|
|
Roztargniony profesor
Pewien nieco roztargniony profesor udał się w podróż. W pośpiechu zabrał ze sobą kluczyk do skrzynki na listy zamiast klucza do drzwi wejściowych. W hotelu na próżno wyczekiwał więc na listy, które gospodyni miała mu przesyłać pod nowy adres. Ponieważ nie odkrył swojej pomyłki, postanowił wysłać telegram do swojej gospodyni. Ona z kolei wyjaśniła mu telegraficznie całą sytuację. Profesor włożył mały kluczyk do koperty i wysłał na domowy adres. Ale w dalszym ciągu nie otrzymał z domu żadnej poczty.
Pytanie: Dlaczego?
Wasze komentarze:
|
Grzegorz D: 15.10.2017, 20:51
|
|
Jak gospodyni ma dostać się do skrzynki z listami i listem z kluczykiem gdy nie może otworzyć skrzynki ! Profesor powinien przesłać ten list na adres gospodyni a nie swój !
|
|
Marzka: 24.08.2017, 15:29
|
|
POczta dotarła, ale kluczyk leżał w skrzynce, do której gospodyni nadal nie miała kluczyka
|
|
Mieszko V: 12.06.2017, 23:45
|
|
Poczta z kluczykiem nie dotarła
|
|
|