|
|
Sześć dni tygodnia
Pan Nowak z synem postanowili udać się do hydraulika, aby namówić go do odwiedzenia domu w sprawie beznadziejnie zepsutego kranu. Co prawda wyjeżdżali teraz na miesięczny urlop, ale chcieli sobie zapewnić wizytę tego cenionego specjalisty w pierwszych dniach po powrocie. Hydraulik znany był jako dobry fachowiec i jako wielki dowcipniś. Po wyłuszczeniu prośby, hydraulik zamyślił się i powiedział:
- Sprawa nie jest prosta. Jeśli panowie wracacie w poniedziałek, to w poniedziałek nie będę mógł już chyba przyjść, bo pociąg się może spóźnić. We wtorek mam pogrzeb wujka, we środę są imieniny mojej żony, a w czwartek zawsze muszę siedzieć w warsztacie. W piątek zawsze chodzę do dyrekcji, mam więc niewiele czasu, a w sobotę dzień pracy jest i tak krótki. Potem zaś ja sam jadę na urlop, chyba więc odłożymy to do mojego powrotu.
Usłyszawszy to, pan Nowak zasmucił się nie na żarty. Ale jego syn uśmiechnął się i powiedział:
- A więc oczekujemy pana we wtorek! Hydraulik mrugnął okiem i odparł:
- Widzę, młody człowieku, że nie jesteś żółtodziobem. A więc we wtorek!
Pytanie: Dlaczego młody Nowak był taki pewny tego wtorku?
Wasze komentarze:
|
Michael: 29.03.2010, 18:25
|
/<
|
|
??: 08.12.2009, 15:28
|
|
Ej niewiem.... XD
|
|
Jukka He: 11.11.2009, 20:05
|
Pan Nowak z synem postanowili udać się do hydraulika, aby namówić go do odwiedzenia domu w sprawie beznadziejnie zepsutego kranu. Co prawda wyjeżdżali teraz na miesięczny urlop, ale chcieli sobie zapewnić wizytę tego cenionego specjalisty w pierwszych dniach po powrocie. Hydraulik znany był jako dobry fachowiec i jako wielki dowcipniś. Po wyłuszczeniu prośby, hydraulik zamyślił się i powiedział:
- Sprawa nie jest prosta. Jeśli panowie wracacie w poniedziałek, to w poniedziałek nie będę mógł już chyba przyjść, bo pociąg się może spóźnić. We wtorek mam pogrzeb wujka, we środę są imieniny mojej żony, a w czwartek zawsze muszę siedzieć w warsztacie. W piątek zawsze chodzę do dyrekcji, mam więc niewiele czasu, a w sobotę dzień pracy jest i tak krótki. Potem zaś ja sam jadę na urlop, chyba więc odłożymy to do mojego powrotu.
Usłyszawszy to, pan Nowak zasmucił się nie na żarty. Ale jego syn uśmiechnął się i powiedział:
- A więc oczekujemy pana we wtorek! Hydraulik mrugnął okiem i odparł:
- Widzę, młody człowieku, że nie jesteś żółtodziobem. A więc we wtorek!
Pytanie: Dlaczego młody Nowak był taki pewny tego wtorku?
|
|
patrycja: 11.11.2009, 17:34
|
|
to nie możliwe
|
|
...: 18.10.2009, 10:39
|
Proste, ponieważ jest rzeczą niemożliwą, aby ktokolwiel miesiąc naprzód ustalał datę pogrzebu.
|
|
filip: 11.10.2009, 19:44
|
|
Mi sie wydaje ze oni mowia o nastepny wtorku poniewaz pogrzeb ma sie jeden dzien ktory przypada wtorek czyli za tydzien we wtorek pogrzebu nie bedzie chyba ze gosc ma pecha i co ty dzien sa jakies pogrzeby :)
|
|
ja: 08.06.2009, 01:30
|
|
jak to nie? jezeli zamowisz platnego morderce na np niedziele, to mozesz sie domyslac ze pogrzeb bedzie we wtorek...
|
|
Donia: 22.03.2009, 13:53
|
|
ale wy dziwni;DD Przecież nie można miesiąc przed pogrzebem ustalić kiedy on będzie;DD
|
|
donia: 22.03.2009, 13:48
|
|
a może on wujka nie lubił i nie chciał iść na pogrzeb;'dd
|
|
nowa: 18.03.2009, 15:43
|
|
super nie kapłam się
|
|
Darek: 25.09.2008, 03:51
|
|
eee... bez sensu... ja bym powiedzial raczej ze nie obchodzi sie imienin na dzien po pogrzebie... ;/
|
|
ja: 23.09.2008, 19:58
|
a ja myślę, że dlatego we wtorek bo w piątek chodzi do dyrekcji sobota za krótka w niedzielę się nie pracuje no a w poniedziałek szewski poniedziałęk nie załatwia się ważnych spraw wieć daletego we wtorek wiem troche banalone ale nie mogłam nic innego wymysleć
|
|
emi: 19.09.2008, 12:29
|
|
wow! ja bym nie pomyslala o tym pogrzebie....
|
|
autor-ka: 22.06.2008, 15:45
|
|
A ja wymyślałam, że ten Nowak jest wujkiem tego hydraulika... :/
|
|
jaro: 26.05.2008, 18:05
|
|
banalne:P:) ale ciekawe;p
|
|
Simbo: 18.04.2008, 20:53
|
|
Jeśli wyjeżdżają na miesiąc, to o jakim wtorku, środzie, itd mowa? Jeśli kłamie o pogrzebie, to jest nic nie warty, pogrzeb ma w przyszłym tygodniu, jeśli mówi prawdę. Więc we wtorek po powrocie, pogrzebu nie ma. W środę też może przyjść, jak mu jeszcze ktoś umrze. Biba imieninowa zaczyna się o 19:00, bo żona jedzie do pracy po prezenty od koleżanek i poczęstować ciastem, które sama upiekła (a może nie?!!) w czwartek nic nie zrobi, nie dlatego, że siedzi w warsztacie, tylko będzie nawalony po imieninach, a w piątek poprawiny z dyrekcją, więc nic dziwnego, że dzień w sobotę jest za krótki. Bo takim maratonie słusznie bierze urlop.
|
|
Paula: 14.04.2008, 10:44
|
|
ale prosteeeeeeee
|
|
ewka: 25.03.2008, 08:55
|
|
bo nie jest możliwe aby ktoś ustalał datę pogrzebu miesiąc naprzód
|
|
agusia: 13.02.2008, 16:06
|
dlatego że ok. miesiąc przed pogrzebem by nie wiedział żę wujek ma umrzeć czy coś takiego przecież by go tak długo nie przytrzymywali by truba bo by śmierdziało
|
|
hhee: 12.02.2008, 12:05
|
no przeciez to logiczne;)
|
|
|