Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 15.02.2012, godz: 20:01

X nie boję się starości. Bardziej boję się, aby dla nikogo nie być ciężarem.
W moim życiu wydarzyła się taka sytuacja. Po katastrofie smoleńskiej bardzo chciałam pojechać do kościoła i poszłam na stopa. Bałam się i zaryzykowałam. Niespodziewanie podjechała biała furgonetka i siedział w niej mężczyzna przypominający świętego Mikołaja tylko bez czerwonego stroju. Spokojnie zawiózł mnie na miejsce.

(21400)
LMdata: 15.02.2012, godz: 19:46

Bogda,
dziękuję, nie myślałam, że ktoś tak może myśleć na mój temat. Niektórzy pewnie w tym miejscu zarzucą mi fałsz, ale niewiele mnie to obchodzi. Teraz po prostu... żyję i raczej nie chce mi się już wypowiadać.
Ty też masz mądre przemyślenia i dobrze Cię czytać :)

Pozdrówki

(21399)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 15.02.2012, godz: 19:02

X zaznaczyłeś w którymś ze swoich postów że możesz się mylić w swoich analizach i ocenach innych?

(21398)
Elaxx2data: 15.02.2012, godz: 18:50

Pare cytatow:

• Za wielu milczy!
Milczący obserwatorzy, nie zajmujący konkretnego stanowiska - bez odwagi pouczenia - są przed Bogiem współwinni w nieszczęściu Kościola
Św. Hildegard
von Bingen (1098-1179)

• Największym wrogiem chrześcijaństwa są sami chrześcijanie,
jeśli są tchórzliwi i wygodni.
Ks. abp prof. dr hab.
Stanisław Wielgus


(21397)
Artii do Zrodelkowiczow, lat 36data: 15.02.2012, godz: 18:26

Hejka Zrodelkowicze :) odkopaliscie sie ze sniegu?

(21396)
niebieskadata: 15.02.2012, godz: 16:16

Moniko piosenka jest na prawdę śliczna...choć wcześniej nie znałam twórczości Seleny...to dziękuję za podanie :):):) na pewno nadrobię:):):)

Pozdrawiam...z Panem Bogiem!:):):)

(21395)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 15.02.2012, godz: 12:45

niebieska warto pamiętać Selenę Perez. Jej piosenka "Dreaming on you" jest przepiękna.

(21394)
Ania, lat 25, e-mail: ania202@op.pldata: 15.02.2012, godz: 12:40

Witam,
jestem tu by prosić Was, Źródełkowicze, o pomoc.
Poszukuję pracy poza granicami naszego kraju.
Najchętniej sprzątanie u polskiej rodziny.
Będę wdzięczna za każdą informację, ponieważ szukam kogoś z polecenia; kogoś kto będzie uczciwym pracodawcą.

z Panem Bogiem!

(21393)
niebieskadata: 15.02.2012, godz: 00:31

Whitney Houston, Amy Winehouse, Violetta Willas, Irena Jarocka...żal, smutek, pustka...Wierzę jednak, że kiedyś będzie dane nam się spotkać...Wielkie osobowości muzyki, które swoje talenty otrzymały od Pana Boga....ale jednak Ludzie, tacy jak my...narażeni na być może większe pokusy...nie każdy niestety sobie z tym radzi:(

Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie...

(21392)
Elaxx2data: 14.02.2012, godz: 19:38

Whitney Huston spiewa :

"W czasach strachu,
Kiedy modlitwa zdaje sie byc prozna
Nadzieja jest jak ptaki,
Ktore szybko odlatuja w gore
Jednak w moim sercu jest wiara,
Ktorej nie umiem wytlumaczyc
I mowie slowa , ktore nie sadzilam, ze kiedys wypowiem

ReF:......

3.Nie zawsze modlitwy zostaja wysluchane
Wtedy latwo poddac sie zwatpieniu
Ale kiedy jestes oslepiony, przez swoj ból
Czy nie widzisz jasno, chociaż pada deszcz
Czy nie słyszysz cichego, lecz pewnego glosu
Mówiącego,
Pomoc jest bardzo blisko"

Wazne jest, co nam ktos po sobie zostawia...

(21391)
Siostra Magdalena , e-mail: monasteredesaugustines@wanadoo.frdata: 14.02.2012, godz: 19:12

Wiesz...?
Kochać „Kogoś” to odkryć cud... niedostrzegalny dla innych...

I... tego życzę w tym dniu wspomnienia Świętego Walentego.
Bądźmy dla siebie - darem... serca...

Ps. Podziel się darem swojej miłości
- wyślij tę „Walentynkę” wszystkim których kochasz...
wszystkim którzy szukają Miłości... :)

www.dar.religia.net

(21390)
Sasha do Paveldata: 14.02.2012, godz: 18:59

Katolu....zabrzmiało jak komentarze które widuję przy artykułach na temat Kościóła na onecie i innych portalach.Jest w tym pogarda tylko że tacy jak Ty którzy piszą : katolu gardzą wszystkimi łącznie ze sobą samym...

(21389)
chwila data: 14.02.2012, godz: 18:01


X

nie odwracaj kota i nie przeskakuj aż do takiego przykładu...twoim tokiem to...a zresztą sam wiesz

(21388)
Xdata: 14.02.2012, godz: 17:08

chwila
Popatrz, takie proste pytanie, a nie masz nikogo-wśród narodzonych z niewiast-kto potrafiłby na nie odpowiedzieć, bo pytałem wielu...

(21387)
Xdata: 14.02.2012, godz: 17:04

Elaxx2
"Mickiewicz i Sienkiewicz ze swoimi kochankami...."
Tak, jeszcze Konopnicka, Dąbrowska, Rodziewiczówna ze swoimi kochankami(kobietami)...
Iwaszkiewicz, Andrzejewski, Lechoń ze swoimi kochankami(mężczyznami)...

(21386)
Xdata: 14.02.2012, godz: 16:59

Krzysztof
Podobno ks.Boniecki-mimo zakazu przełożonych, by nie wypowiadał się publicznie-jeździ po kraju i spotyka się z ludźmi do których przemawia, a chyba nawet i podpisuje, czy promuje, jakąś swoją książkę...Tak słyszałem...Nie, nie potępiam go za brak posłuszeństwa, bo wiem, że to ogromnie trudne jest...Tak, całkowite posłuszeństwo-któż tak potrafi..?Może ten celnik z tej przypowieści, która Ci"weszła między myśli...?"Tak, on chyba tak, bo"nie śmiał nawet oczu wznieść..?"
Wiesz, myślę, że Ty doskonale pasowałbyś do tej publiczności, która to obecna jest na spotkaniu z ks.Bonieckim, że idelnie byś się tam odnajdywał...Dlaczego?Ano, widzisz, tam gromadzą się ludzie gnani strachem przed takim Kościołem, takim Jego obliczem, jakie reprezentuje o.T.Rydzyk i Radio Maryja..A co to jest za"oblicze?"Czy naprawdę niesłychanie odpychające, wzbudzające przestrach, przerażenie?Nie.Tak naprawdę to o.Rydzyk i ks.Boniecki niewiele od siebie się różnią, wbrew pozorom.Mają na pewno taką samą diagnozę, jeśli idzie o to, w jakim kierunku zmierza współczesny swiat-wiedzą, że zbliżamy się do jakiegoś punktu krytycznego.Zresztą, każdy, trochę myślący człowiek, dochodzi do takiego wniosku.Obaj też wiedzą, że,np.taki Nergal, to nie żaden satanista, a jedynie pajac...I w wielu innych kwestiach są zgodni..Sprawa jednak rozbija się o język, formę.O.Rydzyk ma inny temperament, może trochę inną wizję ewangelizacji, bardziej się angażuje i mówi do innych słuchaczy.Ma większe audytorium, ma sukcesy, jeśli można tak rzec.Ks.Boniecki zawsze poruszał się w jakims waskim gronie, mówił do niewielu, słuchało-i słucha-go niewielu..Jest sławny, to prawda-jest w mediach obecny-bardzo, ostatnio..Pewnie takze dlatego, że te przekaziory zwietrzyły krew;że poczuły, iż kroi się w Kościele jakis głębszy podział...A, "w to mi graj,"prawda, bo"zysk"podwójny:podzieli się Kościół, "nareszczcie"zacznie się rozpadać, a i da się na tym dobrze zarobić...
Wracając do widowni-a więc i Ciebie-ks. Bonieckiego, to ciekawe, do czego byliby ci ludzie w stanie się posunąć-w stosunku do o.Rydzyka i słuchaczy Radia Maryja?Oni się ich boją, boją się ich sposobu myślenia i tego, do czego może to doprowadzić..Boisz się, prawda?Nie mów, że nie...
Jedno jest pewne:ludzie przychodzący na spotkania z ks.Bonieckim, to nie ci, którzy potrafiliby, na wezwanie Chrystusa:"Pójdź za mną,"rzucić z miejsca wszystko-jak apostołowie-i pójść za Nim-naprawdę pójść...To ludzi raczej mali, którzy zadowolą się namiastkami, jakimś minimum...To tacy"poprawni"chrześcijanie, którym marzy się święty spokój i-w miarę-bezpieczne i wygodne życie tu, na tym łez padole...
Oni nie mogą być inni, gdyż ks.Boniecki nie jest Chrystusem, choć może mu sie czasem wydaje, że ma już blisko...W każdym razie, bliżej niż inni..Bracia w kapłaństwie, oczywiście...

(21385)
paveldata: 14.02.2012, godz: 15:40

Do Sasha

Nie tobie to osądzać katolu...

(21384)
chwila data: 14.02.2012, godz: 15:39


Elaxx 2

Czytałam o miłosierdziu Bożym i myślę, że Whitney będzie miała szanse na niebo...Przede wszystkim ona bezpośrednio nie skrzywdziła nikogo np. nikogo nie zabiła. To że niszczyła siebie nie zamyka jej drzwi do Bożej łaski...bo jak w jej czy innym przypadku czasem nie jestesmy już w stanie świadomie siebie chronić i Pan Jezus w swojej litości może nas zabrać z tego świata widząc jaki poraniony jest człowiek uzależniony, zniewolony przez szatana, Pan Jezus widzi nasze ciało i duszę opływające krwią, tak podobno jest u takich osób i Pan Jezus zabierając z tego świata ratuje takiego czlowieka, tak jest napisane, ale...

(21383)
Xdata: 14.02.2012, godz: 12:28

Monika
Widzisz, tak kończą alkoholicy, narkomani..Jesli nie za młodu, to wtedy gdy nadchodzi starość już na pewno...

(21382)
Xdata: 14.02.2012, godz: 12:25

Elaxx2
To teraz już wiem, dlaczego Anders Breivik strzelał do imigrantów na tej"norweskiej ziemi..."No tak, skoro, w tym kraju, inne grupy społeczne mają podobne przywileje, mogą liczyć na wszystko, czego tylko zapragną-podobnie jak niepełnosprawni-to zrozumiałe jest, iż istnieje tam obawa przed tym, że zostaną one znacznie uszczuplone na rzecz ludności napływającej tam z zewnątrz...
Trzeba będzie się dzielić, a na to Norwegowie nie mają ochoty...Do Unii Europejskiej też nie wstąpili-i, pewnie, nie wstąpią...?Nie zrobią tego, bo nie chcą płacić na innych, nie chcą-jak inni-płacić składek...Nie chcą pomagać słabszym, biednym, w myśl zasady solidarności społecznej...Wolą pławic się w tym bogactwie, wolą sprzedawać te ogromne ilości ropy naftowej i gazu ziemnego, a pieniądze kłaść tylko do własnych kieszeni, nie interesując się losem innych-o wiele uboższych, potrzebujących, głodujących nawet, powiedziałbym...Czasami tylko, to prawda, i jedynie tak trochę, ale jednak...

Te samochody, w których jest miejsce do przewijania i karmienia, zrobiły na mnie wrażenie, muszę przyznać...Zapewne są to dość duże samochody, a to specjalne miejsce jest pomieszczeniem hermetycznym, z którego...nic się nie wydostaje..
Można się domyslać, po co, w tym samochodzie, taki"kącik?"Po to, by przypadkowy autostopowicz, który do niego wsiądzie, nie był narażony na pewien, że tak powiem...dyskomfort..Oni tam, w tej Norwegii, mają delikatne powonienia i przyzwyczajeni są jedynie do miłych zapachów..Nic dziwnego, bo powietrze tam czyste, morskie, takie"surowe,"bez zanieczyszczeń...

(21381)
chwila data: 14.02.2012, godz: 11:49


Tak wielki żal po Whitney, utwór dla mnie najpiękniejszy " I will always love you", bo to największa moc ludzkości, potrafiła najlepiej zaśpiewać ona sama.
Dobrze, że była na tym świecie nawet do teraz, bo przeciez mogła odejść lata wcześniej. Zawsze, jak trudno mi się pogodzić z czyimś odejściem, mówię sobie ciesz się, że ten ktoś mógł być do tej chwili...że nie odeszedł jeszcze wcześniej, chociaż żal jednak swoją siłą pozostaje:(

(21380)
Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 14.02.2012, godz: 11:47

Sasha naszczacie Bóg nie patrzy po ludzku.


X czytam co piszesz i przypomniała mi sie przypowieść o faryzeuszu i celniku z Ewangelii wg Sw. Łukasza, 18 , 9-14 pozwole sobie wkleić.

"9 Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: 10 «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. 11 Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. 12 Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam". 13 Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" 14 Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten1. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony."


X Jezus usprawiedliwia grzeszników, a czy do Ciebie należy osadzanie kto jest chrześcijaninem a kto nie? Pewnie i tak się dzieje w dzisiejszych czasach ze ktoś wylicza jakimi hipokrytami albo grzesznikami są inni a Jezus właśnie tych grzeszników usprawiedliwia. X skończ z tym faryzejstwem bo twoje nie zrozumienie chrześcijaństwa aż kuje w oczy.

(21379)
Elaxx2data: 14.02.2012, godz: 11:33

A tego to nikt nie wie, czy Whitney Huston zaluzyla na niebo...Pan Bog to oceni.
Byla wielkim zjawiskiem na nedznym firmamencie gwiazek pop-u.
Mnie dawala duza radosc swoim spiewaniem, poruszaly mnie jej wykonania,
nie robmy z ludzi idealow.
Czy Mickiewicz albo Sienkiewicz ze swoimi kochankami to tacy znowu "cudowni"?
Czy Shakespeare byl wzorem cnot? Nie. ale przyjemnosc daja nam ich dziela, nie wstret...
Kazdy czlowiek ma swoja inna strone. Tak jak spiewali Pink Floyd "ciemna strona ksiezyca' -ludzie sa przyzwyczajeni,ze patrza tylko na jedna strone ksiezyca, i zapominaja, ze jest i ta druga-ciemna...

(21378)
Sasha do Monikidata: 14.02.2012, godz: 09:36

Tak patrząc czysto po ludzku to ona kompletnie na niebo nie zasłużyła...

(21377)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 13.02.2012, godz: 22:23

Bardzo jest mi smutno. Zmarła Whitney Huston. Kiedy byłam nastolatką bardzo lubiłam jej piosenki. Piękny i niepowtarzalny głos. A piosenka "I have nothing" pozostanie na zawsze w mojej pamięci. Śpiewała też "Jesus loves me".

Droga Whitney teraz śpiewasz z Aniołami Panu Bogu. Jakaś cząstka mnie odeszła wraz z Tobą.

(21376)
Artii, lat 36data: 13.02.2012, godz: 20:54

We czci niech bedzie malzenstwo pod kazdym wzgledem i loze nieskalane, gdyz rozpustnikow i cudzoloznikow osadzi Bog. Hbr 13,4

(21375)
Anna, lat 19data: 13.02.2012, godz: 20:11

do M-a lat 18....w jakim sensie uwazasz ze jest jakos tak dziwnie?....no ja czuje sie tak samo...to zycie wydaje sie takie puste i bez sensu...ciagle trzeba walczyc o wiare w tym ZLYM swiecie...ciezko odszukac prawdziwa radosc i milosc i spokoj duszy....bardzo trudne czasy jakby mrok ogarnal nas wszystkich....trwajmy w BOGU On jest nasza nadzieja,...modlmy sie o nawrocenine dla ,,niewierzacych,, chrzesciajan...niech odnajda droge do Pana...

(21374)
Bogdadata: 13.02.2012, godz: 18:39

Elaxx2,

zgadzam się z tym co napisałaś, ale ta obojętność, znieczulica, brak jakiegokolwiek zainteresowania, zrozumienia dla nieszczęścia drugiej osoby nie dotyczy tylko osób niepełnosprawnych....Takich przypadków w naszym kraju można mnożyć....Bo kogo w tym kraju obchodzi tak naprawdę rodzina wielodzietna, zwykły robotnik, bezrobotny, bezdomny, chory, itp....Coraz bardziej zauważalne jest to, że tego typu ludzie stanowią tak naprawdę przeszkodę....Przeszkodą w utworzeniu ''raju''w naszym kraju stają się powoli także emeryci i renciści, dlatego też coraz częściej prowadzi się ukrytą eutanazję, nie refunduje leków chorym np.na nowotwór, nie daje się (a jeśli daje to ''z wielką łaską'') skierowań na badania, zabiegi, itp. ludziom chorym po 65 roku życia i tak można jeszcze mnożyć, mnożyć i mnożyć tego typu przypadki.....Przykre to jest, ale taką mamy coraz bardziej ''rozbudowywaną''rzeczywistość.....


LM,

chyba Cię ściągłam myślami, bo ostatnio o Tobie myślałam-czy wszystko u Ciebie dobrze....Już dawno nic nie pisałaś i przyznam szczerze, że brakuje mi Twoich przemyśleń.....

I tak sobie teraz przypomniałam- kiedyś przeczytałam gdzieś, że tak naprawdę nie mamy przyjaciół..... ani wrogów.... ale że na swojej drodze życia spotykamy nauczycieli... Coś w tym jest, bo każdy każdego może czegoś nauczyć - pod warunkiem, że jesteśmy na tę naukę otwarci....


(21373)
XLdata: 13.02.2012, godz: 18:03

Do X,jesteś kumaty "skurczybyk"potrafisz rozgryźć każdego,kto jest katolikiem a kto nim nie jest. "A z kont Ty to wiesz...?"
Tylko nie powtarzaj że "A z...kontrwywiadu wiem...Kontrwywiad wojskowy dostarczył mi tej informacji..."
Do zagubiony28
Jeżeli chodzi o Twoje pytanie...no cóż,jeżeli jesteś katolikiem to nie zmieniaj tego,bo popełnisz błąd.Żaden inny kościół nie da Ci nic więcej,to ułuda którą mami zły duch.Masz wątpliwości na temat celibatu księży,celibat jest wyzwaniem dla "prawdziwych" księży,tak samo jak spowiedź indywidualna dla "prawdziwych" katolików.Wie o tym każdy kto odbył"prawdziwą"spowiedź Świętą.
Ty X też o tym wiesz?

(21372)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 13.02.2012, godz: 14:51

X zadałeś pytanie chwili, ale ośmielę się odpowiedzieć.
Rzeź niewiniątek była spowodowana strachem króla Heroda przed nowo narodzonym Królem Żydowskim. W przypadku Barabasza to Pan Jezus włączył również wszystkie osoby, które myślą, że walką i wojnami uzyskają Prawo i Sprawiedliwość. Zobacz już na Krzyżu Dobry Łotr powiedział: Panie Jezu wspomnij na mnie gdy będziesz w raju".
Wielki dramat przezył Judasz. Był jednym z Apostołów i zdradził Pana Jezusa. Zastanawiam się dlaczego nie powiedział prawdy Jezusowi co nurtowało Jego serce.
Obecnie widzę niepokojące znaki czasu.Jednak mam słowa Pana Jezusa po Zmartwychwstaniu " Nie bójcie się. Jam zwyciężył świat".
Wydaje mi się, że jak się walczy z widzialnym znakiem Krzyża to systemy polityczne i gospodarcze i społeczne nakładają Krzyże niewidzialne. Jednak Krzyż jest znakiem Zbawienia dla wybranych , głupstwem dla pogan.

(21371)
chwila data: 13.02.2012, godz: 12:53


X

Nie porównywałabym tego z tym o czym wczesniej było...nie sądzisz, że nie ma związku

(21370)
Xdata: 13.02.2012, godz: 12:48

zagubiony
Jesteś katolikiem?Wątpię..
Katolik, czyli-wierzący, napisze"katolik"małą literą, nie wielką, bo wie-będąc katolikiem, że tak właśnie się pisze.Ty napisałeś wielką literą.Przedobrzyłeś, jak się wydaje?Chciałeś, za wszelką cenę, być wiarygodny, tak, by nikt nie miał wątpliwości co do tego, że nim jesteś-żeby nikt niczego nie zaczął podejrzewać...
Poza tym, czy katolik napisałby:Kościół katolicki"ze swoimi...?"Nieważne-czym...Czy katolik zasugerowałby, że to jakiś inny"kościół"idzie"drogą, jaka jest w Piśmie Św.?",bez tych wszystkich"wymysłów(kult obrazów, świętych, spowiedź uszna, indywidualna-bo to miałeś na myśli, itd.)?
Nie wiadomo, kim jesteś, ale na pewno nie katolikiem, na pewno nie wierzącym.A skoro nim nie jesteś, to wszystko jedno, kim jesteś...Możesz sobie być nawet jakimś animistą kanibalem...To już nieistotne...

(21369)
Elaxx2data: 13.02.2012, godz: 12:17

Pozwole sobie wkleic spostrzezenia pewnej kobiety o sytuacji osob niepelnosprawnych w naszym kraju.

"A ludzie na wozkach?...Pracowalam jako pielegniarka srodowiskowa kiedys w Polsce. Z racji tego,ze to byla polowa mojego etatu(pozstala czesc mialam w gabinecie zabiegowym)Chodzilam po domach ludzi chorych-glownie starszych.Ale sporo bylo osob uwiezionych w swoich mieszkaniach(czy wrecz w konkretnym pokoju) -z powodu takiego,ze mieszkali w bloku i wydostac sie z niego bylo moze nie niemozliwe-ale wiazalo sie to z koniecznoscia pomocy osoby drugiej(a czesto dwoch).I to jest straszne. To mnie bolalo bardzo. Pamietam czlowieka ,ktory nie byl poza swoim mieszkaniem kilkanascie lat...Od kilkunastu lat siedzial na ciagle tym samym wozku bo rente mial taka,ze ledwo starczalo na zycie i leki a nawet nie wiedzial ,ze moze liczyc na wymiane wozka bezplatnie(lub z doplata jesli mial byc z jakas dodatkowa funkcja)...Plakal i on i jego zona jak pomoglam mu zaltwic wszystkie formalnosci i w koncu dostalnowy wozek.Siedzial w nim wygodnie i pogoily mu sie rany,ktore mial w wyniku siedzenia w zle dobranym i zuzytym wozku.... strasznie bylo wiedziec ile ludzi siedzi w domach uwiezionych na swoich wozkach-ktore zazwyczaj sa w strasznym stanie.
I teraz pare slow,ktore nie wiem czy pisac bo nie chcialabym wzbudzic niepotrzebnego zamieszania...Wyjechalam iles lat temu do Norwegii.Pracuje dalej jako pielegniarka. O SKandynawii czesto slyszy sie,ze jest tu duzo niepelnosprawnych...Ze statystyk wiem,ze procent ludzi niepelnosprawnych jest zblizony do Polski i wiekszosci krajow europejskich...Roznica polega na tym,ze ci ludzie nie siedza w domach. Chodza do szkoly,pracuja,widac ich w kawiarniach,restauracjach,kinie,wszedzie...W szkolach sa dzieci na wozkach i sa dzieci uposledzone umyslowo-wtedy maja dodatkowa opieke poprostu.
I dam przyklad.3 lata temu przyjechalo tu polskie malzenstwo z dwojka dzieci.Jedna juz dorosla dziewczyna,druga 15latka na wozku inwalidzkim-doznala jako 3latka uszkodzenia mozgu. Dziewczynka jest zupelnie uzalezniona od osob trzecich.Musi byc karmiona ,ubeirana,przewijana-pelna pielegnacja,24 godziny na dobe.Jak przyjechali to miala za maly wozek i to wszystko.Poznalam ich w sumie przypadkowo-potrzebowali pomocy jezykowej-ale w nagrode poznalam te dziewczynke:).Jej usmiech i oczy to skarb!:)Boli mnie to,ze jest tak wielka rozbieznosc miedzy tym na jaka pomoc moga liczyc ludzie tego potrzebujacy w Norwegii a w Polsce.Karolinka przyjechala w za malym wozku jak pisalam.Po wizycie u lekarza rodzinnego rodzice wyszli zszokowani i nie wierzyli,ze "obiecanki" lekarza sie spelnia. SPelnily sie i spelniaja sie dalej.Dziewczynka ma nowy wozek-taki do jezdzenia po domu,drugi elektryczny na spacery i kolejny do przewozenia.Do tego specjalna wanna,winda,mnostwo sprzetu rehabilitacyjnego-w tym rower dla mamy z przyczepka dla corki.W ubieglym roku otrzymali samochod dostosowany do transportu Karoliny(oni poniesli 25%kosztow).Pare miesiecy temu kupili dom i gmina bedzie im dostosowywac lazienke,pokoj itp do potrzeb Karoliny.Mama od przyjazdu tutaj dostaje od gminy pensje-mogla wybrac czy chce zapewniona opieke kiedy pojdzie do pracy czy woli dostawac pensje za opieke nad corka w domu.Wybrala pensje i opiekowanie sie corka.Corka majac 16 lat pierwszy raz zaczela spedzac czas poza domem-codziennie rano mama odwozi ja do osrodka w ktorym ma opieke i rozne zajecia a mama w tym czasie jezdzi na kurs norweskiego.Od przyszlego roku szkolnego Karolina bedzie w szkole sredniej-i bedzie tam spedzac czas-nigdy najprawdopodobniej nie nauczy sie pisac czy czytac-ale bedzie wsrod rowiesnikow i w srodowisku innym niz TYLKO dom. Wszyscy tutaj byli zdziwienie,ze dziewczynka 15 letnia nie ma swiadectw ze szkoly wczesniej...Ciesze sie,ze zyje im sie latwiej,ze Karolina ma wygodny wozek,wugodne lozko.swietna wanne,a rodzice majac samochod dostosowany do wozka moga z nia jezdzic doslownie wszedzie-samochod ma miejsce do przeiwjania i karmienia-Karolina od ubieglego roku jest karmiena przez stala sonde do zoladka. Ciesze sie bardzo,ze maja lepiej. Latwiej. Godniej. Radosniej...Tylko dlaczego jest az taka przepasc miedzy tym co tu a tym co w Polsce...To boli. Bardzo boli.
Inny przyklad. Mam tu kolege,ktory mieszka w Norwegii ponad 20 lat.Jak wspomina swoje poczatki to zawsze opowiada szoka jaki przezyl jak musial isc do jakiegos urzedu cos zalatwic i po wejsciu do biura okazalo sie,ze za biurkiem siedzi usmiechniety czlowiek bez rak i na przywitanie podaje mu stope...Szok prawda?...ale on przeciez ta stopa umie to wszystko co potrafimy rekoma!WIec dlaczego nie mialby pracowac jako urzednik?...:)...
Rozpisalam sie...wiem... Nie wiem czy nie napisalam tak ze zle to ktos odbierze,ale nie mialam zlych zamiarow...to poprostu temat,ktory od dawna meczy...Powinno byc inaczej. Latwiej. Godniej. Radosniej. NORMALNIE."

(21368)
Tomaszdata: 12.02.2012, godz: 21:05

Co myślicie o tzw. "charyzmatykach"

(21367)
LMdata: 12.02.2012, godz: 20:38

Bogda, dziękuję za ten mądry zbiór zasad ze ściany domu w Kalkucie...
Bardzo mi się przydał... i dodał otuchy :)

Pozdrawiam

(21366)
M-a, lat 18, e-mail: moojbloog@wp.pldata: 12.02.2012, godz: 19:51

proszę o modlitwę ... bo jakoś tak dziwnie jest...\

dziękuję

(21365)
Basia , lat 46, e-mail: barbstone368@gmail.comdata: 12.02.2012, godz: 19:46

Szukam kogos do nazwyczajnego w swiecie pogadania , popisania , ogolnie mowiac poznania ludzi ciekawych :) serdecznie pozdrawiam :)

(21364)
Elaxx2data: 12.02.2012, godz: 19:18

Bogda,

tak, nikogo to nie obchodzi.
I nie tylko to.Gdy w rodzinie rodzi sie dziecko niepelnosprawne, to panowie odchodza od swych zon,podajac powod " och, to jest ciezkie, ja tego nie udzwigne.To jest ponad moja wytrzymalosc". I farsa jest to, ze ludzie ze zrozumieniem kiwaja glowami, no tak ,to ciezko..I ta kobieta zostaje sama. I nikogo to nie obchodzi.Ona sie nie bedzie wystawiac na widok publiczny "patrzcie jaka jestem biedna".Ona przezywa dramat tego, ze nie tego oczekiwala, oraz tego, ze maz odszedl. I nikogo to nie obchodzi,oprocz jej wlasnych rodzicow,ktorzy staraja sie pomoc ile moga. Ani sasiadow, ani proboszcza, ani osrodka pomocy spolecznej. Nikogo. O ironio, mamy sie pochylic nad potrzebujacymi...Zadne "super" programy czy projekty nie zastapia zwyklego humanizmu, wielkodusznosci, i rak do pomocy.
Pozdrawiam wszystkich

(21363)
Bogdadata: 12.02.2012, godz: 18:23

W ostatnim czasie większość z nas była poruszona sprawą małej Madzi z Sosnowca.W moim otoczeniu nie było osoby, która nie byłaby zainteresowana losami tej małej, niewinnej, bezbronnej Istotki.Nawet znajomi, którzy mieszkają za granicą dzwonili i pytali - co z Madzią?
I jak to zwykle bywa w tego typu sprawach - najpierw było ogólnonarodowe współczucie, a potem....żądza krwi, wyrażana przez zaciśnięte z nienawiści zęby. Taka -na dzień dzisiejszy - jest skala uczuć narodowych dla matki półrocznej Madzi z Sosnowca.Nie pierwszy raz można się przekonać, że łaska opinii publicznej na pstrym koniu jeździ i zmienia się jak kierunek wiatru podczas burzy...Ale trzeba też przyznać, że matka solidnie zapracowała na swoją ''sławę'' i gdyby nie skłonności do mijania się z prawdą, zapewne trafiłaby do mediów krótką notką o nieszczęśliwym wypadku ze skutkiem śmiertelnym dla dziecka...I wtedy niejeden z nas powiedziałby - ot, jeszcze jedna ofiara nieostrożności rodzicielskiej, depresji poporodowej....przecież kroniki policyjne pełne są takich zdarzeń...A opinia społeczna prawie kompletnie na nie niewrażliwa.
Ale do czego zmierzam? Co mnie w tym wszystkim najbardziej przeraża? Jak podała Itaka -Fundacja Pomocy Ludziom Dotkniętym Problemem Zaginięcia, w 2011 roku zaginęło 33 dzieci w wieku do 12 lat.Odnaleziono zaledwie 19 z nich. Pozostałe 14 dzieciaków to bardzo osobiste dramaty rodzin, ale żadne z nich nie zrobiło ogólnokrajowej kariery medialnej...I tak się zastanawiam - czy te dzieci mniej zasługują na uwagę niż Madzia z Sosnowca? Nad tą zaginioną bez śladu czternastką nie toczą boju były detektyw Rutkowski z policją....media nie rozstrząsają czy to był wypadek czy może jednak zabójstwo....a opinia społeczna nie snuje bezpodstawnych domysłów, czy matka dziecka to potwór, a ojciec - cichy wspólnik....Ta czternastka ubiegłorocznych zaginionych dzieci dalej pozostaje w niebycie, w zupełnej ciszy medialnej, przy zerowym zainteresowaniu społeczeństwa....A przecież każde z tych dzieci miało/ma matkę...ojca...rodziców....nazwisko..twarz...barwę głosu....swoje zabawki i co najważniejsze -swoje miejsce na świecie...A teraz ich nie ma i mało kogo to obchodzi....Ehh :(



Do zagubiony28

http://youtu.be/9k4P1GF7j-I
to jest link do piosenki, która myślę, że zawiera Twoje (i nie tylko Twoje) pytania, rozmyślania dotyczące Boga, wiary....Warto jej wysłuchać, bo ma naprawdę bardzo mądry tekst, a jednocześnie taki prosty i zwyczajny.Piosenka pochodzi z filmu''Kto nigdy nie żył''...Polecam....

(21362)
Xdata: 12.02.2012, godz: 17:07

chwila
Mam pytanie, takie specjalne-tylko dla Ciebie:czy lepiej było zginąć w czasie tzw.rzezi niewiniątek-jako małe dziecko, czy przeżyć, i-33 lata później-stać, patrzeć i krzyczeć:"Na krzyż z Nim!Uwolnić Barabasza!?"

(21361)
Kasia, lat 30, e-mail: t.topcia@wp.pldata: 12.02.2012, godz: 12:17

Zagubiony oraz inni KOchani Czytelnicy, polecam Wam wszystkim mój blog opisujący moje relacje z Bogiem :) Pozdrawiam Was gorąco i życzę samej Miłości w życiu http://jezus-cie-kocha.blogspot.com/

(21360)
Elaxx2data: 12.02.2012, godz: 11:23

A ja obejrzalam sobie ten filmik o wolontariacie misyjnym

http://www.youtube.com/watch?v=ChBShS9D9S8

jakie to piekne,ze ci ludzie sa tacy radosni,nie gledza i nie marudza, nie stekaja i nie kwecza,
Robia cos dla drugiego czlowieka nie spodziewajac sie niczego wzamian. A przeciez nie mieli tam wygod i rarytasow.
I nie eksponuja swego "ja".
Dzieki Bogda i Gosia, ze dajecie takie propozycje, cos dla ducha...

(21359)
gosia, lat 30data: 12.02.2012, godz: 03:37

Do zagubiony i innych ostatnio odkryłam fajną stronę www.dzieckonmp.wordpress.com , sa tam aktualne objawienia i o tym żeby sie nawracac ,modlic , lub www.gloria.tv sa tam filmy :" Próba ogniowa"-o ratowaniu małżenstwa ,"Bella"o aborcji to tak w skrócie...
Pozdrawiam

(21358)
zagubiony28, lat 28data: 11.02.2012, godz: 22:04

Witam prosze o pomoc szukam drogi do Boga chce go poznac na nowo.
Jestem Katolikiem ale też szukałem swojej drogi w Kościelem Zielonoświątkowym tam przez jakis czas sie odnajdywałem.
Powiedzcie mi gdzie jest prawda.
Kościoł katolicki ze swoimi soborami, czy kościół protestancki idący droga jaka jest w piśmie świetym bez kultu Swietych i spowiedzi powszechnej, a takze celibatu ksieży.

(21357)
Bogdadata: 11.02.2012, godz: 19:07

Do Elaxx2

Od czasu do czasu postaram się ''wkleić''jakiś wart przeczytania tekst, bo mam ich trochę:)- są one poniekąd ''wyznacznikami'' mojego życia w tej naszej ziemskiej krótkiej wędrówce:)
Pozdrawiam:)

(21356)
Bogdadata: 11.02.2012, godz: 19:01

Chciałabym Wam polecić dwie warte przeczytania książki, które w ostatnim czasie czytałam.
Pierwsza to ''Wyznania zakonnicy''(s. Emmanuelle Soeur) - jest to autobiografia powszechnie znanej na Zachodzie siostry Emmanuelle - nazywanej Matką Teresą Kairu.Wbrew pozorom nie jest to kolejne łzawe opowiadanie o sielskim życiu w zakonie, ale pełna energii i wręcz naturalistyczna powieść o walce ze swoimi słabościami. Książka ta mogła ukazać się dopiero po śmierci siostry Emmanuelle.
Wstąpiła ona do zakonu, chociaż wszyscy jej to odradzali, a potem zamieszkała wśród ubogich, chociaż wszyscy nalegali, by pozostała w klasztorze. Zawsze stawiała na swoim, często szła pod prąd.Siostra Emmanuelle była totalnym zaprzeczeniem stereotypu zakonnicy - z jednej strony rozmodlona, stojąca blisko Chrystusa, a z drugiej krnąbrna, uparta, walcząca z przełożonymi i własnymi słabościami. Sama przyznaje, że nie wstydziła się kląć, kiedy coś jej nie szło, i wywołać karczemną awanturę, kiedy jej poczynaniom sprzeciwiali się przełożeni. Budziła emocje, a niektóre jej działania przypominają anegdoty. Już sama decyzja, aby opuścić mury klasztoru i zamieszkać z biedotą, wywoływała wśród księży komentarze co do jej poczytalności.
Chociaż można się momentami nie zgadzać z postępowymi poglądami zakonnicy, oburzać się uzewnętrznianiem najintymniejszych słabości, to nie można autorce odmówić szczerości. Ta swoista spowiedź spisywana przez 20 ostatnich lat życia odsłania jakże prostą, chociaż zapomnianą prawdę, że również siostry zakonne nie są wolne od słabości i pokus, jednak jeśli budują swoje życie na Chrystusie, to są w stanie pokonać wszelkie przeciwności. Właśnie dlatego warto przeczytać tę książkę, gdyż każdy może w niej odnaleźć kawałek własnego życia.

A druga książka to ''Zraniony Pasterz'' (Daniel Ange) -książkę tę polecił mi ksiadz Tomasz, a ja polecam ją każdemu, kto uważa,że jest beznadziejny i nie ma dla niego ratunku i również tym, którzy się smucą i czują samotnym/samotną...
Główny bohater- Emanuel jest na dnie, pogardzony i zapomniany przez wszystkich, ale i przez samego siebie. Spotyka Jezusa, który uczy go życia. Wydaje się to naiwną bajeczką, czytaną przez katechetki na lekcjach religii. Jednak tak nie jest. Autor ukazuje Boga chrześcijan od strony, o której rzadko się mówi – stęsknionego, kochającego Ojca. Nie pogardza dzisiejszym światem, ale zwraca uwagę na jego wielkie i głębokie zranienia. Pokazuje, że każdy człowiek, nawet taki, który postradał już wszelką nadzieję i jest skreślony przez społeczeństwo, ma niezaprzeczalną, ogromną wartość. Że to od nas zależy, co zrobimy z naszym życiem, ale i całym światem, że mamy na niego wpływ. Ponadto, daje otuchę. Nie ma człowiek takiej rany, której Bóg by już nie poniósł i nie zniweczył. W każdym cierpieniu i bólu mamy Kogoś, kto nas kocha i zawsze będzie nas wspierał. Nikt nie jest samotny, bo Pasterz pozostawi całe stado, żeby odnaleźć tę jedną, bezbronną, zabłąkaną owieczkę...
Książka niezapomniana, warta uwagi każdego czytelnika. Nieważne, czy jest on chrześcijaninem, muzułmaninem, czy może odrzuca całkowicie istnienie Boga. Na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie – chociażby wskazówkę, dobrą radę czy promyk słońca....

A propos księdza Tomasza- jeśli ksiądz tu zagląda to proszę zostawić jakiś ślad...Nie mam żadnych informacji od Księdza i trochę mnie to niepokoi...

(21355)
Xdata: 11.02.2012, godz: 18:47

Łukasz
Wydaje mi się, że do Twojego sposobu myślenia pasowałby pewien filmowy cytat, który był krótka recenzją namalowanego obrazu-przez jakiegoś, zapewne,"artystę i malarza."
Brzmiał on tak:"Tam są niewłaściwe zastosowania czerni.To nie czernie źle przebijają świetlistość błękitu, tylko, właśnie, błękity nie dźwięczą.Trzeba jedynie przełamać błękity, i czernie-automatycznie-pójdą w głąb."

(21354)
Xdata: 11.02.2012, godz: 18:33

Sasha
A ja, choć nie głosowałem na PO, wcale nie mam jej dość...Dziwne, prawda..?

(21353)
Xdata: 11.02.2012, godz: 18:29

Tomasz
Chodzi Ci o to, czy"prawdziwym"katolikiem...?

(21352)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 11.02.2012, godz: 17:45

Do X

Ja uwielbiam Super Express może dlatego, że wiele razy mi pomógł miałem problemy z Bankiem on mi pomógł, miałem problemy z telewizją kablową on mi pomógł. Inne gazety w żadnej sprawie mi nie pomogły. Skoro mnie pomaga w wielu sprawach dlaczego mam go nie czytać i dlaczego mam w nim nie występować ??? I dlaczego katolik tak łatwo umie skreślić i potępić innego??? Dlaczego ma problemy zaakceptować innego i zgodzić się z jego poglądami lub szanować innych poglądy ???

(21351)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej