Elza - dzięki :) (21029)
Każde narodzenie zamyka jeden etap i otwiera drugi.
Miej tylko oczy otwarte – podczas Narodzenia Miłości też się „coś” wydarzy.
Mój kontakt :
malaika@orange.fr
gg 35092519
tel. (+33)685664671
skype siostra.magdalena
(21028)| Elza | data: 25.12.2011, godz: 14:23 |
do Lukasza
ja ze swoim podejsciem do zycia musialam isc na terapie. Dzis jestem madrzejsza-troche)). caly czas poznaje siebie i powiem tak ze czesto w chorobie poznajemy siebie. Ja na dzien dzisiejszy ucze sie kochac siebie bo z tym zawsze mialam problem. Tzn nie kochalam siebie. I z pelna odwaga powiem ze jak sie siebie nie kocha to nic inego w zyciu nie jest wazne. Jak czlowiek traci prace to wtedy warto miec kogos, znajomych, rodzine. ja kiedys duzo robilam dla wszystkich kosztem siebie, nie warto. Trzeba sie szanowac i nie nastawiac tylko na jedna opcje. Sory ze sie tak ciebie czepilam . Jestes jeszcze bardzo mlody ja to wszystko przerabilam. Ale warto byc cierpliwym i niczego nie oczekiwac .Zycie jest ja rzeka najlepiej plynac z nurtem i nie stawiac oporow naginac sie. A nic za wszelka cene bo mozna starcic samego siebie (21027)| elza | data: 25.12.2011, godz: 11:27 |
cd do Lukasza
a co do konfliktow i nerwow to tego sie nie da uniknac trzeba nauczyc sie rozwiazywac problemy i byc asertwnym. Wszystko w twoich rekach . Czasami wystarczy zmienic podejscie, a reszta sie ulozy. Lukasz ja zrozumialam ze jesli nie jest tak jak ty chcesz to to juz jest problem (praktyki) wiec napislam jak to widze. Jesli pojawiaja sie inne opcje na ktore ty nie wyrazasz zgody pojawiaja sie w tobie emocje ........Tu odpowiedz sobie jakie emocje a sam dojdziesz do wniosku co trzeba zmienic. pozdrawiam (21026)| elza | data: 25.12.2011, godz: 11:18 |
do Lukasza
to co piszesz jest super na temat pracy, To wazne aby lubic to co sie robi ja tylko mam na mysli twoje podejscie ktore pokazuje ze zachowujesz sie tak jakby nie bylo innego rozwiazania nie bierzesz pod uwage alternatyw. Widzisz nie musoales panikowac na temat praktyk bo masz ja do marca a nie do stycznia. Widac ze sam siebie wpedzasz w nerwice swoimi ambicjami i decyzjami. Zawsze trzeba miec kilka rozwiazan w tym tych gorszych bo zycie nie jest idealne. I nigdy niema tak jak sie chce. Ja znam osobiscie ludzi ktorzy ambicjami wpedzili sie w nerwice i nic z nauki. Wazne jest tylko to jak ty sie z tym czujesz. Ja ciebie nie znam ale jak na moj gust trzeba sie zrelaksowac majac jakis kumli-od czasu do czasu a nie tyko nauka. Czy zawsze byles tak ambitny ? i nigdy nie dajesz na luz.Takie zachowania prowadza do konfliktow wewnetrznych . Ale najwazniejsze ze sobie z tym radzisz. (21025)| Matrix | data: 25.12.2011, godz: 10:35 |
Spokojnych, błogosławionych Świąt w gronie rodzinnym życzę Ja wszystkim Zródełkowiczom na czele z ojcem Moderatorem :) (21024)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 25.12.2011, godz: 04:48 |
Do Elza
Szkoła daje mi pewność siebie, satysfakcję i jestem dumny że się uczę i zajmuję tym co lubię , teraz szkoła jest dla mnie najważniejsza a po za szkołą nie mam znajomych czy kolegów. Ja uważam, że wykształcenie w życiu pomaga, rozszerza horyzonty i lepiej możemy się odnaleźć na rynku pracy.
Wcześniej nie brałem pod uwagę szkoły i w głowie miałem inne myśli np. o zabawie ale teraz trzeba dorosnąć wziąć odpowiedzialność za swoje życie . Trzeba też zmienić nastawienie do życia, siebie i innych i w tym też wypadku trzeba zmienić nastawienie do kobiet. Jeśli chodzi o szkołę dostałem informacje ze szkoły, że jest dla mnie przygotowana umowa , która umożliwia mnie odbycie praktyk do marca a nie jak było na początku do 22 styczna no i podobno mam możliwość odbycia praktyk w Straży Miejskiej jeszcze muszę się dowiedzieć czy obowiązkowo powinienem wziąć urlop czy może będę mógł pracować po godzinach pracy na drugą zmianę a może czasie odbywania praktyk i pracowania na drugą zmianę brać kilka dni by odbywać praktyki rano.
Jeśli chodzi o pracę w której pracuję też ona do niczego nie prowadzi w niej są same konflikty, nerwy i jest wykorzystywanie pracowników, więc też najszybszym tempie powinienem odejść z tej pracy, tym bardziej, że w sklepach coraz drożej a zarobki marne nie wspomnę, że ja oraz mama jesteśmy bardzo zadłużeni w bankach i musimy spłacić kredyty.
Pozdrawiam
Łukasz
(21023)| mała, lat 27 | data: 24.12.2011, godz: 16:02 |
Boże Narodzenie niesie Miłość na świat, przyjmijcie Ją do swego serca niech wzrasta w Was.
Radości, pokoju, ufności i nadziei.
Daru bycia z drugim człowiekiem, zadumy nad płomieniem świecy, magii kolędy,
pięknych, błogosławionych Świąt oraz wszelkiego dobra w nadchodzącym Nowym Roku!
(21022)| Elza | data: 24.12.2011, godz: 15:30 |
zdrowych radosnych swiat Bozego Narodzenia wiele lask od narodzonego Jezusa zyczy Elza (21021)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 24.12.2011, godz: 14:01 |
Witam wszyskich
Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia już dziś przesyłam najserdeczniejsze życzenia zdrowych i pogodnych świąt, samych radosnych chwil w gronie najbliższych spędzonych wspólnie przy wigilijnym stole oraz wszelkiej pomyślności i sukcesów w Nowym Roku życzy Łukasz
http://www.oplatek.1k.pl/?od=Łukasz Żaczkowski
(21020)| Elaxx2 | data: 24.12.2011, godz: 10:01 |
wszystkim Zrodelkowiczom,
zyczenia radosnych Swiat Narodzenia Pana i zadumy nad Tajemnica Stajenki Betlejemskiej a takze opieki Bozej Opatrznosci na caly Nowy Rok ,
zycze wszystkim,by umieli czerpac radosc z kazdej chwili swego zycia. (21019)| niebieska | data: 23.12.2011, godz: 20:13 |
Wszystkim Źródełkowiczom
życzę Zdrowych, Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia.... wiele Radości i Uśmiechu...życzę, by ten Mały Jezus narodził się w Waszych sercach i pozostał tam na zawsze!!!:):):)
Życzę Wam Jezusa!!!:):):)
Z pamięcią w modlitwie:) (21018)| niebieska | data: 23.12.2011, godz: 20:06 |
Do Kariny:)
Tak Ks Michał niesamowity Kapłan....a Jego nauki są autentyczne...widać że kocha Najwyższego!!!:):) (21017)| Karina | data: 23.12.2011, godz: 16:10 |
Szczęśliwych świąt, by nie zabrakło nam miłości..
..Niech w naszym sercu narodzi się mały - wielki Pan !
z modlitwą za zrodełkowiczową rodzinę :) Karina
(21016)| elza | data: 23.12.2011, godz: 15:36 |
Asia
to nie koniec zycia, i nie umartwiaj sie mowiac ze zasluzylas. Tak widocznie mialo byc masz dopiero 22 lata. Nie warto sie smucic z tego powodu))))))) (21015)| Pablo | data: 23.12.2011, godz: 14:28 |
Łukaszu
Zaufaj procesowi życia. Być moze nie potrzebujesz tych praktyk...moze nie potrzebujesz tej szkoły. Ambicje jak napisała Elza nie sa dobrym doradcą. Ja rowniez konczyłem podobną szkołę, praktyki podrobiła mi koleżanka...Ambicje były wielkie, a efekty żadne. Otóż ta szkola do niczego mi się nie przydała. Moze do jednego ...moge sie nią jedynie pochwalic. (do przemyślenia)
A tak poważnie to co się odwlecze to nie uciecze i na dodatek bedziesz mądrzejszy i bedziesz miał dystans do pewnych spraw. Zaufaj i zostaw jesli sie nie da. Wszystko sie ułoży. Tylko Ty psujesz sobie życie swoim nastawieniem.
Ida święta: Życzę wszystkim żródełkowiczom, aby to miejsce nadal niosło nadzieję ludziom z problemami. Więcej samoświadomości, miłości i akceptacji siebie...reszta przyjdzie z łatwościa. ;) (21014)| Elza | data: 23.12.2011, godz: 12:44 |
do Elaxx
a ja mysle ze trzebaby ich zapytac. Bo jest wielu ze nie umie sie przystosowac do zycia, i jest im ciezko a sa tacy ze szczescie maja bez wzgledu na to (21013)| Elaxx2 | data: 23.12.2011, godz: 11:58 |
do X
tak, co racja to racja. (21012)
Nie pamiętam już nawet jak natrafiłam na tą stronę.
Musiałam być albo bardzo nieszczęsliwa albo w wielkich tarapatach.
Nie pamietam kiedy dodałam swój pierwszy wpis.
Musiało to być bardzo dawno temu.
Ale doskonale pamietam w jakich okoliczniościach tu zaglądam ... zawsze kiedy bardzo mi źle, kiedy bardzo boli serce i jestem jeszcze bardziej, nieszczęśliwa.
Świeta tuż tuż.
Aktualnie siedzę w pracy.
Jutro ... wigilia w pracy od rana, później w domu.
Pomimo, że zjem Wigilię wśród najbliższych, tj. wśród rodziców i ukochanej siostry, to czuję się bardzo samotna. :( Te Świeta nie będą radosne i piękne. Owszem będą spokojne i ciche, wypocząc na pewno wypocznę, ale będę sama, bez ukochanej osoby u boku, bo ją zwyczajnie straciłam ... i sama na to zasłużyłam.
Szkoda, że nikt inny nie pojawił się mojej drodze, na którego mysl dostawałabym gęsiej skórki i serce waliło jak młot pneumatyczny.
:(
Życzę Wam radosnych i pieknych Świat.
Pod choinka abyście znaleźli radość i miłość.
W Nowym Roku - pomyślności i sukcesów.
i jeszcze więcej miłości.
(21011)| Elza | data: 23.12.2011, godz: 09:33 |
Lukasz
to co piszesz wskazuje na to ze zyjesz nauka a gdzie jakis odpoczynek, czas na znajomych? Piszesz ze jestes klebkiem nerwow. Jesli nie umiesz podjac jednej decyzji to masz konflikt wewnetrzny ktory powoduje nerwy, Odposc sobie bo mozesz wpasc w nerwice. Ja jak studiowalam tez mialam parcie na nauke aby cos zdobyc. Ale z perspektywy czasu wiem ze nie warto robic wszystko za wszelka cene. ja na 5 roku wzielam urlop i uwazam ze dobrze zrobilam. Zycie trzeba brac takie jakie jest a nie przyjmowac tylko jeden scenarisz -wlasny. Zycie potrafi zaskoczyc, dlatego zrob wiele wariantow rozwiazan a zobaczysz ze sam wybierzesz najlepszy z wielu ale nie wal glowa o mur bo zawsze jest rozwiazanie. Ty dazysz robisz tak jakby poza szkola nie bylo zycia. Czy poza szkola jestes szczesliwy czy ta szkola jest jakas uciecza od siebie? Czy tez masz jakis schemat w glowie ze musisz byc najlepszy? Tego nie wiem. Warto zadac sobie pytanie po co to robisz sobie i czy to co robisz sluzy tobie? )))) (21010)| Elza | data: 23.12.2011, godz: 09:22 |
poniewaz Wigillia tuz tuz skladam wszystkim zyczenia zdrowia , radosci optymizmu,i nadzieji na lepsze oraz aby dobry Bog byl obecncy w naszym zyciu i pomagal nam razem z Jezusem. Niech Dziecie narodzone ogrzeje nasze serca miloscia i nadzieja (21009)| Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pl | data: 22.12.2011, godz: 23:03 |
Cześć
Jestem bardzo zmartwiony praktykami zawodowymi, ponieważ do 22 stycznia mam zdać dzienniczek praktyk i jeśli do tego dnia nie zdam dzienniczka nie zostanie mnie zaliczony III semestr i nie dostanę promocji na IV semestr. Ostatnio cały czas myślę o praktykach. Wiem jedno jest teraz okres zimowy i nie mam możliwości wziąć urlop, ponieważ kierowniczka nie da mnie urlopu i tu nawet siła wyższa nie pomoże, gdyż ona nie musi mi dać urlop kiedy ja chcę i nawet w kodeksie pracy jest tak samo i nigdzie nie mogę się z tym udać bo nie wygram.
1,5 roku szkoły , mam dobre wyniki w nauce, mam 100% frekwencje w szkole i to jako jedyny w klasie, po za tym poświęciłem tyle czasu na naukę i pisane referatów oraz jak trzeba było poświęciłem noc na naukę. Cały czas myślę jak mogę zaliczyć praktyki i wiele alternatyw przychodziło mi do głowy . Pierwsza alternatywa wziąć urlop i w spokoju odbyć praktyki i ta alternatywa odpada ponieważ nie dostanę urlopu, ponieważ jest okres zimowy i możliwe , że będzie padać śnieg a ja jestem w tym okresie bardzo potrzebny ja dodatkowo muszę odśnieżać. Druga alternatywa podpisanie i podbicie pieczątką dzienniczek praktyk, ale ta alternatywa też odpada ponieważ nie mam znajomości i nie mam gdzie się udać by móc takie coś uzyskać jestem nawet gotów za to zapłacić. Trzecia alternatywa odbyć praktyki po godzinach pracy tylko, że coraz bardziej wątpię w tą alternatywę, ponieważ muszę odbyć praktyki w instytucji publicznej ( państwowej ) a tu wiadomo w jakich godzinach pracują nawet ciężko załatwić sprawy urzędowe po godzinach pracy. Przeważnie wszystkie biura i pracują do godziny 16:00 a ja pracuję w pracy od 6:00 do 22:00 i ta trzecia alternatywa odpada. Owszem było by ciężko pracować do 14:00 i później jeździć na praktyki w inne miejsce pracy, ale jestem gotów się przemęczyć. Jestem tak bardzo zmotywowany do nauki i do tego by skończyć tą szkołę i tak bardzo mi zależy by uzyskać stopień Technik Administracji. Tak bardzo mnie interesuje ten kierunek i chcę go skończyć a oprócz tego ten kierunek może umożliwić mi dalsze kształcenie ponieważ miałem w planach dalsza kształcenie.
Intensywnie szukam miejsca by móc odbyć praktyki i w związku z tym cały czas się denerwuję, nie mogę spać i boli mnie głowa oraz źle się czuję.
Jestem ambitny i chciałem iść do szkoły i zdobyć wykształcenie jak również chcę zmienić pracę na lepszą ale muszę zdobyć wykształcenie. W tej szkole tak bardzo się starałem i zaangażowałem się by ją skończyć a teraz grozi mi skreślenie z listy słuchaczy tak to określiła Pani Dyrektor. Nawet ostatnio mam złe myśli odnośnie praktyk i sporo łez wylałem . Najgorsze jest to, że nie ma życzliwych ludzi, którzy doradzą i pomogą nie ma życzliwych ludzi, którzy ale pomogą załatwić praktyki, albo pomogą znaleźć miejsce bym mógł odbyć praktyki.
Wiem jedno, że jestem kłębkiem nerwów i już nie mam siły . I jedno nie daje mi spokoju, że jeśli ktoś coś ode mnie chce to wie gdzie mnie znaleźć i wie gdzie zadzwonić ale jeśli chcę pomocy wtedy jej nie mogę uzyskać. Boję się , że zostanę skreślony z listy słuchaczy i cały wysiłek pójdzie na marne . Wniosek prosty dziś nie inwestuje się w młodych i nie ma aparatów państwowych, które pomagają ludziom młodym w zdobyciu wykształcenia. Bardzo chcę się rozwijać i dalej kształcić i nie boję się wysiłku i nie boję się wyzwań i nie wiem jak rozwiązać zaistniały problem z praktykami.
Mam tyle planów związanych z wykształceniem, chcę coś w życiu osiągnąć , bardzo się staram ja jak dostanę stopień 4 w szkole czuję się źle i chcę jak najszybciej poprawić tą ocenę.
Nie mogę znieść myśli, że nie zaliczę praktyk i jestem załamany i dziś jeszcze napiszę w kilka miejsc o praktyki bez nadziei , że dostanę pozytywną odpowiedź.
Pozdrawiam
Łukasz (21008)| X | data: 22.12.2011, godz: 22:05 |
Elaxx2
A mnie się mocno zdaje(przeważnie-mówiąc nieskromnie-właśnie w taki sposób, coś mnie się zdaje), że 8 na 10 osób, siedzących na wózkach inwalidzkich od kilkudziesięciu lat, na pytanie, czy chcieliby zostać uzdrowieni i wstać z tego wózka, odpowiedziałoby, że nie... (21007)| Karina | data: 22.12.2011, godz: 21:55 |
do Małej 27
tak brałam udzial ale juz 10 lat temu i moi znajomi sie wykruszyli, załozyli rodziny, ale bylam w miedzy czasie z duszpasterstwem w Rzymie Paryżu :) pozdrawiam:)
do Niebieskiej...zakochałam sie w ks. Olszewskim :) tzn w jego naukach..są takie spontaniczne, bez filozofowania, nie wyniosłe, szczere, poruszające przykładami.. jednym słowem wspaniały kapłan! (21006)| SuN | data: 22.12.2011, godz: 21:21 |
Przepiękna i wzruszająca, posłuchajcie sami :)
http://www.youtube.com/watch?v=kjXsfHffbH4
(21005)| mała, lat 27 | data: 22.12.2011, godz: 18:51 |
Do Kariny,
bardzo Ci dziękuję za link który zostawiłaś
http://cyrenejczyk.com/content/view/1/3/
postaram się z tego skorzystać, nawet nie wiedziałam,że coś takiego jest:)
niesamowite
a brałaś może udział ?
(21004)| SuN | data: 22.12.2011, godz: 18:47 |
Drodzy Źródełkowicze :)
Narodzenie Zbawiciela niesie tak potrzebną nam Wszystkim nadzieję. Niech ten najpiękniejszy w roku czas upłynie Wam oraz Waszym bliskim w zdrowiu, miłości, zgodzie, wzajemnym zrozumieniu, w gronie rodziny i przyjaciół. Światło Stajenki Betlejemskiej niech przyniesie spokój i radość a wszystkie dni w Nowym 2012 Roku będą tak szczęśliwe, jak ten jeden Wigilijny Wieczór.
Spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w Nowym 2012 Roku :) (21003)| mała, lat 27 | data: 22.12.2011, godz: 18:41 |
A w ogóle to polecam Wam bardzo pewną książkę
" Radykalna wdzięczność " Andrew Bienkowski
Może odmienić czyjeś spojrzenie na życie, warto po nią sięgnąć i przemyśleć :)
Radykalna wdzięczność to opowieść o tym, jak bolesne i tragiczne doświadczenia mogą dać człowiekowi wewnętrzną moc i inspirację do tego, by czynił wokół siebie dobro oraz doceniał i właściwie wykorzystywał każdą chwilę swego życia.
Andrew Bienkowski, Polak urodzony we Lwowie, w wieku pięciu lat został wraz z dziadkami, matką i młodszym bratem wywieziony na Syberię. Był tam świadkiem przerażającej śmierci swojego dziadka, który zdecydował się umrzeć z głodu, by reszta rodziny miała większe szanse przeżycia. Dramatyczna kilkuletnia walka o przetrwanie, choroby, głód, zimno ? wszystko to stało się dla autora bezcennymi lekcjami, które dały mu siłę, aby żyć z godnością, pomagać innym i cieszyć się każdym dniem, nie bacząc na przeciwności losu.
Teraz autor dzieli się owymi lekcjami z czytelnikiem ? a pracując przez wiele lat jako psychoterapeuta, miał okazję zweryfikować ich prawdziwość. Opowiadając o swoich przeżyciach na Syberii, podkreśla, że powinniśmy być wdzięczni za to, co już mamy, że gdy okazujemy innym ludziom empatię i zrozumienie, sami stajemy się silniejsi, że nadzieja, wytrwałość, motywacja, a także poczucie humoru pomagają przetrwać najtrudniejsze sytuacje.
(21002)| mała, lat 27 | data: 22.12.2011, godz: 18:34 |
Karina bardzo dobrze i mądrze pisze, Tajemniczy :)
nic dodać nic ująć
skąd znam Twoje imie?
kwestia umiejętności google, znalazłam inne wpisy jakie były na źródełku.
dlatego wiem,że masz na imię Adam.
i proszę nie mów mi przez pani, jesteśmy rówieśnikami :)
Elaxx2 z jakiego jesteś województwa? mam pewien pomysł :)
napisz proszę.
(21001)| zosia | data: 22.12.2011, godz: 15:24 |
Ty to chyba byłeś po paru lub wielu wypadkach. A że jeszcze nie wróciłes to widać, daj znać jak się ogarniesz. Kolego.
Aha i mamusi nie pozdrawiaj.
(21000)| karina | data: 22.12.2011, godz: 13:31 |
Tajemniczy nie zabieraj sie od razu na wielkich modlitwach, odmów np koronke albo Ojcze nasz.. ale bardzo powoli i wczuciem sie w każde słowo..wierząc .. Ojciec usłyszy i przyjmie nawet krótką modlitwę. a jesli chodzi o zaufanie.. to ja bym poszperała po internecie po tych filmikach ktore CI tu zaproponowano np Nick Vujcicia .. jego wystapienia na youtube, katechezy ks Pawlukiewicza- chciec to móc..
poszłabym do wspolnoty...
nie uwierzysz w ludzi jak zamkniesz sie w 4 scianach i bedziesz rozważał - analizowal rany, o tych którzy cie zranili..i pielęgnował w sercu żal.
Tym ludziom- pros Pana aby uzdolnil twoje serce do przebaczenia..(On sie tym zajmie..z czasem bedzie coraz łatwiej.)
a zacznij poznawać NOWYCH..jest tylu wspaniałych ludzi..
naprawdę nie ma sensu sie rozwodzic nad pozostałymi. Są ludzie i ludziska ;/ .. niektórzy nas nie rozumieją...
ja tez byłam bardzo zraniona przez ludzi.. modliłam sie za nich by im wybaczyć i zaczęłam poznawać nowych, nie oglądałam sie na "starych"
tylko serce wolne...jest zdolne do otwarcia sie na innych.
Pytanie czy chcesz?.. czy wygodniej siedzieć, narzekać i nic nie zmieniać.
obejrzałes galerie dot oaz? ile tam wspaniałych ludzi..jakbys powiedział tym osobom niepełnosprawnym ze nie ma dobrych ludzi to by na Ciebie "skoczyli"
ale oni dali sobie szansę.. choc zapewne w swoim zyciu nie ominęli niezrozumienia i krzywd.
Nie przepraszaj ..tylko zastosuj tutejsze propozycje.. weź się do konkretnego celu...czyli poznawania ludzi dobrych :) Odwagi!!!!!!! (20999)| Elaxx2 | data: 22.12.2011, godz: 11:49 |
Ludzie czekaja na gwiazdke z nieba,ktora nie bedzie ich kosztowala wysilku. (20998)| Elaxx2 | data: 22.12.2011, godz: 11:33 |
Inne jest zycie czlowieka, ktory jest "tymczasowo" niepelnosprawny", przez jakis czas unieruchomiony, a potem wraca na swoje sciezki, do swojej pracy, do swoich znajomych.
Inne jest zycie czlowieka na wozku od kilkudziesieciu lat. Znajomi odchodza, maja swoje rodziny i swoje problemy, nie daje sie rady uczestniczyc aktywnie w zyciu z innymi, wypada sie z torow.
Zycie czlowieka na wozku to nie tylko chodzenie do kosciola.
To chodzenie do teatrow, kina, opery, do bilioteki, na uczelnie, a tutaj juz brak wolontariuszy.
A zycie jest takie piekne, z calym tym swoim mozolem, ze az za,l ze nie mozna w tym uczestniczyc...
pojechac na ryby, poplynac kajakiem. Czy to maja robic tylko rodzice?...
Co do Janusza Switaja, to ludzie znalezli dopiero, jak narobil rabanu na cala Polske. (20997)| X | data: 21.12.2011, godz: 22:05 |
Wydawało się, że-jak na jeden tydzień-to już dosyć złych wiadomości oraz, że zaczyna już powiewać optymizmem, a tu, niestety-czarnej serii ciąg dalszy...
Jeszcze nie wyschły łzy, lane z powodu żałoby, po stracie"męża opatrznościowego Europy;"jeszcze nie zniknęły lęki, związane z sytuacją, jaka powstała po śmierci innego ojca narodu, a już-jak grom z jasnego nieba-gruchnęła wieść o tym, że znów zginęli polscy misjonarze(na misjach), i to aż w liczbie 5-iu(naraz)...
Ponadto, nastrój przygnębienia, a właściwie to stanu prawie że przedrozpaczowego, pogłębiła wiadomość-przekazana oczywiście w Wiadomościach, w TVP1 o godz.19.30(jakby ktoś nie wiedział)-że ten haracz, jaki musimy złożyć Miedzynarodowemu Funduszowi Walutowemu(na wspomaganie bogatszych i leniwych Greków i Włochów), znów rośnie...Jeszcze wczoraj było równe 6 mld euro(prawie 30 mld zł!), a już dzisiaj 6,2 mld.Ile będzie jutro, i w kolejnych dniach, nie wiadomo..?A było tak pięknie, bo wysokość tej daniny spadała z 6,7 do, powiedzmy:5,8 i wydawało się, że to tendencja trwała, a tu, okazuje się, że spadek ten, nie tylko, że został wyhamowany, ale-wręcz przeciwnie-z zupełnie nie wiadomo jakich powodów, nabrał dynamiki wzrostu i nie wiadomo jaki w końcu pułap osiągnie?
Najzabawniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że łączna kwota tej"ofiary,"jaką-wspólnie-trzeba złożyć, wynosi 200mld euro, a wszystkie długi to suma liczona w bilionach.Więc na co mają być-tak naprawdę-przeznaczone te pieniądze, będące kroplą w morzu potrzeb, do końca nie wiadomo..?Chociaż, gdyby tak się dobrze zastanowić...
Całe szczęście, że najbliższa niedziela nie jest drugą niedzielą stycznia, bo wtedy można byłoby się załamać, albo i poważnie nadszarpnąć zdrowie.... (20996)| niebieska | data: 21.12.2011, godz: 20:36 |
Zgadzam się z Kariną, nauki rekolekcyjne wygłaszane przez Ks. Michała są godne polecenia!!!:):) (20995)
do Mała 27
a mogę spytać ską zna pani moje imię (20994)| mała, lat 27 | data: 21.12.2011, godz: 16:10 |
Tajemniczy, Adam :) to są tylko chwile słabości, przecież o tym wiesz, nie poddawaj się mimo,że Ci ciężko, ale nigdy się nie poddawaj,życie to największy dar i wartość
uśmiechnij się do mnie:) ja z kolei jestem po wypadku i miałam dużo operacji..
bądź silnym ! i znajduj ten sens bycia dla innych
(20993)| Elza | data: 21.12.2011, godz: 14:48 |
Tajemniczy
moze porozmawiaj z jakim ksiedzem, albo zapisz sie do grupy wsparcia. To pomaga))) No i pamietaj ze kazdy z nas ma w sobie jakies zdolnosci ktore moga dac innym radosc. na pewno jestes potrzebny , a to co piszesz jest wolaniem o pomoc. Mysle ze ta pomoc znajdziesz. nie znam cie ale to ze odpisuje to swiadczy ze jestes wazny. Moze zamknales sie w poczuciu krzywdy w bezsilnosci. Ja dzisiaj robilam zakupy i czulam ze sie ciesze ze jestem na swiezym powietrzu. Ja tez duzo przeszlam, zaufaj tez Bogu . On najbardziej wyslucha twoich problemow. Zobacz ile osob pisze do ciebie? Nie jestes sam (20992)| chwila | data: 21.12.2011, godz: 14:22 |
Tajemniczy l.23
Chyba widziałeś losy Janusza Świtonia, był po wypadku motocyklowym, leżał i patrzył w sufit, był zrezygnowany, jego rodzice martwili się, bo już nie dawali rady, żeby nim się zajmować i co będzie po ich śmierci, ale pojawili się wokół niego dobrzy ludzie i świat nabrał innego wymiaru, dziś zupełnie inaczej myśli, uczy się, ma sens i cel w życiu i wierz w to, że Ciebie Pan Bóg nie zostawi bez pomocy, warto żyć dla Pana Boga, dla Jezusa, który cierpiał też za i dla Ciebie, nie poddawaj się, bo szatan tylko na to czeka
(20991)| karina | data: 21.12.2011, godz: 14:21 |
serdecznie wszystkim polecam odsłuchanie niezwykle ciekawej nauki rekolekcyjnej
cenionego ks egzorcysty Michała Olszewskiego wygłoszone wczoraj w Dobczycach koło Krakowa .
Każdą naukę internetową mozna odsłuchać w archiwum i jak i te bezpośrednie z głoszonych rekolekcji , są niezwykle ciekawe i pouczające.
ta nauka dot. dziwne historie...problemy rodzinne, różne przykłady opętań,
o homeopatii :
Nauka 3 - wtorek (20.12.11)
http://gloria24.pl/ciemne-noce-nikodema-online (20990)| niebieska | data: 21.12.2011, godz: 13:21 |
Do Tajemniczego i Wszystkich
Przypomniało mi się, że kiedyś pewien Ks. puścił nam film pt. ,,The Butterfly Circus (Cyrk Motyli),,film obrazujący Miłość Boga do człowieka....a tu konkretnie do Człowieka, który nie ma rąk ani nóg.....ten film mnie rozwalił...
Głownym bohaterem jest Nicholas James Vujicic - niesamowity Człowiek....na youtube są Jego liczne pogadanki na temat swojej niepełnosprawności, Bogu.....Mógłby być przykładem dla wielu zdrowych ( którzy często duchowo są kalekami)...Nie ma rąk ani nóg ale jest szczęśliwy, nie poddaje się,a swoje szczęście opiera na Bogu...Polecam ten film, jak i inne dotyczące Nicholasa..
A oto link do Cyrku Motyli z polskimi napisami:
http://www.youtube.com/watch?v=fyRnby4oE0E
cz.2:
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=XsLYiq3PQg4&feature=endscreen
Obejrzcie cały film...od początku do końca....tylko wtedy jego obejrzenie będzie miało sens.
A oto link do filmu o Nicholasie, gdzie sam opowiada o swoim życiu, np. :
http://www.youtube.com/watch?v=9dQ69yrwVKQ (20989)| chwila | data: 21.12.2011, godz: 12:38 |
Karina, Elza
ja wiem, że każdy jest inny i wiem, że są bardziej i mniej wrażliwi i też bardzo dobrze wiem, że jedni i drudzy potrafią marnowac dany nam czas, bo nawet ci twardzi miekną i nie chce żeby moje słowa odczytywać jako narzucanie,że rób tak i tylko tak, każdy i tak zrobi jak zechce, ale właśnie dlatego że wiem o tych zmarnowanych latach życia niektórych osób, także z innych a błahych powodów, pisze swoje zdanie w celach ochronnych:)
wydaje mi się, że gdyby ludzie - ci pogrążeni w swoich żalach, niepowodzeniach itp. przyjęli Ducha Św. i mieli wokól siebie ludzi szczerych, wesołych, pomocnych,mieli wsparcie to nie musliliby poświęcać lat na analizowanie co zrobili źle albo co ktoś zrobił źle, zwłaszcza że jak już napisałam, szatan i tak może mącić nawet wtedy jak już się komus wydaje, że się pogodził z przeszłością, tak samo jak nam poddaje w wątpliwość dobroć Pana Boga, podszeptując a widzisz źle się dzieje a gdzie jest twój Bóg, nie ma go, nie pomaga ani tobie ani innym ludziom, to może być nasz upadek itd. No i tyle w temacie...cieszmy się życiem, jakie jest, i nadchodzącym szczególnym czasem Świa Bożego Narodzenia
"Niech narodzi się Jezus w sercu"
(20988)
Dziękuję wszystkim za porady, tylko że ja już nie mam nawet sił modlić się a z zaufaniem też u mnie krucho tyle ludzi mnie skrzywdziło i zraniło przepraszam wszystkich że was tak męczę samym sobą (20987)| karina | data: 21.12.2011, godz: 12:05 |
Tajemniczy
mysle ze tajemniczy potrzebuje konkretnej pomocy...tak jak Mary1020 zapropnowala wspolnotę.. modlitwa słowa pokrzepiajace Bóg Cie kocha itd..owszem..ale dla kogos kto jest juz rozżalony i pogrążony , potrzebuje konkretów. ja mysle ze wspolnota (nie tylko dla niepelnosprawnych) to bardzo duża podpora i poczucie bycia potrzebnym. Tajemniczy- zamknięty w domu, izolujacy sie od ludzi nie zmienisz swojego nastawienia do zycia. Musisz zrobic ten krok..wyjść.. pokonać niesmiałosc..a potem inni przyjdą do ciebie, zobaczysz ze inni wcale nie patrzą na ciebie jak na "zjawisko".
W każdej normalnej wspolnocie jakiej byłam zawsze był ktos niepelnosprawny przewaznie na wózku i ta osoba zawsze była tam dobrze odbierana, a przy tym znalazł przyjaciół, jeżdził z nimi na pielgrzymki, wycieczki wspolnotowe..
Myśle ze brakuje Ci otwartości bo nie akceptujesz siebie ze swoim kalectwem.
a ja Ci jednak polecam katechezy ks Pawlukiewicza pt chcieć to móc..8 części..
http://www.youtube.com/watch?v=fd5nKTy4v90
ktore słucha sie z zaciekawieniem i rozeznaniem osobistej sytuacji..skad sie biora nasze problemy.. Twój problem nie leży w chorych nogach czy rękach..ale w psychice. Znam wiele osob niepelnosprawnych które żyją pełnią życia i inni potrzebuja ich towarzystwa.
Mozesz pojechac na oazy dla niepelnosprawnych bez wzgl na wiek,od 18 nawet do lat 50 gdzie zawiązują sie piekne przyjaznie miedzy chorymi a opiekunami ( młodzież studencka) mają wspolne pielgrzymki wyjazdy spotkania w 3 województwach w ciągu całego roku....niektórzy przyjeżdżaja z drugiego konca Polski.. az "zazdrosc" bierze jak sie patrzy na te osoby które żyją pełniej niz wielu zdrowych!
zobacz tutaj, znajdziesz wiele ciekawych informacji, obejrzyj galerie z wyjazdów:
http://cyrenejczyk.com/content/blogcategory/20/73/
dużo odwagi życzę.. DAJ SOBIE SZANSĘ ! (20986)
Wszystkim Źródełkowiczom polecam film "Gwiazdkę Muppetów" piękny film. (20985)| niebieska | data: 21.12.2011, godz: 10:26 |
Do Tajemniczy
Poza tym zapomniałam dodać...Jesteś potrzebny!!! Każdy człowiek się nadaje!!! Trzeba to odkryć...Pan Bóg Cię poprowadzi...zaufaj....Co do zmęczenia życiem...każdy z nas to przechodzi, na różnych etapach życia, w różnych momentach....ale na to wszystko lekarstwem jest Pan Bóg....Źródło Wody Żywej:):):) Zaufaj Mu a zobaczysz że się nie zawiedziesz!!!:) (20984)| niebieska | data: 21.12.2011, godz: 10:16 |
Do Tajemniczy
Życie to największy dar jaki Bóg nam dał. Warto żyć z Bogiem i dla Boga...To najpiękniejsza perspektywa życia z możliwych!!!:):):)
Tajemniczy to że tu piszesz to świadczy o tym że chcesz żyć i że szukasz kontaktu z Panem Bogiem...tak właśnie poprzez tą stronę..poprzez odezwę do ludzi....
Tajemniczy pomimo tego jak się teraz czujesz wiedz że Najwyższy Cię kocha!!!Najbardziej!!!...właśnie woła Cię, byś Mu zawierzył, byś się do Niego uciekał....On Cię kocha...On z Tobą w Twojej sytuacji cierpi i płacze...Czeka na Ciebie właśnie tu i teraz....On jest ponad wszystkim...Nie ma dla Niego nic niemożliwego!!! Nic niemożliwego!!! Nic...bo On jest Wszechmogący, Miłosierny i Kochający!!!...On może wszystko!!!Może zmienić Twoje życie!!!Twoje życie będzie niezwykłe...Jeśli tylko zechcesz....bo Najwyższy tak nas ukochał, że nie dość że poświęcił na ogrom cierpienia Swego Jedynego Ukochanego Syna....to jeszcze obdarzył nas wolną wolą....pomimo tego że wystawił Swoją Miłość na ryzyko zranienia...Nikt tak nie kocha jak On...
Tajemniczy niech Cię w Swej pieczy Ma sam Pan Bóg i Matka Boża!!!
Z pamięcią w modlitwie.
Wszystkiego Najlepszego!!!:) (20983)
Tajemniczy....Skoro PAN BÓG Cię stworzył, to znaczy, że jesteś potrzebny :) I JEMU i wielu ludziom. Pomyśl co możesz dać z siebie. Zobaczysz ile takie dawanie sprawia radości :) Jaka jest Twoja niepełnosprawność? I skąd jesteś? Jeżeli nie chcesz pisać publicznie, to napisz do mnie na maila. Ja prowadzę W Warszawie Wspólnotę Osób Chorych i Niepełnosprawnych, więc jeśli miałbyś ochotę się przyłączyć, to serdecznie zapraszam :) Pozdrawiam serdecznie. (20982)| elza | data: 21.12.2011, godz: 09:44 |
Tajemniczy
wiesz kiedys ogladalam rozmowe terapeuty z mezczyzna ktory stracil nogi w wypadku. I tez chcial popelnic samobojstwo. W rozmowie opowiadal ze lubi czytac ksiazki. terapeuta tak prowadzil rozmowe ze on sobie uswiadomil ze nie skonczyl czytac jakiejs ksiazki. Od tego zaczal. Potem zdal sobie sprawe ze jego mama umowila jego z terapeuta wiec doszedl do wniosku ze jego kocha itd. I wreszcie zobaczyl ze jest dobry w ...swojej pracy. Oczywiscie zajelo to jemu troche czasu ale wyszedl z tego. zycze tobie abys znalazl kogos z kim pogadasz no i polecaj trud w modlitwie. (20981)
Czuję się bardzo samotny a do tego jestem kaleką. Nie wiem czy warto jest przedłużać moje życie na siłę, może lepiej by było gdybym z sobą skończył. Nikt mnie nie kocha i nikomu nie jestem potrzebny, do niczego się nie nadaję jestem zmęczony życiem i nie mam już sił (20980)
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |