Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

O powołaniu...

"Głęboko wierzę w ideę powołania. Wierzę, że każdy człowiek otrzymuje od Boga powołanie. I nie tyle jest to powołanie do czegoś, co powołanie do istnienia. Jak widać z lektury Biblii, zagadnienia powołania i stwarzania są bardzo silnie ze sobą połączone. Rzeczy istnieją, ponieważ Bóg nadał im nazwy i imiona. "Powołał Mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię" (Iz, 49, 1). Jesteśmy wezwani do pełni życia.

I dlatego wierzę w ideę powołania. Bóg powołuje. Ale nie wygląda to tak, że odzywa się dzwonek telefonu, podnoszę słuchawkę i słyszę, jak po drugiej stronie Bóg mówi do mnie: "Pójdż Tymoteuszu". To kwestia znacznie bardziej ontologiczna, to coś, co dotyka głębi naszego jestestwa. Ja również nie słyszałem żadnego głosu, ale nie powiedziałem też sobie: "O tak, to jest zawód, który chciałbym wykonywać". Zrozumiałem, kim mam być i do czego zostałem powołany."

o. Timothy Radcliffe OP

"Wszystkie rzeczy mają swój szczególny cel. Wszystkie rzeczy są posłuszne jednemu prawu. Wszystko rozwija się ku z góry ustalonemu celowi. Także dla każdego z nas Bóg wytyczył drogę, powołanie i podarował oprócz życia fizycznego, życie łaski. Przychodzi dzień kiedy zauważamy, że wokół nas są inne stworzenia i gdy zauważamy to poza sobą, nowe stworzenie rozwija się w nas. Jest święty i tragiczny moment przejścia z dzieciństwa do młodości. Stawiamy przed sobą problem naszej przyszłości. Nie mamy go rozwiązywać w wieku 15 lat, ale jest dobrze ukierunkować całe życie ku tej drodze, na którą Bóg nas wzywa. Od podążania za naszym powołaniem zależy nasze szczęście na ziemi i w wieczności".

"Co to jest powołanie? Jest darem Bożym, czyli pochodzi od Boga. Jeśli jest darem Bożym to powinniśmy się troszczyć, by rozpoznać wolę Bożą. Musimy wkroczyć na tę drogę: jeśli Bóg chce, nigdy nie wyważając drzwi, kiedy Bóg zechce, jak Bóg zechce".

"Każde powołanie jest powołaniem do macierzyństwa, fizycznego, duchowego, moralnego. Bóg złożył w nas instynkt życia. Kapłan jest ojcem, siostry zakonne są matkami, matkami dusz. Biada tym młodym ludziom, którzy nie przyjmują powołania do rodzicielstwa. Każdy musi przygotować się do własnego powołania: przygotować się aby być dawcą życia przez poświęcenie jakiego wymaga formacja intelektualna; wiedzieć, czym jest małżeństwo "sacramentum magnum"; poznać inne drogi; kształtować i poznawać własny charakter"

"Wszystkie drogi Pana są piękne, byle tylko prowadziły do takiego celu: zbawić naszą duszę i doprowadzić wiele innych dusz do nieba, aby oddać chwałę Bogu".

Bł. Gianna Beretta Molla



Wasze komentarze:
 do Sylwestra: 19.02.2010, 17:22
Dla chcącego nic trudnego. Coś w tym jest. Jeśli ci naprawdę zależy na kapłaństwie nie stanie ci nic do zrealizowania nawet matura. Dlaczego jest tak jak piszesz nie wie. Tak samo nie wiem dlaczego niewinni cierpią.To jest tajemnica. Porozmawiaj z kapłanem może on ci wyjaśni dlaczego tak a nie inaczej
 sylwester : 19.02.2010, 11:52
Witam wszystkich , szukałem odpowiedniego forum i chyba tu o tym napisze bo to odpowiednie miejsce . Jestem ministrantem , lektorem z także zajmuje się kościołem jak tylko mogę , kocham Pana Jezusa z całych sił , kiedy z nim rozmawiam czuje że jest przy mnie , miłuje go , jakis czas temu ( mam 20 lat ) usłyszałem w sobie głos powołania i zacząłem szukać takich ludzi jak ja w którzy też czują głos powołania do kapłaństwa znalazłem ich kilkunastu w internecie są ministranatmi . lektorami itp. kontaktujemy sie ze sobą oni też bardzo pragna zostać księdzem tak jak ja ale jest to nierealne , niemożliwe do zrealizowania ponieważ żeby zostać kapłanem potrzebna jest matura oni jej nie maja ja tez nie i to nas łączy , kochamy Jezusa bardzo i nie potrafimy zrozumieć czemu potrzebna jest matura przecież do seminarium powinno być potrzebna tylko wiara i miłości do Jezusa i Maryi i znajomości Pisma Św. a dzisiejszy kościół a może to księża utrudniają młodych mężczyzną wstapienie do seminarium przeciesz Jezus BYŁ ZWYKŁYM CIEŚLĄ NIE BYŁ UCZONYM BIE BYŁ TEŻ MAGISTREM przyszedł zeby zbawiać i za swoich uczniów też wziął zwykłych rybaków nie żadnych uczonych . Pewna siostra zakonna powiedziała do s.Faustyny żeby sobie nie robiła nadziei na to że Jezus właśnie jej się ukazuje takiej nędznej zakonnicy i niewykształconej s.Faustyna też tak powiedziała Jezusowi a On na to jej odrzekł : "Córko właśnie przez taką nędze chce okazać moc miłosierdzia mojego " te słowa mówią same za siebie a przykład pewnego kapłana dla którego ludzie zjeżdzali z bardzo daleko żeby sie u niego tylko wyspowiadać był wspaniałym kapłanem i spowiednikiem a był to św. Jan Maria Vianney i nierozumiemy tego dlaczego potrzebne jest takie wykształcenie czy powołanie mierzy sie i rozpatruje ocenami na swiadectwie ? czy to stopien mgr. robi z mężczyzn kapłanów ? czy to matura jest znakiem powołania do kapłaństwa ? CHYBA NIE . dużo by o tym mówic naprawadę bardzo dużo bo takich ludzi takich chłopaków jak my jest bardzo duzo z niektórych z nich mogli by byc wspaniali kapłani .
 Ktoś: 18.02.2010, 16:52
Do Ani: witaj Aniu:) dziękuję Ci za post i podzielenie się:) co do mojego przyjazdu do Wawy ponownie to nie będzie tak szybko dopiero teraz wracam do Poznania po 2-tygodniowym szaleństwie:) naprawdę przez ten czas Pan Bog obdarzył mnie swoimi łaskami...eh...życie jest piękne pomimo trudności...:)z trudnościami tez jest cudowne bo wtedy nie jest monotonne:) Aniu pozdrawiam Ciebie serdecznie i przytulam ciepło do serca zapewniam modlitwę i rowniez o nia proszę:) Do s.Adriany: witam Siostrę ciepło:) chcialam tylko napisać ze poznałam Siostry Terezjanki na Taize w Poznaniu i koresponduje z s.Niki choć na oczy jej nigdy nie widziałam:) a wszystko zaczęło się na forum barka:) hm...św.Tereska jest mi bardzo bliska...czytam jej Pisma i za każdym razem zachwycam się czymś nowym (tak samo jest ze św.Franciszkiem:))Ona uczy jak biec po Bożych drogach wytrwale i radośnie, także pośród prób. Pozdrawiam serdecznie i ciepło...pamiętam przed Panem...:*
 s. Adriana - terezjanka: 17.02.2010, 18:05
Jeśli któraś z dziewcząt chciałaby porozmawiać na temat powołania zakonnego, podaję maila: s.adrianacst@interia.pl Wchodzę tu czasem, żeby poczytać... i ogarniam Was Wszystkich moją modlitwą.
 basia: 16.02.2010, 22:26
można do mnie pisać bpiotrowska@onet.pl postaram sie odpisać
 ania do Ktosia: 16.02.2010, 17:04
Madzia .... dziekuje Ci serdecznie za refleksje .. czyta sie z radością ... a w sercu chcialoby sie tez pojechać... sluchaj fajnie ze tak Bozego powera nabralas... poczatki w wielu kwestiach sa trudne, czasem nawet o wiele trudniejsze niz mozna przypuszczac... ale teraz to moze byc juz lepiej, nie? potrzeba tej ciszy... bedac w Wawie staram się jej chronić...no widzisz ... minelysmy sie na ten czas, bo akurat jechalam do domu rodzinnego, ale powiem jedno ten czas byl dla mnie jednym z wazniejszych.... wiele sie dzialo dobrego, a jeszcze wiecej zapisalo sie w sercu.... dzis mialam spotkac się z kolezanka ale nie mogla przebic sie przez te sniegi.... w kazdym razie jesli bedziesz w Wawie daj znać... choć jestem dość ograniczona, pamietam.... pozdrawiam... i....???? ten czas jest dla Ciebie darem.... chlon ..... zycze Ci pokoju serca.... pa a.
 Ktoś: 15.02.2010, 18:04
Do Ani: Aniu! Po rekolekcjach cudownie...eh...ten czas byl niesamowity i jedyny w swoim rodzaju. Bardzo się cieszę ze moglam z niego skorzystać... Co prawda nie zostałam do konca lecz w czw po południu Jechałam do Wawy ale mysle ze tak miało byc. Naprawdę wiele rzeczy przemyślałam, przemodlilam a co najważniejsze odpoczelam w Panu po ostatnich wydarzeniach... To jest niesamowite...eh... Czasem ciężko obrac w słowa to co by chciało wyrazić serce... W tym pięknym czasie doświadczyłam bardzo mocno jak Pan Bog mnie kocha i ze cały czas czeka na mnie...zdałam sobie sprawę z tego ze często w ostatnim czasie przysłanialam Pana Boga i Jego MILOSC przyziemnymi rzeczami, niezdrowymi relacjami, także swoją postawa...Naprawdę podczas tych rekolekcji Pan Bog obdarzył mnie swoją łaska...wszystkie moje dotychczasowe plany i nadzieję legły w gruzach ponieważ to było wszystko po mojemu zaplanowane nie po Bożemu...bez Niego... A przeciez On pragnie mojego szczęścia i dobra bardziej niźli ktokolwiek inny i CHCE uczestniczyć w moim życiu...to byl czas oczyszczenia i na trzeźwo spojrzenia na swoje życie...czasem brak mi wytrwałości i w Słowie Bożym które medytowalam to właśnie do mnie dotarło a także często brak ufności...przykładem tego jest Syrofenicjanka ktora mimo ostrych słów Jezusa nie dala za wygraną...wręcz przeciwnie..."uczepila" się Jego bo wierzyła, ufala ze On uleczy jej córkę...czy ja tez na miejscu Syrofenicjanki tak bym postąpiła?czy ufam? Jakie Jezus zajmuje miejsce w moim życiu? No właśnie nie zawsze On jest na pierwszym miejscu...tak samo jest z Jego słowem które słyszę lecz nie zawsze pada ono na zyzna glebę...ale gdzieś tam w głębi serca zapuszcza korzenie lecz w międzyczasie pochłaniane jest przez różnego rodzaju pokusy,zagłuszane przez dobra tego świata...a przeciez największym DOBREM JEST WŁAŚNIE ON...eh... Tak strasznie jestem Jemu wdzięczna za ten czas... Tyle radości i szaleństwa w nim było:)doświadczyłam rowniez tego jak ważne jest życie wspólnoty... Bez drugiego człowieka człowiek byłby samotny...kiedy szliśmy przez zaspy i ktoś się potykal zawsze byla druga osoba ktora wyciągala pomocna dłoń...każdy szedł po śladach drugiej osoby lecz tak jak Św.Franciszek i Św.Klara w głębi serca szliśmy po głębszych śladach niźli te które zostały odbite przez nasze stopy... Naprawdę duzo mogłabym pisac o czasie tych rekolekcji lecz nie wszystko da się ująć w słowa i mysle ze większość rzeczy które zadziały się w sercu są tajemnicą Boga i moja...to może na tyle...:) a co Aniu u Ciebie? Ufam ze w końcu się spotkamy:) może przyjedziesz do Poznania? Zapraszam serdecznie:) przytulam ciepło i dziękuję ze JESTEŚ...Pamiętam o wszystkich w modlitwie buzka:*
 ania do Ktosia: 14.02.2010, 15:23
Madziu jak po rekolekcjach, szalona jestes nie ma co... podziel sie jesli chcesz i mozesz????? sciskam
 myszka:): 12.02.2010, 16:18
zawsze byłam bardzo przeciwna,np.pójściu do Kościoła,uciekałam ze znajomymi w ogóle w inna strone...od czasu gdy zaczęłam chodzić na pielgrzymki do Częstochowy,zmieniłam się...zapoznałam tam bardzo miłą młodziutką siostrę zakonna,z która udało złapać mi się wspólny jezk...było super...od tej pory uczestniczenie we Mszy Swiętej,to wielkie przeżycie:) Od dwóch lat myśle już o zakonie...mam małe pytanko ile trzeba mieć lat by wstąpić?i przynajmniej jaki stopień szkoły muszę mieć ukończony? pozdrawiam :)
 nkftm: 09.02.2010, 06:37
Mam 16 lat i od prawie 3 lat rozeznaje swoje powolanie .. czuje ze jestem powolana do zycia zakonnego, lecz nie ukrywam ze mysl o malzenstwie czasami sie pojawia... Bym chciala sie z kims zapoznac co jest na podobnej drodze zyciowej, aby poprostu czasami pogadac..nawet ze znam Siostry zakonne i sa mi bardzo bliskie. Fajnie by bylo miec jakas kolezanke z podobna droga zyciowa=] jezeli ktoras z was by chciala napisac to bym byla wdzieczna. nkftm@yahoo.com
z modlitwa.


 Terenia: 06.02.2010, 16:19
Pozdrawiam! Kasiu, piszesz ‘pomozcie mi…” sprobuje zabrac glos…Zastanawiasz sie nad swoim zyciem I nie chcesz aby bylo zmarnowane…czuje sie w tobie dojrzala osoba,choc I masz 16lat-to raczej taki emocjonany I “poznawczy czas”.Bog-Ojcie tez nie che aby Jego ukochane dziecko zmarnowalo zycie I byla nieszczesliwa…dlatego pytaj u Niego, w ciszy w kaplicy,w kazdej chwili jak Sw.Franciszek:Co chcesz abym uczynil Panie??? Pytaj I nie przestawaj pytac. Ciagle spiesz do Niego…”Czlowiek jest tesknota Boga, jest Jego pragnieniem.Bog jest tesknota I pragnieniem czowieka” pozwol aby spotkaly sie te dwie tesknoty…Czy masz powolanie?Czy to twoja droga? Nie wejdie nikt z nas w kompetencje Pana Boga i nie powie Ci czy masz powołanie czy nie, ponieważ to jest sprawa pomiędzy Tobą a Bogiem.”Mam jeszcze czas,ale nie tak duzo”, a wiec do roboty!!!Nie zwekaj I ciage pytaj I sluchaj. Moze tez warto zadac pytanie dlaczego albo dla kogo chce isc do zakonu,podejmowac motywacje. Jak pierwsi Apostolowie, nie znali Jezusa, nie wedzieli dokad On ich zaprasza I poprowadzi,co beda robic…nic…pociagnal ich sam Chrystus, jako Osoba…pamietam w modlitwie…a moze warto odwiedzi Siostry jeszcze raz
 Terenia: 06.02.2010, 11:46
Pozdrawiam! Kasiu, piszesz ‘pomozcie mi…” sprobuje zabrac glos…Zastanawiasz sie nad swoim zyciem I nie chcesz aby bylo zmarnowane…czuje sie w tobie dojrzala osoba,choc I masz 16lat-to raczej taki emocjonany I “poznawczy czas”.Bog-Ojcie tez nie che aby Jego ukochane dziecko zmarnowalo zycie I byla nieszczesliwa…dlatego pytaj u Niego, w ciszy w kaplicy,w kazdej chwili jak Sw.Franciszek:Co chcesz abym uczynil Panie??? Pytaj I nie przestawaj pytac. Ciagle spiesz do Niego…”Czlowiek jest tesknota Boga, jest Jego pragnieniem.Bog jest tesknota I pragnieniem czowieka” pozwol aby spotkaly sie te dwie tesknoty…Czy masz powolanie?Czy to twoja droga? Nie wejdie nikt z nas w kompetencje Pana Boga i nie powie Ci czy masz powołanie czy nie, ponieważ to jest sprawa pomiędzy Tobą a Bogiem.”Mam jeszcze czas,ale nie tak duzo”, a wiec do roboty!!!Nie zwekaj I ciage pytaj I sluchaj. Moze tez warto zadac pytanie dlaczego albo dla kogo chce isc do zakonu,podejmowac motywacje. Jak pierwsi Apostolowie, nie znali Jezusa, nie wedzieli dokad On ich zaprasza I poprowadzi,co beda robic…nic…pociagnal ich sam Chrystus, jako Osoba…pamietam w modlitwie…a moze warto odwiedzi Siostry jeszcze raz
 Ktoś: 05.02.2010, 19:02
Do Ani: Aniu mieszkam w Poznaniu u rodziny bo tu studiuje ale jutro jadę do Wawy odpocząć trochę od wszystkiego jesli chcesz i masz ochotę to mozemy się spotkac jutro badz w niedzielę bo od niedzieli lub pon będę w siennicy na rekolekcjach do środy a później znowu w Wawie:) w pt jadę do opola bo tam są moje rodzinne strony:) co Ty na to? Na mailu podałam Ci swój nr tel daj znać jesli przemyslisz moja propozycje:) oczywiście jesli masz czas:) pozdrawiam i mam nadzieję ze do miłego zobaczenia:) pamiętam w modlitwie...i rowniez o nia proszę:)
 Kasia: 05.02.2010, 15:06
Pomóżcie. mam co prawda dopiero 16 lat, ale zaczynam poważnie zastanawiać się nad swoją przyszłoscią. Otóż nie chciałabym zmarnować życia, robić czegoś do czego nie będę przekonana. Jestem w oazie. Jakiś czas temu ksiądz zaproponował mi rekolekcje powołaniowe w zakonie Misjonarek Klaretynek. Pojechałam. I tam przez cały czas towarzyszyło mi takie dziwne uczucia. Czułam, że to moze być to co chcę robić. Nie chciałam wyjeżdżać. Od tamtej pory (od wakacji) zaczęłam się coraz bardziej zastanawiać nad wstąpieniem do zakonu. Boję się jednak, ze to jest taka chwilowa fascynacja takim życiem. Boję się, bo jednocześnie uwielbiam dzieci i zawsze marzyłam o wielkiej, szczęśliwej rodzinie. Aczkolwiek myśli o zakonie są coraz silniejsze. Kompletnie nie wiem co robic i jaką wybrać drogę. Modlę się o pomoc w rozeznaniu drogi powołania...jednak dalej nie wiem co robić. Możecie uważać, ze mam jeszcze czas, ale myślę, że wcale nie mam go tak dużo. To będzie w końcu decyzja na całe życie, dla mnie najważniejsza. nie chcę aby była nietrafna. możecie mi coś poradzić ? z góry dziękuję i pozdrawiam Bracia i Siostry w Panu :)
 ania: 04.02.2010, 21:23
Ktosiu a z jakiego wojewodztwa jestes? mazowieckie??
 br. Kamil: 04.02.2010, 11:59
W Polsce jest mało męskich zakonów bezhabitowych. Jedynym jest założone w 1712 r. przez św. Ludwika Marię Grignion de Montfort, Zgromadzenie Braci Montfort św. Gabriela, które od 200 lat poziada prawa papieskie. W 1998 r. decyzją Rady Generalnej, założyło placówkę w Polsce. Od tej pory przebywają tam Bracia, którzy mają już kilku kandydatów. Chayzmatem zgromadzenia jest przede wszystkim praca nauczycielska i wychowawcza wsród dzieci i młodzieży.

WIĘCEJ na:
http://www.cyberquebec.ca/_layout/?uri=http://www.cyberquebec.ca/braciagabrielisci/ludwig5.htm.

ZACHĘCAM! Do pisania na

gabrielisci.powolania@wp.pl

NIECH NIEPOKALANA WAS PROWADZI!
 Ktoś: 03.02.2010, 21:42
Do Ani: Dziękuję Ci Aniu za słów kilka na mailiku i piękny zalącznik...;) pozdrawiam serdecznie i gorąco proszę o modlitwę...również pamietam buźka;*
 dudi: 01.02.2010, 13:59
Witam was serdecznie tyle e-maili od was dostawałem miło mi było,nie wiedziałem jaą droge wybrać dalej nie wiem jak narazie zyje w samotności nie jest źle:) tak bardzo chciałem sie wybrać na rekolekcje ale z braku czasu nie ma szans jak narazie, pozdrawiam serdecznie wszystkich:)))
 Zakon Św. Kamila : 01.02.2010, 09:46
Jeżeli jesteś człowiekiem poszukującym swojej drogi życiowej, jeżeli zetknąłeś się z ludzkim cierpieniem, jeżeli jest w tobie pragnienie służby tym którzy potrzebują pomocy, jeżeli wierzysz, że w chorym bliźnim czeka na Ciebie Chrystus i chciałbyś się Jemu oddać na służbę to duszpasterstwo powołaniowe OO. Kamilianów jest do Twojej dyspozycji.
Duszpasterz powołaniowy zaprasza młodzież męską, której bliska jest troska o ludzi chorych, cierpiących, uzależnionych na Rekolekcje Powołaniowe w dniach:

29 - 31 stycznia 2010 r. - Hutki k./Olkusza, powołaniowe dni skupienia wśród chorych

Są to rekolekcje w jednym z naszych domów opieki. Oprócz czasu na modlitwę i refleksji nad powołaniem i życiem Zakonu, okazja do nieustannego przebywania z ludźmi cierpiącymi i poznania naszego charyzmatu w praktyce, a także czas na indywidualne rozmowy i spotkania z pracującymi tam zakonnikami.

5 - 10 lipca 2010 r. - Hutki k./Olkusza, powołaniowe dni skupienia wśród chorych

Są to rekolekcje w jednym z naszych domów opieki. Oprócz czasu na modlitwę i refleksji nad powołaniem i życiem Zakonu, okazja do nieustannego przebywania z ludźmi cierpiącymi i poznania naszego charyzmatu w praktyce, a także czas na indywidualne rozmowy i spotkania z pracującymi tam zakonnikami. W planach również wizyta w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej.

Chętnych do uczestnictwa w Powołaniowych Dniach Skupienia prosimy o zgłaszanie się u Referenta Powołaniowego na poniższy adres:

Adres:
Referent Powołaniowy OO. Kamilianów
Buraków
ul. Poniatowskiego 14
05-092 Łomianki
email: oscampowol@interia.pl
kom. 0506 872 883

 Pijarskie Dni Skupienia: 31.01.2010, 21:20
Wielkimi krokami zbliżają się Pijarskie Dni Skupienia.
Różne miejsca, różne terminy. Wszystkich, którzy chcą zatrzymać się w kołowrotku codzienności zapraszamy do udziału w tych rekolekcjach. www.pijarzy.pl
GG 1193692
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254


Nowości

Modlitwa do Boga OjcaModlitwa do Boga Ojca

Co to znaczy, że Bóg jest Ojcem?Co to znaczy, że Bóg jest "Ojcem"?

Modlitwa do św. Jana Marii VianneyaModlitwa do św. Jana Marii Vianneya

Litania do św. Jana Marii VianneyaLitania do św. Jana Marii Vianneya

Test wiedzy o św. Janie Marii Vianneju (Proboszczu z Ars)Test wiedzy o św. Janie Marii Vianneju (Proboszczu z Ars)

Modlitwa do św. Perpetuy z RzymuModlitwa do św. Perpetuy z Rzymu

Najbardziej popularne

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Tajemnica SzczęściaTajemnica Szczęścia

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Godzina Łaski 2025Godzina Łaski 2025

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2026 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej