Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Adrian, lat 29, e-mail: adek1003@tlen.pldata: 31.08.2011, godz: 21:55

Szczęść Boże
Szukam życzliwej osoby która zna język hiszpański ponieważ chciałbym napisać list do rodziny która gościła mnie w Hiszpanii podczas dni młodzieży w diecezjach.

(20030)
Krzysztof, lat 25, e-mail: krzysztof_11@op.pldata: 31.08.2011, godz: 21:33

Monika poszperaj trochę w internecie wklep kilka haseł połącz fakty. Nawet jeśli są jakieś wątpliwości ... to zachowanie Dziwisza nie powinno być dwuznaczne. Osobiście straciłem do niego zaufanie. Hmm nie ma oddzielenia Państwa od kościoła ale trzeba brac po uwage ze w Państwie żyją też osoby nie wierzące. Jezus nie był politykiem i nie podoba mi uprawianie polityki przez niektórych księży.

Ciężko poznać prawdę na tym świecie może kiedyś po drugiej stronie dowiemy się jakie były fakty.

(20029)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 31.08.2011, godz: 21:31

Prywatne objawienie:

List do ks.kardynała Stanisława Dziwisza podyktowany przez Matkę Boża - 23.07.2011

Matka Boża: "pisz dziecko - Drogi nasz Ekscelencjo Kardynale Stanisławie Dziwisz

Gdy zaczynałeś pracę dla Mojego Syna - twoje zamiary i zamysły były zgodne z wytycznymi uczynionymi dla ciebie i zgodne z Jego wolą. W miarę twojego starzenia, w miarę poznawania świata przy boku papieża - Mojego syna - stawałeś się coraz bardziej obojętny na Prawdę Bożą. Zakiełkowała w tobie chęć dominowania nad kimś. Wróg nasz zasiał w twoim sercu ziarno gorczycy, które kiełkowało powoli, lecz systematycznie poglądami przeciwnymi do Bożych.
Wiele uczyniłeś zła przy boku Mojego syna umiłowanego a waszego papieża. Tylko My w Niebie wiemy, bo nawet papież nie wiedział i teraz też nie wie, bo tutaj panuje szczęście i miłość. Dlatego zastanów się, bo wszyscy stoicie przed ważnym momentem w waszym życiu, czyli rozdziałem duszy od ciała. To jest zrozumiałe, że każdy człowiek, który się narodził - umrzeć musi. Ja i Mój Syn przychodzimy do waszych sumień, do waszych serc - odkąd możemy przychodzić. Jeżeli będziesz uległy swoim obecnym poglądom, to spotkanie twoje z Niebem - z Moim Synem będzie bardzo żałosne.
Upominam wszystkich, a nie tylko ciebie: KOMU WIĘCEJ DANO - OD TEGO BĘDZIE SIĘ WIĘCEJ WYMAGAĆ i ty o tym dokładnie wiesz.

Czy musisz stracić wzrok, jak św. Paweł, abyś mógł na nowo przejrzeć? Powiadam wam, że Piłat i prawie wszyscy faryzeusze żyjący w czasie umierania Mojego Syna - są w piekle, z którego nikt nie może wyjść i powiedzieć wam jak tam jest. Jednak niektórzy ludzie otrzymali taką Łaskę od naszego Ojca Wszechmogącego i widzieli ludzi tam cierpiących. Proszę was - uwierzcie im. A wy wszyscy kapłani Moi, nie liczcie na złagodzenie kar za wasze grzechy, jeżeli sami o to nie poprosicie.

A zbliża się do was i nie tylko do was, bo do wielu miejsc - nawałnica nieszczęść i kataklizmów naturalnych i wywołanych ręką człowieka.

Ja MUSIAŁAM upomnieć się o KORONĘ w Polsce, bo żaden człowiek nie domyślił się sam. tak samo i Mój Syn upomina się o Koronę dla siebie w Polsce - jedynym kraju ochraniającym prawa Boże - jeszcze.

Ten rok jest rokiem NADZIEI, że Mój Syn zostanie wreszcie waszym KRÓLEM i POLSKI.

TEN ROK JEST OSTATNIĄ SZANSĄ NA UCZYNIENIE WASZEGO PAŃSTWA NASZYM KRÓLESTWEM - KRÓLESTWEM POKOJU I SPRAWIEDLIWOŚCI, ŁADU I PORZĄDKU ŚWIATOWEGO.

Jeżeli w tym roku tego AKTU INTRONIZACJI nie uczynicie - nie będzie więcej szansy, bo Mój Syn jako sługa wasz nie będzie mógł wam pomóc i zacznie się dziać bardzo źle na całym świecie a Mój Syn nie obroni was jako sługa i Ojciec Wszechmogący opuści swoją rękę karzącą i zapanuje na ziemi ŚMIERĆ, to znaczy prześladowania, napady, morderstwa. Człowiek będzie dla człowieka wilkiem pazernym aż wreszcie Mój Ojciec powie: DOŚĆ i otworzy tamy powstrzymujące wody, które zrównają wszystko a przede wszystkim te wody zrównają ludzi i nie będzie zwycięzców, bo wszyscy będą przegrani.

Z Bogiem jeszcze nikt nie wygrał i nikt nie jest ponad Bogiem, który jest dobry jak chleb i dopuszcza takie zakończenie, aby upadła pycha, bunt i wszelkie zło.

Dlatego proszę was - posłańcy Boga Wszechmogącego - ratujcie ten świat i uczyńcie wszystko, co Mój Syn wam mówi - już od ponad 70 lat.

JEST TO OSTATNI ROK NADZIEI NA KRÓLOWANIE POKOJU I DOBRA NA ŚWIECIE, BO OD WASZEJ OJCZYZNY POLSKI - ŚWIAT ZACZNIE SIĘ ZMIENIAĆ. Tak wam dopomóż Bóg.

Mam do was jeszcze jedną osobistą prośbę - zamieńcie Nam stroje w Częstochowie - naszej stolicy Bożej - na bursztynowe, w których najlepiej się czujemy, bo te obecne, które mamy - coraz większe rany powodują: rany serca i rany ciała od niezliczonych wkomponowanych symboli naszego wroga. Nam niepotrzebny jest żaden metal z samolotu jako symbol zdrady waszego rządu.

Nam potrzebne jest posłuszeństwo w wykonywaniu czynności Bożych. Nam potrzebne są wasze dobre uczynki Miłosierdzia dla bliźniego. Nam potrzebne są wasze dary ofiarne z czystych serc waszych. Nam potrzebne są dary ofiarne z waszych modlitw wynagradzających za grzechy wasze waszych rodzin i całego świata.

TEGO WYKONANIA OD WAS WYMAGAM, JEŚLI CHCECIE ŻYĆ POD SZTANDAREM BOGA OJCA WSZECHMOGĄCEGO.

Tak wam dopomóż Bóg. Amen. Wasza Matka".

Źródło: www.echochrystusakrola.net

(20028)
Artii do Admina, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 31.08.2011, godz: 21:18

To Tomek wrecz wzruszajace. Fajne masz metody spoleczne :) WIARA, MILOSC :)

(20027)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 31.08.2011, godz: 21:13

Każdy ma swoje zdanie i słucha różnych wypowiedzi. Mam to szczęście że w swoim życiu spotykam dobrych księży. Nie mogę zweryfikować wiadomości odnośnie biskupa Dziwisza ale to nie umniejsza szacunku do Niego, ponieważ był wiernym współpracownikiem Jana Pawła II. Wiem że w Polsce są różne siły i w kościele także dlatego często mówię "Panie Jezu chcę należeć tylko do Ciebie". A co do biskupa Dziwisza to będzie atakowany i kuszony bo jest żywym świadkiem świętości Jana Pawła II. I mogę śmiało napisać że nie wierzę w jakieś kontakty z masonerią. To bzdury. Tak jak zabito Apostołów naocznych świadków Jezusa Chrystusa tak chcą zniszczyć biskupa Dziwisza. To bzdury ktoś chce w Polsce aby Kościół miał taką władzę jaką kiedyś miał kościól a tu chodzi o MILOŚĆ. Koścół ma uczyć miłości Boga i bliźniego a władza świecka dbać o byt materialny i porządek społeczny. Już o tym mówił Benedykt XVI. Nie ma czegoś takiego jak oddzielenie Państwa od Kościoła. Te dwie struktury przenikają się i tworzą. Pan Jezus powiedział że nie przyszedł znieść prawa ale je wypełnić miłością bo o to chodzi. Państwo to naród.

(20026)
do Chłodnego Żółwiadata: 31.08.2011, godz: 21:12

Proszę powiedzieć,kto ma rację:ks kard.Stanisław Dziwisz,czy ks.Natanek?
I ku jakiemu Pasterzowi się skłonić,przy którym stanąć?
Jak widać-niektórzy zaczynają się gubić,więc odpowiedź na to pytanie dużo rozjaśni.
Ale,czy da się na nie odpowiedzieć?




(20025)
do Basi z Karkowa, e-mail: dotta@onet.pldata: 31.08.2011, godz: 21:06

Msze św. o uzdrowienie są w każdą pierwszą środę miesiąca w Krakowie u Reformatów przy ul.Reformackiej 4 - najbliższy termin to 7 wrzesień godzina 17.30
Jeżeli potrzebujesz więcej info to proszę o kontakt

(20024)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 31.08.2011, godz: 20:58

Podszedł dziś po mnie bezdomny z prośba o 1 PLN. Kto tego nie zna... Jak to mam w swoim zwyczaju zgodziłem się ale pod pewnym warunkiem. Otóż miał odmówić w podzięce za ofiarę materialną modlitwę "Zdrowaś Maryjo". Wielkie było moje zdziwienie jak się okazało ze nie pamięta już słów. Nie było wyjścia i po krótkiej nauce odmówiliśmy razem. Po prostu katolicy na ulicy i niesamowite doświadczenie Boga :)

(20023)
Dorotadata: 31.08.2011, godz: 20:50

Witam
Pilnie potrzebuję pomocy. Proszę poświęć to kilka minut na przeczytanie tego co mam do powiedzenia. Jestem młoda (19 lat) i zdrowa. Niestety jednak los nie jest dla mnie zbyt łaskawy. Jestem w maturalnej klasie brakuje mi pieniędzy na naukę (uczę się poza rodzinną miejscowością). Chciałam sobie dorobić przez Avon i nawet zebrałam duże zamówienie ale okradziono mnie. Teraz muszę spłacić dług. Poszłam do pracy na wakacje ale nie udało mi się zarobić i na dług i na szkołę. Dlatego zmuszona jestem prosić o pomoc. Jeśli nie spłacę długu grozi mi nawet więzienie ( zawalę szkołę) jeśli nie będę miała na szkołę to będę musiała z niej zrezygnować. Nie proszę o darowiznę, bo nie chciałabym żebrać. Jestem tez zbyt wierząca na to by kraść, oszukiwać i zarabiać w inny niemoralny sposób. Sprzedaję więc krótką książkę w formie elektronicznej. Książka zawiera kilka opowieści o Bogu połączonych jednym motywem szukania Boga przez pewnego chłopaka. Książkę sprzedaję legalnie (odprowadzam VAT). Książka kosztuje zaledwie 8 zł (by być w stanie uzbierać odpowiednią kwotę ale jednocześnie nie wykorzystywać ludzi). Oto link do książki : http://wydaje.pl/ebooks/show/349/Wierze-w-Ciebie . Potrzebuję kilku ludzi dobrej woli. Wysyłam setki listów ale nikt jeszcze nie okazał mi swej dobroci .Może to właśnie Ty mi pomożesz? Wiem , może myślisz „ktoś inny na pewno jej pomoże” ale jeśli każdy tak pomyśli zostanę bez pomocy i być może będę skazana na całe życie w biedzie bo będę niewykształcona. Proszę Cie pomóż mi. Obiecuję, że te pieniądze „podam dalej” gdy tylko będę mogła pomóc komuś w potrzebie.
Z góry dziękuję
Dorota

(20022)
do zalosne, e-mail: kasiunia82@poczta.fmdata: 31.08.2011, godz: 20:30

proponuje abys poprostu porozmawial o swoich obawach ze spowiednikiem:)
pozdrawiam!

(20021)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 31.08.2011, godz: 17:37

Klątwa Stanisława

"Od tragicznej śmierci (1079) krakowskiego biskupa Stanisława Szczepanowskiego żaden król o tym imieniu nie utrzyma się na tronie do końca kadencji i nie zostanie pochowany na Wawelu. Ta prawda, zwana klątwą Stanisława, znana była szeroko w Europie, osobliwie Piastom, Jagiellonom i Wazom - i żaden z nich nie dał dziecku na chrzcie imienia Stanisław. Tragiczne losy zmuszonych do abdykacji królów Stanisława Leszczyńskiego i Stanisława Augusta Poniatowskiego oraz ich trumien tylko potwierdziły starą prawdę, że nie wolno igrać z losem (obaj monarchowie sami poniekąd dodatkowo prowokowali ów los, koronując się - jako jedyni z polskich królów - w Warszawie).

Tysiącletnia klątwa rozciąga się również na stolec biskupi: od roku 1079 żaden biskup Stanisław nie ubrał na głowę infuły krakowskiej. Gdy starał się o nią biskup płocki Stanisław Łubieński, usłyszał od króla Zygmunta III: "Po świętym Staisławie żaden Stanisław na katedrze krakowskiej zasiąść nie może". Bliższe motywy królewskiej opinii nie są znane. 30 marca 1700 roku mianowano biskupem krakowskim biskupa kujawskiego Stanisława Dąbskiego; nie zdążył on jednak objąć kanonicznie nowego biskupstwa, gdyż 15 grudnia tegoż roku zmarł. Tak szybki zgon pozbawił go również prawa do pochówku w wawelskiej katedrze; spoczął w jezuickim kościele Świętych Piotra i Pawła. Klątwa rozciąga się również na prezydentów miasta. Od ustanowienia tej funkcji w 1791 roku przez Sejm Wielki, do roku 2003 Krakowem rządziło prezydentów i przewodniczących prezydium Rady Narodowej. Imię Stanisław nosił jedynie zasiadający w magistracie w latach 1810-1815 Stanisław Kostka Zarzecki, zmuszony do abdykacji po ustanowieniu Krakowa Wolnym Miastem, w którym władzę sprawował Senat. We wrześniu 1939 roku, po ucieczce prezydenta Bolesława Czuchajowskiego obowiązki jego pełnił, rozstrzelany później przez Niemców, wiceprezydent Stanisław Klimecki. Innych Stanisławów-prezydentów w dziejach Krakowa, zgodnie z klątwą, brak.. (...)"

Dzisiaj mamy w Krakowie arcybiskupa Stanisława a Prezydent Polski wraca do kraju w trumnie. Czy wypadek pod Smoleńskiem i ostatni powrót Prezydenta L.Kaczyńskiego, to może być efekt klątwy Św. Stanisława?

Źródło:
Mieczysław Czuma, Leszek Mazan - Fragmenty książki "Maczanka krakowska”.

(20020)
karinadata: 31.08.2011, godz: 16:46

do Tomka Admina
tak to prawda...abp Dziwisz pozostawia do życzenia...dlaczego przy budowie centrum Jana Pawła II postawił trójkąt masoński, następnie w grudniu przyjął nagrodę od Rycerzy Kolumba?

wyniesli go tak wysoko zeby jednoczesnie miec nad nim władzę by im nie podskoczył, komus komu duzo dają, musi siedziec cicho.
Sam JPII mowil mu Stasiu ty jedynie biskupem zostaniesz...
ktos sie postarał o to by wyniesc wysoko... i móc nim manipulować.
Trzeba sie duzo modlic za arcybiskupa..
na prawde rozłam w kosciele już jest! o tym było powiedziane w apokalipsie. Nie mamy pewności kto jest pasterzem a kto staje sie wilkiem.
Jesteśmy zobowiązani do nieustannej modlitwy za naszych pasterzy ale jednocześnie mieć rozeznanie w ich działaniach by modlić się o prawdę i nawrócenie dla nich, a nie potepiać.

a gdzie to znalezc ?o klątwie bp. Stanisława ze Szczepanowa?

(20019)
ROBERT777data: 31.08.2011, godz: 16:41

DO MONIKA 37.........................................................................................................
DZIWNE TE SA TWOJE WPISY CZYTAM JE UWAŻNIE I NIE WIEM Z CZEGO TO WYNIKA....KS KARDYNAŁ STANISŁAW DZIWISZ TAK LUDZIE KATOLICY WIERZYLI ZE TEN CZŁOWIEK JEST JAK JAN PAWEL II...CO SIE OKAZAŁO ...KSIĄDZ TEN POPIERA JAWNIE PARTIE LIBERTYNSKA BEDACA ZA INWIT RO ZWIĄZKAMI JEDNOPLUCIOWYMI...OSTATNIO SZEF TEJ PARTI POWIEDZIAL ZE NIEBEDZIE KLEKAL PRZED KSIEZMI....ZYCIE Z BOGIEM W RELIGII KATOLICKIEJ JEST TO WYBOR A NIE PRZYMUS.........PEWNIE JEGO PROMIENIUJACEJ SWIETOSCI NIE UJRZAL KS. ISAKOWICZ ZALEWSKI KIEDY CHCIAL OCZYSZCZENIA KOSCIOLA Z KONFIDENTOW SBCKICH ......TAK GO KURIA KRAKOWSKA ZALATWILA ZE NOSIL SIE Z ODEJSCIEM Z KOSCIOLA.......KS NATANEK PEWNIE NIEWYTRZYMAL PRESJI TYCH MAFIJNYCH UWARUNKOWAN...DALSZEGO LOSU KS NATANKA NIE OCENIAM BO WIEDZA Z KURII KRAKOWSKIEJ CZY MEDJOW LIBERTYNSKICH NIE JEST DLA MNIE MIARODAJNA...A WRECZ KLAMLIWA..........GLOWNY GRZECH JAKI SIE ZARZUCA KS KARDYNALOWI DZIWISZOWI...TO ZE NIE POINFORMOWAL JANA PAWLA II O ZBRODNI PEDOFILI KTOREJ DOPUSZCZAJA SIE KSIEZA...A CHODZI TU MIEDZY INNYMI O OJCA MACIELA MARCJALA DEGONADO ZALORZYCIELA LEGIONISTOW CHRYSTUSA........GDZIE Z TEJ NIEWIEDZY JPII...NAZWAL GO WZOREM DO NASLADOWANIA DLA MLODYCH (TO PODAJE ZA WIKIPEDIO?).......(CHCE TEZ DODAC ZE BOG NIE POWOLUJE PEDOFILI HOMOSEKSUALISTOW EROTOMANOW DO STANU KAPLANSKIEGO TO SLABY SYSTEM ODSIEWU NEGATYWNEGO POWODUJE ZE TACY LUDZIE PRZENIKAJA DO STRUKTUR KOSCIOLA I NISZCZA GO ........A NAJGORSZA JEST POSTAWA SOLIDARNOSCI MAFIJNEJ GDZI TAKIEGO KSIEDZA PRZENOSI SIE DO JNNEJ PARAFII..............A NIE WYDALA Z KOSCIOLA I STAWIA POD SAD...........KAZDY SAD KARZE CZY LUDZKI CZY BOZY ZADEN SAD NIE NAPRAWI KRZYWDY....................

(20018)
Artur Wnęk / Artii, lat 3data: 31.08.2011, godz: 16:22

Jezus uobecnia sie ze swoim zbawieniem przez Ducha Swietego.
To Duch Swiety sprawia, ze jest w tobie nowe zycie, ze jestes i czujesz
sie dzieckiem Bozym. On chce cie poprowadzic za Chrystusem i
wyposazac cie w Jego moc.

"A nadzieja zawiezc nie moze, poniewaz milosc Boza rozlana jest w
sercach naszych przez Ducha Swietego, ktory zostal nam dany" (Rz 5,5)
"Albowiem wszyscy ci, ktorych prowadzi Duch Bozy, sa synami Bozymi" (Rz 8,14)

Pan obiecal, ze Ojciec Niebieski da Ducha Swietego tym, ktorzy Go prosza (Lk 11,13).
Czy chcialbys uczynic to teraz?

Jest jeszcze jedno prawo, bez ktorego nie moze rozwijac sie nowe zycie w tobie!

(20017)
Elaxx2data: 31.08.2011, godz: 11:52

Zalosne, czyli Marcin...
nie odchodz jeszcze stad,mozliwe ze nie dostales odpowiedzi,ktora do Ciebie trafia...ale nie obrazaj sie tu na nas, ktorzy jak moga to sie staraja ci cos wyjasnic...W tym opisie skoncentrowales sie na piekle. A przeciez jest napisane, ze ona widziala Swiatlo, i to bylo takie piekne, i tak jej z tym bylo dobrze...ze nie chciala wracac do swego ciala. Nie chcesz Tego? Przeciez to Pan... on nas pociaga do siebie, tam jest to jasno okreslone, jesli tylko mamy malutenki punkt zaczepienia , Pan nas ku sobie pociaga...I to jest piekne, to ci daje nadzieje, ze nie skonczysz w piekle...
Marcin, nie odwracaj sie od forum tylko dlatego,ze spodziewales sie innej odpowiedzi. Tak nie postepuje czlowiek dorosly, a Ty nim jestes
Znajdziesz sie w zyciu w takich sytuacjach,ze -to iz to forum nie sprostalo twoim wymogom-to pikus...Ktos ci dobrze napisal, wyszukaj osobe duchowna, ktora cie poswiecie czas i wyjasni, ale na to trzeba sobie zadac trudu.

(20016)
do Żałosnedata: 31.08.2011, godz: 09:49

Krew się gotuje jak czytam, to co napisałeś. Nie wiem jak ty czytałeś te opisy mąk piekielnych bo ja czytałem że każdy cierpi tak, na ile grzeszył, czy grzeszył ze słabości czy też z wyrachowaniem ile krzywdzy wyrządził, tak więc nie można zwykłego człowieka porównywać do stalina. Napewno z tego co czytałem bardzo cierpią kapłani, którzy się tam dostaną, oraz różnej maści wróżbici, bioenergoterapeuci i inni którzy za życia otrzymali od niego moc. Piszesz o grzechu nieczystości, jest to bardzo ciężki grzech i niestety jeśli sie od niego nie odwrócisz to jak chcesz dostać się do nieba. Poza tym, myślisz że inni nie walczą, nie starają się, ja kiedyś co trzy dni chodziłem do spowiedzi właśnie ze względu na grzech nieczystości. Ale czy nie warto zawalczyć o niebo, o życie wieczne. Co ci po takim życiu przepełnionym grzechem, jak potem będziesz cierpieć nie przez rok, dwa ale całą wieczność, wyobraź sobie jak cierpią np Ci, którzy zabili Pana Jezusa już 2000 lat męki. Powiem Ci tyle nie warto za cenę przyjemności strącać swą duszę do piekła. Piszesz o swojej rodzinie,że ojciec zrobił to czy tamto, a skąd wiesz że nie żałował i nie wyspowiadał się. Więc nie osądzaj od razu kto gdzie pójdzie. Pamiętaj jedno masz życie, więc walcz o nie. Przeczytaj sobie list zza grobu albo boskie objawienie piekła. Może to bardziej otworzy Ci oczy.

(20015)
Tomek do Moniki, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 31.08.2011, godz: 09:27

Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Moim zdaniem kard. Dziwisz przyjmując główną nagrodę masonów z najwyższej loży B'nai B'rith” jednoznacznie sie określił po której stronie w kościele stoi.

Ks. Natanek publicznie go upomniał stając się niewygodnym. Co będzie dalej czas pokaże... Słyszeliście o klątwie bp. Stanisława ze Szczepanowa - ciekawe hmm...

(20014)
aldona, lat 32, e-mail: adona25@wp.pldata: 31.08.2011, godz: 09:25

Samobójstwo jest grzechem ciężkim, ponieważmy sami wtedy decydujemy o swoim życiu, istnieniu czy nie istnieniu, a przecież jesteśmy Dziećmi Bożymi, to Pan Bóg nas stworzył, tchnął w nas życie i nasze życie jest w Jego rękch.Nadto samobójstwo jest złe nie tylko z powyższego względu, ale róznież i dlatego, że gdy odbieramy sobie zycie to przyczyniamy się do cierpienia tych, którzy nas kochają.Jednak, co Pan Bóg zrobi z taką duszą, to już jest Pana Boga sprawa.On, zna nas najlepiej, zna wszystkie motywy takiego czy innego zachowania, On sam rozsadzi jakie będą losy dalsze takiej duszy.
Widzieć wszędzie zło to jest jakieś popadanie w niebezpeiczną skrajność.Tak się świat toczy, że i dobro i zło na nim jest.J ludzie nie są tylko dobrzy, lub tylko żli.Lecz zawsze trzeba zabiegać o dobro, niszczyć zło,a mnożyć dobro.Kazdy więc czyni zło i dobro.Żaden zły czyn nie przekreśla nas w oczach Boga, o ile nie wyrabiamy w sobie z grzechu- postawy życiowej, postawy takiej, że grzeszę i będę grzeszyć.Taka postawa wyrabia w nas coś z rzeczywisości piekła, coś z takiej postawy jaką mają potempieńcy.Grzeszę, czynię żle, ale przepraszam Boga i więcej tego nie czynię, nawracam się.Lub proszę Pana Boga o siłę do takiego nastawienia serca ażeby czynić w nim przestrzeń dla tego co boże i świete- dla Niego Samego.Pan Bóg patrzy na nasze serca, On wszystko widzi:) Każdy nasz odruch dobroci w stronę drugiego człowieka, każdą udzieloną pomoc bliżniemu.To dla Pana Boga ma wielką wartość, gdyż jest przecież wyrazem miłości do NIego samego.Jak można napisać, że grzechy nikomu krzywdy nie wyrządziły?Wyrządziły krzywdę Panu Bogu, Kościołowi!Pan Bóg bardzo nas kocha i z tegoż powodu każdy zły nasz czyn jest Mu cierpieniem, bo jest wymierzonym ciosem w Niego Samego.Jest w nas mentalność, do takiego rozumowania, że przecież inni są gorsi, inni więcej zła robią na świecie, a ja owszem robię, ale jak można mnie równać, ze zbordniarzami?Otóż według mnie ciężar winy grzechu zalezy tez od indywidualnego człowieka.Zależy poniekąd od jego miary, od środowiska w którym zyje- od jego codziennosci i drogi, od tego co zostało mu dane od Boga.To,że ktoś targnął się na zycie tysięcy ludzi, to mnie w niczym nie usprawiedliwia gdy deydując się na grzech, dokonuje go, bo przecież w końcu co to takiego?Piszę to oczywiście z pełną ironią.Nasze grzechy mają może często inną materię aniżeli zbrodniarzy czy zabójców ludzkości, ale przecież niejednokrotnie mają taki sam ciężar.Nie miejmy się za lepszych tylko dlatego,że nikomu życia nie odebraliśmy.Krew mi się burzy kiedy widzę, gdy ktoś piszę, że Pan Bóg jest czemuś winien.Jak On, Miłośc sama i Miłosierdzie może być czemuś winien?MOże Jego jedyną winą jest to, że jest w nas tak zakochany i w każdego z nas z taką miłością wpatrzony.Pieszę to z pełną ironią...Pan Bóg nie chce niczyjej krzywdy, On chce dla każdego z nas największego dobra.A to, że my jesteśmy ograniczeni, więcej nie rozumiemy z tego co nas spotyka niż rozumiemy, to tak to już jest.Nie jesteśmy Panem Bogiem.Bo to Pan Bóg wie najlepiej co , komu i ile, i co będzie dla kogo najlepsze.Można jedynie Boga prosić, by pozwolił zrozumieć.Nie oskarżać Go o nic, bo On w niczym nie jest winien.On niczego złego nie uczynił.W oczach Bożych kazdy jest bezcenny i drogi.Jeden błąd nic nie znaczy, zawsze można potem żyć tak aby nasze życie było kompletnym przeciwstaieniem błędu.J to , takie życie, znaczy więcej niż upadki i błędne decyzje.Pozdrawiam:)

(20013)
olinkadata: 31.08.2011, godz: 08:06

do zalosne:

Rozumiem Twoje lęki dot wiary i potepienia - tez kiedys mialam ogromny lęk przed smiercia. Zamiast szukac porady na forum, gdzie wiadomo ludzie maja rozne poglady, czasem kontrowersyjne sprobuj znalezc jakies fachowca - czyli ksiedza lub zakonnika i z nim pogadac. Najlepiej popytaj wsrod znajomych, poszukaj opini w internecie , zeby byl to ktos naprawde fajny. Moze wyjasni Ci Twoje watpliwosci. A po drugie to proponuje Ci msze z modlitwa o uzdrowienie i modlitwe wstawiennicza indywidulana. Jak Bog Cie uzdrowi, poczujesz w sercu milosci Jego i cudowny pokoj to uwierz znikna lęki:) uszy do gory!!!

(20012)
olinkadata: 31.08.2011, godz: 08:02

do mala mi:
Doskonale Cie rozumiem naprawde jakbym czytala o sobie:) Ja tez zostalam porzucona z dnia na dzien i to jak juz wczesniej pisalam sms (czego nie bede nawet komentowac) tez wydawalo sie, ze jest porzadnym, wierzacym, opanowanym facetem - jednak wyszlo szydlo z worka i okazalo sie ze to 30-letni dzieciak. Uwierz mi modl sie do Pana On Ci da obraz caloksztaltu i zrozumiesz, ze dobrze sie stalo!! Ja dzis po tych 2,5 miesiacach prawie sie ciesze, ze tak sie stalo! Widze, ze w tej relacji to ja bym byla i mezem i zona, matka i ojcem. Bo byla ta osoba, ktora zerowala na mnie, na mojej sile wewnetrznej. Dzis widze, ze byl to chory uklad. Wierze, ze Bog szykuje mi nowa milosc, cudowna. Gleboko to czuje i Pan ciagle w modlitwie to potwierdza. Potrzeba tylko czasu i cierpliwosci. Wiesz ofiaruj kazda Komunie Swieta za te zranienia i za tego chlopaka zobaczysz jak Pan zadziala!! Takimi facetami nie warto sie przejmowac, a juz na pewno nie warto plakac za nimi! Jak i moje poprzedniczki uwazam, ze powrot bylby pomylka. Co to za zycie z kims, kto ucieka przy najmniejszym problemie, nie jest szczery wobec Ciebie i nie mowi co mu lezy na sercu - dla przykladu: jestescie malzenstwem , jemu sie nie podoba cos i wychodzi z domu zatrzaskujac drzwi na pare godzin - bo skoro teraz tak sie zachowuje to w przyszlosci na pewno tak by bylo. Nie ma co sie zadreczac tylko sie modlic, a dobrze bedzie! buziaczki

(20011)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 30.08.2011, godz: 22:58

Żałosne lat 19 czytaj Pismo Święte i tam jasno i prosto Pan Jezus powiedział z Szatanem się nie dyskutuje tylko mówi "Idź precz Szatanie" i jak Święty Michał Archanioł mówić "Któż jak Bóg". Co do zbrodniarzy to nie ma co się z nimi porównywać bo oni nie zdali egzaminu z miłości, zajmowali się okultyzmem a ponadto będąc ludźmi pokazali twarz szatana. A szatan to byt duchowy i lepiej wtulić się w ramiona Boga Ojca i olać szatana.
Wiesz wydaje mi się że Pan Bóg widząc co ludzie zrobili z Jego Synem Jezusem Chrystusem był tak wstrząsnięty że postanowił swoją władzę oddać Matce Bożej. Nie jest dziełem przypadku wydarzenia z roku1933. Najpierw Pan Jezus nakazuje świetej Faustynie namalowanie obrazu z napisem Jezu ufam Tobie w tym samym roku Hitler dochodzi do władzy i pokazuje twarz diabła poprzez swoje rozkazy. W historii można zobaczyć działanie Boże i małpowanie diabła. Pan Bóg stwarza a diabeł zawsze parodiuje a cierpi człowiek czyli mężczyzna i kobieta.

Chciałabym coś napisać o ks Natanku. Zgadzam się ze stanowiskiem biskupów. Jedno mnie tylko ciekawi jak ksiądz Natanek mógł sprzeciwić się biskupowi Dziwiszowi skoro przez Niego promieniuje świętość Jana PAwła II. Ten biskup jest jakby żywą relikwią Jana Pawła II. Czy ksiądz Natanek czuje się lepszy od Niego dlatego że jest dr ? Przecież już Pan Jezus mówił swoim uczniom że Jego Królestwo nie jest z tego świata. Czy Prezydent czy Premier może podejmować decyzje w imieniu Pana Jezusa? Skoro Pan Jezus dał klucze Piotrowi a Papiez BenedyktXVI nie uzurpuje sobie prawa do bycia kimś więcej niż Pokornym Sługą Pana? czy Polski Prezydent ma być kimś lepszy niż Brazylii. To jest pycha!!!!! Trzeba nam mówić że nie jestesmy godni mieć takiego Króla bo jest święty a my nie potrafimy dochować ślubów jasnogórskich.

(20010)
Żałosne, lat 19data: 30.08.2011, godz: 22:52

Elaxx2 Ciężko mi uwierzyć iż to prawda, miałem kiedyś w szkole spotkanie z egzorcystą który stwierdził że kościół nie potępia samobójców a i nawet samobójca ma szansę na zbawienie. Z tego co czytam wynika że życie wieczne uzyska może 1/100 świata. Praktycznie wszystko jest grzechem, wszędzie jest diabeł i co bym nie zrobił to sprzedaję mu swą duszę ? Nikt nie patrzy na dobre uczynki ? A co gdybym wywołał uśmiech wielu dzieci, sprawił bym radość wielu ludziom, dał komuś nadzieję, otarł łzy.. To wszystko się nie liczy bo współżyłem przed ślubem basta koniec jestem uosobieniem zła. Poza tym czytałem wiele wizji piekła i każda jest inna. Wiem jedno..... Człowiek jak zostanie spłodzony ma przechlapane ( bardzo bardzo lekko mówiąc ) Jak czytam to wszystko nie czuję żadnej miłości Boga a żal do rodziców że mnie spłodzili. Nawet nie wyobrażacie sobie jak żałuję że się urodziłem. Jedyne co wywołuje we mnie czytanie takich rzeczy to lęk, przerażenie i wariację. Bo to nieuniknione. W sumie logicznie rzecz biorąc mogę iść okraść bank zabijając przy tym całą ochronę bo i tak pójdę do piekła bo bluźniłem na Boga i popełniłem inne grzechy które nikomu mimo wszystko nie wyrządziły krzywdy. Gdzie tu sprawiedliwość ? Mam tak samo cierpieć za powiedzmy współżycie przed ślubem jak Stalin ? I Bóg się na to godzi ?! To tak jak bym dał klapsa synkowi za to że zbił szklankę a później takiego samego klapsa za to że dźgnął mnie nożem ? Czyli nie ważne ile się nagrzeszyło i ilu ludzi przeze mnie przechodziło mękę wystarczy jeden grzech i jestem skończony ? hmm miło słyszeć nie ma co. A może to nie jest grzechem ? Większą krzywdę mi Bóg wyrządza takim straszeniem, nie pewnością, życiem w przerażeniu i zachodzeniu w głowę co prowadzi do wariacji czy aby to prawda ? a może nie ? A może to Adonai to jakaś propaganda ? A może to prawda ? No tak się teraz czuję i nie dobrze mi ze stresu jak myślę o tym. I proszę bardzo cierpię w tym momencie.. To nie jest zło ? A przez to że współżyłem przed ślubem kto cierpiał ? Moi rodzice spłodzili mnie zanim wzięli ślub, wiem bo data urodzenia nijak ma się do daty ślubu no i proszę. Mam przykładnego ojca który dba o rodzinę, wierzący, nigdy nie kłócił się z mamą, poświęcił się dla rodziny ciężko pracując w Niemczech by zapewnić młodszym siostrą wszystko czego potrzebują gdyż tutaj w Polsce nie wyżyła by moja rodzina, i ja pomagam jak się da nie można o nim złego słowa powiedzieć I CO ? Za ten seks przed ślubem trafi między Hitlera Stalina Mao i Chee ?? Obejrzyjcie kroniki filmów z Auschwitz i zastanówcie się czy aby osąd Boży jest sprawiedliwy Poza tym skoro Bóg znał mnie przed urodzeniem przypominam że spłodził mnie ze swoją narzeczoną a nie żoną, więc może ja jestem bękartem ? I w ogóle na 100 % pójdę do piekła ? Nie będę już tu postów pisał. Będę żył powoli i jak najlepiej nie czyniąc nikomu krzywdy. Pewnie i tak czeka mnie i mojego tatę piekło no ale cóż.. Pozdrawiam was i trzymajcie się ciepło. Jednak wiedzcie że zamiast mi pomóc spotęgowaliście mój strach i mętlik w głowie. No nic, cześć wszystkim

(20009)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello84@wp.pldata: 30.08.2011, godz: 22:31

Cześć


Jak rozpoznać swoje powołanie. Jak rozpoznać czy jestem powołany do małżeństwa, kapłaństwa czy samotności. Codziennie myślę o własnym powołaniu oraz o przyszłości. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad własną droga oraz powołaniem był okres w moim życiu gdzie usilnie dążyłem do tego by zostać księdzem nawet miałem takie plany nie dawno ale za każdym razem na chęciach się kończyło i nigdy swoich planów nie zrealizowałem a po za tym zawsze byłem bardziej zauroczony kapłaństwem niż zakochany , zawsze marzyłem by zostać księdzem ale na marzeniach zawsze się kończyło ponieważ nigdy nie czułem powołania i teraz też nie czuję powołania . A ostatnio miałem podobne by iść na księdza ale też rozważałem czy to nie jest przypadkiem ucieczka gdyż nigdy nie miałem powodzenia u dziewczyn i to mogło mieć wpływ na moje decyzje. Miałem też plan odnośnie samotności i też rozważałem bycie samemu i często powtarzałem sobie, że zawsze będę sam, że to najlepsze rozwiązanie, że lepsza jest samotność. Uważałem, że nie ma dobrych dziewczyn i chciałem na siłę trwać w samotności. Był pewien okres w moim życiu, gdzie bardzo nie nawiedziłem kobiet i powiem szczerze, że część z tych negatywnych uczuć pozostała mnie do dnia dzisiejszego i zastanawiam się jak pozbyć się tych negatywnych uczuć do Kobiet i jak zmienić na ich temat złe i negatywne zdanie. I zaobserwowałem, że męczę się będąc samemu i że chciałbym wcześniej czy później poznać bratnią duszę. Choć też uważam, że jestem dość młody i mam dopiero 27 lat i że życiu jeszcze przede mną i że jeszcze może mnie czekać piękne życie a w głębi duszy czuję powołanie do małżeństwa . Zastanawiam się czy to jest prawdziwe powołanie. Choć mimo wszystko boję się samotności wierzę w lepszą przyszłość. Zastanawiam się nad tym czy grzeszę myśląc o przyszłości, czy grzeszę myśląc o małżeństwie i choć zacząłem się modlić o dobrą żonę zastanawiam się czy nadal powinienem i czy warto się modlić o dobrą żonę. Mam 3 ulubione modlitwy z których często korzystam.
Pierwsza to modlitwa do Boga Ojca: Panie Boże! - Tyś powiedział na początku świata, że niedobrze jest człowiekowi samemu i dlatego dałeś Adamowi Ewę za żonę, by mu była podporą i pociechą, a zarazem matką jego dzieci. I ja mam kiedyś wstąpić w święty związek małżeński. Dopomóż mi więc wybrać sobie taką towarzyszkę życia, z którą mógłbym żyć uczciwie ku twojej chwale i memu własnemu szczęściu. Oświeć mnie, bym nie oglądał się na urodę ciała albo na bogactwa, bo te są przemijające, ale bym umiał docenić szlachetny charakter oraz pobożne i czyste życie, by ta, na którą padnie mój wybór, była mi zawsze wierną towarzyszką, przyjaciółką i godną matką dzieci, którymi raczysz nas obdarzyć. Wiem, że szczęścia w małżeństwie sam sobie nie znajdę, jeśli Ty, o Boże, nie obdarzysz mnie swym błogosławieństwem. Stąd o to błogosławieństwo już dziś Cię proszę i chcę sobie na nie zasłużyć przez wierne wypełnianie obowiązków wobec Ciebie oraz przez życie uczciwe i czyste. trzeźwe i pracowite. Proszę Cię wiec: prowadź Boże, drogą uczciwości i honoru. Strzeż wszelkich pokus i lekkomyślności wieku czego i dopomóż mi, bym zawsze godnie odnosił się do każdej dziewczyny i niewiasty, i ustrzegł się wszystkiego, co Tobie się nie podoba i co bym musiał później przed małżonką moją ukrywać, albo czego przed dziećmi moimi się wstydzić. Św. Józefie, miłośniku czystości i wzorze wielkiej roztropności, uproś mi tę łaskę u Boga. Amen.
Druga modlitwa do Św. Józefa: Święty Józefie, dziękuję Ci za to, że jeszcze się nie ożeniłem. Święty Józefie, Ty wiesz w Bogu, kto ma być moją żoną-pomóż mi ją spotkać. Święty Józefie, spraw, żeby to była dobra żona, która będzie mnie kochała i szanowała tak, jak Ty kochałeś i szanowałeś Maryję. Święty Józefie , doprowadź do zerwania każdą moją znajomość, która nie podoba się Panu Bogu. Święty Józefie, obiecuję Ci dochować czystości przed ślubem. Święty Józefie, obiecuję dać pierwszemu swojemu dziecku przynajmniej jako drugie imię Józef. Święty Józefie, obiecuję mówić innym, że tak dobrą żonę mam dzięki Tobie. Amen
I trzecia modlitwa do Maryi: Święta Maryjo, Panno nad pannami, Najlepsza Oblubienico dla swojego Męża- Józefa, jeżeli jest wolą Bożą, abym się ożenił, to już żyje gdzieś niewiasta, która ma być moją żoną i której przed ołtarzem Boga będę ślubował wiarę, miłość, uczciwość małżeńską oraz to, że nie opuszczę jej aż do śmierci.
Święta Maryjo, Panno Czcigodna, tocz tę niewiastę, przeznaczoną przez Boga dla mnie, swoją opieką. Niech ona pozostanie czysta, opanowana, szlachetna, niech rozwija w sobie te wszystkie przymioty, które są potrzebne, aby być dobrą żoną, dobrą matką i dobrym sercem ogniska domowego, które założymy z woli Boga Ojca. Święta Maryjo, przyczyno naszej radości, zachowaj także i mnie dla tej niewiasty, która ma być moją żoną, matką moich dzieci. Niech pozostanę czysty, opanowany i szlachetny, niech rozwijam w sobie te wszystkie przymioty, które są potrzebne, aby być dobrym mężem, dobrym ojcem i dobrą głową rodziny, którą założymy z woli Boga Ojca. Święta Maryjo, Wspomożenie wiernych, zasiewaj dobre ziarno w nasze dusze, abyśmy nie zmarnowali wielkiego daru miłości i narzeczeństwa. Wzmocnij nas, by nasz przyszły dom, rodzina naśladowała życie Świętej Rodziny, w której Ty byłaś arką Przymierza, Panno nad pannami i Matko Chrystusowa. Amen
Czy według Ciebie mogę się modlić wyżej wymienionymi modlitwami. I czy to źle, że chcę założyć w własną rodzinę, czy to źle, że chcę zostać mężem i Ojcem czy popełniam w tym jakiś błąd czy to jest grzech. Czy jestem egoistą myśląc o małżeństwie oraz przyszłości.
Pozdrawiam
Łukasz

(20008)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello84@wp.pldata: 30.08.2011, godz: 21:44

do Artii
Ja pracowałem jako Ochroniarz i nie chwalę sobie tej pracy

(20007)
Msze o uzdrowieniedata: 30.08.2011, godz: 21:32

www.egzorcyzmy.katolik.pl/

na stronie jest zakładka o mszach w danych miastach, jeśli chodzi o msze o uwolnienie i uzdrowienie

http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/pomoc-w-trudnosciach-egzorcyzmy-160/574-miejsca-modlitwy?start=4

(20006)
Chłodny Żółwdata: 30.08.2011, godz: 21:30

Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za te uczucia, które sam rodzi, ale i za te, które wzbudza u innych. Czasem wynika z tego wiele komplikacji, życiowych rozterek i zakrętów, które kończą się zniszczeniem tego, co Ojciec Niebieski ukochał nade wszystko. Czytam ja Was, moi mili i rozmyślam. Internet pomaga coś dostrzec co człowiek skrywa czasem twarzą w twarz, ale i nie jest lekiem na problemy. Trzeba żyć realnie-tu i teraz. Nikt nie zdejmie z nas odpowiedzialności, a rachunek zdamy przed Panem Bogiem.

(20005)
Basaia, lat 44data: 30.08.2011, godz: 18:18

Bardzo proszę wszystkich Źródełkowiczów o podanie terminu oraz miejsca mszy uzdrawiających , które są w Krakowie. Wiem , że takie msze św. się odbywają ale niestety nie wiem nic więcej.

(20004)
- Siostra Magdalena, e-mail: malaika@orange.frdata: 30.08.2011, godz: 16:47

- Listy do Boga... jak "płomień modlitwy..." -
Zapraszam do pisania Listów do Boga...
www.dar.religia.net
Niech Ci zależy na tym, by Twój list do Boga - był płomieniem modlitwy... a nie tylko iskrą, żarliwym, nieprzygasającym ogniem, niegasnącą pochodnią miłości...


(20003)
Kropladata: 30.08.2011, godz: 14:44

Żalosne
Bóg jest w stanie przebaczyć nawet komuś takiemu jak Hitler,gdy sie nawróci.Chyba chodzi wlaśnie o nawrócenie a nie o ciężkość grzechów.Tak naprawde niewiadomo kto jest w piekle.Nie wolno nam tego oceniać.

(20002)
mała mi do Kasiadata: 30.08.2011, godz: 13:28

Dokładnie masz rację, był niedojrzały i nie zachowywał się jak facet. Pomylił uczucia i myślał, że zawsze będzie tak samo jak na początku relacji- sielankowo , a jak pojawiły się kłopoty i problemy to wziął nogi za pas, bo po co się męczyć. Teraz będę się modlić o to, aby mi uczucia tęsknoty i cierpienia przeszły, abym mu wybaczyła, bo wtedy dopiero moje rozgoryczenie i ból miną. Będę się modlić również za spotkanie odpowiedniego faceta, który będzie mnie naprawdę kochać i szanować! Dzięki!

(20001)
Do Zalosne,lat 19data: 30.08.2011, godz: 12:16

Jak czytam to co piszesz to przypomina mi sie film pt.Bruce Wszechmogacy.Jego bohater tez mial o wszystko pretensje do Boga.W koncu sam otrzymal wladze Boska i...przestal zazdroscic Bogu

(20000)
Kuba, lat 22data: 30.08.2011, godz: 12:02

Do Żałosne
Bóg jest miłosierny, ale nie pozwoli z siebie kpić. Dał nam przykazania, żebyśmy byli jak najszczęśliwsi już tu na ziemi, a w konsekwencji trzymanie się ich prowadzi nas do Niego. Bóg mówi: "Nie cudzołóż" tylko dla Twojego dobra i dla dobra Twojej potencjalnej dziewczyny, chociaż na pewno nie jest to łatwe do zrozumienia dla człoweka bombardowanego erotyką i źle pojmowaną miłością. Nie nam wnikać, kto jest w Piekle i za co, oby nikt z nas siętam nie znalazł. Nie można wchodzić w rolę Boga i sądzić, że grzech cudzołóstwa jest lżejszy niż zabójstwo. Oba te czyny są grzechem i winniśmy się ich wystrzegać. Bóg nas kocha i chce wiary i zaufania w Jego moc i doskonale sobie zdaje sprawę, że nie rozumiemy jego praw.

(19999)
Elaxx2data: 30.08.2011, godz: 11:32

Zalosne, czyli Marcin,
poczytaj,prosze tutaj o niebie i piekle http://voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm
bardzo jestem ciekawa Twojej opinii.
Raz rzucasz taki aspekt, raz inny, nie odnosisz sie do tych wpisow, to nie wiem, czy ci potrzebne to w ogole,czy nie. wszystkiego dobrego

(19998)
karinadata: 30.08.2011, godz: 11:30

bardzo prosze drodzy źródełkowicze o modlitwę w załatwieniu pomyslnie waznej sprawy, mam mało czasu.
prosze przez wstawiennctwo sw Jozefa i na Wasze wsparcie modlitewne liczę.
Dziekuje i sama pamietam o Was!

(19997)
Żałosne, lat 19, e-mail: marcinl224@gmail.comdata: 30.08.2011, godz: 10:18

Wiecie co ? Przeczytałem tą wizję piekła którą podesłała '' chcę do nieba '' i czytając takie rzeczy człowiek bardziej wątpi w istnienie Boga a w moim przypadku bardziej się na niego gniewa jeśli to jest prawdą ? Do piekła ? Za kradzież jedzenia albo ubrania ? gniew Boży dosięgnie czeluści piekieł ? Bóg ześle robactwo i inne męki I TO JEST MIŁOSIERDZIE ? Za to powiedzmy że współżył ktoś przed ślubem a teraz wychowuje szczęśliwą rodzinę ? I co niby będzie w piekle z takim Hitlerem i Stalinem ? Ha ha ha ha ha albo SS-manami czy psycholami z NKWD ? Bóg jest miłosierny ? Wytłumaczcie mi to ? I co w piekle spotkam Adolfa i spytam za co tu siedzisz ? A rozpętałem wojnę w której zginęło 60 milionów ludzi, kazałem zagazować 6 milionów żydów, setki tysięcy przeze mnie umarło z głodu i wycieńczenia, kazałem żołnierzom znęcać się nad dziećmi i kobietami, prowadziliśmy eksperymenty medyczne odcinając kończyny i obliczając czas kiedy niemowlę się wykrwawi na śmierć A TY ZA CO TU JESTEŚ ? Ja.....? A wiesz współżyłem z dziewczyną przed ślubem.... Czy nie jest to aby absurdalne i nie sprawiedliwe ? Gdzie Bóg jest miłosierny i sprawiedliwy. Proszę mnie oświecić bo żyć mi się odechciewa i aż głowa mnie boli od tego wszystkiego. Czasami żałuje że się urodziłem i muszę to wszytko ogarniać. Proszę was.... O co tu chodzi, ja już nie daje rady ani z Bogiem ani z Szatanem ehhh

(19996)
Kasiadata: 30.08.2011, godz: 09:53

Do Mała mi:
widocznie był bardzo niedojrzały skoro tak postąpił. Nie można przestać kochać z dnia na dzień (czego Ty choćby jesteś przykładem - bo cierpisz i tęsknisz), ale jeżeli dla niego to tak niewiele znaczyło to widocznie nie kochał naprawdę. Pomylił zauroczenie z miłością a może po prostu całkiem inaczej wyobrażał sobie Ciebie, Wasza relację lub "przestał czuć" i pomyślał, że miłość się skończyła. Tak czy inaczej świadczy to o niezrozumieniu przez niego czym jest miłość.
W tej sytaucji zupełnie nie ma sensu modlić się o jego powrót.

(19995)
chwila data: 30.08.2011, godz: 09:51


Etna


ja nie mam żadnego poczucia bo to mnie nie dotyczy a też napisałam że nie popieram takiego zycia
Ale nie powinno się osądzać kogoś odzierając z człowieczeństwa, mogłaś napisać że postepuje źle itd.ale napisałaś za ostro i tyle

(19994)
chcę do niebadata: 29.08.2011, godz: 20:58

polecam wszystkim bardzo ciekawą, smutną choć zapewne dającą do myślenia każdemu chrześcijaninowi wizję piekła wg św. Jana Bosko zatwierdzoną przez kościół

http://www.aukcje.fm/download/WIZJA%20PIEKLA%20SW.%20JANA%20BOSKO%282%29.pdf

(19993)
olinkadata: 29.08.2011, godz: 18:37

do mala mi:
Rozumiem Cie w pelni tez dwa miesiace temu zostal porzucona z dnia na dzien, ale wydaje mi sie ze dobrze sie stalo, bo co by bylo gdyby stalo sie to juz po slubie? to byl bylo zmarnowane dopiero zycie! Daj sobie czas a spojrzysz na sytuacje z innej strony

(19992)
Kropladata: 29.08.2011, godz: 15:17

"Miliony kobiet w Polsce i poza nia sprzedaje swoje ciala i to nieraz za grosze."

Między innymi dzięki mężczyznom tak sie dzieje.Pozatym żeby sprzedać ktoś musi kupić.Także nie powiedzialabym że kryzys kobiecości jest większy.Co nie znaczy że wiele kobiet sie nie szanuje,ale tak sie dzieje często wlaśnie przez brak wsparcia mężczyzny,brak dobrego ojca.A znowu kryzys męskości jest związany często z nadopiekuńczymi matkami.Także nie mamy sie co licytować.Musimy nad sobą pracowac i tyle.

(19991)
basiia_87, lat 24, e-mail: basiia_87@wp.pldata: 29.08.2011, godz: 13:37

Mam takie pytanie, czy ktoś z Was jest wolontariuszem? Dokładniej chodzi mi o wolontariat w przyparafialnych świetlicach - jak wygląda taka praca, czy każdy może pomóc, czy są wymagane jakieś zaświadczenia itp. Fajnie byłoby gdyby wypowiedział się ktoś z Rzeszowa:)

(19990)
Do olinkadata: 29.08.2011, godz: 13:22

Kryzys meskosci pewnie to jest ale kobiecosci to jeszcze wiekszy.Miliony kobiet w Polsce i poza nia sprzedaje swoje ciala i to nieraz za grosze.O innych symptomach kryzysu juz nawet nie wspomne..

(19989)
Elaxx2data: 29.08.2011, godz: 11:54

Do Zalosne, 19
wiesz, nie trzeba sie porownywac z innymi.Zawsze znajda sie gorsi od Ciebie, wtedy wpada sie w pyche, albo lepsi od ciebie,wtedy wpada sie przygnebienie....Badz soba, po prostu....Nie jestes tu przypadkiem na ziemi, ani za kare, zycie jest jedno, drugi raz " nie zaprosza cie wcale", trzeba isc swoja sciezka zycia.Ani Ty nie przezyjesz mojego zycia, ani ja Twojego, kazdy idzie swoja droga. I trzeba uczynic wszystko co w swej mocy, by bylo ono pelne czlowieczenstwa.
Wiesz, przygladasz sie tylko pieknym, swiezym, pachnacym, jak z obrazka dziewczynom....a te inne? te niesmiale, niezbyt piekne, w niezbyt wspanialych strojach? Nie sa warte, bys na nie spojrzal? moze nie bedzie im przeszkadzalo,ze pracujesz na budowie, moze nie zwroca uwagi na wyksztalcenie? Nie schodz z chodnika, gdy idzie mlodziez, masz takie samo prawo jak oni byc na nim...Byc moze oni nawet nie zauwaza, ze zszedles, i ze w ogole szedles. Nie daj sie usidlic reklamom,ze tylko piekni, bez brzuszkow, mlodzi, zdrowi, i wyksztalceni maja prawo byc szczesliwi, bo taki sobie zwyczajny czlowiek jak ty, tez moze taki byc.
Co do pokladania nadziei w Panu....to jest bardzo trudne,zwlaszcza dla czlowieka o umysle rozsadnym....-ale nad tym trzeba pracowac, jak nad kazda rzecza w zyciu, i pewnego razu stwierdzisz,ze...

(19988)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej