Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Beata, lat 29, e-mail: gelwer@gazeta.pldata: 20.02.2012, godz: 18:26

Czesc
mam taki problem ze nie chce mi sie już zyć,całę życie tylko cierpienie,kłopoty rodzinne,samotnosc,bezrobocie i nieudane związki,moja rodzina mnie nie rozumie i nawet nie próbuje mi pomuc,a ja nie mam sie do kogo zwrócic o pomoc,bardzo mi cięzko żyć z dnia na dzień bo nie widze sensu,nie ma ani jednej osoby ktorej by na mnie zalezalo,jestem zalamana życiem swoim i nie widze wyjscia z sytuacji to tak bardzo boli...

(21450)
Xdata: 20.02.2012, godz: 14:45

Łukasz
Osądzać innych wcale nie jest łatwo, ale mówić o innych źle, to, owszem, jest łatwo.Niekiedy, jeżeli uważnie się czyta, to nawet i tutaj-raz na długi, długi czas-w niektórych wpisach, tak między wierszami, wychwycić można-nie do końca pochlebne, z lekka jakby trochę nieprzyjazne-delikatne sugestie, jakieś drobne uwagi w stosunku do innych osób...
Oczywiście, nie dotyczy to Ciebie!Ty-zawsze-jak już coś piszesz, to tylko dobrze(o innych)...Nie wiem, czy nawet jesteś zdolny do tego, by źle pomysleć o drugim człowieku...?
Dobrze, że są tacy ludzie wśród nas..Zawsze bowiem dobrze jest mieć kogoś, kto będzie nam służył za wzór, za przykład do naśladowania;kogoś, na kim-w każdej chwili-będzie można się oprzeć i nim podeprzeć...
Bezcenne..

Jak już jestem w tej Warszawie:powiedz, czy tam, blisko tego..centrum dowodzenia operacji z drugiej niedzieli stycznia, słychać coś o tym, co dzieje sie z tą kasą..?Słyszałeś może jakieś plotki, jakieś-co prawda niesprawdzone-pogłoski..?
Bo ja słyszałem, ale nie chcę głośno mowić, gdyż wydaje mi się to nieprawdopodobne...


(21449)
Artii, lat 37data: 20.02.2012, godz: 10:51

Zwatpienie w Boga jest dla Niego najwieksza obelga. Sw.o.Pio

(21448)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 19.02.2012, godz: 20:16

Narkoman trafił do piekła. Otwierają się wrota, a TU całe łany
marihuany. Narkoman napalony biegnie I rwie cale naręcza.
Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a TU faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna
przerzucać żeby schło.
A Tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście.
Narkoman podbiega I zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a TU góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem:
- Byłby ogień – byłby raj!

(21447)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 19.02.2012, godz: 17:28

Do X

Tak łatwo jest osądzać innych, tak łatwo jest mówić o innych źle!!!
Ale tak trudno zacząć od siebie i tak trudno ocenić siebie oraz powiedzieć przepraszam i że się pomyliło tak trudno przyznać się do błędu.

(21446)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 19.02.2012, godz: 17:14

Cześć

Właśnie wróciłem ze spotkania z dziewczyną , pobiłem następny rekord ponieważ spotkanie trwało krótko i za dużo nie rozmawialiśmy gdyż ona nagle zrezygnowała. I znów spotkanie się nie udało.

Pozdrawiam
Łukasz

(21445)
XLdata: 18.02.2012, godz: 23:09

Ty X znowu swoje,ponizasz to Ty sam siebie...niestety.A gdzie ja wcześniej napisałem że Ty jesteś chory?Ty nie jesteś chory,Ty jesteś szalony!A to różnica.
Nie jestem w stanie pomóc Ci,wielu przede mną próbowało,i co?dlatego więcej nie wypowiadam się na Twój temat.
A na "Ukrzyżowanego Chrystusa" nie powołuj się,bo zaczynasz bluźnić!Celowo prowokujesz,a potem zgrywasz niewiniątko.

(21444)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 18.02.2012, godz: 21:54

XL nie ukamienuje, napisałem to co napisałem po to aby X pomyślał nad sobą i nad tym co daje innym.

(21443)
Xdata: 18.02.2012, godz: 21:53

XL
Jeżeli ktoś ma problemy natury emocjonalnej i potrzebuje specjalisty(psychiatry?)-jak mówisz, to dlaczego tego kogoś nazywasz osobnikiem..?
Przecież to jest człowiek chory!Jak można tak mówić o chorym..?
I jeszcze powiadasz, by go ignorować, odsuwać od siebie-zapewne..?
Mało tego-domagasz się, żeby nie traktować go poważnie, czyli, tak naprawdę, wyrażasz zgodę na to, by go poniżać, i to na wszelkie możliwe sposoby..!
I Ty się mienisz człowiekiem wierzącym..?!Człowiekiem mającym przed oczami obraz Ukrzyżowanego Chrystusa;człowiekiem wpatrzonym w Jego łagodne, pełne miłości, Oblicze;człowiekiem, który potrafi zrozumieć bliźniego i ochoczo-bezwarunkowo-darzyć go bezinteresowną miłością, a kiedy potrzebuje pomocy,np.w czasie choroby, wyciągnąć do niego swą dłoń i wypowiedzieć, choć jedno, miłe, podtrzymujące na duchu, słowo...?!!

(21442)
XLdata: 18.02.2012, godz: 21:47

Krzysztofie, co innego możesz zrobić?chyba go nie ukamienujesz;-)
Zresztą,wcale nie musisz czytać jego wypocin.Innego rozwiązania nie widzę,no chyba ze Ty masz lepszy pomysł:-)
Fajnie jest tu czasem zajrzeć,uważam że jest tu sporo wartościowych ludzi,dlatego z powodu jednego "dziwaka"nie psujmy klimatu:-)

(21441)
Artii, lat 37data: 18.02.2012, godz: 21:09

Nikomu nie badzcie nic dluzni poza wzajemna miloscia. Rz 13,8

(21440)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 18.02.2012, godz: 21:02

XL co z tego ze nic sie nie będziemy odzywać jak i tak "co drugi" wpis należy do X.

(21439)
XLdata: 18.02.2012, godz: 20:12

Do Krzysztof i innych
wiesz dlaczego X zdominował tak to miejsce?ano dla tego że mu na to pozwalacie,niepotrzebnie wdajecie się z nim w potyczki słowne,dla niego to woda na młyn.
Trzeba go po prostu ignorować,niewątpliwie musi mieć jakieś problemy natury emocjonalnej,dlatego nie wysilajcie się.Jemu potrzeba specjalisty.
A z tym poniżaniem to troche przesadziłeś,tego "osobnika" nie można traktować poważnie,a więc i i jego wypowiedzi nie są poważne.

(21438)
Bogdadata: 18.02.2012, godz: 19:46

W ostatnim czasie ponownie powrócił w naszym społeczeństwie temat istoty i moralnej oceny aborcji...Stało się to za sprawą znanej satyryk- Marii Czubaszek, która wyznała, cyt.'' Zrobiłam to dwa razy. Nigdy z tego powodu nie miałam traumy, tylko mówiłam: ''Boże, jak to cudownie, że ja to zrobiłam'"..
Uff :( Nie będę wypowiadać się o aborcji, bo kiedyś już tutaj się wypowiadałam na ten temat.....Ale przyznaję, że bardzo mnie zniesmaczyło to wyznanie...I tak naprawdę nie obchodzi mnie to, co ono zrobiła i nie osądzam ani też nie oceniam jej pod tym kątem, ale wkurza mnie to, że tego typu sprawy wpisała w krąg tabloidowych wyznań....
I tak się zastanawiam, czy w dzisiejszym świecie faktycznie wszystko jest już na sprzedaż? Czy człowiek nie ma już żadnej tajemnicy, którą chciałby zachować wyłącznie dla siebie? Czasem, jak słyszę słowa, wypowiedzi niektórych osób.....jak widzę niektóre zachowania ludzi to zastanawiam się, czy każdy człowiek naprawdę ma rozum i czy potrafi korzystać z tego rozumu?
Tak trochę w nawiązaniu do tematu, przytoczę fragment z książki, którą nie tak dawno tu polecałam ''Zraniony Pasterz''

— Nie przejmuj się. Mam zamiar zrobić skrobankę. Nie chcę tego bachora! Popsuje mi młodość. Nie mogłabym przez niego nigdzie się ruszyć. Nie mówiąc już o reakcji rodziny. A poza tym taki dzieciak cholernie dużo kosztuje!
— Och! Błagam cię, zachowaj go! Z miłości! Z miłości do samej siebie! Z miłości do mnie! Zanim to zrobisz z miłości do niego. A wkrótce z miłości do tego, od którego go otrzymałaś.
— Do Marka?
— Do Boga, który w tej właśnie chwili daje mu żyć! I który tobie, Sylwio, pozwala dawać życie. Nawet, jeśli nie przyszedł tak, jak Bóg tego pragnie, nie odrzucaj go: od Niego go otrzymujesz!
— Ale ja nie chcę tego bachora!
— Ale to dziecko, ono chce ciebie!
— Nie kocham go!
— Ty jeszcze nie... ale ono... jego serce już bije dla ciebie, i to do szaleństwa!
— Nie jest mi potrzebny!
— Ty jemu jesteś niezbędna!
— Mam to gdzieś!
— Wszystko co dotyczy ciebie już go obchodzi.
— Ale to tylko embrion!
— Już ktoś. Nie ma drugiego takiego jak on!
— To zupełne nic!
— Już słyszy, odczuwa, myśli i kocha — po prostu żyje! Jak ty i ja! Zwróć się do niego „ty”, zamiast go zabijać. Zwróć się do niego jak do takiego jak ty stworzenia, bo poza tobą nie ma schronienia. Powiedz mu: „Do ciebie należy królowanie”, a wtedy twój zamęt ustanie.

— ...

— Jest częścią ciebie. Nie możesz już być bez niego ani on bez ciebie: to byłaby amputacja!
— Nie! banalne wyrwanie zęba!
— Bolesne włamanie do serca.
— Włamanie?
— Nie pozwól, by zadano gwałt twemu sercu! Zadać gwałt twemu sercu, to złamać Serce Boga.
— Co to obchodzi Boga!
— Twój mały już Go poznał. Już liczy na Niego, tak bardzo, jak sam się liczy dla Niego.
— Wpierw spowodowałaś spięcie miłości, nie wyłączaj teraz prądu życia...


(21437)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 18.02.2012, godz: 19:37

X dobrze wyraził ubolewanie ale tym samym przyznał ze błędy zostały popełnione. Co do przepuszczania wpisów to powiem tak. Jest granica jeżeli chodzi o czytanie twoich analiz chciałbym poczytać co do powiedzenia maja inni a Ty nie dajesz przestrzeni do tego. Co wejdę tutaj to tylko twoje dla mnie osobiście pokręcone analizy. Pewnie co nie którzy tez mają dość, nie jesteś tutaj sam trochę empatii.

A jaki sens ma dyskusja z Tobą i tak wszytko poprzekręcasz pod siebie, pokaż mi w którym miejscu swoich postów wyraziłeś zrozumienie dla innych?

Dziwie się ze jedna osoba mogla aż tak zdominować to miejsce. W czytując się głębiej w twoje posty to widać jak poniżasz innych i nie rozumie dlaczego masz na to przyzwolenie.




(21436)
Xdata: 18.02.2012, godz: 16:20

Elaxx2
Zobacz, norweska biegaczka, M.Bjoergen, dostała w Polsce kwiaty i, ze łzami w oczach, wzruszona niezmiernie, powiedziała, że, owszem, kwiaty to już dostawała, ale nigdy jeszcze przed zawodami-zawsze po ich zakończeniu.Nie zdarzyło się to nawet w jej kraju-w tej Norwegii, którą tak jesteś oczarowana...
Tak się zachowali polscy kibice...A jak zachowują się norwescy?Wystarczy zapytać tych, którzy w tym kraju startowali...Otóż kibice ci, Norwegowie, np.w czasie biegu rzucają śniegiem w zawodników, którzy mogą się okazać lepsi od tych, którym oni kibicują-od zawodników norweskich...
Można jeszcze powiedziec o innych zachowaniach tych"ludzi z północy,"zimnych, lodowatych, nieczułych, ale po co?Wszyscy wiedzą, że to naród chciwy, egoistyczny, chamski...

(21435)
Xdata: 18.02.2012, godz: 16:05

Elaxx2
Co jest ten"antysemityzm?"

(21434)
Xdata: 18.02.2012, godz: 16:03

Krzysztof
Nie wiem, czy potrafię wyrażać się jasno-w Twoim języku..?Więc, jeśli się pomylę, to mnie popraw...

No tak!Następny, który przekręca słowa papieża!
J.Paweł II nigdy nie przepraszał za"błędy Kościoła,"a jedynie wyrażał ubolewanie z powodu grzechów, popełnianych przez ludzi Koscioła...To jest różnica...Czujesz ją?Nie?Kiedyś poczujesz..Pewne rzeczy przychodzą z wiekiem...
Ty, tak jak media, które również mówią o"błędach Kościoła,"a nie o"grzechach ludzi Kościoła.."Może z tą tylko różnicą, że tamci nie mówią"grzech,"bo słowo to nie przechodzi im przez gardło, a Ty z niewiedzy, niezrozumienia, młodego wieku..
Chociaż, niezupełnie jest tak, że"nie przechodzi.."Czasem"przechodzi,"ale tylko po to, by je ośmieszyć,"ucywilizować,"pozbawić..."nieodpowiedniego wydźwięku.."Mowi się wtedy, np., że jakiś poseł dopuszcza się często"grzechu nieobecności"(na głosowaniach), że gdzieś tam, ktoś, dopuścił się"grzechu zaniechania,"itp...
Jeżeli media mówią"błędy Kościoła,"to mają na myśli błędy osób duchownych, choć doskonale wiedzą, iż Kościół to pojęcie znacznie szersze.Jednak nic się tu nie zmieni i język ten nadal będzie tam"obowiązujący..."Bo Kościół, przez cały czas-ze strachu-spychany"musi być"do zakrystii...
Myslę, że, powoli choć powoli, ale jednak, zaczynasz rozumiec, ze błędem jest mówić o błędach...Kościoła, oczywiście...

Weźmy też inny przykład.Niektórzy twierdzą(Ty zapewne też), że papież powiedział, iż antysemityzm jest grzechem..On jednak wcale nie tak powiedział, nie tak to ujął...Mimo to, oni(Ty zapewne też)bedą sie upierać, że to właśnie było tak i koniec...

Uważasz, że jeżeli z kimś nie można"podyskutować,"to-z miejsca-należy nie przepuszczać jego wpisów?
Jesteś Ty poważny?
Mam lekkie wątpliwości, czy można, czy da się, z Tobą dyskutować..?
Poważnie, oczywiście...
Nie dziw sie więc, że Ci nie będę odpowiadał, albo że będę robił w sposób wymijający...Sorry, ale-sam widzisz-nie da się...

Zaraz...A może Ty, w ogóle, nie chcesz ze mną dyskutować, bo wiesz, ze to i tak bez sensu..?
Może już na sam widok nicku"X"...skręca Cię i robi się niedobrze..?I wcale nie musisz czytać, by stwierdzić, iż nie warto;by-od razu-w Twojej głowie-zapaliło się czerwone światełko i włączył alarm..?
Jest to tzw.sąd syntetyczny a priori...

(21433)
Elaxx2data: 18.02.2012, godz: 13:24

No tak,
antysemickie wywody X ocieraja sie o faszyzm. Nie sposob cos takiego tolerowac...

(21432)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 18.02.2012, godz: 12:13

X już kilka razy miał bana ale jak widać ciągnie wilka do lasu.

(21431)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 18.02.2012, godz: 10:36

Tomek bardzo wiele zawdzięczam tobie i tej stronie.

Nie rozumie dlaczego przepuszczasz posty osoby X jasno widać ze z tym Panem nie można podyskutować pisze swoje monologi a na pytania odpowiada w sposób nie dostępny dla odbiorcy. Jeśli ja ta sprawę postrzegam nie odpowiednio to słucham wyjaśnień.


(21430)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 18.02.2012, godz: 10:28

X Popatrz

Jan Paweł II przeprosił w swoim pontyfikacie za błędy Kościoła, jednymi z pierwszych słów jako Papież były "...Nie wiem czy potrafię się wyrażać jasno w waszym ... naszym języku włoskim, więc jeśli się pomylę to mnie poprawcie ..." Z całym szacunkiem Jan Paweł II jest dla mnie większym autorytetem niż Ty. Dajesz wymijającą odpowiedź dobrze twoje prawo tylko tak jak analizujesz innych mógłbyś przeanalizować siebie i wyjaśnić swoja postawę dlaczego tak właśnie jest?

Tak z ciekawości możesz mi znaleźć jakąś postać np. historyczna która ma takie stanowisko jak Ty do przyznawania się błędów?

Krytykować innych to potrafisz, polemizować z innymi też ale jak ktoś Ci zada nie wygodne pytanie to albo wymijająca odpowiedź albo milczysz. Napisz czym to jest spowodowane?


(21429)
Xdata: 17.02.2012, godz: 23:29

ania
Tu nie chodzi o tego człowieka...Nic do niego nie mam.I nie lekceważę go...
On tu się jedynie..wplątał...

Agata
Powala Cię?Logika..?
Jeśli możesz-tak ogólnie:to dobrze, czy źle?

(21428)
Xdata: 17.02.2012, godz: 23:08

Krzysztof,26
Pewnie mógłbym coś tam Ci odpowiedzieć, ale po co..?
Bo, widzisz, co jak co, ale dawać wymijające odpowiedzi, to ja potrafię...
Niektórzy nawet twierdzą, ze jestem specjalistą w tej dziedzinie..

Przy okazji-mała wskazówka:nigdy nie mów, że popełniłeś błąd, czy też-mogłeś popełnić;że się pomyliłeś lub, nadal, mylisz;że nie miałeś racji itp...
Nigdy nie okazuj słabości, zwątpienia, niepewności..
Nie wiadomo bowiem, czy nie słuchają Cię ateiści, heretycy albo...dziennikarze...?
Bo tym...grupom-nigdy, ale, przenigdy-nie można dać nawet odrobiny satysfakcji..
To podstawa..Dopiero potem, po spełnieniu tego warunku, możesz..."walczyć"dalej...

(21427)
ania, e-mail: malta@onet.pldata: 17.02.2012, godz: 21:36

Do X

Każdemu człowiekowi należy się szacunek...
W lekceważący sposób piszesz o człowieku, którego nawet nie znasz. Nie wydawaj pochopnych sądów.

(21426)
Agatadata: 17.02.2012, godz: 19:29

X, Twoja logika powala mnie.

(21425)
Xdata: 17.02.2012, godz: 18:06

Co to się może porobić z człowiekiem, który jedzie na misje...?
Ten, znaleziony w górskim szałasie, po polsku potrafił jedynie jedno słowo wypowiedzieć-do tej pory...Dzisiaj natomiast zaczął gadać po arabsku!
Koniec świata...Co prawda, misjonarz ten, wcale na misjonarza nie wygląda(może trochę go przypominał zanim nie zgolili mu brody?), ale to misjonarz, prawdziwy..Misjonawał w Iraku i Libanie, a teraz...Szkoda gadać...Skoro zapomniał języka polskiego, a pamięta arabski, to oznacza tylko tyle, że stracił wiarę i przeszedł na islam...
Wierzyć się nie chce..

(21424)
Xdata: 17.02.2012, godz: 17:56

Do dziś nie rozumiałem tego pisku, tego lamentu, jaki podnoszą te"demokratyczne"przekaziory, mediami zwane, kiedy zaczynają mówić o białoruskim polityku opozycyjnym, A.Bielackim, który właśnie udał się na miejsce odosobnienia.Będzie tam przebywał-w tym więzieniu o zaostrzonym rygorze, kompanią karną zwanym-4,5 roku, a to za to, że posiadał nielegalne, zagraniczne konta i nie odprowadzał, od tych wysokich kwot, podatków, co-w większości(a moze i we wszystkich?)krajach jest surowo karane.
Więc, dlaczego ten krzyk..?
Oświeciło mnie, gdy, nagle, przypomniał mi się cytat z III częsci filmu"Jak rozpętałem II wojnę światową..."Było to tak:
-Rozstrzelać!Następny!
-(...)Jesteś łajdakiem!Będziesz ukarany dodatkowo!Do karnej kompanii na front wschodni!!

Wszystko jasne:tam, na tym Wschodzie, kompania karna to coś więcej, niż kara śmierci, czyli, jak by nie patrzeć, ten medialny wrzask całkiem słuszny...
Bo jak można karac podwójną, czy potrójna karą smierci za niepłacenie podatków..?
To już mała przesada...

(21423)
Bogdadata: 17.02.2012, godz: 17:47

Byłam dzisiaj świadkiem pewnej rozmowy dwóch pań i...... zawsze mnie to zastanawia, dlaczego ludzie wierzący i praktykujący tak często rozstrząsają problem statusu innych ludzi w Kościele zamiast poświęcić się rozważaniu własnego.Takie zastanawianie sie czy ten lub tamten jest jeszcze katolikiem, czy nie jest, powinien się do Kościoła przyznawać, czy raczej nie ma prawa, itp. chyba prowadzą do sytuacji, kiedy człowiek przestaje się zastanawiać nad swoją relacją z tą wspólnotą i- co ważniejsze - nad jej jakością. Jest takie bardzo trafne powiedzenie, że ludzie często szukają szatana w innych, żeby nie musieć go szukać w sobie....
Jeśli człowiek już wierzy w Boga to chyba powinien się skupić na swojej z Nim relacji nie wtrącając się w to, w jaki sposób swoje relacje z Bogiem układają inni ludzie.Wiara to sprawa intymna i wszelkie dyscyplinowanie innych w tej kwestii, czy choćby rozstrząsanie tego,czy komuś należy się, czy nienależny jakiś status (wierzącego, katolika, itp.) jest chyba już wchodzeniem w kompetencje Boga. A to już pierwszy krok do tego, żeby stwierdzić, że Bóg powinien w religii pełnić tylko funkcje ozdobnika albo logo, marki, która przyciąga......
Ja nie będę i nie chce tego rozstrzygać, czy ten ktoś, kto o sobie mówi, że jest wierzący, ale nie praktykujący- czy to jeszcze jest katolik (ogólnie) czy już nie, bo to już byłaby sofistyka, a ponadto nie czuję się kompetentna do rozstrzygania tego zagadnienia....Ale nie można zaprzeczać temu, że na pewno ktoś taki, o ile nie wystapił formalnie z Kościoła, jest nadal jego członkiem...I to niezależnie od tego, czy się to praktykującym członkom podoba, czy też nie....

A inna sprawa to to, że niestety, ale nasz polski katolicyzm staje się coraz bardziej ''specyficzny'' i działa na zasadzie przyzwyczajenia, tradycji, zwyczaju, pod wpływem rodziny- bez osobistej relacji z Jezusem Chrystusem...Coraz więcej jest osób, które tylko od święta manifestują swoje przywiązanie do Kościoła, a na co dzień zachowują się często wbrew zasadom, które wyznają (a przynajmniej powinni).I tacy to najczęściej robią z siebie MEGAkatolików....


(21422)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 17.02.2012, godz: 17:35

X ponawiam pytanie zaznaczyłeś w którymś ze swoich postów że możesz się mylić w swoich analizach i ocenach innych?

(21421)
Bogdadata: 17.02.2012, godz: 16:30

LM,

chodziło mi tylko o słowa....Co do samej piosenki to nie pamiętam, gdzie ją słyszałam i kto ją wykonuje...Po prostu te słowa, które przytoczyłam utkwiły mi w pamięci...Tylko tyle....:)

(21420)
chwila data: 17.02.2012, godz: 15:55


x

Ty jak zawsze po swojemu...ja nie piszę o strachu i czy ktoś ma się kogoś bać czy nie, więc daruj sobie, nie wiem gdzie ty chcesz doskoczyć, ale wydaje mi się, że masz za wysoko

a te słowa, które napisałeś to chyba sam o sobie

"Tzn.tych wszystkich manipulatorów, obłudników, kłamców, którzy-omamiając Cię pozorami dobra, piękna, szlachetności itp.-w rzeczywistości, wiodą na zatracenie,"

(21419)
Xdata: 17.02.2012, godz: 13:06

chwila
"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą.Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle."
Przestań, w końcu, bać się tych swoich"bandytów i zbrodniarzy,"a zacznij obawiać się tych, których naprawdę powinnać się bać...Tzn.tych wszystkich manipulatorów, obłudników, kłamców, którzy-omamiając Cię pozorami dobra, piękna, szlachetności itp.-w rzeczywistości, wiodą na zatracenie, nie tylko Twoje ciało, ale i duszę...
Gdyby Hitler, wraz ze swymi najbliższymi współpracownikami, największymi zbrodniarzami, wstał z grobu, to Ty się go nie bój...Bój się, owszem, tych, którzy ich zbrodnie-wciąż jeszcze-wykorzystują do własnych celów, tzn.manipulując, zastraszając, obwiniając, próbując sobie podporządkowywać, wpływać itd...

(21418)
LMdata: 17.02.2012, godz: 12:57

Bogda,
mam trochę... hm... inny gust muzyczny, ale dzięki za tą propozycję, bo nie o muzykę tu chodzi, a o słowa :)


Dla mnie piękne muzycznie jest to:
http://www.youtube.com/watch?v=W3JxLv5Z0D8

(21417)
chwila data: 17.02.2012, godz: 09:48


Karina

Gloria może mieć swoje doświadczenia a ktoś inny swoje, tak naprawdę nie wiemy jak tam będzie i kogo co czeka. Czytałam książkę o Miłosierdziu Bożym i akurat tam było o takich uzależnionych i samobójcach i oni odeszli i nie zostali potępieni, Pan Jezus widział ich dusze, wiedział dlaczego tak było i nie oczerniał ich tylko im pomógł...

To że ktoś zmarnował swoje życie...ja myślę, że nikt nie marnuje całego swojego życia, życie dzieli się na etapy, tak samo w przypadku Whitney, przecież ten jej ciężki okres był cząstką w jej życiu, niszczyła samą siebie, ale wiadomo że próbowała się ratować, że się leczyła, niestety widocznie była za słaba. Myślę że Pan Bóg nie będzie traktował Whitney i jej postępowania w porównaniu do postępowania np. bandyty, zbrodniarza itp. Chociaż hmm dla Pana Boga nawet tacy mają szansę, co może nam się nie podobać, np. czy ludzie, którzy stracili swoje rodziny są w stanie przebaczyć Hitlerowi? Niektórzy tak, niektórzy nie...ale musimy pamiętać, że Bóg jest Miłością

(21416)
Morcodata: 16.02.2012, godz: 23:50

X

o tym "skoczku gdańskim" można tylko i wyłącznie pisać jak o BOLKU tw. Bolku
sam fakt "Nocnej zmiany" powinien dać do myślenia i słynne "przeliczmy głosy..." niejakiego tuska ( celowo z małej litery )!

(21415)
Xdata: 16.02.2012, godz: 22:37

Inny cytat z tego filmu:
-A jak patrzycie na kapitalizm?
-Aaa, z pomocą boską, jak to się mówi, mamy to już za sobą.

Tak, prawdopodobnie, za jakiś czas, będą odpowiadali Polacy na pytanie stawiane im przez obcokrajowców:"A jak patrzycie, i oceniacie, Lecha Wałęsę i to, co dla was zrobił?"

(21414)
Xdata: 16.02.2012, godz: 21:51

Pewnie niełatwo będzie przyzwyczaić się do widoku Lecha Wałęsy w swetrze...?
No, chyba że zapanuje taka moda, która pozbawi marynarki...klap?

Przypomniał mi się cytat z filmu"Kochaj albo rzuć:"
-Panowie dawno nie byli w kraju?
-Oj, dawno...
-Ostatnio wiele się zmieniło.
-Przyjdzie przywyknąć...

Właśnie-przyjdzie przywyknąć...

(21413)
Xdata: 16.02.2012, godz: 21:39

Jest też, na szczęście, i dobra wiadomość:Iran nas nie zaatakuje!
Właśnie zapewnił o tym amerykański wywiad...

(21412)
Xdata: 16.02.2012, godz: 21:35

Artii
To Lech Wałęsa, nasze"dobro narodowe,"najbardziej-po J.Pawle II-rozpoznawalny w świecie, polski znak, grozi wyprowadzeniem się do Warszawy i skierowaniem swych kroków do nowej żony, o której-podobno-pisze już zachodnia prasa, a Ty, beztrosko i, zapewne, hucznie obchodzisz sobie urodziny, domagając się jeszcze składania życzeń!?

(21411)
Artii do Sashy , lat 37data: 16.02.2012, godz: 21:03

Oczywiscie :) kazdy moze ;)

(21410)
niebieskadata: 16.02.2012, godz: 19:43

Wiem, że są sytuację bardzo trudne, przerastające człowieka.....ale ,,gdzie możliwości naszych kres tam Jego początek,,...poza tym żyjemy, jesteśmy tu dla innych, nie tylko dla samych siebie...musimy się wspierać, czy to modlitwą, czy pomocą przy zwykłych codziennych czynnościach...

Z Panem Bogiem:)

(21409)
niebieskadata: 16.02.2012, godz: 19:37

Bogda

Masz rację...Bardzo mądre słowa!!!...Człowiek często nie docenia własnego życia a to najpiękniejszy dar od Pana Boga, świadczące o Jego Miłości do nas!!!
Bóg kieruje naszymi losami, ale pozostawił nam wolną wolę...Bóg chce tylko naszego szczęścia...ale my często dokonując nietrafnego wyboru oddalamy się od Ojca...nie możemy zaznać szczęścia przez samych siebie...Też łapię się na tym, że nie zawsze doceniałam/doceniam życie....a ono jest bezcenne!!!i tak jak mówi Bogda szkoda życia na żale, marudzenie, narzekanie...Wiem, bo sama miałam kiedyś taki okres narzekania(choć teraz czasem zdarzy się czasem jeszcze, ale kiedyś było gorzej)...Nie warto narzekać...warto żyć tu i teraz z Bogiem i dla Boga!!! Bóg jest źródłem szczęścia!!!Tylko w Nim można zaznać pełnię szczęścia!!!Tak sobie myślę...sam Bóg uczy nas pokory, cierpliwości ( nie tylko teoretycznie ale także, albo przede wszystkim praktycznie)...ofiarował nam swoją Miłość, wystawił siebie na odrzucenie, dając nam wolną wolę...mało tego wziął na Siebie wszystkie nasze winy, cierpiał i umarł za nas....że jakoś tak nie godzi się narzekać...
Bogda dziękuję za Twój wpis!!!
Pozdrawiam i z Panem Bogiem!!!:):):)

(21408)
Bogdadata: 16.02.2012, godz: 18:10

LM,


Napisałaś m.in. '' Teraz po prostu... żyję...'' Kiedyś słyszałam, jak ktoś śpiewał: Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale, Walcz!, I żyj jak się da, śmiej się i płacz. Dziś do nas należy świat. Bo życie to cud, na gorzkie dni miód. Zostało nam tyle pięknych chwil, Dobry Bóg dał nam największy skarb, Życie to dar!
Jak jednak je przeżyjemy, zależy bardzo często od nas samych.. Tylko czy zawsze o tym wiemy?
Żyć pełnią życia, szukać pozytywów - niezależnie od tego jak jest ciężko, trudno, smutno (bo jest i to nieraz!) – oto cała kwintesencja ŻYCIA....Żyć świadomie, a nie przypadkowo czy z wyboru, jak to się niektórym wydaje..po prostu tak, aby nie stracić tej jednej jedynej szansy, jaką dostaliśmy od życia i jaką jest…..samo ŻYCIE.....I mieć na uwadze to, że życie jest bardzo kruche!!!!! Bardziej kruche niż szkło, które rozbija się w drobny mak, bardziej kruche niż wiosenny lód …i żadna sekunda życia jest nie do odzyskania......o czym niejeden z nas już się zapewne przekonał....

Pozdrawiam:)

(21407)
niebieskadata: 16.02.2012, godz: 17:48

Hej Karino, fajnie że już jesteś!!!:):)

Co do Whitney, masz rację, że potrzebna jest modlitwa....gdzie po ludzku nic już nie można...pomodlić się zawsze można a nawet trzeba...

Artur Wszystkiego Najlepszego!!!:):):)...Błogosławieństwa Bożego!!!:):):)

(21406)
Sasha do Artur Wnękdata: 16.02.2012, godz: 15:41

Ja mogę złożyć :)

(21405)
karinadata: 16.02.2012, godz: 14:29

wróciłam z długiego pobytu w sanatorium.. tam jeszcze usłyszałam..o Whitney, spiewała pieknie, wielki talent..
ale co zrobiła ze swoim zyciem? co ze sławy jesli przegrała zycie przez narkotyki, alkohol.. imprezy odurzające? czy po to Pan Bóg daje talent? pomódlmy sie za jej duszę, bo ona nie jest w niebie..i potrzebuje pomocy a nie żalu i zachwytu.. kto czytał Glorie to wie jak trudno tam trafić, zanim człowiek będzie całkowicie oczyszczony...musi zdać rachunek. Dla niej juz sława nie jest ważna.. chyba juz tylko modlitwa może przynieść jej radość.

(21404)
Artur Wnęk / Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 16.02.2012, godz: 13:03

Kto mi dzis zlozy zyczenia urodzinowe?

(21403)
Artii, lat 36data: 15.02.2012, godz: 21:16

-=< H U M O R >=-

Chlopiec wyznaje na pierwszej spowiedzi:
- Pozadalem zony blizniego swego.
Kaplanowi az glos odebralo:
- W tym wieku?!
- Tak - wyjasnia penitent - bo robi lepsze nalesniki niz mama.

-=< H U M O R >=-

(21402)
M-a, lat 18, e-mail: moojbloog@wp.pldata: 15.02.2012, godz: 20:10

Do Anna 19
uważam, że jest dziwnie... bo czuje taka jakąś pustkę... i... mało jest osób w moim otoczeniu, które wierzą tak prawdziwie i w swoim życiu to okazują... a wręcz krytykują moje zachowanie...
tak jakby ktoś pokazywał Ci tu jest zło i tam też ... o i jeszcze tu... a zamykał oczy na dobro...
wieżę w Boga i wiem że czasami daje nam takie ciężkie duchowo chwile...
modlitwa w tym czasie bardzo pomaga...

(21401)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej