Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Po co dusze czyśćcowe przychodzą na ziemię?

Od razu zaznaczmy, że pominiemy zupełnie tematykę kinowych horrorów i opowieści ludzi nadwrażliwych, którzy wpadają w paniczny strach z powodu trzasku rozsychających się mebli... Postaramy się zastanowić nad rodzajem wezwania, jakie kierują do nas nasi zmarli za pośrednictwem ludzi, którzy otrzymali dar obcowania z duszami czyśćcowymi. W historii Kościoła było ich wielu, wymieńmy jedynie najbardziej znanych: Katarzynę z Genui, św. Weronikę Giuliani, św. Teresę z Avila czy bł. s. Faustynę Kowalską. Także dzisiaj istnieją osoby, które tym szczególnym powołaniem ubogacają całą wspólnotę chrześcijańską.

Interesującym świadectwem na nasz temat jest książka, opublikowana cztery lata temu we Francji, zatytułowana "Spojrzenie na Czyściec". Zawiera opis przeżyć duchowych pewnej osoby, której dane było wielokrotnie komunikować się z duszami czyśćcowymi. Wartość publikacji podnoszą cenne przypisy, przypominające wypowiedzi Magisterium Kościoła, naukę św. Tomasza z Akwinu i doświadczenia kilku świętych nauczycieli życia duchowego. Rozmyślanie nad tajemnicą Czyśćca w świetle dokumentów Kościoła - pisze ks. biskup Henri Brincard we wstępie do książki - jest wielkim źródłem korzyści duchowej dla chrześcijanina. Medytacja ta pogłębia poczucie świętości Boga i uświadamia nam wielkość naszego powołania, która nie znosi ani letniości, ani kompromisów ze światem. Uczy nas czystej miłości i coraz intensywniejszego pragnienia oglądania Boga. (...) Aby zachęcić nas do modlitwy za tych, których św. Weronika Giuliani Z wielkim współczuciem nazywała "duszami zapomnianymi" - wydajemy te wyznania, których autorka, za radą ojca duchownego pozostaje anonimowa.

Nie bądźcie ciekawscy

Kiedy przyjdzie do ciebie jedna ze świętych dusz czyśćcowych - mówi Anioł do autorki wyznań - to pozdrowisz ją w Imię Jezusa Chrystusa. Odpowie ci albo słowem, albo gestem (...). Nigdy nie stawiaj pytań duszom: Bóg jest jedynym Panem słów, jakie mają do przekazania. Jeśli Wszechmogący daje ci spojrzeć na Czyściec, to czyni to po to, aby ugruntować ciebie w tym większej miłości. Jeśli chce, abyś o tym pisała, to po to, aby obudzić miłość w sercach ludzi (...) Nie bądźcie ciekawscy...! Wszystko, wszystko ma doprowadzić tylko do jednego: do miłości! W momencie, kiedy adresatkę tych słów ogarnął lęk z powodu odpowiedzialności, jaką nakłada na nią to niezwykłe powołanie, Anioł dopowiedział: pozwól łasce działać w tobie. Przeznaczona jest bowiem dla całej wspólnoty. Pan Bóg pragnie obudzić wiele serc uśpionych; chce przypomnieć ludziom zamkniętym w egoizmie, że życie ich nie kończy się na ziemi, lecz rozkwita w pełni wieczności. Obecnie, nie myśli się wcale o Czyśćcu, neguje się nawet jego istnienie, tak samo, jak istnienie piekła. Ty masz mówić, że Niebo, Czyściec i piekło istnieją. Tak, nawet piekło istnieje i wcale nie jest puste!

Gdyby ludzie wiedzieli...

Niektóre dusze czyśćcowe mogą ukazywać się wybranym ludziom na ziemi, jeśli zgodne to jest z planem Opatrzności. Spełniają one wówczas potrójne posłannictwo: przypominają nam o potrzebie modlitwy za zmarłych; uświadamiają nam, że życie na ziemi nieuchronnie przemija; przekazują wezwanie do pokuty i uświęcania się z myślą o czekającym niebie. Gdybyście wiedzieli, czym jest Czyściec, szybko by on się opróżnił dzięki mocy waszej modlitwy i błagań. A jakiej zmianie uległoby wasze życie...?! Lecz wielu z was zasłania sobie twarz, nie zdobywa się nawet na poproszenie Boga o udzielenie jakiegoś światła w poznaniu tej tajemnicy i o napełnienie nas współczuciem dla cierpiących dusz. Czyściec nie jest mitem, lecz rzeczywistością, którą wielu musi doświadczyć. Usiłując zaprzeczyć jego istnieniu, sami narażacie się na długi w nim pobyt, a nawet na wiekuistą zatratę.

Po odłączeniu się od ciała, dusza zostaje ogarnięta niezwykłą światłością, w której doskonale rozpoznaje i ocenia bilans całego życia. Jeśli skażona jest plamami grzechu - wyznaje jedna z dusz - przygniata ją taki ciężar win do naprawienia, że sama pogrąża się w Czyśćcu. Okazuje się wówczas z wielką wyrazistością, jak dobry jest Bóg, jak niewymowna jest Jego miłość do człowieka i jakim nieszczęściem jest grzech wobec Jego Majestatu. Dusze czyśćcowe cieszą się całkowitą pewnością zbawienia, niebo jest już im zapewnione. Nie mogą już zgrzeszyć, ale nie mają też możliwości zasługiwania (nauka przypomniana przez Papieża Leona X przeciwko Lutrowi). Zasługiwanie, to otwieranie dzisiaj serca dla Boga, aby jutro - w wieczności mogło napełnić się niebem. Zasługiwanie polega na wzrastaniu ku Bogu na drodze dobrowolnie podjętego trudu wiary i miłości. Możliwość takiego wzrostu dana jest każdemu człowiekowi tylko raz: w czasie ziemskiego życia. Wyłącznie teraz posiadamy szansę decydowania o rodzaju wiecznej przyszłości. Zdolność do wybrania Nieba kształtuje się obecnie poprzez każdy akt wyboru Boga. Wybieram Go na drodze walki z grzechami, szukania Go w modlitwie, zaufania w przeciwnościach...

Niestety, łatwo zapominamy o prawdziwej powadze teraźniejszości, biegając wokół codziennych spraw, absolutyzując je i łudząc się, że zabezpieczymy sobie trwałe miejsce na ziemi. Serce kurczy się wtedy dla Boga i dla skarbu prawdziwej radości, która nie pochodzi z tego świata. Boża wieczność staje się coraz bardziej odległa, obojętna, obca... odrzucona. Natomiast rośnie egoistyczne zakochanie się w sobie samym i niewolnicze przywiązywanie się do spraw doczesnych. Zatracić się w piekle na wieczność, to najpierw znaczy: zatracić się w doczesności, doszczętnie utopić w niej serce i rozum, umiłować to, co śmiertelne, aż do pogardy Bożego zaproszenia do nieśmiertelnego szczęścia. Każdy z nas, dopóki żyje - choćby w ostatnim momencie życia - ma szansę wyzwolić się z sideł tej fałszywej miłości i oszustwa poprzez spotkanie z Jezusem w modlitwie i sakramentach. Choćby najkrótsza, lecz szczera modlitwa przynosi opamiętanie i otwiera na ogień Chrystusowej miłości i przebaczenia. Tej szansy dusze czyśćcowe jednak już nie posiadają. Śmierć utrwaliła w nich ten stopień otwarcia się na miłość Bożą, jaki w nich zastała w momencie, gdy przyszła. Tak oto doczesność przechodzi w wieczność; człowiek kształtujący się w ukształtowanego... Głęboko i obrazowo przedstawia tę prawdę grecki Ojciec Kościoła - Orygenes (185-254 r.): "Tak długo, jak pozostajemy przy obecnym życiu, jesteśmy jakby wazami ze świeżej gliny, które lepione są albo według podłości, albo według cnoty. W każdym razie, lepieni jesteśmy w taki sposób, że zarówno podłość może zostać zniszczona - dzięki czemu stajemy się nowym i lepszym stworzeniem - jak i kształt cnoty może w nas ulec zredukowaniu do zwykłej postaci gliny. Kiedy jednak obecne życie dobiegnie kresu i zostaniemy przeprowadzeni przez ogień - bo Bóg nasz jest ogniem trawiącym - (...) to staniemy się tym, czym się staliśmy. Jeśli będziemy wazą zniszczoną, niezależnie od tego, czy przedtem byliśmy piękną, czy też nędzną - nie możemy już być naprawieni i nasz stan nie może już ulec żadnej poprawie. Tak więc, będąc tutaj na ziemi, to jakbyśmy byli w rękach garncarza: jeśli waza wypadnie mu z ręki, to potrafi on znaleźć radę i wazę naprawić" (Hom. na Jer., XVIII, 1).

W ogniu Boskiej miłości

Usiłując określić rodzaj cierpień czyśćcowych, dusze mówią o ogniu, ogniu miłości Bożej. Roznieca on nie wysłowione pragnienie Boga, gwałtowną i rozdzierającą tęsknotę za Nim. Pomimo tak ogromnego przyciągania ku Ukochanemu, dusza pozostaje jednak sparaliżowana konsekwencjami grzechów - złem, które pozostaje do naprawienia. Wymaga tego Boska sprawiedliwość, którą na ziemi nie zawsze prawidłowo pojmujemy (nasze wyobrażenia skażone są antropomorfizmami). Dusze pojmują jednak doskonale, że sprawiedliwość Boża jest niczym innym, jak Jego miłością. Dlatego konieczność kary (pokuty) przyjmują z miłosną wdzięcznością. Kara idzie za grzechem jak cień za postacią ludzką. Ogień miłości Bożej, rozpalając duszę i przyciągając ją do siebie, spala karę, zadając duszy wynagradzające cierpienie. Wbrew naszym wyobrażeniom, męki czyśćcowe przynoszą duszom pociechę. W Czyśćcu ból dusz jest także ich szczęściem - bo przybliża do bram Nieba: a radość jest również ich karą - bo posiadając przedsmak prawdziwej radości, nie mogą jej jeszcze zakosztować w pełni. Dusze zaświadczają, że każdy grzech pozostawia plamę, a każda plama stanowi przeszkodę w zjednoczeniu z Najświętszym Bogiem. "Popatrz dziecko - zwraca się Anioł do widzącej - święte dusze czyśćcowe, to są córy Miłosierdzia Bożego. Powołane są do stania się' wieczystymi klejnotami Jeruzalem Niebieskiego, ozdobami Niepokalanej Oblubienicy. Trzeba więc, aby były doskonale czyste: najmniejszy grzech i najdrobniejszy brak są odpokutowane, a każda nieczystość doszczętnie usunięta. Dusz nie ogarnia najmniejsza rezygnacja, wręcz przeciwnie: niepodzielnie zaabsorbowane są Bogiem i czynnie służą Jego chwale. Nawet nie potrafimy sobie uzmysłowić ich miłości do nas!"

Dusze nas kochają

Egoiści kochać nie potrafią, ponieważ skoncentrowani są tylko na sobie. Dusze czyśćcowe są niepodzielnie skoncentrowane na Bogu, który jest Miłością i Udzielaniem się bez miary. Modlą się, ponieważ modlitwa jest doskonałym wyrazem miłości: modlą się za siebie nawzajem, rozpoznając się w świetle tej samej Miłości; modlą się za nas, za swoich dobroczyńców. Ich modlitwa całkowicie podporządkowana jest Bożej chwale, a nie ich własnym potrzebom. Nie modlą się o uwolnienie z Czyśćca, lecz aby Bóg był uwielbiony przez ich uwolnienie. Kiedy modlą się za grzeszników, to modlą się o to, aby Bóg był pochwalony przez ich nawrócenie. Dusze czyśćcowe dają nam prawdziwą lekcję miłości: kochają nas miłością prawdziwą, ponieważ najpierw kochają Boga; kochają nas w Nim i dla Niego. Oto prawdziwa miłość: prosta, bezinteresowna, czysta. Nigdy nie zapomnij, że miłość bliźniego wypływa tylko z miłości do Boga. Czyściec jest jednym, wielkim światem nieustannej modlitwy. Dusze łączą się liturgią Kościoła, ze wszystkimi obchodami i świętami. Lecz liturgia Czyśćca jest przede wszystkim liturgią adoracji i wynagrodzenia. Wraz z duszami świętych w niebie, dusze czyśćcowe są naszymi najżyczliwszymi przyjaciółmi i orędownikami.

Niewymownie wdzięczne

Autorka "Spojrzenia na czyściec" wspomina o pewnej duszy, która zjawiła się w wielkiej światłości z następującym przesłaniem: "Dzięki za wszystkie modlitwy, za Msze święte w mojej intencji i za odwiedziny chorych. Tym ostatnim zdobyłaś wiele zasług, które były mi wielką pomocą. Teraz już jestem w niebie!" Następnie, miała miejsce następująca wizja: wielka światłość otwiera się nad tą duszą; ukazują się Aniołowie, którzy poprzedzają Najświętszą Pannę, Franciszka z Asyżu, którego stygmaty jaśnieją blakiem słońca oraz inne dwie przyjaciółki owej duszy: Teresę z Avila i Tereskę od Dzieciątka Jezus. Dusza zostaje uniesiona potężnym pragnieniem w objęcia Najświętszej Dziewicy. Obraz ten zachęca do radosnego przygotowania się na spotkanie w niebie z Maryją i wszystkimi Świętymi, wśród których warto mieć wybranych przyjaciół... Przekonywujemy się zarazem, jak wielka jest skuteczność naszej modlitwy za zmarłych. Dusze się modlą, bo kochają; także nasza modlitwa za nie jest wyrazem miłości silniejszej od rozstania i czasu. Tylko miłość przezwycięża zło, które zmarli pozostawili po sobie na ziemi, pośród nas, w nas samych... My się modlimy, a Jezus działa: niszczy korzeń wszelkiego grzechu, uświęca kolejne rejony życia, ukazuje w świecie moc swojego zwycięstwa poprzez Krzyż i Zmartwychwstanie. Tylko dzięki temu Zwycięstwu, które realnie możemy przyśpieszać, dusze czyśćcowe wchodzą do nieba. Bóg pragnie, abyśmy modlili się za dusze czyśćcowe, ponieważ nasza modlitwa jest aktem miłości; sprawia, że sami w niej wzrastamy i przynosimy chwałę Bożą.

W życiu św. Tomasza Kapistrana miało miejsce następujące zdarzenie: pewnej kobiecie umarł jedyny syn - całe jej oparcie na zbliżającą się starość. Z głębokiej i długiej rozpaczy nie zdołało wydobyć jej żadne ze słów św. Tomasza. Postanowił więc wraz z kilkoma osobami odprawić nowennę, błagając Pana Boga o łaskę oświecenia i umocnienia dla nieszczęśliwej matki. Odpowiedź z nieba była natychmiastowa. Kobieta otrzymała widzenie przedstawiające wspaniały pochód niewymownie szczęśliwych młodych ludzi. Zaczęła wzrokiem poszukiwać wśród nich swojego syna. Jest! - idzie ostatni w ciężkiej, mokrej, ociekającej szacie... Zaintrygowana, wykrzyknęła: "Dlaczego, synu, odstajesz od tej wspaniałej parady?! - Och, matko, jestem opóźniony na mojej drodze z powodu twoich jałowych łez, które zmoczyły całą moją szatę i uczyniły ją straszliwie ciężką. Przestań więc płakać bez żadnego pożytku dla mnie! Jeśli pragniesz uśmierzyć moje cierpienie, ofiaruj za mnie zasługi wielu twych modlitw, szlachetnych uczynków i poproś o odprawienie Mszy świętych w mojej intencji. Tylko w ten sposób pomożesz mi wyzwolić się z tego miejsca okrutnych cierpień i przejść do błogosławionej radości". Kiedy widzenie ustało, matka osuszyła łzy i z wielkim zapałem przystąpiła do wypełniania praktyk chrześcijańskiego miłosierdzia...

ks. Andrzej Trojanowski TChr

Publikacja za zgodą redakcji
Miłujcie się!, nr 9-10/1998



Wasze komentarze:
 gość: 22.02.2024, 21:27

Przyjazń Boga i człowieka
do przyjażni nie potrzeba pieniędzy a serca
świat należy do Boga do nas należy świt słońca
to wielkie zaufanie żyć rankiem wstawać
i świtem różaniec święty odmawiać

jak cenne rubiny koraliki w swych dłoniach mieć
jasne serce w tak wielkim tłumie ludzkich serc
siebie odnależć w bieli nieskalane jak serce skruszone pokorą i wiarą

brudy ziemi wybielać w czerwieni twego serca Boże
Sercem witać dzień skupiam serce w sobie najczystsze narzędzie twarde jak dzwon augusta co bije nie skamieniałe jak głaz
miej serce i patrzaj w serce o świcie jak rano ty i on Bóg wstaje

bądż otwarty jak kufer z klejnotami
badż moje serce dużej wagi
uwieńczone promieniem
serce moje przedziwne zawsze wstawaj o świcie

zamieniasz me ciało i krew w jedno
tajemnic wiele kluczem do mej świadomości prawdy
jesteś ty Boże
Krew zastygnie serce stanie

ja zabiorę cię serce w dłoni z sobą
drogą oświetloną
będę szła z panią w bieli
w ten ostatni czas niebo będzie w ciemnościach

w ciemnościach
będę szła z sercem
Bóg mi mleczną drogę wskaże {+}Amen
 gość : 22.02.2024, 20:49
Obraz twój
Kroplą deszczu Jezu namaluję Cię
Potem długo w to nie uwierzę
że jesteś łzą
Kroplą łez deszczu spłynie twoja twarz Jezu
W tej kropli łzy będę ja i z sobą mnie...

Zabierzesz ku
wieczności.
Ten obraz za którym tęskni cały świat

Widzieć tu na ziemi
Po dniu umęczenia mówię dobranoc
A blaski słoneczne przykrył szary cień
W twych rękach me życie i wszechświata moc

Zszedł dziś szczęśliwie dzień
A kiedy już zasnę wiecznym snem
Nie wołaj nadaremnie mnie
Już mnie nie będzie

zniknę gdzieś
Sama nie wiem dokąd pójdę na zawsze

Dla tych co zostaną i czytać będą
 gość: 22.02.2024, 20:38
"Paruzja"
"Choć to nie muzyka wiersz klasyka"

"Paruzja"
Paruzja kolor czerwony czy to sądny już dzień
Przyjdzie On Pan pojawi się w dzień
Kiedy przyjdzie wielka niewiadoma
Sam uczony z fakultetami tego nie dokona

Nie odgadnie zagadki żaden uczony
Człowiek ma szczytne cele
Chce być mądrzejszy niż sam Bóg
Zagadka jak labirynt nie do rozwiązania

Przyjdzie Paruzja w przebraniu by nie poznał
Wielkiej tej rzeczy człek
Przeprawi się ten sądny dzień
Przez niezbadany ląd

Rejs wyjście z niebiosów zakończy się rychło
W wielkim labiryncie ludzkich spraw
Bóg jedynie zagadkę zna
Kiedy przyjdzie sądny dzień

Obficie wtedy wynagrodzi człowiekowi
Za jego czyny na ziemi
Niewidzialny od zawsze Bóg i Niebo
Co stłumione On rozjaśni mrok

Obraz nieznany człowiek zobaczy na swe oczy
cztery żywioły dnia Paruzji ziemia powietrze
ogień i woda

Radość ziemska to bogactwo
A dla boga kobieta uboga
Nie ma doskonałości w ludziach
jedynie Bóg jest doskonały

Bóg wszystko planuje, każdy czas, każdy dzień
Scenariusz pisze On w Niebie
Świetny poeta pisze ludziom życie
Czy wszyscy znikniemy z ziemi?

Podróż morska dobiega końca

a dziwnych rzeczy żaden ludzki rozum nie zrozumie

jedynie sam Bóg

To wiersz dla Nas na niedzielę.Pozdrawiam
 gość: 22.02.2024, 14:18
"Titanic"

Dla człowieka poczciwego

"Titanic"
Gdy wypłynę na głębię, nie zatonę jak Titanic
Obierzmy razem swój kurs przystani
Płyń stateczku płyń po wezbranych falach
Podróż będzie wspaniała

nie wydumana

Żegluga będzie udana
Ja słońcem płynę przez niebiosa
dotykam albatrosa
bezpieczne schronienie nie musi to być dom

a barka zapomniana

Titanic kompletny załoga cała
Oprawa złota , gości tłum , tonęli krzyczeli ...
Nie oglądam się za siebie
Cumuje do bezpiecznej przystani

Sternikiem jestem ja i obieram bezpieczny kurs
zapraszam i Ciebie na rejs
Wypłyniemy razem na głębię

Pozdrawiam
 gość: 22.02.2024, 14:17
"Rozżalony Wiatr"

Mojemu idolowi Jan Paweł 2

"Rozżalony Wiatr"

W Białej kurtce Pani stała
Cały świat oczarowała
wypatrywała rozwiązania
Stała widziała Piotrową stolicę
Gdzie On leżał ostatni już raz
Zapach trumny Go nie przerażał
Bo drogę do wieczności znał
nieskończony czas
Wiatr choć nie ma dłoni
na pięknej trumnie przewracał gwałtownie kartki ....
Nikt nie podszedł by przeczytać co wiatr słał to co pisało przewracane przez wiatr, na placu w Rzymie gdy Jan Paweł drugi leżał raz ostatni tam
Widziałam pejzaż jego dłoni - różaniec
Wiatr wiał kartki przewracał
Nastał koniec gwałtowny oddech wiatru
Ostatnie tchnienie wiatru
Rozżalony wiatr zamknął mądrą księgę życia [+]


Swoich przyjaciół nazywam po imieniu Jan Paweł2
 gość: 22.02.2024, 14:15
"Niebiański Ptak"

Ja Ci powiadam,że nie bajam

"Niebiański Ptak"
Koliberek cudny ptak wzleciał wysoko
Leciał tysiące mil wysoko by wzlecieć do wyżyn nieba
Pofrunął ptaszek, żeby dojrzeć rajski świat
spytał koliberek czy tutaj nie jestem sam?

Popatrzył przez kraty, gdzie siwy stróż mieszka
Siwy stróż na harfie niebiańską muzykę grał
Spytał nieba stróż o powód tak długiej wędrówki
Chcę mieć jakiś dowód, że jak umrę nie będę sam

Śmiał się siwy staruszek, że szkoda czasu na gadanie
Nawet jeśli czegoś dowiem się to i tak nic się nie stanie
Koliberek zapłakał

Wiedz, że każda łza to kropla rosy na ziemi
Każda łza pochodzi z serca wzięta własnej osoby
Koliberek zaczął pięknie grać ino na mnie spozierać

Życie to moment, krótka chwila [chluss] jak łyk wody
i go już nie ma.


Dziękuję za czytanie wiersza.Pozdrawiam

A.D. 02.08.2023
 gość: 22.02.2024, 14:12
"Kolekcjoner Dusz"

Ziemia to makieta wśród żywych jestem ja i Ty dusza
Żyję czuję oddycham dlaczego?
Zachodźże słoneczko bo mnie nogi bolą po tej ziemi chodzić
Pycho ludzka pycho czemu mnie pytasz czy ja coś wiem
Pycho ty śmierć w ręku trzymasz kto Cię powstrzyma ?
Od dwóch tysięcy lat zbierasz żniwa
Płyną łzy po ziemi , lodowatej ziemi

Boże Tych co nie ocaliłeś leżą w mogile.
Tych co zostawiłeś patrzą na mnie
Ktoś może powiedzieć, że staje się coś, czego Pan nie nakazał ?
Wiaro ludzka wiaro czemuż milczysz na me wołanie ?
Wiaro powróć do nas żeby człowiek nie gardził drugim człowiekiem
Wiaro powróć żeby człowiek dla drugiego człowieka nie był wilkiem
a ostoją, filarem

Płaczę krwawymi łzami na tę niesprawiedliwość
Jak może człowiek brać drugiemu człowiekowi cenne drogocenne [życie]
Okryje Cię swoimi piórami i schronisz się pod skrzydłami białymi
Odlecimy daleko stąd, tam gdzie jest mój dom

W niebie nie ma łez
Ptaki z niebieskimi skrzydłami powitają Nas w raju, gdzie zrozumiemy śmierć.
Płynie czas niedługo nie będzie i Nas.
Alfa i Omega początek i koniec wszystkiego……. Życie i Śmierć

Coś się zaczyna i kończy się .
Czy każda dusza jest ważna , czemu kolekcjonujesz dusze Boże?
Gdy odejdę daleko stąd nie wzywaj mnie człowieku nadaremnie!
Come back to znaczy wróć………………………………..
…..Nigdy nie wrócę, nie chcę zostaję w niebie i patrzę na Ciebie.

Dziękuję za czytanie . Pozdrawiam czule. A.D. 01.08.2023
 gość: 22.02.2024, 14:10
biel

Dla Ciebie

Jest biel co zamyka okno ,to od wieków szata, co zasłania wnętrze twoje i moje,zacisze nasze,które nikt nie przerwie ,w nim swe czułości skrywane.Będę twą mona lizą i dewizą.Rozproszone serce wie ,gdzie jest jego miejsce.W wielkiej zadumie z szeptem utkanym do twego lica ,mówię dobranoc .

Nigdy nie zapomnij mnie,że byłam .
 gość: 22.02.2024, 14:08
Mojej drugiej połowie serca.Kocham CIĘ i każdy dzień z Tobą to dar.Dziękuję, że Cię mam.

W Wenecji pełno kunsztowności, złote pałace pływają po wodzie, Wenecja złotem się obmywa, Wenecja na lazurowej wodzie, łodzie gondole, A ja wśród nich stoję i patrzę jak sunie brzask, W katedrach drzew słychać ptaków śpiew, może i więcej, odpływam gondolą po wodzie , by dotrzeć do wyspy Murano ...huta szkła, docieram tam by wypatrzyć to co przez lata mam, kryształowe serce przebite strzałą, od dwudziestu lat te serce mam, strzała odpadła,serce wiecznie trwa , Serce to centrum człowieka,które zawsze wiernie czeka...by luby chłopak dojrzał je sokolim okiem, W gondoli jestem ja i sunę jak brzask, chcę zatrzymać czas, inaczej jest czas musi biec, Gdy płynę po weneckiej wodzie widzę odbicie to ja piękne odbicie kobiety pochylonej w Weneckiej wodzie by dostrzec w niej odbicie....siebie.

Pozdrawiam
 gość: 22.02.2024, 14:05


Ku czci bohaterom

"Strudzony Pielgrzym"

Przechodzę widzę chłopa ciężko pole orze
płynie pot po jego twarzy krople potu
jego skronie broczą krwią

to rana tak celnie zadana przez Rosjanina
jak dalej żyć i wiedzieć, że bomby spadają
z nieba jak jasny grom

Bóg jest
Bóg wszystko widzi
Bóg milczy
Bóg czeka w oddali

Pielgrzymie wiesz ile ta wojna kosztuje łez?
Nastanie dzień chwały
gdy anielski dźwięk złotych trąb oznajmi wygraną

Pielgrzymie twa ojczyzna zdobyta
krwią i blizną

ale Nadzieja umiera ostatnia






 gość: 18.02.2024, 09:01
Pół domu pół schodów zagadka i dla mnie co to ma znaczyć.
 gość: 12.02.2024, 22:22
żyjesz , czujesz i oddychasz to znak
żyj z całych sił uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam
Barwy dnia, twój krzyk i barwy nocy
Masz już parę lat
Krynico życia zdroju łask


Okres burz, twój bunt
Rzucasz dom, by dom swój założyć
Dziecka płacz przez sen
Gorzki smak jej łez
I ta myśl, by to godnie przeżyć
od początku do końca



Wszystko możliwe jest
Wiara w to co robię ma sens istnienia
Chcę witać dzień z Tobą o brzasku
Chcę witać każdą noc i dzień


życie płynie i rośnie w Nas
Droga na sam szczyt
A tam nie ma nic
Tylko ślady po pokoleniach

Każdy ma dany własny czas istnienia
Każdy chce zmienić świat po swojemu
Każdy z Nas śmiertelnik szuka poklasku a i tak odejdziemy w cień
Każdy ma własny głos
Każdy człowiek chce wierzyć w coś
Każde życie rozwieje się na zawsze....


W PROCH...

autor ja
Wolę pisać wiersze niż prorokować .wiersze można czytać i czytać z zachwytem

 gość: 04.02.2024, 21:04
Titanic"
Gdy wypłynę na głębię, nie zatonę jak Titanic
Obierzmy razem swój kurs przystani
Płyń stateczku płyń po wezbranych falach
Podróż będzie wspaniała

nie wydumana

Żegluga będzie udana
Ja słońcem płynę przez niebiosa
dotykam albatrosa
bezpieczne schronienie nie musi to być dom

a barka zapomniana

Titanic kompletny załoga cała
Oprawa złota , gości tłum , tonęli krzyczeli ...
Nie oglądam się za siebie
Cumuje do bezpiecznej przystani

Sternikiem jestem ja i obieram bezpieczny kurs
zapraszam i Ciebie na rejs
Wypłyniemy razem na głębię
Autor ja

 gość: 28.01.2024, 07:26
Pozdrawiam
 gość: 26.01.2024, 11:38
Karuzela się kręci a życie umiera takie mam widzenie. Na karuzeli tłum ludzi znowu umrą [+]ludzie
 gość: 17.01.2024, 22:13

Dla Ciebie

Jest biel co zamyka okno ,to od wieków szata, co zasłania wnętrze twoje i moje,zacisze nasze,które nikt nie przerwie ,w nim swe czułości skrywane.Będę twą monalizą i dewizą.Rozproszone serce wie ,gdzie jest jego miejsce.W wielkiej zadumie z szeptem utkanym do twego lica ,mówię dobranoc .

Nigdy nie zapomnij mnie,że byłam
 gość: 17.01.2024, 22:08


"Strudzony Pielgrzym"

Przechodzę widzę chłopa ciężko pole orze
płynie pot po jego twarzy krople potu
jego skronie broczą krwią

to rana tak celnie zadana przez Rosjanina
jak dalej żyć i wiedzieć, że bomby spadają
z nieba jak jasny grom

Bóg jest
Bóg wszystko widzi
Bóg milczy
Bóg czeka w oddali

Pielgrzymie wiesz ile ta wojna kosztuje łez?
Nastanie dzień chwały
gdy anielski dżwięk złotych trąb oznajmi wygraną

Pielgrzymie twa ojczyzna zdobyta
krwią i blizną

ale Nadzieja umiera ostatnia
 gość: 23.12.2023, 11:25
Alcatraz
Wróciłam tu wrócę i tam

żadnych łez jedynie śmiech

Upadnie Babilon znów ja nie

Kultura Boska wymaga trwać w wierze
i w niej umierać

Babilonie życia zepsucia
jak dziś świat

Świat nie wieża Alcatraz a upada w nicość nic
z zepsucia

Wieża życia gaśnie życia konstrukcja
Alcatraz wieża to nie więzienie

a nasze istnienie
Wieżo Dawidowa bądż moim natchnieniem

w górze wieży nicości świat się bieli
piękne jest życie jak śnieżny diament

dłonią wystawiam przy szopce pasterzy
tą piękną zanucę Tobie Jezusieńku

lulajże lulajże lulajże
nie płacz nad światem złym

w to co od wieków wierzymy
wierzmy dalej

w pachnące święta
na stole obróz biały

opłatek biały świeca biała
a przy stole rodzina cała.

życzę sobie i Wam drodzy poeci
spełnienia marzeń i radości

w ten czas
i szczęśliwego Nowego Roku 2024
 gość: 07.12.2023, 16:09
Zawsze daję znak krzyża świętego [+]na portalu jak ktoś ma umrzeć teraz nie dałam krzyża świętego na chwałę Bożą nikt nie umarł są tylko ranni 66 osób krew się sączy ale rany się zagoją
 gość: 07.12.2023, 15:16
Eksplozje na Seszelach. Władze wprowadziły stan wyjątkowy, apelują do mieszkańców no żem widziala już katastrofę rano i teraz oglosili budynki zniszczone żałoba 66 osób rannych krew


Nowości

Nowenna do św. Rity - dzień 2Nowenna do św. Rity - dzień 2

Modlitwa do św. Macieja ApostołaModlitwa do św. Macieja Apostoła

Litania do św. Macieja ApostołaLitania do św. Macieja Apostoła

Test wiedzy o św. Macieju ApostoleTest wiedzy o św. Macieju Apostole

Modlitwa do św. Marii Dominiki MazzarelloModlitwa do św. Marii Dominiki Mazzarello Modlitwa do św. BonifacegoModlitwa do św. Bonifacego

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej