Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Źródełko ...czyli o darze rozmowy...


[ Dodaj wpis ]

[<<] [<] [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [>] [>>]

Chcesz prosić o wspracie i modlitwe?
Dodaj prosbę do [ Skrzynki Intencji ]

Artur Wnęk / Artii, lat 33data: 07.03.2008, godz: 13:33

A ja bardzo prosze o modlitwe za mojego wujka, ktory jest w spiaczce farmakologicznej, jego zycie wazy sie. Nie wiadomo czy przezyje. Prosze o odprawienie dzisiejszej Drogi Krzyzowej takze w jego intencji. Artii

(3180)
monika, lat 27data: 07.03.2008, godz: 11:43

jest mi strasznie cięzko psychicznie ...zajrzałam tu i pie moze ktos mi chociaz moglitwą pomoże...a ta mi sie bardzo przyda....

(3179)
lenka, lat 18data: 07.03.2008, godz: 11:34

Proszę Was wszystkich o modlitwę, jutro jest dla mnie bardzo ważny dzień, może nawet okaże się co mam dalej zrobić z moim życiem... pomóżcie
Pozdrawiam całe żródełko:)

(3178)
Artii do Piotra, lat 33data: 07.03.2008, godz: 10:17

Wiesz to nie do konca tak jak piszesz. Znowu sie przwija stary utarty temat, ktory nie ma konca. Przebogaci duchowni, ktorzy rozbijaja sie drogimi autami, na dachu plebani widnieje antena satelitarna itp. a jeszcze lepiej gdyby tak duchowienstwo uciskalo biedne, ubogie spoleczenstwo, ograbiali biedote z ostatniej kromki chleba, gdyby tak bylo to byloby to jeszcze lepiej dla "NICH". A Ewangelia mowi wyraznie, szukajcie prawdy a prawda was wyzwoli. W tym wszystkim szukajmy prawdy a nie tego w co nam jest lepiej, wygodniej wierzyc. Duchowienstwo nie jest idealne ale ja OSOBISCIE nie widzialem nigdy ksiezy, ktorzy jezdza Mercedesami, Ferrari, Porsche, gdzie ludzie u nich na plantacjach pracuja za darmo, do tego jeszcze mieszkaja w palacach itp. To wytwory ludzi, ktorzy klamia z nienawoisci, nie daza do tego by poznac prawde. Wola zyc w klamstwie i nienawisci, celowo wymyslaja jakies bajki. Rewolucja Francuska wybuchla z innego powodu, istotny wplyw na to miala masoneria i rozne uwczesne prady myslowe. Obecnie we Francji to jest nawet dobrze w pewnym sensie, jest mala grupka autentycznie wierzacych ale za to jakosc tej malej grupki jest konkretna, mogloby byc duzo wierzacych i byle jak, mizernie wierzacych :( Mysle ze nic na sile, niech kosciol we Francji nie robi nic na sile, niech sie ciesza ta mala trzudka porzadnie wierzacych a reszte niech odda Bozej Opatrznosci.

(3177)
Artur Wnęk / Artii, lat 33, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 07.03.2008, godz: 09:39

"Nastaw budzik na 16.01" Idzie od czternastu miesięcy...

W Wenezueli na drogę wypadła mu puma, w Rosji został brutalnie napadnięty. Właśnie maszeruje przez Polskę. Zachodzi po drodze do wszystkich kościołów i prosi: Módlcie się o jedność chrześcijan. Wariat?

Szalony pomysł. Wyjeżdżamy w ciemno, by złapać faceta, którego nigdy nie widzieliśmy. Wiemy tylko, że idzie pieszo przez świat i powinien maszerować w okolicach Ożarowa. Nie nosi przy sobie komórki. Mamy jeden pewnik: młody Australijczyk Samuel Clear był kilka dni temu w Białej Podlaskiej i właśnie idzie na zachód. W kierunku Santiago de Compostela. Po półtorej godziny jeżdżenia po okolicach Lublina prawie dajemy za wygraną. Nagle. Jeeeest! Poboczem drogi żwawo maszeruje młody facet w czerwonej kurtce.

(3176)
Piotrdata: 06.03.2008, godz: 22:27

zwykła kobieto - lubię zdrobienia, a i dykusje, które mogą wzbogacić ;) Może i przesadziłem, ale uważam, że za dużo było w tym pretensjonalizmu. Zgadzam się z tym, co napisał po mnie Mariusz, choć zdaję sobie sprawę, że w tak obszernym temacie trudno ująć wszystko w należyty sposób.

A co do Francji, której temat się tu przewinął - nic nie dzieje się bez przyczyny i sporo złego.. uczynił sam Kościół. Oczywiście teraz mogłoby spaść na mnie święte oburzenie, jak ja tak mogę. Nie jest to złośliwość z mojej strony, a mniej lub bardziej, ale trzeźwa ocena sytuacji. Trudno się dziwić, że tylu księży, zwłaszcza zajmujących wysokie stanowiska, zostało powieszonych lub ściętych - sami się przyczyniali do niedoli olbrzymich mas społeczeństwa, żyjąc w dostatku i luksusie, choć dookoła panowała bieda. Na pewno zraziło to wielu ludzi, a stało się świetną pożywką dla wrogów Kościoła, którzy skrzętnie to wykorzystali i wykorzystują nadal. Po Rewolucji, choć sytuacja względnie się uspokoiła, to jednak jakiejś specjalnej poprawy nie było, co skończyło się ostatecznie wrogą separacją państwa od kościoła w 1905 r., która trwa do dziś. Do tego dochodzą zaniedbania ze strony Kościoła - brak szeroko rozumianej współpracy z wiernymi, skostnienie struktur Kościoła, niedostateczne otwarcie się na świat zewnętrzny. Nie można też zapominać, że wielu katolików żyje tak, że są nimi co najwyżej w kościele, a poza tym wybierają sobie ostatecznie to, co im pasuje z katolicyzmu - w myśl zasady - dla każdego coś miłego. Nie tyczy się to tylko rzecz jasna Francji. Można o tym pisać i pisać - to po prostu temat rzeka. Jednak jeśli nic się nie zrobi, to we Francji odrodzenie chrześcijaństwa pozostanie marzeniem, a w Polsce będzie powtórka z kraju Moliere'a, co zresztą już w pewnym sensie ma miejsce, ale jeszcze nie zwraca tak to naszej uwagi.

(3175)
Aleyna, e-mail: mpietruszka39@wp.pldata: 06.03.2008, godz: 21:46

Czy zaglada na ta stronke ks. z krakowa jesli tak to bardzo prosze o kontak na moj e-mail.
Bardzo mi na tym zalezy.

(3174)
Sylwia, lat 16data: 06.03.2008, godz: 18:01

a ile masz lat Damiano?? i skad jestes jesli mogę spytac:D:D

(3173)
DaMiAnOoOdata: 06.03.2008, godz: 17:38

Cześć Sylwia 16.
Bardzo chętnie poklikam sobie z Tobą;)))
Jak będziesz chciała to bardzo zapraszam na gg;)
Mój nr 7253620
Serdecznie pozdrawiam:*

(3172)
Monika, lat 30data: 06.03.2008, godz: 17:32

Bardzo proszę o modlitwę w intencji mojej znajomej, Teresy, która jutro przejdzie poważną operację.


(3171)
Marcindata: 06.03.2008, godz: 14:02

Do femme i o.Mateusza
Dziękuję za wasze listy.Niestety ludzka wytrzymałość na problemy i niepowodzenia jest ograniczona.Oczywiście świat się nie wali ale zastanawiam się co dalej...Kiedy patrzę na ludzi wokół to też widzę że mają czasami spore problemy i rożne krzyże..."...dobrze Panie żeś mnie upokorzył,dobrze..."

(3170)
Tomek, e-mail: luck@venco.com.pldata: 06.03.2008, godz: 09:53

Do wynajecia kawalerka w Warszawie 30 mkw. Pokój z kuchnią, przedpokój, łazienka, II pietro, kamienica. Dobra lokalizacja, przystanki tarmwajowe i autobusowe (do Centrum 15 min). Gaz, ogrzewanie elektryczne.
Cena: 1000 zł (w tym czynsz, możliwość negocjacji) + opłata za elektryczność i ew. telefon. Kontakt: luck@venco.com.pl

(3169)
femmedata: 05.03.2008, godz: 22:51

Poszukujący spokojnie, nie panikuj. Jeszcze nie jedna trudna i przykra sytuacja Cię spotka. Czas leczy rany a osoba która ma Boga w sercu nigdy nie powie ze sytuacja jest beznadziejna. Może być trudno ale nie beznadziejnie. We wszyskim jest Bóg, nigdy nie jesteśmy sami. Bóg ma swój zamiar a swoje cierpienie fizyczne czy psychiczne ofiaruj Jezusowi w jakiejs intencji. Kiedys sie dowiesz jak wielką wartość miało twoje cierpienie. Ja miałam bardzo trudny rok, problemy w pracy, ciezka choroba rodzica, śmierć. Zaufaj mi, Bóg był i jest ze mną. Pozdrawiam Cie i nie daj się!!! szatan chce by opanował Cię smutek i lęk, Ty sie nie daj. Zrób wszystko by twać przy Bogu.

(3168)
o. Mateusz, e-mail: rediroma@o2.pldata: 05.03.2008, godz: 13:48

do Marcina
bardzo dziękuję za modlitwę. napisałem że będę się modlił za ciebie ale wiedz że cały Kościół modli się w twoich intencjach oraz w intencjach tych którzy proszą o modlitwę. Warto prosić i warto modlić się za innych a Ojciec który wie czego nam potrzeba udzieli swojej Łaski w odpowiednim czasie. życzę wszystkim błogosławionych owoców Wielkiego Postu. Odwagi

(3167)
natalia, e-mail: lilia_20@wp.pldata: 05.03.2008, godz: 12:45

mam pytanko... kto widział film "kto nigdy nie żył"? ogladałam go wczoraj niestety mój komputer miał problemy z odczytem co spowodowało, ze widziałm tylko jedna połowe filmu... jest wspaniały... jeśli ktos widział całość prosze o przesłanie mi na maila streszcznia drugiej połowy filmu...

dobrego dnia uważajcie na siebie

(3166)
Marcindata: 05.03.2008, godz: 12:42

Do o.Mateusza
Dziękuję za modlitwę,jak też staram się otaczać innych modlitwą także osoby duchowane. Pozdrawiam

(3165)
natalia, e-mail: lilia_20@wp.pldata: 05.03.2008, godz: 12:40

do Danki

polecam wejść poprostu na stronke www.adopcjanaodleglosc.pl
i koniecznie na www.salezjanie.pl tam znależc misje salezjanskie i tam juz tez jest o adopcji na odleglość... podarowac komuś pomoc to tak jakby podwoic wartość jego zycia...
powodzenia!!!

(3164)
Ola, e-mail: wuss26@interia.eudata: 05.03.2008, godz: 02:26

http://www.ppp.opole.pl/news.php?readmore=258
podaję adres strony dla Danusi :-)

(3163)
o. Mateusz, lat 36, e-mail: rediroma@o2.pldata: 04.03.2008, godz: 23:08

do poszukującego
jutro o 18.30 będę modlił sie podczas Mszy św. prosząc Boga który jest naszym Ojcem o potrzebne Łaski dla Ciebie

(3162)
s.Beata, e-mail: kattlik.jen@onet.eudata: 04.03.2008, godz: 18:57

Pomodle sie za Ciebie.

(3161)
Danka, lat 44, e-mail: dankos@o2.pldata: 04.03.2008, godz: 18:55

Witam serdecznie wszystkich. Moze zna ktos stronę, gdzie są informacje na temat wpłat na dzieci w Afryce mogące sie uczyć cały rok za naszą wpłate np 100 zł na rok. szkołytakie prowadzone są głównie przez zakonnice i misjonarzy, którzy pełnią tam misję. Bardzo proszę odpisac na e-maila lub powiadomić na stronce. Dziekuję

(3160)
Poszukującydata: 04.03.2008, godz: 16:25

Ostatnio spotkała mnie bolesna porażka i nie wiem co będzie dalej z moim życiem...proszę i modlitwę wstawienniczą...

(3159)
***data: 03.03.2008, godz: 19:51

Do Ptr, lat 25 - Św. Franciszek bardzo lubił zwierzęta. Teraz sam widzisz, taki miły wierzący człowiek a tak źle traktuje pieska. Nie należy go oceniać, ale warto się zastanowić nad takim postępowaniem......

(3158)
gosiadata: 03.03.2008, godz: 19:49

Czy temu latajacemu aniolkowi ktos by mogl zmienc na dluzsza sukienke?

(3157)
Ptr, lat 25, e-mail: mikrofon83@o2.pldata: 03.03.2008, godz: 18:54

Miałem przyjemność poznać pewnego bardzo serdecznego człowieka, człowieka pobożnego, uczęszczającego na niedzielne msze święte a jednocześnie pokornego i zawsze uśmiechniętego. Gorliwie się modlił, odmawiał często różaniec i inne modlitwy.
Pewnego razu miałem przyjemność odwiedzić go w domu. Mieszka w domku jednorodzinnym, ma ładnie urządzone w mieszkaniu. Ale nie o tym chcę pisać. Co mnie uderzyło to to, że ma on pieska uwiązanego na bardzo krótkim łańcuchu i którego praktycznie wcale spuszcza. Piesek się męczy, bo nie może się wybiegać. Ktoś pewnie powie jakiż ja głupi muszę być, bo przecież oczywistym jest los psiaków- są one niejednokrotnie bardzo źle traktowane.
Bardzo mnie zabolało to, że trzyma on pieska w tak fatalnych warunkach. Zacząłem się w końcu zastanawiać jak z religijnego punktu widzenia powinniśmy traktować zwierzęta. Czy możemy dopuścić to tego by tak ostro i bezwzględnie odnosić się w stosunku do nich?
Czy miłosierdzie powinniśmy ( zgodnie z zasadami naszej wiary) okazywać tylko innym ludziom a nie zwierzętom? Przecież zwierzątka tak samo jak my mają ciało, odczuwają głód i ból i również jak my potrafią się cieszyć i radować.
Niejednokrotnie myślę sobie, że dobrze, że nie jestem zwierzęciem, bo zwierzęta naprawdę mają źle na tym świecie, szczególnie te, które mają okrutnych właścicieli.
Czasami zastanawiam się skąd na świecie tyle zła.
Dziękuję, że mogłem zamieścić ten wpis na tejże stronie i jeśli ktoś miałby ochotę niechże skrobnie mi coś na maila:-)

(3156)
anka, e-mail: julciaa7@vp.pldata: 03.03.2008, godz: 01:07

DO MARCINA 27049 z 29.02.2008r.

Mógłbyś odezwać się do mnie na maila, przeczytałam Twój wpis i chciałabym Ci coś napisać, najlepiej w mailu jak nie masz nic przeciwko.
Czekam i pozdrawiam.

(3155)
Ewa, lat 16, e-mail: ewa1sob@op.pldata: 02.03.2008, godz: 19:20

DO SYLWII

Witam :) Ja jestem w Twoim wieku :) Jeżeli chciałabyś pogadać to zapraszam na maila :)

(3154)
Sylwia, lat 16data: 02.03.2008, godz: 13:14

hej!! to znowu ja:)) czy nie ma tu osob w moim wieku?? naprawde zalezy mi na tym zeby ktos sie odezwal w moim kierunku. pozdrawiam:))

(3153)
Artii do Beaty, lat 33, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 01.03.2008, godz: 22:21

Tak to prawda co piszesz :( nie jest Francja zbyt chrzescijanska mowiac delikatnie. Jak bylem we Francji to pytali sie mnie czy jestem ochrzczony co u nas jest oczywiste, ale nie tam, bylem z zona o Marty Robin w jej wiosce, jej kosciol parafialny jest zamkniety :( parafianie jezdza do kosciola do sasiedniej wioski. I pomyslec ze ta kobieta, Marta Robin ofiarowala Bogu swoj wzrok w intencji ocalenia Francji przed nacierajacymi wojskami hitlerowskimi. To wlasnie jest Boza ekonomia, ktora trudno ogarnac ludzkim rozumem, z nicosci Bog wydobywa skarby, z grzechu chwale. Mysle jednak ze Bog z tego francuskiego kryzysu wydobywa prawdziwe perelki, skarby. Im bardziej wzmogl sie grzech tam jeszcze obficiej rozlala sie laska.

(3152)
Artur Wnęk / Artii, lat 33data: 01.03.2008, godz: 21:19

Bieda jest dlatego, poniewaz ja i Ty sie nie dzielimy. Biednemu Bog objawia sie w kromce chleba. matka Teresa z Kalkuty

(3151)
beata, e-mail: bejbeta@interia.pldata: 01.03.2008, godz: 19:52

Arti, Marta Robin na pewno wycierpiała też za Francję..ale we Francji jest nadal kryzys wiary, młodzież ucieka się do pseudowartości, politycy akceptują manifestacje gejów itp drastyczna liczba rozwodów, aborcji.. i to w kraju w którym objawiła sie Matka Boża Płacząca w La Salette .. Lourdes w grocie Massabielskiej, Katarzynie Laborue, az dziwne ze ten kraj nie potrafi dzis bronić podstawowych wartości.
Francja stoi przed poważnym wyzwaniem i jest zobowiązana wypełnić prośby Matki Bożej i wynagradzać za grzechy..

(3150)
Emilkadata: 01.03.2008, godz: 19:45

Witam Wszystkich serdecznie i pozdrawiam stałych bywalców zródełka oraz tych wszystkich którzy dopiero co trafili tu, znów minął spory czas odkąd nie było mnie tu, przez ostatni okres nie mam stałego dostępu do neta a i czasu tez mało ale kiedy mam okazje z przyjemnoscią zaglądam tu. Zapraszam wszystkich do siebie, na swoją stronkę, którą juz nie raz polecałam, bardzo chciałabym aby każdy kto zaglądnie na nią pozostawił jakiś slad na niej po swojej obecności że był, skomentował jakąś moją notkę o ile coś przeczyta, byłoby mi miło mogąc poznawac wasze opinie na tematy o których pisałam i pisac zamierzam dalej. Smutno mi czasami, kiedy wchodzę na swoją stronę i nie widzę żadnych znaków aby ktos to czytał o czym piszę, błagam Was napiszcie coś od siebie, ta strona jest dla wszystkich i chciałabym usłyszeć skądz, od kogoś odpowiedz na to co robię, na to o czym piszę... naprawdę będzie mi bardzo miło kiedy bedę wiedzec że moje słowa nie trafiają w próznię... a więc zapraszam do siebie www.sciezkami-zycia.prv.pl

(3149)
mateusz, e-mail: mlodocian77@wp.pldata: 01.03.2008, godz: 15:40

pozdrawiam wszystkich.,,Ludzie nowego wieku oczekuja waszego swiadectwa''
Trzymajmy sie tego.Miłego weekendu.

(3148)
Samotna, lat 31, e-mail: solledat@wp.pldata: 01.03.2008, godz: 10:54

Dlaczego samotność tak bardzo boli, czy jest na nią jakieś lekarstwo i nie chodzi mi o środki przeciwbólowe ??

(3147)
duszyczka, lat 32data: 01.03.2008, godz: 10:40

Chciałam podziękowac wszystkim,którzy ofiarowali modlitwe Bogu za mojego ojca. Dziś jest juz podleczony i jest w domu. Bardzo sie z tego ciesze. Prosze jeszcze o modlitwe za mnie,abym miała siły do życia. DZIĘKUJE WSZYSTKIM

(3146)
Artur Wnęk / Artii, lat 33, e-mail: artur.wnek@vp.pldata: 01.03.2008, godz: 08:19

Chociaz Marta Robin zmarla juz dwadziescia siedem lat temu, to jednak we Francji "pelno jej" wszedzie: w ruchach chrzescijanskiej odnowy, w nowopowstalych wspolnotach zakonnych, w ksiazkach, artykulach... A to plynie z faktu, ze przez jej dom przewinelo sie ponad sto tysiecy ludzi, a dla kazdej z osob spotkanie z Marta stalo sie zrodlem nowej mocy, nowego spojrzenia na zycie, a niejednokrotnie poczatkiem prawdziwego nawrocenia.

(3145)
Sylwia, lat 16data: 29.02.2008, godz: 23:20

witam wszystkich... czy moze jest ktos w przyblizonym wieku do mojego zeby pogadac??:):) jak cos to odzywajcie sie tutaj bo widze ze wiekszosc jest troche starszych pozdrawiam oczywioscie i was:D:D do zobaczenia :):):)

(3144)
Monika, lat 34, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 29.02.2008, godz: 16:36

Mariusz dziekuje za twoj wpis. Ciesze sie ze jestem w Szkocji. Oprocz tego ze robie to co lubie, mam czas aby podziwiac przyrode i poznawac siebie. I tak na przyklad odkrylam ze lubie spokoj i cisze. Natomiast nielubie chamstwa, arogancji i sztucznego medialnego swiata. Lubie whiski bardziej niz wodke, ale czasami i jak jest okazja. Mam zamiar zrobic prawo jazdy i w wolnych chwilach zwiedzac Szkocje. Do tej pory byly to wycieczki zorganizowane. Marze zeby moj umysl oczyscil sie z fikcyjnego romantycznego swiata, w ktorym zylam bedac nastolatka. Lubie za to teraz ogladac bajki np. Duzy mis w duzym niebieskim domku. Chcialabym takze poznac mezczyzne z ktorym moglibysmy stworzyc swoje przytulne i wierne gniazdko i najwazniejsza rzecza na swiecie bedzie nasza milosc. A Przyjacielem naszego malzenstwa beda nie nowe trendy ale JEZUS i Pismo swiete. Moze na zewnatrz bede skromna kobieta, ale tylko dla meza bede chciala byc seksowna i zmyslowa. I nikt obcy nie bedzie mial prawa wejsc do naszego gniazdka, no moze z wyjatkiem rodzicow i tych ktorych zaprosimy, lub sami beda chcieli przyjsc. Modlitwa wieczorna malzonkow jest wspaniala sprawa. Dziekuje Ci Kosciele katolicki za tyle wspanialych propozycji. Oczywiscie w Szkocji dzisiaj leje, ale za to kwitna przebisniegi i zonkile. Wiosna w Szkocji jest przepiekna..

(3143)
Marcindata: 29.02.2008, godz: 16:34

Tak czytam te ostatnie wpisy i sobie myślę że muszę się włączyć do tej dyskusji bo to ja na tym forum tak często wypowiadałem się na tematy damsko-męskie co niejednokrotnie prowadziło mnie niestety do przykrych sytuacji.Tak myślę że ogromnym dramatem z którym się spotykam jest stwierdzenie:dziecko-tak,mężczyzna nie.Kobiety(i faceci też) którzy tak myślą mogą słono zapłacić za swoją blędną logikę. Ktoś może powiedzieć że przesadzam ale tak czasmi bywa. co do zegara biologicznego to niedawno skończyłem 30 -stkę i jak słyszę że mężczyzna w tym wieku jeszcze jest młody i ma czas a dziewczyna już nie to sie z tym nie zgadzam bo czuję że nie mam już czasu i pragnienie ojcostwa i bycia z kim jest na tyl duże że nie zaryzykuję stwierdzenia że mam czas.Statystyki mówią że w naszym kraju jes 5 milionów młodych samotnych ludzi a większość z tych ludzi bardzo pragnie z kimś być ale......i tu można by podać wiele ale...Przeprasam za błędy w pisownii ale nie mogę ich skorygować w winy przestarzałego komputera. Pozdrawiam wszystkich Zródełkowiczów!

(3142)
bejbeta, e-mail: bejbeta@interia.pldata: 29.02.2008, godz: 16:32

szukam kogos kto zna problem depresji lub ma taką potrzebę kogos pocieszyc w depresji, problem jest jeden to jest dziewczyna 37 letnia samotna ,która nie ma internetu wiec prosiłabym o listy do niej, adres podam w mailu.
bardzo proszę o kontakt

(3141)
Bernard, lat 32, e-mail: cistercium_mater_nostra@autograf.pldata: 29.02.2008, godz: 14:27

Jeśli mowią cos Tobie : "Cistercium", " Szlak Cysterski " , "Szlak Romanski" , "Ruch Rycerski" , jesli lubisz korespondencję w dawnym stylu ... to napisz do mnie .
Szczesc Boze !

cistercium_mater_nostra@autograf.pl

(3140)
ja, lat 32data: 29.02.2008, godz: 01:44

Chciałam się zapytać czym się różni zawiść od nienawiści. Czy te negatywne uczucia mają tę samą podstawę czy inną?


(3139)
Mariuszdata: 28.02.2008, godz: 23:02

Duuużo dziś napisałem i ledwie dotknąłem tych zagadnień.Mam nadzieję,że posłużą one innym - wykorzystajcie te wnioski,bo nie jest to teoria,-zapewniam.
Powodzenia:)

(3138)
Mariuszdata: 28.02.2008, godz: 22:57

Cd. Nie ufajcie jednak mężczyźni,że spotkacie w swoim życiu właśnie taką "laleczkę" z migawki.A nawet jeśli spotkacie,odkryjecie niejednokrotnie,że tapeta na jej twarzy,manucure,dekolty,sprzączki,brzuszek na wierzchu są jej jakimś nie do końca chyba wytłumaczalnym przerostem czegoś nad czymś,dusza niejednokrotnie jest "pusta",-jak się zwykło mówić.Pożyjesz z taką rok,może dwa i zobaczysz: będziesz miał dość świecidełek,klamerek,pożądliwych spojrzeń innych mężczyzn,jej niespokojnych oczu ciągle żądnych nowych podniet i stwierdzisz,że ona nie daje ci radości; odkryjesz,iż nie jest kimś z bajki,lecz tak samo się poci,odwiedza toaletę,kiedy nie umyje zębów to z jej ust wydobywa się przykry zapach.Zabraknie "tego czegoś więcej",zabraknie ducha w waszych relacjach.Na czym budowałeś,człowieku? I zatęsknisz wtedy za kobietą przewidywalną,której zachowań będziesz pewny,nawet gdyby ci przyszło wyjechać na rok.Ta nie zdradzi,będzie dbała o wasz dom,a nie leczyła kaca po wizytach w nocnych klubach.Taką kobietę można kochać,nosić na rękach i podziwiać,pomimo,iż fizycznie jest również człowiekiem:).
Zgadzam się ze "zwykłą kobietą": każde zło zostawia w nas skazę,niejednokrotnie trwałą,nie zawsze usuwalną,choć naprawiamy się przez innych ludzi i dzięki innym ludziom,-sami dla siebie jesteśmy tu bezradni.Przepraszam za stwierdzenie o kobietach po 25 r. życia.Nie było intencją moją bynajmniej obrażanie,ale raczej wezwanie,apel.Macie dziewczyny krótki czas,krótszy niż mężczyźni,bo po 25-26 r. życia odkryjecie,że wasza uroda przeminęła,choć są wyjątki,niektóre kobiety nawet w wieku 30 lat są urocze.Chodziło mi o to,żeby nie zmarnować dogodnego czasu.Stanowczo podpisać wypada się pod uwagą,że każdy ma swój indywidualny zegar i w różnym wieku dojrzewamy - jedni wcześniej,inni później.W tych czasach przeciętny wiek osób biorących ślub bardzo się opóźnił,jak wykazują statystyki kościelne.Powodów jest wiele,wśród nich doszukiwałbym się m.in. faktu późniejszego podejmowania pracy ze względu na wcześniejsze studia (beztroskie lata;-),przedłużenie sobie młodości;-).Z drugiej jednakże strony psychika swoje,ale ciało swoje racje też wysuwa - szczególnie w przypadku kobiet.
Zatem apel: nie uciekajcie przed mężczyznami kiedy macie lat 20-24 i nie słuchajcie w tej mierze absolutnie rodziców,którzy chcą was ochronić,ale wyrządzają wam krzywdę - kiedyś ta ich protekcja pęknie jak bańka mydlana,a wy poczujecie wyrzuty w sercu.To naprawdę nic wstydliwego,można zawsze pogadać z kimś na gruncie koleżeńskim - to dobry start by się nauczyć.Oczywiście gdzie zawiązywać znajomości to już inna sprawa,myślę że dobrze wychowana dziewczyna ma to wyczucie i nie ulegnie presji świata typu knajpa,kluby,gdzie tłoczą się łowcy przygód.Nie mówmy jednak na to zupełnie "nie",byle z wyczuciem.
Zresztą,jest wiele okazj na poznanie...byle nie świat wirtualny - tu mają miejsce zdarzenia,które mogą was bardzo poranić psychicznie.Jeśli jednak już ma to miejsce,to w miarę możliwości starajcie się jak najszybciej przerzucić tą znajomość w wirtual,a to po to,by sobie obrazu tej drugiej osoby nie nadbudować,a potem przeżywać rozczarowanie.Zgadzam się,nie każdy ma szczęście poznać szybko wartościową osobę,lecz zauważam,że wiele w tej mierze uzależnione jest od języka (kodu - jak mówi przyjaciel),który wysyłamy.I o ile kobieta winna być oszczędna w gestach "nad wyraz",gdyż to czyni ją wampem,winna jednak wiedzieć dla kogo chciałaby się postarać,kogo chciałaby do siebie pociągnąć.Kiedy już upatrzy sobie obiekt,stwierdzi że jest wart poznania,niech nadaje ów kod - nie ma w tym nic złego,nic zdrożnego.Każda z was ma to w sobie - do dzieła moje Panie :).To nieprawda,że mężczyzna ma was zdobywać i już - wy musicie się postarać o to,by zdobywając czuł waszą niewidzialna rękę,wasze przyzwolenie.Inaczej okazje będą was ciągle omijać...:).Tylko zaznaczam,nie przesadzajcie z językiem ciała i będąc z kimś w związku zaniechajcie tych praktyk dla dobra relacji z chłopakiem.On potrzebuje czuć,że jest tym jedynym,dajcie mu na to ciągłe dowody.
No i jeszcze jedno,rzadko w tych czasach zdarza się by pierwsza miłość była tą jedyną,przy takich możliwościach komunikacji.Trudno jest wyjść ze stanu porzucenia,swoistego znaku dzisiejszego konsumcjonizmu.Rany zostają... i tak koło się zatacza.Ostatnia rzecz: w tych czasach tak bardzo patrzymy na wiek,róznicę wieku,szczególnie dziewczyny.Wiecie co wam napiszę? Jest matka 18-letnia,która kiedyś wolała jakiegoś młodzika, teraz chce poznać tylko kogoś odpowiedzialnego i podaje wiek: 25 - 30 lat.Widzicie,jak zmądrzała?Zastanówcie się nad tym,mężczyzna do 25 - 26 r. życia,taki typowy student wymaga jeszcze wiele poprawek,najczęściej to jeszcze chłopczyk.Uważajcie...

(3137)
Mariuszdata: 28.02.2008, godz: 21:17

Przepraszam jeśli dotknąłem niektórych,nie było to celowe,naprawdę.O tym będzie za momencik... Otóż te czasy oferują duuuże możliwości,ludzie się gubią i sami nie wiedzą czego tak naprawdę chcą.Zbyt dużo widzimy,przesuwamy jednocześnie granice i to zarówno co do gustu,jak też co do wymagań stawianych innym.Jakże mężczyźni mają dopatrywać się w kobiecie wewnętrznego piękna,skoro na codzień ich umysły są bombardowane tuzinami wzorców kobiecego wyglądu - przyznam: retuszowanego.Tak bowiem czynią wydawcy kolorowych czasopism:poprawiają nogi,biodra,twarz itd.Jestem bardzo wdzięczny pewnej osobie,która pracuje w czasopiśmie za tą informację.I tak robi się wielkie błędne koło,bo niedoceniane są takie zwykłe kobiety,cierpią z racji, że są niechciane,ale też dlatego,iż niedorównują poprawianym "laleczkom" z gazet czy reklam.Uważam,że uroda odgrywa ważną rolę w pierwszej fazie znajomości i tak powinno być,to jest niezaprzeczalnym faktem.Proces poznawczy własnie na tym polega:najpierw patrzymy,jeśli coś nas pociąga staramy się poznać osobowość.Nie negujmy znaczenia wyglądu (zgadzam się z Piotrem).Ale wierzcie mi: kilka lat spędzonych ze sobą w małżeństwie,by te proporcje się odwróciły - małżonkowie nie stwierdzą już,że najbardziej cenią tą drugą osobę za wygląd.Pierwsze skrzypce zaczyna wtedy grać wnętrze.Nie odwracajmy jednak kota do góry ogonem i nie zmieniajmy tej naturalnej kolejności,proszę,gdyż sami siebie oszukujemy.Zaakceptuj siebie takim jakim jesteś,podpytaj koleżanki,może one dostrzegają coś,co można by zmienić w moim wyglądzie,zachowaniu.Zdobądź się na taką szczerość,oczywiście nie z każdym się da...My mężczyźni mamy z tym trudniej (chodzi o pogaduchy) ale wy,kobiety...he;-) (i tu znów zgoda,Piotrze).
Cdn...

(3136)
Anka, lat 29data: 28.02.2008, godz: 17:07

eee...Piotrek chyba troszeczkę przesadzasz - myślę, że nikt z nas nie ma zamiaru nikogo oceniać:-) próbujemy zrozumieć pewne sytuacje, zachowania ludzi, oczekiwania...i pewnie wyciągnąć wnioski, bo czasami mimo najlepszych intencji trudno obdarzyć kogoś kredytem zaufania i takie zaufanie zyskać...mamy świadomość, że nie wszystko jest takie jasne i piękne, jak sobie być może wyobrażamy...
my kobiety i tak wiemy, że jesteście wspaniali, więc liczymy na Waszą odwagę, abyście odnaleźli w nas to co najcenniejsze, aby ubogacać się wzajemnie:-)
Do Moniki: wiesz często mam podobne odczucia i chociaż przekonałam się, że mogę podobać się mężczyznom...niestety nie potrafię wzbudzić w nich jakiegokolwiek gestu zainteresowania (z którym zupełnie nie mają problemu w stosunku do moich znajomych, koleżanek)...więc nie wiem czy to moja nieśmiałość czy coś innego jest dla nich barierą - chociaż nie ukrywam, że radością jest dla mnie kiedy potrafię 'zyskać' przy bliższym poznaniu;-)
Powodzenia ! z nadzieją wbrew nadziei:-)

(3135)
zwykła kobietadata: 28.02.2008, godz: 16:57

Do Mariusza:
Proszę bardzo :). Żyję na tym świecie już trochę i jestem dobrym obserwatorem.....Jeśli to co napisałam zabrzmiało tendencyjnie to przepraszam, ale chciałam abyś zobaczył także inną stronę medalu....Często jak nas ktoś zrani przenosimy to także na innych, a to błąd.......Szczególnie zaś zabolała mnie Twoja uwaga dotycząca wieku kobiet. Widzisz to nie zawsze jest takie proste. To, że kobieta jest sama mimo skończonych 25 lat nie zawsze wynika z jej złej woli, z tego ze przebierała, a często nawet nie jest związane z jej wyglądem!!! Po prostu nie miała szczęścia spotkać (do tej pory oczywiście!) kogoś kto by ją pokochał prawdziwie. Do tego może nie chciała się pogodzić z tym, że ma wyjść za mąż za pierwszego lepszego człowieka, który ją zechce, bo już czas......, a potem cierpieć w małżeństwie (bo to nie o to chodzi przecież!). Dużo by pisać.... Oczywiście są także przypadki dziewczyn, które szukały księcia z bajki, ale ja znam ich stosunkowo niewiele....... Samotność dla kobiety jest większym bólem, dlatego ze jesteśmy bardziej uczuciowe i potrzebujemy miłości, czasami ciężko z tą samotnością żyć...Żeby jednak nie było smętnie, bo okropnie smutno tu w Źródełku czasami – pamiętajmy, że liczy się to co dajemy innym, pomagajmy sobie wzajemnie i wspierajmy się, nie odrzucając najmniejszego nawet gestu miłości ze strony innych (nie chodzi tylko o miłość mężczyzna- kobieta) i cieszmy się, tak po prostu.....:)

Do Piotra:
Nie chciałam rozpocząć kolejne dyskusji w sprawie, kto jest lepszy, mężczyźni czy kobiety....ten mój wpis to był całkowicie spontaniczny :). Proszę Cię wiec Piotrusiu :)- (przepraszam jeśli nie lubisz zdrobnień :), ale ja lubię :), dajmy sobie spokój z tą walką na argumenty, bo to nawet nie pasuje tu w Źródełku. Choć czasami zdrowa (nawet ostra) dyskusja oczyszcza atmosferę i pozwala lepiej się poznać.....Szanujmy siebie nawzajem i pomimo zranień wierzmy w drugiego człowieka, bo tylko tak możemy przerwać ten zamknięty krąg pretensji i żalów. Z tym wyglądem to skomplikowane jest, ale nie chcę tutaj zajmować za dużo miejsca więc urywając temat mogę przyznać Ci częściową rację.....
Ludzi, którzy nas ranią powierzajmy Bogu i wybaczajmy!....Ja wierzę w to, że jeśli samemu łatwo wybacza się innym, to Bóg także z wielką łagodnością podchodzi do naszych grzechów.
Cześć :-)

(3134)
Monika, lat 34, e-mail: monka55@poczta.onet.pldata: 28.02.2008, godz: 15:51

A ja tak naprawde nie wiem jakiego chcialabym miec chlopaka. Kolega ktorego poznalam i chcialam poznac blizej, poprostu widzialam jak pracuje i bardzo mi zaimponowal. Moze odstraszylo go to ze jestem nieufna i boje sie facetow. nie spotkalam jeszcze w zyciu zadnego faceta ktory by zainteresowal sie mna. Boze prosze pomoz mi nie odstraszac.

(3133)
Piotrdata: 28.02.2008, godz: 12:17

Jak zwykle to faceci wyszli na tych złych, bo "dobre" dziewczyny są niewidzialne. A czemu nie pozwalacie się dostrzec? To, że mamy w głowach jakieś ideały, nie znaczy, że sami nimi jesteśmy i z takimi ludźmi żyjemy. Często się okazuje, że to właśnie te "ideały" żyją same, bo są.. zbyt idealne może? To, że się nie jest zbyt urodziwym wcale nie oznacza, że nie ma się w ogóle szans, ale tym bardziej zobowiązuje to do większego wysiłku, bo zainteresowanie otoczenia nie przychodzi wcale tak łatwo, jak w przypadku tych "pięknych, idalnych". Tutaj trzeba pracy.
A pogoń za ideałami - tacy już są ludzie, że gdzieś tam szukają, gnają na oślep w poszukiwaniu czegoś nieuchwytnego, ale raczej nie dlatego, że chcą to mieć, tylko dlatego, że jest to nieosiągalne - to, czego nie mamy jest po prostu najbardziej atrakcyjne i ciekawe.
Wygląd był, jest i będzie ważny, co wcale nie jest równoznaczne z urodą. Można dobrze się prezentować, nie będąc olśniewająca pięknym. Nie mylmy pojęć. Nie można mieć pretensji, że zaniedbany chłopak, czy dziewczyna, nie może nikogo znaleźć - wszak odstrasza już na początku. Całkiem odrebną kwestią są wygórowane wymagania i wybredność, ale i to u większości z wiekiem się zmienia. Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć. Jednak nie mogę się zgodzić, że chęć posiadania pięknej i wierzącej żony to coś złego - jak się komuś taka trafi, to czemu miałby nie skorzystać, a już na pewno nie szukać takiej?

(3132)
Aga, lat 23data: 28.02.2008, godz: 02:59

Z DOROSŁYMI TRZEBA
WIELE CIERPLIWOŚCI

Czy nie miałeś nigdy wrażenia,
że dzieci niekiedy bardzo dziwią się
niepojętnością dorosłych?
Kiedy dorośli rozmawiają,
najczęściej chodzi o cyfry.
Jeśli chcą kogoś poznać,
pytają,ile posiada,
ile zarabia,jakie ma tytuły
i znajomości.
Jeśli mowa jest o jakimś domu,mówią po prostu:
" Pół miliona lub milion",
i już wiedzą,co to za dom.

Kiedy ktoś opowiada dzieciom o przyjacielu,
pytają : " Czy zbiera motyle?
Czy potrafi gwizdać na palcach?
W co się z nim bawisz?".
Jeśli mowa jest o domu,pytają,
jaki ma kolor,czy ma kwiaty w oknach.
Potem zadają pytanie:
"Czy na dachu siedzą gołębie?
Czy jest tam kanarek?".

Tam,gdzie są dzieci,
wszystko zyskuje świeżość,
wszystko staje się naturalne,
barwne,pełne życia i ciepła.
Dorośli nie mają o tym pojęcia.
Po prostu tacy już są.
Rozmawiają o zarobkach,
martwią się o pieniądze.
" Dlatego z dorosłymi trzeba wiele cierpliwości ",
mówi Mały Książę.

Phil Bosmans

(3131)


 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej