Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Artii, lat 36data: 08.12.2011, godz: 18:49

Tylko cierpienie pozwala duszy powiedziec z calym przekonaniem: Moj Boze, dobrze wiesz, ze Cie kocham! Sw.o.Pio

(20850)
JACEK-"TYGRYSEK", e-mail: jacek.d@spoko.pldata: 08.12.2011, godz: 17:26

Pisałem już wcześniej ten wpis ale chce powtórzyć...Jak ten czas płynie- co po nas pozostanie? pamięć i tęsknota czy ludzka obojętność w biegu spraw w doczesnych obrotach ? nie wiem ? nie interesi mnie to...
wiem, że może pozostać to co przez lata pisałem z różnych modlitewników i stworzyłem w całości Zbiór Modlitw z Brewiarza świeckiego wziąłem hymny i psalmy a z różnych modlitewników Litanie do różnych Świętych i Błogosławionych np. do św.Faustyny czy św. Józefa czy św. Ojca Pio czy bł. naszego Papieża Jana Pawła II.czy św. Michała Archanioła czy Chrystusa Króla czy rózne Litanie Maryjne czy z Fatimy do bł. Hiacynty czy bł. Franciszka Marto i wiele innych świętych i błogosławionych i połączyłem te psalmy-hymny-litanie różne-koronki ( koronka do Miłosierdzia Bożego czy np. Koronka 10 cnót Najświętszej Maryi Panny czy tajemnice Różańca Świętego )- połączyłem to w całość . Najpierw pisałem to w telefonie i nadal mam około 61 mms ale gdy odeszła moja Mama do Boga wpadłem na pomysł by dopisać do tych litań i hymnów co napisałem wcześniej w telefonie to dopisać psalmy i tak mam już ale to nie wejdzie innym na telefon tylko część ( na pewno całość by weszła na nokie n73 bo tu dopisywałem te dłuższe mms ) ale udało mi się to zgrać- przesłać na komputer i jeśli ktoś by chciał to mogę wysłać w email innym-sam korzystam z tej mojej pracy z telefonu czy już z kompa mogę je czytać- jeśli ktoś chce proszę o kontakt- może nawet przydać się to duchownym lub każdemu świeckiemu.mając ten Zbiór Modlitw w telefonie to często sam czytam np. jak jest jakiś dzień poświęcony jakiemuś świętemu a mam litanie - hymn - do niego ( do niej ) to czytam z dodatkiem psalmu .już paru ludziom wysłałem na telefon i na email.pozdrawiam.nie chce tej pracy zatrzymać tylko dla siebie bo wiem , że innym też się mogą przydać.pozdrawiam

(20849)
Elzadata: 08.12.2011, godz: 16:59

Chwila
wzruszylam sie twoim postem. Tak dla mnie rodzina jest najwazniejsza. Syna kocham bezwarunkowo. I wiem ze kiedys nie umialam wiele doswiadczyl jako maly chlopiec bo mialam depresje. Ale teraz jest inaczej potrafie rozmawiac sluchac tego czego potrzebuje . Nie narzucam pozwalm sie jemu rozwijac. Z tego jestem dumna no i wspieram na kazdym kroku. Dzis pojechalam do kosciola i modlilam sie . O laski od matki Boskiej. Ja jak pisalam nigdy nie bylam soba zawsze staralam sie grac jakas role ktora rodzice mi nadali. Nie mialam wewnetrznej wartosci bo jej nie doswiadczylam ale teraz jest inaczej wglebial sie w siebie i szukam zdolnosci i tego jaka jestem. A przeciez humor i usmiech to tez wazne. jak piszesz czlowiek nic nie musi. moim marzeniem jestnieporownywac sie z nikim ale byc jako czlowiek i cieszyc sie ze ten drugi jest inny ale tez wartosciowy. I cieszyc sie z tego.))))))

(20848)
Elzadata: 08.12.2011, godz: 16:18

Maryjo
wspieraj mnie w kazdej chwili, udziel mi lask oworz mnie na milosc,odwage abym pokonywala swoje leki. Matko kochana prosze cie o to abym poznala swoje wartosci i polubila je.Wypros laski u pana naszego aby moje grzechy zostaly mi odpuszczone tak jak ja wybaczam moim wynowajcom. Wspieraj moja rodzine w lasce milosci i zrozumienia. Prowadz nas . Amen

(20847)
chwila data: 08.12.2011, godz: 15:28


Niebieska

Tak, ten facet jest niesamowity, łzy mi się lały jak ogladałam ten program z radości, że ktoś taki istnieje, że może innym pokazać, nauczyć ich jak postępować z ich podopiecznymi - końmi, ale też jakie ten człowiek ma podejście do innych ludzi, że stara się pomóc i tym błądzącym w życiu, że chce poznać ich historię i ich nie przekreśla, tylko uczy, pokazuje jaką drogą mogą i powinni iść, a tym samym chroni ich przed zmarnowaniem ich własnego życia...może nie wszyscy z nich pójdą za jego nauką i niektórym jeszcze się noga w życiu powinie, ale na pewno będą tacy, którzy zrozumieją swoje błędy, poczują się lubiani, docenieni, wartościowi
i dzięki temu człowiekowi w ich życiu wygra dobro:)

(20846)
niebieskadata: 08.12.2011, godz: 13:17

Elzo
ja też wczoraj oglądałam program o zaklinaczu koni...ten człowiek, to Monty Roberts...wspaniały człowiek...Zainteresowałam się Jego osobą już kiedyś, ponieważ też lubię konie...dlatego też ze względu na nie kupiłam Jego książkę ,,Człowiek, który słucha koni,, Mówi tam o tym jak postępować z końmi, jak się z nimi ,,dogadać,, bez używania przemocy, brutalnych metod...jak sprawić, by konie same chciały nas słuchać, by to była ich wola, a nie przymus człowieka....
Bardzo mile zaskoczyłam się tym, że On tam mówi nie tylko o koniach, ale także i ludziach, o relacjach z nimi...pokazuje że bardzo podobnie jest i z końmi i z nami:):):)
Niesamowity człowiek:):)
Polecam Jego książki ( sama czytałam jedną, ale jeśli będę mogła nadrobię)
Osobiście dla mnie to było szczególne, że sięgając po książkę tematyczną, zdawałoby się, dotyczącą koni (myślałam, że tylko koni) odkryłam jej większe, głębsze przesłanie, dotyczącą ludzi...
Pozdrawiam:):)

(20845)
niebieskadata: 08.12.2011, godz: 13:04

O Maryjo, Niepokalana Matko Wielkiego Zawierzenia, oddaję się Tobie bez zastrzeżeń...
Jezu ufam Tobie...

(20844)
chwila data: 08.12.2011, godz: 11:40


Elza

A może to jest trochę tak, że masz jakieś ambicje i coś byś chciała zrobić większego, coś na większą skalę,co by spowodowało, że i tu trochę przenośnia - że choć przez chwilę byłabyś najbardziej błyszczącą gwiazdą, na którą z podziwem i uśmiechem, oczy zwróciłby cały świat, coś co byłoby uznaniem w oczach tego świata, to dałoby Ci satysfakcję, radość, zadowolenie...może wtedy poczyłabyś się doceniona, poczułabyś się pewnie, ale naprawde nie musisz robić nic wielkiego...ostatnio był program, w którym pewien człowiek, taki zaklinacz koni, naprawde potrafił z nimi rozmawiać gestami, konie go słuchały, ale potrafił tez rozmawiać z trudną młodzieżą, z chlopakami z poprawczaków, mówił im jakie popełnili błędy, ale mimo to mogą się poprawić, odrzucić zło i zle myślenie i teraz co najważniejsze mówił im, że są wspaniałymi ludźmi...patrzyli na niego z niedowierzaniem, jak oni wspaniali to niemożliwe, oni nie słyszeli w swoim życiu takich słow o sobie nigdy, ale wiesz dzięki tym słowom zaczęli się zastanawiać, inaczej myśleć, naprawiać siebie i swoje życie i widzisz dla niektórych ludzi, jak i dla Boga nawet tacy ludzie są wspaniali, więc tymbardziej Twoja osoba...nie daj się szatanowi, niech nie mąci Ci w głowie, ja Ciebie nie znam, ale z tego co opisujesz, jak zajmujesz się dzieckiem, jak się starasz go wychowywać, co już osiągnęłaś, to nie jest tylko fundament, to już jest domek conajmniej dwupiętrowy Twojego życia, więc nie musisz już dążyć do nadzwyczajności.
Oczywiście, jeśli coś Ci mówi że jeszcze możesz i musisz coś zrobić to zrób to, ale dla własnej satysfakcji i przyjemności, nie musi to być dla ludzi, żeby ludziom udowadniać, że Ty tez wiele możesz, bo Ty i tak jak widać możesz wiele:)

(20843)
wiktor, lat 22data: 08.12.2011, godz: 09:14

Prosze o modlitwe za mnie w godzinie łaski, nie daje rady z czystością.

(20842)
Agnieszka, lat 26, e-mail: agniesia1985@gmail.comdata: 07.12.2011, godz: 22:27

szukam swojej drugiej połówki. Może to jesteś Ty? Zapraszam osoby do korespondencji. Szukam tego jedynego, ale jestem otwarta na wszystkich którzy chcą porozmawiać.

(20841)
Tomek, lat 38, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 07.12.2011, godz: 21:56


(20840)
karinadata: 07.12.2011, godz: 21:22

Łukasz !
Nie polecam Zakopanego bo tam robia doswiadczenia na kosciach! kilka osob mowilo ze popsuli robote, odsyłając gdzie indziej.

ale moze cos znajdziesz tutaj na forum poczytaj , ludzie rozmawiaja o roznych klinikach nt operacji biodra.. podaja namiary i nazwiska lekarzy.. cos o Mielcu wspominali.. trzeba czekac jesli NFZ ale są rozne terminy, trzeba dzwonic dopytywac się.

http://forum.poradnikzdrowie.pl/archive/index.php/t-23208.html?s=f1e5e8b58081120f8bb7a3b848764a6b

tutaj dwa przykłady z nich moze cos podpowiedzą:

Nie zarejestrowany
03-10-10, 22:35
Witam, jak pisałam wcześniej mąż ma jałową martwicę głowy kości udowej. Ponad dwa lata bolało go w biodrze i żaden z lekarzy nie wiedział co mu jest. Dopiero na końcu Polski otrzymał pomoc. Piszę do tych osób, które borykają się z tym samym problemem. Otóż w Mielcu jest świetny szpital i doświadczeni lekarze. Mąż najpierw umówił się na wizytę do dr Pawła Tyniec a później miał operację w tym szpitalu. Lekarze wykonali zabieg mający na celu uratowanie lewej nogi przed protezą, jednak mąż zgłosił się za późno a choroba była posunięta tak mocno, że niestety pozostały tylko protezy. Muszę powiedzieć, że w szpitalu w Mielcu po raz pierwszy spotkaliśmy się z tak ciepłym przyjęciem. Personel bardzo miły i troskliwy. Szkoda tylko, ze tak długo trzeba czekać na operację. Mąż ma wyznaczoną operację na sierpień 2011 na prawą nogę, na lewą dopiero na kwiecień 2013. Nie wiem czy tyle wytrzyma. Jestem dobrej myśli. A tym osobom, które są z tych okolic gorąco polecam szpital i lekarzy. Nie stać nas na prywatną operację. Dodam tylko, że w naszym województwie (Jesteśmy z województwa warmińsko-mazurskiego) czeka się na nią 3 lata a mąż ma dopiero 33 lata i nie może już z bólu chodzić. anetkao3786@onet.eu

Nie zarejestrowany
24-09-10, 15:17
hej mam 40 lat mam jałową martwicę obu głów i jestem 3 tyg po operacji. Ja tak długo nie czekałem robiłem w szpitalu wojskowym w Bydgoszczy. chodziłem prywatnie do jednego z lekarzy klinikii i po pół roku operacja. Na oddziale opieka fantastyczna noga wspaniale wraca do formy jest tylko jeden mankament jest 3 cm dłuższa

(20839)
Matrix do Lukaszadata: 07.12.2011, godz: 20:45

Bedziemy was wspierac modlitwa

(20838)
DeadmauSdata: 07.12.2011, godz: 20:45

Kochani,zachęcam by jutro w godzinie łaski przyłączyć się do naszych braci we Francji i w sposób szczególny za wstawiennictwem Maryi prosić naszego Pana o opamiętanie i łaskę nawrócenia dla nieprzyjaciół Kościoła Chrystusowego.
Podaję link
http://www.piotrskarga.pl/ps,8429,2,0,1,I,informacje.html
Wiem że wielu z Was ma swój krzyż który ciężko jest dźwigać,jednak żaden chrześcijanin nie może być obojętny wobec takich zniewag,dlatego musimy choć cząstke siebie dać by wynagrodzić Panu Jezusowi te niegodziwości
Serce pęka z bólu,dlaczego stworzenie robi to swemu Stwórcy,pytam ZA CO?

(20837)
marysiadata: 07.12.2011, godz: 20:08

Bardzo prosze o modlitwe za mnie godzinie łaski: 12-13 .

(20836)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 07.12.2011, godz: 19:09

Witam


Mama odebrała wyniki badań i wyniki badań są krytyczne a po za tym sam lekarz powiedział, że stan jest ciężki i że za późno została postawiona diagnoza a na początku była postawiona zła diagnoza.
Lekarz przepisuje mamie bardzo silne leki przeciwbólowe na bazie morfiny takie leki przepisuje się osobą cierpiącym oraz osobą , którzy chorują na choroby nowotworowe. Obecnie martwię się o moją mamę.
Lekarz powiedział, że mama kwalifikuje się do operacji i powiedział, że powinna jak najszybciej zapisać się na operację ponieważ grozi mamie trwałe inwalidztwo.
W badaniu wyszło, że mama nie ma biodra, że starło się ono tak jak marchewka na tarce i że kość która została wbija się w pośladek i jak najszybciej powinna być wykonana operacja bo stan może się pogorszyć. Choć lekarz powiedział, że to jest poważna operacja i może też być nie udana a mama musi mieć nowe sztuczne biodro. Mama jest zrozpaczona i po za tym cały czas czuje ból i leki przestają pomału działać , mama już ledwo chodzi i cały czas słyszę, że ją boli, słyszę, jak mówi , że nie ma już siły oraz słyszę jak mówi, że jej się już nie chce żyć i że zabije się.
Mama chodzi już o kuli ponieważ bez kul nie dała by rady ja osobiście nigdy nie widziałem jej w takim stanie, który z dnia na dzień jest coraz gorszy i pilnie potrzebuje pomocy w tym wypadku potrzebuje operacji a codziennie wydaje bardzo dużo pieniędzy na leki ponieważ leki bardzo dużo kosztują. Mama, która zawsze była szczęśliwa, radosna , zdrowa i pełna sił teraz jest smutna, chora i brak jej sił o powoli ucieka z niej żucie. Mama już nie jest w stanie dłużej wytrzymać tego bólu który ciągle się nasila. A obecnie jesteśmy na etapie wybierania odpowiedniego szpitala, który będzie w stanie sprostać operacji ponieważ są szpitale gdzie mogą zepsuć operacje i chcemy wybrać jak najlepszy szpital na dzień dzisiejszy nie wiemy jaki szpital wybrać ale patrzymy opinie na temat różnych szpitali no i radzimy się innych ludzi ja mam nadzieję, że mama wyzdrowieje a sam lekarz dodał, że jest stan ciężki i musi mama mimo bólu jak najczęściej chodzić ponieważ jak przestanie chodzić to grozi jej inwalidztwo i wózek inwalidzki.
Najgorszy jest ten ból, który się nasila i nie mogę patrzeć jak mama cierpi i ma łzy w oczach.
Pozdrawiam
Łukasz Warszawa

(20835)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 07.12.2011, godz: 18:42

Karino nie wiem. Miałam możliwość nabycia w Jerozolimie. Mój angielski też nie jest dobry ale to jest bardzo dobra pozycja. W języku polskim nabyłam książkę "Zanim przyszedł Jezus" Henryka Dominiczaka wydawnictwo Michalineum.


(20834)
karinadata: 07.12.2011, godz: 18:04

Moniko a mozna dostac te ksiazke "Life at the time of Jesus" Miriam Feinberg-Vamosh w jęz polskim? na internecie wyswietla sie tylko wydanie w anglo.. a moj angielski jest za słaby by zrozumiec sens.

(20833)
Elzadata: 07.12.2011, godz: 17:59

chwila
ja teraz zdalam sobie sprawe ze caly czas mama kocha warunkowo. Tak to weszlo w krew ze mam problem z wartoscia. Boze to jest moj problem od dziecka ciagle towarzysza mi leki bo rodzice mnie nie wspierali a ja ciagle slyszalam porownania albo beda kochacjak np bede sie dobrze uczyc. WARUNKI. Jezus kochanas takimi jakimi jestesmy. Ja zaczynam rozumiec i wiem ze ja sama jestem wlasnie dla siebie niewazna . Tu klaniaja sie depresje. Kochana dziekuje za slowa uznania ale ja niose swoj krzyz padam coraz czesciej a prawda jest taka ze brak akceptacji i wlasnych zdolnosci talentow powoduje ze czuje sie gorsza nie taka, nie zaslugujaca na uwage. Wlasnie czytam ksiazke gdzie jest duzo cwiczen na temat poczucia wl wartosci. Nie chwale sie ale syna kocham takiego jakim jest niczego nie narzucam chwale wspieram jak robi bledy mowie popraw, i tyle ale nigdy nie porownuje. To wszystko boli.

(20832)
karinadata: 07.12.2011, godz: 17:58

jutro w godzinie łaski: 12-13 polecajmy wzajemnie wszystkie bolączki , niemoce, samotność, problemy duchowe i materialne (brak pracy ) Źródełkowiczów ..prosząc o większą wiarę i odwagę do dawania świadectwa.
Pamiętając że każdy z nas potrzebuje nawrócenia..wychodzenia z egoizmu i stawania w prawdzie.
Po to ustanowiona została ta godzina by Maryja przybliżała nas do Ojca i większego pragnienia spotkania z NIm, szczególnie polecając tych którzy pobłądzili..

(20831)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 07.12.2011, godz: 17:31

Karino z pewnością każdy pielgrzym ma inne odczucia. Dla mnie ważne były wszystkie miejsca. Napewno nie przeżyłabym tych miejsc bez obecności Pilotki, która wspaniale pielgrzymów oprowadzała i wiedzę miała godną podziwu. I obecność księży, którzy codziennie odprawiali Mszę świętą. Wielkim przeżyciem była modlitwa przy Ścianie Płaczu w miejscu dla kobiet i rejs po jeziorze Galilejskim. Izrael to nowoczesne państwo. Moje rozczarowanie zrekonpensowała książka "Life at the time of Jesus" Miriam Feinberg-Vamosh. W książce tej jest pięknie opisane i narysowane codzienne życie Żydów w czasie życia Jezusa.
Z pewnością chciałabym tam jeszcze raz pojechać z tego samego biura podróży. Nawet kontrola na lotnisku i opóźniony lot nie zaćmiły pielgrzymki. Ale wydaje mi się że lepiej teraz uskładać na pielgrzymkę do Rzymu bo to jest druga Ziemia Święta, bo jest grób Swietego Piotra i Pawła.

(20830)
Mary1020, lat 34data: 07.12.2011, godz: 16:59

Mała mi...może chodzi o pieśń "Niebiosa, rosę spuście nam z góry"?? Pozdrawiam i życzę owocnych rozważań :)

(20829)
kiinga87, lat 24, e-mail: kiinga87@wp.pldata: 07.12.2011, godz: 16:52

do mała mi
Przychodzi mi na myśli pieśń "Niebiosa, rosę spuście nam z góry" :) Pozdrawiam

(20828)
chwila data: 07.12.2011, godz: 15:45



Elza

Wszystko o czym piszesz nie świadczy o tym, że jesteś słaba, a wręcz odwrotnie potrafisz trwać w tych złych myślach, a jednocześnie jesteś matką, żoną, masz dom na głowie, skończyłaś studia...gdybyś była gorsza i słaba nie miałabyś tego wszystkiego...wiesz są rodzice, którzy hmm kochają swoje dzieci, a jednak swoją krytyką, wymaganiami, porównaniami robią im krzywdę, czasem dlatego, że chcą takim postępowaniem swoje dzieci hartować, żeby były silniejsze, mocniejsze w życiu, a czasem bo są tacy a nie inni...

Ty masz swoją drogę, swoje życie, własną rodzinę, więc idź do przodu, nie oglądaj się na to co było w dzieciństwie, nie warto się z nikim porównywać, idealnych ludzi nie ma i Ty tez nie musisz być idealna i w sumie nieważne co mamy, co osiągnęliśmy w życiu dla Boga chyba nie ma to az takiego znaczenia

(20827)
Elzadata: 07.12.2011, godz: 13:29

I jak to porownywanie zaburzylo moje poczucie wlasnej wartosci jak ciezko mi uwierzyc ze jestem dobra ze umie sobie radzic. A to wszystko kosztuje mnie 5 razy wiecej bo czesto sie zmuszam. Uwierzcie mi ze to zmuszanie doprowadzilo do mojej depresji. Przewleklej bo kiedy sobie nie radze to zaczynam unikac uciekac , a tak na prawde przyczyna lezy w dziecinstwie gdzie jako male dziecko potrzebowalam bezwarunkowej milosci jak ja to teraz robie z synem.

(20826)
Pogotowie Modlitewne, e-mail: pogotowiemodlitewne@onet.pldata: 07.12.2011, godz: 12:58

Pax Christi!

Zapraszamy do przesyłania intencji modlitewnych na adres: pogotowiemodlitewne@onet.pl

Pozdrawiamy serdecznie!

Pogotowie Modlitewne

(20825)
Elzadata: 07.12.2011, godz: 12:19

witajcie kochani
Ja wzielam sie za sibie i docieram do swoich zakamarkow. Mojw poczucie wlasnej wartosci jest po prostu zanizone niskie. Nie chce tak dalej zyc w przekonaniu ze jestem bezwartosciowa bo to nie prawda. Bog obdazyl nas wieloma talentami i ja je po prostu zagrzebalam bo chcialm sie przypodobac rodzicom byc jak siostra. niestety lub stety jestem inna . To wszystko co odkrywam mowi o mnie ze jestem b. ciekawa swiata, wrazliwa na piekno na ludzi, na taniec. czuje taniec cala soba. Co do pracy tu mam dylemat bo zawsze mama pokazywala ze jestem ta gorsza a ja skonczylam studia i dalej nie wierze we wlasne sily. jestem inteligentna, kreatywna, potrafie super gotowac dbam o dom i rodzine. mam tyle a jakby moj wzrok nakierowany jest na to co *powinnam miec* czyli byc jak siostra. W terapii uswiadomilam sobie wiele spraw ale teraz kiedy zaczelam sie modlic i wierzyc ze Jezus mnie kocha i wspiera zaczynam jakby bardziej ufac ze nie jestem sama i nie musze . bo moje zycie slklada sie z MUSZE a nie chce. Ale bede walczyc o siebie aby dobry Bog dal mi wiare ze jestem nie gorsza od innych ale jestem cudem sama w sobie i tego mi trzeba aby uwierzyc w siebie w swoje talenty i po prostu zyc nie porownujac sie z innymi moc popelniac bledy bo nie jestem idealna

(20824)
karinadata: 07.12.2011, godz: 11:00

Moniko chetnie bym przeczytała Twoje wspomnienia z ziemi św i pewnie nie tylko ja tutaj...moze napiszesz (np etapami) co przezyłas w poszczególnych miejscach.. co Cie poruszyło.. zaskoczyło... co poczułaś na Golgocie.. przy sadzawce Siloe, w Nazarecie, ogrodzie oliwnym?? czy te miejsca nadal maja swój klimat charakterystyczny dla tamtego wieku?

(20823)
niebieskadata: 06.12.2011, godz: 22:43

Z Dedykacją dla Was Wszystkich...:):):)

http://www.youtube.com/watch?v=H2MorTUCGZQ

(20822)
niebieskadata: 06.12.2011, godz: 22:39

''Kochaj tak, jakby cię nigdy nikt nie zranił,
Tańcz tak, jakby nikt nie patrzył,
Śmiej się tak, jak tylko dzieci śmieją się,
Żyj tak, jakby tu było niebo...''

(20821)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello8@wp.pldata: 06.12.2011, godz: 20:32

Coraz bliżej święta oraz Sylwester i koniec roku jest to najlepszy okres na refleksje by przemyśleć co było złe w tym roku i co powinienem poprawić w przyszłym roku. Jak również człowiek w przyszłym roku będzie mądrzejszy bardziej doświadczony a i 6 stycznia wybije mi na liczniku 28 lat. Teraz czas by przemyśleć pewne ważne sprawy.
Ale ostatnio też wróciłem wspomnieniami do szkoły podstawówki, zawodówki oraz do szkoły średniej. Wróciłem wspomnieniami do czasów jak byłem dzieckiem .
Ale też wróciłem wspomnieniami do mojej dziewczyny i jednocześnie zastanawiam się dlaczego mnie zostawiła, dlaczego mnie okłamywała, zastanawiam co się stało, że podjęła taką a nie inną decyzję.
Najgorsze jest to, że przez nią zraziłem się do innych kobiet choć i te inne okazywały się takie same. Najgorsze jest również to, że żyję w niepewności i to, że nie powiedziała dlaczego i cały czas siebie obwiniam i zastanawiam się czy to była moja wina. Zastanawiam się jakie błędy popełniłem i co powinienem w najbliższej przyszłości poprawić i w jakiej sferze powinienem się poprawić.
I po za tym zastanawiam się czy warto po raz kolejny zaufać dziewczynie i dać jej szanse czy są jeszcze dobre kobiety i gdzie taką kobietę można znaleźć owszem samotność bardzo boli i ja mam już dość samotności ale gównie się też zastanawiam czy miłość istnieje.


Pozdrawiam
Łukasz

(20820)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 06.12.2011, godz: 19:57

Karino gdyby mi ktoś powiedział na początku roku że będę w Ziemi świetej to bym nie uwierzyła. Wydawało mi się że do Izraela mogą pojechać tylko wybrane osoby. Wierzę że mój pobyt to prezent od błogosławionego Jana Pawła II. Niesamowite ale po beatyfikacji dostałam dorywczą pracę i raz tak siedziałam przy komputerze i przyszło natchnienie od Ducha świetego abym pojechała bo później będę musiała pracować i inne obowiązki nie pozwolą mi na wyjazd. Bardzo dobrą pracę wykonują biura podróży.

Karino chciałam zobaczyć okolice w których żył Pan Jezus. Pierwsza moja reakcja to zachwyt, że jestem na miejscu a z drugiej strony czułam rozczarowanie bo nowoczesne miasta. Minęło 2000 lat a myślałam że bedzie tak jak było kiedyś. Cały czas zastanawiam się gdzie jest prawdziwe miejsce Ukrzyzowania. Modliłam się w Bazylice Grobu Pana Jezusa i bardzo przezyłam pielgrzymkę. Teraz jak czytam Ewangelie to już inaczej. Zyję dalej normalnie ale mam tyle pytań. Z pewnością Msza święta zawiera całą tejemnicę która wydarzyła się w Ziemi świetej. Niesamowite jest to że atmosferę ktora panowała w Ziemi świetej jest w kościele podczas Eucharystii.

(20819)
Marta:)data: 06.12.2011, godz: 18:44

Do Arti Wnęk:) Oj kochany przeskrobałeś:) to co ze mną tylko o kwiatkach się da pogadać:) Do Tomka:) Miłość istnieje mimo, że może jeszcze ani Ty ani ja prawdziwej nie spotkaliśmy to ona istnieje. Miłość to Bóg:)

(20818)
Artii, lat 36data: 06.12.2011, godz: 14:55

Glownym zrodlem nieszczescia Judasza bylo, ze nie uwierzyl w milosc, nie zaufal milosci :(

(20817)
Elzadata: 06.12.2011, godz: 09:15

Wiecie kochani pochodze z domu gdzie wiara jest b. wazna. mama jest osoba b. wierzaca tata tez byl.Rozne okresy mialam w swoim zyciu ale cos jest takiego we mnie ze jakbym duzo robila sama zamiast prosic Jezusa o wsparcie i pomoc. Co do modlitwy o przebaczenie to coraz latwiej swiadomie wybaczam i powiem ze lepiej . Co do spania kiepsko ale we snach powraca przeszlosc jak nigdy dotad. I tato zaczal mi sie snic. Dzis siostra. tematyka senna to gl. zlosc do nich. uwazam ze emocje musza zostac rozladowane bo inaczej powoduja wiele zlego w zdrowiu wiec maja ujscie we snie. Ciesze sie ze jestem na tym forum bo potrzebuje duchowego zblizenia, obudzenia i zaakceptowania siebie taka jaka jestem a mam wiele barw.Sa rzeczy ktorych nie akceptuje w sobie i tu znow klania sie wychowanie ktore weszlo w krew. czesto czuje sie gorsza porownuje sie z innymi kobietami. A przeciez kazdy jest innym szlachetnym kamieniem.

(20816)
DeadmauSdata: 06.12.2011, godz: 08:24

"Nie wlecz twego krzyza po ziemi,nies go z godnoscia,bedzie on swietym krzyzem."sw.Escriva

(20815)
karinadata: 05.12.2011, godz: 21:53

Elzo czy ja jestem silna.. nie wiem? wszystko to ze ofiarowuję swoje rany Bogu jeszcze jako dziecko..moze dlatego nigdy nie brałam leków? .. ale widzę braki, niemoce..konsekwencje ran.. spójrz co Monika napisała ..jakie to wymowne.. czasem skupiamy sie na naszych ranach..a trzeba umieć stanąć ponad to.. Jezus nie obiecał nam łatwego zycia.. to właśnie rany czynią człowieka otwartym na innych, współczującym, wyrozumiałym.. pod warunkiem ze sie je zaakceptuje i ofiaruje. Dopóki tego nie zrobisz bedziesz żyła w nieustannym poczuciu krzywdy bardziej cierpiąc. Nie skupiajmy sie tak bardzo na swoich ranach...Każdy ma swoją Golgote ale także górę Tabor (a jesli nie ma to wcale nie dobrze).. gdzie może sie przemienić w człowieka wolnego..
Elzo raduj sie ze masz swój udział w Chrystusowym krzyżu...On wziął wszystko nasze choć sam był święty.. a my...
Moniko .....zazdrosczę tych przeżyć:), sama zrezygnowałam z możliwosci wyjazdu do Ziemi sw bo nie mam pieniedzy..ale wierzę ze te miejsca pomagają inaczej spojrzeć w siebie....

(20814)
elzadata: 05.12.2011, godz: 18:40

do Moniki
a ja starm sie siebie akceptowac strasznie to trudne bo zostalam wychowana ze zawsze ktos jest lepszy -dzieci sasiadow sa grzeczne dobrze sie ucza, ale nie dam sie bede jak sportowiec))))

(20813)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 05.12.2011, godz: 18:09

Elzo też odmawiałam modlitwę o przebaczenie. Obecnie jestem na etapie przebaczaniu samej sobie. Kiedy byłam na górze Tabor prosiłam Pana Boga abym wróciła do domu zmieniona. Tak samo było podczas Drogi Krzyżowej. Otrzymałam łaskę zobaczenia kogo ja krzywdziłam a nawet złamałam życie. Dziwne ale jak przychodzę na Mszę świętą to płakać mi się chce, zbyt wiele spraw mnie przerasta. Przypominają mi się słowa" Ty jak wyprawiasz ucztę zaproś biednych, chromych....." To niesamowite że obecnie mając pieniądze można wszędzie podróżować.


(20812)
Elzadata: 05.12.2011, godz: 17:47

Karina
jestes bardzo wspierajaca kobieta widac ze jestes silna. Ja potrzebuje takiego kontaktu z silnymi kobietami. Moja mama zawsze byla zapracowana i wymagala nie chwalila i nie wspierala, Ja wynioslam to doswiadczenie i dla syna jestem inna wspierajaca kocham takim jakim jest i to jest piekne

(20811)
karinadata: 05.12.2011, godz: 12:46

Elza oddaj ten problem 8 grudnia Niepokalanej ..zawierz Jej CALKOWCIE i zaufaj że zajmie sie tym..
Zbyt szybko chcesz widzieć efekty....owoce modlitw.. Zaczełas modlitwe o przebaczenie i znów sie zamartwiasz i nad snami rozmyślasz... W snach wychodzi Twoja złość.. rozumiem to ze budzisz sie zmęczona..wiesz że nie tylko Ci co sie leczą mają trudne sny? .. człowiek ma takie sny zakodowane o pewnych trudnych wydarzeniach... mnie tez latami śniły sie i do dzis śnią sie niektore złe emocje, żale.. Ignoruj je (sny).,.
to podswiadomość.. którą trzeba uzdrawiać.. Leki póki co jesli są potrzebne zażywaj... nie odstawisz ich z dnia na dzień ..
Zaufaj Panu a On bedzie Cie leczył.. nie przyspieszaj.. nie wymuszaj ... bądź CIERPLIWA DLA SIEBIE SAMEJ ..
nadmierne oczekiwania że szybko sie pozbędziemy wspomnień mogą nas pokonać. Ile sportowiec musi ćwiczyć, ile orkiestra musi mieć prób, ile trzeba sie w zyciu uczyć zadań by cos osiągnąc?
tak jest ze zranieniami które się latami nosiło ..
Popatrz; masz wspaniałego męża.. pewnie jakies słabosci ma... jak każdy..ale znosi z Tobą Twój krzyż... nie odszedł jak inni to robią gdy małżonek ma trudności...

Ja właśnie tydzien temu skonczyłam odmawiac tę modlitwę (30 dni )a już przypomniały mi sie dwie osoby z czasów liceum o których zupełnie zapomniałam ze mam im cos do wybaczenia..i to całkiem nie mało zadały mi upokorzenia. Oddaje je Panu przebaczam im i w obecności Jezusa na sposób duchowy mówie do nich ze im wybaczam. Elzo pierwszy raz odmawialam te modlitwe 10 lat temu ..teraz przyszedł czas na kolejny raz dojrzalszy i bardziej świadomy i ufny.. Nie rozpaczam, że jeszcze musze sie modlić. Człowiek całe zycie musi wybaczać bo żyje wśród ludzi i jest raniony... i sam rani innych poprzez swoje żale..
Modlitwa szczera polega na tym, że nie odwracam się za siebie..wstecz.. ale ufam, teraz jest TERAZ..a przeszłość nie jest w naszej mocy.. Bóg niech sie nią zajmie.. ja mam tylko trwać w ufności.
Zrób sobie liste za co masz dziękować Bogu...
wypisz i połóz w widocznym miejscu .. zaglądaj do niej , dziękuj... dziękuj..
i za to że zażywasz leki też dziękuj! ... dziekuj za oczy...ze możesz widzieć, podziwiać piekny świat.. czytać...
Pamiętasz Rwandyjke o której wspominałam?..bestialsko straciła wszystko co kochała ... mimo to wybaczyła bo zaufała Panu, oddała swe serce w dobre Ręce..
Ty tez oddaj .. nie rozwódź się nad snami. Wiedz ze szatan chce zniszczyć , przeszkodzić gdy próbujemy się uzdrawiać..czasem wydaje sie ze jest gorzej..bo nam utrudnia..ale któż jak Bóg?
Mnie tez kusiciel podchodził gdy odprawiałam te modlitwy.. i gdy podjęłam adopcję dziecka poczętego.. Nie daję się złym myslom..choć tak bardzo teraz brakuje słońca.. ciepła.. świeżego powietrza..i to sprzyja depresjom.. to jednak trzeba uciekać od złych myśli.. a skupiać się na adwentowym oczekiwaniu ...
nie daj sie Elzo... niech Cie teraz nic nie pokona .. bo zawierzasz sie Panu ..swoją przeszłość, bóle, rany... nie bój sie przeszkód...
czyż nie jesteś w dobrych i najwspanialszych rękach? JESTEŚ i tylko o tym myśl...Bóg z Tobą!



(20810)
Matrix do Zdata: 05.12.2011, godz: 11:47

Niestety jesteśmy zależni od Niemiec bo głównie dzięki nim mamy dotacje itp.Kto ma pieniądze ten ma dziś władzę czyli Chiny i Niemcy.

(20809)
Artii, lat 36data: 05.12.2011, godz: 10:59

Kto zachowuje nauke Chrystusa, w tym naprawde milosc Boza jest doskonala. 1 J 2,5

(20808)
elzadata: 05.12.2011, godz: 09:34

do Moniki
ja tez mam ciekawosc swiata od zawsze zreszta chrzesna to podkreslaa. Jak bylam chora to tez widzialam ze mama z siostra dzwonia pytaja jak sie czuje ale najbardziej smutne jest to ze licza sie tylko one to jak one chce. Ani mama ani siostra nie akceptuja mojej wrazliwosci.Jestem inna. Ale i tak kiedys bylo gorzej teraz jest lepiej bo sie nie daje, jestem taka. Z mezem tez roznie bywalo ale powiem ze jest przy mnie mimo moich problemow. Cieszy sie kiedy ja sie ciesze . i powiem ze dla niego tez chce byc zdrowabo 26 lat ma ze mna wieczne problemy. moim marzeniem jest wstawac rano i zyc bez lekow. Cieszyc sie zyciem kazdego dnia

(20807)
Elzadata: 05.12.2011, godz: 09:16

Witajcie
Wedlug mnie jest gorzej nie spie po nocach jak zasne to na 2-3 godz. Snila mi sie mama ze krzyczalam do niej ze jestem zla ze chce zaciskac piesci i uderzac rzeczami ze zlosci bo nigdy nie sluchala moich potrzeb i te emocje -zlosci sa wg mnie wlasnie w rekach tam najwiecej. mam sie przestraszyla. To sen. martwie sie bo ze snem mam duzy problem juz bardzo dlugo.Odmawiam modlitwe przebaczajaca, oraz do sw Rity.Ale najgorsze jest to ze jest gorzej. mam swiadomosc ze te porownania z siostra tak zle wplynely na mnie ze rzeczywiscie czuje sie gorsza od innych kobiet.To weszlo bardzo gleboko. Pojawil sie smutek i to duzy , zlosc do mamy tez duza. Prosze was kochani za modlitwe za mnie bo czuje sie bardzo slaba

(20806)
zdata: 04.12.2011, godz: 22:40

Rodacy.
Módlcie się za tę biedną ojczyznę, bo źle się dzieje. Dzisiaj w tvp info niejaki Roman Kuźniar - doradca prezydenta ds spraw zagranicznych powiedział, że "Polska powinna zrezygnować z suwerenności na rzecz Niemiec. Natomiast przywództwa Niemiec w Europie nie tyle nie należy się obawiać co należy o nie prosić i zachęcać Niemcy by podjęły się roli przywódczej."
Na naszych oczach tworzą IV Rzeszę i anschluss naszego kraju:(

(20805)
karinadata: 04.12.2011, godz: 22:06

tutaj wiecej o godzinie łaski... znaczenie itp...

http://sanctus.pl/index.php?grupa=44&podgrupa=355&doc=300

(20804)
Artii do Zrodelkowiczow, lat 36data: 04.12.2011, godz: 20:41

Sami sobie mozecie pomoc:
http://www.youtube.com/watch?v=TZE6e2aez6I&feature=related

(20803)
Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 04.12.2011, godz: 17:51

Zycie duchowe nie zna postoju. Ono idzie zawsze naprzod i podlega blogoslawionej ewolucji przemieniajacej czlowieka w dziecko Boze. o.Wladyslaw Kluz OCD

(20802)
Karolcia, lat 28, e-mail: karolcia_sz@o2.pldata: 04.12.2011, godz: 17:23

Witajcie,

chciałabym się podzielić z wami modlitwą, bardzo piękną, choć wymagającą czasu i poświęcenia, modlitwą, dzięki której moje życie się zmieniło i na mojej drodze stanął mój ukochany mężczyzna, długie poszukiwania były, porażki, ciągle się nie udawało, szczerze mówiąc nie tylko zwątpiłam, ale poddałam się już całkowicie. Modlitwę tę zaczęłam odmawiać właśnie w intencji spotkania kogoś bliskiego i kogoś z kim będę mogła zbudować życie na skale, jeszcze wiele przed nami, i napewno trudności, ale ufam Bogu i wstawiennictwu Maryi, że nie bez powodu postawili na mojej drodze mojego ukochanego. Choć muszę przyznać ze wstydem, ze nawet wq trakcie jej odmawiania miałam ogromne wątpliwości i wiele razy chciałam się poddać, ale warto wytrwać do końca, nawet jeśłi się upadnie i przestanie, to zaczynać od nowa i od nowa, Najświętsza Maryja jest niesamowicie dobra dla mnie i myślę, ze dla każdego z nas, warto modlić się do niej na różańcu, nieustannie i prosić. Modlitwa, o której piszę to Nowenna Pompejańska, informacje jak ją odmawiać można znaleźć na tej stronie: http://pompejanska.rosemaria.pl/jak-odmawiac-nowenne-pompejanska/
Dziękuję Maryi za jej ogromne wstawiennictwo i pomoc.

pozdrawiam was serdecznie,
z Panem Bogiem

Karolina

(20801)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej