X Popatrz
Jan Paweł II przeprosił w swoim pontyfikacie za błędy Kościoła, jednymi z pierwszych słów jako Papież były "...Nie wiem czy potrafię się wyrażać jasno w waszym ... naszym języku włoskim, więc jeśli się pomylę to mnie poprawcie ..." Z całym szacunkiem Jan Paweł II jest dla mnie większym autorytetem niż Ty. Dajesz wymijającą odpowiedź dobrze twoje prawo tylko tak jak analizujesz innych mógłbyś przeanalizować siebie i wyjaśnić swoja postawę dlaczego tak właśnie jest?
Tak z ciekawości możesz mi znaleźć jakąś postać np. historyczna która ma takie stanowisko jak Ty do przyznawania się błędów?
Krytykować innych to potrafisz, polemizować z innymi też ale jak ktoś Ci zada nie wygodne pytanie to albo wymijająca odpowiedź albo milczysz. Napisz czym to jest spowodowane?
(21429)| X | data: 17.02.2012, godz: 23:29 |
ania
Tu nie chodzi o tego człowieka...Nic do niego nie mam.I nie lekceważę go...
On tu się jedynie..wplątał...
Agata
Powala Cię?Logika..?
Jeśli możesz-tak ogólnie:to dobrze, czy źle? (21428)| X | data: 17.02.2012, godz: 23:08 |
Krzysztof,26
Pewnie mógłbym coś tam Ci odpowiedzieć, ale po co..?
Bo, widzisz, co jak co, ale dawać wymijające odpowiedzi, to ja potrafię...
Niektórzy nawet twierdzą, ze jestem specjalistą w tej dziedzinie..
Przy okazji-mała wskazówka:nigdy nie mów, że popełniłeś błąd, czy też-mogłeś popełnić;że się pomyliłeś lub, nadal, mylisz;że nie miałeś racji itp...
Nigdy nie okazuj słabości, zwątpienia, niepewności..
Nie wiadomo bowiem, czy nie słuchają Cię ateiści, heretycy albo...dziennikarze...?
Bo tym...grupom-nigdy, ale, przenigdy-nie można dać nawet odrobiny satysfakcji..
To podstawa..Dopiero potem, po spełnieniu tego warunku, możesz..."walczyć"dalej...
(21427)
Do X
Każdemu człowiekowi należy się szacunek...
W lekceważący sposób piszesz o człowieku, którego nawet nie znasz. Nie wydawaj pochopnych sądów. (21426)| Agata | data: 17.02.2012, godz: 19:29 |
X, Twoja logika powala mnie. (21425)| X | data: 17.02.2012, godz: 18:06 |
Co to się może porobić z człowiekiem, który jedzie na misje...?
Ten, znaleziony w górskim szałasie, po polsku potrafił jedynie jedno słowo wypowiedzieć-do tej pory...Dzisiaj natomiast zaczął gadać po arabsku!
Koniec świata...Co prawda, misjonarz ten, wcale na misjonarza nie wygląda(może trochę go przypominał zanim nie zgolili mu brody?), ale to misjonarz, prawdziwy..Misjonawał w Iraku i Libanie, a teraz...Szkoda gadać...Skoro zapomniał języka polskiego, a pamięta arabski, to oznacza tylko tyle, że stracił wiarę i przeszedł na islam...
Wierzyć się nie chce..
(21424)| X | data: 17.02.2012, godz: 17:56 |
Do dziś nie rozumiałem tego pisku, tego lamentu, jaki podnoszą te"demokratyczne"przekaziory, mediami zwane, kiedy zaczynają mówić o białoruskim polityku opozycyjnym, A.Bielackim, który właśnie udał się na miejsce odosobnienia.Będzie tam przebywał-w tym więzieniu o zaostrzonym rygorze, kompanią karną zwanym-4,5 roku, a to za to, że posiadał nielegalne, zagraniczne konta i nie odprowadzał, od tych wysokich kwot, podatków, co-w większości(a moze i we wszystkich?)krajach jest surowo karane.
Więc, dlaczego ten krzyk..?
Oświeciło mnie, gdy, nagle, przypomniał mi się cytat z III częsci filmu"Jak rozpętałem II wojnę światową..."Było to tak:
-Rozstrzelać!Następny!
-(...)Jesteś łajdakiem!Będziesz ukarany dodatkowo!Do karnej kompanii na front wschodni!!
Wszystko jasne:tam, na tym Wschodzie, kompania karna to coś więcej, niż kara śmierci, czyli, jak by nie patrzeć, ten medialny wrzask całkiem słuszny...
Bo jak można karac podwójną, czy potrójna karą smierci za niepłacenie podatków..?
To już mała przesada... (21423)| Bogda | data: 17.02.2012, godz: 17:47 |
Byłam dzisiaj świadkiem pewnej rozmowy dwóch pań i...... zawsze mnie to zastanawia, dlaczego ludzie wierzący i praktykujący tak często rozstrząsają problem statusu innych ludzi w Kościele zamiast poświęcić się rozważaniu własnego.Takie zastanawianie sie czy ten lub tamten jest jeszcze katolikiem, czy nie jest, powinien się do Kościoła przyznawać, czy raczej nie ma prawa, itp. chyba prowadzą do sytuacji, kiedy człowiek przestaje się zastanawiać nad swoją relacją z tą wspólnotą i- co ważniejsze - nad jej jakością. Jest takie bardzo trafne powiedzenie, że ludzie często szukają szatana w innych, żeby nie musieć go szukać w sobie....
Jeśli człowiek już wierzy w Boga to chyba powinien się skupić na swojej z Nim relacji nie wtrącając się w to, w jaki sposób swoje relacje z Bogiem układają inni ludzie.Wiara to sprawa intymna i wszelkie dyscyplinowanie innych w tej kwestii, czy choćby rozstrząsanie tego,czy komuś należy się, czy nienależny jakiś status (wierzącego, katolika, itp.) jest chyba już wchodzeniem w kompetencje Boga. A to już pierwszy krok do tego, żeby stwierdzić, że Bóg powinien w religii pełnić tylko funkcje ozdobnika albo logo, marki, która przyciąga......
Ja nie będę i nie chce tego rozstrzygać, czy ten ktoś, kto o sobie mówi, że jest wierzący, ale nie praktykujący- czy to jeszcze jest katolik (ogólnie) czy już nie, bo to już byłaby sofistyka, a ponadto nie czuję się kompetentna do rozstrzygania tego zagadnienia....Ale nie można zaprzeczać temu, że na pewno ktoś taki, o ile nie wystapił formalnie z Kościoła, jest nadal jego członkiem...I to niezależnie od tego, czy się to praktykującym członkom podoba, czy też nie....
A inna sprawa to to, że niestety, ale nasz polski katolicyzm staje się coraz bardziej ''specyficzny'' i działa na zasadzie przyzwyczajenia, tradycji, zwyczaju, pod wpływem rodziny- bez osobistej relacji z Jezusem Chrystusem...Coraz więcej jest osób, które tylko od święta manifestują swoje przywiązanie do Kościoła, a na co dzień zachowują się często wbrew zasadom, które wyznają (a przynajmniej powinni).I tacy to najczęściej robią z siebie MEGAkatolików....
(21422)
X ponawiam pytanie zaznaczyłeś w którymś ze swoich postów że możesz się mylić w swoich analizach i ocenach innych? (21421)| Bogda | data: 17.02.2012, godz: 16:30 |
LM,
chodziło mi tylko o słowa....Co do samej piosenki to nie pamiętam, gdzie ją słyszałam i kto ją wykonuje...Po prostu te słowa, które przytoczyłam utkwiły mi w pamięci...Tylko tyle....:) (21420)| chwila | data: 17.02.2012, godz: 15:55 |
x
Ty jak zawsze po swojemu...ja nie piszę o strachu i czy ktoś ma się kogoś bać czy nie, więc daruj sobie, nie wiem gdzie ty chcesz doskoczyć, ale wydaje mi się, że masz za wysoko
a te słowa, które napisałeś to chyba sam o sobie
"Tzn.tych wszystkich manipulatorów, obłudników, kłamców, którzy-omamiając Cię pozorami dobra, piękna, szlachetności itp.-w rzeczywistości, wiodą na zatracenie,"
(21419)| X | data: 17.02.2012, godz: 13:06 |
chwila
"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą.Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle."
Przestań, w końcu, bać się tych swoich"bandytów i zbrodniarzy,"a zacznij obawiać się tych, których naprawdę powinnać się bać...Tzn.tych wszystkich manipulatorów, obłudników, kłamców, którzy-omamiając Cię pozorami dobra, piękna, szlachetności itp.-w rzeczywistości, wiodą na zatracenie, nie tylko Twoje ciało, ale i duszę...
Gdyby Hitler, wraz ze swymi najbliższymi współpracownikami, największymi zbrodniarzami, wstał z grobu, to Ty się go nie bój...Bój się, owszem, tych, którzy ich zbrodnie-wciąż jeszcze-wykorzystują do własnych celów, tzn.manipulując, zastraszając, obwiniając, próbując sobie podporządkowywać, wpływać itd... (21418)| LM | data: 17.02.2012, godz: 12:57 |
Bogda,
mam trochę... hm... inny gust muzyczny, ale dzięki za tą propozycję, bo nie o muzykę tu chodzi, a o słowa :)
Dla mnie piękne muzycznie jest to:
http://www.youtube.com/watch?v=W3JxLv5Z0D8 (21417)| chwila | data: 17.02.2012, godz: 09:48 |
Karina
Gloria może mieć swoje doświadczenia a ktoś inny swoje, tak naprawdę nie wiemy jak tam będzie i kogo co czeka. Czytałam książkę o Miłosierdziu Bożym i akurat tam było o takich uzależnionych i samobójcach i oni odeszli i nie zostali potępieni, Pan Jezus widział ich dusze, wiedział dlaczego tak było i nie oczerniał ich tylko im pomógł...
To że ktoś zmarnował swoje życie...ja myślę, że nikt nie marnuje całego swojego życia, życie dzieli się na etapy, tak samo w przypadku Whitney, przecież ten jej ciężki okres był cząstką w jej życiu, niszczyła samą siebie, ale wiadomo że próbowała się ratować, że się leczyła, niestety widocznie była za słaba. Myślę że Pan Bóg nie będzie traktował Whitney i jej postępowania w porównaniu do postępowania np. bandyty, zbrodniarza itp. Chociaż hmm dla Pana Boga nawet tacy mają szansę, co może nam się nie podobać, np. czy ludzie, którzy stracili swoje rodziny są w stanie przebaczyć Hitlerowi? Niektórzy tak, niektórzy nie...ale musimy pamiętać, że Bóg jest Miłością
(21416)| Morco | data: 16.02.2012, godz: 23:50 |
X
o tym "skoczku gdańskim" można tylko i wyłącznie pisać jak o BOLKU tw. Bolku
sam fakt "Nocnej zmiany" powinien dać do myślenia i słynne "przeliczmy głosy..." niejakiego tuska ( celowo z małej litery )! (21415)| X | data: 16.02.2012, godz: 22:37 |
Inny cytat z tego filmu:
-A jak patrzycie na kapitalizm?
-Aaa, z pomocą boską, jak to się mówi, mamy to już za sobą.
Tak, prawdopodobnie, za jakiś czas, będą odpowiadali Polacy na pytanie stawiane im przez obcokrajowców:"A jak patrzycie, i oceniacie, Lecha Wałęsę i to, co dla was zrobił?" (21414)| X | data: 16.02.2012, godz: 21:51 |
Pewnie niełatwo będzie przyzwyczaić się do widoku Lecha Wałęsy w swetrze...?
No, chyba że zapanuje taka moda, która pozbawi marynarki...klap?
Przypomniał mi się cytat z filmu"Kochaj albo rzuć:"
-Panowie dawno nie byli w kraju?
-Oj, dawno...
-Ostatnio wiele się zmieniło.
-Przyjdzie przywyknąć...
Właśnie-przyjdzie przywyknąć... (21413)| X | data: 16.02.2012, godz: 21:39 |
Jest też, na szczęście, i dobra wiadomość:Iran nas nie zaatakuje!
Właśnie zapewnił o tym amerykański wywiad... (21412)| X | data: 16.02.2012, godz: 21:35 |
Artii
To Lech Wałęsa, nasze"dobro narodowe,"najbardziej-po J.Pawle II-rozpoznawalny w świecie, polski znak, grozi wyprowadzeniem się do Warszawy i skierowaniem swych kroków do nowej żony, o której-podobno-pisze już zachodnia prasa, a Ty, beztrosko i, zapewne, hucznie obchodzisz sobie urodziny, domagając się jeszcze składania życzeń!? (21411)| Artii do Sashy , lat 37 | data: 16.02.2012, godz: 21:03 |
Oczywiscie :) kazdy moze ;) (21410)| niebieska | data: 16.02.2012, godz: 19:43 |
Wiem, że są sytuację bardzo trudne, przerastające człowieka.....ale ,,gdzie możliwości naszych kres tam Jego początek,,...poza tym żyjemy, jesteśmy tu dla innych, nie tylko dla samych siebie...musimy się wspierać, czy to modlitwą, czy pomocą przy zwykłych codziennych czynnościach...
Z Panem Bogiem:) (21409)| niebieska | data: 16.02.2012, godz: 19:37 |
Bogda
Masz rację...Bardzo mądre słowa!!!...Człowiek często nie docenia własnego życia a to najpiękniejszy dar od Pana Boga, świadczące o Jego Miłości do nas!!!
Bóg kieruje naszymi losami, ale pozostawił nam wolną wolę...Bóg chce tylko naszego szczęścia...ale my często dokonując nietrafnego wyboru oddalamy się od Ojca...nie możemy zaznać szczęścia przez samych siebie...Też łapię się na tym, że nie zawsze doceniałam/doceniam życie....a ono jest bezcenne!!!i tak jak mówi Bogda szkoda życia na żale, marudzenie, narzekanie...Wiem, bo sama miałam kiedyś taki okres narzekania(choć teraz czasem zdarzy się czasem jeszcze, ale kiedyś było gorzej)...Nie warto narzekać...warto żyć tu i teraz z Bogiem i dla Boga!!! Bóg jest źródłem szczęścia!!!Tylko w Nim można zaznać pełnię szczęścia!!!Tak sobie myślę...sam Bóg uczy nas pokory, cierpliwości ( nie tylko teoretycznie ale także, albo przede wszystkim praktycznie)...ofiarował nam swoją Miłość, wystawił siebie na odrzucenie, dając nam wolną wolę...mało tego wziął na Siebie wszystkie nasze winy, cierpiał i umarł za nas....że jakoś tak nie godzi się narzekać...
Bogda dziękuję za Twój wpis!!!
Pozdrawiam i z Panem Bogiem!!!:):):) (21408)| Bogda | data: 16.02.2012, godz: 18:10 |
LM,
Napisałaś m.in. '' Teraz po prostu... żyję...'' Kiedyś słyszałam, jak ktoś śpiewał: Bo życie to dar, nie zmarnuj go na smutki i żale, Walcz!, I żyj jak się da, śmiej się i płacz. Dziś do nas należy świat. Bo życie to cud, na gorzkie dni miód. Zostało nam tyle pięknych chwil, Dobry Bóg dał nam największy skarb, Życie to dar!
Jak jednak je przeżyjemy, zależy bardzo często od nas samych.. Tylko czy zawsze o tym wiemy?
Żyć pełnią życia, szukać pozytywów - niezależnie od tego jak jest ciężko, trudno, smutno (bo jest i to nieraz!) – oto cała kwintesencja ŻYCIA....Żyć świadomie, a nie przypadkowo czy z wyboru, jak to się niektórym wydaje..po prostu tak, aby nie stracić tej jednej jedynej szansy, jaką dostaliśmy od życia i jaką jest…..samo ŻYCIE.....I mieć na uwadze to, że życie jest bardzo kruche!!!!! Bardziej kruche niż szkło, które rozbija się w drobny mak, bardziej kruche niż wiosenny lód …i żadna sekunda życia jest nie do odzyskania......o czym niejeden z nas już się zapewne przekonał....
Pozdrawiam:) (21407)| niebieska | data: 16.02.2012, godz: 17:48 |
Hej Karino, fajnie że już jesteś!!!:):)
Co do Whitney, masz rację, że potrzebna jest modlitwa....gdzie po ludzku nic już nie można...pomodlić się zawsze można a nawet trzeba...
Artur Wszystkiego Najlepszego!!!:):):)...Błogosławieństwa Bożego!!!:):):) (21406)| Sasha do Artur Wnęk | data: 16.02.2012, godz: 15:41 |
Ja mogę złożyć :) (21405)| karina | data: 16.02.2012, godz: 14:29 |
wróciłam z długiego pobytu w sanatorium.. tam jeszcze usłyszałam..o Whitney, spiewała pieknie, wielki talent..
ale co zrobiła ze swoim zyciem? co ze sławy jesli przegrała zycie przez narkotyki, alkohol.. imprezy odurzające? czy po to Pan Bóg daje talent? pomódlmy sie za jej duszę, bo ona nie jest w niebie..i potrzebuje pomocy a nie żalu i zachwytu.. kto czytał Glorie to wie jak trudno tam trafić, zanim człowiek będzie całkowicie oczyszczony...musi zdać rachunek. Dla niej juz sława nie jest ważna.. chyba juz tylko modlitwa może przynieść jej radość. (21404)| Artur Wnęk / Artii, lat 37, e-mail: artur_wnek@op.pl | data: 16.02.2012, godz: 13:03 |
Kto mi dzis zlozy zyczenia urodzinowe? (21403)| Artii, lat 36 | data: 15.02.2012, godz: 21:16 |
-=< H U M O R >=-
Chlopiec wyznaje na pierwszej spowiedzi:
- Pozadalem zony blizniego swego.
Kaplanowi az glos odebralo:
- W tym wieku?!
- Tak - wyjasnia penitent - bo robi lepsze nalesniki niz mama.
-=< H U M O R >=-
(21402)
Do Anna 19
uważam, że jest dziwnie... bo czuje taka jakąś pustkę... i... mało jest osób w moim otoczeniu, które wierzą tak prawdziwie i w swoim życiu to okazują... a wręcz krytykują moje zachowanie...
tak jakby ktoś pokazywał Ci tu jest zło i tam też ... o i jeszcze tu... a zamykał oczy na dobro...
wieżę w Boga i wiem że czasami daje nam takie ciężkie duchowo chwile...
modlitwa w tym czasie bardzo pomaga...
(21401)
X nie boję się starości. Bardziej boję się, aby dla nikogo nie być ciężarem.
W moim życiu wydarzyła się taka sytuacja. Po katastrofie smoleńskiej bardzo chciałam pojechać do kościoła i poszłam na stopa. Bałam się i zaryzykowałam. Niespodziewanie podjechała biała furgonetka i siedział w niej mężczyzna przypominający świętego Mikołaja tylko bez czerwonego stroju. Spokojnie zawiózł mnie na miejsce.
(21400)| LM | data: 15.02.2012, godz: 19:46 |
Bogda,
dziękuję, nie myślałam, że ktoś tak może myśleć na mój temat. Niektórzy pewnie w tym miejscu zarzucą mi fałsz, ale niewiele mnie to obchodzi. Teraz po prostu... żyję i raczej nie chce mi się już wypowiadać.
Ty też masz mądre przemyślenia i dobrze Cię czytać :)
Pozdrówki (21399)
X zaznaczyłeś w którymś ze swoich postów że możesz się mylić w swoich analizach i ocenach innych? (21398)| Elaxx2 | data: 15.02.2012, godz: 18:50 |
Pare cytatow:
• Za wielu milczy!
Milczący obserwatorzy, nie zajmujący konkretnego stanowiska - bez odwagi pouczenia - są przed Bogiem współwinni w nieszczęściu Kościola
Św. Hildegard
von Bingen (1098-1179)
• Największym wrogiem chrześcijaństwa są sami chrześcijanie,
jeśli są tchórzliwi i wygodni.
Ks. abp prof. dr hab.
Stanisław Wielgus
(21397)| Artii do Zrodelkowiczow, lat 36 | data: 15.02.2012, godz: 18:26 |
Hejka Zrodelkowicze :) odkopaliscie sie ze sniegu? (21396)| niebieska | data: 15.02.2012, godz: 16:16 |
Moniko piosenka jest na prawdę śliczna...choć wcześniej nie znałam twórczości Seleny...to dziękuję za podanie :):):) na pewno nadrobię:):):)
Pozdrawiam...z Panem Bogiem!:):):) (21395)
niebieska warto pamiętać Selenę Perez. Jej piosenka "Dreaming on you" jest przepiękna.
(21394)
Witam,
jestem tu by prosić Was, Źródełkowicze, o pomoc.
Poszukuję pracy poza granicami naszego kraju.
Najchętniej sprzątanie u polskiej rodziny.
Będę wdzięczna za każdą informację, ponieważ szukam kogoś z polecenia; kogoś kto będzie uczciwym pracodawcą.
z Panem Bogiem! (21393)| niebieska | data: 15.02.2012, godz: 00:31 |
Whitney Houston, Amy Winehouse, Violetta Willas, Irena Jarocka...żal, smutek, pustka...Wierzę jednak, że kiedyś będzie dane nam się spotkać...Wielkie osobowości muzyki, które swoje talenty otrzymały od Pana Boga....ale jednak Ludzie, tacy jak my...narażeni na być może większe pokusy...nie każdy niestety sobie z tym radzi:(
Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie... (21392)| Elaxx2 | data: 14.02.2012, godz: 19:38 |
Whitney Huston spiewa :
"W czasach strachu,
Kiedy modlitwa zdaje sie byc prozna
Nadzieja jest jak ptaki,
Ktore szybko odlatuja w gore
Jednak w moim sercu jest wiara,
Ktorej nie umiem wytlumaczyc
I mowie slowa , ktore nie sadzilam, ze kiedys wypowiem
ReF:......
3.Nie zawsze modlitwy zostaja wysluchane
Wtedy latwo poddac sie zwatpieniu
Ale kiedy jestes oslepiony, przez swoj ból
Czy nie widzisz jasno, chociaż pada deszcz
Czy nie słyszysz cichego, lecz pewnego glosu
Mówiącego,
Pomoc jest bardzo blisko"
Wazne jest, co nam ktos po sobie zostawia... (21391)
Wiesz...?
Kochać „Kogoś” to odkryć cud... niedostrzegalny dla innych...
I... tego życzę w tym dniu wspomnienia Świętego Walentego.
Bądźmy dla siebie - darem... serca...
Ps. Podziel się darem swojej miłości
- wyślij tę „Walentynkę” wszystkim których kochasz...
wszystkim którzy szukają Miłości... :)
www.dar.religia.net (21390)| Sasha do Pavel | data: 14.02.2012, godz: 18:59 |
Katolu....zabrzmiało jak komentarze które widuję przy artykułach na temat Kościóła na onecie i innych portalach.Jest w tym pogarda tylko że tacy jak Ty którzy piszą : katolu gardzą wszystkimi łącznie ze sobą samym... (21389)| chwila | data: 14.02.2012, godz: 18:01 |
X
nie odwracaj kota i nie przeskakuj aż do takiego przykładu...twoim tokiem to...a zresztą sam wiesz
(21388)| X | data: 14.02.2012, godz: 17:08 |
chwila
Popatrz, takie proste pytanie, a nie masz nikogo-wśród narodzonych z niewiast-kto potrafiłby na nie odpowiedzieć, bo pytałem wielu... (21387)| X | data: 14.02.2012, godz: 17:04 |
Elaxx2
"Mickiewicz i Sienkiewicz ze swoimi kochankami...."
Tak, jeszcze Konopnicka, Dąbrowska, Rodziewiczówna ze swoimi kochankami(kobietami)...
Iwaszkiewicz, Andrzejewski, Lechoń ze swoimi kochankami(mężczyznami)... (21386)| X | data: 14.02.2012, godz: 16:59 |
Krzysztof
Podobno ks.Boniecki-mimo zakazu przełożonych, by nie wypowiadał się publicznie-jeździ po kraju i spotyka się z ludźmi do których przemawia, a chyba nawet i podpisuje, czy promuje, jakąś swoją książkę...Tak słyszałem...Nie, nie potępiam go za brak posłuszeństwa, bo wiem, że to ogromnie trudne jest...Tak, całkowite posłuszeństwo-któż tak potrafi..?Może ten celnik z tej przypowieści, która Ci"weszła między myśli...?"Tak, on chyba tak, bo"nie śmiał nawet oczu wznieść..?"
Wiesz, myślę, że Ty doskonale pasowałbyś do tej publiczności, która to obecna jest na spotkaniu z ks.Bonieckim, że idelnie byś się tam odnajdywał...Dlaczego?Ano, widzisz, tam gromadzą się ludzie gnani strachem przed takim Kościołem, takim Jego obliczem, jakie reprezentuje o.T.Rydzyk i Radio Maryja..A co to jest za"oblicze?"Czy naprawdę niesłychanie odpychające, wzbudzające przestrach, przerażenie?Nie.Tak naprawdę to o.Rydzyk i ks.Boniecki niewiele od siebie się różnią, wbrew pozorom.Mają na pewno taką samą diagnozę, jeśli idzie o to, w jakim kierunku zmierza współczesny swiat-wiedzą, że zbliżamy się do jakiegoś punktu krytycznego.Zresztą, każdy, trochę myślący człowiek, dochodzi do takiego wniosku.Obaj też wiedzą, że,np.taki Nergal, to nie żaden satanista, a jedynie pajac...I w wielu innych kwestiach są zgodni..Sprawa jednak rozbija się o język, formę.O.Rydzyk ma inny temperament, może trochę inną wizję ewangelizacji, bardziej się angażuje i mówi do innych słuchaczy.Ma większe audytorium, ma sukcesy, jeśli można tak rzec.Ks.Boniecki zawsze poruszał się w jakims waskim gronie, mówił do niewielu, słuchało-i słucha-go niewielu..Jest sławny, to prawda-jest w mediach obecny-bardzo, ostatnio..Pewnie takze dlatego, że te przekaziory zwietrzyły krew;że poczuły, iż kroi się w Kościele jakis głębszy podział...A, "w to mi graj,"prawda, bo"zysk"podwójny:podzieli się Kościół, "nareszczcie"zacznie się rozpadać, a i da się na tym dobrze zarobić...
Wracając do widowni-a więc i Ciebie-ks. Bonieckiego, to ciekawe, do czego byliby ci ludzie w stanie się posunąć-w stosunku do o.Rydzyka i słuchaczy Radia Maryja?Oni się ich boją, boją się ich sposobu myślenia i tego, do czego może to doprowadzić..Boisz się, prawda?Nie mów, że nie...
Jedno jest pewne:ludzie przychodzący na spotkania z ks.Bonieckim, to nie ci, którzy potrafiliby, na wezwanie Chrystusa:"Pójdź za mną,"rzucić z miejsca wszystko-jak apostołowie-i pójść za Nim-naprawdę pójść...To ludzi raczej mali, którzy zadowolą się namiastkami, jakimś minimum...To tacy"poprawni"chrześcijanie, którym marzy się święty spokój i-w miarę-bezpieczne i wygodne życie tu, na tym łez padole...
Oni nie mogą być inni, gdyż ks.Boniecki nie jest Chrystusem, choć może mu sie czasem wydaje, że ma już blisko...W każdym razie, bliżej niż inni..Bracia w kapłaństwie, oczywiście... (21385)| pavel | data: 14.02.2012, godz: 15:40 |
Do Sasha
Nie tobie to osądzać katolu... (21384)| chwila | data: 14.02.2012, godz: 15:39 |
Elaxx 2
Czytałam o miłosierdziu Bożym i myślę, że Whitney będzie miała szanse na niebo...Przede wszystkim ona bezpośrednio nie skrzywdziła nikogo np. nikogo nie zabiła. To że niszczyła siebie nie zamyka jej drzwi do Bożej łaski...bo jak w jej czy innym przypadku czasem nie jestesmy już w stanie świadomie siebie chronić i Pan Jezus w swojej litości może nas zabrać z tego świata widząc jaki poraniony jest człowiek uzależniony, zniewolony przez szatana, Pan Jezus widzi nasze ciało i duszę opływające krwią, tak podobno jest u takich osób i Pan Jezus zabierając z tego świata ratuje takiego czlowieka, tak jest napisane, ale...
(21383)| X | data: 14.02.2012, godz: 12:28 |
Monika
Widzisz, tak kończą alkoholicy, narkomani..Jesli nie za młodu, to wtedy gdy nadchodzi starość już na pewno... (21382)| X | data: 14.02.2012, godz: 12:25 |
Elaxx2
To teraz już wiem, dlaczego Anders Breivik strzelał do imigrantów na tej"norweskiej ziemi..."No tak, skoro, w tym kraju, inne grupy społeczne mają podobne przywileje, mogą liczyć na wszystko, czego tylko zapragną-podobnie jak niepełnosprawni-to zrozumiałe jest, iż istnieje tam obawa przed tym, że zostaną one znacznie uszczuplone na rzecz ludności napływającej tam z zewnątrz...
Trzeba będzie się dzielić, a na to Norwegowie nie mają ochoty...Do Unii Europejskiej też nie wstąpili-i, pewnie, nie wstąpią...?Nie zrobią tego, bo nie chcą płacić na innych, nie chcą-jak inni-płacić składek...Nie chcą pomagać słabszym, biednym, w myśl zasady solidarności społecznej...Wolą pławic się w tym bogactwie, wolą sprzedawać te ogromne ilości ropy naftowej i gazu ziemnego, a pieniądze kłaść tylko do własnych kieszeni, nie interesując się losem innych-o wiele uboższych, potrzebujących, głodujących nawet, powiedziałbym...Czasami tylko, to prawda, i jedynie tak trochę, ale jednak...
Te samochody, w których jest miejsce do przewijania i karmienia, zrobiły na mnie wrażenie, muszę przyznać...Zapewne są to dość duże samochody, a to specjalne miejsce jest pomieszczeniem hermetycznym, z którego...nic się nie wydostaje..
Można się domyslać, po co, w tym samochodzie, taki"kącik?"Po to, by przypadkowy autostopowicz, który do niego wsiądzie, nie był narażony na pewien, że tak powiem...dyskomfort..Oni tam, w tej Norwegii, mają delikatne powonienia i przyzwyczajeni są jedynie do miłych zapachów..Nic dziwnego, bo powietrze tam czyste, morskie, takie"surowe,"bez zanieczyszczeń... (21381)| chwila | data: 14.02.2012, godz: 11:49 |
Tak wielki żal po Whitney, utwór dla mnie najpiękniejszy " I will always love you", bo to największa moc ludzkości, potrafiła najlepiej zaśpiewać ona sama.
Dobrze, że była na tym świecie nawet do teraz, bo przeciez mogła odejść lata wcześniej. Zawsze, jak trudno mi się pogodzić z czyimś odejściem, mówię sobie ciesz się, że ten ktoś mógł być do tej chwili...że nie odeszedł jeszcze wcześniej, chociaż żal jednak swoją siłą pozostaje:(
(21380)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |