Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Modlitwa o dobrą żonę


Panie Boże! - Tyś powiedział na początku świata, że niedobrze jest człowiekowi samemu i dlatego dałeś Adamowi Ewę za żonę, by mu była podporą i pociechą, a zarazem matką jego dzieci. I ja mam kiedyś wstąpić w święty związek małżeński. Dopomóż mi więc wybrać sobie taką towarzyszkę życia, z którą mógłbym żyć uczciwie ku twojej chwale i memu własnemu szczęściu. Oświeć mnie, bym nie oglądał się na urodę ciała albo na bogactwa, bo te są przemijające, ale bym umiał docenić szlachetny charakter oraz pobożne i czyste życie, by ta, na którą padnie mój wybór, była mi zawsze wierną towarzyszką, przyjaciółką i godną matką dzieci, którymi raczysz nas obdarzyć. Wiem, że szczęścia w małżeństwie sam sobie nie znajdę, jeśli Ty, o Boże, nie obdarzysz mnie swym błogosławieństwem. Stąd o to błogosławieństwo już dziś Cię proszę i chcę sobie na nie zasłużyć przez wierne wypełnianie obowiązków wobec Ciebie oraz przez życie uczciwe i czyste. trzeźwe i pracowite. Proszę Cię wiec: prowadź Boże, drogą uczciwości i honoru. Strzeż wszelkich pokus i lekkomyślności wieku czego i dopomóż mi, bym zawsze godnie odnosił się do każdej dziewczyny i niewiasty, i ustrzegł się wszystkiego, co Tobie się nie podoba i co bym musiał później przed małżonką moją ukrywać, albo czego przed dziećmi moimi się wstydzić.

     Św. Józefie, miłośniku czystości i wzorze wielkiej roztropności, uproś mi tę łaskę u Boga. Amen.

* * * * *

     Panie Boże, Ojcze niebieski, Ty widzisz całe me życie, tak jak ja ze szczytu góry oglądam leżący u mych stóp krajobraz. Ty wiesz ,gdzie mieszka dziewczyna, która kiedyś, gdy ze mną się spotka, opuści ojca i matkę, i odda mi serce i rękę, abyśmy odtąd wzajemnie do siebie należeli. Proszę o rozwagę i cierpliwość, bym znalazł dobrą towarzyszkę i matkę mych dzieci, którą Ty dla mnie wybrałeś, jeszcze zanim się urodziliśmy. Amen





   


Sztuka uwodzenia własnej żony Sztuka uwodzenia własnej żony
Margaret Hardisty
„Sztuka uwodzenia własnej żony” to książka dla mężów, choć i kobiety przeczytają ją z wielkim zainteresowaniem.

Autorka pisze o tym, czego pragną kobiety i potrafi jasno ukazać, czego tak naprawdę żony oczekują od mężów. Kto jest bowiem bardziej kompetentny, by powiedzieć mężczyznom, co myślą i czują kobiety, niż właśnie jedna z nich?... » zobacz więcej


Wasze komentarze:
 Do -..: 10.03.2014, 11:19
 Do "coraz bardziej rozgoryczony" Czytając Twoj opis ma się wrazenie jakbys w zwątpieniu swoim wpadł w ciemną dziure. Trwasz w tym rozpamietywaniu i dlatego Twoje rozgoryczene osiągneło szczyt zenitu. O jakze Ci zazdroszczę mając tyle lat ,ot 23 ? A czy mając te 35 ..to już koniec świata? Czy będąc na codzień tzw."samotnym" jest się sam ..(zawsze jest "Ktoś"z Tobą,obok Ciebie- KTOŚ daleko a,jakze blisko -BÓG.ON widzi,wie.. z czym się zmagasz-problem polega na tym by, nie zatracić siebie.Tj.tzw.próba,próba wtrwałości..wiary?) Jeśli nie masz już nadziei resztka wiary Ci pozostała otwórz sie tak po "dzięcięcemu" na miłość Bożą. Pomódl się.. oczyść,zaufaj Bogu?(Wiem;co powiesz robiłem wszystko)- UWIERZ MI.. czasem żeby zmienić COŚ-potrzeba czasu.. NIC nie przychodzi ot tak. Trzeba wiele wysiłku,samozaparcie ,czasem i wyrzeczeń lecz trzeba być wytrwałym.Iść do przodu po mimo porażek. Nie patrzeć wstecz, ani na rowieśników. Na nic. Módl sie,pracuj. W chwili wolnej nie stroń od ludzi,rozmawiaj spotykaj.Przemienienie nastąpi Twoje w najmniej spodziewanym czasie.. Tylko jedno - nieoczekuj ,nieoczekuj "cudu" że coś nastąpi od razu! Nic nie przychodzi szybko,tylko stopniowo. Jestes mlody ,naucz cieszyc sie życiem.. Tak,zwyczajnie dostrzegac drobiazgi ,tak zwyczajnie cieszyc sie malymi rzeczami (o..jakze mi żal was młodzieży,tak bardzo idziecie w ideały.Gonicie za "doskonałościami"A.. zamiast sami od siebie zacząć -"CZY WY JESTEŚCIE TAKIMI DOSKONAŁYMI" -NIE?..NIKT nie jest?) Więc..pytanie- dlaczego zadręczacie się? Budujcie relacje z innymi.Dostrzegajcie nie tylko pozytywne rzeczy w swoim życiu ale,i tez te porazki (ktore, to dadzą wam umocnienie ,lecz tylko w Bogu?) Bo,Tylko On was może umocnić i podnieść z upadku? Dlatego; NIE PODDAWAJ SIĘ ,ZMIENIAJ SIEBIE.. !"Z CAŁEGO SERCA BOGU ZAUFAJ,NIE POLEGAJ NA SWOIM ROZSĄDKU-MYŚL O NIM NA KAŻDEJ DRODZE ŻYCIA,A ON TWE ŚCIEŻKI WYRÓWNA" ON wejrzy na Ciebie i zmiłuje sie nad Toba, bo jesteś samotny i nieszczęśliwy (choć dlugo bedziesz do tego procesu dojrzewał!) UFAJ W PANU! BĄDZ MĘŻNY- NIECH SIĘ TWE SERCE UMOCNI- UFAJ PANU! PAN usłyszy Twoj glos- O NIM mowi Twoje serce:"SZUKAJ JEGO OBLICZA".RADUJ SIĘ W PANU,A ON SPEŁNI PRAGNIENIA TWEGO SERCA!!! I ZAUFAJ MU (WIEM;Co mówię -UFAJ???) ON SAM BEDZIE DZIAŁAŁ? POZWOL MU KIEROWAC SWOIM ŻYCIEM! Nie bez przyczyny "modlisz sie" modl nadal o..dobrą żonę? A spotka Cie szczescie prawdziwe i spotkasz Kogoś odpowiedniego własciwego. Z PANEM BOGIEM.
 CorazBardziejRozgoryczony: 07.03.2014, 21:45
 Czytajac niektore wpisy, boje sie, ze i mnie czeka to samo, tj. samotnosc majac te 30-35 lat. Narazie mam 23 lata, niby niewiele, ale w sferze "milosnej" czuje sie jak sfrustrowany emeryt. Niestety nigdy nie trzymalem dziewczyny za reke, ani nie wiem co to buziak od sympatii, nie mowiac juz o powazniejszych sprawach i jestem niemalze przekonany, ze w przeciagu kilku nastepnych lat ten stan w ogole sie nie zmieni. Sporo moich kolegow czy znajomych ma juz zony albo sa zareczeni i ciesze sie, ze sporo serdecznych kolegow ma juz swoja druga polowke, ale - moze wstyd sie przyznac - serce mi krwawi, gdy widze znajomych czy kolegow bedacych ignorantami, gamoniami, czasami i chamami, majacych wspaniale partnerki i gdzie obie strony sa zadowolone. Zawsze sie zastanawiam, jak to mozliwe, ze takie nierzadko buce sa w zwiazku i to z na prawde dobrymi dziewczynami. A gdy czasami pojawia sie takze ich glosy dotyczace, nazwijmy to, spraw cielesnych, to jeszcze bardziej mi przykro, ze ja jestem dosc niesprawiedliwie traktowany przez los. Bardzo pragne dziewczyny, ktora bedac pozniejsza zona, bedzie idealna przyjaciolka jak i kochanka, dla mnie to wazne, bo z wlasnych obserwacji wiem, ze brak ktorejkolwiek z tych cech ma w krotszym lub dluzszym przedziale czasowym fatalne skutki dla wszystkich. Mam (a raczej mialem) wspaniale pasje i hobby, ktore pochlaniaja bardzo duzo mojej uwagi i angazuje sie w to calym sercem, ponadto lubie poglebiac wiedze z zakresu nauk scislych jak i humanistycznych. Jestem uczciwy, z wielkim zaangazowaniem pomagam nawet obcym osobom, jestem zyczliwy wobec kazdego, kocham zwierzeta i podroze, ale mimo z pozoru tych pozytywnych cech (i wielu innych), zaznaje nieustannej samotnosci i porazek. Na dodatek kilka lat temu los potraktowal mnie i moja rodzine w sposob brutalny, nagly i zupelnie nieoczekiwany, wiec swoje cele zyciowe i pasje odeszly na dalszy plan. Bedac studentem musze teraz ciulac kazdy grosz, by zrealizowac chociaz jeden cel, ktory kiedys wydawal sie w zasiegu reki. Boje sie, ze jezeli rzuce sie w wir pracy, by w chociaz 5 lat zarobic na swoj glowny cel, nie bede miec czasu ani checi na drugiego czlowieka, a jak kogos poznam, to bede sknera, bo kazdy grosz bedzie dla mnie kwestia ciezkiej pracy. A z kolei jezeli nawet jutro poznalbym jakas dziewczyne, z ktora budowalbym zwiazek, to pewnie moje plany stracilyby priorytet i wyszedlbym na szaro, jak to w naszym kraju czesto bywa. Bardzo sie boje przyszlosci i tego, ze nie trafie na zadna dziewczyne a takze, ze nie bede w stanie zaufac, chociaz jeszcze jakis czas temu uwazalem, ze stan "singla" jest dla mnie korzystny, bo skupie sie na swoich celach. Zycie brutalnie zweryfikowalo moje plany a ja zostalem bez pasji i drugiej polowki. Juz wiem, ze realizacja pasji bedzie kosztowac wiele wyzeczen i ciezkiej pracy. Boje sie modlic do Boga z prosbami o cokolwiek, bo prawie zawsze dzieje sie na odwrot. Nie wiem dlaczego tak jest i czym ja i moja rodzina zasluzylismy na tak ciezkie baty, a jezeli jest to jakas proba, to bardzo bolesna i niesprawiedliwa. Niestety ale z wesolego i radosnego czlowieka staje sie przez to wszystko coraz gorszy, radosc zamienia sie w obojetnosc, zyczliwosc w apatie, ciekawosc zycia w znudzenie i brak nadziei. Moja milosc do Boga, chociaz chyba nigdy nie byla idealna, tez cierpi (a raczej praktyki religijne), ale nigdy nie zdobede sie na chociazby przestanie noszenia lancuszka z Jezusem i Matka Boska. Mimo, ze od kilku lat nie bylo ANI JEDNEGO powodu do radosci, Bog jest caly czas w moim sercu i umysle i wielokrotnie pytam czy mowie w myslach do Boga, jednak najczesciej bez zadnych odpowiedzi, tak, jakby skrzynka pocztowa, do ktorej trafiaja moje mysli i prosby do Boga, zostala wylaczona (obrazowo przedstawiajac sytuacje). Mimo tego, ze sam boje sie modlic z prosbami, to prosze Was o modlitwe za mnie i zebym znalazl najcudowniejsza dziewczyne (sami wiecie, jak trudno w dzisiejszych czasach znalezc kogos cennego), bedaca jednoczesnie moja pozniejsza zone i zeby jakos sie to wszystko ulozylo. Chyba tylko Wasza modlitwa moze pomoc ;-( Przepraszam za przydlugawego posta!
 Karol: 06.03.2014, 23:25
 "i ustrzegł się wszystkiego, co Tobie się nie podoba i co bym musiał później przed małżonką moją ukrywać, albo czego przed dziećmi moimi się wstydzić. " Myślę, że wystarczy samo "i ustrzegł się wszystkiego, co Tobie się nie podoba", bo jeśli się ustrzeżemy wszystkiego co się Bogu nie podoba to nie mamy czego się wstydzić przed kimkolwiek ani ukrywać niczego.
 JL21: 04.02.2014, 09:31
 Duchu Święty! Proszę Cię o dziewczynę, z którą będe szczęśliwy.
 dawid : 07.01.2014, 01:30
 Panie boże i duchu święty daj mi dobra dziewczynę i żonę by przy niej swiat był piękniejszy i bym wierzył we wszystko i nie dał się zastanowi opetac amen
 Kamil: 05.01.2014, 10:09
 Panie Boże proszę Cię, by z Kasią znów zaczęło mi się wspaniale układać by ona zaczęłaa znów mnie mocno kochać, tak jak ja kocham ją. Prosze Cie Boże wybacz mi za me krzywdy i złe uczynki wobej ukochanej, jestem grzeczny, nigdy takich błędów już nie popełnie. Prosze Cię o to z całego serca. Amen.
 Kamil: 05.01.2014, 10:08
 Panie Boże proszę Cię, by z Kasią znów zaczęło mi się wspaniale układać by ona zaczęłaa znów mnie mocno kochać, tak jak ja kocham ją. Prosze Cie Boże wybacz mi za me krzywdy i złe uczynki wobej ukochanej, jestem grzeczny, nigdy takich błędów już nie popełnie. Prosze Cię o to z całego serca. Amen.
 Agat: 02.01.2014, 18:41
 Panie boże proszę za swego Brata ześlij mu dobrą żonę.
 Wojtek: 10.11.2013, 20:39
 Mam 23 lata. Ale już boję się o przyszłość. Boję się, czy istnieje ktoś dla mnie. Proszę Cię Panie Boże o dobrą kobietę,szczerą, uczciwą wierną, a ja przysięgam że będę dawał z siebie wszystko żeby stworzyć z nią udane małżeństwo. Będę dbał o nią i o nasze dzieci. Wszystkie swoje obowiązki małżeńskie będę wykonywał rzetelnie. Będę dawał swojej rodzinie tyle miłości ile tylko jestem w stanie dać. Proszę pomóż mi....
 mimi do Arkadiusza: 09.11.2013, 09:31
 Jakoś nie wierze - że nie szukasz żony - więc co robi Twój wpis pod modlitwą o dobrą żonę?
 Arkadiusz: 03.11.2013, 22:13
 A ja nie szukam żony bo i po co? Kocham pieniądze i czerwone wino i jeszcze uwielbiam Trance Around the World i mam prawie 41 lat.Powodzenia dla wszystkich szukających!
 Arkadiusz: 03.11.2013, 20:48
 A ja nie szukam żony bo i po co? Kocham pieniądze i czerwone wino i jeszcze uwielbiam Trance Around the World i mam prawie 41 lat.Powodzenia dla wszystkich szukających!
 lukasz: 18.10.2013, 11:40
 PANIE BOZE PROSZE O DOBRA ZONE.A moze jest ktos ze świetokrzyskiego mam28lat 726-053-342.
 do Piotra: 06.10.2013, 10:16
 Skasował mi się ten post wcześniej i wyszło nie składnie, za te końcówkę przepraszam. Ogólnie chciałam napisać, że trzeba z nadzieją patrzyć w przyszłość i nie można zamykać na innych ludzi.
 anonim: 05.10.2013, 10:47
 Polecam Nowennę Pompejańską w intencji dobrej żony:-) pozdrawiam
 do Piotra : 05.10.2013, 10:40
 Cześć Piotr, rozumiem co przeżywasz. Ja mam 32 lata, 3 lata wstecz zakochałam się w facecie, ba nawet powiem pokochałam go i mu o tym powiedziałam, a ten bawił się moimi uczuciami i mnie tylko bezwzględnie ranił. Leczył swoje kompleksy, swoje wcześniejsze odrzucenia na mnie. Jestem atrakcyjna, wykształcona, niezależna i mam dobre serce, może to brzmi nieskromnie ale tak jest. Im bardziej mnie upadlał, dręczył tym jego radość była większa i jego chore instynkty, emocje zostały zaspokajane. Dziś się dziwię, dlaczego go wtedy pokochałam, że usprawiedliwiałam jego wredne zachowanie, że chciałam w nim zobaczyć kogoś kim faktycznie nie był, tj. nie był ani wrażliwy, ani dobry, tylko destrukcyjny i egoistyczny, z przerośniętym EGO. Tak samo się dziwię, że mogłam pragnąc kogoś, kto nie był w moim typie, bo fizycznie też nie był zbyt atrakcyjny, ale pociągał mnie wówczas i patrzyłam na niego jak na 7 cud świata. Byłam zakochana i zaślepiona, naiwnie wierzyłam, że coś w nim pęknie i że się zmieni na lepsze, ale tak się nie stało. Nawet modliłam się o to. Tamtego wybiłam sobie z głowy definitywnie, wystarczyło jedno zdarzenie, które zadecydowało o tym. To samo zdarzenie spowodowało, że poznałam mężczyznę, tak cudownie odmiennego od tamtego, że z początku nie mogłam uwierzyć, że ktoś taki mógł jeszcze się uchować i nie zostać zaobrączkowany. Jest tak normalny, prostolinijny, otwarty, opiekuńczy, że przecieram oczy, że po takim rozczarowaniu mogłam kogoś takiego spotkać. Modliłam się tu na forum o miłość, by uzyskać spokój wewnętrzny. Czy moje prośby zostaną wysłuchane czas pokaże. Piotr życzę Ci wszystkiego dobrego, nie zniechęcaj się, bo nikt nie wie, co nam jutro przyniesie los i jaką ma dla nas niespodziankę. Pozdrawiam. Pragnęłam go, kochałam, chciałam z nim po prostu być, nie mówię o małżeństwie, ale o związku. Małżeństwo dla mnie to coś na całe życie i ja nie uznaję rozwodów, żeby zdecydować się na taki krok- musiałabym być absolutnie pewna, że to jest właśnie ten mężczyzna, z którym chce spędzić życie. Może zabrzmi to nieskromnie, ale jestem atrakcyjna, wykształcona, niezależna, nie jestem nadęta i
 PiotrPO: 01.10.2013, 21:37
 Jestem 33-letnim poznaniakiem i od wielu lat modlę się o żonę. Jestem już na granicy zobojętnienia/rezygnacji . Jak nie było tak i nie ma. Portale randkowe bokiem wychodzą mi. Tak się zastanawiam: "Boże przecież inni spotykają się i dobierają bez jakiejkolwiek modlitwy czy prośby o to aby spotkać swoją połowicę. Nawet im to przez myśl nie przejdzie" - znam takie przypadki i to całkiem sporo. Trochę smutne, ale prawdziwe
 szczepan: 01.10.2013, 05:43
 Jezu Milosierny blagam o ta wymazona, Kocham Cie panie!!!
 M20: 23.09.2013, 13:18
 Jestem studentką Uniwersytetu. Chętnie popiszę na rożne tematy z chłopakiem , który studiuje w Wielkopolsce. Kontakt do mnie : marciahistoria2012@gmail.com
 nikodem : 16.08.2013, 19:35
 Jezu dobrotliwy z ubolewanie tęsknie za osobą która dla mnie wybrałeś dzisiaj 16.08.2013 proszę postaw mi taka jak mi się marzy postaw z szlachetnym i czystym sercem żeby dawała ciepło i miłość którą tak oczekuję Matko Niebieska Matko Nieostającej pomocy proszę Błagam o wiarę nadzieje miłość i o cierpliwość w każdym dniu, proszę błagam od początku roku zmień moje życie to w tym 2013 tobie Ufam i bać się nie będę.
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] (8) [9] [10] [11] [12]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej