| Artii, lat 37 | data: 12.03.2012, godz: 20:38 |
-=< H U M O R >=-
Piotrek mam cos zalatwic u ksiedza proboszcza.
- Zachowuj sie grzecznie! - upomina go matka. - Jak zobaczysz ksiedza, powiedz ladnie: "Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus".
Kiedy Piotrek wraca, mama upewnia sie:
- Byles grzeczny?
Chlopiec na to:
- Tak, tylko ksiedza nie bylo na plebanii i otworzyla mi gospodyni, wiec jej powiedzialem: "Badz pozdrowiona, laski pelna".
-=< H U M O R >=-
(21629)
Moim zdaniem ukasz lubi być w centrum uwagi i przedstawiać siebie jako ofiare i dokładnie opisywać jak to los go krzywdzi pod każdym względem. A fakt faktem życie to nie bajka, przeszkody były, są i będą, ale po co od razu rozgłaszać jakim to się jest nieszczęśliwym. Lepiej odbyć z tą drugą osobą spokojną rozmowę niż walczyć. Ale Łukaszowi nikt tego nie przetłumaczy, bo on ma swoje teorie. (21628)| big | data: 12.03.2012, godz: 17:57 |
Chcę powiedzieć ,że wpisy "takiej jednej" są bardzo fajne czytałam je i myśle,że to ktoś kto lubi swój styl bycia i nie naśladuje nikogo tak trzymaj (21627)| Polska tonie | data: 12.03.2012, godz: 16:49 |
Pilne! Dominik Tarczynski blaga o pomoc! - "Polska tonie a my mozemy Ja uratowac"
http://www.youtube.com/watch?v=K6reMuTcHM0
Drodzy Przyjaciele,
Chyba nigdy nie pisałem do Was z tak ogromną prośbą o pomoc i wsparcie!
Jak wiecie, od 2003 roku nasza wspólnota - Charyzmatycy.pl organizuje rekolekcje oraz konferencje w których udział wzięło już ponad 60.000 osób! W lipcu tego roku kolejny raz organizujemy rekolekcje z udziałem syryjskiej mistyczki Myrny Nazzour. Z większości tych wydarzeń staramy się realizować nagrania filmowe.
Jednak największym projektem filmowym mojego autorstwa jest film dokumentalny "Kolumbia - świadectwo dla świata". Jest to obraz który otrzymał I nagrodę za najlepszy film dokumentalny na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie.
Film ten nie jest typowym filmem dokumentalnym. To raczej zarejestrowane w szczególnych warunkach świadectwo, manifest wiary obecnej w życiu Prezydenta Kolumbii, mistykow oraz innych przedstawicieli władzy świeckiej i kościelnej. Jest to obraz walki prowadzonej przez członków Kościoła Katolickiego na płaszczyźnie duchowej ale także w świecie materialnym który dla Kolumbijczyków jest światem wypełnionym przemocąâ?Ś
"Kolumbia - świadectwo dla świata" jest także świadectwem dla Polski. Jest wyjątkowym obrazem, który szczególnie teraz w tym okresie historii naszej Ojczyzny może być dla nas bardzo ważny. My jako Naród stoimy przed ważnymi decyzjami tak politycznymi jak i społecznymi dlatego tak ważne jest aby film ten zobaczyło wielu z nas!
W środę, 14 marca Tygodnik Gazeta Polska dołączy do swojego wydania film
"Kolumbia - świadectwo dla świata" w nakładzie 140.000 egzemplarzy!
Na szeroką skalę, Polacy będą mogli zobaczyć to świadectwo i przekazać innym!
Oto zwiastun filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=IpmW88AaJe4
Tu właśnie zwracam się do Was z błaganiem wręcz o pomoc! Pomóżcie proszę przekazać informację o tym, że film ten będzie dołączony do Gazety Polskiej w środę 14go marca.
Proszę po pierwsze proszę tych którzy widzieli lub mają ten film aby zakupili Gazetę Polską i po prostu komuś przekazali DVD. Cena gazety z filmem będzie bardzo niska bo jedyne 6,90zł, a nakład potężny więc od nas tylko zależy czy będzie to sukces oraz czy do wielu z naszych rodaków dotrze to świadectwo!
Chce także prosić wszystkich którzy mają swoje strony internetowe, radia internetowe, może witryny wspólnotowe, parafialne lub bazy mailingowe przyjaciół aby za ich pośrednictwem przekazywać informacje o Gazecie Polskiej. Dla tych którzy nie widzieli filmu podaje link do zwiastuna. Szczegółowe informacje o tym projekcie i większe fragmenty znajdziecie na moim profilu na facebookâ?Tu.
Oto moj apel o wsparcie dla filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=K6reMuTcHM0
Planujemy duże akcje ulotkowania i plakatowania w kilku miastach Polski.
Może macie znajomych w drukarniach które pomogą nam drukując ulotki, banery i plakaty za niska cenę?
Może macie inne pomysły w jaki sposób poinformować ludzi o tym że w środę 14go marca ten film będzie dodany do Gazety Polskiej? Bardzo Was proszę o pomoc. Udostepniajcie moj list, nagrania wszedzie... Piszcie lub dzwońcie do mnie. Odpowiem na każdy kontakt.
Dlatego też podaję swój prywatny kontakt:
Mail: dominiktarczynski@yahoo.pl
Tel: 607 731 731
http://www.facebook.com/dominik.tarczynski
Pozdrawiam w Panu!
Dominik Tarczyński
Newsletter dotępny jest również pod adresem: http://www.charyzmatycy.pl/newsletter/pilne-dominik-tarczynski-prosi-o-pomoc,35.html
(21626)| Artii, lat 37 | data: 12.03.2012, godz: 15:58 |
Poniewaz ukochalem cie odwieczna miloscia... Jer31,3
(21625)| Beata | data: 12.03.2012, godz: 14:06 |
Łukaszu sam sobie robisz wrogów... w koncu nikt Cie nie bedzie chciał przyjąc..
nie kazdemu wszystko pasuje...ale czasem trzeba sie dostoswac do ogolnych norm.. czy zaakceptować niektóre rzeczy. Co do kierowniczki o ile piszesz prawde nie przeinaczasz, warto byłoby delikatnie zapytać dlaczego traktuje Cie ostrzej.. bardziej wymaga a dlaczego od innych mniej? (21624)
Beato żeby zaistnieć w jakieś grupie społecznej trzeba spełnić oczekiwania. Moja koleżanka powtarzała mi "Nie pchaj się do towarzystwa gdzie Cię nie chcą". Obecnie wzięła rozwód z drugim mężem.
Już od małej dziewczynki, nie lubiłam się podlizywać do nikogo. Obecnie mam interes aby przymilać się do Pana Boga. Zamiast tracić energię na porównywania w czasie święta Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni powiedziałam " Panie Boże przyprowadzam Tobie tą małą dziewczynkę, która jest we mnie."
Beato pamiętaj są kobiety, które dowartościowują się kosztem innych. Niestety tak było zawsze Hagar zaszła w ciąże i pogardzała Sarą. Dlatego bardziej należy słuchać swojego serca niż prawa i obyczajów ludzkich.
Cieszę się, że studiowałam marketing. Spotkałam wielu fajnych facetów ale widziałam też koleżanki na poziomie. Niestety moje uzależnienie zamknęło mnie w sobie. Jednak zawsze trafiam na fajne koleżanki. Mam dni że bardzo tęsknię z znajomymi z lat studiów.
Jestem wolna i uzdrowiona, ale każdy z nas ma swoje życie i obowiązki. Zamiast porównywać się twórczo działać. Jak byłam mała zawsze na wakacje jeździłam na wieś do babci. Od kiedy babci nie ma ta wioska stała się taka obca. Zostały tylko wspomnienia. Zauważyłam też jak jestem sama w domu bo rodzice gdzieś poszli to czuję jakąś pustkę.
(21623)| pavel | data: 12.03.2012, godz: 10:48 |
Do Łukasza
Jakie to ma znaczenie czy jest wierząca czy nie? Jak nie to co, nie wyślesz? (21622)| alana181, lat 40 | data: 12.03.2012, godz: 08:52 |
Do Łukasza
Łukaszu
Danusia jest wychowywana jako katoliczka ,jest ochrzczona i mamy nadzieję że przyjmie też pierwszą komunię....wszystko w rekach Boga (21621)| alana181@wp.pl, lat 40 | data: 12.03.2012, godz: 05:00 |
Bardzo dziękuję za odzew
Danusia ma 6 lat ,a jeśli chodzi o pocztówki to jakiekolwiek jestem przekonana ze każda sprawi jej radośc (21620)| Ania, lat 25 | data: 11.03.2012, godz: 23:06 |
Do Łukasz 28:
Konfilktowy z Ciebie człowiek.. Jeśli wszędzie Cię niesprawiedliwie traktują (w pracy, w szkole) to może problem nie jest tylko po ich stronie? Przemyśl to, bo obcnie przewdstawiasz się jako ofiara. I faktycznie, mężczyźnie to jakoś nie przystoi. Bądz twardy. Walcz, ale nie rozczulaj się nad sobą. (21619)
>>>>>>>>>>>>>>>>>Do alana181, lat 40 (21618)
Cześć wszystkim
Ostatnio mam wrażenie , że kierowniczka coraz gorzej mnie traktuje i że będzie coraz częściej mnie kontrolowała . Moje kontakty z kierowniczką się pogorszyły po tym jak zostałem zwolniony i walczyłem o powrót i wbrew swojej woli była zmuszona przyjąć mnie ponownie i tym samym wywalczyłem powrót. Ja obecnie pracuję w ekipie sprzątającej i zaobserwowałem, że kierowniczka za bardzo za mną nie przepada i patrzy na mnie wilkiem i nie jest sprawiedliwa w ocenie a za pracę , którą wykukuję powinienem mieć większą pensję. Zaobserwowałem, że coraz bardziej mnie kontroluje i jest nie sprawiedliwa w sądzeniu i mnie kontroluje najczęściej i każde mnie szorować korytarze jeśli jest gdzieś brudno to szybko to zobaczy i podnosi awanturę . Ja jestem jedynym mężczyzną na całym obiekcie a po za mną są kobiety i kierowniczka mnie kontroluje i patrzy jak sprzątam a jak posprzątam mam dzwonić by mogła mnie skontrolować a koleżanek z pracy nie kontroluje a moją gorsze brudy i nie sprzątają tak jak ja tym bardziej, że ja się bardzo staram. Jak pracowałem u innego kierownika w tej samej firmie zarabiałem więcej i miałem premię za dobre wyniki. Jestem traktowy przez kierowniczkę gorzej i jako osoba mniej wartościowa typowy nieudacznik itp. Itd. Kierownicza jest zazdrosna, że ja się uczę i że mam dobre wyniki w nauce a uważała mnie za głupka. Ja uważam, że niektóre Panie zdecydowanie gorzej sprzątają i na ich odcinkach są gorsze nieczystości i będę musiał w stosownym tonie w poniedziałek poruszyć ten temat by to wszystkie osoby były kontrolowane tak samo no i kontrolowane tak samo albo obawiam się zwolnienia i obawiam się rozmowy. Uważam, że każdy powinien być traktowany tak samo.
Po za tym chcę wziąć urlop by odbyć praktyki zawodowe a kierowniczka nie chce się zgodzić i za każdym razem odpowiada, że musi się zastanowić.
W poniedziałek muszę też jechać do sekretariatu szkoły, ponieważ chcę całkowicie zabrać dokumenty i przenieść się do innej szkoły, ponieważ mam żal do tej szkoły, że wiele razy zostałem wprowadzony w błąd . Owszem już raz wygrałem ze szkołą, ponieważ po walce szkoła wreszcie ustąpiła bo chciała mnie skreślić z listy uczniów ale ja się nie poddałem i chcieli już pozwolić mnie na kontynuację nauki, ponieważ chcą mieć już świty spokój a wysłałem do nich sporo pism jak również napisałem w tej sprawie do ministerstwa i w szkole powiedzieli, że przez pisma szkodzę sobie i im i zasugerowali by wycofać pisma z ministerstwa bo ministerstwo chce podjąć w tej sprawie odpowiednie kroki . Ja do tej pory każdą sprawę wygrałem i jeszcze ze mną nikt nie wygrał ale jednocześnie boje się jutro iść do sekretariatu, ponieważ będzie to nie miła rozmowa, a ja chcę odebrać dokumenty i dokończyć kierunek w innej szkole.
Pozdrawiam
Łukasz
(21617)
Delikatna i subtelna lilijka szuka mocnego, mądrego, dobrego i odpowiedzialnego ogrodnika, który by się o nią troszczył, pielegnował i dbał, by z dnia na dzień piękniała co raz bardziej. Który swoją opiekuńczością zdobyłby jej serduszko, tak, by była tylko jego już na zawsze, by była wierna, wyrozumiała, serdeczna i kochajaca. Wzamian za czułą opiekę ofiaruję to co kwiaty mają najcennisze-swoje piękno, zapach i dobroć... mój e-mail: poverella@vp.pl [Maria, kujawsko-pomorskie] (21616)| LM | data: 11.03.2012, godz: 16:55 |
Znowu proszę o modlitwę, bo wszystko upada we mnie. Dziękuję. (21615)| Elaxx2 | data: 11.03.2012, godz: 14:34 |
Lukasz, to swietnie ze swiadom jestes swoich wlasnych potrzeb, ja Ci moge kibicowac, jedna z mozliwosci solidaryzowania sie. Swoja droga,jakim cudem zes sie znalazl wsrod takich ludzi, ktorzy cie tak strasznie przezywali.To sie w glowie nie miesci...Jak bylam w szkole, to w mojej klasie nie bylo slychac takich okropienstw, a uczniowie byli rozni. W kazdym razie wyhamuj co nieco...nie spiesz sie, bo pospiech jest zlym doradca i nie reaguj tak ostro na sprawe,ktora nie idzie po twej mysli, bo szarpiesz sie tylko, i cala energie tracisz na szarpanie, a raczej poswiecaj energie na szukanie skutecznego rozwiazania. aha,i...walka o wolnosc jest zawsze trudna, ale gdy wywalczysz ja sam, to bedzie dla ciebie wartoscia, natomiast gdy ja ci ktos da,to....jest to gorzka wolnosc (21614)
witam Wszystkich
Wiem ze moja prośba jest nietypowa
Chodzi o to ze moja chrześniaczka jest bardzo chora,od jakiegoś czasu zbiera pocztówki,jeśli to nie byłby kłopot to bardzo bym prosiła o wysłanie jej pocztówek
Jej adres Danusia Skonieczna
Pocztowa 35 m 1 89 -410 Więcbork woj kujawsko - pomorskie
z góry bardzo dziękujemy (21613)
Cześć wszystkim
W Piątek uważnie słuchałem kazania księdza na wspólnocie gdzie tematem było wyjście z siebie i otwarcie się na innych choć w moim przypadku było odwrotnie bardziej się zamknąłem w sobie i nie potrafię wyjść z siebie a każda zmiana we mnie czy też pogoda ducha była wywalczona własnymi siłami , gdyż żaden psycholog nie mógł i nie był w stanie mnie pomóc i to, że mam teraz uśmiech na twarzy nie wiem jak długo może to być chwilowe ale ten uśmiech zawdzięczam sobie i to ja zapracowałem na niego i nikt mnie w tym nie pomagał ani koledzy, ani rodzina ani inni ani nawet psycholog, ponieważ wizyty kończyły się gorzej a nie było widać żadnych efektów. Obecnie walczę ze słabościami, z nieśmiałością i staram się otwierać na innym, staram się z nimi rozmawiać .
Podejmuje codziennie walkę ze smutkiem oraz z samotnością i ze złymi myślami i wiem, że na dzień dzisiejszy mam do kogo żyć a nie wiem jak będzie w przyszłości. Toczę ciężki bój i nie zawsze jest mi łatwo i prosto . Zastanawiałem się ile człowiek może znieść i ile może wytrzymać , czy jest granica wytrzymałości i czy człowiek jest w stanie wszystko wytrzymać. Stawiam małe kroki i nie na wszystko jestem jeszcze gotowy , prę do przodu ale małymi krokami bez pośpiech , ale każdy krok jest stawiany z bólem i cierpieniem z nadzieją, że kiedyś cierpienie się kończy. Przed oczami widzę człowieka tym człowiekiem jestem ja małego słabego, który ma wielkie chęci i cele w życiu ale ma pecha i nic mu nie wychodzi i za każdym razem napotyka kamień o który się potyka, ale wstaje i idzie cały czas pod górę.
Nie jest mnie łatwo wyrwać się z kokonu złych przekonań i stereotypów a przede wszystkim z braku akceptacji wobec jestem krytyczny wobec siebie a zarazem nie przyjmuję krytyki od innych wije się bronię przed innymi i jest ciężko uwolnić się od złych wspomnień i słów które krzywią chcę wyjść do ludzi ale jednocześnie się ich boje i przed nimi uciekam . Jest ciężko zaufać i znów otworzyć się na ludzi jeśli spotykało mnie od nich sporo przykrości . Nie jest łatwo się otworzyć jeśli było się odtrąconym, traktowanym jak trędowaty lub obcy, nie jest łatwo się otworzyć jeśli słyszało się słowa przykre, krzywdzące goryl, małpa, mongoł i inne przezwiska tak samo w szkole jak i na podwórku tym bardziej to spowodowało, że przestałem wychodzić do ludzi a po za tym doznałem przykrości od kobiet i znów upadłem pod naporem problemów i znów wstałem i znów chcę zaufać i iść znów pod górę i myślami już jestem na szczycie , ponieważ gdy idzie się pod górę zawsze dochodzi się na szczyt a później może być tylko z górki, lżej i zawita do mnie słońce a każdy dzień będzie szczęśliwy i kolorowy . W chwili gdy są same niepowodzenia i non stop niepowodzenia przychodzą myśli, że w końcu zawsze niepowodzenia się kończą tak jak po burzy zawsze wychodzi słońce a nawet tęcza i jestem przekonany, że owszem teraz panuje u mnie burza a nawet sztorm i pomimo, że moje żagle są już dziurawe to jeszcze się trzymają i złapią wiatr a później wyjdzie słońce i tęcza a ja szczęśliwie z ogromem bagażu życiowego dopłynę do brzegu, gdzie się odmieni moje życie.
Pozdrawiam
Łukasz
(21612)
No to ja też przyznam, że torchę odstaje od innych kobiet, bo rzadko się maluje i nie ubieram się wyzywająco, ani nie używam zbyt często wulgarnych słóws, choć czasem się zdarzy jak mnie coś bardzo zirytuje, ale rzadko :) i przyzwyczaiłam się do tego, że zawsze się znajdzie ktoś komu mój styl bycie będzie nieodpowiadał, choć przyznam, że np w pracy mam bardzo fajnych ludzi i nie mogę narzekać :) być może to przez to, że pracuję tam już jakiś czas i czuję się tam jak u siebie w domu ;) (21611)| Elaxx2 | data: 10.03.2012, godz: 19:02 |
-"Jesteśmy ciągle bardzo przy ziemi. Przyziemni. Latamy po Plazach i Olimpach, Złotych Tarasach i Blue City i Promenadzie. Kolorowo, głośno, gwarno, ładnie.
Wielki Post. Żeby tak pozwolić się poderwać przez Ducha Świętego. I zacząć rozmawiać zamiast gadać. I zacząć słuchać zamiast paplać. I zacząć marzyć. W końcu powiedzieć prawdę. W końcu wznieść się.
Pokochać Boga, nie tak jak na Pasterce czy Rezurekcji, ale całym sercem i całą duszą. I pokochać człowieka. Najmocniej.Tak mocno jak siebie samego."-
(21610)
Postanowilismy bowiem, Duch Swiety i my, nie nakladac na was zadnego ciezaru oprocz tego, co konieczne. Dz 15,28
(21609)
hej do wszytkich.pomuszcie mi znalesc kobiete na cale zycie;] (21608)
Nobody trzeba szukać nowych rozwiązań. Skoro moi znajomi mają rodziny to będąc samotna mieszkam z rodzicami. Wydaje mi się, że Pan Bóg błogosławi różne inicjatywy ludzi. Jeśli będziemy traktować pieniądz tylko jako środek płatniczy a nie jako najważniejsze dobro to będzie w porządku.
Trzeba trochę inaczej spojrzeć na wycieczki zagraniczne. Dzięki wyjazdom zagranicznym lokalna ludność może czerpać zyski. Gorzej jak władcy biorą tylko dla siebie a ludzie mają głodować.
Nobody kiedyś pisałam że modliłam się aby Pan Bóg mnie adoptował. Wiesz dlaczego ?
Nie dlatego że miałam złych rodziców. Mam kochanych rodziców. Modliłam się tak dlatego, aby jak głosi Psalm nie być tak biedna aby kraść ani tak bogata aby zapomnieć o Panu Bogu. Patrząc na swoje życie to każde cierpienie może nas uszlachetnić jak Jana Pawła II. Stracił wszystko co miał cenne a został Mu tylko Pan Bóg i zawierzenie Matki Bożej.
Są ludzie mądrzy, pracowici i zaradni i musimy dać im prawo do bogacenia się. Jeśli ktoś uczciwie zbudował piękny dom to chwalmy Pana Boga za piękno i starajmy się także pięknie żyć.
(21607)| Artii, lat 37 | data: 10.03.2012, godz: 02:06 |
"Jedynie cierpiac i poprzez cierpienie uczymy sie kochac i kochamy
prawdziwie, gdyz prawdziwe cierpienie nie opiera sie na ludzkich
radosciach doczesnego zycia, ale jest odarciem sie ze wszystkiego
az do rezygnacji z siebie na krzyzu".
Marta Robin 1902 - 1981
17 marca 1927 roku. Chateauneuf-de-Galaure / Francja (21606)| nobody | data: 09.03.2012, godz: 19:49 |
Beata
Żyjemy w takich czasach, gdzie niestety rządzi pieniądz,media ...jest ogromna presja otoczenia aby mieć dużo, super wyglądać pojechać na zagraniczną wycieczkę i najlepiej jak sie fotki później wystawi na jakimś portalu społecznościowym...oczywiście że każdy pragnie komfortu, jednak życie jest inne...i chodzi mi o to że jeżeli poddamy sie całkowicie tej presji, a więc ludziom jakby nie było to Pan Bóg będzie gdzieś dalej w naszej hierarchii, a wtedy to ciągłe chcenie bycia takim jak inni mogą zawładnąć naszym życiem. Chce powiedzieć że jest to niebezpieczne zniewolenie. W moim przypadku jest podobnie mianowicie "co powiedzą ludzie" (to tak w skrócie), to jest bardzo krzywdzące dla mnie, trochę tak zostałyśmy wychowani. A ja nie chciałabym uzależniać życia moich dzieci od opinii innych ludzi. Wiadomo że wychowanie dzieci jest najcięższą pracą na tej ziemi bo nigdy ta praca nie jest wykonana idealnie, błędy wychowawcze będą zawsze, jednak tak jak pisałam wcześniej trzeba swoje życie przewartościować w takich sposób, by potem bilans życiowy był w miare "do przełknięcia". Też znam kilka takich rodzin podobnych (materialnie) do mojej, i w tych rodzinach jest inaczej pieniadz nie odgrywa tak ważnej roli, za to rodzina jest świętością, zdrowie dzieci, ciągle sie tam żartuje dla każdego znajdzie sie miejsce itd. Wszystko ma swoje miejsce a na pierwszym miejscu jest chyba tak myśle Bóg. I czasami im zazdroszcze takich pozytywnych relacji. Ale masz racje to co pisze to wszystko piękne życzenia czy postanowienia, a życie jest takie nieprzewidywalne i trudne...no cóż wiem jedno że gdyby Pan Bóg zechciała bym założyła rodzinę, chciałabym swoje dzieci wychować na dobrych ludzi, choć wiem że w dzisiejszych czasach jest to baaaardzo trudne. Ahh te marzenia:) pozdr (21605)| Beata | data: 09.03.2012, godz: 17:08 |
nobody
oczywiście dobrze myslisz i pragniesz.. choc bardzo trudno znalezc rodziny gdzie Bog rzeczywiscie na I miejscu..zawsze gdy coś sie wali..przychodza problemy..zniechęcenia i szukanie innych przyjemnosci..
z tymi pieniedzmi roznie jest.. moja kumpela mowila ze pieniadze nie są tak wazne ale by była miłosc.. teraz w małzenstwie przechodzi kryzysy.. i narzeka na brak pieniedzy.. ze nie ma samochodu.. że innym lepiej.. choć nie jest materialistką.. chciałaby mieć lżej i nie nosic cieżkich toreb.. móc pojechac z dziećmi na basen..
miłosc ..uczucia gdzies przygasną .. a wtedy to nie wystarcza by cieszyc sie życiem..i brak pieniedzy jest bardziej dokuczliwy.. inaczej sie mysli będąc osoba samotną gdy ma sie ideały i myśli ze miłość jest naj..wszystko zrekompensuje..ale inaczej gdy stanie sie przed faktem i zmierzy z problemami.. cięzko wychować dzieci .. marzymy sobie..żeby były wolne od zniewoleń itp.. ale jak sie okazuje potem przerasta nas wiele spraw bo siła presji zewnętrznej jest potężna..
Mówie to na przykładzie tych którzy też mieli najlepsze chęci ale w zyciu nie wszystko da sie zaplanowac i miec poukładane.. mimo to trzeba walczyć. (21604)| Sasha do Łukasz | data: 09.03.2012, godz: 16:52 |
Tak Łukasz nie ma sensu biegać to tv i Super Ekspressu bo tylko pogarszasz sprawę (21603)| Artur Wnęk / Artii, lat 37 | data: 09.03.2012, godz: 16:50 |
Grzech smiertelny niszczy milosc w sercu czlowieka. KKK 1855 (21602)| Ania | data: 09.03.2012, godz: 15:35 |
Jeśli to możliwe, BARDZO PROSZĘ o modlitwę w mojej intencji... Z serca dziękuję i pozdrawiam. (21601)| nobody | data: 09.03.2012, godz: 15:16 |
do Monika 38
Bardzo mądrze napisałaś, chciałabym mieć takie rozumowanie ale to nie jest takie proste. Tak naprawde wszystko zaczyna sie w naszych rodzinach. Jesli na pierwszym miejscu jest Bóg to wszystko inne też jest na swoim miejscu. Niestety takich rodzin jest coraz mniej wiem to z własnego doświadczenia. Jak patrze na moje życie, na moją rodzinę i jej niepowodzenia, dostrzegam ze, mimo iz jestesmy zdeklarowanymi katolikami, to niestety w naszym domu nigdy na pierwszym miejscu nie było Boga. Podwójna moralność, to co w domu to jedno, a to co przed ludzmi to drugie. I oczywiście pieniądze, żądza pieniądza(a i tak nigdy ich u nas w domu pod dostatkiem nie było) całkowicie popsuła nam relacji- temat rzeka, nieważnie....zmierzam do tego że ja już to wszystko wiem, a mimo to mam wpojone do głowy: a ludzie to tak mają....a tamten jest taki, generalnie ciężko jest sie wyzbyć takich niewłaściwych nawyków. Gdybym miała własną rodzinę myślę że chciałabym wychować swoje dzieci przede wszystkim na dobrych ludzi, odpornych na zniewolenia, tak by wiedziały że rodzina jest siłą właśnie, a pieniądze szczęścia nie dają jedynie poczucie bezpieczeństwa, i być może mam bardzo utopijną wizję własnej rodziny, bo przecież życie jak każdy z was wie, nie jest sielanką, ale myślę że w życiu trzeba trochę pocierpieć wtedy diametralnie zmienia sie system wartości człowieka. Pozdrawiam. (21600)
Dokładnie tak ;) trzeba zaakceptować się takim jakim się jest... ewentualnie jeśli czegoś naprawde nie możemy zaakceptować to starać się to zmienić, ale w miare rozsądku oczywiście. Nie chodzi tu o to że np jak kobieta ma za mały biust to musi zrobić operację powiększenia, bo to już przegięcie. Ja często swój wygląd porównuje do serialowej "Brzyduli", ale patrzę na to z przymrużeniem oka, bo nie będę się ulepszać na siłę, a tym bardziej nie zrobię z siebie wymalowanej lalki, choć jest to modne, ale nie dla mnie. Zastanawiam się czy Łukasz zastanowi się nad tym co my tu do niego piszemy. Każdy jest kowalem własnego losu, a wszystko zależy od nastawienia psychicznego. (21599)
Łukaszu jest udowodnione przez Lekarzy, że akceptacja siebie zaczyna się w głowie.
Szukaj ludzi, którzy akceptują Cię. Staram się być sobą i nie obchodzi mnie co myślą osoby, które nie mają wpływu na moje życie. Dla mnie ważne co myślą o mnie Rodzice i sąsiedzi. W dalszej kolejności chcę aby mój Brat i Bratowa mnie szanowali. Następnie Pracodawca i Koleżanki. A na końcu mężczyzni. Oczywiście jak wyjdę za mąż to Jego akceptacja będzie na pierwszym miejscu.
Łukaszu najbardziej szukaj akceptacji Pana Boga. Mówisz że ludzie mówią że jesteś brzydki. A Pan Jezus umarł na Krzyżu aby zniszczyć filozofię grecką, że niby piękni są bogami i zasługują na dobrobyt. Właśnie śmierć Whitney Houston pokazuje, że pycha tego świata ją zniszczyła.
Jeśli człowiek pochodzi od małpy to zobacz jaką fantazję ma Pan Bóg stworzył takie śmieszne zwierzątka.
Mój braciszek śp mówił że mam nos jak pukawka i razem się śmialiśmy. Jak bardzo jest zakłamany świat skoro Edyta Górniak była taka śliczna a teraz się oszpeciła. Czy ktoś powie jej prawdę?
Jak słucham wypowiedzi Pana Jarosława Kaczyńskiego to mówi prosto a od Pana Tuska bije falsz.
Sekret szczęśliwych Par jest taki że Oni akceptują się i cieszą ze swojej inności. (21598)| Beata | data: 09.03.2012, godz: 11:49 |
taka jedna.. :)
chyba każdy ma doswiadczenie ze śmiali sie z jego wad.. wyglądu.. miałam piegi potem trądzik.. tez mi dogryzali..dzieci potrafia byc okrutne .
ale z tego trzeba sie wyleczyć..bo to sie ciągnie potem za człowiekiem latami i nic sie nie udaje.. jak mówi ks Pawlukiewicz..- pomyśl jakie jest twoje prawdziwe imię?
nie Basia, Aneta...tylko : laluś, pokraka, cymbał, baba jaga itd...
zmień obraz siebie.. szukaj swojego prawdziwego imienia, przestań sie ciągle identyfikować z opinią szkolną.. to było fałszywe! złośliwe..
a teraz będąc dorosłą osobą można wiele w sobie poprawić ulepszyć i zacząć czuć się atrakcyjną i niekoniecznie trzeba wyglądać jak ta z okładki z tonami pudru kamuflażu i obróbką zdjęcia.. nie ma idealnych ludzi.. jedni mają wiecej inni mniej ale każdy moze byc piekny na swój sposób. Najgorzej jak człowiek sie "przywiąże" do opinii ludzkiej w dodatku takiej złośliwej. (21597)| Beata | data: 09.03.2012, godz: 11:38 |
i jeszcze jedno Łukaszu" taka jedna" ma rację.. po co robic sobie na cała Polske opinie nieudacznika chodząc do telewizji! Przestan desperacko szukac dziewczyny! bo je tylko odstraszasz.. taka jedna ma rację, szukasz na siłę, byle ona ciebie chciała a to zawsze bedzie nie udana próba.
co do kolegów to płeć w stronę swojej płci zawsze jest bardziej krytyczna ! tak jak kobiety wobec siebie są krytyczne i oceniają po wyglądzie doszukując sie u innej mankamentów.. Nie można brac sobie do serca każdej opinii bo czasem to złośliwość , bo ktos chce sie lepiej poczuć jak kogos ponizy..
jesli zarówno kobiety jak i mężczyzni mówia Ci ze cos nie tak z twoim wyglądem to sporóbuj coś poprawic ale nie rób z siebie lalusia..
najważniejszy jest stan ducha.. zadowolenie z siebie i żeby to było naturalne nie udawane.. (21596)
Łukasz... i jeszcze jedno -nikt nie jest idealny, ale wygląd zawsze można nieco poprawić i nie mówie tu o operacji plastycznej. Może rzeczywiście np zmien ubiór bo bluzki w poziome paski poszerzają. Najlepiej idź do jakiegoś sklepu gdzie sprzedawca Ci doradzi w czym będziesz wyglądać najlepiej. Kupuj ciuchów w sklepach gdzie osoba sprzedająca potrafi tylko podać towar i wziąć kasę... pójdź tam, gdzie sprzedaje ktoś, kto sie na tym naprawde zna a wiem że są takie sklepy bo zdarzyło mi się kupować w takich. Albo idź też do jakiegoś stylusty, który Ci doradzi co zrobić by dobrze wyglądać... czasem taka metamorfoza potrafi czynić cuda. Nie znasz żadnego stylisty? To poszukaj w internecie. Na wszystko jest jakieś wyjście, może robisz jakiś błąd, którego sam nie jesteś świadomy. I przede wszystkim nie szukaj dziewczyny na siłę, bo odnosze wrażenie że Ty byś się związał z każdą, która by Cię chciała, a tu nie o to chodzi. Ja też kiedyś chciałam by ktokolwiek pojawił się w moim życiu by po prostu był, a skończyło się na nieudanych znajomościach i związkach które się szybko rozpadły, dlatego dałam sobie z tym spokój i jak nikt się nie pijawia to niech się nie pojawia... lepiej byś samemu niż z osobą, z którą się nie dogadujemy. Więc może pora najwyższa przestać marudzić że ojoj nie mam dziewczyny, nie mam dziewczyny. Moim zdaniem to i tak ludzie najpierw powinni się zacząć przyjaźnić, a potem dopiero jak zobaczą że jest im ze sobą dobrze to zacząć budować coś więcej, a nie tak od razu nastawiać się na związek. I Łukaszu... może jeśli chcesz już kogoś poznać to lepiej by było napisać pierwszemu do jakiejś dziewczyny, a nie czekać tylko aż one się do Ciebie odezwą i chodzić po telewizjach rozpowiadając jaki to ja biedny i nieszczęśliwy? Pomyśl.
Z góry mówię że nie napisałam tego wszystkiego po złości, tylko dlatego, że tak właśnie myślę. Liczę, że nie będziesz się zbytnio rzucał jak to przeczytasz ;) (21595)| Beata | data: 09.03.2012, godz: 11:16 |
Łukaszu .. Koledzy dogryzają bo nie jesteś przystojniakiem .. ale czy oni są? niektórzy kojarzą tylko w miłości ludzi ładnych..bo tak nas bombardują.. tylko piękno... ale są ludzie nie ładni a mają to coś..wobec tego Łukaszu może skup się na tym czymś- akceptacja siebie pomimo braków, własny styl dobrze przemyślany i skonsultowany! bądź męski i odważny duchem.. tym nadrabiaj, oczywiście nie możesz grać jakiegos super gacha..sztucznego i chowającego kompleksy.. aby takim byc trzeba zmienić myslenie o sobie, jakim widzi cie Bóg i bezwarunkowo pokochać siebie miłością dziecka Bożego..nie oceną ludzką. Ludzka ocena ma jedynie dopingować do zmiany ale takiej która ma sens. W tym celu korzystałabym z opinii bezinteresownej dobrego psychologa chrześcijańskiego! kierownika duchowego który pomoze skupic sie na dziecięctwie Bożym.
Może ktos powie..a inni nie słuchaja Boga i tak mają to coś.. mają bo ktos im to przekazał, ich ziemski ojciec .. dowartościował ich ,akceptował z ich słabościami i pomógł dojrzeć. A jeśli nie to po prostu grają! to nie bierze się z nikąd..
na wykładzie ks Pawlukiewicz powiedział jedną rzecz do kobiet, musicie o siebie dbać, macie byc kobiece, zadbane bo męzczyżni tego potrzebują..tak zostaliśmy stworzeni.. a mężczyzna tez nie może brzydko pachnieć.. ale powinien mieć inne cechy..
(21594)
Wygląd nie jest najważniejszy, ale nie oszukujmy się, jest w jakimś tam stopniu ważny. Ja też nie jestem zbyt piękna, w latach szkolnych śmiali się z mojego wyglądu, a i teraz myśle że mój wygląd pozostawia wiele do życzenia... a może jestem tak samokrytyczna. (21593)
Witam wszystkich
Dzisiaj w pracy jeden zapytał mnie czy już poznałem dziewczynę jak odpowiedziałem, że nie to on odpowiedział tylko nie wybieraj bo też nie jesteś za ładny trochę mnie te słowa zabolały, czy wygląd to wszystko.
Pamiętam jak kiedyś wtedy pracowałem w innym miejscu jeden mnie zapytał czy mam dziewczynę a że wtedy byłem w związku zapytał czy mam, zdjęcie i jak mu pokazałem powiedział, że ładna dziewczyna i dodał co ona w Tobie widziała czy ostatnio widziałeś się w lustrze nie jesteś za ładny to też mnie wtedy zabolało.
Pozdrawiam
Łukasz
(21592)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Do Monika, lat 38 (21591)| Artii | data: 07.03.2012, godz: 20:16 |
Wiem ze pieklo istnieje! To bylo pytanie retoryczne. (21590)
Witam,
gdyby ktoś z Was miał stary aparat fotograficzny marki Smena, Zorki, Zenit itp. i chciałby się ich pozbyć, bardzo proszę o kontakt.
Dobrego wieczoru, pozdrawiam. (21589) |
Szukam miłej dziewczyny z okolic Nowego Sącz. Ja koło trzydziestki. Cel.... przyjaźń :-) kontak na e-mail k.r.z.y.s.i.e.k2@o2.pl (21588) | | | Elxx2 | data: 07.03.2012, godz: 15:01 |
Monika,
ja od dawna bojkotuje football. Tak wielke pieniadze,jakie oni otrzymuja sa niemoralne. A kobiety majace dziecko niepelnosprawne lub dwoje dzieci niepelnosprawnych bo i tak tez bywa, sa zmuszane do zebractwa. Za turnus rehabilitacyjny dla matki z dzieckiem trzeba wylozyc 3 tysiace zlotych.Opowiesci o tym, ze Pfron daje, wlozcie miedzy bajki..troche skapnie i tyle. To farsa..
Jak to jest, ze takim osobom kaze sie żebrac, a pewna redaktorka, blondyna, za jeden wywiad z Bardzo Wazna Osoba dostaje 70 tysiecy?
No tak...chleba i igrzysk !!! (21587)
Łukaszu bardzo ładnie napisałeś o niezależności. Jesteś dzielnym facetem.
Artii piekło istnieje.
Bardzo chciałam być wolontariuszką na Euro 2012, ale jak usłyszałam o premii budowniczego stadionu to dałam sobie spokój. Tyle ludzi w Polsce jest biednych, a tu takie premie. Ciekawa jestem co zrobi z tą premią? Jak ta premia zostanie zaksięgowana ? Czy będzie temu Panu wypłacana co miesiąc czy dostanie jednorazowy przelew? I z kim się podzieli tą premią ? Napewno Euro2012 spędze na zielonej trawce i będę podziwiała po pracy świat przyrody. Na czas Euro zrobię postanowienie czas bez telewizji. Już mam rozwiązanie jeśli nie przyznają koncesji TV TRWAM przestanę oglądać telewizje i będę więcej pracowała aby co roku wyjeżdzać do ciepłych krajów na wakacje. Wolę być pracoholikiem niż złodziejem lub prostytutką. (21586)| Artii, lat 37 | data: 07.03.2012, godz: 08:38 |
Rowniez w udzielaniu nagan trzeba byc milym i grzecznym. Sw.o.Pio (21585)
Manifestacja przeciwko podwyższaniu wieku emerytalnego
Szanowni Państwo,
Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w manifestacji przeciwko podwyższaniu wieku emerytalnego.
Manifestacja rozpocznie się 14 marca 2012 r. o godzinie 18 na pl. Trzech Krzyży w Warszawie.
Pamiętajmy, że ten rząd ugina się tylko pod naporem zorganizowanych obywateli!
Bądź aktywny - Polska to Twój kraj.
Zapraszamy!
(21584)| X | data: 06.03.2012, godz: 18:36 |
Łukasz
Troska, troska mnie sprowadza ponownie-zwłaszcza o Ciebie..Bo, widzisz, ostatnio, ludzie codziennego trudu, udręczeni, przywaleni obowiązkami, tak jakby stali mi się bliżsi, tzn.przez nieuwagę, gapiostwo bowiem, potknąłem się, zachwiałem i spadłem trochę niżej...A stąd to już widok bardziej...opłakany, powiem nawet...Nie tracimy jednak nadziei(ja i Duch św.), że będzie lepiej...
"Duch św.,"ponieważ, jako człowiek wiary, pozwalam Mu się prowadzić i nie mam nic przeciwko temu, by-przez cały czas-był przy mnie obecny, czego i Tobie życzę...Jednak musisz się"otworzyć"na Niego, bo inaczej-nic z tego...
Artii
Wszystkie dostępne źródła mówią, że piekło istnieje..
Jakby tego było mało, to nawet-dodatkowo-rozum to samo podpowiada... (21583)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |