| Młody, lat 26 | data: 22.03.2012, godz: 16:40 |
Drogi/a x - widzę że próbujesz się bawić w psychoanalityka, więc wyjaśnię Ci w bardzo prosty sposób czego tu szukam - wchodzę tu żeby się pośmiać z ludzi którzy nadal wierzą w bzdury typu romantyczna miłość, czy bezwarunkowe oddanie się. To wszystko co napisałem jest prawdą, jak również to, że istnieją badania naukowe, których wyniki jasno mówią że mam rację pisząc o tym czego kobiety szukają u mężczyzn i czego od nich oczekują. Po przeczytaniu tego długiego, grafomańskiego wpisu, który mogłeś/aś zmieścić w 3-4 zdaniach wnioskuję że jesteś niespełnionym zawodowo absolwentem kierunku humanistycznego. Przykro mi. (21779)
Cześć wszystkim
Ja po opublikowaniu ogłoszenia w gazecie Super Expres miałem kilka propozycji z telewizji ale do dnia dzisiejszego mam również kontakt z trzema dziewczynami i cały czas z nimi rozmawiam i
koresponduje właśnie odpowiedziały na mój artykuł a po za tym jeden kolega z pracy dał mi numer telefonu do swojej koleżanki.
Po opublikowaniu mojego reportażu w gazecie Super Express było owszem kilka negatywnych opinie ze strony innych wiadomo, że ludzie różni są ale było sporo pozytywnych opinii. Jedna dziewczyna chce się ze mną umówić na spotkanie w Sobotę ale się waham czy umówić się na spotkanie.
Kilka tygodni temu w gazecie Fakt ukazał się nie reportaż lecz list , który do nich wysłałem i dostałem bardzo dużo listów odnośnie mojego listu z których wynika optymizm i pocieszenie i bardzo dziękuje tym ludziom za pomoc. Ostatnio został umieszczony następny list od innego czytelnika , który powoływał się na mój lis a listy zostały umieszczone w rubryce od serca. Czytelnikom doradza red. Grażyna Minkowska i cytuję wypowiedzi innych. :
" Drodzy czytelnicy! list Pana Łukasza, który szukał dziewczyny, spotkał się z dużym odzewem. pisali mężczyźni, pisały kobiety, dzieląc się swoimi opiniami. Dziś kolejny list w tej sprawie. Grażyna Minkowska
Parę tygodni temu zamieściliście list od Łukasza, który szukał porządnej dziewczyny . Niestety ja mam tak samo. Spotykałem masę dziewczyn , ale co z tego. Są w śród nich takie, które uprawiają seks z kim popadnie i gdzie popadnie, nawet na klatce schodowej. Żadnej z nich nie wziąłbym za żonę, bo czy matką moich dzieci mogła być kobieta, z którą spała połowa osiedla? Nie chcę się o nich źle wyrażać, ale jak by Pani nazwała takie dziewczyny?
Odpowiedź redaktorki : Nie będę ich jakoś nazywać. A co do Pana Uwag, generalnie się z nimi zgadzam, nie tylko Pan oczekuje czegoś więcej od kandydatki na żonę. Niektórzy uważają, że to staroświeckie zasady, że czasy się zmieniły i teraz więcej wolno. Jeśli się będą przy tym upiera ć, dobrze na tym nie wyjdą. Czasy się może zmieniły, ale mężczyźni nie. To była odpowiedź redaktorki.
A jakie jest wasze zdanie jak wy byście nazwali takie dziewczyny.
Pozdrawiam
Łukasz
(21778)| nocna_zmiana | data: 22.03.2012, godz: 14:26 |
Moniko,
dobrze, że polecasz tę książkę.
Akurat sama szukam publikacji na ten temat, by utwierdzić się w przekonaniu, że czystość jest wartością o którą warto zabiegać.; że ludzie, którzy ją zachowują są normalni...
Dziękuję. (21777)
Polecam książkę Papieskiej Rady ds. Rodziny pt."Wychowanie do czystej miłości".
Wspaniały cytat "Czystość jest duchową energią, która uwalnia miłość z egoizmu i agresywności" 16, str26. (21776)| X | data: 22.03.2012, godz: 12:55 |
Młody,26
Ja również-jak większość-uważam, że mówisz nieprawdę, zmyślasz, a może nawet konfabulujesz, tzn.docierasz do takiego okresu z przeszłości, o którym niewiele możesz powiedzieć, gdyż, po prostu, spowiła go już niepamięć.Ty jednak, będąc przekonany o prawdziwości swoich wspomnień, żyjesz w tym świecie konfabulacji i opowiadasz o nich tak, jakby naprawdę sie wydarzyły.W takim przypadku trzeba Ci odpowiedniego lekarza, który, za pomocą farmakologii i pewnych działań z pogranicza medycyny(głównie terapii mocno wstrząsowych)i tych, stosowanych przez służby specjalne, kiedy-przesłuchując pewną osobę, a ona nie chce mówić-zmuszone są one sięgać po inne, wypróbowane metody przesłuchań(z wykorzystaniem ciała jak i psychiki).
Jednakże z treści tego, co wypisujesz wynika, iż z konfabulacją nie mamy tu akurat do czynienia, bo piszesz jakby za mało zręcznie, pomysłowo i niewysublimowanie.Ty jedynie prowokujesz, i to w sposób prymitywny, ale z"należytą"siłą wyrazu, by osiagnąć swój cel...
A teraz załóżmy, że mówisz prawdę.
Jezeli to wszystko, o czym opowiadasz, naprawdę się zdarzyło(i zdarza nadal), naprawdę ma miejsce;jeżeli tak Ci dobrze, wspaniale i niczego więcej już nie potrzebujesz, nie masz innych pragnień, nie chcesz żadnych zmian w swoim życiu, to dlaczego wchodzisz tutaj, a zapewne też i na inne portale katolickie...?
Bo, widzisz, jezeli ktoś żyje sobie tak, jak Ty(zakładając, że nie kłamiesz), to o tym nie rozpowiada-nawet w gronie najbliższych, bo i po co?Żeby się chwalić?Przecież anonimowo to bez sensu, bo nikt Cię nie zna, a wsród osób Ci znanych tym bardziej tego nie zrobisz, bo będziesz się bał, że ta"sława"o Twoich wyczynach się rozniesie i wtedy będzie Ci trudniej znajdować kolejne...obiekty zainteresowań, bo to, że Ty sobie mówisz, iż osoby, które wpadły w Twoje sidła i usłyszały o Twych"możliwościach i dokonaniach,"a następnie były jeszcze bardziej"chętne i skore,"i podziwiały Cię, i piały z zachwytu itp., to możesz między bajki włożyć..
Może, szukając takiego miejsca, jak to tutaj, wczesniej zacząłeś odczuwać jakiś niepokój związany z tym, że coś jest chyba nie tak, że to chyba nie do końca jest dobre, bo inni zyją inaczej-nie wszyscy oczywiście, bo niektórzy tak, jak Ty, ale to Ci nie wystarcza i nie uspokaja...Zdajesz sobie sprawę, że w nieskończoność tak nie można, że tak się nie da...Zaczynasz podejrzewać, a nawet juz wiesz, ze to nie jest dobre...
Jest też jeszcze coś...Ty wiesz, ze trudno będzie Ci zmienić Twoje życie, że jednak w tym bagnie i tak będziesz żył, bo nawet jeśli coś zmienisz, przerwiesz, to jedynie na jakiś czas, a potem znów to samo...Mając tę swiadomość, chcesz zapewne przekonać, czy też wmówić innym, a zwłaszcza ludziom poważnie traktującym wiarę w Boga, ludziom wierzącym ogólnie-bo oni są dla Ciebie największym wyrzutem sumienia-że liczy się tylko to i to, że kobiety to myślą tylko o tym i o tym, ze to nic złego, że to jedynie natura itd...Szukasz pewnego potwierdzenia swych teorii, choć wiesz, że są fałszywe, szukasz osób, które zaczną przyznawać Ci rację, stopniowo, ale jednak...Nie doczekasz się tego..I o tym też wiesz...I ból jeszcze większy... (21775)| Facet z Poznania, lat 23 | data: 22.03.2012, godz: 10:03 |
Być może przyczyną problemów Łukasza jest to, że nie zachowuje anonimowości w internecie. Nie jest trudno znaleźć o nim informacje w sieci, wypowiadał się na wielu stronach, podając szczegóły ze swojego życia prywatnego. Być może dziewczyny, które poznaje przez internet, sprawdzają, z kim mają do czynienia i po przejrzeniu tak bogatego sieciowego dorobku Łukasza dochodzą do wniosku, że wolą zakończyć tę znajomość niż stać się obiektem nieanonimowych wypowiedzi swego faceta? Albo też myślą, że z tym facetem jest coś nie tak, skoro najpierw idzie do ogólnopolskiego brukowca, daje fotografować siebie i swój dom, kreuje się na romantyka, a wkrótce potem twierdzi, że nie chce mieć kobiety. I o wszystkie, nawet najbardziej intymne sprawy, pyta nieanonimowo nieznanych ludzi na forach. Moja rada dla Łukasza - nie rób z sieci miejsca, gdzie piszesz o wszystko o sobie, bo jak tak dalej pójdzie, to po jeszcze jednej publikacji w gazecie albo wizycie w telewizji (najlepiej u Drzyzgi) staniesz się gwiazdą internetu w tym negatywnym znaczeniu. (21774)| Beata | data: 21.03.2012, godz: 22:48 |
do nowej
musisz mu powiedziec delikatnie ze zalezy Ci na tej znajomosci i chciałabys się spotkać, porozmawiać. Wyjaśnij też ze zareagowałas może zbyt ostro bo oczekiwałas ze zawsze przyjdzie na spotkanie. I masz obawy czy mozesz mu zaufać. Jesli przystanie na rozmowe w 4 oczy to juz powinno pójść jak z płatka.. a jeśli nie odbiera tel, mliczy... to daj sobie spokój, pewnie niezdecydowany.. i nawet jesli nie ma czasu.. powinien oddzwonić. Chyba ze juz przestało mu zależeć bo byłaś zbyt ostra? (21773)
do młody:
To, że Twoje kontakty z kobietami kształtują się tak, a nie inaczej, i to pomimo tego, jak je traktujesz, to raczej źle świadczy o nich, a nie dobrze o Tobie. A nawiasem mówiąc, to nie wiem, czy takie forum to dobre miejsce, na to, żeby opowiadać co ma się w spodniach, jak czujesz potrzebę chwalenia się tym i owym, to są chyba bardziej adekwatne miejsca w internecie.
Pozdrawiam. (21772)
Nie chcę tracić wiary, że miłość rzeczywiście istnieje, a przede wszystkim, że każdy z nas na nią zasługuje, ale czasem jest ciężko... Może znajdzie się ktoś, kto podpowie mi jak nie tracić nadzieji?! pozdrawiam ;) (21771)| nowa | data: 21.03.2012, godz: 20:07 |
Kochani . Jeśli ktoś z was zna podobną sytuację proszę o radę( ze skutkiem pozytywnym). Rozstałam się z facetem. Choć spotkałam się z nim tylko 2 razy po 4i 3 dni. Charakter miał podobny do mojego prawdomówny,szczery,otwarty,bezpośredni. Chcę go bo jest dobrym a ja tylko takiego chcę.Jak sprawić żeby do mnie wrócił bo niestety nie odbiera moich tel ale też niechce wydzwaniać za dużo bo facet lubi zdobywać a nie ktoś mu się narzucać. Rozstałam się bo tak trafiało że przez 3 razy miał przyjechać w konkretnym dniu a tego nie zrobił. Dwa razy dzień po dniu. Więc przez 2 razy mu mówiłam że jak nie przyjedzie do zakończę naszą znajomość. I za drugim zakończyłam . Choć to były tylko dwa spotkania za drugim powiedział mi że myśli o mnie poważnie. Teraz dzwoniłam żeby odkręcić to ale sie nie udało nie odbiera. Narzucać się nie będę. On zajmuje się nie tylko jednym zajęciem ale wiecej i zdarzało się że musiał być w niektórych w niektórch nie. Jeśli się odezwie bo myślę ,że tak to co mam mu powiedzieć jak czuje ze sama zostane. Proszę jesli istnieje o skuteczną radę. (21770)| Aga, lat 27 | data: 21.03.2012, godz: 19:46 |
Młody Ty jesteś niepoważny, w swoim podejściu do miłości, gadasz bzdury, myślisz,że miłość zależy od kasy i rozmiaru ? To żadna miłość jeśli tak ją widzisz. I takie coś nie przeżyje w prawdziwym życiu, gdy się z kimś jest na dobre i złe, do później starości.
Jesteś młody pomyśl nad tym. Raczej wieje straszną pustką emocjonalną.
A druga sprawa bardzo uogólniasz, nie każdy ma takie podejście jak Ty. Dla innych może liczyć się czyiś charakter, bycie odpowiedzialnym, bezpieczeństwo, zaufanie i pasja w życiu.
Mimo Twojej kasy i rozmiaru, nie wierzę,że możesz mieć każdą dziewczynę bo reprezentujesz płytkie podejście.
(21769)| Kropla | data: 21.03.2012, godz: 18:32 |
Młody ty chyba piszesz prowokację bo nie wierze że piszesz to na poważnie.Chyba że kompletnie sie nie znasz na kobietach.
Jeśli kobieta chciała z tobą być za wszelką cenę to prawdopodobnie była zaślepiona przez zakochanie. (21768)| Marco | data: 21.03.2012, godz: 17:59 |
...Jakbyś wytłumaczył fakt że np. ja (nie narzekam na swój rozmiar) traktowałem swoją byłą dziewczynę jak śmiecia, zdradzałem a ona nadal chciała być ze mną. I widzisz ja mam dziewczynę taką jaką tylko chcę, żadna mnie nie zostawia (ja je zostawiam jak mi się znudzą) a ci słabiej wyposażeni...
bardzo wartościowa wypowiedź dodana "chyba przez katolika"
zapisz się do partyji Pali-knota tam lubią jak ktoś traktuje innych "jak śmiecia" może nawet dostaniesz jakiś medal w formie, np, czegoś dużego, może nawet różowego... (21767)| Marcin do Młodego | data: 21.03.2012, godz: 17:07 |
Chłopie ale bredzisz,piłeś chyba coś i pora udać się na komisariat policji by dmuchnąć w balonik ;) (21766)| pavel | data: 21.03.2012, godz: 15:57 |
Do Młody
Och człowieku a ty dalej swoje? Powiedz kogo to obchodzi? Chcesz na kimś wrażenie tutaj zrobić ze masz dużego? To żałosne. Wogole ty musisz byc strasznie smutna postacia. Poradze ci cos. Napisz w Super Expressie ze masz duzego a potem pojdz do TVN24 i o tym powiedz.
Żenada..... (21765)| Młody, lat 26 | data: 21.03.2012, godz: 15:24 |
A wy dalej swoje. Łukasz nie daj się nabierać na gadki o silnym ramieniu. Kobieta patrzy na pierwszym spotkaniu na okolice rozporka, patrząc czy jest bardzo wypchany (udowodnione przez naukowców, kobiety najpierw patrzą na rozporek, potem ramiona i bicepsy). Analizują np. nos i rozmiar buta, kciuka i jak im to odpowiada to spotykają się dalej. Jak dojdzie do czegoś więcej, to albo im się spodobasz i będą z Tobą żeby nie wiem co się działo, albo Cię zostawią. Uwierz że naprawdę chodzi tylko o to. Jakbyś wytłumaczył fakt że np. ja (nie narzekam na swój rozmiar) traktowałem swoją byłą dziewczynę jak śmiecia, zdradzałem a ona nadal chciała być ze mną. I widzisz ja mam dziewczynę taką jaką tylko chcę, żadna mnie nie zostawia (ja je zostawiam jak mi się znudzą) a ci słabiej wyposażeni... no cóż - pozostaje wam szukać dziewczyny z którą nikt nie chce być, ewentualnie wasze notowania rosną po 30 - jak kobieta po 30 jest sama to już rozmiar członka nie odgrywa dla niej takiej roli, bo dążenie do bycia z facetem staje się tak silne, że jest w stanie zaakceptować nawet słabo wyposażonego. Uwierz mi, nawet badania naukowe to potwierdzają. (21764)
Do lukasz84rok@wp.pl
Witaj moim zdaniem trafiles na nieodpowiednie dziewczyny :) (21763)| X | data: 21.03.2012, godz: 12:19 |
Łukasz, 28 lat i 2,5 m-ca(do 30-tu zostało 21 i pół m-ca)
Mówisz, ze nie szukasz kandydatki na kandydatkę do kandydowania(ewentualnego)na żonę(Twoją).Szkoda, bo szanse miałbyś naprawdę spore...Przy takiej prezencji, posturze("słusznej"), męskim, silnym ramieniu, na którym przedstawicielka słabej płci zawsze mogłby się oprzeć i które byłoby gwarantem jej bezpieczeństwa(o czym wspominałeś)...
Widzisz, skoro dwa takie cherlaki, kurduple(co najwyżej)jak Jan Wróbel i Tadeusz Mosz, są żonaci-co wczoraj publicznie wyznali(ten drugi to nawet po raz drugi, ale nie dziwmy się i nie potępiajmy go, go pierwsza żona leczy się na raka, a córka niepełnosprawna, więc jak-w takich warunkach-normalnie żyć i się rozwijac?), to Ty, tym bardziej, powinieneś raz jeszcze przemyśleć swoją decyzję i-tak jak oni-zaopatrzyć się w niewiastę...Dodam jeszcze, że T. Mosz, to taki prawie już trup, tylko popchnąć i leży..Powinien więc-podobnie jak Owsiak-rozejrzeć się, czy w okolicy jest jakieś hospicjum i zadbać o jego dobrą kondycję finansową(a na tym się zna), bo już niedługo to i do hospicjów wkroczy komercjalizacja i działalność gospodarcza-jak wiadomo, a on znajduje sobie drugą, młodą żonę...Niech to jeszcze bardziej Cię zmobilizuje i doda wiary, ze jeśli on może, to Ty-na pewno..
Powiedziałem"skoro,"nie tylko dlatego, że oni tacy wątli, niscy, wychudzeni itp., ale także z tego powodu wyraziłem zdziwienie, że to mężowie swych żon, iż-oglądajac wczorajszy program"Kto za to zapłaci?,"byłem przekonany, że ci dwaj to homoseksualiści, że to sodomici..Bo tak, po pierwsze:program ekonomiczny, a oni wciąż gadają nie na temat;po drugie:przez cały czas promowali homoseksualizm, związki homoseksualne, uśmiechając się, żartując, bagatelizując zło, jakim jest to zjawisko i jakie przynosi straty...Straty w sensie ekonomicznym i demograficznym...Dziwne, program ekonomiczny, a o stratach, jakie poniesie budżet przy wspólnym rozliczaniu się takich"par,"ani słowa...Kiedy poseł Dera wskazał, że w związkach, które nie są małżeństwami(bo to podobno był program o tzw.związkach partnerskich, choć wiadomo, że chodzi głównie o zboczeńców)rodzi się średnio mniej dzieci i że-w zwiazku ze złą sytuacją demograficzną kraju-jest to bardzo niekorzystne dla wszystkich, bo dzieci będzie jeszcze mniej, to ci dwaj-jak sądziłem sodomici-bardzo szybko go pacyfikowali i ośmieszali....
Nie pytali:kto za to zapłaci?(jak w tytule programu), nie mówili, że trzeba będzie-w przyszłości-ten, ustalony na dziś, wiek emerytalny-67 lat, w tej sytuacji wydłużać...Złotousty Mosz tak dobrze zna się na ekonomii, tak potrafi o niej rozprawiać, być tak wiarygodnym, a wczoraj jakoś nic, kompletnie nic...Tylko o związkach partnerskich i związkach partnerskich, czyli tak naprawdę homoseksualnych i o"dyskredytacji"tej"orientacji..."
Słusznie więc można było nabrać podejrzeń, że to dwaj homo, że to dwóch wesołków, czyli gejów, bo tacy byli radośni, uśmiech od ucha do ucha, pełen luz i pewne, "dziwne,"czasami wykonywane ruchy... (21762)
Moi kochani razem ze swoja kochana, niepelnosprawna dziewczyna Moniką szukamy dobrych wrazliwych ludzi tzw sponsorów. Potrzebujemy sporej ilosci kasy na doplate do wozka inwalidzkiego dla Moniki i na w miare dobry laptop moze byc nawet uzywany. Jesli ktos by chcial i mogl nam pomoc to prosimy o kontakt na gg 1898532 lub kom Moniki 512178172 albo cichawoda8@o2.pl Za kazda okazana nam pomoc juz jestesmy ogromnie wdzieczni. Żyyczymy wiele zdrowia i ogrom prawdziwej, goracej milosci na kazda minute Waszego zycia. Łukasz Cichocki i Monika Smyk (21761)| Artii, lat 37 | data: 21.03.2012, godz: 10:44 |
Poddalbym sie raczej nieskonczona ilosc razy smierci, niz swiadomie obrazilbym Pana (o.Pio)
(21760) |
Teraz ja sie wtrace :) Lukasz, milosc istnieje, ja tego doswiadczam :) raczej inne pytanie, jak bardzo jestes w stanie Bogu zaufac w bolu? (21759)| Kropla | data: 20.03.2012, godz: 23:57 |
Łukaszu bo miłość to nie uczucie a postawa i decyzja.
I tak nic nie zdziałasz tymi krzywdzącymi uwagami na temat kobiet, bo mężczyzn którzy mają dobre kobiety i są w związkach udanych, i tak twoje posty będą śmieszyły. A generalizowanie jest niepoważne. A co do wiary to jednak staranie sie żyć wg Bożych przykazań ma znaczenie w życiu i w związku. (21758)| pavel | data: 20.03.2012, godz: 23:21 |
Do Andy.
W Chile trzesienie Ziemi bylo 27 a nie 28 lutego 2010. Masz błędne informacje. (21757)| maja | data: 20.03.2012, godz: 22:59 |
Kochani
z serca polecam warsztaty, do których link macie poniżej
Po przejściu tych warsztatów zmienia się widzenie siebie i rzeczywistości, przestaje się wierzyć w kłamstwa, które ktoś nam wbijał przez lata na nasz temat, zaczyna się naprawdę inne, lepsze, opromienione łaską życie
Jeśli szukacie np. terapii, czy jakiegoś wsparcia czy macie doła i potrzebujecie nad sobą popracować - zachęcam
Informacje i zapisy na
http://www.12krokow.com.pl/
(21756)| Marco | data: 20.03.2012, godz: 22:44 |
X skoro poruszyłeś sprawę filmów, to bardziej do "sprawy Łukasza" pasuje "Rejs"
... a najbardziej fragment, gdy"kolega Śpiewak" śpiewa o maju, bzach i dziewczynie... a potem ten utwór referuje "Poeta", czyli: treść jest krótka, można opisać ją w trzech zdaniach, nie mam dziewczyny, brak mi celu, jest mi niedobrze..," - taka chyba słuszna synteza problemów z którymi boryka sie Łukasz.
Łukasz, powinieneś obejrzeć "Rejs", może sposób pomocy dla "kolegi Śpiewaka" również dla Ciebie odpowiedni... czyli hartować ciało, no i to też sposób aby "d..." nie zaczęła obrastać w piórka vel tłuszczyk! (21755)
Czat został wyłączony z wielu powodów. Decyzja jak dziś patrze jak najbardziej słuszna. (21754)| X | data: 20.03.2012, godz: 22:17 |
Łukasz
Chcesz sprawić ból kobiecie i pytasz, czy to problem i czy musisz z tym walczyć?
Nie, gdzie tam, to żaden problem..I nie musisz z tym walczyć, bo i po co?Młody jesteś, silny, masz zapewne"ciężką rękę,"energii skumulowanej w sobie tyle, że ho, ho...Zrozumiałe jest, że to wszystko musi mieć gdzieś swoje ujście..
A"problem,"to ludzie mają, ale w Ameryce...
Przypomniał mi się dialog z filmu"Kochaj albo rzuć,"którego akcja rozgrywa się głównie w tej Ameryce właśnie..Było to tak:
-Wy nie macie mniejszości?
-A spróbowałby pan u nas z większością sobie poradzić!
-A u nas Blacks to problem. (21753)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Do Kropla (21752)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do taka jedna, lat 25 (21751)
Już kiedyś była tu propozycja żeby na Źródełku były 3 działy: Poznajmy się, Inne wpisy i Łukasz84rok. (21750)
>>>>>>>>>>>>>>>>Do krzysztof, lat 26>Do Beata>>>> Do Facet z Poznania, lat 23 (21749)
Kurcze...zajrzałam sobie tutaj i powiem szczerze, że aż odechaiało mi się tu zaglądać. Większość tematów kręci się wokół Łukasza i zgodze się z tym, że nie wiem czemu te uszczypliwe teksty zostały przepuszczone przez moderatora. Pamiętam był taki czas gdy Łukasz tak ładnie pisał o Bogu, wierze, o tym co Jezus dla Niego zrobił i wtedy aż się chciało to czytać i nastrajało to optymizmem, a teraz... szkoda gadać. Najlepiej nie reagować na to wszystko, niech sobie pisze co chce, a rozmowa niech sie toczy oddzielnym torem na jakiś inny temat. Bo słowo daje, że zwariować można :/ (21748)| Promyczek | data: 20.03.2012, godz: 20:41 |
Tomku ... jeśli można wiedzieć dlaczego czat został wyłączony?? (21747)| Artii, lat 37 | data: 20.03.2012, godz: 18:22 |
Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej bedzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy bedzie. Lk 16,10
(21746)| Andy, e-mail: andy@wp.pl | data: 20.03.2012, godz: 18:20 |
Silne trzęsienia Ziemi dokładnie co 188 dni
Niedziela, 28 lutego 2010 – Chile 8,8 magnitude
+188
2010 Sobota, 04 września 2010 – Nowa Zelandia , Christchurch 7,0 mag.
+188
Piątek, 11 marca 2011 – Japonia Fuckushima 9,1 mag
+188
Czwartek, 15 września 2011 – wyspy Fiji 7,3 mag.
+188
Środa, 21 marca 2012 ???
+188 (21745)| Kropla | data: 20.03.2012, godz: 18:07 |
Bogda ja ogólnie sie z tobą jak najbardziej zgadzam :). Jak sie człowiek zacznie cieszyć z tego co ma to jest szczęśliwszy i lepszy dla siebie i dla innych. Ale czy ja wiem czy w tym wątku wszyscy są tacy skoncentrowani na sobie?Wiele osób też radzi innym a głównie Łukaszowi. (21744)| X | data: 20.03.2012, godz: 17:54 |
Łukasz
Właściwie to dobrze, że wyjechałeś z tym"nawiedzeniem,"bo rozbudziło mi wyobraźnię, stało się inspiracją...
Otóż, wczoraj, u Lisa, sławny polakożerca, Kazimierz Kutz(Ruch Palikota), dwa razy podniósł głowę, utkwił oczy gdzieś w górze i zaczął coś mamrotać, poruszając wargami, w czasie, kiedy mówiła Beata Kempa.Pomyślałem:"nagle nawiedzony, bo wznosi jakieś modły...""Nagle,"bo człowiek ten to ateista i zażarty antyklerykał...Nie wiem tylko, za co został on-co prawda jedynie na chwilę-obdarzony pewną łaską, natchniony, czyli-nawiedzony..?Hmm..Trudno powiedzieć..
Za to jestem prawie pewien, za co dziękował Opatrzności.Ponieważ program był o tych, sławnych już, 89-u mln zł, czyli kropli w całym budżecie państwa, które"idą na Kościół,"a więc-o pieniądzach, to i K.Kutz musiał w tym czasie myśleć właśnie o nich-o pieniądzach...No i wtedy-olśnienie, natchnienie, nagły przypływ łaski, nawiedzenie i...dwukrotny ruch głową do góry, i poruszanie wargami, i...dziękczynienie za tę swoją senatorską emeryturę, wypłacaną każdego m-ca, w kwocie 13,5 tys. zł(brutto).
Był tam jeszcze jeden zażarty antyklerykał, Tadeusz Bartoś, były zakonnik(chyba był wyświęcony na księdza, bo obecnie to profesor, choć może nie zdążył się wyświęcić przed tym, jak nagle"przejrzał?")
Ten tam sobie nieźle harcował, choc rozkrecić się nie zdołał, bo chyba zabrakło czasu..?
Co prawda poseł Girzyński, w pewnej chwili, przypomniał mu o apostazji i zrzuceniu habitu zakonnego, ale to go specjalnie nie podłamało, choć zabolało-od razu było widać...
Szkoda, że Girzyński powiedział mu to tylko raz i stosunkowo późno, bo-w takich przypadkach-nalezy to zrobić zaraz na początku programu, potem, po jakimś czasie(nie za długim), po raz drugi wypomnieć zdradę, odstępstwo od wiary, opuszczenie zakonu, a następnie-już przez cały czas-straszyć go, pozorować, udawać, że chce się to powiedzieć po raz trzeci...Pomijając już fakt, że człowiek ten-od razu-zostanie zbity z pantałyku, pozbawiony pewności siebie,"uziemiony,"będzie on myślał jedynie o tym, by program jak najszybciej sie skończył...
No, trudno tak trzeba, bo nie można oszczędzać tych, którzy publicznie obnoszą się ze swoją zdradą, utratą wiary i robią z siebie bohaterów, za których zresztą są uważani..Przynajmniej w pewnych kręgach-nazwijmy to-opiniotwórczych.... (21743)| Bogda | data: 20.03.2012, godz: 13:08 |
Beato,
porównywanie się do tych z tzw.''wyższej półki'' zawsze w człowieku będzie rodzić zawiść, zazdrość, nienawiść, niezdrowe pędzenie za czymś, czego w swojej sytuacji ''startowej'' człowiek nie jest w stanie osiągnąć......Z kolei zaś porównywanie się do tych z ''najniższej'' -rodzi frustrację albo pychę...
Jeśli człowiek umie współpracować z Bogiem to o wiele lepiej idzie mu się do przodu- swoją ścieżką i realizuje siebie według własnych marzeń, możliwości, wymagań...swoim tempem, które jest dla nas jedynym optymalnym. Mamy różne sytuacje życiowe i porównywanie się z tymi, którym przykładowo już na starcie było pod pewnymi względami łatwiej jest bardzo złe i w rezultacie prowadzi donikąd...
Trzeba mieć cierpliwość, wyrozumiałość, mądrość....wiedzieć, czego się chce, ale i zdawać sobie sprawę ze swoich ograniczeń...I pogodzić się z tym, że nasza historia życia jest zupełnie różna od tych, z którymi chcemy współzawodniczyć...Trzeba nauczyć się rezygnować z celów, które są dla nas nierealne i zrozumieć, że ZAWSZE będzie coś, czego inni będą mieć od nas więcej...
Jaki z tego ogólny wniosek? A no taki, ze jedynie otwarte serce, zainteresowanie sprawami drugiego człowieka pozwoli nam bez przeszkód obracać się pomiędzy ludźmi niezależnie od środowiska....Wiem to z autopsji.... długo się w życiu tego uczyłam......Niezapomniana lekcja życia...
Kropla,
nie neguję tego, że ktoś narzeka, zwierza się ze swoich problemów, marudzi...że sobie ogólnie człowiek pobiadoli. Podstawa - żeby ten wątek nie dominował w naszych rozmowach......A poza tym, rozmawiając z ludźmi zauważyłam, że ludzie zamiast dialogu prowadzą monologi - jak to im źle w życiu i co ich boli. Hasłem przewodnim, które pojawia się w rozmowie jest ''a ja........'' A gdzie miejsce na ''ty...''? Uważam, że co niektórym na dobre by to wyszło, jakby wrócili do czasów, kiedy wojownicy zbierali się wokół ogniska i snuli opowieści...To wielka sztuka umieć słuchać i rozmawiać.
niebieska,
dziękuję, że swoimi przemyśleniami ''dopełniłaś'' mój post :). Twoich słów zabrakło w tym, o czym pisałam...
A na koniec a propos tematu.....
Modlitwa znaleziona w Katedrze Chester, w Anglii
Panie,
daj mi umysł wolny, który nie skamle, nie jęczy i nie narzeka.
Pozwól, abym nie martwił się zbyt wiele- sprawami błahymi i małymi.
Obdarz mnie, Panie, poczuciem humoru, łaską rozumienia żartu.
Spraw, abym dzięki temu zaznał w życiu szczęścia.
Daj mi pogodę ducha, abym godził się z tym, czego zmienić nie mogę,
Odwagę, abym zmieniał to, co zmieniać mogę,
I mądrość, abym odróżniał jedno od drugiego...
(21742)| X | data: 20.03.2012, godz: 12:00 |
Łukasz
"I proszę nie mówić, że głoszę słowa niezgodne z nauką Jezusa(...), bo nie głoszę."
"A czy muszę być wierzący, a może nie chcę być wierzący?"
Skoro prosisz, aby nic mówić, to nic nie mówię...I nikomu nie powiem, możesz być spokojny...
"Nawiedzona kobieta, to jest straszne."
No, tu możnaby dyskutować...Bo, np.weźmy takiego mężczyznę, który najpierw zniewieścieje, a potem zostaje nawiedzony...To jest dopiero straszne...I o wiele niebezpieczniejsze... (21741)| Beata | data: 20.03.2012, godz: 09:11 |
Łukasz nie mądrzyłam sie na temat związków(czytaj ze zrozumieniem) tylko pisałam o odpowiedzialności i dojrzałości, a Ciebie namawiałam bys popracowął nad sobą .. i w dalszym ciągu jest to bardzo wskazane,.zanim jakaś kobieta wpadnie w Twoje sidła ;P. A ze jesteś taki bokser.. mój drogi pięścią sie nie rozwiązuje problemów.. Czasem trzeba modlitwy , wiele znieść i ofiarować zanim coś się osiągnie. Najłatwiej jest dokonać zemsty, najtrudniej miłością i cierpliwością. A że nie wyszłam za mąż.. bo chyba bałam się takich jak Ty. pozdrawiam. (21740)| alana181@wp.pl, lat 40 | data: 20.03.2012, godz: 05:35 |
Z całego serca dziękuję Wszystkim za wysłane pocztówki dla Danusi a zwłaszcza za chusteczkę z medzurgoje
Jeśli jeszcze ktoś był by zainteresowany wysłaniem do niej pocztówki to podaję ponownie adres
Danusia Skonieczna
Pocztowa 35 m 1
*9-410 więcbork woj kujawsko-pomorskie (21739)| Zenek do Lukasza | data: 20.03.2012, godz: 05:24 |
Nie pisz o kims ze jest nawiedzony bo sam sie kreujesz na kogos kogo mozna by tak okreslic (21738)| Kropla , lat 22 | data: 19.03.2012, godz: 23:46 |
Łukasz może pisać o swoich problemach ma do tego prawo, ale nie ma prawa do obrażania kobiet a przynajmniej nie powinien mieć , zwłaszcza na katolickiej stronie.Jestem zawiedziona że moderator "przepuścił" te głupie żarty :(.
Bogda ma rację, ale nie negujmy że ktoś chce sie z czegoś zwierzyć i nawet ponarzekać. Każdy czasem potrzebuje pocieszenia, wysłuchania. Jednak ta nagonka na kobiety to już przesada i to gruba. (21737)| Kropla | data: 19.03.2012, godz: 23:30 |
Łukaszu wpisem z data: 19.03.2012, godz: 22:01
To jest przykre i beszczelne, dziwię sie że zostało to dopuszczone do publicznego wglądu. Nie mam ochoty już tutaj zaglądać jak takie coś czytam. (21736)| niebieska | data: 19.03.2012, godz: 23:29 |
Zgadzam się z Bogdą. I to jest konkret. Ile w nas - ludziach jadu, nienawiści, zawiści, często bardzo poranieni...ranimy dalej innych....wzrok nasz skierujmy ku Jezusowi - On winien być dla nas wzorem....On Bóg - Człowiek....ukochał nas Miłością bezwarunkową, On - wzór pokory, wytrwałości i cierpliwości..On - Bóg - Człowiek pokazał nam w praktyce co znaczy być pokornym, cierpliwym i wytrwałym...wziął na siebie nasze winy...odkupił nas...choć pewnie wiedział, że wielu odwróci się....zaryzykował obejmując nas swoją czystą, prawdziwą Miłością, że może być ona przez nas odrzucana....zaryzykował, bo ukochał prawdziwie....Życie szczęśliwe może być tylko w Bogu i z Bogiem...tylko...nie ma innej drogi, bo tylko Bóg rozumie nas jak nikt...spełnienie i szczęście...prawdziwe oczywiście możliwe jest tylko w Najwyższym...
Dziękuję Ci Panie, za Twą Miłość...że kochasz, mimo, że na to nie zasługuje... (21735)| Marco | data: 19.03.2012, godz: 23:22 |
Łukasz, dodane wtrącenia na temat kobiet są "nie na miejscu", powinieneś mieć większe wyczucie 'smaku i taktu"!
Podobnie jest z wtrąceniem do Beaty!
Zanim Fenicjanie wynaleźli pieniądze istniał handel wymienny, czyli już kiedyś ktoś mógł mieć więcej od innych.
Kiedyś W. Cejrowski mówił na temat dawania rad innym. Nie zawsze należy być specjalistą w danej dziedzinie, czy samemu rozwiązać swój problem, np alkoholik może przestrzegać innych przed nałogiem itp, nawet jak sam jeszcze nie uporał się z problemem. Ostrzeganie czy upominanie innych jest bardzo szlachetne.
Kiedyś już padła propozycja aby Łukasz zaczął pisać na blogu... a może powinien mieć na tej stronie taką zakładkę, mógłby tam pisać i czytać odpowiedzi, a oprócz tego całość funkcjonowałaby normalnie - nie piszę tego przez złośliwość, ale takie czy podobne rozwiązanie da komfort psychiczny, co nie zmienia faktu że Łukasz potrzebuje realnej pomocy i wsparcia, a jego otwartość na to to już inna "para kaloszy" (21734)
Łukasz jeszcze chwile temu rozpaczliwie poszukiwałeś Kobiety żeby być w związku i ją kochać, a teraz stałeś się uszczypliwy i potrafisz dobrze kogoś "ukłuć" np Beatę nazywając ja nawiedzoną.
Gdzie konsekwencja ?
Przepraszam Cie ale Ty sobie nie chcesz dać pomóc, jak w końcu nie włączysz myślenia to kiedyś obudzisz się po 40 po 50 albo i nie, wtedy to tylko będzie można zapłakać i obejrzeć się wstecz a teraz jeszcze można ... kilka spraw wyprowadzić na prostą ... (21733)
Łukasz pamiętam jak kiedyś po tym jak byłeś na Mszach z modlitwą wstawienniczą pisałeś ile to Jezus dla Ciebie dobrego zrobił. A teraz po tym wszystkim piszesz a "może ja nie chce być wierzący". (21732)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Beata (21731)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |