Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Arndata: 22.11.2012, godz: 17:48

do lat 19, e-mail: ktosia.931@gmail.com
Nie poddawaj się i trzymaj się tych zasad, a pewnego dnia będziesz szczęśliwa. Warto żyć ewangelią i realizować naukę Jezusa. Pan rozumie Twoją walkę jaka toczysz, aby zachować swoją czystość i nie sprzedać się byle komu. Pewnego dnia trafisz na mężczyznę, który doceni nie tylko Twoje ciało, ale również i Twoje serce. umacniaj się w tej walce sakramentami Kościoła, modlitwą i otaczaj się ludźmi, którzy myślą podobnie. Powodzenia.

(23500)
jacek42data: 22.11.2012, godz: 16:29

Nie mogę zbliżyć się do Boga, jeśli nie mam wiary i
zaufania do Niego, jeśli nie ufam Jego dobroci, Jego
mocy, Jego mądrości i miłości. Wiara jest rzeczą, którą
muszę pielęgnować i rozwijać. /Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5
Podobnie i częścią mojej, naszej codziennej lekcji powinno
być pielęgnowanie zaufania do Pana, jak też
zastanawianie się nad wszystkimi doświadczeniami
naszego minionego życia i nad wszelkimi lekcjami
płynącymi z Jego Słowa, aby nasza wiara mogła się w
Nim zakorzenić i ugruntować./nie przychodzi to łatwo wiem coś o tym trwajmy co doświadczenie jesteśmy mocniejsi oddajmy nasze troski zwątpienia grzechy Panu Naszemu w modlitwie z pokornego serca.Pan zawsze ma wyciągniętą dłoń wystarczy tylko sięgnąć i trzymać się a gdy nasze serca odczują Miłością Bożą nie puścimy tej dłoni która Nam ją dała.To nie jest droga łatwa .Też mam upadki walki duchowe to ciężki bój zawsze Ufam i w modlitwie zwracam się do Pana o pomoc bo sam bym sobie nie poradził.Jedynie nasz brak zaufania do Pana i nasza wobec
Niego niewierność mogą oddzielić nas od Jego miłości
i obietnic.Pozdrawiam

(23499)
Mary1020, lat 35data: 22.11.2012, godz: 16:06

Aldono: staraj się po prostu żyć w zgodzie z własnym sumieniem. Posłuchaj tej prawdy, którą ktoś ma Ci do powiedzenia i sama, na spokojnie przemyśl, czy się z tym zgadzasz, czy nie. Jeżeli wiesz, że robisz dobrze i PAN BÓG to wie, to nie przejmuj się zdaniem innych. Jeśli uważasz, że powinnaś komuś na coś zwrócić uwagę, zrób to, w trosce o tego człowieka, z miłością. I resztę oddaj BOGU. Niech ON w nim działa. Rzeczywiście wielu ludzi ma taką skłonność do pouczania innych, uważając, że tak jak oni robią jest najlepiej. Jeśli będzie taka możliwość, zwróć im grzecznie uwagę, że to co dobre dla nich, niekoniecznie jest dobre dla Ciebie. I to, że robisz coś inaczej, nie znaczy, że robisz to gorzej. Każdy ma swoją drogę i swoje sposoby na jej przebycie :) I, co wydaje mi się ważne, jeśli Ty zwracasz komuś na coś uwagę, postaraj się zaznaczać, że to jest Twoje zdanie, że Ty tak myślisz, a nie że tak ma być, tak musi być...Chodzi mi o to, żeby podpowiadać a nie narzucać :) I pozwolę sobie powtórzyć za Chwilą: "nie pozwól żeby ktoś odbierał radość Twojego życia" :) Szczęść BOŻE!

(23498)
chwila data: 22.11.2012, godz: 15:42



Aldona

A ja ci napisze tak... czasami to wina danego stanu jest w nas samych, nie w tych którzy cos do nas powiedzą, skrytykują, w naszym odbieraniu róznych słów, w naszym przewrażliwieniu...

prosty przykład ta samą uwagę/krytykę pod naszym adresem kieruje nasz znajomy czy przyjaciel i ta samą uwagę/krytkę kieruje do nas Pan Bóg...

Jestem na 90% pewna, że osoba przewrażliwiona na uwagi znajomego zareaguje zbyt emocjonalnie i w stylu przyczepił się taki owaki, czego ode mnie chce, powstanie reakcja zniechęcenia i odepchnięcia

w sytuacji kiedy tą samą uwagę/krytkę skierowałby do nas do osoby przewrażliwonej Pan Bóg być może poczulibyśmy się trochę nieswojo, ale staralibyśmy sie przeanalizować sytuację, reagować jednak spokojniej i nie gadać jak w przypadku znajomego wszak to przecież sam Pan Bóg kierowałby do nas uwagi...

Dlatego uważam, że w końcu na jakims etapie naszego życia powinno się ubrac pancerz i może nawet jak nam się zachce to wypłakac swój żal i ból, ale otrzepać się jak przewrócony zajączek z kawałów powstać i iśc dalej, nie zatrzymywac się w sensie nie rozmyślać kto i co nam złego powiedział czy zrobił przez kolejne dni, tygodnie, miesiące, lata, bo będzie nas to zatruwało i nie przyniesie niczego dobrego a wręcz przeciwinie...


(23497)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 22.11.2012, godz: 12:15

"Najwieksza pulapka i najskuteczniejszym atakiem szatana jest sfera seksualnych zniewolen - w szczegolnosci mlodych ludzi" Ks.Gabriel Amorth - "Wyznania Egzorcysty"

(23496)
chwila data: 22.11.2012, godz: 11:59


Aldona

może ci trudni ludzie są stawiani na naszej drodze, bo może dzięki nam mają szansę się "wyprostować" a może wcale nie są stawiani ... spotykamy róznych ludzi, ludzie są zawsze i wszędzie a może to od nas, od naszego wyboru zależy z kim będziemy tworzyć towarzystwo i czasem nasze złe wybory wikłaja nasz los z tymi trudnymi ludźmi...
wydaje mi się, że jesli ta trudna osoba czy nieodpowiednia dla nas osoba jest na naszej drodze zbyt długo i nie da się z tym nic zrobić, żeby było lepiej, to właśnie należy się odciąć

Taka trudna (nie wiem z czym to jest związane), ale niech to będzie osoba, która Tobie nie odpowiada będzie niepotrzebnie zabierała Tobie dobrą energię, będzie Cię dołowała i wzbudzała w Tobie złe myślenie i naprawde nie warto tracić życia, zwłaszcza że nie wiemy ile tego życia nam jest dane...może powierz tą osobe Panu Bogu a sama przekieruj się na innych ludzi, ludzi którzy będą dawać ci radość i wsparcie zwłaszcza wtedy, kiedy będziesz tego najbardziej potrzebowała, to jest Twoje życie, jedno zycie Aldony i Ty masz się tym życiem cieszyć, masz wolną wolę, masz wybór, nie pozwól żeby ktoś odbierał radość Twojego życia, Twoich młodych lat, nie zapominaj o tym, że jak wiadomo tych lat nie da się powtorzyć

(23495)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 22.11.2012, godz: 10:10

Trudność w obcowaniu z ludzmi coniektórymi, wyraża się w tym, że mówią mi oni jakąś prawdę, która mnie rani, a a sami nie chcą jej słuchać.To znaczy oficjalnie mówią, że chcą, ale jak przyjdzie co do czego to obraza majestatu jest.Chodzi mi o jakieś też płyzganie się w życiu, podczas gdy mi nic nie przychodzi łatwo.J chodzi o to, że ja się przyglądam na to płyzganie, i rodzi się we mnie wściekłość.Dalej...Trudność polega też na tym, że bywają ludzie, którzy jakoś tracą wrażliwość i współczucie, bo co by nie powiedzieć im, oni zawsze będą w gorszej sytuacji.To właśnie jest to, na zasadzie: boli mnie głowa, a mnie jeszcze bardziej.Dalej.... Ktoś o coś prosi, ale jak jest potrzeba wzajemności, a bywają takie momenty, to nie ma tego.Ja nikomu nie wymawiam, co komu dałam czy zrobiłam, ale wzajemności nie ma. Wkurza mnie też to, że są tacy ludzie , którzy wiedzą wszystko najlepiej, oni wszystko najlepiej zrobią, są w swoim mniemaniu prawie że idealni.Wkurza mnie, że tak często mogę uslyszeć coś destrukcyjnego pod swoim adresem nawet publicznie i ze mi to dobrze nie robi, bo siłą rzeczy dołuje i obniża już i tak nikłe poczucie własnej wartości.Bo ja mam bardzo nikłe poczucie wartości.Boli mnie, że ludzie chcą być szanowani i kochani, ale sami nie wiedzą co to jest szacunek i gdyby ktoś tak ich potraktował czy odezwał się do nich jak to ja nieraz odbieeram na własnej skórze, to napewno poczuli by się żle.J nie raz jest tak, że chce się zapomnieć i nie wracać do tego wszystkiego, ale okazuje się, że jest to czasami nie możliwe, lub utrudnione i cięzkie, bo sytuacja nakłąda się na sytuacje, i ktoś nie ma poczucia, że coś jest nie tak.Coś nie gra.No to rodzi się uraz i chęć odcięcia się od takich okolicznośći.

(23494)
jacek42data: 22.11.2012, godz: 10:06

Zimni, wyrachowani ludzie mogą posiadać także dobre
cechy, ale ci, którzy raz zakosztowali Pańskiej łaski nie
mogą być zimni, ani nawet letni. Rozpalona w nich
miłość powinna prowadzić do żarliwej gorliwości. Tak
było z naszym Panem, był to też jeden z powodów, dla
których był On kochany przez Ojca. Niech wszyscy,
którzy pragną podobać się Panu, napełnieni zostaną w
takim stopniu duchem gorliwości dla sprawiedliwości i
prawdy, że zostaną strawieni jako ofiary na Pańskim
ołtarzu. W ten sposób będą Mu milsi i zostaną przez
Niego przyjęci za pośrednictwem Jezusa, naszego Pana.

Gorliwość domu twego zżarła mnie. PSALM 69;10 proszę przeczytać całość

(23493)
Mary1020, lat 35, e-mail: mary1020@wp.pldata: 22.11.2012, godz: 09:22

Aldona: jeżeli PAN BÓG postawił tych ludzi na Twojej drodze, to po coś to zrobił. Pamiętaj, że i w trudnych ludziach PAN BÓG do Ciebie przychodzi. I w Tobie przychodzi do tych ludzi :) A w jakim sensie trudni są ludzie o których piszesz? Pozdrawiam. Szczęść BOŻE!

(23492)
jacek42data: 22.11.2012, godz: 08:07

Witam
Do aldona33
P. napisała Jak postępować z trudnymi ludzmi , odciąć się od nich?
Nie nigdy tego proszę nie robić trzeba wyjść im naprzeciw.
Jeśli widzimy, że inni postępują zakazanymi ścieżkami,
drogą grzeszników, nie powinniśmy iść za nimi, aby
odwieść ich od tej drogi, lecz pokazać im właściwą
drogę, postępując nią i wzywając, by na nią wstąpili.
Jeśli widzimy, że niektórzy wplątali się w doktryny i
nauki ludzkie, o których wiemy, że są z gruntu błędne,
nie powinniśmy brnąć w te doktryny, aby pomóc innym
odwrócić się od nich, lecz przypomnieć im, że badanie
jakiejkolwiek doktryny, która nie zgadza się z
podstawami Prawdy, to nie tylko strata poświęconego
czasu, lecz że zabawianie się czymkolwiek, o czym
wiemy, iż jest błędne i ryzykowne, naraża na
niebezpieczeństwo, podobnie jak wszelkie pogwałcenie
sumienia i zasad

Niechże wie, że kto by odwrócił grzesznika od błędnej
drogi jego, zachowa duszę od śmierci i zakryje
mnóstwo grzechów. Jak.5:20
Pozdrawiam

(23491)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 22.11.2012, godz: 06:12

Jak postępować z trudnymi ludzmi , odciąć się od nich?

(23490)
Grzesiek, lat 24, e-mail: kolejoman@interia.pldata: 21.11.2012, godz: 23:33

Nie masz planów na najbliższy weekend ? Zamierzasz spędzić go przed telewizorem lub na fejsie ? Zapraszamy po raz 7. do Krakowa na spotkanie WOŁCZYN W KRAKOWIE organizowane przez Braci Kapucynów. W planie m.in. Eucharystia u Paulinów na Skałce, spotkanie z gościem, zabawa taneczna, którą poprowadzi finalista I edycji You Can Dance oraz musical o Św. Franciszku.

Szczegóły i zapisy: http://www.wolczyn.kapucyni.pl/index.php?option=com_forme&fid=11

Z pewnością nie będzie to stracony czas!

(23489)
jacek42data: 21.11.2012, godz: 19:06

Witam
Bez wątpienia wszyscy często życzymy sobie, by
zakończyły się próby i byśmy znaleźli się między
zwycięzcami, lecz cierpliwość, wiara i ufność muszą
dokonać w naszych sercach dzieła oczyszczenia,
czyniąc nas dojrzałymi, gorliwymi i posłusznymi Panu.
Niech dobre dzieło postępuje naprzód. Cieszmy się, gdy
nasze doświadczenia przyniosły nam różnorodne lekcje,
których potrzebujemy - miały one za zadanie wzmocnić
nasz charakter, uczynić go bardziej stałym w prawdzie i
sprawiedliwości, uświadomić nam nasze własne
słabości oraz nauczyć skuteczniej się przed nimi bronić.
Nawet i takie konflikty, które zakończyły się tylko
częściowym zwycięstwem, były nam z pewnością
potrzebne, podobnie jak i te, w których ponieśliśmy
zupełne fiasko. Ich rezultatem może być bowiem
silniejszy charakter, przekonanie o potrzebie większej
gorliwości w wypadku ponownej próby tego rodzaju, a
w modlitwie - pokora serca wobec Pana.

(23488)
Xdata: 21.11.2012, godz: 18:49

Trudno powiedzieć, czym spowodowana jest ta nagła wolta telewizji;to-w sumie dziwne i zaskakujące-przejście od-obecnego w co drugiej, przekazywanej informacji-braku obiektywizmu, zatajaniu prawdy, deformowaniu jej, do mówienia prawdy i tylko prawdy?
Tak nie jest to łatwe, bo kiedy przypomnę sobie, jak to 11-go listopada, ta sama telewizja, pokazała marsz z udziałem prezydenta Komorowskiego, w którym uczestniczyło 1000 osób w taki sposób, jakby było tam ze 100 tyś.,a wielki Marsz Niepodległości, w którym brało udział 100 tyś.osób w taki sposób, jakby było tam 1000, to, doprawdy, z trudem przychodzi dać temu wiarę...A jednak-stało się...
Może tylko jako ciekawostkę:1000 osób, maszerujących z prezydentem, pokazano tak, jakby szło tam ze 100 tyś.w taki oto sposób:jest kamera, daje ona odpowiednie zbliżenie, ustawiona oczywiście na"właściwej,"optymalnej wysokości, tzn.nie za nisko, ale też nie za wysoko i jest"tłum,"który to"naciera"-przynajmniej takie ma się wrażenie, nawet więcej-człowiekowi oglądajacemu wydaje sie, że oto prze naprzód, sunie ku nam, wielka nawała, niezliczona rzesza(co najmniej 100 tys.ludzi), której końca nie widać i nie widać..
A wystarczyło tylko trochę podnieść kamerę i okazałoby się, jaka jest prawda...
Natomiast Marsz Niepodległości pokazano tak, jakby było tam z 1000 osób.Bo co można było zobaczyć?Jedynie początek kolumny, kupę huku, dymu i ognia, i to wszystko pokazywane wielokrotnie.A, wiadomo, że jezeli coś pokazuje się-i mówi o tym-wiele razy, to ludzie-w końcu-w to uwierzą, a w każdym razie-mają uwierzyć..
To tak, jak z tym niedoszłym zamachem, o którym wczoraj-i to przez cały dzień-trąbiono, choć każdy, mający trochę rozumu, wie, że ta informacja była zwyczajnie dęta, że to jedynie"kupa huku, dymu i ognia,"która służy załatwianiu swoich interesów różnym instytucjom, służbom, politykom i dziennikarzom.

(23487)
Piotr, lat 27, e-mail: pitern@interia.eudata: 21.11.2012, godz: 16:14

...Widzę Go codziennie...spotykam kilka razy na dzień... co więcej- wydaje mi się że znamy się jak dwa łyse konie. Z tego co wiem to coś studiował, raz Mu szło raz nie, ale ten etap ma już chyba za sobą...Wiem też że od dłuższego czasu pracuje- i chociaż wszyscy dookoła starają się Mu wbić do głowy że nie jest stworzony do pracy fizycznej, a bo to za ciężka, a bo to niebezpieczna - to On swoją pracę bardzo lubi, no a pozatym praca zawsze była dla Niego przywilejem- nigdy przykrym obowiązkiem...Mimo zdrowia, mimo tego że ma pracę, ciepły kąt i rodzinę to w jego oczach ciągle widzę smutek. Zapytałem Go kiedyś dlaczego tak rzadko się uśmiecha, dlaczego Jego twarz jest tak posępna a z oczu wyczytuję zwątpienie. Odpowiedział...Zapamiętałem niewiele...Samotność go dobija i chociaż zawsze gdzieś tam głeboko w sercu wierzył że i na Niego czeka gdzieś tam druga połówka, to ostatnimi czasy w miejsce wiary pojawiło sie rozczarowanie. Chciałby znaleźć bratnią duszę...marzą Mu się wspólne spacery, rozmowy, wspólne milczenie...chciałby mieć tą świadomość że po coś TU jest...Chciałby Kogoś przytulić, wieczorem usypiać a rankiem wstawać z uśmiechem na twarzy...Szuka szczęścia, przyjaciela...i chyba doskonale Go rozumiem...widzę Go zawsze gdy tylko spojrzę w lustro...

(23486)
Mary1020, lat 35, e-mail: mary1020@wp.pldata: 21.11.2012, godz: 15:23

Do * i do Karola: cokolwiek dzieję się w Waszym życiu, pamiętajcie, że zawsze jesteście umiłowanymi Dziećmi BOGA! I ON zawsze czeka z otwartymi ramionami.
Karolu- nawet jeśli Ty oddaliłeś się od BOGA, to ON zawsze jest blisko Ciebie :) Może dobrze by było teraz z własnej woli i na własne życzenie postarać się zbliżyć do NIEGO? :)
* - nie znam Cię, ale jestem pewna, że jesteś wartościową, wartą miłości dziewczyną. Szatan się wścieka, dlatego podsuwa Tobie złe myśli, złe uczucia. Ale wierzę, że nic nie uda mu się zdziałać.
Pamiętam o Was w modlitwie.
P.s. Dzisiaj też mam wszystkiego dość.... Ale ufam BOGU. Widocznie potrzebne MU te wszystkie moje zmartwienia, więc niech i tak będzie... Szczęść BOŻE!

(23485)
Artii, lat 37data: 21.11.2012, godz: 13:48

Ci ktorzy we lzach sieja, zac beda w radosci.

(23484)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 21.11.2012, godz: 13:31

Chwilo, jesteś lecznicza, już mi lepiej:)

(23483)
Xdata: 21.11.2012, godz: 12:33

Łukasz
Nie, no nie jest tak, że"z telewizji nie dowiemy się, jak jest naprawdę?"Tu muszę zaprotestować, bo dowiemy się-jak najbardziej.
Np.wczoraj, w Wiadomościach, pokazali w jakich warunkach żyją obecnie mieszkańcy Izraela, a zrobili to w taki sposób, że nikt-po obejrzeniu materiału-nie ma już wątpliwości, że panuje tam prawdziwe piekło, że ludzie cierpią tam, jak mało gdzie.Co prawda nie pokazano pogrzebów ofiar, których zapewne jest mnóstwo-jak to na wojnie, ale to tylko dlatego, że miasta, miejscowości, to tam teraz wyglądają, jak wyludnione, bo każdy ucieka do schronu-tak wielkie jest zagrożenie.
Jednak TVP stanęła na wysokości zadania-przynajmniej tym razem, i postarała się o to, by przekazać obiektywną, bezstronną, rzetelną informację o tym, co dzieje się w tamtym, niezwykle zapalnym, miejscu na ziemi, bo-tak na koniec informacji-można było usłyszeć:"po drugiej stronie granicy też cierpienie."
I co-może powiesz, że telewizja kłamie, że nie mówi prawdy?

To zrozumiałe, że tamto"cierpienie," to"po drugiej stronie,"ma się nijak do tego, z jakim mamy do czynienia w Izraelu, nie da się z nim porównać, ale jest, ma miejsce i dlatego telewizji należą się słowa uznania za ukazanie prawdy, za to, że możemy się dowiedzieć, jak wygląda rzeczywistość.A, jak wiemy, mówienie prawdy nie zawsze przychodzi łatwo, bo czasem wiąże się to zmniejszym lub większym ryzykiem, i dlatego tym większy szacunek do tej instytucji, większe słowa podziwu i jeszcze niższy ukłon...

(23482)
chwila data: 21.11.2012, godz: 11:36

Aldona l.33

To nie jest niesymatyczny i gorzki wpis czy wówód Twój tylko Twoje myslenie w stosunku do samej siebie i życia jest niesympatyczne i gorzkie...a to jak ktoś mawiał wszystko z braku miłości...ks. Maliński mówił tak "Bądź jak rzeka. Gdy staną ci na drodze nieprzyjazne skały - opłyń je. Gdy napotkasz wyniosłe góry - wymin je. Gdy starcisz grunt - spadnij radosnym wodospadem w dół. Gdy nastanie mroźny czas - okryj sie płytą lodu i płyń spokojnym nurtem dalej" i że trzeba starać się pokonywać niepowodzenia "a od czasu do czasu oberwać mokrą kiścią w twarz, żeby oprzytomnieć" a wszystko co nam się wydaje dla nas złe np. jak nas ktoś okłamie, wysmieje, nabierze to po to żeby w przyszlości umieć odpowiednio reagować. Myślę, że nigdy nawet jak bywa bardzo źle nie należy zapominać o Jezusie. Zanuż się w miłości Chrystusa On nigdy Cię nie zostawi bez wsparcia, chocby wszyscy cię zostawili. A przecież Ty to doskonale wiesz, więc tylko przeczekaj ten nienajlepszy moment i nie daj się zwieść złym myślom

(23481)
Karol, lat 35, e-mail: karolk108@wp.pldata: 21.11.2012, godz: 10:29

Mam juz dosc wszystkiego.... I w dodatku sam na wlasne zyczenie i z wlasnej woli oddzielilem sie od Boga...

(23480)
antyx, lat 37data: 21.11.2012, godz: 09:13

Dzien dobry,
zauważyłam tu wiele życzliwych wpisów -jak zwykle. Obiecałam, że już tu nie napiszę, ale króciutko jeszcze mogę. Czemu mam zmienić adres? Jak już to imię i tyle. Imię, które mi nadano w tym kraju w pewnym celu, który to cel miał się ziścić a czy się ziścił?No biorąc pod uwagę wszystkie moje opinie to może i się ziscił, ale chyba nalezy raczej chrzcic niż takie pomysły mieć - z chrztem czy pominieciem chrztu. Tylko tyle. I chciałam napisać, że tymczasem impas choć powiem Państwu nie o to mi chodzi, ale 1 wartosc oddaje i pewne osoby, które musiały się mną przejmować bo przecież taka historia moga się dalej się mścić w życiu i nie mam na to wpływu, a wartosc oddam bo przecież co - teraz ta wartosc po co mi wielce. Tak z 6 lat temu gdybym cokolwiek rozumiała - niczego nie rozumiałam a dziś po co mi ta wartosc. A wartosc wielka to jest. Dziś jednakze stawiam na kalendarz dalej, a żródełkowiczów nie mecze bo będzie,że innych wartosci niż destrukcja nie posiadam, a to nie o to chodzi tylko o to jakim należy być w życiu.Swietym - należy dazyc do świetości. Jak? No i wychodzi że tak jak to ostatnio opisałam.Bo jak znaleźć uznanie dla pewnych wartosci wsród ludzi, którzy twierdzą, że sie do nich stosują, którzy twierdza, że wierza, przyznają się do pewnych wartosci. Jak znaleźc akceptacje swoich wyborów w życiu i tak dalej. Nie wiem. Wydaje mi się ze tak właśnie - to wszystko co mam do napisania.Czyli jak? Uczynkami pewnej pani, niedoszłej katechetki, takimi a nie innymi. Tak będziemy święci najszybciej. Przynajmniej takie osoby jak ja. Bo wiedzą Państwo - coś w tym jest. Jak sie tu wyrazić o swojej sytuacji w zyciu i jeszcze coś osiągnąć tym wyrazeniem sie.
A inaczej jak świat ma zrozumiec, ze komuś jest żle? I jak dana osoba ma to powiedzieć światu? tyle :( Ze stała się krzywda, dzieje się krzywda. A tak tak wszystko można powiedzieć , nawet nie cicho i jeszcze za to uznanie... a przecież mamy cierpieć po cichu. Ale cóz... kto by sie tym przejmował? :((((
antyx.

(23479)
jacek42data: 21.11.2012, godz: 08:51

WITAM
Do aldona33

Nasza wiara opiera się na tym, co Bóg objawił nam o sobie samym. Zależy Mu zwłaszcza, byśmy wierzyli w Jego miłość do nas i polegali na niej:

„Podobają się Panu ci, którzy się Go boją, którzy wyczekują Jego łaski” (Ps 147:11).

„Oto oczy Pana nad tymi, którzy się Go boją, nad tymi, co ufają Jego łasce [...]” (Ps 33:18).

Król Dawid, którego sam Bóg opisywał, jako „człowieka po mojej myśli, który we wszystkim wypełni moją wolę”2, ufał w Bożą miłość: „A ja opiewać będę Twą potęgę i rankiem będę się weselić z Twojej łaskawości, bo stałeś się dla mnie warownią i ucieczką w dniu mego ucisku. Będę śpiewał Tobie, Mocy moja, bo Ty, o Boże, jesteś moją warownią, mój łaskawy Boże” (Ps 59:17,18).

(23478)
*, lat 19, e-mail: ktosia.931@gmail.comdata: 20.11.2012, godz: 23:50

Witam wszystkich, nie wiem jak zacząć swoją prośbę, więc chyba napiszę wprost, zupełnie pogubiłam się w swoim życiu i bardzo potrzebuję rozmowy z kimś kto doda mi trochę siły i wiary... Chodzi o mężczyzn, przez których jestem traktowana tylko i wyłącznie jako obiekt seksualny, wiedzą o tym, że wiara jest dla mnie bardzo ważna, na mojej szyi zawsze wisi znak krzyża, który jest często przyczyną wielu pytań z ich strony, a ja na początku znajomości nigdy nie ukrywam, że wierzę w To, co jest zawieszone na mojej szyi.. Mimo to każdy mężczyzna którego do tej pory poznałam delikatnie mówiąc nie traktował tego poważnie, czułam że zależy im tylko na moim ciele, na wykorzystaniu mojego ciała, to co mam w środku było nieistotne... Nawet nie zdążyłam ich dobrze poznać, a co dopiero zakochać się w którymś z nich, bo nie było sensu czegoś takiego kontynuować... Jest mi z tym okropnie źle... Dręczą mnie wyrzuty sumienia, czuję się jakbym coś straciła, mimo że ani razu żadnemu z nich nie uległam, tracę powoli wiarę w to, że ktoś wreszcie obdarzy mnie prawdziwym szacunkiem, uszanuje moje ciało, dostrzeże to co czuję, kto nie będzie chciał mnie wykorzystać... Wiem, że dla niektórych to co piszę może wydać się śmieszne, ale z każdym dniem jest coraz gorzej, każda nowa znajomość mnie dobija, chciałabym wreszcie poczuć prawdziwą miłość, nie pożądanie... Mimo, że jestem wierząca zaczynają mnie nękać coraz gorsze myśli, nienawidzę siebie, coraz trudniej jest mi żyć... Bardzo proszę o pomoc...

(23477)
Łukasz Cichocki, lat 36, e-mail: cichawoda8@o2.pldata: 20.11.2012, godz: 17:00

Ponawiam ogłoszenie pomóżcie nam bardzo prosimy!!!!

Witamy pięknie!!! Kochani zwracamy się do Was z gorącą i uprzejmą prośbą. Potrzebne jest minimum 2000 zł na nowy, dobry komputer dla mojej niepełnosprawnej, kochanej dziewczyny Moniki ,Czy ktoś może nam pomóc? Obydwoje jesteśmy niepełnosprawni i mieszkamy w Domu Pomocy Społecznej "KOMBATANT" w Ciechanowie. Monika pochodzi z woj. Lubelskiego. Poznała mnie przez internet i z miłości do mnie, szalonego wariata przeprowadziła się do Ciechanowa. Po to byśmy mogli stworzyć piękną kochającą się parę. W miarę możliwości taką parę stworzymy, przynajmniej mamy taką nadzieje. Jesteśmy ze sobą już prawie 2 lata. Mamy 686zl z czego 70% oddajemy na DPS zostaje nam tylko 170 zł na osobę. Z tego jeszcze opłaty za internet i komórki. To wszystko jest niezbędne w dzisiejszych czasach, a szczególnie dla nas ludzi niepełnosprawnych. Więc bardzo prosimy pomóż nam jeśli możesz i chcesz, lecz nic na siłę. Komputer i internet jest dla nas niepełnosprawnych jest jedynym wielkim oknem na świat i możliwością komunikowania się z rodziną i przyjaciółmi. Jest także możliwością pracy, by trochę dorobić do tej nędznej renty. A może jakaś firma komputerowa mogła by ofiarować Monice taki w miarę dobry komputer z dużym monitorem, gdyż Monika ma słaby wzrok. Jak będą potrzebne jakiekolwiek dokumenty, to oczywiście wyślemy. Na dofinansowanie z różnych instytucji nie mamy co liczyć, bo już próbowaliśmy. Na raty tez nie możemy wziąć, bo mamy za małe dochody. Naszym wielkim marzeniem jest pojechać do Ziemi Świętej, lub do Watykanu na grób Bł. Jana Pawła II ale to już jest drugorzędna sprawa. W ogóle szukamy dobrej i dość zamożnej rodziny zza granicy, która by mogła systematycznie nam pomagać. Z góry wielkie i serdeczne dzięki za wszelką okazaną nam pomoc!!!!!!!! moje gg: 1898532 kom Moniki +48-512178172 mojej nie podaje gdyż mam porażoną mowę. Mój Skype: cichawoda8 Pozdrawiamy serdecznie i czekamy na pomoc;)

Wszelką pomoc można przesyłać na konto: Bank PKO Nr rachunku:
37 1020 1592 0000 2202 0028 7789
Cichocki Łukasz
ul. Młodzieżowa 28 09-100 Płońsk
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW kod dla ludzi zza granicy

Niech piękna i prawdziwa miłość zawsze króluje w Waszych dobrych i szlachetnych sercach kochani nasi przyjaciele

(23476)
Natalia, lat 25, e-mail: intothewild@onet.pldata: 20.11.2012, godz: 16:19

Witam! :) Szukam wartościowych ludzi, z którymi można porozmawiać o wierze i nie tylko. Gdyby ktoś chciał popisać, zapraszam na maila. :)
Z Bogiem!

(23475)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 20.11.2012, godz: 15:47

Przeprasza, z góry wszystkich, ale mój dzisiejszy wpis nie będzie zbyt miły i sympatyczny.Mam doła.Dołują mnie ludzie na których nie mogę liczyć w potrzebie, dołuje mnie niesprawidliwość w traktowaniu międzyludzkim, dołuje mnie samotność, brak potomstwa a przede wszystkim dołuje mnie brak miłośći z której w,ynika potomstwo.Przeraża mnie codzienna droga na oślep- idę gdzieś, ale sama nie wiem gdzie.Napewno nie idę tam, gdzie bym chciała, tylko po jakiś bolesnych ścieżkach, zupełnie z resztą nie zrozumiałych.Nie mam co z sobą zrobić, zanudzam się w życiu na śmieć. Jakiś uśmiercający marazm...Dołuje mnie to, że nie jestem blisko Boga i dołują mnie takie zrywy w wierze jak ostanio napisałąm w swoim wpisie, właśnie dlatego, że są zrywami.A co się dzieje poza nielicznymi zrywami? Wyrzucam Boga poza margines i wyczyniam cuda na patyku. W złym przechodzę samą siebie.Nie, no dziś to mam serdecznie dość! przepraszam! za ten gorzki wywód!!!

(23474)
chwila data: 20.11.2012, godz: 13:04



Wyrywanie zębów - raczej ostateczność

Niektórzy dentyści zbyt szybko wyrywają zęby, bo np. ktos tak sobie życzy albo ząb juz jest w kiepskim stanie, ale taki ząb można przeleczyć kanałowo i potem nalożyć koronę, a jak ząb wyrwie to zostaje dziura i nie za bardzo to wygląda, można potem ewentualnie założyć implant ale to jest i droższe i bardziej skomplikowane może np. pikać bramka na lotnisku:) a jak jest korona nie

(23473)
chwila data: 20.11.2012, godz: 12:56

Anty x

Ja chyba z powodu gorączki nie bardzo kapuje o czym ty w ogóle piszesz...i jaki cel? jest sytuacja ktos opisuje ktoś reaguje jak ty sama...ja nie napisałam, że ty myślisz/piszesz z nienawiścią (no nie wiem jak to jest z tymi owadami:) tylko, że ty myślisz o kimś, że ktoś coś pisze z nienawiścią, że według twoich myśli ktoś jest zły, z góry to zakładasz chociaż kogoś nie znasz...i tak też jest z tematem o ateistach ...czy wszyscy ateiści to samo zło? zwróc uwagę jak było w czasie II wojny nie wszyscy Niemcy byli złymi ludźmi, byli tacy Niemcy, którzy ratowali życie Polakom i Żydom a i tak trafili do jednego worka i wszyscy Niemcy to samo zło... Polacy też przekreślali i przekreślają Żydów i Żydzi to samo zło, to ma być godne chrześcijanina i katolika...a może z tym "rozerwaniem różanca" zmień adres, jakis chaos jest w tym ostatnim twoim łańcuszku wpisowym, straszny chaos, poukładaj myśli, poukłada się wnętrze i nie będziesz musiała tak przeskakiwać, bo nie wiadomo straszysz czy obiecujesz, taka plątanina jest - nie będę pisała a może napisze a może nie napisze, a nie nie będę pisać ...jak ktoś nie chce pisać to nie pisze i już, jak ktoś chce pisać to pisze i też już, jak ktos chce to czyta, jak ktoś nie chce to nie czyta... po co tak komplikujesz i mącisz swoje wnętrze? nie pojmuje tego...

(23472)
jacek42data: 20.11.2012, godz: 08:12

Witam
/To czyniąc, nigdy się nie potkniemy/2 Piotr 1:10
Ktoś kiedyś napisał tutaj ten cytat /BOJAŻNIĄ I DRŻENIEM ZABIEGAJCIE O ZBAWIENIE SWOJE/ i porównał do pomnika na cmentarzu Bóg dał nam wolna wolę.Budujemy pomniki ze spiżu itp. te ludzkie, a zapominamy o tych duchowych tj. ważne doskonalmy się w sprawiedliwości Jezusa a wydamy owoce miłe Panu Naszemu.Bez tego mamy duchowy cmentarz w sercu i idziemy na zatracenie Napisze tak:wybierasz świat umierasz , jesteś z Jezusem idziesz za Nim i niesiesz swój krzyż należysz da Pana żyć będziesz w chwale Jezusa Chrystusa.Módlmy się prowadzenie Ducha Świętego.
/Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5


Nie chodzi o to, by te rzeczy czynić doskonale, nie
zważając na sprawiedliwość Chrystusową,
przykrywającą nasze grzechy i wyrównującą codzienne
braki. Jeśli jednak do naszej wiary w przypisaną
sprawiedliwość Chrystusa dodamy rozwijanie tych
wszystkich łask w stopniu, na jaki nas stać, nie
upadniemy. Ale nawet jeśli uczyniliśmy wszystko, co
tylko możliwe, nadal jesteśmy sługami nieużytecznymi,
nie ośmielającymi się dowierzać swej własnej
sprawiedliwości, ufającymi raczej dostatniej szacie,
która należy do nas dzięki wierze w Chrystusa,
ponieważ poprzez ustawiczną pilność wypracowujemy
sobie nasze zbawienie z/ BOJAŻNIĄ I DRŻENIEM/, wiedząc,
że sprawiedliwość Chrystusowa przypisywana jest tylko
tym, którzy pragną porzucić grzech i dążyć do
"uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana".

(23471)
antyx, lat 37data: 19.11.2012, godz: 23:08

No cóz... ponieważ jakaś reakcja jest to piszę. Nie chodziło mi o nienawiść w moich postach. PO PROSTU takie mam życie a nie inne i stwierdzam tylko pewne fakty, że np. uznanie masz w pewnych kręgach jak....rozerwiesz rózaniec:(((. A MOŻE NIE????!!!!To, że to BRZMI jak nienawiść to jeszcze nie oznacza , że to musi być nienawiść moja akurat. Może po prostu stwierdzam, że jak tu być tym chrześcijanem czy katolikiem gdy tylko takie i podobne osiągnięcia mają cel w KK. A także chodzi mi o inne rzeczy.Ale to już w ogóle nie chcę pisać. Odchodzę ze żródełka raczej i to wszystko. Nie chcę usłyszeć tu czy przeczytac teraz wpisów na pewne tematy, które powinny być skreślone bo sa złe bo są pełne nienawiści. Ale skoro takie rzeczy się dzieją to inne też mogą. Lecz to sa skomplikowane zagadnienia -ja nie chcę w nich brać udziału i ...to wszystko. I wiecie Państwo to rozrywanie rózańców to brzmi jak podnoszenie nie wiem sztangi 100 kg, a w ogóle o co chodzi? Taka historia to jest i ja nie chce siać nienawiści - odchodzę. Ja tu tylko o kalendarzu pisałam. Tylko tyle. A teraz o czym? Nie mam takiej wiedzy biblijnej jak wielu tu to odchodze bo o czym tu pisac? No o czym?
antyx.

(23470)
taka jedna, lat 25, e-mail: taka_ona87@interia.pldata: 19.11.2012, godz: 22:11

Można powiedzieć, że z wyrywaniem zęba jest tak, że nie boli, bo dentysta robi to w znieczuleniu. Zdarza się, że znieczulenie nie działa i boli, ale to zwykle wtedy, gdy jest stan zapalny i utrzymuje się opuchlizna. Wtedy lepiej nie wyrywać i jak natrafi się na dobrego i mądrego dentystę to nie wyrwie zęba w takim stanie. Aczkolwiek nie każdy... czego jestem przykładem. Sama miałam kiedyś usuwany ząb gdzie był stan zapalny, opuchlizna i ropa. Dentystka się wtedy uwzięła, by mi go koniecznie usunąć nie czekając aż zniknie stan zapalny. Komentować tego nie będę...

(23469)
do Wojtek 19data: 19.11.2012, godz: 17:08

z tym wyrywaniem zęba większość mówi, że nie ma się co bać. i tak miałam z jednym zębem. zero bólu. ja zawsze u dentysty zamykam oczy, żeby nie widzieć sprzętu. za drugim razem miałam gorzej. dostałam znieczulenie 3 razy. nawet to nie zadziałało. bolało strasznie. później, po kilku godzinach, w trakcie snu dostałam jakiegoś krwotoku z miejsca po zębie. musiałam mieć zakładane szwy, inaczej bym się wykrwawiła. wybierz dobrego dentystę i nie pozwól usuwać kiedy znieczulenie nie działa. będzie na pewno dobrze. pozdrawiam

(23468)
chwila data: 19.11.2012, godz: 13:31



Anty x, Mary

I jak piszesz, że nie chcesz siac zła to go nie siej, a nie tylko piszesz o tym, a dalej to czynisz, to samo do Mary...jedno czepnięcie z uśmieszkiem na końcu co do ilości wklejonych cytatów tzn. do ponad strony - A4 spowodowało u was zpiętrzenie właśnie zła i poniosłoooo, nie zawsze ktoś kto się czepi kogoś/czegoś robi to w złej wierze, z gniewem, złością, nienawiścią...czy wy i wasi bliscy zawsze przez całe życie "nie czepneliście się" o nawet jakąs błahostkę? nie sądze, żeby nie było takiej sytuacji, ale czy to znaczyło że była to z waszej strony nienawiść i chęć zniszczenia tej bliskiej osoby? też nie sądze, więc nie zakladajcie, że jak ktoś się "czepnie" to już znaczy najgorsze zlo...to najgorsze jest w was, bo to wy tak o tym od razu pomyślałyście

(23467)
chwila data: 19.11.2012, godz: 13:06



X

Nie wiem czy ty jesteś diabełkiem, który wszystko wie lepiej co kto robi, bo aniołkiem na pewno nie...nie zawsze są podstawy do eutanazji jak pies czy inne zwierzę jest ranne czy choruje na nowotwór

ludzie tez glodują i są bici to co może ich też powyłapuj na skórki, bo po co mają się męczyć, to już był czyjś intratny interes

(23466)
chwila data: 19.11.2012, godz: 12:54

Anty x

Uwaga czepiam się...bo ty się czepiasz...

Mam wątpliwości co do twojego samopoczucia, przede wszystkim jak czytam, że osoba która jest chrześcijanska i katolicka za jaką się uważasz a wypisuje co wypisuje... i proszę daj spokój jakimkolwiek zwierzętom nawet tak delikatnym jak owady
i ciesz się, że Pan Bóg ciebie nie stworzył jakaś muszką bo klapnął by cie ktoś raz i by było po tobie...

daj spokój tym wszystkim ludziom, których nie jesteś w stanie zrozumieć, nie lubisz i ich potępiasz i oby Pan Bóg nie potępił ciebie...

i zdecyduj się w końcu, bo po 100 razy piszesz, jak to ci cięzko tu pisać i że nie będziesz pisać a potem cały łańcuszek twoich wpisów, nie rób z siebie cierpiętnicy, męczennicy, bo to nie jest godne twojego zachowania, miej szacunek dla tych, którzy naprawde cierpieli i cierpią męczarnie

i miłego

(23465)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 19.11.2012, godz: 12:00

Nie jestescie juz obcymi i przychodniami, ale jestescie wspolobywatelami swietych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostolow i prorokow, gdzie kamieniem wegielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cala budowla rosnie na swieta w Panu swiatynie, w Nim i wy takze wznosicie sie we wspolnym budowaniu, by stanowic mieszkanie Boga przez Ducha. Ef 2,19-22

(23464)
jacek42data: 19.11.2012, godz: 08:10

Witam

Marek 14. 1;72
Mr 14:1-2
1. Za dwa dni była Pascha i Święto Przaśników. Arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Jezusa podstępnie ująć i zabić.
2. Lecz mówili: Tylko nie w czasie święta, by nie było wzburzenia między ludem.
Przeczytajmy całość i rozważmy czego Jezus dokonał dla Nas co uczynił ażeby Nas uratować od przekleństwa zakonu
Albowiem ktokolwiek zachowuje cały zakon , a potknie się w jednym , staje się winnym wszystkiego
( List św . Jakuba 2:10 )
Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć , lecz darem Bożym jest żywot wieczny w Jezusie Chrystusie , Panu naszym
( List do Rzymian 6:23 )

/Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni/
PSALM 37;5

(23463)
Łukasz, lat 28, e-mail: chello84@wp.pldata: 19.11.2012, godz: 00:38

Cześć wszystkim



11.11.2012 Byłem na Marszu Niepodległości, który miał swój początek na Rondzie Romana Dmowskiego a sam marsz zapowiadał się bardzo dobrze. Ja stałem bardzo blisko i byłem świadkiem wielu zdarzeń. Ja żyjąc w kraju demokratycznym nie sądziłem, że aż tak źle jest. Zdecydowałem się iść na Marsz Niepodległości, ponieważ jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i chciałem pokazać swój Paryjotyzm i wziąłem z sobą ogromną flagę. Marsz zdążył wyruszyć a został za chwilę zablokowany. Ja sam byłem świadkiem, że to Policja w agresywny sposób chciała zablokować Marsz a po za tym do dnia dzisiejszego nie wiem, kim byli zamaskowani bandyci, którzy byli widziani z petardami w ręku a których nie po raz pierwszy widziałem za kordonem Policji. Jestem zaskoczony a sam pytałem Policjantów, kim są ludzie za nimi i których oni pilnują a nawet chronią. Marsz Niepodległości został sprowokowany przez Policjantów. Ja byłem na marszu z rodzina i mamą i sama raz się zapytała Policjanta o to, dlaczego w niewinnych ludzi ogłuszają gazem usłyszała słowo spadaj do domu a innym razem jak się zapytała usłyszała słowo spieprzaj czy tak się zachowuje Policja.

Ja znam jak ten system działa, ponieważ w tym roku już byłem pobity przez Policję i jak uciekałem to Policjant krzyknął stój, bo strzelam i jak do mnie dobiegł do zaczął mnie bić tak jak by był w amoku i po środkach odurzających i ja mam złe doświadczenia z Policją a innym razem jechałem na rehabilitacje i spotkałem podłodze Policje i ich słowach były takie, co masz w siadzie ja na to ubrania na rehabilitacje a oni natychmiast wywalaj to na ziemię. A niedawno zmarł były emerytowany Policjant, który mieszkał dwa piętra niżej, ale i tak było słuchać awantury z żoną jak ją bił i jak ona krzyczała nie bij mnie więcej, ale mnie zabij od razu to był prawdziwy dramat i choć nawet nic Policja nic nie zrobiła tylko puściła do niego oczko. Policjant był bez karny a nawet obecności Policjantów swoich kolegów krzyczał do córki, że ją zabije i nawet go nie zabrali. Policjant wykończył swoją żonę i przez niego straciła wzrok i Zycie. Policja podczas tego Marszu prowokowała uczestników i napuściła zamaskowanych zbirów by wtopili się w tłum i prowokowali. Policja nie miała prawa zatrzymać a nawet rozwiązać marsz i tym bardziej marsz musiał się zakończyć a organizatorzy apelowali do Policji by przestali prowokować i dali nam przejść. Uczestnicy nie dali się sprowokować i Policja odpuściła i marsz się zakończył i powiem szczerze, że jak Policja przestała prowokować to była atmosfera piękna i cudownie przeżyłem ten dzień a na koniec żegnaliśmy Policjantów krzycząc dowidzenia lub żegnamy was Alleluja. Jak tak dalej będzie to wrócimy do czasów PRL-u a z obserwacji wynika, że żyjemy w państwie policyjnym gdzie Policja jest nad człowiekiem, bo ma odznakę? Ja mogę wiele w życiu zrozumieć, ale nigdy nie zrozumiem jak można bić dzieci. Ja sprawę 11 Listopada 2012 i moją wcześniejszą sprawę gdzie zostałem pobity przez Policję zgłosiłem do Prokuratury jak również na Policję. Ale sam byłem świadkiem jak potrafi zachowywać się policja, ale najważniejsze jest to, że marsz zakończył się z powodzeniem. Nie wszystko, co podaje praca czy telewizja jest prawdziwe.

Poniżej przedstawiam filmy godne obejrzenia:

1- http://www.youtube.com/watch?v=am1O5_IvlcI

2- http://www.youtube.com/watch?v=eEOXtQ6dxng

3- http://www.youtube.com/watch?v=Ae5ssrRpKY4

4- http://www.youtube.com/watch?v=4FXC1aTMstc

5- http://www.youtube.com/watch?v=Q-ggVzK3KmY

A oto Filmy, które zostały nagrane rok temu:

1- http://www.youtube.com/watch?v=uovmIH1mHio

2- http://www.youtube.com/watch?v=jlCYUJQxW3U



Po tych filmach zrozumiesz i mam nadzieję, że przejrzysz na oczy. Otwórz szeroko oczy i umysł.

Policja jest na usługach władzy a władza się boi. Ja nie zamierzam bać się policji i nie będę stać bezczynnie jak innym dzieje się krzywda. Zastanówmy się czy w Polsce jest wolność. To jest wstyd na całą Polskę, ale również świat się z nas śmieje. Za czasów wojennych nasi przodkowie oddawali krew i życie za to by Polska teraz była wolna i za to by Polska miała niepodległość a okazuje się, że Polaka nie tylko ma zostać wcielona do rządu Europejskiego, ale również do rządu światowego, gdzie powstanie jeden i tylko jeden rząd. Wcześniej walczyliśmy by obce mocarstwa nie przejęły Polski a teraz, jeśli powstanie rząd światowy to bez walki i wysiłku będzie nami drygo wał i nadzorował rząd światowy i Polska, która nie będzie miała głosu w Europie i na świecie straci suwerenność a będą za nas podejmowane decyzje na najwyższym szczeblu. Na dzień dzisiejszym już mamy coraz mniej prawa głosu. Zawsze słyszę ile Polska dostała lub dostanie, ale nie usłyszę prawdy ile musi oddać albo ile UNIA Europejskie nałożyła na nas kar finansowych za nie przeszczekanie dyrektyw UNIJNYCH.

W telewizji nie dowiemy się jak jest naprawdę i zachęcam by na własną rękę szukać informacji by nie żyć w zacofaniu i w niewiedzy, co tak naprawdę się dzieje w kraju a ja, jako obywatel Polski i Polak chcę wiedzieć jak naprawdę jest w Polsce i co mnie jeszcze może czekać i jako prawdziwy Polak martwię się o Polskę i zależy mi na Polsce i nie chcę z mojego domu ojczystego uciekać.

Kocham Polskę. „Żeby Polska Polską była”

Pozdrawiam

Łukasz

(23462)
jacek42data: 18.11.2012, godz: 17:43

Witam
Pozdrawiam wszystkich
Powierz Panu drogę Swoją,Zaufaj Mu,a On wszystko dobrze uczyni PSALM 37;5
" Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim ;
Albowiem jeden jest Ojciec wasz , ten w niebie .
Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami ,
gdyż jeden jest przewodnik wasz , Chrystus "
Ewangelia św . Mateusza 23:9-10

(23461)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 18.11.2012, godz: 16:32

"Cierpienie jest wielkie pod warunkiem, ze potrafimy cierpiec
w sposob swiety.
Cierpienie nabiera wartosci takiej, jaką mu nadaje ten, kto cierpi.
Obysmy nie cierpieli na prozno, to zbyt smutne...
Obysmy cierpieli dla Boga i dla dusz..."
Marta Robin

(23460)
jacek42data: 18.11.2012, godz: 16:23

Witam
12 A przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma. 13 Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą. 14 Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, 15 abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie. 16 Trzymajcie się mocno Słowa Życia, abym mógł być dumny w dniu Chrystusa, że nie na próżno biegłem i nie na próżno się trudziłem.
(Flp 2, 12-16)Proszę przeczytać całość.
„Z bojaźnią i drżeniem” mam stawać przed Bogiem, działać w moim życiu ze świadomością obecności Bożej. Nie oznacza to strachu przed Bogiem, lecz uznania Jego mocy i potęgi, a zarazem miłości i dobroci. „Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą.” To Bóg jest Stwórcą i Dawcą.Możemy śmiało i otwarcie stwierdzić , że musimy zabiegać o to , aby wypracowywać ; pracować nad swoim zbawieniem . Jest to Słowo Boże zaprasza Nas do współpracy z Jego łaską

(23459)
antyx, lat 37data: 18.11.2012, godz: 09:57

To jeszcze raz ja...
piszę tu bo gdzie jeszcze chciałam się odkręcić i wiedzą Państwo - tyle rzeczy napisałam tu dobrych i miało tak pozostać, ale pisałam powodowana niechęcią do niezbyt wielkiej szczerości jakiejkolwiek na tym forum i ...taki koniec mój wiedzą Państwo, że być może przesadziłam, ale jeśli na tym forum najbardziej liczy się imię i NAZWISKO to naprawdę czy nie miałam jakiejkolwiek racji pisząc co pisałam? Bo imię i TYTUŁ to jeszcze, ale IMIĘ I NAZWISKO a poza tym? Wiele cytatów z Biblii-no to osoba, którą opisywałam też je miała i chyba idę. Niech się nikt tu nie dziwi, że to forum już w połowie się rozpadło. Ciekawe czemu. I to ta część gdzie ludzie powinni TYM BARDZIEJ wartości mieć. Pewnie od razu się przedstawiali - imię, nazwisko i każdy miał każdego w pewnym miejscu. Nie rozumiem niczego innego.
I tak odchodzę proszę Panstwa bo o czym teraz miałabym pisać jak mało ktory święty a tak tu sobie przyszłam choć nie tylko -jeszcze innym sposobem ma imę i nazwisko. No i zostaje po mnie tutaj OSTATNIO św. Jan Ewangelista i życzenia pewnego Pana tutaj. Ale jakie? No życzenia ktoś powie - a powinien mi czegoś życzyć? Rad mi udziela. Powinien czegoś życzyć chyba, prawda? Rad mi udziela.
Hmmm.... jedynych słusznych jego zdaniem.
Ale jedno żródełko ma dobrego tutaj. Jedna pani raz w prywatnym liscie coś dobrego mi napisała i to może miałam tutaj głosic. I pasuje proszę panstwa, a nie pisać takie listy pełne złosci czy gniewu proszę Państwa na imię i nazwisko. To jest bardzo ważne, ale na takim forum? No skoro tego nie rozumiem to idę stąd. Co mi pozostało? A państwu chce napisać, że znalazłam tu 1 wartość bardzo ważną i bardzo ją doceniłam te wartośc, rozwinęłam w życiu. Z dziedziny wiary.
Nie był to krzyż, ale takie żródełkowe. Z dawien dawna i tyle ta wartosc. Bo też z ludzmi pisałam i najrózniej to wyglądało, ale żeby tak imię i nazwisko było ważne... chociaż. Raz tu też tak pisałam i dobrze tego nie wspominam.
Pozdrawiam,
antyx.

(23458)
antyx, lat 37data: 18.11.2012, godz: 08:18

ps. jeszcze chciałam napisać, że nie wiem czy trzeba mieć ogromną siłę, żeby rozrywać rózance. Może niektóre nie są tak trudne do rozerwania. czemu tak ponuro piszę w taki dzień? No bo co tu za tematy są poruszane. Cytaty z Biblii, zwierzeta, ateiści - no to te cytaty z Biblii najlepsze i porady nie wiadomo czyje. Imię i nazwisko jest się dowiem oraz wartości. To prawda. Dlatego jak napisałam wcześniej idę już i tak miałam wartości z kalendarza dla Państwa tutaj. Nie o to chodzi się dowiem.
Też tak myśle i to wszystko bo nie chcę siać zła.
Z poważaniem,
antyx.

(23457)
antyx, lat 37data: 18.11.2012, godz: 07:16

ps. jeszcze chciałam napisać , że wielka święta, o której piszę ROZRYWAŁA RÓZANCE - taką miała NIESAMOWITĄ siłe i za to otrzymała uznanie pośmiertne na całym świecie - nie tylko u atletów ale także u każdego księdza w Polsce. Takie imię i nazwisko PONAD WSZELKIE IMIĘ naprawde. Oczywiście w cudzysłowiu to piszę. I takie poglądy zawsze znajdą uznanie i nawet nie tylko werbalne - przełożone zostaną na całe zycie KATOLICKIE???? chrześcijańskie???? ale moje? Najlepiej żebym sama wiedziała co ze sobą zrobić w moim wieku bez wydania - no cóz... tej osobie w jej szczęściu zostało tylko się wydać - naprawdę. Nie dożyła. Ja mam może mniej szczęścia, że żyje i nie jestem wydana, ale na wydanie jeszcze też mam szanse???? - no to nie wiem czy mam mniej szczęścia w sumie bo osoba, o której pisze nie zdązyła się wydać. . No i to chyba wszystko tutaj przynajmniej na razie jak dla mnie :((((
antyx.

(23456)
antyx, lat 37data: 18.11.2012, godz: 06:40

dzien dobry chyba ostatni raz już,
przyszłam się jeszcze poprawić. Ale już nie chcę pisac o finansach choć coż... nie są istotną stroną naszego życia? chciałam poprawić się z listów o STRACHU. Nie chce go siac. Nie jestem osobą, która sieje zamęt dlatego idę. Chrześcijaństwo u swojego żródła to radość ze zmartwychwstania. Do czego zmierzam jednak - otóz chciałam napisać, że w obecnych czasach bardzo niewiele osób rozumie sens chrzescijanstwa MOJE ZDANIE. To radość Ducha Św. z tego, że Chrystus zmartwychwstał po swojej strasznej śmierci. Tacy byli pierwsi chrześcijanie.Radośni.Pełni Ducha św.
Ale o co mi chodzi? Tu nie ma takich wartości w tym miejscu. Na żródełku!!!! Jakie to załamujące. Jest IMIĘ I NAZWISKO. Niby Boga, a czy miał nazwisko?I chciałam napisać tak - bo ciągnie mnie już tutaj chyba z gniewu do pewnego miejsca i historii pewnej osoby , która miała , ma i będzie miała imię i nazwisko, ale ....po co?Po co proszę Państwa. To wszystko. Może ktoś się domyśli o jaką osobę mi chodzi. Bardzo sławną. Po co komu to imię i nazwisko czasem, często. Choć ta osoba ma wiele uznania w kręgach katolickich. Więcej niż ja z tym Duchem św. Więc już tego Ducha nie obrazam. A w Polsce jest on obrażany strasznie to tyle wam zostaje w sumie. Imię i nazwisko bo tak w Polsce się Boga zniewaza.
I z jednej strony taki pobożny naród, a z drugiej co to warte? No co to warte jeśli pobożność to dar Ducha św.Tyle co pewne osoby, którym jestem POSLUSZNA się dowiem.Nieprawda. Te osoby maja/miały po prostu pewne poglądy, które to poglądy ratowały je -właśnie takie poglądy. Co ja mam z tym wspólnego? Ano widocznie coś tam mam, ale to już inny problem. Choć może ten sam?
Z poważaniem,
antyx.
ps. a idę stąd bo te osoby za dużo sobie pozwalają i to może być. Naprawde.
Nie będę tego komentować w ogóle. Taki smutek czuję.
ps2.oczywiście nie wszyscy znieważają Ducha św. w Polsce, ale jest takie myślenie i co dalej? tyle :(kogo to obchodzi dowiem się , każdy robi swoje, każdy ma swoje sumienie. No cóz... :(


(23455)
Xdata: 17.11.2012, godz: 23:48

Elaxx2
To ja w Ciebie też cytatem, bo jedyny, sensowny, sposób komunikowania się z Tobą:"Jeśli coś nas łączy, to to, że wiele nas dzieli...."

(23454)
Xdata: 17.11.2012, godz: 23:45

do Artiego
A czy-Twoim zdaniem-zrobiło się przykro pewnemu niewidomemu, który-pragnąc wyspowiadać się u o.Pio-ledwo co zdążył uklęknąć w konfesjonale, a już usłyszał, jak ten, podniesionym głosem, prawie że krzyknął:"Świntuchu!?"O.Pio wiedział bowiem, że człowiek ten żył w grzechu ze swoją gosposią, choć nie było przeszkód, by wziął z nią ślub, i stąd ta jego gwałtowna reakcja.
Cóż, pewnie było mu przykro, tym bardziej, że słyszeli to inni, a słyszeli, bo tam zawsze była kolejka...

Tak się zastanawiam:czy gdyby ten człowiek kogoś okradł(np."nakazując"to zrobić swojemu, odpowiednio wytresowanemu, psu-przewodniokowi)lub zabił(zlecając), to czy wtedy o.Pio zareagowałby podobnie?
Z pewnością-nie!Nie zerwałby się, jak oparzony-podobnie, jak w tamtym przypadku, i nie wykrzyknął:"złodzieju!,"czy"morderco!"

Kiedyś o.Pio zapytał pewnego młodego, niewidomego człowieka, czy chciałby widzieć?Tamtem odpowiedział, że gdyby potem-już widząc-miał upaść, że gdyby ten dar widzenia, jaki nagle otrzymałby, miał być dla niego przyczyną grzechu, to on nie chce widzieć, woli pozostać ślepym.
Jednak temu z konfesjonału to nie przeszkadzało, bo mimo tego, że był niewidomym, to jednak-grzesząc-upadł...Prawdopodobnie kiedyś widział, a wzrok stracił później-inaczej niż tamten, który nie widział od urodzenia.
I to by się zgadzało:kalectwo wrodzone jest łaską, a to nabyte-niekoniecznie, czasem jest wręcz karą, czyśćcem na ziemi, a bywa i tak, że służy"naprostowaniu"człowieka, i-kiedy to się uda-człowiek"jeszcze se pożyje..."

(23453)
marydata: 17.11.2012, godz: 22:36

Aldona l33
Ja też dziękuję za te pieśni uwielbienia Maryi i Jej miłości. Naprawdę pieknie to ubrałas w słowa..widać ze tak to czujesz. Az zazdroszczę :)
i Prosze o modlitwę za Anię ktorej zmarła mamusia, aby teraz Maryja była jej mamusią i pocieszycielką.

(23452)
antyx, lat 37data: 17.11.2012, godz: 22:21

witam tu jeszcze na chwilę,
pozwólcie jednak, że zostanę przy swoich racjach. dziś właczyłam wiadomości - znowu się lejecie na wschodzie. Tacy jak wy. Czołgi już na ulicach, a miłość na ustach. jedno z drugim bardzo związane. Innym problemem sa mniejszości kotów i psów rozszarpywanych przez nie wiem kogo - na pewno nie ateistów i tyle :((((
Na żródełku koresponuję z 1 osobą jak na razie, która się obraziła, że się nie przedstawiłam -nie widziałam potrzeby, nie jestem dyrektorką banku i tak dalej.
Ani przedstawicielką handlową. To wszystko.
Co jeszcze mogę napisać - dużo tutaj cytatów, ale 1 brakuje - ten cytat wyślę waszemu ulubieńcowi na priva. Zasłużył na ten cytat i niech się nim przejmie to dużo może zyskać - niekoniecznie w tym życiu. Bo dużo pisze ta osoba, pobożnie, ale o jakiej rzeczywistości ta osoba pisze. Ja nie widzę tego. Może to jest, ale gdzie? Nawet już na żródełku - tyle ode mnie i pozdrawiam tu jeszcze Aldone - niezła jest. Reszta to się nie wypowiadam.
Zresztą tu też mogę napisać cytat, który chciałabym wysłać tej osobie, z którą pisze przedstawioną imieniem i nazwiskiem - to chyba któryś list - a cytat brzmi Z BOJAŻNIĄ I DRŻENIEM ZABIEGAJCIE O ZBAWIENIE SWOJE.Nie wiem co z tego cytatu można mieć, ale uważam, że dużo - na pewno ładny pomnik na cmentarzu. Nie każdy w Polsce może go mieć , nie każdy zasłużył tutaj. A jeśli chodzi o rzeczywistość to w Polsce duże zmiany od 1 stycznia - niesamowite jak jestem tutaj dobrze traktowana. Az dostałam pomieszania zmysłow w moim wieku. Rozumiem, że ten cytat tutaj przytoczony powinnam na szyi nosić od dziecka bo reszty nie rozumiem w ogóle jak się znaleźć tu GODNIE na cmentarzu w tym waszym polskim chrześcijaństwie, a to nie jest tylko mój problem - ale polski bardzo i tyle. Bo no cóz... przejąć się nie przejąc, ale jak ktoś przez Polskę gdzieś grobu nie ma. A tu jeden grób. PO OWOCACH ICH POZNACIE - wolę ten cytat z Biblii. Ale bojażń i drżenie też akceptuję? przyjmuję do wiadomości. Ulubiony cytat polskiego KK.
Tyle :(
antyx.
ps. ulubiony cytat x, Aldony i takich jak oni. Tyle :(

(23451)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej