Testy Psychotesty Zagadki Rebusy Cienie Pomoc Duchowa Zabawy Złudzenia Psychologia Quizy Triki

Sześć dni tygodnia

     Pan Nowak z synem postanowili udać się do hydraulika, aby namówić go do odwiedzenia domu w sprawie beznadziejnie zepsutego kranu. Co prawda wyjeżdżali teraz na miesięczny urlop, ale chcieli sobie zapewnić wizytę tego cenionego specjalisty w pierwszych dniach po powrocie. Hydraulik znany był jako dobry fachowiec i jako wielki dowcipniś. Po wyłuszczeniu prośby, hydraulik zamyślił się i powiedział:

     - Sprawa nie jest prosta. Jeśli panowie wracacie w poniedziałek, to w poniedziałek nie będę mógł już chyba przyjść, bo pociąg się może spóźnić. We wtorek mam pogrzeb wujka, we środę są imieniny mojej żony, a w czwartek zawsze muszę siedzieć w warsztacie. W piątek zawsze chodzę do dyrekcji, mam więc niewiele czasu, a w sobotę dzień pracy jest i tak krótki. Potem zaś ja sam jadę na urlop, chyba więc odłożymy to do mojego powrotu.

     Usłyszawszy to, pan Nowak zasmucił się nie na żarty. Ale jego syn uśmiechnął się i powiedział:

     - A więc oczekujemy pana we wtorek! Hydraulik mrugnął okiem i odparł:

     - Widzę, młody człowieku, że nie jesteś żółtodziobem. A więc we wtorek!

     Pytanie: Dlaczego młody Nowak był taki pewny tego wtorku?


Fajna zagadka? Daj lajka!



   



Wasze komentarze:
 Jukka He: 11.11.2009, 20:05
  Pan Nowak z synem postanowili udać się do hydraulika, aby namówić go do odwiedzenia domu w sprawie beznadziejnie zepsutego kranu. Co prawda wyjeżdżali teraz na miesięczny urlop, ale chcieli sobie zapewnić wizytę tego cenionego specjalisty w pierwszych dniach po powrocie. Hydraulik znany był jako dobry fachowiec i jako wielki dowcipniś. Po wyłuszczeniu prośby, hydraulik zamyślił się i powiedział: - Sprawa nie jest prosta. Jeśli panowie wracacie w poniedziałek, to w poniedziałek nie będę mógł już chyba przyjść, bo pociąg się może spóźnić. We wtorek mam pogrzeb wujka, we środę są imieniny mojej żony, a w czwartek zawsze muszę siedzieć w warsztacie. W piątek zawsze chodzę do dyrekcji, mam więc niewiele czasu, a w sobotę dzień pracy jest i tak krótki. Potem zaś ja sam jadę na urlop, chyba więc odłożymy to do mojego powrotu. Usłyszawszy to, pan Nowak zasmucił się nie na żarty. Ale jego syn uśmiechnął się i powiedział: - A więc oczekujemy pana we wtorek! Hydraulik mrugnął okiem i odparł: - Widzę, młody człowieku, że nie jesteś żółtodziobem. A więc we wtorek! Pytanie: Dlaczego młody Nowak był taki pewny tego wtorku?
 patrycja: 11.11.2009, 17:34
 to nie możliwe
 ...: 18.10.2009, 10:39
 Proste, ponieważ jest rzeczą niemożliwą, aby ktokolwiel miesiąc naprzód ustalał datę pogrzebu.
 filip: 11.10.2009, 19:44
 Mi sie wydaje ze oni mowia o nastepny wtorku poniewaz pogrzeb ma sie jeden dzien ktory przypada wtorek czyli za tydzien we wtorek pogrzebu nie bedzie chyba ze gosc ma pecha i co ty dzien sa jakies pogrzeby :)
 ja: 08.06.2009, 01:30
 jak to nie? jezeli zamowisz platnego morderce na np niedziele, to mozesz sie domyslac ze pogrzeb bedzie we wtorek...
 Donia: 22.03.2009, 13:53
 ale wy dziwni;DD Przecież nie można miesiąc przed pogrzebem ustalić kiedy on będzie;DD
 donia: 22.03.2009, 13:48
 a może on wujka nie lubił i nie chciał iść na pogrzeb;'dd
 nowa: 18.03.2009, 15:43
 super nie kapłam się
 Darek: 25.09.2008, 03:51
 eee... bez sensu... ja bym powiedzial raczej ze nie obchodzi sie imienin na dzien po pogrzebie... ;/
 ja: 23.09.2008, 19:58
 a ja myślę, że dlatego we wtorek bo w piątek chodzi do dyrekcji sobota za krótka w niedzielę się nie pracuje no a w poniedziałek szewski poniedziałęk nie załatwia się ważnych spraw wieć daletego we wtorek wiem troche banalone ale nie mogłam nic innego wymysleć
 emi: 19.09.2008, 12:29
 wow! ja bym nie pomyslala o tym pogrzebie....
 autor-ka: 22.06.2008, 15:45
 A ja wymyślałam, że ten Nowak jest wujkiem tego hydraulika... :/
 jaro: 26.05.2008, 18:05
 banalne:P:) ale ciekawe;p
 Simbo: 18.04.2008, 20:53
 Jeśli wyjeżdżają na miesiąc, to o jakim wtorku, środzie, itd mowa? Jeśli kłamie o pogrzebie, to jest nic nie warty, pogrzeb ma w przyszłym tygodniu, jeśli mówi prawdę. Więc we wtorek po powrocie, pogrzebu nie ma. W środę też może przyjść, jak mu jeszcze ktoś umrze. Biba imieninowa zaczyna się o 19:00, bo żona jedzie do pracy po prezenty od koleżanek i poczęstować ciastem, które sama upiekła (a może nie?!!) w czwartek nic nie zrobi, nie dlatego, że siedzi w warsztacie, tylko będzie nawalony po imieninach, a w piątek poprawiny z dyrekcją, więc nic dziwnego, że dzień w sobotę jest za krótki. Bo takim maratonie słusznie bierze urlop.
 Paula: 14.04.2008, 10:44
 ale prosteeeeeeee
 ewka: 25.03.2008, 08:55
 bo nie jest możliwe aby ktoś ustalał datę pogrzebu miesiąc naprzód
 agusia: 13.02.2008, 16:06
 dlatego że ok. miesiąc przed pogrzebem by nie wiedział żę wujek ma umrzeć czy coś takiego przecież by go tak długo nie przytrzymywali by truba bo by śmierdziało
 hhee: 12.02.2008, 12:05
 no przeciez to logiczne;)
 RomeroZz: 04.02.2008, 16:50
 a moze on dopiero wujka chcial zabic?
 Justyna: 18.01.2008, 21:25
 Skoro wyjezdżali na miesięczny urlop hydraulik nie mógł wiedzieć, że będzie pogrzeb jego wuja.....
[1] (2) [3]


Autor

Tresć





Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa