Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Łukasz, lat 28, e-mail: chello84@wp.pldata: 29.11.2012, godz: 20:36

Chciałbym sprostować wpis na temat poznanej dziewczyny, która jest prostytutką to, że się z tą dziewczyną spotkałem i jeśli popatrzyłem na nią z miłością jak się dowiedziałem, że jest prostytutką nie oznacza, że sam korzystałem z jej usług. Ja uważam, że jest wartościową kobietą i zasługuje na drugą szansę i mój wpis nie był prowokacją. Dziwię się, że ona zgodziła się na taką pracę. Ja już w tym wpisie napisałem, że nie zależy mi na seksie z nią i ja ją nie pożądam ale martwię się o nią i nie chcę by w taki sposób pracowała, bo zależy mi na niej ale nie patrzę na jej przeszłość, ważne wy skończyła z tą pracą. To chyba nie jest złe, że o niej myślę i że chcę jej pomóc. My często przechodzimy obojętne wobec drugiego człowieka a nazywa się to znieczulica społeczna. U mnie niedaleko zmarł młody chłopak bo nikt mu nie pomógł bo każdy przechodził obok bo pijak itd a ten chłopak nie był pijakiem a jedyna sensowna odpowiedź na to lekarza, że pomoc była za późno i chłopak młody zmarł na zawał serca a miał jeszcze życie przed sobą.
Pozdrawiam i życzę większej tolerancji dla innych ja każdemu pomogę choćby miał i ma złą przeszłość i teraźniejszość i nie patrzę na krytykę i na to co inni powiedzą. Moim zdaniem każdy powinien się tak zachować.
Łukasz

(23580)
tomannek, lat 43, e-mail: tomek531@vp.pldata: 29.11.2012, godz: 17:14

No nie,ludzie co wy tu wygadujecie,chyba wierzymy w innego Pana Boga!!!
Mój jest moim przyjacielem,i pragnie mojego szczęścia,a waszemu zależy na tym abyście cierpieli,trochę mi was żal.
Chwilko szacunek dla ciebie.
Bóg pokazuje mi drogę,ale dał mi też wolną wolę i rozum abym dokonywał wyboru.
Barbaro
Czy to Pan Bóg kazał ci się żenić z oprawcą,czy to była twoja decyzja,czy ten facet był jedyny na świecie,czy miałaś wybór,Mój Pan Bóg daje mi prawo do pomyłek'rozum abym uczył się na błędach,i przebaczenie kiedy się pomylę,wasz tylko łzy,cierpienie,ból i samotność,

(23579)
barbaradata: 29.11.2012, godz: 17:10

do chwila
każdy ma prawo mieć swoje zdanie,racja
i nie chodzi o prowokowanie konfliktów tylko o zwykłą dyskusję na temat który mnie dotyczy i chciałam aby zabrała głos osoba która ma podobne przeżycia chociażby po to aby wspierać lub doradzić
szkoda że nie odezwała się żadna'' doświadczona'' żona (lub mąż bo tak też się zdarza)
a może jest ktoś kto może i zechce podzielić się ze mną swoimi sposobami na radzenie sobie w podobnej sytuacji

(23578)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 29.11.2012, godz: 16:14

Cierpienie nie jest ciezarem ale raczej oltarzem.
Nie ma nic piekniejszego przed Bogiem, jak ofiarowanie siebie
w cierpieniu.
Sluga Boza Marta Robin 1902 - 1981
mistyczka i stygmatyczka

(23577)
chwila data: 29.11.2012, godz: 12:41

Barbaro

Myślę, że nie masz właściwych informacji i tyle. Co do doświadczeń a wyobrażenia o czymś to nie będe się wypowiadać, bo to nie ma związku, więc po co w ogóle poruszasz i poruszać temat, to rodzi niepotrzebne konflikty, a po co...

Mój brat cioteczny dostał rozwód kościelny (ja sobie będe to tak nazywać w skrócie, bo i tak o to chodzi i zdania nie zmienie), pani Skrzynecka też dostała i jak widać inni również.

I co Pan Bóg tobie powiedział, że masz zyc samotnie, Pan Bóg nikomu nie nakazał zyć samotnie, jak są takie okliczności o jakich mowa. A jak chcesz to możesz tak zyć, to jest twoj wybór i możesz ofiarować ten wybór Panu Bogu.


(23576)
Xdata: 29.11.2012, godz: 12:32

To w Polsce, kraju ludzi starzejących się i coraz bardziej chorych, nie przyjmuje się dzieci do szpitali, osób cierpiących na nowotwory i inne schorzenia zagrażające życiu, bo brakuje pieniędzy, a jednocześnie zatrudnia, np.prawdziwą armię tzw.rzeczników?Obecnie to już jest tak, że nie tylko ministerstwa, urzędy centralne(te niech już by ich miały), ale dosłownie wszyscy i wszystko, ma rzecznika.Kazdy urząd, każda instytucja, każdy wyższy urzędnik itd.itd...Może nie w tych najmniejszych miejscowościach, ale w tych trochę większych, to już tak.I tak, ma rzecznika:każdy komisariat, każde więzienie, każda straż miejska, prokuratura, sąd, oddział ZUS-u, szpital, wyzsza szkoła itd., w nieskończoność.Najlepiej to widać, kiedy ogląda się program informacyjny(Wiadomości, w TVP, o 19.30), kiedy to-w ciągu tych 20-u paru minut, taki"rzecznik"pojawia się czasem kilkanaście razy.
W całej Polsce to muszą być ich tysiące, dokładnie nie wiadomo ile, ale załózmy, że 10 tyś.-tyle na pewno, a myślę, że więcej.
Ile mogą zarabiać?Pewnie w granicach średniej krajowej, a więc 10 tyś. pomnożone przez 3 tyś.daje-miesięcznie-30 mln, w ciiągu roku-360 mln.
To tak lekko licząc.Zadłużenie , np.Centrum Zdrowia Dziecka wynosi w tej chwili około 200-tu mln, czyli tylko tyle, ile rocznie biorą ci wszyscy rzecznicy-ludzie zupełnie niepotrzebni.Bo czyż tych parę słów, węszącemu dziennikarzowi, nie mógłby sam, np.prokurator okręgowy, albo jakiś pracownik ZUS-u, czy jakiś oficer policji?Tyle czasu by nie znalazł?Nie wierzę...
Gdyby zwolnić tych wszystkich rzeczników, a zaoszczędzone pieniądze przekazać na służbę zdrowia(np.na oddłużenie szpitali), to sytuacja tam poprawiłaby się tam diametralnie, nie trzeba byłoby, np.czekać do endokrynologa do 2020 roku.

(23575)
Xdata: 29.11.2012, godz: 00:47

Aldona
Zgadza się-"obecność Jezusa, zawsze działa leczniczo."Wielu tego doświadcza, wśród nich jest też na pewno minister J.Gowin, którego na celownik wzięli sobie komuniści i media.Nie wiem, jak jest gdzie indziej, ale TVP, a dokładnie"Wiadomości,"wyznaczyły red.Justynę Dobrosz-Oracz na tę osobę, która ma doprowadzić do jego odstrzału.No i lata ta dyżurna palikociara, głównie od komunisty do komunisty, od zboczeńca do zboczeńca, choć nie tylko, i zbiera, i gromadzi"dowody"przeciwko min.Gowinowi, i-odpowiednio zmanipulowane-prezentuje na antenie.We wtorek, to swoją cegiełkę do tego odstrzału chciał dorzucić red.Kraśko(Piotr), który-w tym swoim programie-"robił, co mógł,"nawet"wychodził z siebie..."Widok ten-wychodzącego z siebie, i stającego obok, Kraśki, był dla min.Gowina tak przerażający, tak wstrząsający, że mimo tego, iż leczniczo właśnie zawsze działa na niego świadomość obecności Jezusa, to-tym razem-to nie wystarczyło, by dojść do siebie w jakimś przewidywalnym terminie.Dlatego też pan minister pojechał następnego dnia do Inowrocławia, miasta uzdrowiskowego, by tam podreperować zdrowie, doznać uleczenia, m.in.poprzez udanie się do tężni solankowej, gdzie-jak wiadomo-jod, mikroelementy...Dłuższy pobyt tam doskonale leczy, np.nadciśnienie tętnicze, a to ministrowi najbardziej"skoczyło,"czemu wcale nie ma się co dziwić...Poza tym, jak można przypuszczać, pan minister skorzystał także z innych zabiegów, ale chyba płatnych?
Cóż, powinien on teraz rachunki pokazać red.Kraśce, by ten mu zwrócił wszystkie poniesione koszty..
I tak to"mowa miłości,"którą(podobno)posługują się media, czyli dziennikarze, może wykończyć człowieka-może go zabić, a nie-jak usiłuje się nas przekonać-"mowa nienawiści.."

(23574)
barbaradata: 28.11.2012, godz: 20:35

do chwila
po pierwsze -zapytaj księdza kiedy ustaje małżeństwo,każdy Ci powie że z chwilą śmierci małżonka a nie wtedy gdy masz go dość z jakiegokolwiek powodu
po drugie-czy masz męża który Cię maltretuje albo czy miałaś kiedyś bo co innego mieć doświadczenie a co innego tylko sobie to wyobrażać
po trzecie-ja jestem w separacji z mężem właśnie z takich powodów i bardzo mi przykro ale nie dostanę kościelnego rozwodu,a chcąc pozostać w zgodzie z Bogiem muszę żyć samotnie
uważam że to niesprawiedliwe ale ufam że Bóg wie co robi skazując mnie na samotność
i wiem że ciągle mam wybór,wierność przykazaniom albo spełnianie własnych zachcianek

(23573)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 28.11.2012, godz: 19:24

Może to zabrzmi śmiesznie, ale zastanawiam się czasem czy zakonnicy nie chce się faceta. Ok wiem, że żyie zakonne to powołanie, ale fakt faktem jesteśmy tylko ludźmi, a każdy człowiek swoje potrzeby ma. Ja kiedyś to nawet myślałam, by wstąpić do zakonu, ale później jednak uświadomiłam sobie, że nie mam do tego powołania. Tak sobie czasem myślę hmmm... młodym zakonnicom to jednak musi być ciężko... ale cóż - czystość, ubóstwo i posłuszeństwo zobowiązuje. Jak dla mnie to najtrudniej byłoby wytrwać w tym ostatnim :P

(23572)
Xdata: 28.11.2012, godz: 19:10

do Artiego
Czy nie mogłeś, zamiast słowa"farmer, "użyć słowa"rolnik"?Albo"polski rolnik,"ewentualnie"polski chłop, z dziada-pradziada?"A zamiast wyrażenia"nad butelką whisky,"powiedzieć"nad butelką czystej,"albo"żołądkowej gorzkiej?"Jesteśmy w Polsce, a więc mówmy po polsku, i tak samo myślmy.
Poza tym, jak tu pasuje"proboszcz"-obok farmera i whisky?Przecież oni tam, "w tej Hameryce,"nie mają proboszczów, a co najwyżej pastorów i wiele..zborów, także w sensie-budynków, a w tych zborach-budynkach, wiele krzeseł, i stół, i"łysy"krzyż, i Biblię-swoją, nie tylko sfałszowaną(w wielu miejscach), ale również taką, że każdy może ją sobie interpretować, jak chce.
I"badać"ją może-tę Biblię, ze wszystkich stron, i od środka...A kiedy się zniszczy, to sobie zamówi nową, np.w Śląskim Towarzystwie Biblijnym...

(23571)
aldona, lat 33data: 28.11.2012, godz: 18:57

Obecność Jezusa zawsze działała na mnie leczniczo. Przy Nim jest wspaniale.On mnie napawa optymizmem i szczęściem i spokojem.

(23570)
tomannek, lat 43, e-mail: tomek531@vp.pldata: 28.11.2012, godz: 18:06

Do chwili:-)
Wiara jest w nas a nie w książkach,ja tak to czuję,i Panu Bogu najmniej chyba zależy na tym żebym kochał go głową,a bardziej żebym czuł go w sercu,szczęście gdzieś tam czeka tylko trzeba dać Panu Bogu szansę aby nim nas obdarował.

(23569)
tomannek, lat 43, e-mail: tomek531@vp.pldata: 28.11.2012, godz: 17:58

Do Aldony:-)
Uff kamień z serca,ostatnią rzeczą jakiej bym chciał,to zrobić komuś przykrość,ale ale cieszę się z twojego ostatniego wpisu,zuch dziewczyna może to początki pozytywnego myślenia:-) :-)

(23568)
Kasia, lat 31, e-mail: kluseczka502@wp.pldata: 28.11.2012, godz: 16:10

Jestem niepełnosprawna,nadchodzi zima i choć mam trochę znajomych czuję się smutna.
Dużo jestem w domu popołudniami,
Szukam osób chętnych do rozmowy przez Skype.
Namiar na mnie to:katarzynamikuskiewicz.
Czekam na pozytywny odzew i na mejle też.

(23567)
aldona, lat 33data: 28.11.2012, godz: 15:43

Tomek, spoko.Drobiazg:)

(23566)
aldona, lat 33data: 28.11.2012, godz: 15:38

Dziś weszłam po drodze do Franciszkaninów, tam gdzie jest wieczysta adoracja.Klękłam przed Jezusem, i powiedziałam Mu: Jesteś...Już mnie nic nie boli.Zadko są momenty, gdy przypominam sobie, że jak On jest to wszystko jakie by nie było jest dobre.On jest słodyczą i w Jego Ranach jest moje zdrowie.

(23565)
tomannek, lat 43, e-mail: tomek531@vp.pldata: 28.11.2012, godz: 14:58

Do Aldona:-)
Jasne że można,przepraszam cię,nie chciałem cię urazić,również po to mamy drugiego człowieka,aby nas wysłuchał.Już się nie gniewaj:-) :-)

(23564)
jacek42data: 28.11.2012, godz: 14:31

" Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim ;
Albowiem jeden jest Ojciec wasz , ten w niebie .
Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami ,
gdyż jeden jest przewodnik wasz , Chrystus "
Ewangelia św . Mateusza 23:9-10
P. X proszę przeczytać całość wyrywanie tekstu z Słowa nie służy dobremu Słowo Boże jest naszym sędzią ,a nie odwrotnie Jeden jest ojciec na pewno nie jesteśmy my ludzie tylko ten co stworzył wszystko
1 Moj. 1:
1. Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.
(BG) Zaczynamy czytać Biblię!!!
1 Kor. 1:18-21
18. Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą./proszę całość przeczytać/

Sięgając po Pismo Święte masz do wyboru przekłady: ewangeliczne, protestanckie, katolickie. Który z nich wybrać?
Najwierniejszym polskojęzycznym przekładem Pisma jest tzw. BIBLIA Gdańska, wydana przed 360 laty. Niestety, napisano ją staropolskim językiem i dlatego trudno się nią posługiwać. Staraniem więc, Śląskiego Towarzystwa Biblijnego powstaje - Nowa BIBLIA Gdańska.Stary Testament został opracowany na bazie hebrajsko - polskiego przekładu Tanach - dokonanego przez Izaaka Cylkowa, greckiego tekstu Septuaginty oraz Biblii Gdańskiej; zaś Nowy Testament został przetłumaczony ze zbioru greckich manuskryptów, . Co do słowa zbór czy kościół przykład;
1 Kor 11:18
18. Przede wszystkim słyszę - i po części wierzę - że zdarzają się między wami spory, gdy schodzicie się razem jako Kościół.
(BT)Biblia Tysiąclecia
1 Kor. 11:18
18. Albowiem najprzód, gdy się wy schodzicie we zborze, słyszę, iż rozerwania bywają między wami, i poniekąd wierzę.
(BG)Biblia Gdańska
W ogóle czy zbór czy kościół my jesteśmy ważni i nasza wiara w Pana

. /Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5 Pozdrawiam

(23563)
Artiidata: 28.11.2012, godz: 13:13

-=< H U M O R >=-

Farmer pochowal zone. Po kilku dniach proboszcz zachodzi do wdowca i zastaje go nad butelka whisky.
- Czy to panska jedyna pociecha? - pyta duszpasterz z wyrzutem w glosie.
- Nie - broni sie farmer. - W piwnicy mam jeszcze cztery.

-=< H U M O R >=-

(23562)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 28.11.2012, godz: 13:01

No przecież nie mówię, że nie ma radości innej na świecie!Jest masa różnych radośći i miłych zdarzeń.

(23561)
Xdata: 28.11.2012, godz: 12:56

No tak, gdzie indziej zamachy, a u nas"mowa nienawiści..."Nawet programy o tym robią-w telewizji, robią, a oczy pełne strachu.
Np.taki red.Wincenty Kraśko, o, przepraszam-Piotr, oczywiście, że Piotr, będący na liście Grzegorza Brauna-Juliusza!-Juliusza Brauna, prezesa telewizji, a nie jego bratanka Grzegorza(to rodzina, więc mogłem się pomylić, a poza tym"dużo oglądam,więc"co nieco mi się miesza"-ma prawo)-na liście płac, naprawde jest przekonany, że"na drzewach zamiast liści, będą wisieć komuniści."Przed tygodniem, w swoim programie, odwoływał się do tego przez ponad połowę czasu jego trwania, a wczoraj znów o tym kilka razy wspomniał.Przecież to tylko taka metafora, zresztą minister sprawiedliwości powiedział, że w latach 80-ych sam wkrzykiwał to hasło na wiecach.
A red.Kraśko się boi-naprawdę się boi?Ale czego?
Czy tego, co-nieuchronnie-nadchodzi?

(23560)
Xdata: 28.11.2012, godz: 12:41

do Aldony
To oczywiste, że"w koło jest ogrom różnego cierpienia"-i to wszędzie, we wszystkich krajach na świecie, chociażby w takiej Norwegii, gdzie jeden człowiek, z zimną krwią, zamordował 77 osób(w dwóch"odsłonach"-na jednej z wysp i w stolicy, Oslo).Rodziny, bliscy ofiar, na pewno cierpią do dziś, a będą cierpieć jeszcze dłużej, przez lata.I zapewne ten ból, jaki jest w rodzinach tych kilku rdzennych obywateli Norwegii, którzy"zasnęli,"wcale nie jest większy od tego, jaki staje się udziałem pozostałych rodzin, a może nawet ,mniejszy, bo"tamte rodziny"są znacznie liczebniejsze(i wciąż rosną w siłę), a więc i płacz, lament są tam głośniejsze, bardziej przejmujące...
W tej sytuacji dziwnym wydaje się to, że zabójcy-Breivikowi-wszyscy prawnicy, będący obecni w czasie jego procesu, podawali dłoń i lekko się kłonili, podchodząc do niego"grzecznie."
Jeszcze dziwniejsze jest to, że-wczoraj albo przedwczoraj-norweska telewizja pokazała film(nagranie)z zamachu w Oslo.Wywołało to protesty-rzecz zrozumiała, bo jak-oglądając to-mogli czuć się członkowie rodzin ofiar, które-przypomnę-już cierpią niesamowicie, a tu"taki widok."

Musiał być powód, dla którego zdecydowano się to"puścić."Ciekawe jaki?
Chwila!Przecież z Norwegii krok do Danii, a co tam-w tym"państwie duńskim"-się dzieje?Ano żle się dzieje w państwie duńskim, bo, np.w pewnym mieście, na pewnym osiedlu, gdzie muzułmańscy radni mają przewagę, nie miało być Świąt Bożego Narodzenia, bo nie zgodzili się wydać na to 6-iu tyś.koron, wydając wcześniej 60 tys.na obchody jakiegoś muzułmańskiego święta.
Wczoraj jakaś duńska minister zaprotestowała przeciwko temu, by muzułmańskie prawo szariatu zaczęło już na dobre obowiązywać w tym kraju, bo oto islamiści postanowili, że 13-letnie dzieci mogą zawierać małżeństwa-i nikt nie może im tego zabronić, zresztą nie zamierzają stosować się do"praw niewiernych."

Czyżby zaczęto już tam-na tym"zachodzie,"przecierać oczy?Czyż pokazanie tego nagrania nie było swoistym instruktażem, znakiem, zachetą?Pojawiły się zresztą takie zarzuty, kto wie, czy nieuzasadnione?
Miejmy tylko nadzieję, że nie dojdzie juz więcej do tak potwornego zamachu, jaki miał miejsce w Norwegii, że nie zginie tyle niewinnych istnień ludzkich, że-po raz kolejny-nie rozleje się morze łez, nie wyleje rzeka cierpień, nie podniesie się ocean rozpaczy...

(23559)
chwila data: 28.11.2012, godz: 11:16


Tomannek

Twoje słowa, własne obecne słowa są więcej warte niż te wszystkie wklejane tu cytaty, które są powszechnie znane i jak pochodzą od Pana Boga to na Panu Bogu nie robią żadnego wrażenia, a te Twoje własne wypowiedzi to jest ogromna radość dla Pana Boga, tego chyba własnie oczekuje od nas Pan Bóg, naszych własnych, odpowiednich, mądrych przemyśleń i Ty je takie teraz masz, ufam że Pan Bóg uczyni Cię szczęśliwym

(23558)
chwila data: 28.11.2012, godz: 11:01

Taka jedna

Aldona

Zadna sprawa nie jest beznadziejna...

A czy Pan Bóg jest w stanie nam zaufać jak ciągle grzeszymy i grzeszymy, daje nam wolną wolę i nie może oczekiwać, że za tydzień, miesiąc, rok zmienimy się na tyle, że nie będziemy grzeszyć w ogóle...jak wiadomo jest w stanie nam zaufać i ufa zwłaszcza tym którzy powinni się nawrócić, że się nawrócą, więc Ty też możesz zaufać, jeśli nie temu już człowiekowi , bo nie był dla Ciebie dobry, to innemu.

Czasem musimy zaryzykować, dla własnego szczęścia na tej ziemi, żebyśmy później nie żałowali, że nie zrobilismy nic, że nie podjeliśmy żadnej próby. Oczywiśćie może się nie udać, ale skąd możemy to wiedzieć zanim nie spróbujemy.

Nie wierzę w to żeby Pan Bóg nie pozwalał nam próbować ułożyć sobie życie po raz drugi i być szczęśliwymi, żeby dzieci wychowywały się w spokoju a nie strachu, żeby nie były bite aż do kalectwa czy śmierci, po prostu w to nie wierzę, bo poznałam Boga pełnego miłości i łaski...



(23557)
chwila data: 28.11.2012, godz: 10:26


Barbara

ale o czym ty piszesz, to że w kościele nie istnieje takie pojęcie, wyrażenie, itp. nie znaczy że chodzi o coś innego, sedno jest to samo, jakiejkolwiek formy byś nie użyła mażłeńswo ustaje i jest właśnie po to np. żeby jakiś mąż i ojciec nie znecał się psychicznie i fizycznie nad własną rodziną i to nie jest widzimisie...

jak ty byś miała meża, który by cię bił i poniewierał i to samo robił z dziećmi i byś mogła na to spokojnie patrzeć i nie byłoby ci szkoda dzieci to tak rób, oby cie takie życie nie spotkało a dzieci kiedyś nie podziekowały za to jaki los im zgotowałaś

(23556)
Mary1020, lat 35data: 28.11.2012, godz: 10:24

Do wszystkich szukających swojego szczęścia,radości, rozwiązania problemów i zmartwień, smutków... i w ogóle do wszystkich :): zbliża się Święto Niepokalanego Poczęcia Matki BOŻEJ. Zachęcam do przygotowania się do tego dnia poprzez odmawianie od jutra (29.11) Nowenny (np. http://www.pielgrzymki.org.pl/nowenna0712.htm). Na to Święto Matka BOŻA podarowała nam Godzinę Łaski (8 grudnia, od godz. 12 do 13). Wszystko może się zdarzyć :) Życzę całkowitego zaufania MATCE BOŻEJ i złożenia w Jej Ręce całego swojego życia :) Pozdrawiam. Szczęść BOŻE!

(23555)
chwila data: 28.11.2012, godz: 10:15



x

Po raz kolejny...żebys nie musiał marnować czasu - ja na twoje durne zaczepki nie będe odpowiadać

(23554)
tomannek, lat 43, e-mail: tomek531@vp.pldata: 28.11.2012, godz: 05:49

Ból samotności,kiedy rozum wariuje a dusza wyrywa się i wyje,kiedy paniczny strach łapie za gardło i paraliżuje wszelkie działanie,kiedy ciemno się robi przed oczami a jedynym wyjściem jest skok w przepaść,kiedy oczy nie mają już łez a ciału brak sił,ból tysiąckroć gorszy od bólu fizycznego.
Ale przecież jest promyk słońca który muska twarz na dzień dobry,śpiew ptaka o poranku,radość psa który kocha bezwarunkową miłością,uśmiech staruszki której ustąpie miejsca w autobusie,jest szelest wiatru i szum drzew w parku gdy jestem na spacerze,jest też i nadzieja że będę to wszystko przeżywał we dwoje w zgodzie i w poszanowniu woli Bożej.Gdy to wszystko zobaczę wtedy ból mija i wraca chęć do życia.

(23553)
aldona, lat 33data: 28.11.2012, godz: 04:20

A czy ja nie wiem tego, że w koło jest ogrom różnego cierpienia?Przecież doskonale widzę, ale nie wiedziałam, że nawet poskarzyć się nie można, chociaż przez te wszystkie lata pisałąm o tym dopiero 2 raz.

(23552)
emilka0308data: 27.11.2012, godz: 20:59

Moja niewierząca przyjaciółka powiedziała mi, że dzięki wierze masz sens, to wspaniałe...więc teraz jak jest gorsza chwila w moim życiu powtarzam, że to ma sens..tak jak wiara i siła jaką zsyła mi Bóg...Bo nic co On nam daje nie jest ponad nasze siły.

(23551)
barbaradata: 27.11.2012, godz: 20:57

do chwila
z całym szacunkiem ale wydaje mi się że jesteś w błędzie pisząc że Kościół daje rozwody-nie ma pojęcia rozwodu w kościele.można tylko unieważnić małżeństwo jeżeli udowodni się że było nieważnie zawarte, czyli że nie istniało od początku,podaje się tu określone przyczyny które powodują nieważność ślubu.
niestety bardzo nad tym sama boleję że nie ma rozwodów kościelnych ale nie da się tego przeprowadzić jeżeli wiem że moje małżeństwo było ważnie zawarte. albo się akceptuje przykazania Boże albo nie,nie można ich naginać wobec własnego widzimisię

(23550)
tomannek, lat 43, e-mail: tome531@vp.pldata: 27.11.2012, godz: 20:45

Wybacz Aldonko,tak to był zamierzony sarkazm,chciałem cię obudzić,nasze cierpienia są dla nas najważniejsze,bo dotyczą nas samych,ale wokoło jest masa cierpiących na samotność,odrzucenie,pogardę i ból duszy.Masz rację,wiara w Jezusa daje mi siłę i nadzieję,to on wskazuje mi drogę,ale nie pójdzie nią za mnie,powierzyłem Mu siebie ale to ja dokonuję wyborów,przestałem się z Nim licytować a zacząłem dziękować,i modlę się za ludzi którzy przysporzyli mi cierpienia.


(23549)
barbaradata: 27.11.2012, godz: 20:42

czy są tu ludzie z okolic Poznania?

(23548)
aldona, lat 33data: 27.11.2012, godz: 20:25

W tym wszystkim gdzie nadzieja?Właśnie nie ma nadzieji, bo sprawa jest beznadziejna.

(23547)
tomannek, lat 43, e-mail: tomek531@vp.pldata: 27.11.2012, godz: 20:02

A gdzie w tym wszystkim wiara,nadzieja,poszukiwanie dobrych rzeczy,na świecie są dobrzy ludzie tylko ja na nich jeszcze nie trafiłem,gdzie miłość i zaufanie?Pomyślicie jakiś fanatyk się dorwał i klepie bez sensu,ale ja mimo tych wszystkich rzeczy które mnie spotkały(złych rzeczy),ciągle wierzę że jest gdzieś to moje szczęście tylko ja na nie jeszcze nie trafiłem,a to co się złego zdarza jest po to abym mógł docenić dobro kiedy je znajdę.

(23546)
aldona, lat 33data: 27.11.2012, godz: 19:35

Co Cię trzyma przy życiu? Tomku, domyślam się, że pan Bóg.Tak naprawdę, to mnie też, ale czasami wysiadam, nie daję rady, czasami samotność jest tak silna, że przepala serce.Gdybym jeszcze miała bardzo ścisłą łączność z Jezusem, a tak co:/Zawsze marzyłam , że będę mieć liczną rodzinę, synów samych najlepiej:) Mam strasznie to jest ironia?No na pewno szału w życiu nie mam:)

(23545)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 27.11.2012, godz: 19:03

Ja też nie mam męża i nic zanosi się na to, bym miała i wiem, że może być tak, źe nikogo nie poznam. Zastanawiam się czy jakbym kogoś poznała to czy byłabym w stanie komuś zaufać mimo wielu niepowodzeń i przykrości jakie spotkały mnie do tej pory...

(23544)
Xdata: 27.11.2012, godz: 18:30

do jacka42
Wiesz, tak dla pewności jeszcze sprawdziłem, no i okazało się, że w żadnej-z dostępnych-Biblii, które czytają ludzie wierzący(katolicy), we fragmencie z 1 Kor, nie ma słowa"zborze,"a jest"kościele."

I jeszcze jedno:czy podtrzymujesz to, co kiedyś-zupełnie bez związku z poruszanym tematem-powiedziałeś:"Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem waszym;jeden bowiem itd."?Zapewne odpowiesz"tak?"No to-tak dla pewności-powiedz, że, np.papieża można nazywać Ojcem św., niektórych Ojcami Kościoła, niektórych ojcami duchowymi...

do chwili
Kiedy Ty byłaś ostatnio u spowiedzi?Było to już w tym tysiącleciu, czy jeszcze w ubiegłym?A w kościele, na Mszy św.?

(23543)
tomannek, lat 43data: 27.11.2012, godz: 18:17

Aldonka,ty to masz strasznie.
Ja mam 43 lata,nie mam żony bo kobieta której zaufałem wykorzystywała mnie i oszukiwała przez 15lat,rodziców pochowałem,rodzeństwa nie mam,rodzina rozjechała się po świecie,i urwał się definitywnie kontakt,jeżeli chodzi o sprawy damsko męskie zaraz będę gasił drugą świeczkę abstynencji,bo sex bez uczuć dla mnie nie istnieje.Jak myślisz co trzyma mnie jeszcze przy życiu?


(23542)
Aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 27.11.2012, godz: 16:23

To ja mam teraz takie pytanie.Nie mam męża, ani nie znaosi się na to żeby go miała.To jest bardzo ciężka sytuacja dla mnie, bo marzyłam o dzieciach, o wielodzietnej rodzinie.W chwili obecnej mam 33l.No i myślę jak to będzie dalej.Do końca życia bez miłości, sexu...Może być tak , że kogoś spotkam.A co jeśli nie?

(23541)
Artii, lat 37data: 27.11.2012, godz: 14:14

Badz milosniczka milczenia, pniewaz wielomostwo nie jest nigdy bez winy. sw.o.Pio

(23540)
chwila data: 27.11.2012, godz: 11:02


Aldona

To gdzie dana osoba pójdzie zależy od życia i wyborów danej osoby, zwłaszcza wyboru na Sądzie Ostatecznym, ale jak wiadomo ostatecznie zadecyduje Pan Bóg.

Dziwi mnie to co piszesz, czyli ogólnie grzeszysz bo lubisz? Chyba nie...bo jakbyś się spowiadała, to co by to była za spowiedź...a żal za grzechy, a pokuta?

W niektórych przypadkach zależy jakie to grzechy...bo jak jest jeden z grzechów głownych "nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu" a ktos lubi jeść i je dużo to czy są jakieś wytyczne ile to jest nieumiarkowanie, nie ma. Więc znów nie przesadzajmy z nadinterpretacją. Gorzej z innymi grzechami...ale na pewno ksiądz w konfesjonale odpowiednio poucza

(23539)
chwila data: 27.11.2012, godz: 10:42


Aldona

Jacek



Oczywiście każdy ma swoje życie i postąpi według swojego ja, swojego sumienia, swojego przekonania, swojej wiary, itd. Moje zdanie, ale po różnych rozmowach z księżmi jest takie: my nie możemy wszystkiego co zapisane (cytaty wklejone przez Jacka) traktować dosłownie. Nawet właśnie księża o tym mówią.

Te cytaty, to co zapisane nie tyczyło się mężów, którzy znęcają się nad własną rodziną, nad maleńkimi, bezbronnymi dziećmi,mogło chodzić o to żeby Sakrament Małżeństwa był na całe życie a nie żeby prowadzić życie rozwiązłe i jak się komuś znudzi małżonka/małżonek to sobie odejdzie i może być z kimś innym a żona wtedy z kimś innym.

Ludzie nie są stworzeni do zycia w pojedynkę, w samotności, samotność rodzi

różne destrukcje, które nawet prowadzą do samobójstw.

Samotne wychowywanie dziecka to własnie taka samotność mimo że jest się z dzieckiem.


Wychowywanie dzieci w pojedynkę jest możliwe, ale jest trudne mentalnie, fizycznie i finansowo. Można powiedzieć na kłopoty finansowe są zapomogi, alimenty, ale zwykle tych pieniędzy jest za mało, a ojcowie nie płacą alimentów, bo nie pracują...
A dla małego dziecka, dla jego rozwoju ważne sa relacje i z matką i z ojcem, i z kobiecym wychowaniem i z męskim nawet jak ojciec nie jest ojcem biologicznym.

Czy nawet tu nie ma skarg ludzi i młodych i straszych, których serca chciałaby miec przy sobie drugie serce. Czy Pan Bog naprawde by chciał, żebyśmy się w zyciu zadręczali, przecież nawet właśnie Kościół Katolicki daje rozwody kościelne i po to one są, żeby można było oczyścić co było złe a stworzyć co dobre.




(23538)
jacek42data: 26.11.2012, godz: 21:31


Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża. Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony." (1 Kor 7,10-11

"Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list rozwodowy. A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży." (Mat 5,31-32


"Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie rozwodzi; I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z nią, niech się z nim nie rozwodzi. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste, a tak są święte. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiedzie; w takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani, gdyż do pokoju powołał was Bóg. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, że zbawisz żonę? Poza tym, niech każdy żyje tak, jak mu wyznaczył Pan, w takim stanie, w jakim powołał go Bóg; tak też zarządzam we wszystkich zborach." (1 Kor 7,12-17)

(23537)
Artiidata: 26.11.2012, godz: 18:06

-=< H U M O R >=-

Proboszcz stanal na ambonie i czeka, by jak zwykle rozlegly sie dzwieki Hymnu do Ducha Swietego. Organista jednak jakby zasnal. Kaplan odwraca sie niecierpliwie w kierunku organow i mowi cicho, lecz z naciskiem:
- Przyjdz, Duchu Swiety! Ale juz!

-=< H U M O R >=-

(23536)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 26.11.2012, godz: 15:40

Mam pytanie: czy może mi ktoś powiedzieć, czy dotknięcie Monstrancji z Panem Jezusem jest możliwe, jeśli tak w jakich okolicznośćiach?Od dawna tego pragnę. Czy to jest dziwactwo?

(23535)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 26.11.2012, godz: 15:06

Właśnie dlatego nie wchodzić w związki, bo defakto mąż jaki jest taki jest, ale już jest. Tyle moich rozumowych przekonań, no ale prawdę mówiąc wydaje mi się też to niesprawiedliwe.Bo nie dość, że ktoś wyrządza taką krzywdę, to jeszcze nie można zaznać szczęscia z innym człowiekiem.No , ale co.Życie w wolnym związku, bez Eucharystji, Spowiedzi? Straszliwa cena...Dziś dowiedziałąm się, że zmarł mój sąsiad.Znałam Go całe swoje życie.Pamiętam i wiem, jakim był wspaniałym człowiekiem, jak kochał Boga. Jaki był dobry.Żal mi człowieka.A może Jemu jest żal mnie.Bo on pójdzie z pewnością do nieba, a ja nie mam czego tam szukać.Jestem taka uparta.J lubię swoje grzechy.Zwłaszcza szczególnie niektóre:/

(23534)
Kasia, lat 31, e-mail: kluseczka502@wp.pldata: 26.11.2012, godz: 13:50

Szukam osób chętnych do rozmów na Skypie.
Moja namiar na Skype to:
katarzynamikuskiewicz.
Czekam też na mejle.

(23533)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej