Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Michal23 do x, lat 23data: 25.10.2011, godz: 19:42

Hmm wydaje mi się, że gdyby popatrzeć na statystyki to w Polsce jest niewiele ponad 40 % rzeczywistych katolików. Identyfikacja z danym kościołem, a rzeczywisty udział w praktyce religijnej to są dwie różne rzeczy. Na dobrą sprawę Hołownia może już dziś mówić o mniejszości katolickiej w Polsce.

(20500)
Tomek do X, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 25.10.2011, godz: 19:23

Świat bez telewizji

Rośnie liczba osób, które świadomie wybierają życie bez telewizora. Czy mamy do czynienia nową rewolucją?

Młode małżeństwo urządza mieszkanie. Pokazuje rodzicom, gdzie będzie stała kanapa, gdzie regał z książkami. - A gdzie będzie telewizor? - ojciec zadaje sakramentalne pytanie. - Telewizora nie będzie - pada zaskakująca odpowiedź. - To my wam kupimy! - oferują przejęci rodzice. Wytłumaczenie, że brak odbiornika nie wynika z problemów finansowych, lecz jest świadomą decyzją, okazuje się nie lada wyzwaniem. Rodzice kręcą z niedowierzaniem głowami. Jak to: dom bez telewizora? Ależ tak!

KOMU BIJE DZWON?

Podobne rozmowy toczą się w niejednym domu. Przeprowadzone przez TGI MillwardBrown SMG/KRC badania wyraźnie pokazują, że rośnie liczba osób, które w ogóle nie mają telewizora albo włączają go tylko sporadycznie. Tak jest już w 700 tys. gospodarstw domowych. Autorzy badań przewidują, że trend ten nie tylko się utrzyma, ale będzie się pogłębiał. Znaczącą zmianę widać w porównaniu z wynikami badań z 2007 roku, kiedy posiadanie przynajmniej jednego odbiornika było niemal obowiązkowe, natomiast zaledwie w co trzecim domu był komputer. Jeszcze gorzej było z dostępem do internetu.

- Kiedy wyprowadziłam się od rodziców, nie kupiłam telewizora. Po prostu nie mam potrzeby, żeby go mieć - twierdzi Marta Cudna, studentka fizjoterapii na WUM. - Ślęczenie przed ekranem to strata czasu. Naprawdę znam ciekawsze zajęcia.

Wbrew obiegowym opiniom ci, którzy telewizji nie oglądają, nie są wcale gorzej zorientowani w sytuacji w kraju i na świecie. Często są aktywniejsi w życiu społecznym niż tzw. mainstream.

- Celem naszych badań było określenie, czy społeczeństwo jest świadome, jaki wpływ wywierają media na życie jego członków - mówi Lucyna Koba z Pan Media Western. - Wyniki potwierdzają, że rośnie grupa osób, które nie pozostają bierne, lecz chcą świadomie konsumować media. Nazwaliśmy tę grupę odbiorcami "kontrolującymi".

Kim są "kontrolujący"? To osoby, które nie zgadzają się na proste płynięcie z prądem w myśl zasady: wracam do domu i włączam telewizor, bez względu na to, co tam zobaczę. Uznają, że w dobie nieustannego zalewu informacji trzeba umieć oddzielić ziarno od plew - po to, żeby nie zgłupieć. Zwłaszcza kiedy widzą, że ostatnimi czasy telewizja ma im do zaoferowania niemal same plewy.

KOSZMARY Z RAMÓWKI

- Porównując t co widzieliśmy w telewizji 25 lat temu z tym co widzimy dziś, mam wrażenie, że paradoksalnie w ustroju komunistycznym władza bardziej promowała wartości kultury wyższej - mówi dr Grzegorz Łęcicki, medioznawca, prorektor Wyższej Szkoły Humanistycznej im. Bolesława Prusa, dyrektor Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na UKSW.

- Program telewizyjny musiał prezentować jakiś poziom. Nie lansowano zachowań, które uważano za niemoralne. Teraz media nastawione są głównie na zysk. Tworzy się paradoks: władze tłumaczą, że dostosowują ramówkę do potrzeb telewidzów. Z drugiej strony widzowie narzekają, że coraz mniej jest ciekawych, wartościowych programów.

Myślących odbiorców denerwuje nonszalancja nadawców i osób występujących w mediach. W tej chwili coraz silniejszy staje się trend, w myśl którego przekaz telewizyjny ma zostać sprowadzony całkowicie do rozrywki - z programami informacyjnymi i publicystyką na czele. Dziennikarz staje się celebrytą, celebryta z doskoku pełni rolę dziennikarza. Osoba znana z telewizji automatycznie staje się autorytetem. W rezultacie piosenkarka czy modelka zostaje zaproszona do programu, gdzie wypowiada się na tematy polityczne. Rośnie grupa znanych z tego, że są znani. W ten sposób zaciera się granica między idolem i autorytetem. Może więc "kontrolujący" to ci, którzy nie dają sobie wciskać ogłupiającej papki i postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce?

- Widza zmusza się, żeby oglądał jakieś koszmarki, a wszystko to uzasadniają słupki oglądalności - twierdzi dr Łęcicki. - Przykładem są perturbacje z Teatrem Telewizji. To była największa scena w Polsce, nadawana zawsze w poniedziałek. Kiedy okazało się, że oglądalność spada, przesunięto seans na zupełnie absurdalną porę. W ten sposób obniża się w narodzie poziom kultury.

- Poziom emitowanych programów jest różny, choć zasadniczo rządzi zasada najniższego wspólnego mianownika. A więc dużo kiepskiej rozrywki i zrobionych na odczepnego dość tanich seriali - mówi Jacek Karnowski, redaktor naczelny portalu www.wpolityce.pl. - Jest więc wiele dni, gdy w ogóle nie oglądam telewizji. Informacji szukam niemal wyłącznie w internecie i w prasie. Realne debaty toczą się dziś poza telewizją.

Jako wroga numer dwa świadomi telewidzowie wskazują reklamy. Absurdalnie długie, natrętnie pojawiające się w najciekawszych momentach filmu i pozostające niemal bez wyjątku na żenująco niskim poziomie. Dwadzieścia lat temu furorę wśród publiczności zrobiła reklama odwołująca się do cytatu z Sienkiewiczowskiego "Potopu": "Ojciec, prać?". Dlaczego dziś twórcy odwołują się w nich jedynie do najniższych instynktów?

- Reklamy są takie, jak ich twórcy odczytują społeczeństwo - podsumowuje dr Łęcicki. - Jeśli reklamy są coraz głupsze, oznacza to, że twórcy nie mają dobrego zdania o poziomie intelektualnym telewidzów. Poza marną ofertą zdetronizowana królowa mediów przegrywa z internetem w innej jeszcze dziedzinie. Telewizyjna ramówka, niezależnie od jakości proponowanych programów, z natury jest sztywna. Najwspanialszy nawet film czy serial emitowany jest o konkretnej porze, do której widz, chcąc nie chcąc, muszą się dostosować. Dalekie jest to od ideału społeczeństwa informatycznego, w którym każdy dostosowuje to, co i kiedy ogląda, do własnych potrzeb. Telewizja nie zostawia pola manewru.

JUTRZENKA WOLNOŚCI

W internecie kryminał, romans, serial albo sceny z życia ślimaka winniczka mam wtedy, kiedy chcę. Co więcej, mogę to oglądać, gdzie chcę. Na wycieczkę nie wezmę ze sobą 32-calowego telewizora. Ale laptop - czemu nie? Można więc powiedzieć, że część społeczeństwa postanowiła wyrwać się z telewizyjnej niewoli, a laptop stał się dla niej jutrzenką wolności.

- Telewizja zabiera mnóstwo czasu w sposób zupełnie niekontrolowany - twierdzi dr Karol Kowalski, pracownik naukowy, ojciec Stasia (6 lat) i Marysi (4 lata).

- Dlatego z żoną zaczęliśmy ogiądać filmy na DVD. Był moment zawahania, skąd będziemy czerpać informacje, ale w dobie internetu to nie jest problem. W ten sposób mamy mnóstwo czasu dla siebie, a przede wszystkim kontrolę nad tym, z jakimi treściami stykają się nasze dzieci.

Specjaliści ostrzegają: od internetu można uzależnić się równie łatwo jak od telewizji. A co za tym idzie, spędzać długie godziny, bezrefleksyjnie przeglądając witryny. To jednak nie grozi "kontrolującym". Są to ci, którzy nie pozwalają, żeby cokolwiek rządziło ich życiem.

- Sądzę, że trzeba ograniczać to, co współczesna cywilizacja niesie w nadmiarze, a więc tempo, hałas, krzyk, agresję. Jest tego wokół tak dużo, że hamuje nasz wewnętrzny rozwój - mówi Jacek Karnowski.

- Wielu ludzi nie ma nawet chwili ciszy, by pobyć samemu ze sobą. Ja nie umiem wypocząć przy grającym telewizorze, to mnie męczy.

Wielu rodziców wreszcie dostrzegło to, o czym psycholodzy mówią od lat. Niezaplanowane i nielimitowane oglądanie telewizji upośledza relacje w rodzinie i negatywnie wpływa na rozwój dzieci. Groźne jest zwłaszcza oglądanie zastępcze, kiedy dorośli uznają, że włączony telewizor zwalnia ich z obowiązku poświęcania czasu dzieciom i sobie nawzajem.

- Doskonale się sprawdza wprowadzony w wielu rodzinach zwyczaj wyznaczania czasu na rodzinne oglądanie specjalnie dobranego filmu - mówi ks. dr Stanisław Tokarski ze Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich. - Rodzice wiedzą, co dzieci oglądają, po seansie można o tym porozmawiać. Mogą to być dwa wieczory w tygodniu. Wtedy telewizja nie szkodzi, lecz zbliża.

ELITY ERY INFORMATYCZNEJ

Choć jeszcze do niedawna posiadanie wielkiego telewizora, a najlepiej kina domowego, świadczyło o materialnym statusie, tendencje się odwracają. Wyniki najnowszych badań jasno pokazują, że mówiący zdecydowane "nie" telewizyjnej papce to osoby dobrze sytuowane, wykształcone, aktywne i przejawiające krytyczny stosunek do rzeczywistości. Czy mamy do czynienia z wyodrębnianiem się ze społeczeństwa czegoś na kształt nowej elity, której znakiem rozpoznawczym jest świadomy odbiór mediów?

- Zawsze w narodzie znajduje się grupa osób, którą możemy nazwać elitą. Dawniej było to proste: elitę stanowili ludzie wykształceni, którzy mieli wyczucie prawdy, dobra, piękna - mówi dr Łęcicki. Część intelektualistów Anno Domini 2011, widząc telewizyjne prostactwo, po prostu wyłącza telewizor. Grupa ta rośnie z każdym dniem.

Czyżby nadciągała kolejna rewolucja, tym razem pod hasłem wolności... od telewizyjnej dyktatury?

Iwona Świerżewska

(20499)
Matrix do Xdata: 25.10.2011, godz: 19:08

Głupoty gadasz, Hołownia to jeden z nielicznych którzy w telewizji mówią cos rozsądnego

(20498)
Xdata: 25.10.2011, godz: 18:17

do Moniki
Powiedziałaś,że boisz się Palikota,a ja się nie boję,nie jego,akurat.
Mówię to z pełnym przekonaniem,bo widziałem jego wczorajszy występ u Lisa.Po nim był jeszcze taki jeden,a następnie-Szymon Hołownia.
Po obejrzeniu programu,rzekłem do siebie:"Palikota się nie boję,za to boję się Sz.Hołowni."
Dlaczego?Dlatego,m.in.,że gdyby np.Palikot zdjał krzyż w sejmie,to zostanie pusta ściana i zawsze bedzie można go zawiesić z powrotem.Natomiast,jeżeli zdjąłby go Hołownia,a-zdaje się-że nie miałby nic przeciwko temu,to na jego miejscu zawiesiłby coś innego,być może byłyby to ryby?A nawet gdyby nie zdjął tego krzyża,to-widząc,że już jest zdjęty i świeci się pusta ściana,szybko pobiegłby coś tam zawiesić,bo,wg niego,pusta ściana,to także przejaw,czy,obraz jakiejś ideologii.Rzeczywiście,jest tak.
Boję się też tej fascynacji,ekscytacji,jaką przejawia Hołownia;jakiegoś oczarowania,zachwytu i tęsknoty za taką rzeczywistością,w której chrześcijanie(katolicy)w Polsce,to będzie jedynie 10-30%,czyli 10%,albo mniej,bo,tak naprawdę,tyle to oznacza,i,w której on oraz jeszczu paru(może trochę więcej?),będac taką mniejszoscią,będą tym jedynymi,wybranymi;tymi najlepszymi z najlepszych.Pewnie widzi tu analogie do ewangelicznej"małej trzódki,"o której mówił Jezus?Niestety,pudło,w jego przypadku.
Dla niego,bowiem,Bóg to chyba tylko pewien abstrakt,przedmiot zafascynowania,ciągłego zinteresowania i poszukiwania?A także pretekst do tego,by wciąż mówiąc i opowiadając o Nim(z wielkim krasowówstwem i elokwencją),stworzyć jakąś grupę ludzi,która-jego zdaniem-"posiądzie prawdę."



(20497)
Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 25.10.2011, godz: 15:21

"Szatan jest jak rozwscieczony pies uwieziony na lancuchu; poza zasiegiem lancucha nie pogryzie nikogo. A wiec trzymaj sie od niego zdaleka. Jesli zbytnio sie zblizysz, to pozwolisz sie pokasac" Sw. o.Pio

(20496)
Xdata: 25.10.2011, godz: 13:12

Szkoda,że wczoraj nie oglądałem Wiadomości,bo na pewno wyjaśniono,w sposób kompetentny,wyczerpujący i nie pozostawiający cienia wątpliwości,jakie były przyczyny ostatniego trzęsienia ziemi w Turcji...
Zawsze,bowiem,ilekroć poważniejsze trzęsienie ziemi ma miejsce,to pokazują w programach informacyjnych,jak te płyty tektoniczne się przesuwają,ocierają i nachodzą na siebie i mówią o"matce naturze,"nieokiełznanych żywiołach"itp...
Może wczoraj nie mówili o tym...?Nie,na pewno mówili,bo gdyby tego nie zrobili,to przecież ludzie zaczęliby dopatrywać się przyczyn tego"zjawiska"...gdzieś indziej...
Tym bardziej,że przecież wiadomo,iż..."będą powodzie i trzęsienia ziemi..."Gdzieniegdzie...

(20495)
Xdata: 25.10.2011, godz: 12:54

do Artiego
"Dobroczynność,"czyli czynienie dobra,skłonność do tego,a nie charytatywność,filantropia,np.WOŚP Owsiaka.Myślę,ze rozumiesz?

(20494)
Xdata: 25.10.2011, godz: 12:49

do małego x-a
Prosisz o modlitwę w intencji uwolnienia od nieprzyjaciół oraz o spokój duszy Twojej?
A może chcesz,by inni załatwili Ci to,byś mógł iść przez życie lekko i łatwo oraz żeby spotykało Cię tylko to,co przyjemne?Może chcesz mieć jedynie przyjaciół i to takich,którzy nigdy,nawet jednego przykrego słowa,nie powiedzą o Tobie;takich,od których nie usłyszysz jakiejkolwiek krytyki,gdy będziesz popełniał błędy;takich,na których zawsze będziesz mógł polegać i którzy w każdej chwili okażą Ci pomoc i wsparcie-w każdym sensie?
Chcesz"spokoju duszy?"A może"spokoju głowy,"może chcesz mieć spokojną głowę,tzn.żadnych problemów,żadnych trudności,cierpień;niczego wymagającego,niczego,co-tak naprawdę-kosztuje i ma prawdziwą wartość?

Chcesz,aby się modlić za Twoją rodzinę.Tylko,czy nie dlatego,ponieważ boisz się,że ją stracisz i zostaniesz sam?Teraz ona Ci pomaga,masz w niej oparcie,jesteś"ubezpieczony,"w razie czego,prawda?Gdy jej zabraknie,zostaniesz sam i będziesz skazany na samego siebie.Na przyjaciół też nie możesz,pewnie,za bardzo liczyć(jeśli w ogóle ich masz)?A więc będziesz tylko Ty i grono nieprzyjaciół wokół Ciebie.

Prosisz o modlitwę w intencji"porządku rozumu."
Gdyby,w Twoim rozumie,panował nieporządek,wielki bałagan,to nie potrafiłbyś tego rozpoznać,zdiagnozować i,tym samym,głośno o tym mówić.Mowisz o tym dlatego,ponieważ masz nieporządek w sercu-do czego zresztą się przyznajesz,a ten"rozum,"to "zaprzęgłeś"tutaj tylko po to,by na niego zegnać winę,bo masz nieczyste sumienie i nie chcesz zadać sobie trudu,by je uspokoić,a nawet jeśli probujesz to robić,to bez skutku,bo nie przykładasz się do tego specjalnie.


(20493)
Artiidata: 24.10.2011, godz: 19:31

Dobroczynnosc - niezaleznie od tego, skad pochodzi - jest zawsze corka tej samej matki, czyli Opatrznosci Bozej. Sw.o.Pio

(20492)
Matrix do Michał lat 23data: 24.10.2011, godz: 15:49

Ja nie wiem gdzie widzisz problem, różnica tych 5-6lat to żaden problem,z czasem będzie on coraz mniejszy. Mam 33 lata i dziewczyna która jest odemnie 6 lat młodsza wydaje mi się równorzędną,poważną partnerką z którą mogę założyć rodzinę. Kolega ma 34 lata i ożenił się z dziewczyną która ma teraz 26 i nikt nie robi z tego problemu że 8 lat młodsza. Jak się z nią żenił to miała może ze 22 lata a on już 30-stkę na karku. Z kolei moich dwóch sąsiadów ozeniło się z kobietami które są od nich młodsze o 10-15 lat i jakoś się dogadują. Więc śmiało działaj w kierunku dalszego poznawania tej dziewczyny.Być może teraz taka 17-letnia dziewczyna wydaje ci się niemal dzieckiem ale jeśli będziecie się spotykać to za parę lat ta różnica która teraz wydaje ci się "niesmaczna" nie będzie stanowić problemu. Powodzenia! :)

(20491)
Michal23, lat 23data: 24.10.2011, godz: 14:07

Hej

Nie wiem co myśleć. Poznałem niedawno dziewczynę w tramwaju, pogadaliśmy sobie, ogólnie mówiąc było miło. Wymieniliśmy się numerami, potem smsowo umówiliśmy się na pierwszą randkę. Później w rozmowie okazało się, że ona chodzi do II klasy liceum.
Ja kończę studia teraz. Nie wiem czy to jednak nie jest za duża różnica wieku. Dziewczyna nie jest jakąś smarkulą, chodzi na wolontariat, wydaje się dobrą dziewczyną.

Co o tym myślicie?

Pozdrawiam

(20490)
xdata: 24.10.2011, godz: 11:53

Proszę o modlitwę za mnie i za moją rodzinę. O uwolnienie od nieprzyjaciół i o spokój duszy mojej. O porządek rozumu i o porządek serca.

(20489)
liljanka, lat 29, e-mail: liljanka@autograf.pldata: 23.10.2011, godz: 23:44

proszę o modlitwe w intencji zdania egzaminu

(20488)
Xdata: 23.10.2011, godz: 23:25

Wczoraj,w głównym wydaniu Wiadomości,w"najgłówniejszej"telewizji,jeden z posłów R.Palikota,zwrócił się z-nomen-omen-gorącym apelem do widzów,który brzmiał tak:"Sadzić,palić,legalizować."
Cóż,sadzić jeszcze więcej drzew nie zaszkodzi,na pewno...Jednakże obawy posła,co do tego,czy starczy chrustu,są zupełnie nieuzasadnione,bo starczy na pewno...
I-trochę cierpliwości,panie pośle!Niech pan nie będzie,że użyję takiego zwrotu:"w gorącej wodzie kąpany,"bo to jeszcze nie teraz,nie...Bo to najpierw trzeba zalegalizować,a dopiero potem,już...w świetle(jasnym,wielkim)prawa,działać...

(20487)
www.protestuj.pldata: 23.10.2011, godz: 22:04

www.protestuj.pl - protest przeciwko inicjatywie usunięcia krzyża z Sejmu RP.

(20486)
Liliadata: 23.10.2011, godz: 21:27

szukam też pliku do ściągania ( legalnie) piosenkę do mp3:
http://www.youtube.com/watch?v=6kmVyiuA6DY

szukałam , ale jakos legalnie nie znalazłam ( nawet płytę nie wiem gdzie można kupić.)

za pomoc wszystkim dziekuje

(20485)
Liliadata: 23.10.2011, godz: 20:55

ponawiam wpis:

witam
czy ktos wie , gdzie mogę ściągać legalnie pliki do mp3 Litanie do Najśw. Maryi Panny, Lit. do Serca Pana Jezusa, Lit.do Najdrozszej Krwi Pana Jezusa... i inne litanie, pieśni katolickie/chrzescijanskie?




(20484)
Xdata: 23.10.2011, godz: 16:35

Czemu tyle niesprawiedliwości na tym świecie i nierównego traktowania?
Czemu każdy członek najbliższej rodziny misjonarza,który zginie w Afganistanie i Iraku,ma dostawać 250 tyś.zł,a zakony,wysyłające misjonarzy na wszystkie kontynenty,w przypadku śmierci któregoś z nich,nie mają otrzymywać nic.
Nie mówiąc już o tym,że bardziej ryzykują,bo nie mają przecież karabinów,armat,możdzierzy,pojazdów opancerzonych...

(20483)
M.;), lat 18, e-mail: moojbloog@wp.pldata: 23.10.2011, godz: 13:58

do aniołek - obiecuję modlitwę



(20482)
magda, lat 30data: 23.10.2011, godz: 13:05

trzymaj się aniołku, pomodlę się za Ciebie...

(20481)
aniolek, lat 35data: 22.10.2011, godz: 22:09

prosze o modlitwe kochani... stracilam dziecko i mi ciezko nie umiem sie pozbierac...

(20480)
karinadata: 22.10.2011, godz: 10:04

do samotnej
wyrazy szczerego współczucia w bólu po stracie mamy. Tak, tylko Maryja ukoi ten ból, zastąpi mamę.. zatroszczy sie o Ciebie... gdy straci sie mamę zawsze juz bedzie odczuwany ten brak, szczeg gdy sama juz bedziesz miala dzieci, wtedy bardzo potrzebuje sie wsparcia psychicznego matki..dlatego tym bardziej musisz rzucic sie w ramiona Maryi...oddać Jej swoje życie, przyszłośc, a nawet plany..by Toba kierowała i pokrzepiała Cię i dobrze ze nie jestes calkiem sama, ze masz czlowieka ktorego kochasz...
trzymaj sie i nie poddawaj.

(20479)
Ewa Niezapominajka, e-mail: lotos45@tlen.pldata: 21.10.2011, godz: 21:01

Do Moniki

marzenie skulone na szarej gałęzi
nie odrywa wzroku od pustych alei
wiatr je pragnie porwać i zaprosić w drogę
tam gdzie nie ma zimy bielutkiej jak gołąb

poczochram ci włosy i postawię kołnierz
lecz otwórz swe oczy i podnieś też głowę
i poddaj się fali wietrznego pragnienia
jesień już nadeszła, pożegnaj się, przebacz

Miłego wędrowania po jesiennych szlakach i odkrywania nieznanych miejsc, gdzie rozwiązuje się wszelakie tajemnice z przeszłości.

(20478)
Artii, lat 36data: 21.10.2011, godz: 11:47

"Bog zawsze podnosi sluchawke, bez wzgledu na to, ile czasu uplynelo od ostatniej rozmowy." Paul Johnson

(20477)
samotnadata: 20.10.2011, godz: 18:49

Proszę o modlitwe o łaski i miłość dla mnie abym nie czuła się samotna bo niedawno odeszła do Pana moja mama aby Maryja mnie przytuliła i otarła moje codzienne łzy. aby mogła być z Jankiem ,którego kocham abyśmy mogli założyc szczęśliwą rodzine

(20476)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 20.10.2011, godz: 18:46

X ostatnio chodzę na jesienne spacery i podziwiam kolory liści. Liście są bardziej interesujący niz polityk i debaty. Cóż zdrowieje i tak myslę że szkoda ze nie studiowałam geografii. A wiesz że w tym roku kasztany były piekne zebrałam mały woreczek. I cóż pewne marzenie niedługo się spełni. A w mojej głowie kiełkuje nowe marzenie.

Czy ktoś ze Źródełkowiczów miał rodzinę mieszkającą w dekanacie Czortków a dokładnie w Chomiakówce. W przyszłym roku chciałabym odwiedzić powiat Tarnopolski a obecnie Ukraina. Wiem że we Wrocławiu mieszkają wnuki mieszkańców Chomiakówki.

Proszę o kontakt.

(20475)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 20.10.2011, godz: 15:16

Co do Libii to raczej złote lata ma już za sobą.

(20474)
Mati do wszystkichdata: 20.10.2011, godz: 14:17

Właśnie media podają że Kadafii zginął.Wielka radość dla wielu i we mnie też budzi się myśl że sprawiedliwości stało się zadość.Tylko że co my NAPRAWDĘ wiemy o Kadafim....tyle co podają media a one nie zawsze są alfą i omegą...

(20473)
Xdata: 20.10.2011, godz: 12:48

do kariny
Tym razem nie zafałszowano wyniku wyborów,bo nie było takiej potrzeby.Robi się to wtedy,kiedy jest taka"potrzeba."I można by dyskutować,czy-w demokracji,bądź co bądź-jest to,w każdym takim przypadku,naganne.
Być może jednak,tym razem,trochę dodano tym partiom,które będą tworzyć koalicję,by nie mieli,np.226 posłów,a mieli ich 235-o 4-ech więcej,niż wynosi większość,potrzebna do rządzenia?
Wyborów nie zafałszowano na pewno,bo też nie było żadnych protestów,żadna z partii nie zakwestionowała wyniku wyborczego.Dlaczego?Bo wszyscy robią sobie sondaże i wszystko wiedzą.

(20472)
Xdata: 20.10.2011, godz: 12:35

Zastanawiam się,jak to możliwe,by w Grecji był tak wielki kryzys finansowy,którego rozwiązanie biorą na swoje barki głównie Niemcy?
Przecież,gdy się spojrzy na ministrów finansów Grecji i Niemiec,to chyba powinno być odwrotnie:Grecy powinni wspierać Niemców,bo minister finansów Grecji ma plecy szerokości wejścia do Zatoki Korynckiej,a minister finansów Niemiec,Wolfgang Schaeble,to inwalida poruszający się na wózku inwalidzkim!
Ponadto,drużyna mistrza Grecji w piłce nożnej,pokonała wczoraj gładko drużynę mistrza Niemiec!
Więc,tak naprawdę,to,w którym kraju,jest ten kryzys?
A może Grecy,tak przez sentyment tylko,wyciągają rękę do Niemców?Pamiętają bowiem,iż w 2004 roku zdobyli Mistrzostwo Europy w piłce nożnej,kiedy trenerem ich reprezentacji był Niemiec,Otto Rehhagel?

(20471)
Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 20.10.2011, godz: 12:34

"Gdybym miala zyc drugi raz, nie chcialabym zyc inaczej. Cierpienie zblizylo mnie do Boga i cierpienie dalo mi poznac pelnie zycia. Bogu dziekuje, ze dal mi te droge, abym szla do Niego!... Smierci sie nie boje, gdyz ufam gleboko w Milosierdzie Boze". Zofia Cramer 32 lata (chwile przed smiercia)

(20470)
Xdata: 20.10.2011, godz: 12:14

do z
Problem in vitro,i inne punkty tzw.programu lewicy,na razie zostawmy,gdyż jest możliwość,że te sprawy same znikną.W jaki sposób?
Tak sobie myślę,że jeżeli w telewizji publicznej,w popularnym programie,oglądanym przez stosunkowo dużo widzów,homoseksualista,R.Biedroń,mówi,że będzie zdejmował krzyże,a to dopiero-jak powiedział:"początek;"mówi,że-będąc posłem-będzie mu przeszkadzał krzyż wiszący w sali sejmowej;mówi,że-aby dopiąć swego-będzie prowadził chętnie batalie w sądach,trybunałach(nie wyłączając tego w Strasburgu),to-w jego przypadku-sytuacja dojrzała już do tego,by zaproponować mu umówienie go na spotkanie z Najwyższym Sędzią,który na pewno rozstrzygnie wszystkie jego wątpliwości.
Pozostaje kwestia zorganizowania takiego spotkania,omówienia detali.Jednak najlepiej byłoby,gdyby p.Biedroń zaufał tu w pełni specjalistom i nie zawracał sobie tym głowy,ponieważ włos mu z głowy nie spadnie.Wszystkie włosy pozostaną na swoim miejscu.W końcu odda się w ręce najlepszych fachowców w tej dziedzinie.
A potem jeszcze kilka osób,o poglądach zbieżnych z poglądami p.Biedronia,spotka podobny los i wokół"programu"Ruchu Palikota"będzie cisza.

(20469)
karinadata: 20.10.2011, godz: 11:05

wybory;
sa przecież poszlaki nie wyssane z palca ze wybory zafałszowano, a bardzo latwo to uczynic uniewazniajac glosy chocby zakreslić x jeden wiecej na rozne partie.
Czy Jarosław Kaczyński był zbyt pewny siebie? nie wiem.. Partia Tuska też była zbyt pewna siebie.. i wygrała. Pytanie w jaki sposób, i dlaczego połowa zawiedzionych Polaków nie przystąpiła do wyborów? Ilu z nich zawiodło sie na PO .. i Kto tak naprawdę trzyma władzę w Polsce..?
Sondaże przedwyborcze.. domniemania, kampanie.. swoja drogą a jak głosowali wyborcy? tak naprawdę sie nie dowiemy.

(20468)
Elaxx2data: 20.10.2011, godz: 09:43

Kropla,
przepraszam..

(20467)
Gosiadata: 20.10.2011, godz: 09:30

X,
dobrze wiem, co powiedziałam, i nic innego nie powinnam była powiedzieć.
Zdrówka życzę:)

(20466)
Artii, lat 36data: 20.10.2011, godz: 01:59

"Nie nalezy sadzic, ze diabel kusi jedynie ludzi genialnych. Gardzi zapewne glupcami, ale nie lekcewazy ich pomocy. Przeciwnie, poklada w nich wielkie nadzieje" Charles Baudelaire

(20465)
Liliadata: 19.10.2011, godz: 22:19

witam
czy ktos wie , gdzie mogę ściągać legalnie pliki do mp3 Litanie do Najśw. Maryi Panny, Lit. do Serca Pana Jezusa, Lit.do Najdrozszej Krwi Pana Jezusa... i inne litanie, pieśni katolickie/chrzescijanskie?

(20464)
Xdata: 19.10.2011, godz: 22:09

do Gosi
Powinnaś chyba powiedzieć tak:"Mea culpa,bo nie utożsamiam się z Kościołem i właśnie dlatego,w chwilach pośpiechu,zdarza mi się popełniać podobne błędy?"

(20463)
Xdata: 19.10.2011, godz: 22:02

do Moniki
PiS nie przegrało dlatego,że J.Kaczyński był zbyt pewny siebie,ani dlatego,że powiedział coś o kanclerz Merkel,ani dlatego,że media wmawiały ludziom,iż zaszkodzilo mu wystąpienie w programie T.Lisa.Nie przegrało też dlatego,że ludzie głosowali na zwycięską partię z obawy przed nim.PiS przegrało,bo ludzie głosowali jak głosowali,ze strachu przed kryzysem ekonomicznym.
I nawet jeśli,podczas sondażu,mówili osobie przeprowadzającej ankietę,że będą głosować,czy też głosowali(w zależności od tego,kiedy przeprowadzano badanie),tak,a nie inaczej,bo boją się partii J.Kaczyńskiego,to albo nie mówili prawdy,albo też,powiedzieli tak,by oszukać siebie i innych,bo wstyd im się przyznać do tego,czego naprawdę się boją,albo są już tak zmanipulowani i ogłupieni,że słysząc takie słowa,jak:kryzys,niepokoj,niepewność,od razu zaczynają myśleć o PiS-ie i drżeć ze strachu.

(20462)
zdata: 19.10.2011, godz: 21:58

"W ostatnich wyborach,70% głosów zdobyły dwie partie prawicowe (...)"

X, czyżbyś również był "katolikiem, konsekwentnie za życiem, a więc także za metodą in vitro"?

(20461)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 19.10.2011, godz: 19:53

X tak czytam Twoje wpisy i uważam że dobrze analizujesz różne wypowiedzi. Wydaje mi się że niektórzy politycy jak coś knują to aby zmylić społeczeństwo wytykają błędy kościołowi. W Polsce jest dobrze bo jest dobrowolna ofiara. Trzeba pamiętać że wiele dobrych dzieł tworzą w kościele świeccy. W mojej parafii wybudowano piekny dom parafialny bo Pan Jezus powiedział że " robotnicy są warci swojej zapłaty". Oczywiście są patologie ale to mały procent i rzadko spotykany.

(20460)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 19.10.2011, godz: 19:03

X bardzo boję się Palikota. Kiedy przez przypadek zobaczyłam reklamę to zrozumiałam że ten człowiek chce skłócić katolików. Stare chwyty że jedni mają miliony a drudzy klepią biedę. Reklama przedstawiająca księży jako milionerów fałszuje rzeczywistość i jest nadużyciem. Nie mam kompetencji do oceny reklamy ale jako widz poczułam niechęć do Palikota. Bardzo polubiłam Waldemara Pawlaka i PSL. Wydaje mi się że PiS przegrało bo Pan Jarosław Kaczyński za bardzo był pewny siebie. Ale i tak głosowałam na PiS. Pani Poseł zasługuje na nastepną kadencję i cieszy mnie że przeszła.

(20459)
Elaxx2data: 19.10.2011, godz: 17:30

Do Kropla,
jak swiat swiatem ,ludzie wydawali opinie, bez tego sie nie obejdzie zadna spolecznosc i nie da sie tego zanegowac.Opinia to ocena. Oceniaja czlowieka jako sasiada, oceniaja jako pracownika, oceniaja jako ojca lub matke, oceniaja sztuke, oceniaja ministrow...i co, swiat sie zawalil? Nie. Toczy sie dalej zwyklym torem. Napisalas do mnie ze jestem w bledzie. TO JEST OCENA. to nie jest fakt,-a dopiero apelowalas, zeby nie oceniac. Nie ma zycia bez oceniania.
No pewnie ze nie wiem nic o tych ludziach. I nie wiem o milionach innych.Swoje myslenie oparlam na tym co tu wyczytalam, i co wielkiego sie stalo? Korona komus z glowy spadla? Ktos sie rozchorowal. stracil prace z tego powodu?Daj se spokoj, kobieto, nie masz sie czego czepic to sie czep sciany.
To sa slowne utarczki z Toba, ktore mi sa niepotrzebne.
Ale tu tyle bylo o innych osobach, o tym ze Wojewodzki taki i owaki, ze Lis taki i owaki. I tego nie widzsz ze to ocenne? tego sie nie czepilas? Analogicznie, tez mozna powiedziedziec, nic o nich nie wiecie to generalizujecie....no wez nie przesadzaj,kobieto. Logiki na studiach nie mialas? no sorry Gregory, ale nie tedy droga

(20458)
Kropladata: 19.10.2011, godz: 17:00

Wiktor,nie neguje tego co piszesz.Może coś w tym jest.Jednak to że przyjmiemy Komunię Św na stojąco nie znaczy odrazu że niegodnie,po Komunii i tak klękamy i sie modlimy wiec i tak oddajemy cześć Panu Bogu.Gdyby to było takie poważne wykroczenie Kościół by tego zakazał.Staram sie mieć zaufanie do Kościoła.Nie chce wytykać błędów bo wiem że moge sie mylić.Jak zacznie sie tak wnikać w szczegóły to zawsze sie znajdzie coś nie tak.Księży w Kościele gdzie jest Komunia Św podawana na stojąco też upominasz?

(20457)
Kropladata: 19.10.2011, godz: 15:48

Elaxx2

Ok do mnie nie było,ale piszesz publicznie,to nie była osobista wiadomość.Każdy może skomentować.Nie podobają mi sie te niesprawiedliwe osądy i tyle.

"Tu sa wlasnie tacy ludzie...real to nie bardzo, virtuality jest OK. "

A skąd Ty to wiesz?Takie uogólnianie jest nie w porządku.Proszę nie pisz takich krzywdzących komentarzy.Nie tylko Ty masz problemy Elaxx2.



(20456)
krzysztof, lat 25, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 19.10.2011, godz: 14:37

Wiktor trochę luzu każdy ma swój rozum.

(20455)
Gosiadata: 19.10.2011, godz: 14:15

X,

dzięki za odpowiedź i kolejny szkic do mojego portretu (bo to ja jestem ,,tą osobą", tak?). Nie do końca wprawdzie ta pobieżna charakterystyka się powiodła, ale i tak miło, że ktoś zechciał podjąć próbę analizy. Z większością ruchów, które wymieniłeś, ja też nie mam nic wspólnego, jednak kiedyś byłam związana z RRN. Miałam wrażenie, że duchowość tej grupy nie jest Ci obca, ale jak widać też się pomyliłam.
Co do autora - tak, masz rację, to ksiądz Tadeusz Dajczer. Jednak mój zapis nie wynikł z faktu, iż z Kościołem się nie utożsamiam (choć tak jest w istocie), a był to jedynie efekt pośpiechu. Mea culpa.
Pozdrawiam.

(20454)
Aldona, lat 32, e-mail: adona25@wp.pldata: 19.10.2011, godz: 10:39

Tomeczku, masz rację.Być może, że Ksiądz Jurek był przetrzymywany w bunkrach w Kazuniu k/ Warszawy.Był tam torturowany, i katowany.Człowiek, który był przy sekcji zwłok, mówił, że Ksiądz Jerzy nie miał języka, że wyglądał on, jakby włożono Księdzu Jerzemu do buzi wiartarkę z drucianą szczotką, bo taka miazga była.Jleż ten człowiek wycierpiał!Ile bólu, ile lęku... Wszystko z miłości do Chrystusa.Stanął na wysokości zadania, jakie Bóg MU wyznaczył.Kościoł, wyznaczył wspomnienie Księdza Jerzego na dzień dzisiejszy,a pozostałe fakty wymagają jeszcze wyjaśnienia.Są prokuratorzy, którzy dochodzą prawdy.Chodzi o prokuratora Witkowskiego, czy o Lidkę.Ja wierzę, że to nie będzie Tomeczku tak, jak napisałeś, że się nigdy tego nie dowiemy, jakie były ostatnie chwile zycia Tego Męczennika."...prawdę można ukrzyżować, ale nie można zabić." "Prawda ma w sobie znamię trwania i wychodzenia na światło dzienne, nawet gdyby starano się ją skutecznie i planowo ukrywać.Kłamstwo zawsze kona szybką śmiercią.Prawda jest zawsze zwięzła, a kłamstwo owija się w wielomówstwo"- mówił bł.Ksiądz Jerzy.Dlatego mam nadzieję, że ta prawda wyjdzie.Prędzej czy póżniej.W mojej pamięci, Ksiądz Jerzy jawi się uśmiechnięty od ucha do ucha, kochający życie; jawi się nie jako błogosławiony, ale jako taka dobrotliwa poczciwota.Bo On taki był. Był bardzo kochany, zawsze pełen miłości do Boga i ludzi.Zabrzmi to idiotycznie, ale tęsknie za NIm, brakuje mi Go.Wiem wiem, to jest niedorzeczność, bo nawet Go nie znałam.Ale już znam,- i wcale nie czuję, ażebym nie znała. Czuję , że znam Go tak dobrze, jak ludzie, którzy Go znali osobiście.Nie czuję, przepaści czasu.Dla mnie jest to po prostu Jurek.Od dawna nie ksiądz Jerzy, tylko Jurek.Może nie mam prawa, do Męczennika mówić po imieniu, ale to jest dla mnie Ktoś drogi i kochany, dlatego wierzę, że On się nie obrazi.Dlatego wierzę, że On mój Przyjaciel, puści mi to płazem:)Pozdrawiam:)

(20453)
Elaxx2data: 19.10.2011, godz: 10:22

do Kropla.
czy ty odnalazlas konekst w jakim ta odpowiedz powstala? Znajdz...
Tak, nie musze tu byc, pewnie-zyjemy w wolnym kraju.
Ty tez nie musisz czytac tego, co do ciebie nie zostalo skierowane..OK? Kwita?

(20452)
wiktordata: 19.10.2011, godz: 09:32

Dobrze ale dla mnie nawet wystarczy przykład Papieża
http://dzieckonmp.wordpress.com/2010/02/20/nie-bojmy-sie-klekac/ Tutaj jest to bardzo ładnie wyjaśnione i jako głowa Kościoła Papież daje przykład, więc my katolicy powinniśmy być w pierwszej linii posłuszni Papieżowi. Co do objawień, pewnie że nie zostały uznane, ale inne objawienia też czekały aż zostały uznane. A poza na taką prostą logikę sam Bóg przychodzi do nas a my godziny się stać w tym wziosłym momencie. Ja jestem ciekawy czy gdyby stanął przed Tobą Pan Jezus to też byś stał jak równy z równym. Naprawdę ja upominam bo więcej nie mogę. O reszte już będzie pytał Pan Bóg po śmierci.

(20451)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej