| Kuba, lat 23 | data: 01.08.2012, godz: 16:54 |
@pytanie - nie rób tego wbrew sobie, nie przeprowadzaj się do niego, po prostu powiedz co czujesz, że to wbrew Twojej wierze, zasadom, ideałom i marzeniom, sama w sercu czujesz że mieszkanie przed ślubem jest złe i to jest dobre tylko pogadaj z chłopakiem na spokojnie
@Marta jesteś mądrą dziewczyną, bardzo wartościową ale jedno Ci powiem, nie szukaj desperacko bo nic tak chłopaka nie odrzuca jak dziewczyna co za bardzo chce (22700)
hey :)
Czy są tu ludzie którzy chodzą o kulach, mają proteze ręki / nogi, osoby niewidome, osoby po wypadkach ?
Powstał projekt z fundacji Jaśka Meli w którym uczestnicy niepełnosprawni zdobędą Korone Gór Polski ( 28 najwyższych szczytów ze wszystkich pasm ) Projekt będzie trwał około 2 lat.
Jeśli jesteś osobą niepełnosprawną, ale kochasz przyrodę, góry, i kontakt z drugim człowiekiem - to propozycja dla Ciebie ! :)
W projekt zaangażowani są wolontariusze oraz specjalistyczna kadra, w tym przewodnicy górscy, fizjoterapeuci, eksperci od surwiwalu itd
Dotąd odbyły się 3 wyprawy, Ślęża, Biskupia Kopa i Szczeliniec Wielki.
Następne to Turbacz, Skrzyczne, Czupel i Tarnica :)
Sama jestem uczestnikiem projektu, chodzę o kulach, byłam na minionych wyjazdach, dwóch pierwszych i zachęcam osoby o kulach, protezach, niewidomych do uczestnictwa w projekcie :)
Można się zgłosić wysyłając ankiete zgłoszeniową, osoby chętne na wolontariuszy także mogą dołączyć.
więcej informacji tutaj - http://pozahoryzonty.org/razem-na-szczyty/
http://pozahoryzonty.org/wp-content/uploads/2012/04/Niepe%C5%82nosprawni-w-g%C3%B3rach-Razem-na-szczyty_opis-projektu1.pdf
http://razemnaszczyty.pl/
i zapraszam też do nawiązania kontaktu ze mną :) tych którzy są zainteresowani projektem, uczestnictwem w nim
Życie mimo przeciwności jest piękne ! :)
pozdrowienia
(22699)| X | data: 01.08.2012, godz: 12:15 |
Nie do wiary!Po 5-iu dniach olimpiady, czy raczej-igrzysk(tak-to właściwsze słowo), taka Korea Północna zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji medalowej(a była czwarta), wyprzedzając takie potęgi jak Rosja, Niemcy, Wlk.Brytania, a także wiele innych, bogatych i sytych, krajów!"Sytych,"bo w Korei przecież bieda aż piszczy, głód, z powodu którego ludzie masowo umierają...I jakie tam sportowcy mogą mieć warunki do uprawiania sportu, do rozwoju?Jakze marnie muszą się odżywiać...Mimo to-"mają wyniki.."
A taka Polska co?Nic, zawodzi na całej linii-przynajmniej na razie...Czy zdobędzie przynajmniej 1 złoty medal(bo tylko to, tak naprawdę, się liczy)?Wątpliwe...
Dlaczego tak się dzieje?-Z powodu dobrobytu, przesytu, rozpasania...Widać, trzeba żyć w ubóstwie, prawie że w nędzy, głód cierpieć, a nie mieć tyle, żeby wyrzucać rocznie 4 miliony ton żywności na śmietnik!
A ci, którzy-w mediach-komentują igrzyska, to tez powinni przejść najpierw przez jakiś obóz ciężkiej pracy, wycieńczającej prawie kompletnie-o chlebie i wodzie(raz dziennie).Nauczyli by się przez to, jak należy prawidłowo relacjonować zawody sportowe, a nie mówić-bez przerwy-tylko to-i w taki sposób-jak im kazano i jak sami wyczuwają, że będzie"poprawnie...."
Tak, po odbyciu takiego"przeszkolenia,"dziennikarze ci"już by wiedzieli,"jak i co trzeba mówić-jak mówić prawdę... (22698)| alana181@wp.pl | data: 01.08.2012, godz: 07:47 |
Witam serdecznie pozdrawiam wszystkich żródełkowiczów,jesteście kochani. (22697)| X | data: 01.08.2012, godz: 01:51 |
Gosia
"Lepiej hodować ryby niż palić czarownice."
Czy Ty chcesz przez to powiedzieć, że jeżeli człowiek już musi robić coś złego, to niech lepiej, np.,hoduje ryby aniżeli miałby palić czarownice?
Oczywiście, że tak-nie ma co do tego żadnych wątpliwości...
Zatem, widać, nie przepadasz za zwierzętami i nie posiadasz żadnego...A dlaczego?Przecież takie zwierzę to nie ześwini się-w przeciwieństwie do człowieka, nie zeszmaci, nie utonie w bagnie, nie wytarza w błocie-co najwyżej, po większym deszczu-w jakiejś kałuży-poużywa sobie...No, ale potem wskoczy do wody, obmyje się i ani śladu błota...Ponadto, zawsze raduje się na widok pana...A, rozumiem-niezbyt dobrze znosisz to, kiedy widzisz, jak inni się cieszą...Chyba wiem dlaczego?
Mówisz"masochistką nie jestem."Podobno osoby, które chętnie deklarują, iż nie mają żadnego upodobania w masochizmie, muszą mieć pewne skłonności sadystyczne-tak przynajmniej słyszałem...
Czyli, jak by nie patrząc, wolisz widzieć-zamiast radości-wyraz bólu, cierpienia..Na razie"tylko tyle.."Jednak-za jakiś czas-może to już nie wystarczyć i"wymagania"mogą być coraz większe...
I, kto wie, może się wtedy okazać, że owo palenie czarownic to jedynie niewinne zajęcie, w porównaniu z czymś, co nie sposób-w tej chwili-sobie wyobrazić..?
W każdym razie-ja nie potrafię..Nie potrafię, gdyż jestem zbyt wrażliwy.Zwierzęta mnie tego nauczyły... (22696)
Hej Marta !
Urzekł mnie Twój wpis , niestety nie podałaś żadnego kontaktu !
Także jestem studentem, tylko politechniki ;) .
Chętnie zgadam się na mail'u patryk192.09@interia.pl
Pozdrawiam :) (22695)
Hej. Mam 30 lat, jestem inteligentnym, kulturalnym, roześmianym i spokojnym chłopakiem o młodym wyglądzie (jak na swój wiek). Mieszkam w Warszawie. Chciałbym poznać dziewczynę, dla której ważne są tradycyjne wartości: rodzina, lojalność, szczerość, która szanuje wiarę i nie wstydzi się swoich przekonań. Karol. Mój adres e-mail: amtopelt@gmail.com (22694)| Ilona, lat 24 | data: 31.07.2012, godz: 18:42 |
Mieszkam na wsi, ale próbuję nawiązywać kontakt z innymi, nie tylko przez internet. W sierpniu idę po raz pierwszy na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy (22693)| pytanie | data: 31.07.2012, godz: 15:04 |
Witam,
Od ponad pół roku jesteśmy razem, wszystko jak najbardziej w porządku, on jest naprawdę dobrym człowiekiem, troszczy się o mnie i w ogóle. Tylko ciągle nastaje na to, bym się do niego przeprowadziła, bym mieszkała z nim w jego pokoju. On jest po 30, ja przed 30- tką. Nie mam stałej pracy, tylko się tułam po różnych zleceniach, dziełach itp., mieszkam na stancji- w sumie jak na moje zarobki to płacę zawsze połowę pensji(kiedyś nawet płaciłam całą pensję za stancję, a potem kombinowałam na jedzenie). I tak już od paru lat, w moim rodzinnym mieście nie ma pracy w ogóle, więc wrócić tam raczej nie mogę. Niby moi rodzice nie widzą problemu, chłopakowi bym płaciła bardzo mało i miałabym całkiem dobre warunki mieszkaniowe, wszędzie blisko- ktoś pomyśli same plusy? On mieszka z rodzicami, ma do dyspozycji swój pokój, w którym ma względną swobodę i twierdzi, że będzie mi tam dobrze. Hm, niby on myśli o mnie poważnie, niby jego rodzice dobrze mnie traktują, jako przyszłą synową i też chcą bym im płaciła za stancję itd. Ale mieszkać z nim w jednym pokoju?! W jednym łóżku? Wiem, że nie jestem dziewicą :((zostałam można powiedzieć przymuszona do czegoś- moja naiwność była wielka, chyba nadal jest), ale chciałam by do ślubu choć ładnie było, dobrze, normalnie. Dlaczego tak nie może być? (22692)
Do Ilony. Jestem dużo starsza od Ciebie ale mam za to spore doświadczenie życiowe. Jeśli tylko zechcesz napisz do mnie o wszystkim.Pozdrawiam Krystyna. (22691)| Marta, lat 20 | data: 31.07.2012, godz: 14:08 |
Witaj Nieznajomy!
Mam na imię Marta. Jestem otwarta na drugiego człowieka i chciałabym poszerzyć swoje grono przyjaciół nawiązując kontakt z ludźmi, dla których Chrystus liczy się w życiu. Jestem wierzącą i praktykującą katoliczką. Interesuje mnie poezja i muzyka. Lubię długie spacery i dobrą książkę.
Jestem studentką. Od października zacznę II rok studiów na kierunek pedagogika wczesnoszkolna z edukacją przedszkolną. Studiuję dziennie:) Bardzo lubię dzieci i chciałabym z nimi pracować w przyszłości:) Jest to jedno z moich marzeń i pragnę, by się spełniło...:)
Marzenia... dzięki nim nasze życie jest szczęśliwe, radosne i pełne różnorodnych barw!:)
Jestem kulturalną, dobrą i atrakcyjną dziewczyną. Przez całe życie idę z Chrystusem. W życiu cenię takie wartości jak Miłość i Wiara. Moim marzeniem jest spotkać bratnią duszę, która stanie się bliska i miła mojemu sercu. Pragnę, by Opatrzność Boża odnalazła i połączyła nas, abyśmy potem kroczyli wspólną drogą życia. Moim największym marzeniem jest stworzyć tak szczęśliwe i kochające się małżeństwo, którego wzór stanowi dla mnie Maryja i św. Józef.
Czy życie może być bajką? Oczywiście, że tak!:) Każdy z nas ma szansę na to, by i w jego życiu było "szczęśliwe zakończenie":) Ale czy "happy end", mimo wszystko, jest możliwy? Tak, zdecydowanie!:) To zależy od nas, od tego co czujemy, od Miłości. Życie oparte na tej najcenniejszej wartości staje się kolorowe, słodkie, wprost usłane różami:) Z drugą osobą bliska sercu przekroczyć można nawet chwiejny most. Bo ona wesprze nas, pochwyci za rękę i powie: "Kocham Cię i dziękuję, że jesteś..."
A i... jestem nieprzeciętną Romantyczką spod znaku Bliźniąt:)
Pragnę tu spotkać swojego Anioła...:)
"Wystarczy, że wyścielisz mi życie Miłością(...)"
PS. Przepraszam administratorów za moją wiadomość na Źródełku, po prostu jestem troszkę samotna i chciałabym spotkać tego Jedynego... Pozdrawiam Wszystkich Źródełkowiczów!:) (22690)| Beata | data: 31.07.2012, godz: 13:21 |
Łukasz hodowla ryb to calkiem fajna sprawa, zwierzęta uczą nas wrażliwosci, cierpliwości, zawsze raduja się na widok pana i nie maja humorów..Obcowanie z nimi (nawet z rybami) to pobudzanie wyobraźni, piekna stworzenia, świata wyzwolonego bo zwierzęta sa niewinne.
X chyba nie zrozumiał na czym polega Twoje hobby akwarystyczne.
Tez uważam jak Gosia że nic w tym złego, sa inne kiepskie hobby w ktore ludzie się wplątują. np sztuki walki taekwondo, joga czy hazard itp.. ktore działaja na podswiadomosc a nawet zniewalają.
Podziwiając piekny świat zwierzęcy tez można sie modlic i chwalic Boga za dzieło stworzenia. Nawet w niebie są zwierzęta.
Człowiek musi mieć hobby ale takie które nie przysłania mu najwazniejszych spraw.
np J.P. II uwielbiał góry, narty i jako góral zwierzęta tez pewnie kochał ale ani biskupowi ani papiezowi nie przystoi hodować zwierząt. A miłosc i szacunek do zwierząt to oznaka wrażliwości serca, bo Bóg dał nam je nie tylko na pokarm i do pomocy ale tez by się nimi cieszyć i z nimi współdziałać.
Troszczyl sie takze o zwierzęta przykazując jaki jest cel szabatu - ma to być to odpoczynek dla nas samych, naszych pracowników, ale także dla zwierząt.
Gdybym miała źle spedzac czas z kolegami pod blokiem ktorzy pluja palą i przeklinają to wolę siedziec w domu sama w obecności np rybek chomika czy żółwia.
(22689)| Sylwia, lat 17 | data: 31.07.2012, godz: 10:56 |
Witam,
Chciałabym się dowiedzieć co należy zrobić, aby dostać się do nowicjatu CMW (Sióstr Salezjanek), jeśli ktoś jest zorientowany, to bardzo proszę o kilka informacji. Pozdrawiam (22688)| Gosia | data: 30.07.2012, godz: 23:17 |
X,
zostaw Łukasza. Lepiej hodować ryby niż palić czarownice.
Wyznam szczerze, ze w całości Twoich wypowiedzi nie czytałam, bo masochistką nie jestem.
Pozdrowienia od wujka masona!
(22687)| Beata | data: 30.07.2012, godz: 18:16 |
do Ilony
probowałas we wspólnocie? w Warszawie jest tyle duszpasterstw ludzi studiujacych do 30 lat , pracujących itp. ze naprawdę szukanie znajomych przez portal to wirtualna znajomosc ktora dosc szybko sie konczy i jest głownie na odelgłosc.
Wazniejszy jest bezposredni kontakt. Nie wyobrazam sobie w Warszawie być samotną w tak duzym mieście z tyloma możliwosciami, duszpasterstwami, kursami i propozycjami kulturalnymi. Wspolne wychodne, sylwester, wyjazdy, pielgrzymki to okazje ktorych dostarcza nie jedna wspolnota.
Skorzystaj Ilono, poszukaj, zajrzyj w rozne miejsca, a gdzies sie odnajdziesz, poznasz ludzi i nie bedziesz samotna.
Internet jest dobry dla ludzi mieszkającyh w malych miasteczkach lub na wsiach gdzie nic sie nie dzieje i nie ma gdzie wyjść. (22686)
Dobry wieczór
Mam na imię Ilona. Mam 24 lata i bardzo mocno odczuwam samotność. Próbowałam nawiązać relacje z osobami na innych portalach, ale zakończyły się. Mogłabym do kogoś z Was napisać maila? Studiuję i pracuję, jestem wierząca, ale cierpię bardzo mocno
Pozdrawiam Was
Ilona (22685)
WITAJCIE! Pozostało kilka dni do Warszawskiej pieszej pielgrzymki.Nie chciałabym iść sama...Może jest ktoś,kto chciałby pójść(dziewczyna/kobieta) Proszę Was o pomoc...bardzo mi zależy.Jesli mozecie popytajcie znajomych.Pozdrawiam!!! (22684)
X tak sobie przeczytałam twój wpis do Łukasza. Faktycznie pasja może zamienić się w obsesję. W moim przypadku obsesją był Krzysztof. Każda zdrowa relacja między chłopakiem i dziewczyną kończy się małżeństwem , czyli kroczeniem wspólnie przez życie. Moje drogi z Krzysiem rozeszły się. Nie wiem jak zyje, ale modlę się za jego rodzinę.
Obecnie marzę o tym aby być w gronie panien, które oczekują na przyjście Pana.
Kochani Młodzi niech nikt Wam nie wmawia, że jest podział na dzieci chciane i niechciane. Taki podział jest tylko u ludzi. Każde zapłodnione dziecko jest chciane przez Boga. Pan Bóg nigdy nie unicestwi Ziemi bo stworzył świat z miłości. Pamiętacie króla Dawida, który policzył swoich "poddanych"? Pan Bóg skarcił Dawida.
A teraz chrześcijanie stają przed nowym egzaminem. Kochanie dzieci, które poczęły się in vitro. (22683)| Leszek, lat 32, e-mail: berry21@o2.pl | data: 28.07.2012, godz: 23:14 |
Witajcie kochani.
Pisze w imieniu organizatorów Praskiej Pielgrzymki Pieszej Pomocników Matki Kościoła na jasna górę.
Pilnie potrzebny jest samochód który mógłby posłużyć dla służby technicznej pielgrzymki. Chodzi o to ze pielgrzymka "zabiera" ze sobą służbę ekologiczną. Niestety samochód który jeździł co roku uległ awarii. Auto byłoby potrzebne w dniach pielgrzymki tj od 16 do 25 ewentualnie 26 sierpnia. Pielgrzymka wyrusza z Warszawy. Jeśli ktoś zechciałby użyczyć samochodu lub aktywnie pomóc pielgrzymce to zapraszam do kontaktu z Kingą tel. 511322904. Ona przekaże szczegóły.
Błogosławieństwa dużo życzę.
Leszek (22682)| Beata | data: 28.07.2012, godz: 11:11 |
Polecam każdemu - wiele ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec , znany na świecie egzorcysta Gabriel Amorth mowi o tym o czym nie mamy pojecia! wazne tematy porusza o chorobach zniewoleniach dzieci, o tym co nas moze zgubic i jakich diabel uzywa podstępów. Na prawde dobry film wiele ciekawych wypowiedzi.
Gazeta Polska nr 30 z 25 lipca 2012 dostepna nadal tylko do wtorku!! na okladce krzyz i ten niesamowity film EGZORCYSTA z płytą cena 6,90
ale warto w wielu kioskach mozna jeszcze kupic lub w kolporterach, marketach.
Nie przegapcie ! (22681)| Beata | data: 27.07.2012, godz: 21:33 |
Pilna Prośba od Dominika Tarczyńskiego !
Chciałbym prosić każdego z Was o pomoc w rozesłaniu pilnej informacji:
Trwa właśnie akcja modlitwena w związku z planowanym okultystycznym wydarzeniem - koncertem "Madonny". W tym samym czasie trwa właśnie premiera mojego filmowego wywiadu z Egzorcystą Watykańskim, o. Gabreile Amorthem!
Do wtorku, 31 lipca 2012 trwa sprzedaż tygodnika Gazeta Polska do którego dołączony jest ten dokument.
"Egzorcysta" to moj wywiad z egzorcystą watykańskim, o. Gabriele Amorthem zarejestrowany w pomieszczeniu gdzie przeprowadzane są egzorcyzmy. To bardzo ważny projekt który może wiele osób uchronić przed poważnymi zagrożeniami duchowymi!
Wszystko to co można usłyszeć i zobaczyć w tym filmie naprawdę zmienia sposób myślenia wielu osób!
Bardzo potrzebuję wsparcia w przekazaniu informacji innym o tym, że do 31 lipca film ten będzie dostępny z tygodnikiem Gazeta Polska. Organizujemy akcje informacyjną i prosimy o wsparcie!
Szczegóły akcji na www.armia-pana.pl Akcja ta kończy się w przeddzień planowanego koncertu Madonny!
Nawet jeśli nie możecie wziąć udziału w tej akcji osobiście, bardzo Was proszę o rozeslanie tego maila dosłownie wszędzie. Do wspolnot, parafii, blogów czy swoich stron internetowych... Jeśli macie jakiekolwiek pomysły jak możemy dotrzeć z informacją o filmie, do jak najszerszej grupy osob (także do organizatorów koncertu) - napiszcie do mnie proszę !
Zwiastun do filmu: http://www.youtube.com/watch?v=YYw6pdsp-o8 (22680)| X | data: 27.07.2012, godz: 11:45 |
Łukasz
"Niedługo nie będę mógł żyć bez ryb."
Oj, niedobrze, bo, widać, pasja zaczyna przeradzać sie w obsesję, od której trudno będzie Ci się uwolnić...Poza tym, pamietaj, że-nie będąc człowiekiem żonatym-masz inne obowiązki, czym innym powinieneś się zająć i skupić jedynie na tym...Św.Paweł mowi:"Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu...."
O tym więc myśl, tym się zajmij, a nie rybki, akwaria, ogrody zoologiczne i inne rekiny.. (22679)| Ela, lat 31, e-mail: ella.h@wp.pl | data: 27.07.2012, godz: 01:14 |
Ela do 123
Nie bierz winy na siebie bo to Cię zniszczy. Oczywiście, ze tak nie powinno być, ze przyjeżdża do Ciebie a na boku szuka innej dziewczyny... Żeby zdrowo spróbować i sprawdzić czy dwie osoby do siebie pasują to trzeba odciąć się od innych poszukiwań, bo to nie ma sensu. On faktycznie nie wiedział czego chciał. Ja dokładnie Cię rozumiem, bo miałam bardzo podobną sytuację...tylko trudniejszą, bo byliśmy ze sobą 14 miesięcy i łączyło nas wiele ważnych chwil.....cierpię bardzo długo po tym rozstaniu....ale wiem, ze nie czułabym się z Nim bezpieczna.... Jeśli chcesz coś więcej wiedzieć, to pisz na maila ella.h@wp.pl (22678)| X | data: 26.07.2012, godz: 18:27 |
Łukasz
No to mówisz, że u Ciebie bez zmian-ta sama, ciężka, praca, niskie zarobki, nie najlepsza atmosfera, brak perspektyw..Nie ma czego zazdrościć , to prawda...
Jednakże, akurat Ty, masz ogromne szanse(w przeciwieństwie do wielu, wielu innych), by zmienić, i to od razu...
Bo tak:pracujesz w serwisie sprzątajacym-i to dosyć długo, a więc, jak mało kto, potrafisz, m.in.,segregować śmiecie, tzn. w tym sensie, że-już na pierwszy rzut oka, bardzo szybko-odróżnisz to, co ma jeszcze jakąś wartość od czegoś zupełnie bezużytecznego.A po drugie-byłeś w Super Expressie, znają Cię tam, spodobobałeś się...Zatem nic nie stoi na przeszkodzie, abyś poszedł tam drugoi raz i zapytał się, czy nie mogliby Cię przyjąć do pracy?Oni tam-ci z tych gazet, a pewnie i innych mediów też?-wciąż tworzą nowe stanowiska pracy...Tak, to prawda-gdzie indziej kryzys coraz większy, zwolnień coraz więcej, a w mediach nie-nie widać żadnych symptomów pogarszania się sytuacji gospodarczej, wręcz przeciwnie...Np.koncesje otrzymują takie telewizje, których środki utrzymania pochodzą jedynie z reklam-tak przynajmniej utrzymują ci, którzy o te koncesje się starają oraz ci, którzy je przyznają.Jednak, gdyby tak było w istocie, to żadna z tych telewizji koncesji by nie dostała, bo oczywiste jest, że ten rodzaj finansowania jest bardzo niepewny, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, tzn.w przypadku wystąpienia większego kryzysu, wpływy pieniężne znacznie się skurczą-do tego stopnia, że dana telewizja zbankrutuje i trzeba bedzie uregulować jej długi.Muszą więc oni mieć tam inne źrodła, skąd"czerpią,"źródła dość tajemnicze...
Nie wiem, może nie wszyscy, ale Super Express to te nowe stanowiska na pewno tworzy...Nie dalej bowiem jak dwa dni temu, w gazecie tej ukazały się informacje(fotografie)dotyczące tego, co wdowa po, niedawno zmarłym, Andrzeju Łapickim wyrzuciła na śmietnik...Podobno napisano tam, że było tego kilka worków, tzn.rzeczy, pamiątek-po zmarłym mężu..Wychodzi więc na to, iż skoro tylko gruchnęła wieść o śmierci mistrza, Super-Express natychmiast"uruchomił"swojego pracownika(z tego, nowoutworzonego, stanowiska)i wysłał go pod"wskazany adres.."Ten zrobił swoje:przyczaił się gdzieś w pobliżu mieszkania, ukrył i czekał, aż"obiekt"zacznie wynosić śmiecie, a potem, gdy to już miało miejsce, zaczął buszować w śmietniku, znajdując w końcu to, co miał znaleźć;to, czego ci, co go wysłali, spodziewali się tam zastać...
Powiedz, czy taka praca nie byłaby dla Ciebie stworzona?Ja myślę, że jak najbardziej...To prawda, że z powodu dość potężnej sylwetki, albo-inaczej mówiąc-właściwej postury, miałbyś większe problemy z kamuflażem, trudniej byłoby Ci się ukryć, ale z tym to akurat można sobie poradzić.Problem w czym innym...
Otóż nie ulega wątpliwości, że-wcześniej czy później-pojawią się wątpliwości natury moralnej, tzn.możesz zacząć stawiać sobie pytania, czy to aby wypada grzebać w czyichś rzeczach i mówić o tym, co znalazłeś innym, a ci-z kolei-o tym wszystkim napiszą w gazecie i cała Polska będzie wiedziała...?Najpierw będziesz pytał"czy wypada,"a potem"czy przypadkiem nie postępuje niemoralnie,"a jeszcze potem"czy to przypadkiem nie jest wyjątkowe świństwo..?"Ja tu przeszukuję czyjeś rzeczy-rzeczy, ktore są teraz własnością wdowy, z którymi może przecież robić, co zechce;wdowy, która cała w rozpaczy po śmierci męża, która łez nie może opanować, i cała roztrzęsiona...
To musisz jednak rozstrzygnąć we własnym sumieniu.Ja jedynie chciałbym, byś o tym już teraz wiedział-przed podjęciem decyzji...
A jeśli idzie o to, czy-w przypadku otrzymania tego etatu-będzie istniała groźba jego zredukowania, to możesz być spokojny, że nic takiego się nie zdarzy-nie będziesz bezrobotnym-już nigdy-do końca życia...
Skąd pewność?Ano stąd, że dożyliśmy takich czasów, w których ludzie już nie tylko przestają się kierować podstawowymi zasadami moralnymi, ale i pozbywają się-zaskakująco łatwo i szybko-najmniejszego wstydu o przyzwoitości...Np.starsi mężczyźni biorą sobie-o kilkadziesiąt lat młodsze-żony, którym obiecują przepisanie całego majątku, a żony te czekają tylko na jedno-żeby staruszek-jak najprędzej-umarł, nie ukrywajmy tego-nie bądźmy dziećmi...Przypadków takich jest coraz więcej, ale dotyczy głównie ludzi sławnych i bogatych i tylko o takich się pisze i będzie pisać...
Chociaż-tak do końca-nie można wylkuczyć tego, że jednak tym bezrobotnym sie staniesz...Bo co będzie, kiedy tacy dziennikarze odkryją, że mają coś, co jakby przypominało sumienie, o którym gdzieś słyszeli..? (22677)
Cześć
Co słychać? Jeśli chodzi o mnie to bez zmian ;p jak już wspomniałem mama idzie 21 sierpnia na operację biodra, ponieważ już nie może chodzić i bóle są coraz gorsze i mam nadzieję, że operacja zakończy się pomyślnie. Ja ostatnio nie mogłem wytrzymać z bólu zęba i z trudem udało mi się zwolnić z pracy na ostry dyżur a nie miałem siły pracować z bólu i się w końcu kierowniczka zlitowała. I jestem po wyrwaniu zęba choć dostałem mocne leki bo antybiotyk i Ketanol Forte ale teraz będzie już mniej bolało. Muszę zmienić obecną pracę, ponieważ zarobki jak na młodego chłopaka są dość niskie a praca w serwisie sprzątającym też nie daje powodu do dumy tym bardziej, że nie mogę do końca życia pracować w serwisie sprzątającym gdyż nie ma w tej pracy perspektyw oraz się nie rozwijam a po za tym jest to ciężka praca i jest jej coraz więcej a zarobki są w miejscu. A i kierowniczka za bardzo za mną nie przepada i potrafi na każdym kroku się czepiać. Nadmienię, że atmosfera w mojej pracy nie jest miła a jedna osoba idzie na skargę na drugą i na odwrót. Pracuję na umowę o pracę a nie mogę się zwolnić wcześniej z pracy by załatwić własne sprawy, nie mogę mieć dnia wolnego a i kierowniczka nie chce dawać urlopu a przyznam się do tego, że jestem już troszkę zmęczony i przydałby się urlop na wypoczynek choć zbliża się również dzień gdzie mama idzie do szpitala i chciałem choć 3 dni dla mamy wziąć i kierowniczka nie chce mnie dać. W naszej firmie jest ogromny problem z urlopami. Pracuj, pracuj a garb Ci sam wyrośnie. A z miłą chęcią bym gdzieś wyjechał i odpoczął oraz nabrał sił. We wrześniu muszę odejść i zmienić pracę na lepszą. Jest to praca w której zarabiam zbyt mało a potrzebne mnie są pieniądze, bo mam wraz z mamą ogromne długi i ciężko się z nich uwolnić a nawet ostatnio dostaliśmy list polecony z administracji, że widnieje n a naszym koncie 1800 zł zaległości i jeśli do końca sierpnia nie zostanie uregulowana ta kwota dostaniemy wypowiedzenie najmu mieszkania i koszty wzrosną i musimy wybrnąć z tej sytuacji.
Ostatnio moim hobby jest akwarystyka, uwielbiam ryby, ponieważ sam mam akwarium i patrzenie n a ryby mi pomaga oraz mnie uspokaja . Ryby mnie bardziej interesują od dziewczyn. Hobby akwarystyka coraz bardziej mnie inspiruje i kręci i coraz bardziej tym przesiąkam i pewnie niedługo nie będę mógł żyć bez ryb. W sobotę prawdopodobnie idę do ZOO a jak wiadomo moje pierwsze kroki skieruję w stronę rybek i akwarystyki i później rekinarium i co chwila dowiaduję się na temat ryb
czegoś nowego. Po za akwarystyką i pracą mam jeszcze inne ważne zadania w domu muszę posprzątać a po za tym muszę pilnować by każda rata pożyczki moja czy mamy była zapłacona na czas a po za tym wszelkie czynności dotyczące elektryczności i wody wykonuję ja a dokładnie reperuje , hydraulika i elektryka tym bardziej, że wole sam zreperować niż wezwać fachowca, ponieważ mogę zaoszczędzić. A mogę powiedzieć , że nawet jestem w tych tematach obeznany a sam jestem samoukiem a teraz muszę się zapisać ponownie do szkoły by dalej się kształcić. A ostatnio słyszałem na podwórku, że jestem brzydki i, że nikogo z tego powodu nie znajdę a w pracy usłyszałem, że pracuję w serwisie sprzątającym i też, żadna z tego powodu mnie nie będzie chciała chyba, że zmienię prace a ja się tymi słowami nie martwię i żyję dalej i to olewam a po za tym mam swoje rybki one bardziej mnie interesują niż dziewczyny .
Ostatnio mam problemy ze snem ale może zaraz spróbuję zasnąć dobranoc.
Pozdrawiam
Łukasz
(22676)
Kocham swojego przyjaciela, wiele dla mnie zrobił zmieniłam się, ja dla niego tez. On wie, że rozumiemy się bez słów, sam mi powiedział, że jesteśmy do siebie podobni, jestem jego "siostrą" tylko "siostrą", nie potrafię sie spotykać z innymi, nawet nie mam ochoty, bo w mym serduszku jest on, wiem, że dopóki on będzie blisko ja nie znajdę sobie nikogo, pomagam mu, on pomaga mi. Miłość przyszła niespodziewanie, nagle, zawsze sie dogadywaliśmy i tak nagle poczułam coś innego, a mianowicie po śmieci samobójczej jego ojca, tak bardzo wtedy chciałam być blisko niego, współodczuwałam jego cierpienie, wiele łez samej mi popłyneło na myśl o jego cierpieniu. Nasze dusze są wręcz identyczne, czuję się jakbym znała każdą jego myśl, każde jego spojrzenie wiele mi mówi, nie musi mówić nic i tak wiem co z nim jest. Od czasu śmierci nie rozmawialiśmy na ten temat, on ciągle zapracowany, a ja sama sie boję tego tematu poruszać. Boję sie, że go stracę, że znajdzie kogoś kogo pokocha, a wtedy już mnie nie będzie... Miłość to tak bardzo boli, pierwszy raz w życiu dażę kogoś takim uczuciem, bywały inne, ale to nie to. Właśnie kogos takiego bym chciała. Wszystko duszę w sobie nie potafię i nie mogę z nikim porozmawiać na ten temat, gdyż wszyscy się znamy, a nikt o tym nie wie i wiedziec nie może... tak lepiej. (22675)
123 daj sobie spokój z tym facetem. Czy chcesz później całe życie sie męczyć? Prawdziwa miłość ubogaca dwoje ludzi a nie dołuje. On szuka dziewczyny, bo nie wie jaką chce. Najlepiej poszukać w realnym świecie lub realizować różne plany i marzenia.
Dzisiaj są imieniny Krzysztofa mojego dziadka i chłopaka moich marzeń Krzysztofa z Nysy. Im bardziej jestem dojrzalsza tym bardziej wiem że to miłość mojego życia. Pan Bóg pozwolił mu wygrać wize do Stanów a mi dał łaskę poznania Jego Syna Jezusa Chrystusa. (22674)| chwila | data: 25.07.2012, godz: 09:16 |
123
Niektórzy zakochują się stopniowo albo udają...a on cóż, gdyby mu na Tobie bardzo, bardzo zależało to jak sama piszesz nie szukał by innej...miłości...chyba dobrze sie stało jak się stało (22673)| 123 | data: 24.07.2012, godz: 22:56 |
ale czy według Was to normalne że chłopak spotyka się z jedną dziewczyną i szuka innych i być może spotyka się z nimi na przysłowiową kawę. Czy warto tkwić w takim związku. Fakt nie oświadczył mi się, ale na jakiej podstawie budować zaufanie bez którego nie da się nic zbudować, z jednej strony go kochałam ale czułam że nie traktuje mnie dobrze, bo nie dał mi poczucia bezpieczeństwa, pytałam go czy traktuje mnie poważnie mówił że gdyby tak nie było to by nie przyjeżdżał. Ja rozumiem taką sytuację że spotykamy się ale jesteśmy wobec siebie fair. Jak nie wyjdzie to ok, rozstajemy się ale szukanie sobie w międzyczasie innej to chyba nie do końca uczciwe. Rozstaliśmy się bo nie chciałam się do niego przeprowadzić a on nie chciał iść na kompromis. (22672)| Marcin | data: 24.07.2012, godz: 20:03 |
Do Beata
Tak trzeba się modlić za Ojczyznę,szczególnie o przemianę naszych serc.Dobrze by było pomodlić się także o naszą pomyślność materialną bo to też coraz poważniejszy problem w naszym kraju. (22671)| chwila | data: 24.07.2012, godz: 14:04 |
123
Chyba faktycznie trochę przegięłaś...ale jakby on był tak bardzo zaangażowany jak Ty to by przeczekał i jakoś próbował... chyba czuł się za bardzo osaczony i jak długo można tłumaczyć, że nie jest się wielbłądem, to męczy
(22670)
123 - jestes po prostu kobieta :) tak reagujesz, tak przezywasz. To tez piekne :) (22669)
Witam, chciałam zaprosić wszystkich odwiedzających adonai, do miejsca gdzie, główną tematyką rozważań jest człowiek i najważniejsze wartości w życiu człowieka, osobowość, dusza i życie ludzkie, to wszystko, co jest z nim związane. Jeśli jesteś osobą refleksyjną i zastanawiającą się nad sobą, nad swoim życiem i nad
sensem tego wszystkiego co jest i co dzieje się wokół nas, wyznajesz w życiu pewnie wartości, chciałam zachęcić Cię do pozostawiania czegoś po sobie na www.sciezkami-zycia.eblog.pl Moją przewodnią myślą w tworzeniu tego ebloga jest poruszenie spraw, z jakimi każdy z nas może borykać się na co dzień. Chciałabym zachęcić do dzielenia się swoimi przemyśleniami, spostrzeżeniami na poruszane tu tematy, Będzie mi więc bardzo miło jeśli pozostawisz tu jakiś ślad po sobie. Pozdrawiam Serdecznie (22668)| 123 | data: 24.07.2012, godz: 10:34 |
witam,
mam problem z którym sobie nie potrafię poradzić. Już kiedyś pisałam. W skrucie chodzi o chłopaka ktorego poznałam na portalu katolickim i który przyjeżdzał do mnie i jednocześnie się logował. Ja się zakochałam w nim, cieszyłam się na każdy jego przyjazd. Zaczęły mną rządzić negatywne emocje, strach przed stratą, zazdrość a nawet zaborczość. Czy to normalne, czy może mam problem z tym, może zbyt go kontrolowałam, może czuł się osaczony, każde spóźnienie traktowałam jako skok w bok. Niejednokrotnie pytałam go czy się z kimś spotyka. Spotykaliśmy się przez 8-cy, teraz po 5m-cach od rozstanie zmianił swój profli, że się z kimś sptyka a jak był ze mną to tego nie uczynił pomimo moich uwag. Czy on był nie w porządku czy może to z mojej strony była toksyczna miłość. Boję się że wziął mnie za jakąś desperatkę. Czy może to normalne że się logował skoro się mi jeszcze nie ośwaidczył....źle się z tym czuje, staram się być mądrą dziewczyną ale w sprawie uczuć zbyt szybko się angażuję i potem cierpię.. (22667)| Beata | data: 23.07.2012, godz: 16:23 |
OD WIARYGODNEGO KAPŁANA NADSZEDŁ MAIL Z PROŚBĄ :
Szczęść Boże.
Bardzo dziękuję tym wszystkim, którzy modlili się w ostatnim czasie za mnie, za moje sprawy i za moje zdrowie.
W ostatnim tygodniu, moją chorobę ofiarowałem w raz modlitwą za Polskę, takie natchnienie otrzymałem, a także, że Wasze modlitwy - nie przyniosły mi co prawda ulgi w chorobie, ale połączone z moimi - zostały przyjęte, jako potrzebne za POLSKĘ.
Do tego jeszcze dzisiaj po Mszy wieczornej też dostałem takie przynaglenie, aby DUŻO SIE MODLIĆ ZA OJCZYZNĘ w najbliższym czasie.
Daletego bardzo Was proszę, abyście w NAJBLIŻSZYM TYGODNIU , jak potraficie ofiarowali modlitwy, prace, posty, cierpienia, dobre uczynki, akty strzeliste, Adoracje, Drogi Krzyżowe, Koronki, Różańce - po prostu za OJCZYZNĘ
Prośmy kapłanów, alby odprawiali Msze św. za Ojczyznę, nie patrząc na Rocznice i Jubileusze. Niech będzie zjednoczenie serc, aby Bóg nas uchronił od zamętu zła, który się przelewa przez świat, aby nas uwolnił od naszych słabości duchowych i moralnych. Dodajmy w ten sposób nasze modlitwy do tych, którzy modlą się w krucjacie różańcowej za Polskę, niech nastąpi wzmocnienie chóru wołających do Boga.
Dziękuję. Błogoslawię Wszystkim, i dziękuję przed Bogiem za Waszą modlitwę.
ks. Jacek S. (22666)| Igor | data: 23.07.2012, godz: 16:17 |
Witam Wszystkich potrzebuje fachowej porady i mam nadzieje że tu ją znajde ;]...poszukuje nagrania czy też nazwy piosenki którą śpiewali pielgrzymi podczas pierwszej pielgrzymki do USA Janowi Pawłowi II w momencie jego przybycia na stadion...za wszelką pomoc bede wdzięczny...mój numer gg 8261113 Pozdrawiam Część (22665)| chwila | data: 23.07.2012, godz: 13:45 |
Monika l....
Mieszkanie z rodzicami w każdym wieku to nic złego. Nie wiem czemu ludzie to wysmiewają, czy uważają że to chore. Biorąc pod uwagę koszty życia a zarobki zwyczajnie nie stać niektórych na swoje lokum, kupione czy wynajmowane. Poza tym rodzice mają dobrze, bo na starsze lata mają pomoc i towarzystwo, więc nie ma co się przejmować...
(22664)| X | data: 23.07.2012, godz: 13:06 |
Beata
Mówisz o miłosci lekarza do wykonywanej pracy, że to jest jeszcze inny jej wymiar..To prawda.Jednak, moim zdaniem, jest też i taki rodzaj miłości-szczególny taki-który tę zdecydowanie przebija...Mam tu na myśli miłość, jaka rozlewa-czy też wylewa-się z mediów, np.z ekranu telewizora, i spływa na małe dzieci...Jakżesz wiele tam tej bezinteresowności, tego dobra i..serca, ach, jakżesz wiele!
Tacy dziennikarze, to zainteresują się prawie każdym przypadkiem, kiedy-gdzieś tam w Polsce-dziecku staje się-najmniejsza nawet-krzywda i-z miejsca-nadają temu taki rozgłos, że niesie się on przez kilka dni(co najmniej).
Dla przykładu:kiedy małe dziecko oddali się od swego domu, to, już niedługo potem, jest o tym w mediach..No i dostaje się rodzicom, choć nie zawsze to ich wina, bo przecież często słyszy się o jakimś maleństwie, że to"prawdziwy szatan,"i upilnować go nie sposób...Jednak, jak wiadomo, miłość ślepa jest, a zwłaszcza ta, więc nie ma prawa dziwić tu brak obiektywizmu..
Inny przykład:jest upalny dzień, żar leje się z nieba, a rodzice zostawiają w, szczelnie zamkniętym, samochodzie swoje dziecko...Nie trzeba długo czekać, a już cała Polska o tym wie i-od razu-"skazuje"tych rodziców...A może okno pozostawiono otwarte, a dziecko samo je zamknęło?Nawet jeśli to później"wyjdzie,"to już nie ma co liczyć na to, że ta informacja ujrzy światło dzienne, gdyż-po prostu-ta troska o dobro dziecka, jaka leży na sercu dziennikarzom, jest tak ogromna, tak zajmująca, że-zwyczajnie-zapominają o tym..
Albo przypadek z ostatnich dni, kiedy to rodzice pozostawili na lotnisku dwuletnią córkę, a sami polecieli do Grecji...To prawda, że pod opieką obsługi, ale przecież oczywiste jest, że wcześniej zawiadomili kogoś z rodziny, by przyjechał i odebrał dziecko z lotniska..Jednak ta informacja nie pojawiła się w mediach..Dlaczego?Nie wiadomo dokładnie, ale pewnie dlatego, że nie miała sił, by przedrzeć się przez to morze łez, wylewanych przez dziennikarzy, przez ten ocean miłości do tego dziecka..?
Tak, miłość to wielka siła, przeogromna...Wiele może..Czasem to nawet potrafi odebrać jasność umysłu, jego zdolność do logicznego myślenia i wyciągania oczywistych wniosków...Bo, np.kiedy ktoś przebiera sie za negatywnego bohatera filmu, w którym dużo przemocy, wchodzi na salę kinową i krzyczy"To ja jestem Joker,"a następnie zaczyna strzelać do ludzi, zabijając, to przecież oczywiste jest, że zrobił to dlatego, ponieważ-od małego dziecka-miał do czynienia z przemocą, krwią, zabijaniem-czy to oglądając filmy, czy grając w gry komputerowe, gdzie pełno tego...Dlaczego zatem w mediach się o tym nie mówi, ajeśli już, to tylko raz, tak od niechcenia, wspomni, a całą winę zwala na sprawę trzeciorzędną-w tym przypadku, tzn.na prawo do posiadania broni?Dlaczego tylko ten temat-bez przerwy-się wałkuje, a nie wspomina o wpływie mediów, głównie telewizji i internetu, a także kina, na demoralizację-głównie dzieci?Dlaczego zaprasza się do telewizji te stada tych polityko-psycho-socjotechników, którzy-"zaprawieni w bojach"-bez przerwy mówią nie na temat?
Aż trudno uwierzyć, by miłość tak mogła, powiedzmy-przesłonić jasność widzenia...Jednak, jak widać, jest to możliwe.. (22663)| Beata | data: 23.07.2012, godz: 12:03 |
do Y
to życze udanej pogodnej i owocnej pielgrzymki, by zmęczenie było radością a modlitwa pokrzepieniem.
wydeptaj też proszę jeden dzień za nasze źródełkowe sprawy ..każdy z czyms się zmaga i nie radzi albo zamyka sie w swoim świecie z obawy przed zranieniem. Wzajemna modlitwa pokrzepia. (22662)| Y | data: 23.07.2012, godz: 09:06 |
Beatko jak Ty pięknie piszesz:) czytam ten Twój wpis już któryś raz pięknie napisałas...
Lubię pomagać i to bardzo dobrze się z tym czuje tylko może przez to że nie akceptuje siebie tak ciężko mi prosic o pomoc...będę z tym walczyć
jutro idę na 8dniową pieszą pielgrzymke na Jasna Górę idę już 7raz coś pięknego...jakie przeżycia... Nie da się opisać porostu trzeba być tam...mam nadzieję że nogi pozwolą iść... (22661)| Beata | data: 22.07.2012, godz: 22:02 |
Pawle milosc małzeńska jest najtrudniejsza miłościa. Mówi to każdy kto tego doswiadczył na sobie. Jak sie jest samemu mozna sobie idealizować jaka piekna jest miłosc..ale to tez ogromne wyrzeczenia, poświęcenie ktorego nie jest tak łatwo wykonać dzien po dniu.
Kuba 23 spalanie się i umieranie dla drugiej osoby owszem ale realizować to wzajemnie wtedy daje poczucie solidarnosci i pewnie szczęścia..ale co jesli ta druga strona nic nie robi w tym kierunku tylko rani i stawia oczekiwania? Nie stracisz cierpliwosci ? będziesz się spalał bez względu na wszystko?
Tego nie jestem pewna, to idealizowanie. Bo jesli ktos rani i nie liczy sie z Twoimi uczuciami pragnieniami to wymiekniesz, zniechęcisz sie.
Miłosc lekarza do wykonywanej pracy to jeszcze inny wymiar miłosci, to powołanie i satysfakcja z efektu pracy i zadowolenia pacjenta a nawet uznania.
W malzenstwie czesto sie zapomina o docenianiu drugiej strony.
Nie neguje ze wszyscy tak robia ale widzac na przykladzie znajomych poboznych, ludzi z wartosciami, nawet im milosc nie przychodzi latwo..bo kazdy z nas ma swoj egoizm.. i bliskosc rani.
Inne sa więzy lekarz-pacjent , nauczyciel-lekarz.. jeszcze inne matka-syn czy mąż-zona, siostra-brat...
(22660)| X | data: 22.07.2012, godz: 18:03 |
Albo taki zamachowiec samobójca.Czyż zdetonowanie przez niego bomby i zabicie jak największej liczby ludzi, nie będzie czymś dobrym-nie będzie dobrem?Oczywiście, że tak...Wierzy on w to niezachwianie, jest przekonany o nagrodzie, jaka spotka go po śmierci...
A przecież tak nie jest...Weźmy ten ostatni zamach, który miał miejsce w Bułgarii, a wymierzony był przeciw izraelskim turystom...Tam zginął przypadkowy, niewinny człowiek-kierowca autobusu.I tak może być w przypadku innych, podobnych akcji-będą ginęli przypadkowi, niewinni ludzie, niewykluczone, że i w Polsce, gdzie tyle śladów, tyle pamiątek po żydowskich osadnikach, których już tu nie ma, którzy porozjeżdżali się...po świecie, założyli własne państwo, likwidując inne-kiedy ich potomkowie-tak gromadnie-zjeżdżają do nas w charakterze turystów...Można byłoby te ich pojazdy, np.autobusy, jakoś znakować, ale to i tak nie zapewni nam, niewinnym, bezpieczeństwa...
A, dlaczego mówię"przypadkowi?"To oczywiste-między Izraelem, a Iranem-tak naprawdę przez cały czas-toczy się wojna, w której giną ludzie-po obydwu stronach...Wywiad izraelski zabija jakiegoś ważnego Irańczyka, a Irańczycy-w odwecie-dokonują zamachu na izraelczyków(lub odwrotnie).
Skąd o tym wiadomo?A m.in.stąd, że-zaraz po tym ostatnim zamachu-premier Izraela powiedział, iż to robota Iranu...Skąd miał pewność?Mógł ją mieć tylko z jednego powodu-jego ludzie wcześniej dokonali-prawdopodobnie na terytorium Iranu-"udanej akcji zlikwidowania terrorysty." (22659)
X zamiast przeszkolenia wybieram żyć w łasce uświecającej, aby być gotową na spotkanie Pana. Mnie zastanawia jak Prezesi dostają kilka tysięcy zł i mogą spać spokojnie, wiedząc że któryś pracownik ma dzieci i głodową pensję. Z tego co widać to za kryzys odpowiadają Prawnicy. Tak kombinują że ta kombinacja im bokiem wychodzi.
Pawle miłość istnieje. Jeśli zawiodłeś się na jakiejś dziewczynie to powiem ci jak starsza siostra "Zaufaj Panu Bogu". (22658)| Kuba, lat 23 | data: 22.07.2012, godz: 15:04 |
Paweł jesteś facetem i nie marudź jak rozwydrzona dziewczynka. Miłość była jest i będzie tylko że w dzisiejszych czasach znaczenie tego słowa jest inne od tego które głosił Chrystus i św. Paweł. Miłość nie jest kochana jak mówi św. Franciszek więc pora ją pokochać. Pora dojść do wniosku, że nie ma na świecie nic wspanialszego jak powolne spalanie się i umieranie dla drugiej osoby. Nie musi to byćTwoja żona koniecznie, lekarz nauczyciel czy ktokolwiek inny oddając się w całości swojemu zajęciu, które wykonuje dla dobra innych też kocha prawdziwą miłością (22657)| Paweł, lat 22 | data: 22.07.2012, godz: 13:16 |
Współczuje wszystkim, którzy się zawiedli na drugiej osobie. To jest dowód na to, że miłości nie ma! Na początku jest super, a potem tylko zjazd i jest do niczego! Tak jest zawsze i każdy o tym wie... chyba lepiej już być samemu! (22656)| X | data: 22.07.2012, godz: 12:51 |
Artii
Jesteś na urlopie?Beztrosko sobie wypoczywasz, niczym się nie przejmując...?
No, ja mam wątpliwości, czy te urlopy, te"wczasowania się,"naprawdę tak wyglądają..?Ale niech Ci będzie, że tak jest w istocie, więc-wypoczywaj, ciesz się, nabieraj opalenizny i...sił, bo będą Ci potrzebne, kiedy już otrzymasz ciężką broń palną, którą będziesz musiał stale nosić przy sobie...
Tak-wypoczywaj, o nic się nie martwiąc, bo jest to-być może-Twój ostatni taki urlop, ostatnie takie wczasy...?Zapewne następnym razem już nie będziesz miał takiego komfortu, bo pewnie i tam zmuszony zostaniesz do noszenia-przez cały czas-np.karabinu..?
Jednak jest też i zaleta tego-a właściwie"jeden, wielki plus,"bo-bez obaw-będziesz mógł się wybrać na premierę kolejnego filmu o Batmanie-i to z całą rodziną, bo kiedy-nie daj Boże-kolejny mroczny rycerz się zbudzi, a będzie to miało miejsce w Polsce i akurat w tym kinie, w którym będziesz siedział, to broń ta będzie jak znalazł...
Najpierw jednak powinieneś przejść przeszkolenie, jak się wtedy zachować?Najlepiej u Jerzego Dziewulskiego-nie ma lepszego instruktora w tej materii,"znawcy problemu,"eksperta"od a do zet.."
Jest tylko drobny szczegół, o którym powinieneś wiedzieć, gdybyś się na niego zdecydował...Otóż słuchałem go ostatnio w telewizji-dość długo mówił-i nasunął mi się-z tej jego barwnej opowieści, czy też-wywodu, jeden wniosek-jedyny:człowiek ten wyznaje zasadę"ratuj się, kto może."Powiedział on bowiem, że w sytuacji, kiedy ktoś zaczyna strzelać do tłumu, to wtedy on, Dziewulski-mając broń-nie ratuje nikogo, nic nie mówi, np.by paść na ziemię, tylko sam to czyni i zapewne czeka aż tamtemu skończyy się amunicja..?Następnie-jak się wydaje-wstaje i-z wycelowanym pistoletem-krzyczy"ręce do góry..."
Czyli-decydując się na szkolenie u Dziewulskiego-o siebie można być spokojnym, ale o rodzinę-wcale...
Zaraz, ale to by znaczyło, iż on wcale nie jest najlepszym fachowcem w dziedzinie terroryzmu..Dlaczego zatem media tak go przedstawiają..?
Zapewne ze względu na barwność, plastyczność przekazu, jaki wylewa się z jego ust?Ach, to stopniowanie napięcia, zwroty akcji, sensacyjność... (22655)| X | data: 22.07.2012, godz: 11:49 |
Beata
Zgadza się-dla każdego co innego będzie dobrem..
Weźmy, np., takiego włamywacza...Kiedy zostanie złapany i zapyta się go, dlaczego zrobił skok na jubilera, to on odpowie, że uczynił to dlatego, ponieważ było tam wiele dobra, tzn.złota, biżuterii, drogich kamieni...
Albo tacy rodzice...Czyż oni nie będą uważali, że są dobrzy dla swoich dzieci, że czynią dobro, np.zezwalając im na pójście do kina, na seans, który rozpoczyna się dokładnie o północy?
Oczywiście, że tak...
No, czasem tylko zaczną się lekko zastanawiać, czy w tej swojej dobroci nie poszli przypadkiem za daleko, kiedy-podczas emisji filmu, pełnego przemocy i okrucieństwa, który leci w kinie, gdy trwa już druga część nocy(o czym doskonale wiedzieli)-powstanie jakiś mroczny rycerz i zacznie strzelać do ich dziecka, które zginie...? (22654)| Kazia, lat 24 | data: 22.07.2012, godz: 00:46 |
Proszę o modlitwę za moich Rodziców, którzy się rozstali z powodu zdrady Taty i za mnie, bym umiała sprostać tej sytuacji.
Jest mi bardzo ciężko i nie wiem, jak pomóc Mamie, jak odnosić się do Taty, co myśleć w ogóle o małżeństwie. Jestem w szoku. Nie umiem tego wszystkiego pomieścić w głowie. :( (22653)| Artii, lat 37 | data: 21.07.2012, godz: 16:06 |
Jak tam czas urlopow, gdzie sie urlopujecie? POZDRAWIAM SERDECZNIE :) (22652)| Beata | data: 20.07.2012, godz: 21:44 |
do Y
Niestety dobrych ludzi wykorzystują, bazuja na ich wrażliwości, i czasem nie doceniaja bo pycha im mowi ze wszystko im się to należy..sami z siebie nie wiele dając albo wcale. Tylko oczekują.
To prawda ze czasem boli obojętność. Po cichu mamy nadzieję ze ktos inny tez sie zrewanżuje dobrym gdy bedziemy potrzebowali.
Nie mozna rezygnowac z czynienia dobra mimo niezrozumienia.. dla kazdego co innego bedzie dobrem. Mozna tez komus szkodzić jeśli uczy to kogos lenistwa.
ale nie martw się , Jezus odda, to ON powiedział ze niech nie wie Twoja lewa reka co czyni prawa.. a Bóg który widzi w ukryciu odda Tobie.. Jesli Twoja pomoc była czystą intencją usłużenia blizniemu a nawet rezygnacją z siebie.. będzie to podwójny dar który Bog Ci wynagrodzi w wieczności. Nasze uczynki dobre jak i złe maja konsekwencje na wieczność, nic sie nie ukryje, wszystko zapisane bedzie w ksiedze życia..
w końcu sądzeni będziemy z miłosci..
Ale czasami czynienie innym dobrze może być ukryta pychą ( bez urazy) pewną ucieczką od problemów emocjonalnych , nie akceptacji siebie, warto to też przemyślec. Dlaczego? mówisz ze wstydzisz sie prosić o pomoc. Czy pomagajac innym chcesz przede wszystkim poczuc sie lepiej? często pomagasz bo nie potrafisz odmówić .. i fajnie czuć ze jestes dobra i szlachetna?.
Czy po jakimś czasie masz niesmak ze kolejny raz pomogłas komuś? Jesli tak , zbadaj prawdziwe pobudki niesienia pomocy. Przeanalizuj. Aby Twoj dar z siebie zawsze był czysty i bezinteresowny.. tzn by każdy dobry czyn dawał Ci radość a nie smutek gorycz..
Dzis na topie wśród gwiazd jest przeprowadzanie akcji, zbiórki na rzecz...datki z zarobionych pieniedzy ze zbytku i grubych gaży filmowych których nie odczuje darczyńca..a dzieki ktorym on moze poczuc się wspaniałomyślny.
Prawdziwy dar z siebie kosztuje, jest rezygnacja ze swojego. To dotyczy pieniedzy ale sa tez inne uczynki.
Trzeba tez umiec przyjmować i prosić ..a to wymaga pokory . Wiele ludzi nie znosi o cos prosić, problem w tym ze strasznie boja sie byc niezaradni, słabsi, zależni.. bo na tym cierpi ich duma -pycha.
Trzeba pozwolic innym sobie pomóc, jesli ktos chce zrobic CI dobrze nie odmawiaj, pozwól mu spełnić uczynek miłosierdzia.. nawet jesli poczujesz sie słabsza, mniejsza...pozwól komus poczuć się silniejszym.
Przyjmowanie jest tez uczynkiem względem blizniego.. nie tylko dawanie.
Moze Pan wcale nie wymaga od Ciebie byś na kazdym kroku świadczyła dobro.. ale bys pozwolila innym na to? To musi działać w obie strony. Być moze Pan obdarzył Cie talentami, siłą , zmysłem , wrażliwością byś pokrzepiała innych słowem czy czynem. To wszystko powinno dawać wiecej radości nawet jesli inni nie moga Ci się zrewanżować. Dzięki takim ludziom masz szansę wzrastać i byc coraz lepszym cżłowiekiem. Prawdziwe dobre uczynki to wyrzeczenia. Nigdy nie zapominaj o tym byś zawsze zauważyła tych ktorych Pan Ci postawi na drodze.
(22651)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |