Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki


Duchowa Adopcja



W każdej godzinie i minucie, gdzieś na świecie, umierają najmniejsi i najbardziej bezbronni - nie narodzone dzieci.

One wołają o pomoc również do Ciebie. Nie zwlekaj. Możesz się przyczynić do ich ocalenia,podejmując Duchową Adopcję



To Jezus leczy złamanych na duchu. Modlitwa wstawiennicza o uzdrowienie To Jezus leczy złamanych na duchu. Modlitwa wstawiennicza o uzdrowienie
Ks. Jan Reczek
Książka "To Jezus leczy złamanych na duchu" pomoże Ci poradzić sobie z problemami, które wydają Ci się nie do rozwiązania. Da Ci inspirację i nadzieję oraz uzmysłowi Ci, że nie jesteś sam ze swoim cierpieniem... » zobacz więcej



Wasze komentarze:
 Brygida: 17.10.2011, 06:30
 Wiola napisz do mnie igulenka-72@wp.pl
 Wiola: 12.10.2011, 20:33
 proszę niech ktoś zaadoptuje duchowo moje dzieciątko
 Grazyna : 12.10.2011, 18:52
 Proszę wsparcie kochany Boże, Duchu święty, bądź ze mną jesteś mi najbliższy, najukochańszym ojcem brakuje określenia..
 magdalenka: 01.09.2011, 17:08
 DO ZAŁAMANEJ! NIE TRAĆ WIARY I NADZIEI. KAŻDE PRZYKRE DOŚWIADCZENIE TRUDNO JEST PRZEŻYĆ, ALE NIC NIE DZIEJE SIĘ BEZ PRZYCZYNY. TRUDNE SĄ CZASEM DO ZROZUMIENIA PLANY BOŻE WZGLĘDEM NAS, ALE PAMIĘTAJ ŻE SĄ TO PLANY NAJDOSKONALSZE. OTWÓRZ SIE NA DZIAŁANIE BOGA, ZAPROŚ GO DO SWOJEGO ŻYCIA I PODEJMIJ DUCHOWĄ ADOPCJĘ. ZOBACZYSZ JAK SZYBKO ROZPOZNASZ W SWOIM ŻYCIU DZIAŁANIE BOGA! I NIE OBWINIAJ SIEBIE ZA TO CO SIĘ STAŁO. PRZEBACZ WSZYSTKIM KTÓRZY JAKKOLWIEK CIE ZRANILI I PRZEBACZ SAMEJ SOBIE, TO KONIECZNE ABYŚ MOGŁA POCZUĆ ZNOWU RADOŚĆ ŻYCIA. PRACUJ NAD SOBĄ I NIE PODDAWAJ SIĘ. JA SWOJE DZIECKO WYMODLIŁAM RAZEM Z MĘŻEM. POZDRAWIAM CIĘ SERDECZNIE.
 Iza: 25.07.2011, 17:49
 Do Załamanej. Kochana, nie trać nadziei. Proszę Cię! Bóg chce nawiązać z Tobą rozmowę. Ja w ubiegłym roku poroniłam i od początku starałam się o kolejne. Ale prez długie dni, tygodnie i miesiące Bóg na mnie czekał. Doszłam do wniosku, że muszę coś w swojej duszy naprawić. Pojechałam do innego miasta na trudną spowiedź. Potem podjęłam się duchowej adopcji, a po miesiącu poczęła się we mnie mała Nikola. Za 10 dni ma się urodzić moje adoptowane dziecko, a na początku września moja córeczka. Ale za 11 dni pocznie się moje już piąte adoptowane dziecko i nie chcę stracić ani jednego dnia, w którym mogłabym pomóc zaistnić małej istotce. Będę się za nie modlić przez kolejne 9 miesięcy. Boże błogosławieństwo sprawi, że nie zostanie zabite w łonie swojej mamy. Bóg Ci chce pomóc. Kocha Cię!
 Załamana:: 03.07.2011, 16:45
 Straciłam moje dziecko.Gdyby poszla do lekarza to by mozna by nie doszlo do poronienia.Nigdy sie tego nie dowiem.Nienawidze sie za to.Bardzo tego żałuje.Nie potrafie się z tym pogodzić.Zrozumiałam że musze się nawrócić.Chce podjać duchowa adopcje chociaz kogos uratowac.Mam nadzieje że Bóg mi to wybaczy:)I że będe kiedy z moim dzieckie w Niebie.Pozdrawiam wszystkich.Prosze dobrych ludzi o modlitwe(choć wiem ze na nic nie zasluguje)Dziekuje
 s: 23.05.2011, 23:18
  moja ukochana Mateczko ,Krulowo nieba i ziemi pod Twoja opieke polecam dzieci za ktore podjelam duchowa adopcje dzieci nienarodzonych .Prosze Cie Krulowo nieba i ziemi pomoz mi wytrwac az do konca. bez wzgledu na sytuacje czy okolicznosci . modle sie za malenstwa i kocham je calym sercem .nam nadzieje ze ich rodzice tez ich kochaja .i nie odbiora im zycia .s
 bbs: 23.05.2011, 23:12
  moja ukochana Mateczko ,Krulowo nieba i ziemi pod Twoja opieke polecam dzieci za ktore podjelam duchowa adopcje .Prosze Cie Krulowo nieba i ziemi pomoz mi wytrwac az do konca. bez wzgledu na sytuacje czy okolicznosci . bbs
 Janusz: 18.05.2011, 05:54
 Pani Bronisławo w temacie ŚWIADECTWO, pisze Pani historię. Dodała tyle siły. Choć nie wytrwałem w przyrzeczeniu, postanawiam powrócić. Dziękuję
 beata : 18.05.2011, 05:38
  Matko Nasza Najukochnsza Maryjo do Ciebie wolam z glebi mojego serca i pod Twoja Matczyna Opieke polecam Dzieci podjete w Duchowej Adopcji .i Blagam dla nich aby kazde z nich moglo sie narodzic Kochac i Byc Kochane Przez swoich opiekunow. bs
 Bożenka: 12.05.2011, 19:46
 Podjęłam się drugiej duchowej adopcji, 10 marca sama zostałam mamą małego aniołka, Oli jest wspaniały, wiem, że to dar nieba. Czasem daje mi popalić, kiedyś spędzałam na modlitwie nawet kilka godzin dziennie, dziś maleństwo wypełnia mi cały czas, mimo to modlę się o maleństwo mi nie znane. Wierzę, że mogę ocalić jakiś niewinne istnienie, Oli jest całym moim życiem, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Macierzyństwo to dar, łaska, trzeba się jego nauczyć. Trzeba też matkować maleństwom, tym małym niewinnym duszyczką, które czekają na to, by ktoś przyszedł im z pomocą.Razem jesteśmy siłą. W mojej rodzinie dochodziło wcześniej do aborcji, pozostali krewni nie mogą mieć biologicznych dzieci. Modlę się za te dzieciątka, może kiedyś ktoś pomodli się za moich bliskich, Serce mi pęka, jak widzę ludzi, którzy tracą dziecko lub starają się o nie bezskutecznie. Jedyne co możemy robić to modlić się. Pan Bóg łaskawy, a Miłosierdzie Jego nie ma granic. W modlitwie siła, w modlitwie ratunek i wybawienie. Tak wiele można dać nie ponoszą żadnych kosztów - życie. Módlcie się więc. Pozdrawiam
 zalamana: 05.05.2011, 22:04
 prosze o modlitwe za nasza rodzine, jestesmy na rozdrozu, nie wiem, jak rozwiazac nasz problem i nie mam juz sil; cala moja nadzieja w Maryi i JPII; wspomozcie nas
 Iza: 05.05.2011, 08:28
 Pięknie dziękuję Bogu za Was, za wasze wspaniałe komentarze i świadectwa. Kiedy człowiek modli się za innych jest o wiele szczęśliwszy. Moje adoptowane serduszko urodzi się za 3 miesiące. Kocham i przeżywam je jak własne. A moja córeczka, którą noszę pod swoim sercem, na którą czekałm wiele długich miesięcy, ma urodzić się miesiąc po dziecku duchowo adoptowanym - 3 września, w dniu moich imienin. Od stycznia dodatkowo modlę się koronką do Miłosierdzia Bożego za naszego proboszcza, wierzę, że mu pomagam. A On miesiąc temu niespodziewanie pomógł mojej rodzinie w bardzo trudnej sprawie. Cieszę się, że na tym forum spotykam tak wspaniałych, pełnych miłości do bliźniego ludzi. Niech Bóg Wam błogosławi!
 GRAZYNA: 30.03.2011, 10:32
 ja już kolejny raz podejmuję duchową adopcję a to już będzie siódmy raz,i wiem ,że warto podjąć tę modlitwę jeśli się bardzo chce ,BÓG DAJE SIŁE DO WYTRWANIA W MODLITWIE.
 Brygida: 26.03.2011, 08:24
 Magda-nie będziesz żałowac,wytrwasz.
 Magda: 24.03.2011, 16:25
 Mam zamiar podjąć jutro duchową adopcje dziecka poczętego i to co przeczytałam dziasiaj w internecie tak mnie podbudowało że dzieki pomocy Maryi musi mi się udać. czytając komentarze rzucił mi się problem bezpłodności i poronień dzieci.NAPRO TECHNOLOGY jeste metodą zgodną z Kościołem na to by pomagać w tego typu problemach warto poczytać
 Brygida: 09.01.2011, 14:21
 Iza-swieto niepokalanego jest poczecia jest 8 grudnia i 8 grudnia tez godzina łaski od12 do 13,Izuniu badz szczesliwa to laska szczegolna az mnie wzruszylas twoim komentarzem,Moja historia podobna do twojej bo mam tez 4ke dzieci -2 w gimnazjum Artur i Przemek Maksymilian ma 6 lat i mala Iga ,mialam duze problemy ze zdrowiem w ciazy ale Matka Boza mi pomogla niedosc ze dala mi coreczke to mialam miec cesarke a urodzilam mala w pol godziny bez zadnej ingerencji oprocz Bozej ,w podziekowaniu tez adoptowalam duchowo malenstwo 10 pazdziernika ub.roku ,powiem ci ze warto bo jestem pewna ze Maryja pomaga mi i calej rodzinie od tamtego czasu ,Iga ma 10 mies a to malenstwo prawie 3 ,mysle duzo o nim jak o moim czy to chlopczyk czy dziewczynka ale ufam ze juz tamci rodzice chca tego dziecka pozdrawiam
 Bożenka: 03.01.2011, 19:50
 Mirku polecam Ci modlitwy do św. Rity i Judy Tadeusza. Nie jesteście sami.pozdrawiam
 Bożenka: 03.01.2011, 19:46
 do Izy cieszę się Twoim szczęściem. Ja też oczekuje na moje maleństwo to moje pierwsze, chłopczyk. Podjęłam się drugiej adopcji duchowej, mam nadzieję, że nie ostatniej. Tak jak ty modle się różańcem, dodatkowo do św. Rity. Modlę się co dzień o dzieci mojej siostry, ma ich dwoje, oboje ciężko chorują. Ja też miałam ostatnio sen, śniły mi się tonące niemowlaki,bliźnięta, które wyciągnęłam z wody. Mam nadzieje, że uratuje jakieś maleńkie istnienie, zazwyczaj miewam tylko koszmary, noc, w noc. Często się budzę, wtedy wyciągam spod poduszki różaniec i zaczynam się modlić. Czasem udaje mi się zasnąć, kiedy indziej spędzam na modlitwie godzinę lub dwie. Będę o was pamiętać. Pozdrawiam.
 Iza: 01.01.2011, 19:19
 5 listopada podjęłam się duchowej adopcji dziecka nienarodzonego, 10.11 modliłam się na łamach tego forum o poczęcie czwartego dziecka. Potem miałam sen: matka pozwoliła rocznej dziewczynce samodzielnie schodzić z wysokich schodów. Zwróciłam młodej matce uwagę, ale ta zignorowała ostrzeżenie. Dziecko wychyliło się za barierkę i spadło na dół klatki schodowej. Kiedy leciało ktoś wysunął poduszkę, na której spokojnie wylądowało maleństwo. Powiedziałam do matki, że to anioł uratował jej dziecko. 8 listopada w Święto Niepokalanego Poczęcia Maryi poczęło się we mnie dziecko. W Święto Bożego Narodzenia dowiedziałam się o tym, za co bardzo Bogu i Wszystkim Świętym dziękuję. Bardzo proszę o modlitwę za to maleństwo, ja sama modlę się różańcem za wszystkich którzy potrzebują modlitwy. Niech Bóg ma Was i nienarodzone dzieci w swojej opiece.
[1] [2] [3] [4] (5) [6] [7] [8]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Pełna wersja | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej