ataku, aby go przynajmniej trochę poranić, osłabić, niekoniecznie od razu odstrzelić, i nie użyła całej"amunicji, "w jaką- niewątpliwie-była zaopatrzona, i której-jak można się domyślać-użyć pragnęła, bo to, iż język ją aż świerzbi, dało się wyczuć?
Dlaczego, taki, np.red.Kraśko, nie miał żadnych oporów i-z całych sił(oraz wszystkimi pazurami)rzucił się na w/w ministra?Odpowiedź jest prosta:"czerwona dynastia, "a oni są nietykalni i mogą prawie wszystko.A taka red.Czajkowska, chyba nie...?Myśli ona sobie:"no, nie wiadomo, ilu tych przedsiębiorców zna osobiście rzecznik rządu, i z iloma, oraz ile, przy tych śmietnikach, tych spotkań odbył?"
I wie ona-na podstawie tego, co stało się z dziennikarzami"Rzeczpospolitej"-czym te spotkania owocują...
Może gdyby min.Gowin tak jasno nie dał jej do zrozumienia, że premier Tusk stoi za nim"całym swoim ciałem, "to, kto wie, czy minister nie wychodziłby od niej z kolejnymi ranami...?

(23847)
Xdata: 16.12.2012, godz: 18:38

Podobno ktoś wpadł na pomysł, aby jutro, także w Polsce(nie wiadomo, czy w całej?), uczcić chwilą ciszy te 20-oro dzieci, które zginęły w innym kraju, na innym kontynencie.Jeśli to prawda-a chyba tak, to już niedługo będziemy także-w taki sam sposób-upamiętniać te dzieci, które-niekoniecznie w wyniku zabójstwa-poniosą śmierć w którymś z krajów Unii Europejskiej-oczywiście, jeżeli liczba ofiar będzie, powiedzmy-znaczna, np.20 osób, jak teraz, w USA.
Co, ci przyszli władcy, tego raju, jaki ma tu nastąpić, chcą przez to osiągnąć, czego nas-już teraz-zacząć"uczyć, "nie do końca wiadomo?Zapewne zaczną nam wmawiać, ze to"z potrzeby serca, "ze współczucia;że-w ten sposób-"połączymy się w bólu"z innymi, z rodzinami ofiar, z tymi, którzy są tam, na miejscu"tragedii, "że poczujemy się jednością(jeszcze bardziej), że łatwiej będzie nam to znieść i zapobiec w przyszłości podobnym wydarzeniom i...takie tam, itd...itp..
To wszystko jednak są kłamstwa, to wszystko obłuda, bo-tak naprawdę-to o coś innego będzie chodziło...

Ciekawe, czy za najczarniejszej nocy komuny, kiedy zginęła-w jakimś komunistycznym kraju, np.w Rumunii, w Bułgarii, czy nawet w Związku Radzieckim-śmiercią tragiczną, większa liczba dzieci, to też, np.w Polsce, chwila ciszy czczono to wydarzenie?Nie sądzę..No, ale tamten kołchoz, do tego, jaki nadchodzi, ma się nijak..

Ciekawe jest też, czy w takim przypadku będziemy w Polsce, minutą ciszy, upamiętniać te dzieci?
Otóż, 27-go grudnia, we Włoszech, wchodzi prawo(bezwzględne i surowe), w myśl którego, każdy kierowca, który zauważy przy drodze chore, czy ranne zwierzę, będzie musiał-bo inaczej kara-zatrzymać się, zapakować zwierzę i zawieźć je do weterynarza.Wioząc je, będzie mógł-jak w przypadku ratowania człowieka-przekroczyć dozwoloną prędkość i przejechać na czerwonym świetle, bo teraz zwierzę będzie ważniejsze od ludzi, ważniejsze niż bezpieczeństwo kierowców i pasażerów.
No, załóżmy, że jest po 27-ym grudnia i jedzie sobie taki Włoch, aż nagle widzi przy drodze dzika, małego prosiaka, warchlaka właściwie, który kuleje i coś słabo idzie.Co robi?Zatrzymuje się, wkłada do bagażnika(chyba wolno, bo może trzeba go dać na siedzenie?)i rusza niczym erka.Nie ma jednak sygnału, więc stanowi ogromne niebezpieczeństwo dla ludzi, którzy-w tej chwili-są przed nim, ale to nieważne, bo trzeba postępować zgodnie z prawem, bo inaczej-kara, odebranie prawa jazdy, a może i więzienie(z pewnością więzienie).Jedzie.Jak szalony jedzie.Przekracza dozwoloną prędkość 0 100% i nagle potrąca pieszego, który ranny leży przy drodze i nie wiadomo, czy przeżyje? Następnie potrąca kilku rowerzystów, z którymi też nie wiadomo co?Dalej-przejeżdża skrzyżowanie na czerwonym świetle, udaje mu się, ale kilka innych samochodów zderza się z sobą, w efekcie czego kilka osób ginie, kilkanaście dalszych jest rannych.Ale nasz Włoch się nie ogląda, pruje dalej.Widzi w oddali autobus, zbliża się do niego w kilka sekund i...niestety, wypadek...Autobus zsuwa się ze zbocza w przepaść(tam we Włoszech wiele takich miejsc).Okazuje się, że podróżowało nim 20-oro dzieci, i że wszystkie zginęły.

I teraz pytanie:czy w tym przypadku będziemy-my, w Polsce-czcili minutą ciszy te dzieci, które tam zginęły?
No chyba tak?
A może będzie to zależeć od tego, czy ta mała, dzika świnia, ten prosiak, przeżył, czy też zginął w wypadku, albo zdechł, bo był chory i na czas nie otrzymał pomocy?
Jeśli zdechł, to chyba niczego nie uczcimy, bo te ludzkie ofiary i tak poszły przecież na marne...?Najważniejsze wszak było zwierzę...

(23846)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 16.12.2012, godz: 16:36

Jacku, ja Cię rozumiem , że chiałeś dać mi jakąś odpowiedz na wpis, ale Ty piszesz tak, że ja Cię nic a nic nie rozumiem.Do mnie trzeba mówić prostym, bezpośrednim językiem, dostępnym, a nie bułkę przez bibułkę.Jestem prostym człowiekiem....

(23845)
ania90009@wp.pldata: 16.12.2012, godz: 13:45

bardzo dobry film fabularny "Późna nocą" o zranionym chłopaku który szuka swojego miejsca na ziemi..
http://www.youtube.com/watch?v=byuV4upg22Q

trwa tylko 33 minuty

kolejny wart obejrzenia to film o studentach i wyborach z nutka humoru:
http://www.youtube.com/watch?v=DnuNjWhAgOM

50 minut

polecam te filmy, bo każdy z nich niesie dla każdego ogromną siłę napędową..

(23844)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 16.12.2012, godz: 13:03

Gdy zapytano w ZSSR czy Bog istnieje, otrzymano odpowiedz: "Toze niet!" :)

(23843)
Xdata: 16.12.2012, godz: 12:53

Artii
To chyba prawda, że żądza pieniądza jest"korzeniem wszelkiego zła?"
Weźmy taki przemysł aborcyjny, gdzie-w tzw.klinikach aborcyjnych("klinikach, "czyli miejscach, gdzie, m.in., się leczy-ciążę się leczy, która-jak widać-musi być chorobą), pracujących na pełnych obrotach, 24 godziny na dobę-zabija się małe, nienarodzone dzieci z powodu żądzy zysku, żądzy pieniądza.I nikomu nie przeszkadza swąd, z palonych w krematoriach, porozrywanych ciał małych dzieci, jaki niesie się wokół takiej"kliniki..."
A wszystko to dzieje się za przyzwoleniem władz.Tak, zgodnie z ludzkim prawem, przez cały czas, dokonywana jest-największa w historii, nie mająca sobie równych-zbrodnia.I dlatego zupełnie niewiarygodny jest, np.taki prezydent Stanów Zjednoczonych, państwa, gdzie przemysł aborcyjny przynosi najwieksze zyski i gdzie owych"klinik"jest najwięcej, i wciąż powstają nowe, kiedy na oczach całego świata roni i wyciera łzę z powodu śmierci 20-rga dzieci, zastrzelonych w szkole.To nie jest szczere, nie może być.

Tak samo nie jest prawdziwy, i szczery, ten żal, to"poruszenie serc, "jakim epatują widzów Wiadomości dziennikarze, którzy-od czasu do czasu-wałkują taką"małą Madzię, "jakąś"małą Lenkę, "czy"małego Bolka..."Ronią oni sztuczne łzy, udają, ze głos im się łamie, trzymają się za serce, by-z bólu-nie wyskoczyło z piersi...Wszystko to pozory, bo przyjęto jedynie taką konwencję programu, powstał taki pomysł na niego, aby-co pewien czas-pojawiało się tam dziecko nieuleczalnie chore, bo to"dobrze wygląda"i"dobrze się sprzeda.."
Jeśli bowiem jest to szczere, to dlaczego, np.takiego ministra, jak J.Gowin, który daje wyraz temu, że jest przeciwny zabijaniu dzieci nienarodzonych, ze chciałby jeszcze większej dla nich ochrony, z taką zaciekłością, próbuje się odstrzelić?Dlaczego ci sami dziennikarze, którzy wtedy, kiedy małe dziecko jest bite, nieuleczalnie chore, cierpiące, albo zostaje zabite, leją łzy, przyjmują żałobny wyraz twarzy i przyciszają głos, nadając mu drgań, potrafią tak szybko przeobrazić się w-żądne krwi-bestie, pragnące pożreć kogoś, komu naprawdę na tych dzieciach zależy?

(23842)
Marcin do Xdata: 16.12.2012, godz: 10:12

Nie tylko Armant ale i reszta członków Ruchu pana P. wygląda na grupę przysłaną na ziemię przez diabła by mieszać w Polsce na każdym kroku...

(23841)
Pawel, lat 22data: 16.12.2012, godz: 08:51

Mam do was takie pytanie? Kiedy pasja staje się konsumpcjonizmem? Kiedy ona nie przeradza się w grzech? Jak patrzy kościół na zainteresowania człowieka? Czy jest to wyraz ludzkiej chęci posiadania? Czy tak musi być? Czy wręcz przeciwnie dobrze kiedy człowiek ma zainteresowania nawet jeśli one są dość kosztowne?

(23840)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 15.12.2012, godz: 22:17

Korzeniem wszelkiego zla jest chciwosc pieniedzy. 1 Tm 6,10

(23839)
nie wiem nic, lat 25data: 15.12.2012, godz: 21:16

witam. Jestem z chłopakiem ponad rok, na początku było świetnie, rozumieliśmy się dobrze, prawie wcale się nie kłóciliśmy, czułam się z Nim szczęśliwa. Ostatnio coś się ze mną stało, że zaczyna mnie męczyć ten związek, ciągle mi czegoś brakuje, nie umiem już chyba być z Nim szczęśliwa. Staram się, ale coraz częściej przychodzą dni, że nie możemy się porozumieć, czuje jakby wcale mnie nie rozumiał. Lubie z Nim spędzać czas, wiele rzeczy robimy razem, tylko czym dłużej się widzimy to zaczyna mnie denerwować, może za często się spotykamy? Nie wiem. Lubię mu pomagać i bardzo dużo mu pomagam i chce dla niego dobrze. Żeby mial lepiej niż ja...ale tak jakoś dziwnie z uczuciami...nie wiem co to miłość. Nigdy tej miłości nie otrzymałam w domu więc nie wiem co znaczy kochać nie wiem jakie to uczucie jest co to znaczy kochać??

(23838)
Xdata: 15.12.2012, godz: 18:41

Marcin
Kiedyś, za rządów AWS-u, prawdopodobnie jakiś nietrzeźwy człowiek lub zwykły chuligan, wystawił z zawiasów furtkę w ogrodzeniu synagogi oraz popryskał farbą jej wrota, a sam premier Buzek-premier kraju(ówczesny)udał się na miejsce tego czynu, by wyrazić-z tego powodu-ból, smutek i współczucie oraz zapewnić, że wykrycie sprawcy(sprawców)tego"haniebnego czynu"staje się teraz priorytetem działań rządu polskiego, który zawiesza pozostałą działalność do czasu, aż odpowiedzialni za ten skandal"antysemici"nie zostaną ujęci.
Nawiasem mówiąc, to ten"ból"był wyrażony w taki sposób, że odnosiło się wrażenie, jakby premier Buzek mówił w imieniu całego narodu polskiego.

Kiedy, kilka dni temu, ktoś usiłował sprofanować(a właściwie to uczynił)jeden z najświętszych polskich symboli-Obraz Matki Bożej na Jasnej Górze, i to po raz pierwszy od ponad 600 lat, to obecny premier jakoś nie pofatygował się na miejsce;więcej-można mieć pewność, że premierowi przez myśl to nawet nie przeszło, a takie media-"polskie, "całkowicie zbagatelizowały tę informację, podając ją tylko zdawkowo i jako jedną z ostatnich, zupełnie inaczej niż tamtą-o"zbezczeszczeniu"synagogi i"haniebnym akcie polskiego antysemityzmu."
Mało tego, bo można było usłyszeć-w"polskich mediach"-głosy, że to sam Kościół zawinił.Np taki Jan Turnau, z zawodu ekumenik, napisał w Gazecie Wyborczej, że winę, za próbę profanacji obrazu, ponosi Kościół, bo, m.in.nie umie prowadzić dialogu z ludźmi, z dzisiejszym światem, co znaczy tylko tyle, że nie chce dostosować się do tzw.potrzeb dzisiejszego człowieka i zmienić"doktryny"(zasadniczo, bezwzględnie i nieodwracalnie).

Gdyby wtedy-kilkanaście lat temu, np.Gazeta Polska, napisała, że winę, za pochlapanie farbą synagogi, ponoszą sami Żydzi, to nazwane zostałoby to"mową nienawiści"-jednym z najwyższych jej przejawów.
Teraz chyba już zrozumiałeś, co to jest"język nienawiści, "jak należy to rozumieć i ukazywać innym?

(23837)
jacek42data: 15.12.2012, godz: 14:32

Witam
do Aldony

Słowa Boże i osobowość ich boskiego Autora ukazują tajemnice, których my, ludzie śmiertelni, nigdy całkowicie zrozumieć nie zdołamy. Pojawienie się grzechu na świecie, ucieleśnienie Chrystusa, odrodzenie, zmartwychwstanie i wiele innych zagadnień poruszonych w Biblii, to tajemnice zbyt głębokie dla rozumu ludzkiego, by mógł je wytłumaczyć czy całkowicie pojąć. Nie mamy jednak prawa wątpić w Słowo Boga dlatego, że nie możemy pojąć tajemnic Jego opatrzności. Nawet w przyrodzie otaczają nas tajemnice, których nie sposób zbadać. Najprymitywniejsze formy życia są często problemami nie do rozwiązania i dla największych filozofów. Wszędzie napotykamy na cuda przekraczające możliwości naszego rozumu.
Czy powinno nas zatem dziwić, że w życiu duchowym są również tajemnice, których nie możemy przejrzeć? Trudność leży tylko w słabości i ograniczoności ludzkiego umysłu. Bóg dał nam w Piśmie Świętym wystarczające dowody swego boskiego charakteru, więc nie powinniśmy wątpić w Jego Słowo z tej przyczyny, że nie umiemy pojąć wszystkich tajemnic opatrzności Bożej.
Bóg nawet w tym życiu zamierza odsłonić swojemu ludowi prawdy swego Słowa, ale istnieje tylko jedna droga do ich zrozumienia. Zacząć rozumieć Słowo Boże możemy jedynie dzięki oświeceniu przez Ducha, który nam je podał. „Tego, co Boskie nie zna nikt, tylko Duch Boży", „gdyż Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga" (II Kor. 2,8). Zbawiciel obiecał swoim naśladowcom: „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy... Z mojego weźmie i wam objawi" (Jan 16,13.14).

(23836)
Alicjadata: 15.12.2012, godz: 13:13

Ludzie, opamiętajcie się! Naprawdę nie macie o co się kłócić? Wiecie, że schizma wschodnia wyszła właśnie od takich szczegółów, jak: czy Jezus ma dwie natury boską i ludzką (rzymsko-katolicyzm), czy też jedną: bosko-ludzką (prawosławie)?
Co do Maryi czy też Marii, to trzeba by się dokształcić u kogoś specjalizującego się w tej tematyce, ale wypowiem się na tyle, o ile wiem:
Wiecie, że państwo polskie ma ponad 1000 lat? I że język polski zmieniał się przez ten czas? Kiedyś nie pisało się "wiara" tylko "wyara"? (Nie jestem pewna tego przykładu na 100%, powtarzam, specjalistą nie jestem, ale poczytajcie napisy na starych kościołach, nagrobkach, tych sprzed stuleci!) Kult Maryi w Polsce sięga właściwie od początku naszej państwowości. I wtedy właśnie powstało słowo "Maryja" a nie "Maria". A dlaczego zostało do naszych czasów? Filologowie polscy stwierdzili, że nie ma sensu na siłę zmieniać tradycji i pozostała "Maryja - Matka Boga", natomiast w Piśmie Św. które musi być poprawne językowo widnieje "Maria". A tak w ogóle to w oryginalnym języku "Maryja" nosi popularne imię żydowskie "Miriam" - była w końcu Żydówką, o czym często się zapomina. To tyle w tym temacie, mam nadzieję, że zakończyłam tę dyskusję.

(23835)
Xdata: 15.12.2012, godz: 12:49

Marcin
Palikot używa języka nienawiści?
Coś Ty?!W telewizji nic o tym nie mówili...Mówili, owszem, ale o innych.
Na przykład taki minister-używający nazwiska"Boni"-który ma stanąć na czele Wysokiej Komisji(pełnej jej nazwy jeszcze nie ma, "prace"nad nią trwają), walczącej z przejawami"mowy nienawiści"i innymi"ksenofobiami, "w programie T.Lisa, jasno określił, co to takiego"mowa nienawiści"?Powiedzial on, że mamy z nią do czynienia tylko wtedy, kiedy ktoś powie coś niewygodnego, niemiłego pod adresem:a)Żydów, b)Cyganów, c)homoseksualistów.
Czy wyobrażasz sobie, by Palikot lub ktoś z jego środowiska, czy jakiś dziennikarz z"polskich"mediów, powiedzieli coś takiego, co można byłoby uznać za"mowę nienawiści, "wymierzoną w przedstawicieli którejś z tych trzech grup?

Jeszcze ciekawostka:władze niemieckie, przed drugą wojną swiatową, sporządzili pewną listę, złożoną z czterech grup ludzi.Byli to:Żydzi, Cyganie, homoseksualiści i Świadkowie Jehowy.
Być może hitlerowcy też mieli wcześniej jakiegoś takiego ministra Boniego?

(23834)
Faustyna, lat 24, e-mail: kasia.wiraz@wp.pldata: 15.12.2012, godz: 12:49

Piszę, ponieważ chcę wysłuchać opinii innych w sprawie, którą przedstawiam poniżej. Mam czułego, troskliwego, dobrego mężczyznę. Wcześniej trafiałam na samych drani, którzy mnie odpychali, bawili się moimi uczuciami, wzbudzali we mnie zazdrość. Ostatecznie czułam się psychicznie wykończona i nieszczęśliwa, ale o zgrozo, kochałam takiego drania i biegałam za nim. Ta szarpanina uczuć, niepewność jeszcze bardziej zbliżała mnie do takiego mężczyzny.
Miałam takich dość. Modliłam się o dobrego, kochającego mężczyznę, z którym stworzę cudowny związek. I po jakimś czasie Bóg mi takiego dał. Na początku znajomości byłam nim zauroczona - jego dobrocią i delikatnością w traktowaniu mnie jako kobiety. Nie podobały mi się w nim pewne szczegóły w wyglądzie, ale z czasem zwracałam na te wady mniejszą uwagę. Było we mnie to zauroczenie do momentu, kiedy powiedział mi że mnie kocha. Wtedy zaczęło się coś we mnie sypać. Włączyła się jakaś blokada, która od tamtej pory trwa do dziś. To jest dziwne, taki kontrast, bo z jednej strony jestem niepewna czy go kocham, czy to Ten, a z drugiej czuję coś ogromnego do niego, czego nie potrafię nazwać. Tęsknię za nim, gdy go nie ma, myślę o nim gdy go nie widzę. Po raz pierwszy czuje się szczęśliwa - właśnie z nim. Modliłam się o takiego mężczyznę. Dostałam go, a teraz mam wątpliwości. Z jednej strony jestem z nim, bo chcę, kiedy się oświadczył, ja przyjęłam zaręczyny bo czułam że tego chcę i dobrze robię. Jest moim szczęściem, ale coś nie do końca pozwala mi się otworzyć na Niego. Chciałam takiego, a teraz mam wątpliwości. Nie mogę pozbyć się pewnych myśli - skoro jestem i powinnam kochać, to powinien liczyć się tylko on i na innych nie powinnam zwracać uwagi. Bo z tego co wiem, jak się prawdziwie kocha, to inni faceci się nie liczą. A może po prostu ta obawa przed tym że zwracam uwagę na innych choć nie chcę, doprowadza mnie do tego chaosu. Proszę o wypowiedź osób, które były lub są w podobnej lub takiej samej sytuacji co moja.

(23833)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej