Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

nowaszansa, e-mail: nowaszansa@o2.pldata: 26.06.2011, godz: 19:53

Nso_czi..... nie zdążyłam się z Tobą nawet pożegnać........ :(

(19300)
Basia, lat 28, e-mail: basienka497@wp.pldata: 26.06.2011, godz: 18:27

Witam, w sierpniu wychodzę za mąż i przeprowadzam się do męża jest to 500 km. Zostawiam tu wszystko pracę, przyjaciół, rodzinę, wspólnotę. Szukam przyjaciół, którzy pomogą mi się szybciej zaaklimatyzować w nowym miejscu Ełk, okolice.
Pozdrawiam

(19299)
Marcin do Refleksyjnadata: 26.06.2011, godz: 15:45

Tak masz racje,nie jestem typem totalnego domatora,lubie gdzies wyjsc lub pojechac czasami.Natura nie znosi pustki,ani tej towarzyskiej ani zawodowej i staram sie jej unikac.A jesli sie pojawia to czesto ludzie siegaja po alkohol czy narkotyki by ja wypelnic.A czasy ostateczne,nie znamy dnia ani godziny ale juz dzis niebo poprzez znaki wzywa nas do przemiany serca.Pozdrawiam

(19298)
refleksyjnadata: 26.06.2011, godz: 13:46

Promyczek a skad tyle wiesz.. ze tylko siedzi w domu?

choc troche racji masz w tym, ze Marcin jest zmarudniały..i nie chodzi o wytykanie , czasem ktos musi nam coś uświadomić i powiedziec cos głosno ..bo człowiek tak sie zasklepi w narzekaniu i nic nie robieniu i to staje sie wygodne.. niestety wiem po sobie jak za bardzo sobie popuszczę..tez tak szukałam pracy ale aktywnosc malała..bo człowiek sie przyzwyczai do lenistwa i szuka sobie innych dylematów , wpada w jakies skrajności..albo zajmuje sie choćby rozmyslaniem nad czasami ostatecznymi zeby poczuć sie lepiej....zamiast działac.. zamiast wychodzić do ludzi..
To jest niebezpieczne.. bo nas ogranicza .. a potem się dziwić ze nikt sie nami nie zainteresuje.. bo jesteśmy nudni.
wiele rzeczy człowiek musi sobie uświadomic i stawac w prawdzie przed samym sobą..a to jest najtrudniejsze, uderza w pychę.. ale czasem konieczny kubeł zimnej wody by człowiek sie otrząsnął.. ja osobiście nie pochwalam głaskania sie nawzajem i litowania.. bo to prowadzi częściej do samousprawiedliwiania i bierności.
widze ze wiele rzeczy z własnej winy..choc wydawało mi sie ze to przeszkody są winne... przeszkody owszem są..ale co my z tym robimy nie mniej ważne.

co do zielonej herbaty..kazdy ma swoje smaki.. tez nie lubiłam..ale nie wszystko co smaczne dla żoładka jest dobre i korzystne.

Zielona herbata tylko bez cukru! ma wiele zalet ..z badan wynika ze jest antyrakowa ,oczyszcza organizm, przemiane materii, usuwa toksyny które sa przyczyna ospałości, ciągłego zmęczenia..i to jest prawda.. sama ja piję teraz codziennie i bez niej sie obejsc nie umiem.. bo wiem ze ma dobroczynne działanie.. widzę po skórze , doskonałym trawieniu, odświeżeniu umysłu, szczeg w lecie bo jest wychładzająca.
w zimie troszkę ostrozniej.
polecam sie przekonac do zielonej herbaty.. zalewając nie wrzątkiem ale troszkę odparowaną gorącą wodą wtedy traci gorzkawość, jest zdrowa w porównaniu z czarną która może smaczniejsza ale wiecej szkodzi... niż dobrego wnosi i bardzo wysusza skórę...

(19297)
Marcin do Promyczekdata: 26.06.2011, godz: 13:07

No na pewno nie zasciankowy;)A co do pracy...niestety nie wszyscy potrafia odnalesc swoje miejsce

(19296)
Arndata: 26.06.2011, godz: 13:00

Do anneczka zielona. Nie martw się będziesz miała jeszcze wiele szans. Każdy dzień naszego życia to nowa szansa na spotkanie. Nie zadręczaj się zbytnio, że coś źle robisz, nie myśl tak. Modlisz się szukasz i jesteś otwarta na drugiego człowieka tak trzymaj nadal i walcz nawet jeśli spotykają cię na razie porażki, bo nastanie taki dzień kiedy odniesiesz zwycięstwo i trumf. Bądź wytrwała i ufna, powierzaj się nadal PAnu Jezusowi i Maryi, patrz na nich i oddawaj wszystko Przedwiecznemu.
Wiadomo, że u facetów najważniejszym organem płciowym są oczy i dlatego kochają oczami, ale później to się wszystko zmienia i liczy się to, co kobieta ma w sercu. Wielu mężczyzn szukając swojej wybranki popełnia często tę błąd patrząc tylko na urodę lub bogactwo, ale później są bardzo rozczarowani i nieszczęśliwi w tych relacjach, związkach lub małżeństwach. Bądź sobą i nie zmieniaj w sobie tego, co dobre i szlachetne, przemieniaj swoje myślenie o sobie i przeglądaj sie bardziej w oczach Jezusa. Jeśli będziesz miała coraz więcej miłości w swoim sercu Do Pana to będziesz zachwycała wszystkich swoim Pięknem, Radością i Pokojem. A faceci to zauważą. Trzymaj się ciepło.


(19295)
Promyczekdata: 26.06.2011, godz: 11:03

Marcin to zatwardziały kawaler - domator, nigdzie nie wyjdzie, nie pójdzie, nie pojedzie, narzeka i marudzi że nie wie co ma w życiu począć ze sobą i swoją pracą, której cały czas nieustannie szuka.... na nic się zdały wszelkie próby namówienia go na cokolwiek... cóż taki człowiek, taki charakter uparty i zatwardziały może zaściankowy ;)
Powodzenia !

(19294)
Marcindata: 26.06.2011, godz: 09:48

Do Dorota Karolina
Dnia ani godziny nie znamy ale wiemy już na pewno że Stwórca upomina nas poprzez znaki które już teraz mają miejsce a o których mówiła również Maryja w czasie objawień. Co do zielonej herbaty....brrr...nie lubię;)

(19293)
Dorota Karolinadata: 25.06.2011, godz: 22:54

do Marcin
Nie jesteś trochę przewrażliwiony na punkcie tych wszystkich przepowiedni>? ponoć nie znamy dnia ani godziny... zamiast się tak tym przejmować nie lepiej wziąźć napić się zielonej herbaty, odetchnąć głeboko wyjechać gdzieś na łono natury i spojrzeć na świat bardziej pozytywnym okiem??

(19292)
Ania, lat 29, e-mail: annas007@poczta.fmdata: 25.06.2011, godz: 21:39

Jestem z Krakowa, może spacer z fajnym, inteligentnym kolegą Jest tu taki??

(19291)
iwona1612, e-mail: iwona1612@vp.pldata: 25.06.2011, godz: 20:38

Do Artii (Artura W.)
Żałuję, że nie słuchałam. Samotność może mieć przecież różne oblicza, a każdy z nas czuje się czasem samotny. Może uda mi się znaleźć tę audycję w intrnecie.
A po mszy św. we Wrocławiu jesteś pewnie pełen emocji, prawda?

(19290)
aaadata: 25.06.2011, godz: 16:00

swietnie cie rozumiem aneczka z zielonej mam podobnie, dlaczego faceci mysla ze trzeba robic dokladnie to samo razem? przeciez kazdy powinien miec swoje zycie i w tym wszystkim znalezc wspolne rzeczy... W tym momencie nienawidze facetow;p

(19289)
anneczka zielonadata: 25.06.2011, godz: 14:33

Właśnie w tym problem, że w moim mieście nie ma albo nikogo, albo nie rejestrują się na takich portalach. naprawdę szukam na różnych stronach. I katolickich i typowo świeckich. I owszem ktoś się odezwie, poprosi o zdjęcie i nic... cisza. albo odpowiedź, że nie jestem w czyimś typie, lub ,,nic dziwnego, że jesteś sama'' itp. Jakby ten wygląd to główne kryterium, albo to jaką pracę wykonuję. jeden pan nawet sugerował, że byłabym w porządku, gdybym tylko pracowała w jego zawodzie, bo inaczej to nie ma o czym ze mną rozmawiać. dlatego zastanawiam się, co jest nie tak? czy to we mnie jest problem? niektórzy pocieszają, że każdy kiedyś trafi na swego. i w tym sęk, że obawiam się, że straciłam swoją jedyną szansę :( może Pan Bóg zamyka drzwi i otwiera okno, ale jeśli robię coś nie tak? czy nadal będę miała swą szansę?

(19288)
Artii do Iwona1612, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 25.06.2011, godz: 14:18

Te rozmowy niedokonczone byly o przezywaniu samotnosci. Wczoraj bylem we Wroclawiu na mszy prowadzonej przez ks.Johna Bashobore. Byly uzdrowienia i nie tylko to.

(19287)
Do anneczka zielona, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 25.06.2011, godz: 13:10

Załóż konto na stronie dla-samotnych.pl i ogłoś spotkanie w swojej miejscowości. Efekt gwarantowany!

(19286)
anneczka zielonadata: 25.06.2011, godz: 11:49

witam,
czemu wciąż jestem sama?
czemu wciąż szukam i nie znajduję? cóż źle robię?
ostatnio gdy się modliłam trzymając w ręku Pismo Święte otworzył mi się fragment o Marcie, która się troszczyła o wiele, a potrzeba było tak mało...
cóż to może znaczyć?
Jednej rzeczy mi brakuje? jeśli tak to czego? przecież się modlę, przecież się staram. może ostatnio brak mi cierpliwości, zaczynam się martwić.
jestem zmęczona szukaniem, lub dawaniem się znaleźć :( jestem po prostu zmęczona tymi ciągłymi pytaniami: i jak? poznałaś już kogoś? ciągle sama? i pocieszaniem: nie martw się jeszcze aż tak brzydka nie jesteś. jest mi smutno :(

(19285)
Łukasz, lat 27, e-mail: chello84@wp.pldata: 25.06.2011, godz: 11:07

Witam wszyskich
ostatnio mialm mały problem ponieważ komputer zaczął mi się psuć i teraz calowiciwe siadł teraz nie da siet go włączyć a w zwiazku, że był mnie on potrzebny do nauki nie wiedziałm co z tym fantem mam zrobić wic kupiłm laptopa i z tej przyczyny też mam nowy numerr gg który dziś podaje 36542630

(19284)
Marcin do Wszystkichdata: 25.06.2011, godz: 10:23

Ostatnio jeszcze bardziej mam wrażenie że to co było zapowiedziane już na naszych oczach się spełnia.Kary zapowiedziane chociażby w Objawieniach Maryjnych już mają miejsce.Wczorajszej nocy słyszałem i widziałem pioruny zupełnie zadziwiające a wczoraj w tv podano informację iż ogromna sucha spowoduje znów niedostatek.Niewątpliwie żyjemy w niezwykłym czasie....

(19283)
?, e-mail: r-sechs@gazeta.pldata: 25.06.2011, godz: 01:03


Witam

Mam pytanie dotyczące innej dziedziny, czyli motoryzacji, czy wśród licznych "źródełkowiczów "jest ktoś, komu znany jest model E30 cabrio BMW ???

a może ktoś zna dobrze j. niemiecki, ale techniczny ???

Proszę o kontakt na adres e-mail

Miłego dnia

(19282)
iwona1612, lat 32, e-mail: iwona1612@vp.pldata: 24.06.2011, godz: 17:09

Do Artura W.
Lubię słuchać rozmów niedokończonych, ale na wtorkowe nie miałam czasu. O czym były?

(19281)
Marcindata: 24.06.2011, godz: 13:26

Na pewno sp.Marek byl dobrym duchem tej strony i jego zdroworozsadkowe podejscie do naszych zrodelkowych problemów a takze doswiadczenie zyciowe przynosily dobre owoce.

(19280)
Krystyna, lat 49, e-mail: stokrotka040@gmail.comdata: 24.06.2011, godz: 13:12

Mieszkam we Wrocławiu, jestem osobą samotną. Szukam przyjaciół do rozmowy, wycieczek, spacerów i wzajemnej pomocy. Może w ten sposób odmienimy swój los?

(19279)
aldona, lat 31, e-mail: adona25@wp.pldata: 24.06.2011, godz: 06:10

Marek Ziembiński był kochanym, dobrym człowiekiem.To wiedzą wszyscy...Jlu z nas tutaj pomógł, ilu podnosił na duchu, ilu z nas imponował pogodą ducha, nawet wtedy kiedy wszystko było na "nie".Wszyscy jesteśmy tak samo ważni jak Marek.Tak samo pomagamy ludziom na różnych etapach ich Życia i przecież też mamy dobre serca:)Poza tym, z całym szacunkiem dla Marka, z całym szacunkiem dla Jego pamięci, ale On też nie był wolny od wad, bo nie był:)...

(19278)
Marcindata: 23.06.2011, godz: 21:55

Ja też nie wiem co będzie z pracą........

(19277)
załamana/Leonard, e-mail: monka3@onet.eudata: 23.06.2011, godz: 21:27

Szukam pracy w Krakowie!!!

(19276)
Leszek, lat 31, e-mail: berry21@o2.pldata: 23.06.2011, godz: 18:12

Marek był złotym człowiekiem.
Do dziś pamiętam Jego humor i obecność. Powiem Wam ze chociaż nie ma go z nami tu na Ziemi wiem że czeka na nas tam na górze. Ja przynajmniej czuje ze jest. On pokazał mi ze nawet pomimo ze jest źle można iść przez życie z uśmiechem i dzięki niemu sporo się nauczyłem jeśli chodzi o traktowanie drugiego człowieka. Pozdrawiam wszystkich.

(19275)
Tomek, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 23.06.2011, godz: 18:09

Blog Marka nadal działa. Warto poczytać: http://czystezrodlo.blog.onet.pl


(19274)
alana181@wp.pldata: 23.06.2011, godz: 18:02

Trudno wyrazić słowami jakim człowiekiem był Marek...każdego potrafił wesprzeć dobrym słowem,ja miałam to szczęście poznać go osobiście...ale niestety spotkaliśmy sie tylko raz....jednak do dziś zachowałam jego listy,zdjęcia...i wspomnienie o nim...gdyby każdy człowiek był jak Marek....

(19273)
alana181@wp.pldata: 23.06.2011, godz: 17:53

Tomku bardzo dziękuję za odpowiedz
W związku z rocznicą śmierci śp Marka,proszę abyśmy nie zapomnieli o nim.....tak wielu ludziom pomógł

(19272)
Tomek, lat 37, e-mail: redakcja@adonai.pldata: 23.06.2011, godz: 17:44

Marek zakończył ziemską pielgrzymkę 25 czerwca 2010 roku

(19271)
alana181@wp.pldata: 23.06.2011, godz: 17:39

Moze ktoś jest w stanie podać mi dokładną datę śmierni Marka Ziembińskiego-nso-czi będę wdzięczna

(19270)
nowaszansa, e-mail: nowaszansa@o2.pldata: 23.06.2011, godz: 16:41

Jeśli potrzebujesz wsparcia modlitewnego to porpostu napisz, czasami lepiej zawierzyć swoje sprawy w ręce obcej osoby by powierzyła je Panu Bogu. Jeśli potrzebujesz wsparcia w słowach to też pisz, nie obiecuję rozwiązania spraw ale obiecuję modlitwę i dobre wsparcie słowem

(19269)
Do Agnieszkidata: 23.06.2011, godz: 14:36

Tylko że miłość to nie uczucie,chyba oboje ją źle zrozumieliście,a zwłaszcza twój niedoszły chłopak.

(19268)
Marcindata: 23.06.2011, godz: 13:12

Dzis Boze Cialo...pojawily sie rozwazania na temat godnego przyjmowania Ciala Panskiego.Przepraszajmy dzis Jezusa za te dni w ktorych przyjmowalismy Go w sytuacji braku czystosci duszy.

(19267)
Agnieszkadata: 22.06.2011, godz: 19:41

Wlasnie cierpie przez miłosc , była i nagle bum - nie ma , chlopak stwierdził ze nie wie co do mnie czuje ( kiedy jeszcze 2 dni temu zapewnial, ze mnie kocha). Strasznie to boli , czuje sie zdradzona , oszukana... Myslalam ze oddalam serce wlasciwemu czlowiekowi i strasznie sie przejechalam. Czy milosc musi tak bolec???

(19266)
Leonard data: 22.06.2011, godz: 18:25

Załamana !
powiedz z jakiego jesteś miasta , może uda mi się pomóc , nie obiecuję góry złota , ale może pracę; mogę pomóc w mazowieckim.
Daj znać i się nie załamuj!!
leonard

(19265)
Artur Wnęk / Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 22.06.2011, godz: 15:30

Kto z Was sluchal wczoraj ROZMOWY NIEDOKONCZONE o godz.21.40?

(19264)
Artii do Agnieszki, lat 36data: 22.06.2011, godz: 15:28

A o czym mam pisac na tym forum, tu panuje krytykanctwo :( trzeba uwazac co sie pisze. POZDRAWIAM!

(19263)
Artur, lat 34data: 22.06.2011, godz: 15:25

Chciałbym się wypowiedzieć o cierpieniu, bo z niektórymi Waszymi opiniami na ten temat po prostu się nie zgadzam.
Cierpienie jest wartością – tylko jeśli jest związane z miłością. Ktoś powiedział ,,jeśli nie chcesz cierpieć to nie kochaj’’. Myślę, że cierpienie samo w sobie jest bez sensu. Czemu miałoby ono służyć? Jeśli jest ono nie oddawane Panu Bogu – to po prostu nas niszczy. Myślę, że Bóg chciałby, żebyśmy byli szczęśliwi i radośni (bo nas przecież kocha)!

Niektórzy pewnie by powiedzieli Izraelitom pod niewolą egipską – trwajcie w niewoli, bo cierpienie jest dobre, bo nie ma żadnej Ziemi Obiecanej, gdzie można być szczęśliwym; nie warto podejmować żadnego wysiłku aby ją znaleźć. Pewnie też na miejscu Jezusa niektórzy powiedzieliby do niewidomego – hartuj się w swoim cierpieniu, po co ci oczy? trwaj w tym swoim stanie, bo jest ci potrzebny.
Ja jednak myślę, że można być szczęśliwym. Tylko nie jest to łatwe ... trzeba trochę się postarać.

(19262)
chwila data: 22.06.2011, godz: 11:18



Agnieszka i "do Agnieszki"

ale coś jest w tym cierpieniu... mówi się przecież, że uszlachetnia, hartuje ducha, u niektórych na pewno tak, innych doprowadza do gniewu i złości, ale niestety cierpienie choć boli jest potrzebne, oczywiście obyśmy jak najmniej doświadczali cierpienia i oby jak najszybciej zamieniało się w szczęście...

(19261)
do Agnieszkidata: 22.06.2011, godz: 08:52

Agnieszka Artii Ci nie odpisze on tylko uwielbia wklejać teksty o cierpieniu. Zresztą nie swoje tylko pewnej mistyczki. Czy sam go doświadcza i w jakim stopniu...

(19260)
Monika, lat 37, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 22.06.2011, godz: 07:57

najlepszym lekarstwem na samotność i nudę jest żyć dla innych.

(19259)
Ania, e-mail: anaa899@wp.pldata: 22.06.2011, godz: 02:22

Witam,
Mam na imie Ania i jestem spokojna, wierzaca studenkta.Kocham przyrode, podroze, ksiazki. Chetnie poznam nowych przyjaciol. Jesli czujesz sie samotny/a- napisz. Obiecuje odpisac najszybciej jak sie da:)

(19258)
Agnieszka, e-mail: aziza17@interia.pldata: 22.06.2011, godz: 00:23

wlasnie cierpie i po co mi kochac bardziej jak to boli ?

(19257)
Artur Wnęk / Artii, lat 36data: 21.06.2011, godz: 17:19

Kiedy cierpimy, jest to szkola milosci aby kochac bardziej.
Marta Robin

(19256)
Artii, lat 36, e-mail: artur_wnek@op.pldata: 21.06.2011, godz: 16:42

Wszelka doskonalosc jest w milosci. Cala swietosc jest w pokorze.
Marta Robin

(19255)
chwila data: 21.06.2011, godz: 12:10


Jovka

To ten wypadek w Warszawie przy Domaniewskiej o którym pisano w prasie i w necie? Jak zwyle spekulacje kto winien... a to że motocykl jechał za szybko i na czerwonym a to że piesi wbiegli na czerwonym, a tym przecież zajmie się Policja
i Prokuratura...
człowieka nie ma i teraz właśnie najbardziej potrzebna jest modlitwa...

Tak to jest, że jak ktoś odchodzi to tym pozostającym najbliższym jest bardzo ciężko, chociaż wiemy, że taka wola Boża i powinniśmy to przyjąć, niektórzy mówią że nawet powinno się cieszyć, bo osoby nieżyjące są wśród Aniołów, ale nie wszyscy tak potrafią, nie jest łatwo się z tym pogodzić, może z czasem...

(19254)
klaudia, e-mail: klaudiamaria2010@wp.pldata: 20.06.2011, godz: 23:49

Witajcie.Mój problem to zbliżający się termin rozwodu cywilnego,którego bardzo chce mój mąż,kóry deklaruje się jako wierzący katolik.
Ja chciałabym jeszcze spróbować poukładać niezrozumiałą dla mnie sytuację,w której znalazłam się,tzn.-znaleźliśmy,ale głównie z przekonaia mojego męża,co do słuszności rozwodu.
Jestem załamana całą sytuacją.
Nie chcę opisywać całej sprawy tutaj,dlatego podałam e-mail.
Jeśli Ktoś z Was ,czytających Źródełko jest lub był w podobnej sytuacji,to proszę napiszcie do mnie ,czy w sytuacji,kiedy ustalona jest data rozwodu można jeszcze odwrócic sytuację?...
Jak to zrobić?...
Pozdrawiam Wszystkich Źródełkowiczów.

(19253)
Caro linedata: 20.06.2011, godz: 10:57

Do Lubie :)
Dzięki za wsparcie i też zapewniam o modlitwie za Ciebie. Trzeba wierzyć, że się uda i się nie poddawać. Czasem to jednak takie trudne, gdy się czeka i szuka a tu nic. Chociaż, dziś zrobiłam sobie prawdziwy wolny dzień od wszystkiego, zwiedzam miejsca, których nie zdążyłam jeszcze zobaczyć, chodzę, patrzę. Myślę, co tak naprawdę powinnam w życiu robić. W czym jestem dobra? Może po prostu wybierałam prace, które nie są dla mnie?
Nieraz się człowiek tak upiera, by coś robić, a nie jest w tym dobry.

Pozdrawiam wszystkiech szukających pracy

(19252)
Małgosia, lat 30data: 20.06.2011, godz: 09:02


Zakręć się trochę sam wokół swych spraw. Źródełkowicze mają dać Ci gotowy adres, pod który masz iść na praktyki?

(19251)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej