Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Krzysztof, lat 26, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 14.02.2012, godz: 11:47

Sasha naszczacie Bóg nie patrzy po ludzku.


X czytam co piszesz i przypomniała mi sie przypowieść o faryzeuszu i celniku z Ewangelii wg Sw. Łukasza, 18 , 9-14 pozwole sobie wkleić.

"9 Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: 10 «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. 11 Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. 12 Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam". 13 Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!" 14 Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten1. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony."


X Jezus usprawiedliwia grzeszników, a czy do Ciebie należy osadzanie kto jest chrześcijaninem a kto nie? Pewnie i tak się dzieje w dzisiejszych czasach ze ktoś wylicza jakimi hipokrytami albo grzesznikami są inni a Jezus właśnie tych grzeszników usprawiedliwia. X skończ z tym faryzejstwem bo twoje nie zrozumienie chrześcijaństwa aż kuje w oczy.

(21379)
Elaxx2data: 14.02.2012, godz: 11:33

A tego to nikt nie wie, czy Whitney Huston zaluzyla na niebo...Pan Bog to oceni.
Byla wielkim zjawiskiem na nedznym firmamencie gwiazek pop-u.
Mnie dawala duza radosc swoim spiewaniem, poruszaly mnie jej wykonania,
nie robmy z ludzi idealow.
Czy Mickiewicz albo Sienkiewicz ze swoimi kochankami to tacy znowu "cudowni"?
Czy Shakespeare byl wzorem cnot? Nie. ale przyjemnosc daja nam ich dziela, nie wstret...
Kazdy czlowiek ma swoja inna strone. Tak jak spiewali Pink Floyd "ciemna strona ksiezyca' -ludzie sa przyzwyczajeni,ze patrza tylko na jedna strone ksiezyca, i zapominaja, ze jest i ta druga-ciemna...

(21378)
Sasha do Monikidata: 14.02.2012, godz: 09:36

Tak patrząc czysto po ludzku to ona kompletnie na niebo nie zasłużyła...

(21377)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 13.02.2012, godz: 22:23

Bardzo jest mi smutno. Zmarła Whitney Huston. Kiedy byłam nastolatką bardzo lubiłam jej piosenki. Piękny i niepowtarzalny głos. A piosenka "I have nothing" pozostanie na zawsze w mojej pamięci. Śpiewała też "Jesus loves me".

Droga Whitney teraz śpiewasz z Aniołami Panu Bogu. Jakaś cząstka mnie odeszła wraz z Tobą.

(21376)
Artii, lat 36data: 13.02.2012, godz: 20:54

We czci niech bedzie malzenstwo pod kazdym wzgledem i loze nieskalane, gdyz rozpustnikow i cudzoloznikow osadzi Bog. Hbr 13,4

(21375)
Anna, lat 19data: 13.02.2012, godz: 20:11

do M-a lat 18....w jakim sensie uwazasz ze jest jakos tak dziwnie?....no ja czuje sie tak samo...to zycie wydaje sie takie puste i bez sensu...ciagle trzeba walczyc o wiare w tym ZLYM swiecie...ciezko odszukac prawdziwa radosc i milosc i spokoj duszy....bardzo trudne czasy jakby mrok ogarnal nas wszystkich....trwajmy w BOGU On jest nasza nadzieja,...modlmy sie o nawrocenine dla ,,niewierzacych,, chrzesciajan...niech odnajda droge do Pana...

(21374)
Bogdadata: 13.02.2012, godz: 18:39

Elaxx2,

zgadzam się z tym co napisałaś, ale ta obojętność, znieczulica, brak jakiegokolwiek zainteresowania, zrozumienia dla nieszczęścia drugiej osoby nie dotyczy tylko osób niepełnosprawnych....Takich przypadków w naszym kraju można mnożyć....Bo kogo w tym kraju obchodzi tak naprawdę rodzina wielodzietna, zwykły robotnik, bezrobotny, bezdomny, chory, itp....Coraz bardziej zauważalne jest to, że tego typu ludzie stanowią tak naprawdę przeszkodę....Przeszkodą w utworzeniu ''raju''w naszym kraju stają się powoli także emeryci i renciści, dlatego też coraz częściej prowadzi się ukrytą eutanazję, nie refunduje leków chorym np.na nowotwór, nie daje się (a jeśli daje to ''z wielką łaską'') skierowań na badania, zabiegi, itp. ludziom chorym po 65 roku życia i tak można jeszcze mnożyć, mnożyć i mnożyć tego typu przypadki.....Przykre to jest, ale taką mamy coraz bardziej ''rozbudowywaną''rzeczywistość.....


LM,

chyba Cię ściągłam myślami, bo ostatnio o Tobie myślałam-czy wszystko u Ciebie dobrze....Już dawno nic nie pisałaś i przyznam szczerze, że brakuje mi Twoich przemyśleń.....

I tak sobie teraz przypomniałam- kiedyś przeczytałam gdzieś, że tak naprawdę nie mamy przyjaciół..... ani wrogów.... ale że na swojej drodze życia spotykamy nauczycieli... Coś w tym jest, bo każdy każdego może czegoś nauczyć - pod warunkiem, że jesteśmy na tę naukę otwarci....


(21373)
XLdata: 13.02.2012, godz: 18:03

Do X,jesteś kumaty "skurczybyk"potrafisz rozgryźć każdego,kto jest katolikiem a kto nim nie jest. "A z kont Ty to wiesz...?"
Tylko nie powtarzaj że "A z...kontrwywiadu wiem...Kontrwywiad wojskowy dostarczył mi tej informacji..."
Do zagubiony28
Jeżeli chodzi o Twoje pytanie...no cóż,jeżeli jesteś katolikiem to nie zmieniaj tego,bo popełnisz błąd.Żaden inny kościół nie da Ci nic więcej,to ułuda którą mami zły duch.Masz wątpliwości na temat celibatu księży,celibat jest wyzwaniem dla "prawdziwych" księży,tak samo jak spowiedź indywidualna dla "prawdziwych" katolików.Wie o tym każdy kto odbył"prawdziwą"spowiedź Świętą.
Ty X też o tym wiesz?

(21372)
Monika, lat 38, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 13.02.2012, godz: 14:51

X zadałeś pytanie chwili, ale ośmielę się odpowiedzieć.
Rzeź niewiniątek była spowodowana strachem króla Heroda przed nowo narodzonym Królem Żydowskim. W przypadku Barabasza to Pan Jezus włączył również wszystkie osoby, które myślą, że walką i wojnami uzyskają Prawo i Sprawiedliwość. Zobacz już na Krzyżu Dobry Łotr powiedział: Panie Jezu wspomnij na mnie gdy będziesz w raju".
Wielki dramat przezył Judasz. Był jednym z Apostołów i zdradził Pana Jezusa. Zastanawiam się dlaczego nie powiedział prawdy Jezusowi co nurtowało Jego serce.
Obecnie widzę niepokojące znaki czasu.Jednak mam słowa Pana Jezusa po Zmartwychwstaniu " Nie bójcie się. Jam zwyciężył świat".
Wydaje mi się, że jak się walczy z widzialnym znakiem Krzyża to systemy polityczne i gospodarcze i społeczne nakładają Krzyże niewidzialne. Jednak Krzyż jest znakiem Zbawienia dla wybranych , głupstwem dla pogan.

(21371)
chwila data: 13.02.2012, godz: 12:53


X

Nie porównywałabym tego z tym o czym wczesniej było...nie sądzisz, że nie ma związku

(21370)
Xdata: 13.02.2012, godz: 12:48

zagubiony
Jesteś katolikiem?Wątpię..
Katolik, czyli-wierzący, napisze"katolik"małą literą, nie wielką, bo wie-będąc katolikiem, że tak właśnie się pisze.Ty napisałeś wielką literą.Przedobrzyłeś, jak się wydaje?Chciałeś, za wszelką cenę, być wiarygodny, tak, by nikt nie miał wątpliwości co do tego, że nim jesteś-żeby nikt niczego nie zaczął podejrzewać...
Poza tym, czy katolik napisałby:Kościół katolicki"ze swoimi...?"Nieważne-czym...Czy katolik zasugerowałby, że to jakiś inny"kościół"idzie"drogą, jaka jest w Piśmie Św.?",bez tych wszystkich"wymysłów(kult obrazów, świętych, spowiedź uszna, indywidualna-bo to miałeś na myśli, itd.)?
Nie wiadomo, kim jesteś, ale na pewno nie katolikiem, na pewno nie wierzącym.A skoro nim nie jesteś, to wszystko jedno, kim jesteś...Możesz sobie być nawet jakimś animistą kanibalem...To już nieistotne...

(21369)
Elaxx2data: 13.02.2012, godz: 12:17

Pozwole sobie wkleic spostrzezenia pewnej kobiety o sytuacji osob niepelnosprawnych w naszym kraju.

"A ludzie na wozkach?...Pracowalam jako pielegniarka srodowiskowa kiedys w Polsce. Z racji tego,ze to byla polowa mojego etatu(pozstala czesc mialam w gabinecie zabiegowym)Chodzilam po domach ludzi chorych-glownie starszych.Ale sporo bylo osob uwiezionych w swoich mieszkaniach(czy wrecz w konkretnym pokoju) -z powodu takiego,ze mieszkali w bloku i wydostac sie z niego bylo moze nie niemozliwe-ale wiazalo sie to z koniecznoscia pomocy osoby drugiej(a czesto dwoch).I to jest straszne. To mnie bolalo bardzo. Pamietam czlowieka ,ktory nie byl poza swoim mieszkaniem kilkanascie lat...Od kilkunastu lat siedzial na ciagle tym samym wozku bo rente mial taka,ze ledwo starczalo na zycie i leki a nawet nie wiedzial ,ze moze liczyc na wymiane wozka bezplatnie(lub z doplata jesli mial byc z jakas dodatkowa funkcja)...Plakal i on i jego zona jak pomoglam mu zaltwic wszystkie formalnosci i w koncu dostalnowy wozek.Siedzial w nim wygodnie i pogoily mu sie rany,ktore mial w wyniku siedzenia w zle dobranym i zuzytym wozku.... strasznie bylo wiedziec ile ludzi siedzi w domach uwiezionych na swoich wozkach-ktore zazwyczaj sa w strasznym stanie.
I teraz pare slow,ktore nie wiem czy pisac bo nie chcialabym wzbudzic niepotrzebnego zamieszania...Wyjechalam iles lat temu do Norwegii.Pracuje dalej jako pielegniarka. O SKandynawii czesto slyszy sie,ze jest tu duzo niepelnosprawnych...Ze statystyk wiem,ze procent ludzi niepelnosprawnych jest zblizony do Polski i wiekszosci krajow europejskich...Roznica polega na tym,ze ci ludzie nie siedza w domach. Chodza do szkoly,pracuja,widac ich w kawiarniach,restauracjach,kinie,wszedzie...W szkolach sa dzieci na wozkach i sa dzieci uposledzone umyslowo-wtedy maja dodatkowa opieke poprostu.
I dam przyklad.3 lata temu przyjechalo tu polskie malzenstwo z dwojka dzieci.Jedna juz dorosla dziewczyna,druga 15latka na wozku inwalidzkim-doznala jako 3latka uszkodzenia mozgu. Dziewczynka jest zupelnie uzalezniona od osob trzecich.Musi byc karmiona ,ubeirana,przewijana-pelna pielegnacja,24 godziny na dobe.Jak przyjechali to miala za maly wozek i to wszystko.Poznalam ich w sumie przypadkowo-potrzebowali pomocy jezykowej-ale w nagrode poznalam te dziewczynke:).Jej usmiech i oczy to skarb!:)Boli mnie to,ze jest tak wielka rozbieznosc miedzy tym na jaka pomoc moga liczyc ludzie tego potrzebujacy w Norwegii a w Polsce.Karolinka przyjechala w za malym wozku jak pisalam.Po wizycie u lekarza rodzinnego rodzice wyszli zszokowani i nie wierzyli,ze "obiecanki" lekarza sie spelnia. SPelnily sie i spelniaja sie dalej.Dziewczynka ma nowy wozek-taki do jezdzenia po domu,drugi elektryczny na spacery i kolejny do przewozenia.Do tego specjalna wanna,winda,mnostwo sprzetu rehabilitacyjnego-w tym rower dla mamy z przyczepka dla corki.W ubieglym roku otrzymali samochod dostosowany do transportu Karoliny(oni poniesli 25%kosztow).Pare miesiecy temu kupili dom i gmina bedzie im dostosowywac lazienke,pokoj itp do potrzeb Karoliny.Mama od przyjazdu tutaj dostaje od gminy pensje-mogla wybrac czy chce zapewniona opieke kiedy pojdzie do pracy czy woli dostawac pensje za opieke nad corka w domu.Wybrala pensje i opiekowanie sie corka.Corka majac 16 lat pierwszy raz zaczela spedzac czas poza domem-codziennie rano mama odwozi ja do osrodka w ktorym ma opieke i rozne zajecia a mama w tym czasie jezdzi na kurs norweskiego.Od przyszlego roku szkolnego Karolina bedzie w szkole sredniej-i bedzie tam spedzac czas-nigdy najprawdopodobniej nie nauczy sie pisac czy czytac-ale bedzie wsrod rowiesnikow i w srodowisku innym niz TYLKO dom. Wszyscy tutaj byli zdziwienie,ze dziewczynka 15 letnia nie ma swiadectw ze szkoly wczesniej...Ciesze sie,ze zyje im sie latwiej,ze Karolina ma wygodny wozek,wugodne lozko.swietna wanne,a rodzice majac samochod dostosowany do wozka moga z nia jezdzic doslownie wszedzie-samochod ma miejsce do przeiwjania i karmienia-Karolina od ubieglego roku jest karmiena przez stala sonde do zoladka. Ciesze sie bardzo,ze maja lepiej. Latwiej. Godniej. Radosniej...Tylko dlaczego jest az taka przepasc miedzy tym co tu a tym co w Polsce...To boli. Bardzo boli.
Inny przyklad. Mam tu kolege,ktory mieszka w Norwegii ponad 20 lat.Jak wspomina swoje poczatki to zawsze opowiada szoka jaki przezyl jak musial isc do jakiegos urzedu cos zalatwic i po wejsciu do biura okazalo sie,ze za biurkiem siedzi usmiechniety czlowiek bez rak i na przywitanie podaje mu stope...Szok prawda?...ale on przeciez ta stopa umie to wszystko co potrafimy rekoma!WIec dlaczego nie mialby pracowac jako urzednik?...:)...
Rozpisalam sie...wiem... Nie wiem czy nie napisalam tak ze zle to ktos odbierze,ale nie mialam zlych zamiarow...to poprostu temat,ktory od dawna meczy...Powinno byc inaczej. Latwiej. Godniej. Radosniej. NORMALNIE."

(21368)
Tomaszdata: 12.02.2012, godz: 21:05

Co myślicie o tzw. "charyzmatykach"

(21367)
LMdata: 12.02.2012, godz: 20:38

Bogda, dziękuję za ten mądry zbiór zasad ze ściany domu w Kalkucie...
Bardzo mi się przydał... i dodał otuchy :)

Pozdrawiam

(21366)
M-a, lat 18, e-mail: moojbloog@wp.pldata: 12.02.2012, godz: 19:51

proszę o modlitwę ... bo jakoś tak dziwnie jest...\

dziękuję

(21365)
Basia , lat 46, e-mail: barbstone368@gmail.comdata: 12.02.2012, godz: 19:46

Szukam kogos do nazwyczajnego w swiecie pogadania , popisania , ogolnie mowiac poznania ludzi ciekawych :) serdecznie pozdrawiam :)

(21364)
Elaxx2data: 12.02.2012, godz: 19:18

Bogda,

tak, nikogo to nie obchodzi.
I nie tylko to.Gdy w rodzinie rodzi sie dziecko niepelnosprawne, to panowie odchodza od swych zon,podajac powod " och, to jest ciezkie, ja tego nie udzwigne.To jest ponad moja wytrzymalosc". I farsa jest to, ze ludzie ze zrozumieniem kiwaja glowami, no tak ,to ciezko..I ta kobieta zostaje sama. I nikogo to nie obchodzi.Ona sie nie bedzie wystawiac na widok publiczny "patrzcie jaka jestem biedna".Ona przezywa dramat tego, ze nie tego oczekiwala, oraz tego, ze maz odszedl. I nikogo to nie obchodzi,oprocz jej wlasnych rodzicow,ktorzy staraja sie pomoc ile moga. Ani sasiadow, ani proboszcza, ani osrodka pomocy spolecznej. Nikogo. O ironio, mamy sie pochylic nad potrzebujacymi...Zadne "super" programy czy projekty nie zastapia zwyklego humanizmu, wielkodusznosci, i rak do pomocy.
Pozdrawiam wszystkich

(21363)
Bogdadata: 12.02.2012, godz: 18:23

W ostatnim czasie większość z nas była poruszona sprawą małej Madzi z Sosnowca.W moim otoczeniu nie było osoby, która nie byłaby zainteresowana losami tej małej, niewinnej, bezbronnej Istotki.Nawet znajomi, którzy mieszkają za granicą dzwonili i pytali - co z Madzią?
I jak to zwykle bywa w tego typu sprawach - najpierw było ogólnonarodowe współczucie, a potem....żądza krwi, wyrażana przez zaciśnięte z nienawiści zęby. Taka -na dzień dzisiejszy - jest skala uczuć narodowych dla matki półrocznej Madzi z Sosnowca.Nie pierwszy raz można się przekonać, że łaska opinii publicznej na pstrym koniu jeździ i zmienia się jak kierunek wiatru podczas burzy...Ale trzeba też przyznać, że matka solidnie zapracowała na swoją ''sławę'' i gdyby nie skłonności do mijania się z prawdą, zapewne trafiłaby do mediów krótką notką o nieszczęśliwym wypadku ze skutkiem śmiertelnym dla dziecka...I wtedy niejeden z nas powiedziałby - ot, jeszcze jedna ofiara nieostrożności rodzicielskiej, depresji poporodowej....przecież kroniki policyjne pełne są takich zdarzeń...A opinia społeczna prawie kompletnie na nie niewrażliwa.
Ale do czego zmierzam? Co mnie w tym wszystkim najbardziej przeraża? Jak podała Itaka -Fundacja Pomocy Ludziom Dotkniętym Problemem Zaginięcia, w 2011 roku zaginęło 33 dzieci w wieku do 12 lat.Odnaleziono zaledwie 19 z nich. Pozostałe 14 dzieciaków to bardzo osobiste dramaty rodzin, ale żadne z nich nie zrobiło ogólnokrajowej kariery medialnej...I tak się zastanawiam - czy te dzieci mniej zasługują na uwagę niż Madzia z Sosnowca? Nad tą zaginioną bez śladu czternastką nie toczą boju były detektyw Rutkowski z policją....media nie rozstrząsają czy to był wypadek czy może jednak zabójstwo....a opinia społeczna nie snuje bezpodstawnych domysłów, czy matka dziecka to potwór, a ojciec - cichy wspólnik....Ta czternastka ubiegłorocznych zaginionych dzieci dalej pozostaje w niebycie, w zupełnej ciszy medialnej, przy zerowym zainteresowaniu społeczeństwa....A przecież każde z tych dzieci miało/ma matkę...ojca...rodziców....nazwisko..twarz...barwę głosu....swoje zabawki i co najważniejsze -swoje miejsce na świecie...A teraz ich nie ma i mało kogo to obchodzi....Ehh :(



Do zagubiony28

http://youtu.be/9k4P1GF7j-I
to jest link do piosenki, która myślę, że zawiera Twoje (i nie tylko Twoje) pytania, rozmyślania dotyczące Boga, wiary....Warto jej wysłuchać, bo ma naprawdę bardzo mądry tekst, a jednocześnie taki prosty i zwyczajny.Piosenka pochodzi z filmu''Kto nigdy nie żył''...Polecam....

(21362)
Xdata: 12.02.2012, godz: 17:07

chwila
Mam pytanie, takie specjalne-tylko dla Ciebie:czy lepiej było zginąć w czasie tzw.rzezi niewiniątek-jako małe dziecko, czy przeżyć, i-33 lata później-stać, patrzeć i krzyczeć:"Na krzyż z Nim!Uwolnić Barabasza!?"

(21361)
Kasia, lat 30, e-mail: t.topcia@wp.pldata: 12.02.2012, godz: 12:17

Zagubiony oraz inni KOchani Czytelnicy, polecam Wam wszystkim mój blog opisujący moje relacje z Bogiem :) Pozdrawiam Was gorąco i życzę samej Miłości w życiu http://jezus-cie-kocha.blogspot.com/

(21360)
Elaxx2data: 12.02.2012, godz: 11:23

A ja obejrzalam sobie ten filmik o wolontariacie misyjnym

http://www.youtube.com/watch?v=ChBShS9D9S8

jakie to piekne,ze ci ludzie sa tacy radosni,nie gledza i nie marudza, nie stekaja i nie kwecza,
Robia cos dla drugiego czlowieka nie spodziewajac sie niczego wzamian. A przeciez nie mieli tam wygod i rarytasow.
I nie eksponuja swego "ja".
Dzieki Bogda i Gosia, ze dajecie takie propozycje, cos dla ducha...

(21359)
gosia, lat 30data: 12.02.2012, godz: 03:37

Do zagubiony i innych ostatnio odkryłam fajną stronę www.dzieckonmp.wordpress.com , sa tam aktualne objawienia i o tym żeby sie nawracac ,modlic , lub www.gloria.tv sa tam filmy :" Próba ogniowa"-o ratowaniu małżenstwa ,"Bella"o aborcji to tak w skrócie...
Pozdrawiam

(21358)
zagubiony28, lat 28data: 11.02.2012, godz: 22:04

Witam prosze o pomoc szukam drogi do Boga chce go poznac na nowo.
Jestem Katolikiem ale też szukałem swojej drogi w Kościelem Zielonoświątkowym tam przez jakis czas sie odnajdywałem.
Powiedzcie mi gdzie jest prawda.
Kościoł katolicki ze swoimi soborami, czy kościół protestancki idący droga jaka jest w piśmie świetym bez kultu Swietych i spowiedzi powszechnej, a takze celibatu ksieży.

(21357)
Bogdadata: 11.02.2012, godz: 19:07

Do Elaxx2

Od czasu do czasu postaram się ''wkleić''jakiś wart przeczytania tekst, bo mam ich trochę:)- są one poniekąd ''wyznacznikami'' mojego życia w tej naszej ziemskiej krótkiej wędrówce:)
Pozdrawiam:)

(21356)
Bogdadata: 11.02.2012, godz: 19:01

Chciałabym Wam polecić dwie warte przeczytania książki, które w ostatnim czasie czytałam.
Pierwsza to ''Wyznania zakonnicy''(s. Emmanuelle Soeur) - jest to autobiografia powszechnie znanej na Zachodzie siostry Emmanuelle - nazywanej Matką Teresą Kairu.Wbrew pozorom nie jest to kolejne łzawe opowiadanie o sielskim życiu w zakonie, ale pełna energii i wręcz naturalistyczna powieść o walce ze swoimi słabościami. Książka ta mogła ukazać się dopiero po śmierci siostry Emmanuelle.
Wstąpiła ona do zakonu, chociaż wszyscy jej to odradzali, a potem zamieszkała wśród ubogich, chociaż wszyscy nalegali, by pozostała w klasztorze. Zawsze stawiała na swoim, często szła pod prąd.Siostra Emmanuelle była totalnym zaprzeczeniem stereotypu zakonnicy - z jednej strony rozmodlona, stojąca blisko Chrystusa, a z drugiej krnąbrna, uparta, walcząca z przełożonymi i własnymi słabościami. Sama przyznaje, że nie wstydziła się kląć, kiedy coś jej nie szło, i wywołać karczemną awanturę, kiedy jej poczynaniom sprzeciwiali się przełożeni. Budziła emocje, a niektóre jej działania przypominają anegdoty. Już sama decyzja, aby opuścić mury klasztoru i zamieszkać z biedotą, wywoływała wśród księży komentarze co do jej poczytalności.
Chociaż można się momentami nie zgadzać z postępowymi poglądami zakonnicy, oburzać się uzewnętrznianiem najintymniejszych słabości, to nie można autorce odmówić szczerości. Ta swoista spowiedź spisywana przez 20 ostatnich lat życia odsłania jakże prostą, chociaż zapomnianą prawdę, że również siostry zakonne nie są wolne od słabości i pokus, jednak jeśli budują swoje życie na Chrystusie, to są w stanie pokonać wszelkie przeciwności. Właśnie dlatego warto przeczytać tę książkę, gdyż każdy może w niej odnaleźć kawałek własnego życia.

A druga książka to ''Zraniony Pasterz'' (Daniel Ange) -książkę tę polecił mi ksiadz Tomasz, a ja polecam ją każdemu, kto uważa,że jest beznadziejny i nie ma dla niego ratunku i również tym, którzy się smucą i czują samotnym/samotną...
Główny bohater- Emanuel jest na dnie, pogardzony i zapomniany przez wszystkich, ale i przez samego siebie. Spotyka Jezusa, który uczy go życia. Wydaje się to naiwną bajeczką, czytaną przez katechetki na lekcjach religii. Jednak tak nie jest. Autor ukazuje Boga chrześcijan od strony, o której rzadko się mówi – stęsknionego, kochającego Ojca. Nie pogardza dzisiejszym światem, ale zwraca uwagę na jego wielkie i głębokie zranienia. Pokazuje, że każdy człowiek, nawet taki, który postradał już wszelką nadzieję i jest skreślony przez społeczeństwo, ma niezaprzeczalną, ogromną wartość. Że to od nas zależy, co zrobimy z naszym życiem, ale i całym światem, że mamy na niego wpływ. Ponadto, daje otuchę. Nie ma człowiek takiej rany, której Bóg by już nie poniósł i nie zniweczył. W każdym cierpieniu i bólu mamy Kogoś, kto nas kocha i zawsze będzie nas wspierał. Nikt nie jest samotny, bo Pasterz pozostawi całe stado, żeby odnaleźć tę jedną, bezbronną, zabłąkaną owieczkę...
Książka niezapomniana, warta uwagi każdego czytelnika. Nieważne, czy jest on chrześcijaninem, muzułmaninem, czy może odrzuca całkowicie istnienie Boga. Na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie – chociażby wskazówkę, dobrą radę czy promyk słońca....

A propos księdza Tomasza- jeśli ksiądz tu zagląda to proszę zostawić jakiś ślad...Nie mam żadnych informacji od Księdza i trochę mnie to niepokoi...

(21355)
Xdata: 11.02.2012, godz: 18:47

Łukasz
Wydaje mi się, że do Twojego sposobu myślenia pasowałby pewien filmowy cytat, który był krótka recenzją namalowanego obrazu-przez jakiegoś, zapewne,"artystę i malarza."
Brzmiał on tak:"Tam są niewłaściwe zastosowania czerni.To nie czernie źle przebijają świetlistość błękitu, tylko, właśnie, błękity nie dźwięczą.Trzeba jedynie przełamać błękity, i czernie-automatycznie-pójdą w głąb."

(21354)
Xdata: 11.02.2012, godz: 18:33

Sasha
A ja, choć nie głosowałem na PO, wcale nie mam jej dość...Dziwne, prawda..?

(21353)
Xdata: 11.02.2012, godz: 18:29

Tomasz
Chodzi Ci o to, czy"prawdziwym"katolikiem...?

(21352)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 11.02.2012, godz: 17:45

Do X

Ja uwielbiam Super Express może dlatego, że wiele razy mi pomógł miałem problemy z Bankiem on mi pomógł, miałem problemy z telewizją kablową on mi pomógł. Inne gazety w żadnej sprawie mi nie pomogły. Skoro mnie pomaga w wielu sprawach dlaczego mam go nie czytać i dlaczego mam w nim nie występować ??? I dlaczego katolik tak łatwo umie skreślić i potępić innego??? Dlaczego ma problemy zaakceptować innego i zgodzić się z jego poglądami lub szanować innych poglądy ???

(21351)
Sashadata: 11.02.2012, godz: 17:40

A tak wracając do Super Ekspressu to dziś na pierwszej stronie brzmi hasło : POLACY MAJĄ DOŚĆ PO. Szkoda że madry Polak po szkodzie....

(21350)
Tomaszdata: 11.02.2012, godz: 17:16

Do X

Czy Ty jesteś ,katolikiem ?

(21349)
Elaxx2data: 11.02.2012, godz: 12:28

Ojej, Bogda...,
jaki wspanialy tekst wkleilas...!
Taki porywajacy do czynu, do dobrych uczynkow...
nie jakis smutas z otchlani rozpaczy,
nie ziejacy chlodem ponurych mysli,
tylko ...taki porywajacy do czegos dobrego..!

Dzieki ze go udostepnilas, czekam na nastepne.

(21348)
Xdata: 11.02.2012, godz: 12:08

Łukasz
Nie mogę pojąć, jak można"wystąpić"w czymś takim, jak"Super Express?"
Albo-w "Fakcie..?"
Te gazety, a także-prenumerowane przez W.Szymborską(do końca życia)-"Gazetę Wyborczą"i postkomunistyczną"Politykę,"jesli już zachodzi taka potrzeba, np.gromadząc makulaturę, należy dotykać nie tylko w rękawiczkach, ale wręcz w grubych rękawicach...

A, właśnie-"Fakt.."Wczoraj, w-wspominanym wcześniej-lewicowym szmatławcu, ten sam dziennikarz-ten komuch od tego"oblicza śmierci"-opisał pewne zdarzenie, które znalazło się w"Fakcie.."Według niego(tego komucha, bo w brukowcu może było coś więcej?), gdzieś na Śląsku, pewien ksiądz, w czasie wizyty duszpasterskiej, zwanej kolędą, uderzył w twarz gospodarza domu, do którego akurat zawitał...Ten, ponoć, stracił dwa zęby(o niezwykle okazałych korzeniach), które prezentował na zdjęciu...Dlaczego ksiądz go uderzył?Podobno dlatego, że człowiek ten żył w konkubinacie, mając dwoje dzieci...I to wszystko...
Ja jednak słyszałem, że wyglądało to tak:Już po błogosławieństwie, po kolędzie, ten konkubent-wraz ze swą konkubiną-poprosili, by ksiądz usiadł, gdyż mają zamiar poczęstować go kawą i ciastem..No, poczęstowali, a potem-ona, ta konkubina-dała księdzu piwo marki"Harnaś."Kiedy ten juz je wypił, podała następne...Jednak ksiądz odmówił, powiedział, że jedno wystarczy i odsunął je od siebie...Wtedy ona(ta konkubina)podsunęła mu je, mówiąc:"Trza go lać-trza go w mordę lać!"(jak w tej reklamie-tego piwa)...Ksiądz, jednak, wziął to dosłownie-może nie skojarzył, a może nie oglądał tej reklamy tego piwa-i...uderzył..pana domu, gospodarzem zwanego...Pomyślał sobie tak:"Mam go uderzyć, bo-zapewne-nie chce wziąć ślubu, a ona ma już dość tego życia w grzechu;ma dośc ciągłego obciążania sumienia;dość demoralizowania dzieci...Ma także już dość wytykania, jej i dzieci, przez ludzi palcami..."
Pewnie jest tak, że ten dziennikarz sam żyje bez ślubu, jedynie na kontrakt cywilny i dlatego dręczony wyrzutami sumienia oraz zjadliwą niechęcią do Kościoła i księży, w sposób tak kłamliwy;tak nieobiektywnie i niewiarygodnie, przedstawił ten"fakt...?"

(21347)
Artii, lat 36data: 11.02.2012, godz: 12:00

Zycie kiedys sie konczy, ale nie "Moda na sukces" :)

(21346)
Bogdadata: 11.02.2012, godz: 11:30

''Mimo wszystko...''

Ludzie są nierozsądni, nielogiczni i egocentryczni.
Kochaj ich mimo wszystko...

Jeżeli czynisz dobro, ludzie powiedzą, że jesteś samolubny.
Czyń dobro mimo wszystko...

Jeśli masz sukcesy nabędziesz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.
Odnoś sukcesy mimo wszystko....

Co dobrego zrobisz dzisiaj, jutro pójdzie w niepamięć.
Bądź dobry mimo wszystko...

Uczciwość i szczerość narażą cię na cierpienie.
Bądź uczciwy i szczery mimo wszystko...

To, co budowałeś przez lata, może zostać zburzone w jedną noc.
Buduj mimo wszystko...

Ludzie pragną twojej pomocy, ale mogą cie zaatakować, gdy im pomożesz.
Pomagaj ludziom mimo wszystko...

Dawaj światu, to co masz najlepszego, spodziewając się w zamian ciosów.
DAWAJ ŚWIATU WSZYSTKO, CO MASZ NAJLEPSZEGO-MIMO WSZYSTKO...''

(z napisu na ścianie Shishu Bhavan, domu dla dzieci w Kalkucie)

(21345)
Kris, lat 27, e-mail: hope73@interia.pldata: 10.02.2012, godz: 13:15

"Bez cierpienia nie dochodzi sie do niczego; kto nie cierpi, nie bedzie szczesliwy (PIERWSZY MISJONARZ WERBISTA)"

Święta prawda Artii, druga prawda jest taka, że "nie zrozumie krzyża ten, kto go nie doświadczył".

:)

(21344)
Agnieszka, lat 29data: 10.02.2012, godz: 12:56

Przed nami ostatni weekend akcji, więc wszystkie ręce na pokład! W skarbonce jest już ponad 3 tysiące złotych, ale liczymy po cichu na to, że uda się dobić do okrągłych 4 tysięcy... ;-) Pomożecie?

https://apps.facebook.com/oczko_dla_wiktorii/


>>>>>>>>>>>>>>>>KLIKAMY

(21343)
Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 10.02.2012, godz: 10:37

Bez cierpienia nie dochodzi sie do niczego; kto nie cierpi, nie bedzie szczesliwy (PIERWSZY MISJONARZ WERBISTA)

(21342)
Elaxx2data: 10.02.2012, godz: 09:44

Kiedys tu byla Dorota Karolina..
hej hej, gdzie jestes Dorota Karolina?

i Aldona, gdzie jestes?

(21341)
XLdata: 09.02.2012, godz: 21:47

do X,nie jestem psychologiem, ale te Twoje wywody podchodzą mi pod urojenia.''Bo to tak samo,jakbyś wyśmiał moje prawdziwe imię,nazwisko;tak samo,jakbyś mnie wyzwał...''zbyt serio traktujesz swój nick.Wyluzuj człowieku!Odetchnij na świezym powietrzu,oprócz świata wirtualnego,mamy jeszcze ten prawdziwy,o wiele piękniejszy

(21340)
Artii, lat 36data: 09.02.2012, godz: 20:20

Uwazajcie, aby nikt nie odplacal zlem za zle. 1 Tes 5,15

(21339)
Xdata: 09.02.2012, godz: 18:15

XL
Jeżeli ktoś naprawdę uważałby, że bredzę i podejrzewał, że"coś mi jest,"to, dając wpis, skierowany do mnie, nie użyłby takiego nicku-"XL."
Jest przecież tyle innych liter, nie wiem-cyfr, imion, pseudonimów itp...Dlaczego więc akurat"XL?"Ano dlatego, że wiesz, iż nie bredzę i że nic mi nie jest, a takiego"podpisu"użyłeś(-łaś)po to, by mi dokuczyć, lekko dokopać, bo-albo całkowicie nie zgadzasz się ze mną-inaczej mówiąc-"nie pasuje Ci to,"albo- w pewnym sensie, do jakiegoś stopnia, byłbyś w stanie się zgodzić, ale..."ta forma!"Ten radykalizm,ta bezkompromisowość...I to"narzucanie jedynie słusznych poglądów..."I jeszcze pewnie coś...?
Powtarzam:gdybyś był(-ła)przekonana, że bredzę, nie dokonałbyś przekręcenia, zdeformowania, mojego nicku...Bo to tak samo, jakbyś wyśmiał moje prawdziwe imię, nazwisko;tak samo, jakbyś mnie wyzywał...
A w jakim celu robi się coś takiego?Po to, żeby komuś"dołożyć,"zdezawuować to, co mówi itp..Na pewno nie po , by zaprezentować jakiś wniosek, do którego się doszło...
A teraz powiedz, że nie mam racji...

(21338)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 09.02.2012, godz: 15:26

Do Leah
A skad taka pewność, że z nikim nie byłem??
A skąd taka pewność, że nikt mnie nie zranił???
A skąd taka pewność, że mnie dziewczyna nie wyznawała miłości i nie zostawiła???
A skąd taka pewność, że nie zostałem skrzywdzony ???
A skąd taka pewność czy nie zraziłem się do kobiet ? ??

(21337)
niebieskadata: 09.02.2012, godz: 13:19

,,...Bo Tyś mym Losem, mym Przeznaczeniem, me nic odkrywającym, mógłbym dla Ciebie być tylko cieniem, tylko prochem i życiem konającym...,,

Jezu ufam Tobie...

(21336)
Spokojny do Łukasza lat 28data: 09.02.2012, godz: 13:10

Mi nie chodzi o twoją urodę tylko o to co w twojej głowie i zachowaniu

(21335)
Artii, lat 36data: 09.02.2012, godz: 11:33

Milosierdzie Moje jest tak wielkie, ze przez cala wiecznosc nie zglebi go zaden umysl ani ludzki, ani anielski.

(21334)
Łukasz, lat 28, e-mail: lukasz84rok@wp.pldata: 08.02.2012, godz: 20:40

Do spokojnego

Jeśli chodzi o mnie pierwsza nachodzi mnie myśl, że nie jestem przystojny a bardziej skłaniałbym się brzydki. Ale już na to nie poradzę taki się urodziłem i z tym muszę żyć.

(21333)
Leah, e-mail: leah848@interia.pldata: 08.02.2012, godz: 19:55

Łukaszu! Przestań na siłe szukać. Ufaj! Zacznij codziennie chodzić do koscioła, nie miesiąc, dwa trzy... przelicz na lata ;) Bóg Ci wszystkie ścieżki wyprostuje, tylko mu zaufaj i daj czas. Cierpliwości. Dziękuj mu, że jeszcze nikt Cie tak naprawdę nie zranił, nie upokażał czy poniżał... Nie przysięgał na całe życie a kilka miesiecy później zdradził... Nie sądziłbyś, że małżeństwo czy związek to szczyt szczęścia. Może jesteś sam bo właśnie na kogoś wyjątkowego czekasz. Jak napisał Bruno Ferrero "...nie przypalaj sobie skrzydełek o byle jakie lampy..." czy coś w tym stylu... ;) Życzę Ci dobrych myśli :)

(21332)
Artur Wnęk / Artii, lat 36data: 08.02.2012, godz: 19:09

Jezeli domu Pan nie zbuduje, na prozno sie trudza, ktorzy go wznosza. (Psalm 127)

(21331)
Spokojny do Łukasza lat 28data: 08.02.2012, godz: 18:28

Nie wiem,sam sobie odpowiedz na to pytanie

(21330)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej