Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Anitka, lat 28data: 25.09.2012, godz: 21:53

Witam, proszę napisz do mnie jestem zagubiona...

(23130)
Artii, lat 37data: 25.09.2012, godz: 15:47

Wy lekarze macie misje leczenia chorego; jezeli jednak do lozka chorego nie przyniesiecie milosci, to nie wierze, aby na wiele przydaly sie lekarstwa. Milosc nie moze dzialac bez slowa. Jak moglibyscie ja wyrazic, jezeli nie slowem, ktore duchowo podnosza chorego. Niescie chorym Boga; to bedzie mialo wieksza wartosc, anizeli jakakolwiek inna posluga. Sw.o.Pio

(23129)
Bezradnadata: 25.09.2012, godz: 13:02

Bardzo proszę Was o modlitwę za mnie.. Potrzebuję jej bardzo jak nigdy.. Odwdzięczę się tym samym.

(23128)
agnieszka, lat 38data: 25.09.2012, godz: 11:17

Chwila

dziękuje że napisałaś , jest to dla mnie druzgoczące co mówisz ; ja chcę odzyskać męża i wierzę że mi się to uda; to z mojej winy odszedł , ale dopiero teraz gdy go nie ma rozumiem to , nie chodzi o inną kobietę , ale o to jak ja się zachowywałam;
czy masz sama jakieś doświadczenia z małżeństwem , czy piszesz to z głowy?
wiesz ja naprawdę teraz dopiero zrozumiałam co idiotycznego robiłam , żałuję tego i chcę to naprawić , ale nie mam pomysłu jak;
Agnieszka

(23127)
chwila data: 25.09.2012, godz: 10:01


Monika l.38

Wydaje mi się, że Jula ma fajne piosenki, ale nie śpiewa zbyt dobrze i nie ma dobrego (skala) głosu. Wydaje mi sę również, że śpiewa na jedno kopyto, tylko dziewne, bo bardzo lubię słuchac jej piosenek:)

Nie chce mi się oglądać tych programów tv m.in. tvp ich dlatego, że telewizja podobno pada, nie mają pieniędzy a zaproszenie gwiazd to ogromne koszty...
jednak ostatnio oglądałam i drużyna Piaska i właśnie wykoananie tej dziewczyny (Klaudia chyba) piękne aż wzruszające

(23126)
jacek42, e-mail: krys42a@gmail.comdata: 25.09.2012, godz: 07:47

Pozdrawiam przeczytajcie w Słowie Prawdy/ Rzym. 5:1-21/ Z Bogiem!!

(23125)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 25.09.2012, godz: 00:26

A my, ktorzy jestesmy mocni w wierze, powinnismy znosic slabosci tych ktorzy sa slabi. Rz 15,1

(23124)
jacek42, e-mail: krys42a@gmail.comdata: 24.09.2012, godz: 23:14

Ps. 135:15-21
15. Bożki pogan są ze srebra i złota, Są dziełem rąk ludzkich.
16. Mają usta, a nie mówią, Mają oczy, a nie widzą.
17. Mają uszy, a nie słyszą, Nie ma też tchnienia w ich ustach.
18. Niech będą podobni do nich twórcy ich, Wszyscy, którzy im ufają!
19. Domu Izraela, błogosław Pana; Domu Aarona, błogosław Pana!
20. Domu Lewiego, błogosław Pana! Wy, którzy boicie się Pana, błogosławcie Pana!
21. Niech będzie błogosławiony z Syjonu Pan, który mieszka w Jeruzalem! Alleluja.

Izaj. 57:13
13. Gdy będziesz krzyczeć, nie wybawią cię twoje ohydne bożki! Wiatr je wszystkie uniesie, zabierze powiew. Lecz kto na mnie polega, odziedziczy ziemię i posiądzie moją świętą górę.


Kol. 3:14-15
14. A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości.
15. A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni.





(23123)
jacek42data: 24.09.2012, godz: 22:51

Do X
Żadna mowa plugawa niech z ust waszych nie pochodzi;
ale jeśli która jest dobra ku potrzebnemu zbudowaniu,
aby była przyjemna słuchającym.Efez.4;29


Zdeprawowany umysł zasłania się sumieniem,
twierdząc, że zawsze należy mówić prawdę, wobec
czego Bóg nie może za obmowę uważać mówienia
prawdy, zaś potępiając złe słowa i oszczerstwa, jako
uczynki ciała, musiał On mieć na myśli mówienie o
tym, co jest fałszywe i nieprawdziwe. Takie pojęcie jest
jednak błędne; oszczerstwo jest oszczerstwem, bez
względu na to, czy jest ono prawdziwe, czy fałszywe. I
to nie tylko z punktu widzenia prawa Bożego, lecz
także prawa inteligentnych ludzi. Oszczerstwem jest to,
co prawdziwe czy fałszywe, wypowiedziane zostało w
intencji szkodzenia drugiemu. A prawo ludzkie zgadza
się pod tym względem z prawem Bożym, uznając tego
rodzaju szkodzenie drugiemu za błąd.

(23122)
Anetadata: 24.09.2012, godz: 20:53

Agnieszka l. 38

"Każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania",
polecam Wspólnotę Trudnych Małżeństw SYCHAR - www.sychar.org,
na tej stronie znajdziesz kontakt do wspólnoty z Twojej diecezji
oraz terminy spotkań wspólnoty. Na stronie jest również zamieszczona
propozycja wzoru odpowiedzi na pozew - dla tych, którzy kochają,
w tej wspólnocie na pewno uzyskasz pomoc i wsparcie osób w podobnej sytuacji,
czy takich, które przez to przechodziły.
Polecam również piękne i mądre audycje w Radiu Maryja, w każdy wtorek o godz. 21.45 "Dla małżonków i rodziców", można potem je odsłuchać w archiwum na stronie Radia np.
- 27 lipca 2010 "Czy wolno zgodzić się na rozwód" dr Mieczysław Guzewicz - biblista
- 11 lutego 2009 "Warto naprawiać małżeństwo" dr Jacek Pulikowski
- 10 lipca 2007 "Rodzice się rozwodzą, a co z dziećmi?" Maria Kucaj - psycholog, biegły sądowy
Pozdrawiam, pamiętam w modlitwie, z Panem Bogiem.

(23121)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 24.09.2012, godz: 17:53

X interesuje mnie Matka Boża i chciałabym być Jej wierną córeczką. To dzięki Matce Bożej byłam w Ziemi Świętej. Akurat przypadała 10 lat jak noszę Szkaplerz święty.Na temat Matki Bożej może mówić tylko odmawianie Różańca i błogosławiony Jan Paweł II.
Obecnie czytam książkę ks. Francesco Bamonte "Maryja i egzorcyzmy". Cieszę się że już niedługo październik i czas modlitwy różańcowej.

Wiesz właśnie dzisiaj na chwilę włączyłam aby posłuchać rozmów Ekonomistów i z tych rozmów dowiedziałam się, że mam umowę śmieciową i wyjaśnienie że ta umowa to inaczej nazywa się umowa wyzysku i wracamy do XIX wieku. I dalej nie słuchałam tylko włączyłam mój ulubiony Facebook, bo chociaż w nim mogę znaleźć optymistyczne piosenki.

Wielką nadzieją dla polskiej muzyki jest Klaudia Błaszczyk z drużyny Andrzeja Piaseckiego. Kiedy jej słuchałam to nadzieja i radość zagościła w moim sercu. Tylko żeby nie śpiewała piosenek o zdradach i rozstaniach i rozterkach zdradzonej czy porzuconej bo to kicz. Jula ma też piękny głos ale śpiewa depresyjne piosenki.

A tak żartem pól serio Mezo na Premiera. Tylko On nie ma wtyczek i układów w Niemczech.

(23120)
Mary1020, lat 34, e-mail: mary1020@wp.pldata: 24.09.2012, godz: 15:34

Narnia...dlaczego masz iść na Politechnikę i studiować coś, co, jak wnioskuję z Twojego wpisu, nie bardzo lubisz i nie bardzo Cię interesuje? Jeżeli jest tak, że ktoś ułożył Ci plany na przyszłość, wybrał uczelnię i.t.p., to niedobrze. Jak słusznie napisałaś: to Twoja przyszłość, Twoje życie. I tylko Ty masz prawo o nim decydować. Myślę, że przydałoby Ci się chociaż kilka dni wyciszenia się, spokoju, poważnego pomyślenia o tym,czego naprawdę chcesz, co lubisz i w czym naprawdę jesteś dobra. Wiem, że w klasie maturalnej pewnie będzie trudno o czas na takie wyciszenie. Ale myślę, że warto. Pozdrawiam i życzę podjęcia dobrej decyzji. Pamiętam w modlitwie :) Szczęść BOŻE :)

(23119)
Xdata: 24.09.2012, godz: 14:04

do Moniki
Nie interesują Cię rozmowy dziennikarzy i polityków?Żadne, i to"nigdy w życiu..?"
Nieprawda!
Napisałaś:"Nie interesują mnie rozmowy dziennikarzy i polityków.Bardziej interesuje mnie Matka Boża.""(...)Słuchaj biskupów.Ich wypowiedzi są bardziej interesujące."
Załóżmy, że ci dziennikarze, z tymi politykami, rozmawiają właśnie o Matce Bożej, a przysłuchują się temu-siedzący w studio-biskupi...Czy i wtedy nie słuchałabyś"rozmów dziennikarzy i polityków,"mimo, iż biskupi-których"wypowiedzi sa bardziej interesujące"-milczeliby jak zaklęci?

Zgadzam się, że te rozmowy to nuda, nic specjalnie ciekawego..Lubię jednak posłuchać, a także popatrzeć(bo to też ciekawe, ale tak inaczej), jak taki dziennikarz rozmawia sobie z politykiem...Mówię"ciekawe,"bo kiedy on tak rozmawia, kiedy tak zadaje te pytania, to już-zanim je zada-zna na nie odpowiedź...Polityk, który jest przepytywany, zdaje sobie z tego sprawę, wie o tym i dziennikarz też wie, że on wie...A ja lubię popatrzeć, jak jeden udaje, że pyta, bo niby nie zna odpowiedzi na zadawane pytania, a drugi kombinuje, jak by tu wybrnąć z kłopotliwej sytuacji i zrobić dziennikarzowi psikusa, utrzeć nosa, a czasem to nawet dać kopa w d..ę.Chociaż większość tak wypytywanych polityków grzecznie odpowiada na pytania, tzn. tak, jak pytający tego oczekuje, bo to gwarantuje, że znów będą zapraszani, znów bedą pojawiać się na szklanym ekranie, a to-do wspinania się po kolejnych szczeblach kariery-jak znalazł...
Mistrzem takiej"grzeczności,"układności, poprawności, dyspozycyjności, gotowości do lizania każdej d..y, jest b.minister(czyli:"sługa")sprawiedliwości, naczelny ględziarz-wciąż jeszcze Trzeciej-RP, Krzysztof Kwiatkowski, który wypowiedział już publicznie miliardy słów, z których nic-ale to zupełnie nic-nie wynikło!
I nie wyniknie.Najlepszym na to dowodem jest to, co powiedział w sobotnim programie Barbary Czajkowskiej, która dawno temu, za swych najlepszych lat, prowadziła program"Linia specjalna"-"Kod dostępu,"kiedy to, na pytanie, co należy zrobić, by uzdrowić wymiar sprawiedliwości(sądy, prokutatury) i czy w ogóle coś w tym kierunku już"zostało poczęte,"on-w swoim stylu-zaczął(mówić, oczywiście..i mówić, i mówił, i dalej mówił, i jeszcze...), jak to on, będąc jeszcze ministrem, "zaproponował,"zainicjował,"już począł"wcielać,"i już były"pierwsze efekty"oraz, ile to robi się obecnie, z jakim wysiłkiem i staraniem, tak, że już prawie że na dniach cały ten resort sprawiedliwości dźwignie się-i to wraz z jego podwalinami(i powałami)...Pięknie mówił, z jaką swadą, z jaką elokwencją...Kiedy skończył(a skończył), Czajkowska mówi:"Panie ministrze!10 lat temu, w programie"Linia specjalna,"o to samo, o co przed chwilą zapytałam Pana, zapytałam ówczesnego ministra sprawiedliwości.I wie Pan co?On odpowiedział dokładnie to samo, co teraz Pan."
A swoją drogą, jak ci dziennikarze są świetnie przygotowani do takiego programu, bo wiedząc, co dany polityk odpowie na konkretne pytanie, potrafią mu jeszcze udowodnić, że mówi nieprawdę, czyli-zwyczajnie kłamie, przytaczając, czy raczej-podsuwając pod nos, to samo pytanie, zadane 10 lat temu i taką samą odpowiedź na nie, wówczas udzieloną...
Jak ten świat pędzi, jakże się szybko zmienia..!Kiedyś było aktualne hasło"dziś pytanie, dziś odpowiedź,"a w tej chwili-nieaktualne, jak widać...Zadając dzisiaj pytanie, nie trzeba już-nawet krótko-czekać na odpowiedź, bo teraz ono brzmi:"Dziś pytanie, a odpowiedź już dawno na nie udzielona."

(23118)
Narnia, lat 18, e-mail: zanarnieiaslana@o2.pldata: 24.09.2012, godz: 14:01

Witam!
Po raz pierwszy pragnę coś napisać na tej stronie. Nie wiem czy prawidłowo zrozumiałam funkcjonowanie Źródełka. Ale z tego co widzę można tu opublikować swe rozważania, albo przedstawić problem, licząc na modlitwę i wsparcie.
Ja pragnę przedstawić mój problem. Jestem w maturalnej klasie, co jest bardzo stresujące. Zdaję sobie sprawę, że od moich decyzji zależy cała przyszłość. Jednak ja nie wiem czego chcę. Niby chodzę do klasy o profilu mat-fiz oraz uczęszczam na korki z chemii i niby mam iść na Politechnikę, niby na Technologie Chemiczne. I wiem, że muszę się starać, dużo uczyć. Niestety nie mam umysłu ścisłego. Dlatego też nauka tych przedmiotów nie jest dla mnie łatwa. I bardzo się boję, że nie zdam matury.
Dodam też, że moją pasją jest śpiewanie, przez które w liceum zaniedbywałam naukę. Mam ogromną nadzieję, że ciągle będę mogła rozwijać moje pasje, (tym razem) nie zaniedbując nauki. Bardzo proszę o modlitwę!
Pozdrawiam!

(23117)
Dotidata: 24.09.2012, godz: 09:45


W ty tygodniu odbędą się VI Strumienie miłosierdzia - Kraków - Parafia Matki Bożej Częstochowskiej Nowa Huta
28 do 29 wrzesień - szczegółowy program w linku - serdecznie zapraszam.


http://www.strumieniemilosierdzia.odnowa.org/

(23116)
Xdata: 24.09.2012, godz: 03:17

Artii
Zdecydowałem się-po długim namyśle i wnikliwym rozważeniu wszystkich"za"i"przeciw"-przyjąć Twoje przeprosiny, ale-na razie-to tylko"do wiadomości..."Co prawda nie wyglądają one tak, jak pragnąłbym je widzieć, bo zarówno pod względem"przyłożenia się"do nich, włożenia w nie swego"serca,"jak i postarania się o to, by miały należytą(przynajmniej)głębię oraz taką formę, która oddawałaby ducha spontaniczności, naturalności-pozostawiają wiele do życzenia, z czego Ty sam-jestem o tym przekonany-zdajesz sobie sprawę, to jednak-jak wspomniałem-na razie"może być,"a potem-zobaczymy...Często, w takich przypadkach, mówię:"wiele wody jeszcze będzie musiało upłynąć w Wiśle,"ale-tym razem-powstrzymam się od tego, bo coś mi się zdaje, że-uwzględniając obecną sytuację meteorologiczną i hydrologiczną-Wisła może wyschnąć, a ja-do tego czasu-mogę nie zdążyć z wydaniem kolejnego osądu, co oznaczałoby, że już w ogóle nie wydam go, bo przecież woda już nie będzie płynąć tą rzeką...
Dlaczego uważam, że-także według Ciebie-przeprosiny te, nie są tak dobre, jak mogłyby być, jak powinny były być, że nie są doskonałe?Popatrz, napisałeś:"Widzę takie tendencje:ludzie poranieni grają na innych falach."
"Poranieni,"a więc-"oni,"inni,""nie my(nie ja)..."No tak-nie Ty...A dlaczego nie Ty-myślałeś o tym..?Pewnie tak...?I co-zadawałeś sobie pytanie:"dlaczego mnie tam nie ma, nie ma w gronie tych, którzy-w sposób szczególny-zostali"poranieni?"Poranieni przez życie, przez ludzi i nie tylko...?Nie masz wrażenia, że coś Cię ominęło, że zostałeś jakby pominięty?Nie masz przypadkiem poczucia, że jesteś-w jakimś sensie-gorszy i-po części-sam za to odpowiadasz..?Pewnie chciałbyś cierpieć-nawet tak na siłę, ale-nic z tego-musisz być tam, gdzie jesteś, musisz tam tkwić i wykonywać to, co wykonujesz-czyli-w Twoim mniemaniu-nic szczególnego..?Nie jesteś z tego zadowolony, to prawda, bo to przecież"za mało,"to"nie wystarcza.."Tak, życie płynie, a Ty wciąż czujesz, że Twoje ręce są puste, bo, np.gdzie Ci tam do Marty Robin, którą tak często przywoływałeś...Chciałbyś być, jak ona, może nawet nie całkiem tak, jak ona, ale żeby chociaż"trochę.."
Wiesz, myślę, że podobnie odczuwał(czuje nadal), wspomniany przeze mnie, były bramkarz reprezentacji Polski, Artur Boruc, który-grając na Wyspach Brytyjskich-nie mógł publicznie-kiedy miał taką potrzebę-wyrażać swojej wiary, nie mógł, np.przeżegnać się przed meczem, bo spotykało się to z -delikatnie mówiąc-niezadowoleniem publiczności, a w rzeczywistości mogło doprowadzić do pobicia go, a nawet groźby utraty życia oraz ciągłego nakładania nań kar grzywny, co mogłoby doprowadzić go do bankructwa i-w efekcie-życia w nędzy...Dlatego zdecydował się on na przeprowadzkę do Włoch, gdzie-w przestrzeni publicznej-swobodnie mógł-jeśli tylko odczuwał taką potrzebę-robić to, co dyktuje mu jego sumienie i nie musiał nigdy bać się tego, że ktoś go za to zaatakuje, pobije, nałoży karę pieniężną...
Ale-no właśnie...W pewnej chwili już mu to jakby"nie wystarczało,"zaczęło czegoś brakować...Zaczął mysleć o tym, że to przecież"nie tak,"że jest"za łatwo,"że strzórzył, że się poddał i że jak przyjdzie stanąć przed obliczem Boga, to jego ręce będą puste...Dlatego zdecydował, że wróci na Wyspy Brytyjskie, by tam-pośród zła, pośród ludzi wrogo usposobionych do Boga, do wiary, religii-otwarcie, śmiało, nie licząc się z konsekwencjami, manifestować swoją głęboką wiarę, dając przykład innym...Tak, postanowił wyrazić zgodę na to, by być-tu, na ziemi-"poranionym..."Poranionym przez otoczenie, złych, ziejących nienawiścią ludzi..
I wrócił!Dziś mówili-i to w Wiadomościach!

(23115)
Agnieszka, lat 38data: 23.09.2012, godz: 22:39

Dobry wieczór.
Odwiedziłam dziś tę stronę pierwszy raz, znajoma mi poleciła.
Nie wiem jak zacząć.
Jestem kobietą w trakcie rozwodu, mąż którego kocham założył sprawę.
Jestem zrozpaczona, mamy troje dzieci.
Jeśli jest tu ktoś kto może mi jakoś pomóc radą bardzo będę wdzięczna.
Nie chcę stracić ani męża ani rozbić rodziny.
Proszę powiedzie coś!
Czy jest tu jakaś kobieta która coś takiego przeszła?
Proszę o wsparcie i modlitwę.
Agnieszka.

(23114)
Amelia, lat 26data: 23.09.2012, godz: 19:38

Niedawno na jakimś portalu przeczytałam o książce ,,Jezus żyje'' Emiliena Tardifa. Chciałam nawet ją kupić przez internet. Po jakimś czasie o niej zapomniałam. Tydzień temu będąc w sklepie z używaną odzieżą wśród zabawek leżała właśnie ona...Nigdy nie spodziewałabym się, że trafi w moje ręce w taki sposób;) W książce m.in. była mowa o odnowie charyzmatycznej, o uzdrowieniach jakich dokonał Jezus.
Wczoraj szukając informacji na temat Odnowy w internecie trafiłam na www.czatachowa.pl
W każdą drugą sobotę miesiąca organizowane są tam spotkania charyzmatczne dla młodych. Dla starszych są w trzecią sobotę. Można również posłuchać relacji z poprzednich spotkań.

Po przesłuchaniu tego, sama zapragnęłam tam pojechać,następne spotkanie jest 13 października.
Wierzę, że ta książka i strona internetowa nie trafiły do mnie przypadkiem...

(23113)
jacek42data: 23.09.2012, godz: 15:03

Abak. 2:18-20
18. Cóż pomoże ryty obraz, że go wyrył rzemieślnik jego? albo odlewany obraz i nauczyciel kłamstwa, że ufa rzemieślnik w robocie swojej, czyniąc bałwany nieme?
19. Biada temu! który mówi drewnu: Ocuć się, a kamieniowi niememu: Obudź się! Ten że to ma uczyć? Spojrzyj nań, powleczony jest złotem i srebrem; ale w nim nie masz zgoła żadnego ducha.
20. Pan jest w kościele świętobliwości swojej; umilknij przed obliczem jego cała ziemio!


(23112)
Pogotowie Modlitewnedata: 23.09.2012, godz: 14:45

Jeżeli potrzebujesz modlitwy, wyślij intencje na adres : pogotowiemodlitewne@onet.pl .

(23111)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 22.09.2012, godz: 08:16

Mysle ze odnosi sie do wszystkich ziomkow:
http://www.youtube.com/watch?v=TgJ18qXnLYQ

(23110)
jacek42, e-mail: krys42a@gmail.comdata: 21.09.2012, godz: 07:30

Do Artii
Wielu ludzi nie doświadcza społeczności Bożej żyje w świecie tzn. tradycja amulety wróżby itp, a zapomina lub nie wie że/ JEZUS/ jest Wybawieniem przez Niego płynie usprawiedliwienie i łaska.

Choćbym też chodził w dolinie cienia śmierci, nie będę
się bał złego. Psalm 23:4

Owce należące do Maluczkiego Stadka nie boją się zła,
ponieważ posiadają Pańską życzliwość, ponieważ On
jest zawsze z nimi, stoi przy ich boku i okazał im swą
łaskę poprzez zapłaconą już cenę okupu. On
towarzyszy im też przez swe Słowo obietnicy - przez
zapewnienie, że śmierć nie oznacza zniszczenia życia,
lecz raczej niezakłócony sen w Jezusie, aż do chwili
zmartwychwstania. Cóż więc dziwnego w fakcie, że
tacy mogą chodzić w dolinie cienia śmierci, śpiewając
Panu melodię swego serca, że pragną, by ich dusze i
całe jestestwo sławiło, chwaliło i wywyższało Jego
wielkie i święte imię, imię Tego, który umiłował nas i
wykupił drogocenną krwią naszego drogiego
Odkupiciela oraz powołał nas, byśmy stali się Jego
współuczestnikami.
Jesteśmy tutaj żeby głosić prawdę /Słowo Boże jest niezmienne sprawiedliwe/.

(23109)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 20.09.2012, godz: 22:49

PRAWO PIERWSZE

Bog kocha ciebie i ma dla twojego zycia wspanialy plan.

MILOSC BOZA
Tak bowiem Bog umilowal swiat, ze Syna swego Jednorodzonego dal,
aby kazdy, kto w Niego wierzy, nie zginol, ale mial zycie wieczne.
(Jana 3,16)

BOZY PLAN
Chrystus Pan mowi: "Ja przyszedlem po to,aby owce mialy zycie i mialy
je w obfitosci." (chodzi tu o zycie majace pelna wartosc i cel)
(Jana 10,10).

Dlaczego jednak wielu ludzi nie doswiadcza Bozej milosci i obfitego
zycia?

(23108)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 20.09.2012, godz: 12:57

Bardzo lubię to "Szkoda, że mniej znane były interpretacje oddające kobiecie sprawiedliowść. A takowe istniały. Wybitny teolog Piotr Lombard w slad za tradycją rabiniczną, rozumował, że Bóg nie stworzył kobiety z głowy Adama, bo nie miała być jego zwierzchniczką, ani ze stopy, bo nie miała być jego niewolnicą, ale z boku, bo miała być jego towarzyszką i przyjaciólką"

Joanna Petry Mroczkowska z książki " feminizm- antyfeminizm. Kobieta W KOŚCIELE, str16

(23107)
Marcindata: 20.09.2012, godz: 10:51

Czytam wlasnie o podwyzkach ktore przed nami,o biedzie która zatacza coraz wieksze kregi i sie zastanawiam ile jeszcze ludzie wytrzymają,jaka jest granica wytrzymałosci Polaków...

(23106)
jacek42data: 20.09.2012, godz: 07:34

Tak mówi On najdostojniejszy i najwyższy, który
mieszka w wieczności, a święte jest imię Jego: Ja, który
mieszkam na wysokości na miejscu świętym ...
ożywiając ducha pokornych, ożywiając serce
skruszonych Izaj.57:15


Pamiętajmy zawsze o tym, że Pan nigdy nie gardzi
złamanym i skruszonym sercem, ani go nigdy nie
odtrąci. I dlatego o jakiekolwiek trudności nie
potknąłby się ktoś spośród Pańskiego ludu, Nowego
Stworzenia, niech nie rozpacza, o ile nadal pragnie
społeczności z Panem i Jego przebaczenia, jeśli jego
serce jest skruszone i złamane. Niech wówczas pamięta,
że Bóg przygotował zabezpieczenie w postaci zasług
Chrystusa, co pozwala Mu przyjąć i usprawiedliwić
darmo każdy grzech tego, kto przychodzi do Niego
przez Jezusa, przez wiarę w Jego krew. ... Ci, którzy z
powodu swych grzechów złamali i skruszyli swe serca,
powinni wiedzieć, że nie popełnili "grzechu na śmierć",
dowodzi tego ich stan. Apostoł oświadcza bowiem:
"Albowiem nie jest możliwe, ... aby się znów odnowili
ku pokucie" - ci, którzy popełnili grzech na śmierć.

(23105)
Xdata: 19.09.2012, godz: 13:30

Marcin
Ale tego placu, pełnego Libańczyków na mszy z papieżem, w Wiadomościach jakoś nie pokazali..Pokazali, to prawda, ale jedynie tak byle jak, przez sekundę, i w taki sposób, że oglądający miał wrażenie, iż nie ma tam wiecej osób niż kilkaset...
Podobnie-w niedzielę-pokazano coroczną pielgrzymkę ludzi pracy-w Częstochowie:też byle jak, krótko i tylko tak z boku, by było widać jak najmniej ludzi...Co prawda powiedziano, że było kilkadziesiąt tysięcy, ale tak mówią, kiedy jest dużo, nawet 100 tys.(były takie przypadki), a kiedy jest, np.20 tys.(też"kilkadziesiąt), to wtedy mówią, że"pielgrzymi przybyli tłumnie,"albo, że"przybyły tysiące pielgrzymów.."
Nie ma się specjalnie czemu dziwić, bo tak działa zło(między innymi), tzn.broni się przed dobrem, przed prawdą i-łączącym się z nimi-pięknem, nie pokazujac go, a jeśli już musi cos pokazać, to jedynie w taki sposób, by jak najmniej je wyeksponować i by jak najmniej zostało w pamięci(w tym wypadku widzów).

Przypomniało mi się(w sposób nagły, cudowny), co było na szczycie tego wieńca dożynkowego, o którym-z ust zła-mogliśmy usłyszeć, że był najpiękniejszy, spośród wszystkich, jakie przygotowano na-jak to kiedyś mówiono-uroczyste święto plonów, i którego pokazano w niedzielnych Wiadomościach(głównym wydaniu, o 19.30)też byle jak, tzn.przez ułamek sekundy w całości(dzięki temu wiem, co było na samej górze), z bardzo bliska, ani to z przodu ani z boku i jeszcze jakoś tak krzywo...Na górze tego wieńca był duży napis-"I.H.S."
No tto teraz wszystko jasne, dlaczego tak obawiano się pokazać ten wieniec w całości, w całej okazałości, z troszkę większej odległości, z właściwej perspektywy...Obawiano się, drżano ze strachu, by ten-jak mówiono-"najpiękniejszy wieniec,"nie okazał się jeszcze o wiele piekniejszy;bano się prawdy i dobra, jakie niosą te trzy-z pozoru niewinne litery-I.H.S.
Bo co one oznaczają?Np."Jesus Hominum Salvator"-(Jezus Zbawiciel ludzi)...Nie, no nie może tak być!To nie Jezus jest Zbawicielem, to przecież człowiek sam siebie potrafi zbawić-no, może"z naszą pomocą...?"Zrobimy mu jedno państwo europejskie, jeden pieniądz i tylko jedną, nową, religię, która wszystkich połączy-w taki sposób oczywiście, jak my tego chcemy...
Albo"In hoc signo"(IHS)-(pod tym znakiem(zwycieżysz)...Jeszcze czego..!My wam damy znaki, którymi będziecie się kierować i które to zaprowadzą was do raju, zbawiając, oczywiście...
Albo"Jesum habemus socium"(Jezusa mamy za towarzysza).Nie!My wam damy towarzyszy-"prawdziwych,"komisarzy(ludowych), bo już powstała Rada Komisarzy Ludowych, która to już radzi, szkoli, kształci i wysyła...
Albo"In hoc salus"(tu zbawienie).Zaraz my wam damy"tu!"Już my wam pokażemy"gdzie?"Już my was pogonimy w tę stronę...

I jak-to, co wyżej-ma się do tego, co było wczoraj w Wiadomościach, kiedy to pokazywano 14 letniego chłopca, chorego na rdzeniowy zanik mięśni, ważącego 10 kg, który właśnie umarł?Był on już wcześniej pokazywany, czyli telewizja, ci ludzie, którzy tam pracują, jemu, jak to mówią"towarzyszyli.."
I ja mam teraz uwierzyć, że ci ludzie szczerze przejmują się losem tego chłopca, że te łzy, jakie wylewają, są prawdziwe?Ci sami ludzie, którzy-jak widzieliśmy-nie pokazują prawdy, unikają ukazywania dobra, a jeżeli o nie zhaczają, to jedynie tak z przymusu...
No, niestety, tak bywa, że zło bardzo często przyjmuje taką postać, pokazuje taką twarz, że człowiek daje się nabrać...
Prawdziwą twarz zła, to można było zobaczyć przedwczoraj, w programie"Tomasz Lis na żywo,"kiedy zaczęła mówić Barbara Stanisławczyk...Wtedy to właśnie, kiedy zaczęła pojawiać się prawda, która powoli demaskowała zło, odsłaniała całą jego brzydotę, na twarzy Kazimiery Szczuki pojawił się ten charakterystyczny grymas(zawsze się u niej pojawia, gdy słyszy prawdę osobie), twarz jej zaczęła się wykrzywiać, zmieniać barwę...Tak właśnie reaguje zło:wpada w szał, nie panuje nad odruchami, krzywi się, zwija z bólu, staje się jeszcze brzydsze, bardziej ohydne, odrażające...

(23104)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 19.09.2012, godz: 10:27

"Dwa pudelka"

Trzymam w dloniach dwa pudelka,
dostalem je od Pana Boga.
On powiedzial:
"Wszystkie swoje smutki wloz do czarnego,
zas wszystkie radosci do zlotego".

Posluchalem Jego slow i napelnilem oba pudelka
moimi smutkami i radosciami.

Chociaz zlote pudelko co dzien stawalo
sie coraz ciezsze, czarne wazylo ciagle tyle samo.

Chcialem dowiedziec sie, dlaczego tak jest,
z ciekawosci wiec otworzylem to czarne
i zobaczylem w dnie pudelka dziure -
moje smutki wypadly przez nia.

Pokazalem dziure Panu Bogu i glosno
sie zastanawialem:
"Ciekawe, gdzie sie podzialy
wszystkie me smutki".

Pan usmiechnal sie do mnie czule.
"Moje dziecko, wszystkie twe smutki
sa tutaj, ze Mna".

Boze, dlaczego dales mi te pudelka:
Spytalem: "Panie jedno zlote,
a drugie czarne i dziurawe?"

"Moje dziecko, zlote jest po to,
by policzyc dane ci laski,
czarne jest po to, bys pozbyl sie smutkow".

(23103)
Marcin do Monikadata: 19.09.2012, godz: 06:40

oj z tym uczeniem sie od Arabow to bylbym ostrozny...swiat arabski takiemu bialemu czlowiekowi jak ja zaczyna sie kojarzyc w terroryzmem i slepa nienawiscia do bialych. Ale milo bylo zobaczyc pelen plac Libanczykow na mszy z papiezem.

(23102)
Xdata: 19.09.2012, godz: 00:51

do Marcina
Jeżeli powiesz, że wczoraj u Lisa-w pierwszej części programu-były 4 panie, to zgodzę się z Tobą, przyznam, iż-rzeczywiście-tak było, słowem-będziemy jednomyślni.Ale na tym koniec, bo dalej to już, niestety, będziemy"różnomyślni..."
Chcesz powiedzieć, że one wszystkie mówiły o tym samym, ale jedynie"inaczej to widziały?"Nieprawda!Każda z nich bowiem mówiła o czym innym, bo co innego miała na myśli i co innego chciała udowodnić...
Feministki i"dobro społeczne?"Co Ty...?Te kobiety myślą tylko o sobie, o swoich koleżankach, o karierach...Będą one popierać-i to robią-każde działanie, które osłabia rodzinę, które będzie w nią wymierzone, bo mają w tym swój interes, a właściwie-interesy..
Zostawmy to jednak, bo w tym programie było coś ciekawszego, tzn.można było obserwować i przekonać się, jak wygląda starcie dobra ze złem(w czystej postaci)?
Kiedy Karolina Elbanowska mówiła-bardzo przekonująco-o prawdziwych problemach kobiet, sytuacji dzieci, oszczędzaniu na nich, złym prawie itp., to Kazimiera Szczuka była cicho, nie przerywała..Pewnie mogłaby tego słuchać jeszcze długo i nic-cisza, a to nie tylko dlatego, że ta tematyka, czyli konkretne życie, tu-na ziemi, i związane z nim, powiedzmy:kłopoty, jej"nie ruszają,"nie obchodzą, nigdy nie dotyczyły i nigdy nie będą dotyczyć, ale przede wszystkim dlatego, że to, o czym mówiła K.Elbanowska, jej"nie zagrażało,"nie demaskowało...Myślała pewnie w tym czasie:"co za głupia kura domowa(Elbanowska ma rodzinę, sześcioro dzieci)!A niech sobie gada, kiedyś przecież musi przestać..."
Natomiast, kiedy zaczęła mówić Barbara Stanisławczyk, Szczuka od razu jej przerywała-i to kilkakrotnie, właściwie to nie dawała dojść do słowa..W końcu, biedna, poprosiła Lisa, żeby zrobił coś, by mogła się wypowiedzieć, bo sama sobie nie poradzi...
Oto, jak wygląda to istnienie-obok siebie-dobra i zła oraz na czym polega różnica między nimi?Gdy mówiła Szczuka, Stanisławczyk milczała, cierpliwie słuchając-bardzo cierpliwie, natomiast, kiedy tylko Stanisławczyk próbowała coś powiedzieć, Szczuka, z miejsca, wchodzi w słowo, przerywa i sama mówi, nie zamierzając kończyć.Dlaczego?A dlatego, że wie-na długo przed programem wiedziała, znając jego skład-i to doskonale, że akurat ta osoba będzie mówić prawdę-i ona ją mówi, obnażając, demaskując to, co jest istotą tego, co myśli, mówi i czyni ktoś taki, jak K.Szczuka...
Widać-jak na dłoni, że dobro jest spokojne, cierpliwe, potrafi słuchać -i wysłuchać-każdego człowieka, nie jest agresywne, nie atakuje..Natomiast zło-wręcz przeciwnie:kiedy tylko spostrzeże, że zostanie rozpoznane i nazwane po imieniu, natychmiast przechodzi do ataku, który-jak by na to nie patrząc-jest obroną..Tak, obroną, bo zło wciąż musi być"czujne,"musi bronić swej pozycji, walczyć"o swoje,"wciskać się z powrotem tam, skąd-na chwilę-zostało wypchnięte...A więc- ciągła walka..I ten strach, że się zostanie pokonanym, że się zniknie raz na zawsze...Nie ma czego zazdrościć, oj nie ma...

(23101)
dgbdata: 18.09.2012, godz: 23:00

do Artii - lek przed smiercia jest o tyle dziwny ze przeciez i tak wiadomo ze ona nastapi predzej czy pozniej . smierci sie nie boje ale czy jej oczekuje - sam nie wiem ; co jakis czas przychodza takie momenty ze mysle sobie ze moglaby mnie juz dopasc bo zycie i tak juz nie ma sensu ; ale potem zdaje sobie sprawe ze jesli bede tej smierci wyczekiwal Bog pozwoli mi zyc , a gdy byc moze za jakis czas zycie nabierze sensu i bede chcial zyc i cieszyc sie zyciem wtedy moze byc i tak ze Bog zdecyduje inaczej i trzeba bedzie pozegnac sie z tym swiatem

(23100)
Xdata: 18.09.2012, godz: 19:04

Kuba,23
Kiedyś myślałem, że Małyszowi już nie idzie tak dobrze, jak dawniej, dlatego, iż przestał się żegnać...Potem jednak uzmysłowiłem sobie, że on nigdy się nie przeżegnał przed skokiem, tak jak robi to wielu sportowców, nie uczynił znaku krzyża...Mimo tego, szło mu dobrze, ale do czasu, bo przyszla pora, że zaczął się przewracać, odnosić rany, a wyniki osiągać coraz marniejsze...A, i nie zdobył złotego medalu na olimpiadzie..
Jednak, kiedy przesiadł się w samochód rajdowy, to nie tylko że nie szło mu dobrze(bo właściwie nie mogło), ale też od razu miał poważne wypadki...Teraz już nie ma...Widać, zaczął się żegnać przed startem..Tam nikt nie widzi, więc może to robi, kto wie?
Chociaż czasem bywa tak, że sportowiec się przeżegna, a w chwilę potem omal życia nie straci, a przynajmniej nie odniesie poważnego uszczerbku na zdrowiu.Tak było z polskim bramkarzem, Arturem Borucem, grającym na Wyspach Brytyjskich.Raz przeżegnał się przed meczem, a zaraz potem usłyszał ryk niezadowolenia widowni i zobaczył-lecące w jego stronę-różne, niebezpieczne przedmioty...Jakby tego było mało, władze piłkarskie nałożyły na niego wysoką karę pieniężną, a polski trener zrezygnował z jego"usług.."

(23099)
chwila data: 18.09.2012, godz: 14:38


Beata

co do X to chyba niepotrzebne sa tego typu treści, bo wydaje mi się, że on trochę prowokuje, kokietuje itp. no chyba że to miało być w jego stylu

(23098)
Monika, lat 38data: 18.09.2012, godz: 14:15

X proponuję ci Facebooka. To niesamowite mozna szukać to co naprawdę nas interesuje. Nie interesują mnie rozmowy dziennikarzy i polityków. Bardziej interesuje mnie Matka Boża. Ta prosta żydowska kobieta, jest wzorem jaka powinna być kobieta.
Wizyta Benedykta XVI w Libanie to wydarzenie roku 2012. My Młodzi Europejczycy, możemy wiele nauczyć się od Arabów. Najpiękniejsze na świecie są Arabki.

Zauwazyłam też że ten pęd i pracowitość Polaków ma coś ze świętego Józefa. Żebyśmy tak potrafili uszlachetniać siebie nawzajem.

X słuchaj Biskupów ich wypowiedzi są bardziej interesujące niż telewizja.........
Już Pan Jezus powiedział że dla czystego wszystko jest czyste i piękne........

Gorąco polecam książkę Życie Jezusa Chrystusa. Dawid John Meyers

(23097)
Artii, lat 37data: 18.09.2012, godz: 12:18

Dziennikarz zapytal Matke Terese z Kalkuty: Czy Matka boi sie smierci? Odpowiedziala: Nie, absolutnie nie nie. Umrzec to znaczy wrocic do domu. Czy pan boi sie wracac do domu swoich bliskich? Ja z niecierpliwoscia oczekuje smierci.

(23096)
Marcin do abcdata: 18.09.2012, godz: 10:59

Niestety tak czasami jest ze kobiety po 30-stce mowia:dziecko-tak,facet-nie.Zupelnie jak niektorzy niby katolicy:Jezus-tak,Kosciol-nie.I w jednym i drugim przypadku tak sie nie da...

(23095)
Marcin do Xdata: 18.09.2012, godz: 10:54

oj slabo sluchales tego co mowily te panie,wszystkie cztery uwazaly sie za przedstawicielki dobra spolecznego tylko kazda inaczej je widziala

(23094)
chwila data: 18.09.2012, godz: 09:36


Piotr l.27


e. ma rację...
pokazujesz niektórym jak wiele w życiu zależy od odpowiedniego podejścia




(23093)
jacek42, e-mail: krys42a@gmail.comdata: 18.09.2012, godz: 07:46

Piszecie i piszecie a co z tego tylko to co jest cielesne pochodzi ze świata. Gdzie jest duch?/Gal. 5:20-26
20. Bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo,
21. Zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą,
22. Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,
23. Łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu.
24. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami.
25. Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujemy.
26. Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc.

Pytam Was GDZIE JEST JEZUS!!!!!! odpowiem:I odpowiedział Pan: Oblicze moje pójdzie przed tobą,a dam ci odpocznienie. 2 Mojż.33;14

Pan jest zawsze obecny pośrodku swego ludu. On
zawsze o nas myśli, zajmuje się naszymi sprawami,
chroni nas w niebezpieczeństwie, zaopatruje w
doczesne i duchowe dobra, czyta w naszych sercach,
zauważa każdy przejaw przywiązania wypływającego z
naszej do Niego miłości. On kształtuje wokół nas
wydarzenia mające wpływ na nasze karanie i
oczyszczanie, słyszy też nasze najcichsze wołanie o
pomoc, pociechę czy społeczność z Nim. On zawsze
stoi na straży, czy wołalibyśmy do Niego w
zapracowanej południowej godzinie, czy podczas
cichego nocnego czuwania. Jak błogosławiona jest
świadomość tej stałej wierności! I żadne prawdziwe
dziecko Boże nie zostaje pozbawione przekonania, że
zostało przez Niego przyjęte.


(23092)
Xdata: 18.09.2012, godz: 02:01

Marcin
To prawda, że dobro i piękno są dzisiaj be...Czasem jednak dochodzą do głosu, są pokazywane, ale jedynie w towarzystwie zła, brzydoty, które to-dzięki temu-wzbudzają większe zainteresowanie i jeszcze lepiej się sprzedają.
Na przykład dziś-w programie u Lisa-mieliśmy dwie kobiety dobre, które mówiły prawdę, które mówiły pięknie, ale jednocześnie"musiały"tam być także dwie, które były złe i brzydkie(choć fizycznie, to może i niekoniecznie)i z ust których płynęło jedynie kłamstwo...
Albo jest taki program"Kabaretowy Klub Dwójki,"w którym jeden z prowadzących(gospodarzy), Marcin Wójcik, jest człowiekiem dobrym, który stara się zawsze, by nikogo nie urazić...Jest też i drugi, ale-"oczywiście"-ten zły-Robert Górski(nazwisko zupełnie nie pasuje do profilu)-z Kabaretu Niepokojąco Amoralnego(wciąż jeszcze, mimo, że jedyna osoba płci żeńskiej z jego składu, już odeszła-sama, choć podobno jakby...nie sama)-człowiek, no nie ukrywajmy-dość chamski, który często obraża ludzi(były publiczne protesty przeciwko jego wypowiedziom).
Można sobie wyobrazić, jak ten Wójcik musi się czuć, pracując z kimś takim...Nie jest to komfortowa sytuacja, delikatnie mówiąc, ale, cóż, czasem trzeba wiele poświęcenia, cierpliwości i wytrwałości, by prawda, dobro i piękno(które ostatecznie oczywiście zwyciężą), były wciąż obecne i żywe, niepokojąc sumienia tych, którzy-jak te świnie-taplają się w brzydocie, w brudach, w kłamstwie i którzy nie próbują(na razie)nawet nogi wystawić poza ten krąg zła, w jakim siedzą...

(23091)
Kuba, lat 23data: 17.09.2012, godz: 22:43

@abc- presja, presją, zegar biologiczny zegarem, ale jak się za bardzo chce to człowiek się spina, usztywnia i wtedy nic nie wychodzi jak to było w przypadku Adama Małysza. Do sukcesu musi być głowa wolna i dobra forma psychiczna, inaczej nici z tego wyjdą. Tak więc, drogie Damy i szanowni Panowie, wrzućmy na luz i żyjmy swoim życiem. Nic na siłę, a wszystko z entuzjazmem i humorem. Pozdrowienia

(23090)
dgbdata: 17.09.2012, godz: 22:08

do abc - moze to jest wlasnie wasz glowny problem ze myslicie juz kategoriami macierzynstwa zamiast najpierw skupic sie na poznaniu przyszlego ojca swych dzieci .

(23089)
krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 17.09.2012, godz: 21:49

OK Tomek masz racje strona dla samotnych ma konkretne zadania. Mi chodzi o nakierowanie na rozwiązanie przyczyny "dlaczego się trudno ludziom spotkać, coś konkretnego podziałać" myśle ze problem nie leży w braku komunikacji czy możliwości spotkania.


to nie jest moja kwestia ja tylko mowie o swoich odczuciach, przemyśleniach.

(23088)
Marcin do abcdata: 17.09.2012, godz: 21:48

u nas tez tyka ale coz...

(23087)
Tomek do Krzysztofa, lat 38, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 17.09.2012, godz: 21:15

Strona dla-samotnych ma konkretne zadania - jak facet chce znaleźć rekolekcje wie gdzie ich szukać :)
Mail dotarł - dziękujemy. Z zasady na takie radosne listy odpowiada Kasia która jak wiadomo jest od jakiego czas wyłączona z życia i mail nieco przepadł... Napewno odpowie! Na jasienie ma zacząć porządkować wiadomości i dział mcm

(23086)
krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 17.09.2012, godz: 21:04

Tomek

Tak sobie pomyślałem ze to co piszesz pokazuje ze mężczyźni nie potrafią wychodzić z inicjatywą, może warto by było na stronie dla samotnych dać jakieś namiary na rekolekcje dla mężczyzn ...


Tak jeszcze całkiem prywatnie kiedyś pisałem na maila redakcji adonai to było kilka miesięcy temu, była to istotna sprawa niestety nie było żadnej reakcji, pewnie poszło w spam albo nie masz czasu.

Pozdrawiam

(23085)
krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 17.09.2012, godz: 20:53



"Jak tu się czuć dobrze z samym sobą, skoro wokół-gdzie się nie obejrzeć-wszechpanujący kult brzydoty?Gdzie tylko sama ohyda, same świństwa, deformacje, ułomności...Gdzie coraz więcej zboczeńców, dewiantów ..."

X Jesli to wszytko takie obrzydliwe i wstrętne czemu z taką pasja i zaangażowaniem to analizujesz?

(23084)
abcdata: 17.09.2012, godz: 20:22

ale najdrożsi Panowie - z drugiej strony to poproszę o trochę wyrozumiałości - jak się ma 30 + to trzeba też zrozumieć że nam kobietom nie tyle śpieszy się do ołtarza tylko nasz instynkt macierzyński daje znać o sobie, stąd to ciśnienie. Myślimy głównie tymi kategoriami. Każdy marzy o zdrowych dzieciach a zegar tyka...Faceci takiej presji nie czują. Co Wy na to...

(23083)
Marcin do Xdata: 17.09.2012, godz: 17:55

Niestety przyjacielu brzydota,dewiacja i celebrytyzm a'la N.Siwiec dobrze się sprzedaje a rzeczy dobre i ładne beee.Jednym słowiem "Serce rośnie patrząc na te czasy" parafrazując znanego wieszcza. I może się człowiek tu pocieszyć że nie tylko on taki dziwny ale i blizni wokół niego też nielepsi.....

(23082)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej