przepraszam, że przerywam waszą dyskusję ;p
chcialam Was bardzo poprosić o modlitwę za mnie jutro(środa) mam bardzo trudny egzamin z chemii kwantowej.
Prosze o wsparcie modlitwene (22580)| Anna, lat 18 | data: 03.07.2012, godz: 17:33 |
Na pewno warto zyc w czystosci przedmalzenskiej....tylko jak walczyc skoro fizycznie bylismy juz tak blisko....jak porozmawiac teraz o tym z moim chlopakiem....ostatnio sie pogubilam i pozwolilismy sobie na zbyt wiele....oboje jestesmy wierzacy i pragnelismy dobrej czystej milosci...chcielismy walczyc z nieczystoscia...co mam mu powiedziec teraz? (22579)| Artii, lat 37 | data: 03.07.2012, godz: 12:15 |
Mezatka :) W tym polu to nikt nie ma 6-ki. Doslowienie marzenie!!! Jak nie ma onanizmu to juz jest sukces. Tylko pogratulowac! Z moich informacji wynika ze nie da sie z glowie pewnych mechanizmow wylaczyc, jak to mowili kiedys zakonnicy ze wystarczy wylaczyc, to nie realne :( a szkoda! Kobiety maja inaczej niz my faceci, one sa z Jowisza ponoc ;) U nich to sie objawia przez zakochanie. (22578)| mężatka | data: 03.07.2012, godz: 09:31 |
Do on.... podniecać to ja się mogę ale ze swoim mężem ale nie odpisując Tobie. Bo jak na razie to widzę, że o Ty podniecasz się pisząc tutaj... Wyluzuj :)
(22577)| ona | data: 03.07.2012, godz: 08:09 |
on
napisz coś więcej o tych rekolekcjach?? Co Ci dały itd... ale ja nie wiem czy dam rade trzeba mieć odwagę żeby sie wybrać na takie rekolekcje, i kase a ja nie mam pieniędzy nie pracuję....na razie myślę o spowiedzi generalnej, to też mnie dużo kosztuje, brak mi odwagi ....najtrudniejszy jest ten pierwszy krok, ale wiem że nie ma innego wyjścia. I wiem że nikt mi nie pomoże z bliskich bo nie mam wsparcia. Jeśli chodzi o twój ton, to już puszczam go w niepamięć. pozdr (22576)| on | data: 02.07.2012, godz: 21:13 |
mężatko nie podniecaj się,takie teksty nie robią na mnie wrażania.
nie moja sprawa co kto robi ze swoją intymnością,ale skoro pisze o tym publicznie,więc musi się liczyć z różnymi opiniami,nie koniecznie słodkimi.
ona skorzystaj z rekolekcji ignacjańskich,kilka dni sam na sam ze sobą i z Panem Bogiem,z ostatniego Twojego posta wnioskuję że to coś dla Ciebie
Za wcześniejszy brutalny ton przepraszam (22575)| obserwator | data: 02.07.2012, godz: 20:51 |
do On
no przesadziłes chłopie z tym tonem :) dlaczego ma byc brutalnie? czy Jezus tak patrzy na grzesznika?
albo komus dajesz rady albo "wyśmiewasz"...ale tu nie pasuje.
mężatka dobrze mówi, moze sam masz jakies wyrzuty z przeszłości i tak ostro reagujesz ... ?
kazdy ma inne nałogi.. z czymś walczy, jeden z nieczystością drugi z alkoholem inny z obżarstwem.. i każdemu moze sie przytrafić.. wpadka..bo tak to sie nazywa, coś czego się nie spodziewamy - jesli nie zakładamy z góry ze jutro sobie odpuścimy i zgrzeszymy ale mając dobra wolę .. nagle bum.. Człowiek jest słaby i czasem ulega pokusie. Czy obecnie sam jesteś tak idealny że ze wszystkim sobie radzisz i nie zdarza Ci sie słabosc? i nie chodzi tylko o nieczystość..
Bog nie jest aż tak okrutnym sędzią jak człowiek potrafi byc dla drugiego. Grzech trzeba nazwac po imieniu ale nie pouczac innych tak by czyli sie potepieni. Upadki sie zdarzają , ciągle trzeba powstawać..upokarzać sie na spowiedzi i oczyszczać.
Pan Bóg moze wykorzystac te walkę ze słabościa dla pokory. Czasami mozna zachowywać przykazania ale jednocześnie pysznym uważając sie za świętego. /Nie mówie o Tobie/ poza tym święci też mieli różne słabości. (22574)| ona | data: 02.07.2012, godz: 20:40 |
Zgadzam sie z męzatką w 100%...my którzy upadamy powinniśmy sie wspierać a nie osądzać, bo my sie nie znamy , nie jesteśmy od tego., jesteśmy od tego by sobie pomagać, wspierać się, Twoje wpisy ON....są oskarżycielskie.....I.... nie odpowiedziałeś mi czy zdążyłeś już cudołożyć?!!! Zastanów sie, bo ja pracuję nad sobą, jestem świadoma swoje grzechu i dąże do poprawy ale nie ośmieliłąbym sie kogoś tak oskarżać, z jednego podstawowego powodu: JESTEM GRZESZNIKEM I NIE MAM PRAWA OSĄDZAĆ INNYCH!!!! (22573)| mężatka | data: 02.07.2012, godz: 16:25 |
Do on.... wypadek do tej pory mi się nie przytrafił, szóstka cóż marzenie... tak jak dla Ciebie marzeniem jest zachowanie czystości, krowa co dużo ryczy mało mleka daje, dużo "gadasz", a zapewne sam masz problemy z zachowaniem czystości. I te Twoje nie bądź śmieszna.... śmieszny to jesteś chyba Ty, zwracając się tak czy to do mnie, czy do dziewczyny o nicku "ona". Swój pretensjonalny ton zostaw dla swoich kolegów i przyjaciół... o ile takich masz. (22572)| ona | data: 02.07.2012, godz: 12:33 |
Nie to miałam na myśli, nie zrozumieliśmy sie..... ja sie wcale nie wybielam, zresztą jeśli uważnie przeczytacie mój pierwszy wpis, bo od tego sie zaczeło, to zrozumiecie co ja o tym myślę....napisałam tam przecież, że nieczystość ,to nieczystość. Jezusa nie obchodzi to czy robi sie to przed ślubem z kimś czy samemu, że czuję sie podle po tym, tak też napisałam, ale to co zaskakujące na tym forum, co zauważyłam, bardzo oskarżający ton, myślę że osobny które mają sobie też wiele do zarzucenia najbardziej że tak powiem krzyczą. Jeśli chodzi o samo dziewictwo. Szczerze, żyłam sobie przez długi czas w nieświadomości, nie wiedziałam że to grzech. Przyszły kryzusy zaczęłam szukać Boga, dużo czytać, to tak w skrócie, zaczęło do mnie dochodzić że ja dwudziestoparoletnia dziewczyna prawie nic nie wiem o swojej religii, żyję w rodzinie która kładzie nacisk na tradycję, żyjemy w zakłamaniu i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Dopiero tak od dwóch lat zaczynam od nowa uczyć sie ,wiem jak to głupio brzmi, ale zaczynam poznawać chrześcijaństwo.Nigdy u nas sie nie czytało Biblii, a godzina raz w tyg w kościele to za mało, trzeba samemu szukać Boga i teraz to wiem. doadatkowo ciągłe konflikty i problemy i wzajemne ranienia sie Całkowicie przewartościowałam swoje życie. Teraz wiem że samogwałt to tak jak biczowanie Pana Jezusa, ale naprawde uwierzcie mi ja kiedys tego nie wiedziałam, żyłam w totalnej nieświadomości. Oczywiście to nie usprawiedliwia mnie. Ale jeśli macie chociaż troszkę wiedzy i tej religijnej i psychologicznej bo to przecież jedno z drugim sie wiąze., dzisiaj księża współpracują z psychoterapeutami, psychiatrami, są księża którzy są psychoterapeutami, bo wiedzą co toksyczna rodzina może zrobić z człowiekiem, umieją wiązać naukę, która zresztą pochodzi od Boga, z religią. Śą świadomi tego co idzie pokoleniami i jak to przechodzi na dzieci i tak dalej,.....to będziecie wiedzieć że na samogwałt i inne uzależnienia są narażone osoby których sytuacja np rodzinna predysponuje do tego przecież dziecko, które dopuszcza sie samogwałtu jest nieświadome tego co robi, jego potrzeby emocjonalne są tak zaniedbane że automytYcznie próbuję je sobie rekompensować, nie rozumiejąc tego bo przecież jest dzieckiem. Życie ludzkie zaczyna sie od momentu poczęcia, ale nikt tego nie pamieta co sie z nim działo przez 9 miesięcy, taka samo pierwsze lata życia, o tej tajemnicy wie tylko Bóg, kto wie co w tym czasie sie działo a co mogło mieć wpływ na całe zycie człowieka, tego nie wiemy. I tylko Bóg ma prawo póżniej nas oceniać a kto wie może nawet usprawiedliwić. Wydaje mi sie że najważniejsze jest aby w końcu zrozumieć swoje grzechy, może ich źródło, i próba ratowania się, jest to cholernie trudne, ale wiem że nie ma innej opcji. W moim przypadku konieczna jest spowiedź generalna chciałabym zacząć wszystko od nowa, żyć w czystości, bo jeśli Bóg odpuści to przecież zaczynamy wszystko od nowa, mamy kolejna szansę, dowodem tego jest Święto Bożego Miłosierdzia. Pozdr. (22571)
Anno lat 18 gdybyś była moją córką to bym powiedziała "Nie rób tego". Właśnie dlatego, że się kochacie poczekajcie. Pomyśl, że Twoja seksualność należy także do ewentualnie poczętego dziecka. Tak sobie ostatnio myślę że moja kobiecość nie nalezy tylko do mnie. Nalezy także do dziecka.
Masturbacja to obrzydliwa sprawa. Prowadzi do egoizmu. Moim narządom rodnymm należy się szacunek ponieważ może być miejscem poczęcia dziecka. Jeśli będę szanowała siebie i męża to dziecko będzie bezpieczne i dobrze się rozwijało.
Aniu ogromną traumą będzie dla ciebie jeśli pierwszy raz cię rozczaruje lub twojego chłopaka. Seks nie jest taki słodki czasami boli i dlatego wymaga wielkiego zaufania obu stron. Dzięki temu rodzi sie wielka więź. (22570)| obserwator | data: 02.07.2012, godz: 10:41 |
Ona
nie mozna tak tłumaczyć ze nieczystosc sama ze soba jest mniejszym złem bo to tez jest nieczystosc tylko w pojedynke i Ty za siebie ponosisz odpowiedzialnośc. Nieczytość rowna sie grzech ciężki = rany ktore zadaje duszy grzech (szatan) Każdy grzech ciężki jest raną skaza na duszy, dusza jest jakby silnie zabłocona, egoizm nakarmiony i to pycha jest przyczyną. Złodziej kradnie z powodu pychy bo mysli ze mu sie to nalezy co inni wypracowali, i masturbacja wypływa z pychy bo jest samozaspokajaniem się, jest się sobie i mężem i żoną, a seks jest święty tylko w stanie małżeńskim , poza jest egoizmem.
Usprawiedliwianie grzechów jest bardzo niebezpieczne, gdyz w ten sposób człowiek nie wychodzi z dna ale nadal trwa w grzechu i w konsekwencji grzeszy przeciw Duchowi św, świadomie trwając w grzechu pomniejszając grzech. Sama masturbacja nie jest tragedia o ile człowiek współdziała z łaską , walczy i ucieka od pokus, natychmiast idzie do spowiedzi po grzechu i umiera dla tej słabosci poprzez nieustanną pracę nad sobą. Jeśli jednak trwa w niej nie mając potrzeby czystości i tłumaczy sobie ze to mniejsze zło i nie ma sie co przejmować, waga grzechu się zwiększa!
Człowiek ma wybierać między dobrem a złem a nie umniejszać grzech i nadal w niego brnąc. (22569)| on | data: 02.07.2012, godz: 09:52 |
do ona
będzie brutalnie ale inaczej być nie może,o ile puszczą ten wpis...
Widzisz jakąś różnicę pomiędzy wkładaniem sobie palców lub czegoś tam innego od stosunku z facetem?bo ja nie
''bo dla Jezusa nie ma to znaczenia czy z kimś czy ze sobą...nieczystość to nieczystość!!''nie usprawiedliwiaj samogwałtu,wszyscy wiemy dlaczego do tego dochodzi.
Napisałaś że chciałabyś przeżyć pierwszy raz z mężem,więc dlaczego dotykasz pożądliwie swego ciała teraz,czy wytrzymałabyś z tym do ślubu?myślę że nie.
pytasz czy jestem święty,nie jestem,swoje na sumieniu mam,i niema znaczenia czy sam czy z kobietą,dla mnie to utrata czystości cielesnej,i nic tego nie zmieni.
Do mężatka
przytrafić to się może szóstka w totolotku albo wypadek na drodze,ale nie samogwałt,nie bądź śmieszna.
(22568)| Marcin | data: 02.07.2012, godz: 07:20 |
Do Ona
Sama siebie oszukujesz a raczej szatan cię oszukuje... (22567)| ona | data: 01.07.2012, godz: 22:24 |
on
Myślę że jednak jestem, nieczystość którą tracę przez mansturbacje mogę na nowo odzyskać, dziewictwa już nie! Można dyskutować. A tak w ogóle skoro Jezus powiedział "Kto pożądliwie patrzy na kobietę w swoim sercu już dopuścił się cudzołóstwa"....więc jak ON zdażyło Ci sie już cudzołożyć, czy mamy do czynienia z chodzącą świętością ;) (22566)| mężatka | data: 01.07.2012, godz: 21:49 |
Do on .... a czy Tobie nigdy nie przytrafiła się masturbacja ani razu ? (22565)
Hmmm... jeśli chodzi o czystość przed ślubem to ja to popieram. Kiedyś już to pisałam, ale napiszę jeszcze raz. Jakiś czas temu napisałam zapytanie na jednym ze świeckich portali do panów - czy mogliby być z kobietą, która chce z tym czekać do ślubu. Odpowiedzi dostałam dużo, ale smutne było to, że 90% tych odpowiedzi było na "NIE". Jakiś czas później dałam to samo pytanie, odpowiedziały inne osoby, ale wynik ten sam: 90%-nie, 10%-tak. Gdy zapytałam skąd to się bierze to ludzie odpowiedzieli, że przed ślubem trzeba się sprawdzić, bo nikt :kota w worku" nie weźmie, albo żeby po ślubie nie wyszło, że ludzie są niedopasowani w łóżku. Jeszcze inni pisali, że zbliżenia cementują związek. Byli też tacy, co mówili, że seks jest neturalną potrzebą człowieka i nie można tego odmawiać ani sobie ani drugiej osobie.
Szkoda, że to, co piszę jest prawdziwe. (22564)
Ostatnio mam pecha, wczoraj mylem schody na ktorych zreszta poslizgnelem sie i polecialem na nich na sam dol, jestem potluczony :( dzis nowy dzien i zaczepilem o wystajacy klucz i rozcielem sobie ramie na sporej dlugosci :( ja nie wiem, nic z tego nie rozumie ??? Dla mnie to kosmos, teraz mam czas na obrazenia. Ufam Panu z tym, ma sie wypelnic JEGO wola :) i niech sie wypelnia :) mimo ze nie wiele z tego rozumie. (22563)| on | data: 01.07.2012, godz: 16:31 |
Do ona
Ty już nie jesteś dziewicą
z masturbacją jest tak jak zacytował Marco tw. Bolka,"... nie kcem ale muszem".
Reszta bez komentarza (22562)| obserwator | data: 01.07.2012, godz: 15:36 |
do alana
zapomnialas dodac jaki rozmiar, a to jest wazne, ktos ma ubrania 36 albo 44 i co wtedy wyslane nikomu sie nie przydzadzą ?
pozdrawiam (22561)| ANNA, lat 18 | data: 01.07.2012, godz: 15:16 |
Do ona
Owszem ja popelniam grzech samogwaltui tez bardzo sie tego wstydze...ale potem odrazu ide do spowiedzi i i prosze Jezusa by dal mi sily na pokonywanie pokus....A wielka roznica jest to czy grzech nieczytosci popelniamy sami ze soba czy z z druga osoba...kiedy popelnimy sami nikogo nie krzywdzimy..tylko siebie swoje serce...kiedy taki grzech zdarzy sie np miedzy kochajacymi sie kobieta i mezczyzna..to wtedy kazda ze stron bierze odpowiedzialnosc za swoj grzech i za grzech drugiej osoby...za jego dusze ubrudzona tym postepkiem...oraz bierze odpwoiedzialnosc za milosc ktora ten grzech mogl oslabic...sprawic ze nie jest juz czysta i dobra... (22560)| ona | data: 01.07.2012, godz: 12:02 |
a co z nieczystością ze samym sobą?? ...ja jestem dziewicą i chciałabym pierwszy raz przeżyć z mężem, niestety mam już swoje lata, zdaję sobie również sprawę że mogę nie być przeznaczona do małzeństwa, niestety czasem zdaża mi sie być nieczystym samemu ze sobą, jestem potem strasznie wściekła na siebie i czuje ogromny wstyd, bo dla Jezusa nie ma to znaczenia czy z kimś czy ze sobą...nieczystość to nieczystość!! A wy co o tym myślicie?? Czy zdażają sie wam takie upadki tylko szczerze! Czekam na odp. (22559)
Witam serdecznie
Zwracam się z nietypową prośbą.....chodzi o to ze moja mama leży w szpitalu w stanie krytycznym każdy dzień moze przynieśc to najgorsze jaaa niesteety nie mam pracy.Moze ktoś miałby jakieś zbędne ciemne ubraania naa wzrost 156 będę wdzięczna.Jesli ktoś taki sie znajdzie to prosze wysyłać na adres
Zbigniew Majdziak
Pocztowa 35 m 1
89-410 Więcbork
kujawsko pomorskie (22558)| irka, lat 34 | data: 01.07.2012, godz: 01:21 |
Do Anny, lat 18
Droga Aniu...
Są jeszcze osoby, które trwają w czystości do ślubu.
Swoje ciało chcą ofiarować w prezencie ślubnym ukochanej osobie.
Wiadomo, że to jest walka, że to nie przychodzi łatwo.
Jednak z pomocą Jezusa, a właściwie tylko dzięki Niemu udaje się te pokusy budowania miłości na seksie przezwyciężyć.
Słowo Boże w wielu miejscach mówi o opanowywaniu popędów swego ciała....
Nie możemy więc Go nie słuchać, bo nie słuchamy wtedy samego Boga.
Jeśli masz problem z czystością, Ty i Twój chłopa, to proponuję Ci przez tydzień modlić się, ale gorliwie, aby Pan Bóg Ci pokazał czy to jest dobre, proś Ducha Świętego o radę w tej kwestii. I zobaczysz, ci się będzie działo, ale tylko pod warunkiem, że będziesz uczciwie, gorliwie i szczerze przez ten tydzień się modlić. Możesz mówić Panu Bogu o bezsilności w sprawach tej decyzji, Pan Bóg zrozumie i Cię poprowadzi, opowiedz Bogu wszystko, co jest w Tobie. Dla Twojego dobra. Żebyś nie skrzywdziła samej siebie.
Aniu, nie wszyscy katolicy współżyją przed ślubem. Niektórzy dobrze znają wartość czystości przedmałżeńskiej. Cierpliwie czekają na siebie, na zjednoczenie duchowo-cielesne. Takie czekanie od strony psychologicznej dużo uczy, wiele też pokazuje o drugiej osobie, np. to, czy zależy jej na mnie (na Tobie), czy tylko na swojej przyjemności cielesnej. Odwagi. Warto zachować wstrzemięźliwość seksualną do ślubu. (22557)| Marco | data: 01.07.2012, godz: 01:06 |
Jak to powiedział już kiedyś tw. BOLEK : "... nie kcem ale muszem", i " jestem silny waszom siłom i mondry waszom mondrościom" ... i wszystko jasne, wszak "doktorat honorowego skałta" zobowiązuje. (22556)
W temacie czystości:
Oczywiscie że są osoby, które staraja się o zachowanie czystości.
Właściwie możnaby napisać, że walczą, bo to wcale nie jest łatwe patrząc na to co dzieje się w dzisiejszym świecie.
Warto spojrzec chociażby na to jak rozrastają się wspólnoty RCS, sama do niej należę i mam zamiar wytrwać w czystości tak długo jak będzie trzeba.
Oczywiście łatwo jest powiedziec "no ale co w tym złego skoro wszyscy tak robią?"
Po pierwsze nie wszyscy, w internecie można znaleźć mnóstwo świadectw osób które ze współżyciem czekały.
Poza tym wydaje mi się, że wszystko zależy od tego jak bardzo ktoś chce tę czystość zachować...
W I Liście do Rzymian jest napisane: "Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przyności korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę" (6,12-13).
Polecam zapoznanie się z pelną wersją nie będę przepisywała wszystkiego.
W Piśmie Św jest też wiele innych pouczeń na ten temat.
Podążanie ślepo za innymi, może zaprowadzić w ślepą uliczkę, z której cieżko będzie się wydostać. (22555)| Marcin do Tomek Moderator i An | data: 30.06.2012, godz: 21:33 |
Warto trwać w czystości,nie ma co do tego wątpliwości. Pytanie tylko brzmi: czy dzisiejszy młody człowiek którego podświadomość jest nieustannie bombardowana przez obrazy niesprzyjające zachowanu czystości ma siłę by w niej wytrwać? (22554)
Jeśli ten wpis nie jest prowokacją to proszę przeczytaj nasz tekst: Dlaczego warto zachować czystość?
http://adonai.pl/czystosc/?id=94
I jeszcze jedno. Nie pisze ze katolicy tak patrzą ponieważ jesteś w błędzie. Jakby to powiedział Tomaszewski "farbowane katolickie listy" może faktycznie ale osoby które uważają Jezusa za swojego Pana i Zbawiciela na pewno nie!
"Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo" - wybieraj! (22553)| obserwator | data: 30.06.2012, godz: 12:16 |
X
na pewno Pan Bóg dopomogł Włochom.. I nawet jesliby przegrali z Hiszpanami to i tak zaszli daleko i mają powody do radości... w przeciwienstwie do Niemców którzy na zgliszaczach dawnej Warszawy chcieli wygrać mecz. Gdyby Polska brała przykład z Włochów..zamiast przedwczesny entuzjazm, i zorganizowała w tej intencji jakies pielgrzymki, czy chocby ofiarując oktawe Bożego Ciała w tej intencji. Jednak pycha ludzka zostaje poskromiona gdy liczy sie tylko na własne zdolności. Umiejetności swoja droga ale mecz to mecz i nigdy nie przewidzi ustawień, mozna sie przeliczyć i pomoc z góry potrzebna i trochę uniżenia a nie liczenie tylko na własne siły. (22552)
X z tego co napisałeś wynika, że Piłkarze Włoscy potwierdzili słowa Benedykta XVI, że Europa ma być wspólnotą ducha.
Wielu dziennikarzy niemieckich pisze o niemieckiej traumie po meczu. A może to dowód, że wszystkie narody europejskie są takie same i Angela Merkel znowu chce mieszać i górować. Czyżby geny, że są lepszym narodem znowu przez nią przebija.
według mnie najmądrzejszym narodem są Anglicy. A najmilszym Szkoci. (22551)| ANNA, lat 18 | data: 30.06.2012, godz: 11:51 |
A propo seksu przed slubem...znam bardzo religijne wierzace dziewczyny, chodzace do kosciola, ubieraja sie skromnie nigdy zakrotka spodniczka zaden dekold, normalnie pomyslec mozna ze ona nic z tych rzeczy a sie okazuje ze juz dawno to zrobila....chce tylko podkreslic ze nawet ci wierzacy uwazaja seks przed slubem za cos normalnego....jesli sa w zwiazku ze soba przez 4 lata i sie kochaja i sie nie skrzywdza tylko to bedzie wyraz ich milosci to co w tym zlego?
Tak patrza na to katolicy.
Stoje przed trudnym wyborem...czy zrobic to ze swoim chlopakiem czy warto walczyc o czystosc...
Nie mam sily i wiary na ta walke moj chlopak tez nie... chociaz wczesniej myslelismy ze tylko po slubie bedziemy sie kochac...nie wiem co robic... chyba juz nikt nie czeka do slubu... (22550)
Proszę o modlitwę za moją mamę, ma mieć operację w poniedziałek, bardzo boję się o nią (22549)| Marcin | data: 29.06.2012, godz: 21:04 |
Do X jakby im brakło umiejetnosci do by im nawet pielgrzymka piesza do Rzymu nie pomogła. Choc ich postawa godna nasladowania, oby wiecej takich przykładow (22548)| Stokrotka | data: 29.06.2012, godz: 18:25 |
DO BETI.
"Nie wchodzi się do tej samej rzeki"- to słowa które napisałaś. Beti, w rzece woda nie stoi w miejscu, ona płynie i się zmienia. Rzeka nie na każdym odcinku jest rwącym potokiem. Jeżeli popatrzymy na nią całościowo, to wyda nam się różnorodna. To nie znaczy, że namawiam Cię na powrot do byłego chłopaka. To Ty zerwałaś i miałaś z pewnością swoje powody. Chodzi mi o to, że warto czasami przeanalizować jeszcze raz swoje dawne decyzje, zachowania, poznać na nowo tego samego człowieka i siebie też. Warto czasami jeszcze raz odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego od niego odeszłam? Co takiego stało się między nami, że nie mogłam już z nim wytrzymać. Warto rozmawiać o tym co było, bo przeszłości się nie zmieni i trzeba z nią żyć. Jeżeli jesteście w stanie na spokojnie rozmawiać ze sobą o tym, co was poróżniło, wyciągnąć wnioski i na nowo się poznać, to można dać sobie czas i szansę. W związku nie zawsze można wszystko naprawić, ale można razem zbudować coś nowego. Szczerość odgrywa bardzo dużą rolę. Pozdrawiam;) (22547)| X | data: 29.06.2012, godz: 17:57 |
Jeśli już o tych Niemcach mowa, to jedno trochę dziwi, a mianowicie to, że różni"znawcy i fachowcy"wciąż upatrują w nich faworytów każdego dużego turnieju piłkarskiego.Takie założenie to można było sobie czynić kiedyś, ale nie teraz, gdy naród niemiecki wymiera(już mają 16 mln cudzoziemców, a ogólna liczba ludności taka sama), i-siłą rzeczy-ci"obcy"piłkarze(niektórzy z nich)-jeżeli są lepsi-to wypierają Niemców, a to odbija się na stylu gry niemieckiej reprezentacji, który pewnie juz nigdy nie będzie taki, jak dawniej...Zatem-koniec marzeń o sukcesach, przynajmniej względnie częstych...
Tak, gdy tak człowiek patrzy na tych Niemców, stojących w rządku przed meczem, na ich twarze, to od razu pojawia się konstatacja, że to nie są"niemieckie twarze..."Od razu to widać..Nic dziwnego, jeśli mamy w zespole niemieckim Turka, poł Hiszpana, pół Niemca, Turko-Tunezyjczyka, dwóch Polakow, pół Niemca, pół Ghańczyka, a więc, ponad połowę drużyny...
Nawet nie trzeba się specjalnie wpatrywać, wystarczy krótkie, przelotne spojrzenie, by z miejsca stwierdzić(i się nie pomylić), iż ten i ten, to-na pewno-był Niemiec, gdyż przedstawiciele tego narodu(nie ich wina, oni za to nie mogą)są fizycznie-z twarzy-podobni do pewnego stworzenia(Bożego), które zamieszkuje sobie ziemię...Jakie to stworzenie?Nie chciałbym tego głośno mówić, by nie być posądzonym o..., no właśnie-o co?Nieważne...Może tylko powiem, że o tym podobieństwie to już wspominał Władysław Reymont w"Chłopach..."Pisał on tak:
"(...)chłopi rajcowali kupami zmawiając się ze somsiady, zaś dziewuchy i chłopaki cisnęły się łakomie do kramów i bud, a głównie do katarynki grającej, na której jakiś zwierz zamorski, czerwono przystrojony i z pyska podobny do starego Miemca, czynił takie pocieszne skoki a figle, jaże się za boki brali ze śmiechu." (22546)| ona | data: 29.06.2012, godz: 16:47 |
do X
Nie wiedziałam, przecież to jest przepiękne i wzruszające zachowanie. To są prawdziwi katolicy, nie wstydzą sie swojej wiary i demonstrują ją własnie w takich okolicznościach jak masowa impreza Euro!! Śą pieniądze, jest słąwa i blichtr ale jest też albo przede wszystkim Bóg. Teraz nie dziwi że Włosi pokazali najlepszą piłkę na tym turnieju. Przed rozpoczęciem Euro byłam za Hiszpanią z różnych względów, jednak w całym turnieju grali bardzo zachowawczo i nudno wręcz przewidywalnie a do finału trafili fuksem. Ja jestem za Włochami. (22545)| chwila | data: 29.06.2012, godz: 12:22 |
Beti
Potraktuj swój przypadek jako indywidualny, bo to jest Twoja/ Wasza, bo i tego chłopaka sprawa i nie ma znaczenia jakie były losy innych ludzi. Jednym się uda innym się nie uda, a to jest wasze życie, wasz los...hmm skoro jednak poruszasz ten temat tzn.że masz wątpliwości i teraz czy nie są to wątpliwości zbyt duże i uzasadnione, ale to Ty najlepiej powinnaś wiedzieć. To wszystko zależy od was samych i myślę, że takie doradzanie na forum osób, które was nie znają nie jest zbyt dobrym pomysłem.
Może jakbyś przytoczyła jakieś szczegóły co było powodem waszego rozstania i cechy, zachowanie tego chłopaka to może możnaby jeszcze gdybać,ale to tez nie jest całkiem w porządku opowiadanie o kimś na forum, więc...
Ogólnie ujmując to chyba nie powinniśmy się kierować w życiu tak dosadnie jakimiś powiedzeniami czy przysłowiami typu "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"...a dlaczego nie? przecież jest kontra - każdy zasługuje na drugą szansę...jak też - do trzech razy sztuka...
(22544)| X | data: 29.06.2012, godz: 11:59 |
Artii
Kto wygra mistrzostwa?
Włosi, ponieważ ich ich trener, Cesare Prandelli, po wygranym meczu z Irlandią, który dał im wyjście z grupy, poszedł pieszo-wraz ze swoimi asystentami, a także wiceprezesem włoskiej federacji piłkarskiej oraz jednym z byłych piłkarzy-z Wieliczki, gdzie stacjonowali, do klasztoru Kamedułów na krakowskich Bielanach(21 km!), by, poprzez tę pielgrzymkę, podziękować Bogu za dotychczasowy sukces.Wyruszyli o trzeciej nad ranem i szli przez 3 godziny, odmawiając w drodze m.in.różaniec.
Nikogo ta pielgrzymka nie zdziwiła, gdyż włoski trener zapowiedział ją już w dniu przybycia do Krakowa.
Do kolejnej pielgrzymki doszło po wygranym meczu z Anglią.Po powrocie z Kijowa, Prandelli, wraz z całym sztabem szkoleniowym, ochroniarzami i innymi członkami włoskiej reprezentacji, wyruszył w, 11-kilometrową, pielgrzymkę do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.
Co dały te pielgrzymki, można było się wczoraj przekonać, kiedy to Włosi roznieśli Niemców(zwycięski wynik powinien być wyższy, zabrakło trochę szczęścia), nie dając im żadnych szans;Niemców, w których najwięksi eksperci od piłki nożnej upatrywali mistrzów Europy;Niemców, którzy-pod każdym względem-byli"naj..."
Na tym nie koniec.Włosi zapowiadali, że jeśli nie odpadną z EURO, a więc wygrają z Niemcami, to pójdą na jeszcze dłuższą pielgrzymkę, i to w obie strony pieszo. (22543)
Artii mistrzami będą Włochy. (22542)| kati, lat 29 | data: 28.06.2012, godz: 23:18 |
Proszę o modlitwę o wsparcie finansowe,dom i założenie rodziny oraz prędkie wyjscie za mąż (22541)
Witajcie,moje pytanie dotyczy byłego chłopaka.Bylismy ze soba 4 lata,ja zerwałam.Teraz po 2 latach przerwy chcielibysmy do siebie wrocic tylko czy to ma sens? Nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki.Moze ktos z was miał taka sytuacje i było lepiej niz wczesniej? (22540)
Skąd pewność że te "objawienia" są od Boga? (22539)| Artii do Pawla, lat 37 | data: 28.06.2012, godz: 14:18 |
Pawel, nie sluchaj kolegow ani nawet jednego kolegi w temacie zwierzen milosnych, oni zawsze upekszaja swoje opowiesci ;) patrz na te opowiesci z przymruzeniem oka ;) (22538) |
Do Pawel22
Pawle oczywiście, że warto.
Współżycie przed ślubem to grzech. W pewien sposób odziera to z godności zarówno jedną jak i drugą stronę. Poza tym przez zachowanie czystości przed ślubem uczysz się zachowywać wierność, (przed ślubem dochowujesz wierności Bogu). Poza tym wydaje mi się że takie zachowanie czystości przed zawarciem związku małżeńskiego to jeden z piękniejszych dowodów miłości (w żaden sposób nie przekonuje mnie argument, którego co niektorzy używają, że seks przed ślubem jest dowodem miłości, BZDURA! )
Oczywiście jest wiele wiele innych przykaldów, ale wracam do nauki do egzaminu,
a Tobie polecam lekture pisma Miłujcie się, albo strone RCS.
Pozdrawiam! (22537) |
Witajcie!
W piątek mam baardzo trudny egzamin-kolos
Proszę pamiętajcie o mnie w swoich modlitwach, bardzo ich potrzebuję!
Bóg zapłać! (22536)| Artii | data: 27.06.2012, godz: 21:04 |
Kto wedlug Was wygra mistrzostwa? (22535)| Pawel, lat 22 | data: 27.06.2012, godz: 17:40 |
Sorry, że teraz z zupełnie innej beczki. Ale naszły mnie przemyślenia... ostatnio z kolegami siedziałem i jeden z nich mi opowiadał swoje przygody "miłosne". I tak: Czy warto dotrzymać czystości przedmałżeńskiej? Dlaczego? Jakie są tego korzyści... no bo to nie jest widzi misie kościoła tylko zostało to ustanowione w konkretnym celu...
Może mi ktoś powiedzieć, jaki jest tego sens.
PS: Naszły mnie takie przemyślenia bo osoby które nie dotrzymują do ślubu są lepsze ode mnie atrakcyjniejsze i w ogóle lepiej im się w życiu układa ode mnie, są pewni siebie, są zadowoleni z życia. (22534) |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |