Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

niebieskadata: 30.08.2012, godz: 02:04

Kochani, choć dawno nic tutaj nie pisałam, to prawie codziennie zaglądam....
Piszę, bo chciałam Was bardzo prosić o modlitwę za mojego kuzyna Adama...sięga dna...a może już w nim tkwi...bardzo się zmienił...Tylko Pan Bóg może Mu pomóc i modlitwa...

Z Panem Bogiem

(22900)
asiadata: 30.08.2012, godz: 01:32

Hej, gdzie mogę posłuchać tej piosenki?
I. Każdego dnia me serce woła
-Słyszę ten głos i jakże bardzo pragne go.
Szukam Cię Panie dookoła
-Szukam Cię wciąż, by móc przytulić Twoją skroń
R: Jedna chwila razem z Tobą
i nie istnieje dla mnie czas
Jedna chwila razem z Tobą
cenniejsza niż diamentu blask.
II. Miłość ma tak bardzo krucha
- umocnię ją, gdy tylko serca złączą się.
Gdzieś na dnie ogromna pustka
- wypełnię ją, gdy tylko zechcesz przyjąć Mnie.
III. Cóż mogę Tobie ofiarować?
-chcę tylko mieć twe serce tu przy boku Mym
jeżeli tak, to proszę prowadź
Twe słowa są tym skarbem, który dajesz mi
R....

(22899)
Kobieta, lat 38data: 29.08.2012, godz: 23:27

Do Aldony lat 33

To nie miłość.
To obsesja.
Pozdrawiam.

(22898)
aldona, lat 33, e-mail: adona25@wp.pldata: 29.08.2012, godz: 19:13

Niestety miłość do Księdza nie przechodzi mi, modlitwa prawie że nie skutkuje. Co mi zostało?

(22897)
Xdata: 29.08.2012, godz: 18:28

chwila
A mnie zastanawia jeszcze co innego:dlaczego o śmierci jednych mówi się bardzo dużo, gdy tylko nadarza się ku temu okazja, np. w telewizji, a o śmierci innych, którzy zginęli w taki sam sposób-i w liczbie kilkakrotnie większej, prawie wcale, poza jedną, krótką, suchą informacją-i to niepełną, bo bez liczby ofiar?
Mam na myśli to, co wydarzyło się 23-go lipca ub.roku w Norwegii i to, do czego doszło-w ostatnią niedzielę-w Syrii, gdzie, tzw.partyzanci dokonali egzekucji na ludności cywilnej, zabijając 314 osób, czyli 4-krotnie więcej niż zginęło-też w egzekucji-w Norwegii.Jednak w niedzielę, w głównym wydaniu Wiadomości, nie podano tej liczby-podano później, w innych-mających o wiele mniejszą widownię-programach informacyjnych, a już wczoraj, czy przedwczoraj, nic na ten temat nie powiedziano i zapewne już nigdy się o tym nie wspomni...
Dlaczego-zachodzę tu w głowę-rozstrzelanie kilkudziesięciu osób, jest tak wielkim, "niewyobrażalnym"złem, a rozstrzelanie kilkakrotnie wiecej osób, już nim nie jest?W czym tkwi problem...?Jak rozwiązać tę zagadkę?

(22896)
Marjanka, lat 25data: 29.08.2012, godz: 16:01

Chwila- moze masz racje... Ciezko mi to wszystko pojąć...i też rodzina się napewno zastanawia dlaczego on?
Rozmawiając z kolega też mi powiedziala że Bóg chce naszego dobra, szczęścia więc dlaczego miałby nam takie tragedię robić... Może to poprostu tak zwana "ludzką głupota" sa młodzi, chcieli tak na koniec wakacji po jeździć na motorach no nie wiadomo tego ale przecież nie wiem czy to co teraz chce zrobić będzie to dobre? Czy nie wydarzy się to co się wydarzyło? Skąd mamy to przeczuć? Poznać? Że nie jedź czy idź tam bo to skończy się źle?

Taka tragedia daje do myślenia mi dala...chłopak 17letni życie przed nim mógł żyć...
Mam przykład Madzi...czym zawiniło to dziecko?no czym? Tylko w tamtej rodzinie nawet mamy nie było na pogrzebie. A tu taka tragedia co Ci rodzice rodzina musi przechodzić teraz? Nie dam radę tego ogarnąć, opisać, jak ból to jest i wiele pytań do całego swiata nawet do Boga dlaczego on?

(22895)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 29.08.2012, godz: 15:22

Cześć

Mama jest już po operacji i od dziś zaczęła rehabilitacje, która będzie trwała od 2 tygodni do miesiąca i mam nadzieje, że będą postępy ale jeszcze odczuwa ból. Ja na dzień dzisiejszy jestem sam w mieszkaniu i muszę wszystko pogodzić. Operacja była poważna i było przy niej bardzo dużo hałasu , piłowania i walenia w kości tym bardziej, że mama była całkowicie bez biodra bo było starte i jeszcze trochę i mama by jeździła na wózku inwalidzkim i to w samą porę była operacja. Nie mieli do czego przymocować protezy więc jakoś połączyli ją z miednicą a po za tym jakiś odłamek kości został i się wbijał w miednicę i jak by mama nie miała operacji on by przebił miednicę i by nie było za ciekawie. W szpitalu na Spartańskiej jest miły personel i lekarze a i osoby razem z mamą w pokoju są miłe a po za lekarzami przy operacji a dokładnie operował mamę profesor a dokładniej ordynator szpitala. Ja z jednej strony uważam, że mam możliwość udowodnić, że sam sam sobie dobrze radę i że do przeżycia nie potrzebuję osób trzecich i to jest doskonała okazja by pokazać, że jestem samodzielny a wiadomo, że teraz mam cały dom na głowie. Ale przyznam szczerze, że z głodu nie umrę , bo uwielbiam gotować a jeszcze bardziej eksperymentować w kuchni. W obecnej sytuacji gdzie sam jestem i sam mieszkam jest wyzwaniem, któremu na pewno sprostam i udowodnię, że potrafię o siebie zadbać i jak na razie ta sztuka mnie się udaje. W zaraz zajmę się obowiązkami domowymi i znów muszę pojechać do mamy i nie wiem o której wrócę.

Pozdrawiam
Łukasz

(22894)
Artii, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 29.08.2012, godz: 10:49

On (Bog) jest dobry dla niewdziecznych. Badzcie milosierni, jak Ojciec wasz jest milosierny. Lk. 6,35

(22893)
chwila data: 29.08.2012, godz: 10:38

Beata

Co do śmierci człowieka, zwłaszcza przedwczesnej śmierci w wyniku w wypadku czy z powodu choroby... wydaje mi się, że ludzie może nie chcą obarczać odpowiedzialnością Boga, jednak mają mieszane uczucia, bo - wypadki: z jednego wypadku jakaś osoba przezyje a inna nie. np. na samochód osobowy najeżdza tir, widać co się dzieje z samochodem, jak jest zmiażdzony i do kasacji a kierowca wychodzi z tego wypadku ze złamaniami ręki i nogi, w wyniku zderzenia tira ze skuterem chłopak wychodzi z wypadku ze złamaną ręką, dziecko zostaje przejechane przez tira, ciało jest wleczone przez kilka metrów, dla niektórych jest oczywiste, że dziecko nie miało szans na przeżycie, a jednak przeżyło wypadek, została mu amputowana noga, ale żyje...a teraz inne sytuacje...jest wypadek dwóch samochodów osobowych, z ekspertyzy biegłego wynika, że nie było zbyt dużej prędkośći, samochody nie były zbytnio zniszczone a kierowca lub pasażer traci życie, pracownik kolei zostaje przejechany przez pociąg w wyniku zbadania wypadku miałby amputowaną nogę, ale byłby do uratowania niestety w czasie zderzenia z pociągiem przewraca się i uderza głową o wystający z drugiego toru element szyny w wyniku czego umiera...choroby: kilkanaście osób w podobnym wieku choruje na ten sam rodzaj nowotworu mimo leczenia kilka z nich umiera i ludzie, rodziny pytają dlaczego ona/on, dlaczego akurat oni , dlaczego oni musieli zachorować skoro ich organizmy były słabsze, dziecko ma złamaną rekę w czasie pobytu w szpitalu dostaje sepsy rękę trzeba amputować jest wiele takich przpadków i teraz z jednych wychodzą cało z innych z amputacją a z innych niestety... sepsa jest śmiertelna...itd.

W takich traumatycznych sytuacjach ludzie czasami mają pretensję do Boga, bo przecież skoro kogoś daje się uratować to dlaczego nie dało się pomóc, uratować czyjegoś innego zdrowia, życia a szczególnie dziecku, które jak się myśli ma życie przed sobą i rodzice, dziadkowie nie zdołali się nim nacieszyć ...to jest tajemnica Boga...i cóż musimy to przyjąć, ale nie dziwie się ludziom, sama kiedyś natknęłam w środku miasta się na wychodzącą z kwiaciarni zapłakaną rodzinę z malutką białą trumienką, chyba ze względu na miejsce to był dla mnie, o ile można stopniować, większy szok...i można porównać sytuacje... w niektórych rodzinach rodzą się niechciane dzieci, które sa bite, ba nawet zabijane a rodziny, które chcą mieć dzieci nie mogą ich mieć albo ich dzieci umierają, tu nie można przypisać winy ani odpowiedzialności rodzicom, ani przepisom, więc co znów dla niektóeych trudna do zrozumienia tajemnica Boża...

(22892)
Beatadata: 28.08.2012, godz: 22:28

Łukasz
bedzie coraz lepiej z mamą. Podnos ją na duchu. Normalna rekonwalescencja musi byc, powoli... pomału , troche zapału i ćwiczeń i mama wróci do sił. Musi wierzyć ze bedzie dobrze i nie przejmowac sie osłabieniem. To normalne po operacji.

Pozdrów mamę i powiedz ze Źródełko się za nią modli i zyczy dużo odwagi i zapału w rehabilitacji !!!

(22891)
Tom, e-mail: tbeszterda@yahoo.comdata: 28.08.2012, godz: 22:03

Zbieram stare zagraniczne monety i znaczki. Jeżeli chcecie pozbyć się czegoś takiego, proszę o kontakt: tbeszterda@yahoo.com

(22890)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 28.08.2012, godz: 20:16

Mama jest już po operacji, jeszcze źle się czuje i jeszcze nie chodzi, ale od jutra zaczyna rehabilitacje i mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej najważniejsze, że operacja się udała i teraz czas pokaże, co będzie dalej, właśnie wróciłem od mamy i jutro znów jadę, choć jestem zmęczony to lubię pomagać. Mama miała bardzo skomplikowaną i poważną operacje i dobrze, że zakończyła powodzeniem. Wszystkim, którzy dobrze życzyli i się modlili za moją mama naprawdę bardzo serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam
Łukasz

(22889)
Marcindata: 28.08.2012, godz: 19:51

Prosze o modlitwe za mojego krewnego ktory jest w ciezkim stanie po powaznej operacji,o zdrowie dla niego

(22888)
Beatadata: 28.08.2012, godz: 15:48

Marjanko

zawsze komus bedzie przeszkadzać Twoją gorliwość. Ale dla Jezusa trzeba czasem poświęcić siebie i znieśc upokorzenie. Chłopak zginął czy dlatego ze nie wierzył? nie wiem.. Ktoś nie przestrzegał zasad ruchu drogowego. Bóg nie moze ponosic odpowiedzialnosci za wypadki jeśli ktoś popełnił błąd, czy zle oznakowana droga. Nie wińmy za wszystko co złe Boga.
Natomiast modlic sie trzeba do Anioła Stróża o ochrone przed nieszczesliwymi wydarzeniami, by Duch sw podpowiedział i dał nam roztropnosc w takich chwilach.
Moze ten chłopak nie modlił się bo nie czuł potrzeby a moze to konsekwencja lekceważenia prędkości tego co na niego najechał.. Ludzie religijni też giną czasem z własnej i nie z własnej winy. Pan Bóg pozwala nam ponosić konsekwencje działań. Czasami nie pytamy Go o radę i wpadamy w ślepy dół. Bóg nie chce nieszczęścia. ALe dał nam wolna wolę i pozwala nam doświadczyć z czym się wiąże nadmierna ufność we własne siły czy po prostu brak rozsądku.
Wiele ludzi ginie na drogach i to nie dlatego ze Bóg tak chciał. Podobnie z innymi tragediami. Człowiek niszczy przyrodę, wpływa na atmosferę a potem za wszystkie tego konsekwencje obwinia Boga.

(22887)
Xdata: 28.08.2012, godz: 13:04

Bartek
Mówisz, że będziesz się modlić, by Bóg odpuścił komuś"potężny grzech,"bo może On to zrobić, ale tylko wtedy, kiedy ten ktoś zrozumie, co zrobił i wykaże skruchę, czyli-inaczej mówiąc-chcesz, by mu wybaczył-ale jedynie wtedy, gdy warunek ten zostanie spełniony-nie wcześniej.
Jeżeli będziesz się szczerze o to modlił, jeżeli tak bardzo zalezy Ci na tym, by on"zrozumiał swój czyn,"żałował tego, co zrobił i uzyskał przebaczenie, to dlaczego sam tego nie zrobisz już teraz-bezwarunkowo-tak, jak masz to robić, bo-"nie mówię Ci, że aż siedem razy lecz aż siedemdziesiąt siedem razy"(nic tu nie ma o żadnych warunkach)?Dlaczego czekasz aż to sam Bóg najpierw wybaczy, abyś dopiero wtedy i Ty mógł to zrobić?Czy nie dlatego, że jeśli może nie wyżej, ale na pewno na równi stawiasz sie z Nim?
A swoja drogą, patrz-było akurat 77 ofiar, tyle, ile razy trzeba przebaczać.Czy to przypadek?
Gdyby tak każda rodzina, każdy bliski jednej z ofiar przyszedł do Breivika i mu wybaczył, to usłyszał on by te słowa 77 razy...Nie sądzisz, że tylko wtedy mógłby zrozumieć swój czyn, żałować zań..?
Myślę, że takie właśnie odwiedziny są ostatnią rzeczą, której on teraz pragnie...Jest to bardzo"niebezpieczne..."

(22886)
curiousdata: 28.08.2012, godz: 10:18

Andy

Widze, że lubisz czyjeś ptaszki, tylko po co okazywać to tutaj? Teraz już wszyscy znają Twoje zamiłowanie ;) A może nawet hobby?

(22885)
Marjanka, lat 25data: 28.08.2012, godz: 09:22

Powiedcię mi proszę jak to jest
dziś rano dowiedziałam się że mój sąsiad zginoł na motorze mial 17lat drugi sąsiad jest wciężkim stanie...
Czy to że nie którzy odwracaja się od Boga czy go lekcewarza czy Bóg może przez taka tragedię pokazać że nie warto się od niego odwracac?
Dalo mi to do myślenia...u mnie w domu smieja się że jestem "święta" że powinnam iść do klasztoru bo wszedzie mnie pełno jak jest jakas uroczystość w kosciele to idę, w piatki zawsze idę do kosciolka, ale to chyba dobrze?

(22884)
poranna kawa ;)data: 28.08.2012, godz: 07:49

Andy .. kąśliwy jesteś ;P a może tak spojrzeć na siebie ... i swojego ptaszka :P :)
z porannymi pozdrowieniami :)

(22883)
Andydata: 28.08.2012, godz: 05:55

Curious śmieszny jesteś, lepiej od razu napisz że wstydzisz się iść do spowiedzi ponieważ bawiłeś się ptaszkiem :P

(22882)
curiousdata: 28.08.2012, godz: 00:31

Jak wszystkim wiadomo, źródłem wiary i faktów które praktykujemy w wierze jest Biblia Święta. Czy ktoś z was opiera wiarę na czym innym? Jeśli tak to proszę podajcie mi źródła. Jeśli nie to podajcie mi fragmenty w Biblii (przy czym więcej niż jeden), które mówią o odpuszczaniu grzechów przez kapłana, bo historia o koziołku do mnie nie przemawia.

Pozdrawiam
curious

(22881)
Artur "Artii" Wnęk, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 27.08.2012, godz: 22:50

A DZIS COS WAM NAPISZE O BOGU, O KTORYM I TAK WIEM NIE ZA WIELE:

Moze mnie nie znasz, ale ja wiem wszystko o tobie... Psalm 139,1

Wiem kiedy siedzisz i kiedy wstajesz... Psalm 139,2

Wiem dobrze o wszystkich sciezkach twoich... Psalm 139,3

Nawet kazdy wlos na twojej glowie jest policzony... Mat 10,29-31

(22880)
Beatadata: 27.08.2012, godz: 21:17

do Pytanie;
masz duzo szczescia.Pomaga Ci mama i chłopak jest otwarty.Doceń to co masz dziś, nie rozpaczaj nad tym czego Pan Bóg Ci nie dał. Są osoby samotne bez pracy i bez partnera..No w Polsce jest jak jest, wiele osob marzy o pracy o normalnym zyciu. Ale to jeszcze nie koniec świata. Módl sie i zawierzaj Bogu. A On się zatroszczy.
Oczywiscie ze mieszkanie przed ślubem nie ma sensu.
Ja tez wiele razy byłam zdana na mame bez pracy i nie mam partnera.. ale ciesze sie ze na mame moge liczyc.
Nie mam pretensji do Pana Boga ze nie udaje sie. Wiem ze musi byc jakis brak, niedostatek bo w zyciu nie chodzi o to by wszystko sie układało, czasem trzeba umieć żyć bez czegoś.. lub kogoś.
Szukaj pracy i walcz. Nie masz lat 50-ciu by łatwo sie poddać. Jeszcze moze sie zmienić. Moze trzeba bedzie wyjechac do innego miasta za pracą. Może zagranice.
Teraz przekonasz sie czy chłopakowi zależy,czy zrezygnuje z seksu, to próba miłości.
Decyzje sa nie łatwe. Ale pomału.. jakos sie ułozy. Bóg pomaga bezradym którzy proszą. Wiele osób zaczyna od zera, a potem jakos i praca sie pojawi i własne M które moga spłacić. Bądź dobrej mysli i upewnij sie czy chłopak Cie szanuje i ma wartości. Nie troszcz sie zbytnio o jutro. Dość ma dzien swojej biedy.

(22879)
Kuba, lat 23data: 27.08.2012, godz: 18:17

@pytanie - nie mam dla Ciebie żadnej rady, ale unikaj grzechu, skoro Twój chłopak Cię kocha powiedz mu o wszystkim, otwórz serce to może wtedy zrozumie jak wspaniałą ma dziewczynę, że poprzez seks może Cię tylko skrzywdzić i poranić, że nie jesteś jego własnością tylko kobietą z nieskończoną godnością; tą drogą bym próbował cośzrobić. Sprawa jest trudna podbramkowa wręcz ale nie ma rzeczy niemożliwych; jedno jest pewne przez grzech i seks przedmałżeński będziesz cierpieć na tysiąc procent. Trzymaj się, bądź silna, pamiętam w modlitwie

(22878)
Monika, lat 38data: 27.08.2012, godz: 18:10

pytanie proponuję weź z nim ślub.

(22877)
Monika, lat 38data: 27.08.2012, godz: 18:08

curious nie wiem czy według ciebie jestem fanatyczką. Już Jan Chrzciciel zapoczątkował chrzest i powiedział, że po nim przyjdzie ten kto będzie chrzcił Duchem świętym.
Wcześniej u narodu żydowskiego był kozioł którego kapłani wyganiali z miasta jako obarczonego rytualnie grzechami ludzi. Pan Jezus jako baranek z wszystkimi grzechami ludzi został przybity do Krzyża i w jego ranach mamy uzdrowienie. Dzięki Zmartwychwstaniu udzielił Apostołom władzę odpuszczania grzechów ludzi. Zawsze kiedy ludzie wyznają swoje grzechy potwierdzają za co umarł Pan Jezus. A kiedy karmią się Ciałem Pana Jezusa są uzdalniani do bycia nowym stworzeniem.
Świat odrzucając sakrament pokuty odrzucają możliwość stania się nowym człowiekiem. Zawsze kiedy przystępuję szczerze do konfesjonału staję się wolnym człowiekiem.
Niektórzy chcą traktować grzechy jako wolność i wybór człowieka. Osobiście widzę że to jedno wielkie kłamstwo i zniewalanie człowieka.

(22876)
pytaniedata: 27.08.2012, godz: 16:00

myślałam, że mam wybór, że siostra mnie przyjmie do siebie choć na miesiąc :( Nie będę miała na stancję, już mnie nie stać na nic... Mam sporo długów. Wciąż bezrobotna, rodzice już mnie tam w rodzinnym mieście nie bardzo chcą. Memu ojcu zwisa i powiewa, co będzie ze mną. A mama pracuje, szarpie się i jest mną trochę zmęczona, bo już mi dużo pomogła i pomimo, że jest osobą bardzo religijną, czasem mówi, że trzeba być realistą. Osobą, która wyciąga do mnie rękę jest mój chłopak. Tak, jakby jedynym wyjściem było zamieszkanie z nim. Aż jestem w kropce. Już nie wiem. Myślałam, że Pan mi pomoże, zamknie drzwi i otworzy to okno. To gdzie ono jest? Gdzie to okno? :( Żebym jeszcze przyjaciół tu miała, a moja najlepsza Przyjaciółka jest w zakonie, druga koleżanka także, obie w różnych miastach.
Owszem zależy mi na moim chłopaku, teraz to on jest moim najlepszym przyjacielem, ale mieszkać z nim przed ślubem? Znam jego przeszłość, jego podejście do współżycia i znam swoją słabość. To przecież będzie typowy związek nieformalny, na kocią łapę. I co mogę jeszcze wymyślić? Czy ktoś ma jakiś pomysł? Kurcze, wygrać w totka, czy co? :(

(22875)
Xdata: 27.08.2012, godz: 12:58

curious
"Każdy, kto w Niego wierzy...,""każdy, kto uwierzy..."itd...
No właśnie:"Wierzy."
Wierzysz, czy tylko mówisz, że wierzysz;czy tylko szukasz kolejnych cytatów, czy tylko szukasz usprawiedliwienia, czy szukasz sposobów na to, by wymigać się od tego, co trudne, co wymaga uznania swej winy, od tego, co wymaga przekroczenia siebie i stanięcia w prawdzie..?
Jezeli chcesz udowodnić, że wierzysz, to idź do spowiedzi i uklęknij w konfesjonale i zrób, co należy...Ale z wiarą!
Skoro naprawdę ją posiadasz, to nie sprawi Ci to żadnego problemu...

(22874)
Xdata: 27.08.2012, godz: 12:49

do Marcina
Uwierz wreszcie(mówię Ci to już po raz któryś), że wcale nie angażuję się aż tak bardzo, a na pewno nie tak, jak myslisz, w to, co pokazuje telewizja, bo wiem, iż każda informacja, jaką przekazuje, jest zmanipulowana, każde wydarzenie jest ukazywane w taki sposób, jakiego oczekuję.Zatem nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć, a więc-dać do myślenia, zmusić do zaangażowania się.Wiesz, kiedy tak oglądam programy informacyjne(na przykład), to odczuwam zadowolenie, satysfakcję z tego, że miałem rację, tzn.że oni-tam, w tej telewizji-każdą wiadomość głoszą tak, jak się tego spodziewałem.
A jeśli chcesz już wiedzieć, to pochłania mnie co innego-i to prawie że całkowicie.Otóż, wyobraź sobie, postawiłem na stole zegar i słucham, jak chodzi, jak tyka...Wsłuchuję się w odgłos sekundnika, którego każde, kolejne uderzenie przybliża mnie do śmierci, która-z każdym, następnym tyknięciem-jest coraz bliżej i nic nie można na to poradzić..
Tak, to naprawdę angażuje, bo człowiek wciąż zastanawia się, czy jest na tę chwilę przygotowany?

Ty podobno często jeździsz samochodem...No to załóżmy, że jedziesz sobie spokojnie, myślisz sobie o wielu rzeczach-przeważnie mało znaczących, a tu-z drogi podporządkowanej, z prędkością 150 km/h-uderza w Ciebie sportowe auto-i to akurat w drzwi od strony kierowcy...
Nawet nie miałbyś czasu zrobić rachunku sumienia...A dlaczego?A dlatego, iż w swoim życiu nie angażowałeś się w to, w powinieneś się był angażować i na czym- głównie-skupiać...

(22873)
chwila data: 27.08.2012, godz: 10:26



Leszek

Chyba, gdyby Sąd uznał Breivika za niepoczytalnego to podałby mu pomocną dłoń, bo B. miałby również luksusowe warunki, mógłby się poleczyć, podleczyć i uznano by zapewne przedwcześnie, że już może byc wolny, a wtedy...

Ktoś kto zabija 77 osób i żałuje, że nie zabił więcej nie może być moim zdaniem zdrowy, ale chyba lepiej, żeby siedział w więzieniu, w psychiatryku dostałby leki, zastrzyki, leżałby otumaniony i tyle a tak niech się męczy sam ze swoimi myślami


(22872)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 27.08.2012, godz: 01:10

Cześć

Nie mogę spać tym bardziej cały czas się zdenerwuję i martwię o mamę nie wiem czy przystąpi do operacji bo chce się wycofać a wiem, że operacja jest nie zbędna a po drugie czy operacja zakończy się pozytywnie bo różne bywają przypadki i nawet śmiertelne a ja sam nie ufam lekarzom. Jestem bardzo zdenerwowany i nawet właśnie sięgnąłem po alkohol i papierosy by nie myśleć, by zapomnieć, by się nie denerwować i ten tydzień i ten poniedziałek będą dla mnie ciężkie tym bardziej i sam się zastanawiam jak będę dziś pracować jeśli będę tak intensywnie myśleć i już boli mnie o tego głowa tak bardzo to wszystko przeżywam.
Dobranoc
Pozdrawiam
Łukasz

(22871)
Bartek, lat 18data: 26.08.2012, godz: 23:47

Panie X który napisałeś o Breviku że jest w pewnym sensie wybawcą polaka którego nie zabił bo wyglądał mu prawicowo i powinien pójść mu podziękować. Jestem zdenerwowany tym postem gdyż nie pojęte jest to że nazywasz go "wybawcą" i dał mu drugie życie. To jest tak jakby pan napisał że szatan jest w pewnym sensie wybawcą bo uczynił mniejsze zło niż mógł. Brzmi to tak absurdalnie że aż boli. Owszem jest napisane wybaczajcie. I powinien mu wybaczyć ale w tym wypadku o tym nie może być mowy. Bo wybaczyć można wtedy gdy ktoś jest świadomy swojej winy i chce przeprosić i zrozumie swój czyn. A jednak wszystko wskazuje na to że Brevik sądzi dalej że czyni dobrze. Owszem można by mu wybaczyć ale musi okazać skruchę. Człowiek ten zamordował z zimną krwią 77 osób i musi ponieść tego konsekwencje. Musimy raczej modlić się za jego dusze aby Pan mu odpuścił ten potężny grzech i mógł radować się w domu Ojca ale żeby do tego doszło on musi to zrozumieć. I nie można się dziwić rodziną tych ofiar bo z czystym sumieniem w tej chwili można go nazwać potworem. Ale Bóg potrafi pomóc każdemu tylko musi o to poprosić. Więc wszystko sprowadza się do jednego aby móc pójść dalej Brevik musi zrozumieć to co uczynił, jakie zło wyrządził i przede wszystkim błagać o wybaczenie u Ojca bez tego pozostaje nam tylko modlitwa za nim. Trzeba się modlić nawet za największych zbrodniarzy aby chociaż na łożu śmierci zrozumieli co uczynili odpłacili za swoje zło i radowali się z nami u pana Boga naszego. Żebyśmy wszyscy doznali odpuszczenia i żeby nikt nie cierpiał męk w Piekle.

(22870)
curiousdata: 26.08.2012, godz: 22:13

"KK opiera się na słowach Jezusa. Poszukaj dobrze a znajdziesz".

Kościół Katolicki opiera spowiedź tylko na jednym cytacie w jednej ewangeli - sw. Jana.

Podaje Ci masę innych cytatów w których jest nadmienione, ze wybaczenie nie zależy od delegata a od Jezusa i to człowiek prosi Jezusa, a nie delegata o przebaczenie. Oto one:
"Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów". Dz 10,23

"Niech więc będzie wam wiadomo, bracia, że zwiastuje się wam odpuszczenie grzechów przez Niego: 39 Każdy, kto uwierzy, jest przez Niego usprawiedliwiony ze wszystkich [grzechów], z których nie mogliście zostać usprawiedliwieni w Prawie Mojżeszowym. " Dz 13,38-39

Tych cytatów jest więcej.Pisze te najbardziej fundamentalne, które mnie poruszyły. Poruzaja one jednoznacznie kwestie odpuszczenia grzechów, przez samego Jezusa, nic nie wspominają o delegacie.

"którym odpuścicie grzechy, będą im odpuszczone, a którym zatrzymacie, będą im zatrzymane." J 20,23
Jest to jedyny cytat w którym Jezus mówi o odpuszczeniu grzechów przez Apostoła. Jeden jedyny!

Warto tez zajrzeć do wzmianek historycznych w których spowiedź była wprowadzona w 1215 roku. Co było wcześniej? Czemu jej nie było?

I UWAGA, apel:
proszę o sensowne wypowiedzi, które coś wniosą do dyskusji, awanturników i fanatyków proszę o przemilczenie sprawy.

PS: Jestem katolikiem.

Dziękuję

(22869)
Xdata: 26.08.2012, godz: 19:20

curious
"(...)a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie."
Jeżeli wierzysz, to dlaczego pragniesz?
Dlaczego pragniesz, by zacząć zastanawiać sie nad sensem spowiedzi?
Dlaczego pragniesz, by zrezygnować z czegoś, co jest dobre, co przynosi dobre owoce?
Dlaczego chcesz coś wyrzucać, zmieniać,"reformować?"

Pragnienia te biorą się stąd, że Ty już przestajesz wierzyć...I ten kryzys wiary, który Cię dopadł, prawdopodobnie będzie następował..
Nie jesteś pierwszy-wielu było przed Tobą, którzy też tak zaczynali...
A jak kończyli?A tak, że jezeli w ogóle jakaś wiara tam się jeszcze tliła, to były to jedynie jakieś jej szczątki, namiastki..

(22868)
Arndata: 26.08.2012, godz: 18:43

Do curious. Przeczytaj sobie tę mała pozycję, a może coś Ci się rozjaśni w Twoich poszukiwaniach:"TAJEMNICA SPOWIEDZI I MSZY ŚWIĘTEJ" Catalina Rivas.

(22867)
Leszek, lat 32, e-mail: berry21@o2.pldata: 26.08.2012, godz: 15:42

Do X

Chłopie ogarnij się. Gościu zabija z zimną krwią 70 osób, a Ty próbujesz go usprawiedliwiać? Dla mnie dostał zdecydowanie za małą karę. Jednocześnie sąd w Norwegii podał mu pomocną dłoń, ponieważ uznał go poczytalnym, a tym samym pozwolił mu wierzyć że to co zrobił było słuszne. Pan Breivik będzie teraz żył jak pączek w maśle w trzypokojowym mieszkaniu. Mam tylko nadzieje ze komisja uzna iż konieczne będzie przedłużanie wyroku o kolejne lata. Dla mnie jeśli ktoś zabija z zimną krwią innych ludzi i potem jeszcze przed sądem nie wykazuje skruchy tylko przeprasza za to, że nie zabił więcej osób powinien dostać karę ciężkich robót a jeśli prawo w danym kraju jest aż tak łagodne to powinien zostać skazany na dożywocie. Jednak Norwegia to szalenie łagodny kraj i dali mu to co mogli najwięcej. Oby pomogło.

(22866)
Tomek do curious, lat 38, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 26.08.2012, godz: 14:21

KK opiera się na słowach Jezusa. Poszukaj dobrze a znajdziesz :)

(22865)
curiousdata: 26.08.2012, godz: 12:07

Witam,

nie wiem czy wielu z Was miało dylemat nad sensem spowiedzi. Zastanawia mnie jak to możliwe ze w KK musi istnieć delegat miedzy Bogiem a człowiekiem który odpuszcza grzechy ludziom? W Biblii jest naprawdę wiele fragmentów które zwracają się w kierunku jednym: jeśli wierzysz, to twoje grzechy zostaną ci odpuszczone. Czy ktoś z Was się nad tym zastanawiał?

Pozdrawiam

(22864)
Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 26.08.2012, godz: 11:37

"Jam jest Chleb Zycia. Kto do Mnie przychodzi, nie bedzie laknal, a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnac nie bedzie" J 6,35

(22863)
maxasa, lat 50, e-mail: maxasa@poczta.fmdata: 26.08.2012, godz: 11:12

Szukam pracy jako wolontariusz (bezpłatnie) np; jako kościelny na plebanii, lub pracownik gospodarczy w ośrodku pomocy, gospodarstwie agroturystycznym, prywatnej posesji itp. Warunek; z zamieszkaniem.
Jestem artystą plastykiem.
Proszę tylko o poważne oferty.

(22862)
Marcin do Xdata: 26.08.2012, godz: 09:03

widze ze wydarzenia ktore lansuje tv mocno odcisnely sie na twojej psychice .Moze nie warto sie w to az tak bardzo angazowac,lepiej pojsc do ladu,na rower itp to na pewno lepiej przysluzy sie twojej psychice

(22861)
Arndata: 25.08.2012, godz: 21:58

do Zagubiona
Ta relacja z tym gościem nie ma sensu. Skończ ją i zostaw go, bo on nie jest wart Twojego serca i Twojej miłości jaką mogłaś go obdarowywać każdego dnia. Ten gościu nie wie co to prawdziwa miłość. Wszystko wiąże z dobrymi i miłymi uczuciami. Miłość nie jest uczuciem tylko decyzją woli. Oczywiście miłości towarzyszą uczucia i trzeba się starać, aby były dobre. Nie ufaj już mu nawet, gdyby Cię zapewniał po raz trzeci o swojej miłości - nie warto. Gdy przyjdą naprawdę ciężkie chwile to Cię zostawi. Znajdź sobie jakiegoś innego chłopca. Nie poddawaj się zasługujesz na kogoś lepszego, a nie na faceta, który nie wie czego chce, a może chciał się zabawić Twoim ciałem. Bądź mądra i roztropna. Pamiętaj, że mężczyzna, który na prawdę kocha kobietę potrafi czekać. Powodzenia Arn:)

(22860)
Xdata: 25.08.2012, godz: 13:33

do alany
Nie znam się na tym, ale te 90 cm-przy wieku dwóch lat-to chyba dużo?
Zwróciłem na to uwagę, bo w tamtych stronach(Więcbork, Mrocza)jest wiele sportowych talentów, głównie jeśli chodzi o podnoszenie ciężarów.Np.dwaj polscy medaliści z Londynu-Bartłomiej Bonk i mistrz olimpijski, Adrian Zieliński, pochodzą właśnie stamtąd...Te dwa miasta dzieli chyba kilkanaście kilometrów..?O ile dobrze pamiętam to są tam takie kluby, jak Grom Więcbork, Tarpan Mrocza-z sukcesami, oczywiście...
A że obecnie i druga płeć także"dźwiga,"i to podobno z sukcesami(do tej pory, bo nie wiadomo, co będzie dalej?), to chyba warto dbać każde dziecko w tamtych stronach, bo w przyszłości wiele może osiągnąć w tej dyscyplinie sportu..
Zatem zrozumiały ten apel o ubranka, bo ciepło trzeba się nosić-od małego...Byle nie przegrzać..
Chociaż, kto wie, może tajemnica sukcesu tamtejszych sportowców tkwi w tym, że jednak stosowano wobec nich-już od dziecka-tzw.zimny wychów...?

(22859)
alana181, e-mail: alana181@wp.pldata: 24.08.2012, godz: 20:48


Witam Wszystkich serdecznie.
Zwracam się z taką nietypową prośbą,może ktoś z Państwa ma zbędne rzeczy na dwuletnię dziecko.
Mała ma około 90 centymetrów jest szczupła,jeśli ktoś byłby w stanie pomóc będziemy bardzo wdzięczne.
Mój adres
Danuta Skonieczna
Ul.Pocztowa 35 m 1
89-410 Więcbork
woj.kujawsko-pomorskie

(22858)
Xdata: 24.08.2012, godz: 18:07

do Mary
Mnie też podoba się podejście Łukasza, bo tak:
1)kierowniczka zawiniła,
2)nie prosiła o wybaczenie,
3)otrzymała je.
Chwalebna postawa, to prawda, ale tylko w Polsce to się zdarza(rzadko, ale jednak).Gdzie indziej bowiem, np. w takim USA, to jest tak:
1)człowiek nie zawini,
2)prosi o wybaczenie,
3)nie otrzymuje go.
Nie otrzymuje przebaczenia, bo nie tak łatwo się przebacza, oj-nie łatwo...
Żeby podeprzeć się przykładem(bo nie ma to,"jak na przykładzie"):pewien amerykański polityk, w wywiadzie telewizyjnym, powiedział niedawno, że jeżeli kobieta naprawdę została zgwałcona, to nie zajdzie w ciążę.No i miał chłop rację, bo wtedy-rzeczywiście-organizm włącza mechanizmy obronne, że tak rzecz ujmując, i do poczęcia nie dochodzi.Co prawda zdarzają sie wyjątki-jak wszędzie-ale to tylko wyjątki...W końcu taka broń-raz do roku-też potrafi sama wypalić, prawda..?
Mimo tego, iż racja była po jego stronie, czyli nie skłamał, nikogo nie obraził, nie zawinił, on-nie wiedzieć czemu, prosi-w tej samej telewizji-o wybaczenie, którego pewnie i tak nie otrzymuje..

A w Polsce-znów-jest zupełnie odwrotnie, to znaczy, jezeli jakiś znany polityk znieważy kogoś, obrazi go, to potem zmusza się tego człowieka do tego, by przeprosił.Po pewnym czasie-dłuższym, z reguły-ten ktoś pojawia się na ekranie i-po"koniecznym"wstępie-dość obojętnym tonem, mówi:"jeśli ktoś poczuł się urażony jakimś krótkim fragmentem mojej wypowiedzi, który-wyjęty z kontekstu-mógł zabrzmieć, przyznaję, trochę dwuznacznie-choć nie było to zupełnie moją intencją, to ja jestem gotów kogoś takiego przeprosić i-w każdej chwili-mogę to zrobić."
Czyli-może to zrobić lub nie, ale pod warunkiem, że osoba znieważona stawi się przed nim osobiście albo zadzwoni i zapewne poprosi-raz jeszcze-o przeprosiny...

(22857)
Mary1020, lat 34, e-mail: mary1020@wp.pldata: 24.08.2012, godz: 11:41

Łukaszu, może Mama musi być już dziś w szpitalu, bo przez weekend trzeba Ją jakoś do operacji przygotować, podać odpowiednie leki i.t.p. Ja szłam do szpitala dwa tygodnie temu, też w piątek. Z tym, że musiałam być tam już z samego rana, żeby jeszcze badania mi porobili przed zabiegiem, który miałam mieć w poniedziałek. A wracając do Twojej Mamy: bądź dobrej myśli i zaufaj całkowicie PANU BOGU. Będzie tak, jak ON zechce, czyli: będzie dobrze :) Podoba mi się też, Łukaszu, Twoje podejście do Kierowniczki. To, że Jej wybaczyłeś, nie chowasz urazy i dobrze życzysz. Mam nadzieję, że i Ona to doceni i będzie to dla Niej ważne w trudnych chwilach, które teraz przeżywa. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Źródełkowiczów. Szczęść BOŻE :)

(22856)
Artiidata: 24.08.2012, godz: 11:12

Gwozdzie nie beda mogly zranic Ukrzyzowanego, nie dosiegajac poprzez Jego rece i nogi, twoich wlasnych dloni i stop. Sw.Bernard

(22855)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 24.08.2012, godz: 01:58

Cześć

Wczoraj dzwonili ze szpitala, by mama się stawiła w piątek 24.08.2012 roku na operacje a w szpitalu ma być między 10:00 a 14:00 i dziwny zbieg okoliczności, ponieważ w tym dniu mama ma urodziny to tak jak by prezent na urodziny. I mama teraz jest zdenerwowana, że idzie do szpitala i cały czas płacze a ja będę musiał dziś zwolnić się z pracy, by z nią jechać do szpitala.
W czwartek miałem również dziwną sytuację w autobusie, ponieważ wchodzę do autobusu i słyszę słowo dzień dobry i się rozglądam a tu nikt nic nie mówi, ale dopiero na następnym przystanku zaobserwowałem, że kierowca ma podłączony mikrofon i mówi do pasażerów wita jak wchodzą do autobusu i życzy miłego dnia jak wychodzą i w czasie podróży też rozmawia i opowiada kawały i po raz pierwszy jechałem z takim kierowcą i musiałem napisać do ZTM pochwałę na kierowcę tym bardziej, że podróż była miła i emocjonująca aż byłem zaskoczony i brak mi było słów i nigdy nie doświadczyłem czegoś podobnego a ten kierowca widać, że kocha swoją pracę i był bardzo miły i uprzejmy dla pasażerów a w dzisiejszych czasach to rzadkość, ale widziałem, że innym pasażerom też się podoba. A wracając do mamy to dziwne, że w piątek idzie do szpitala dlatego, że już pewnie na sobotę i niedzielę zostanie w szpitalu, ponieważ w poniedziałek ma mieć operację. A nie dość, że jesteśmy zdenerwowani operacją to mama w sklepie zapomniała torby, a jak już się wróciłem torby nie było a były w niej nie tylko wszystkie artykuły co nosi kobieta ale przede wszystkim leki.
Mam nadzieję, że operacja zakończy się z powodzeniem i jeszcze nie wiem czy mamę wypuszczą ze szpitala po operacji czy zatrzymają ją na rehabilitacje w tym samym szpitalu, ale wszystkiego dowiemy się w poniedziałek. Ale już dziś proszę o modlitwę w intencji mojej mamy i operacji.
A w dniu dzisiejszym mama ma silne bóle, ale mam nadzieję, że po operacji to się zmieni i będzie jak nowo narodzona. A ja jak widać nie mogę spać bo denerwuję się operacją.

Pozdrawiam
Łukasz

(22854)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 24.08.2012, godz: 01:55

>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Beata

(22853)
Xdata: 23.08.2012, godz: 19:00

Albo, jak tu wierzyć tym, którzy płaczą nad tymi, co-ich zdaniem-niepotrzebnie zginęli w powstaniu warszawskim, co znów niedawno-jak co roku-miało miejsce?Czy ten ich niby to żal, tak naprawdę, jest szczery?Czy naprawdę przejmują się losem tamtych powstańców, tamtej ludności cywilnej, czy raczej chodzi o to, by powstanie, jego uczestników, ośmieszać, wyszydzać?Będą oni zapewniać, że chodzi im jedynie o dowodców, którzy są wszystkiemu winni, bo podjęli taką, a nie inną, decyzję i którzy wiedzieli, jak to się skończy..Będą oni przeciwstawiać powstaniu warszawskiemu powstanie wielkopolskie, które było sukcesem, bo przeprowadzone było"z głową, na zimno, z pełnym rozeznaniem sytuacji, ale nie wspomną o tym, że gdyby nie było powstania warszawskiego, to pewnie nie byłoby poznańskiego czerwca(56 r.)...Nie wspomną, bo dobrze wiedzą, jakie znaczenie miało-i nadal ma-tamto powstanie dla ducha narodu, którego wciąż się boją i którego "muszą"neutralizować, osłabiać...Tak, nieustannie ten sam strach, oglądanie się siebie...
Chyba najlepszym dowodem na to, że to ich wylewanie łez, jest jedynie udawaniem, niech będzie to, iż w czasie powstania-przez 63 dni-w Warszawie nie spadła ani jedna kropla deszczu...A więc niebiosa nie płakały wtedy, gdy tam trwały walki, czyli nie uznały, że to wszystko jest bezsensowne, albo wręcz"zbrodnicze,"jak przekonują, ci, którzy dziś tak płaczą-obłudnie, bo przecież niebiosa nigdy sie nie mylą..

(22852)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej