Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Modlitwa do św. Józefa


Święty Józefie, dziękuje Ci, że jeszcze nie wyszłam za mąż (nie ożeniłem się).

Święty Józefie, Ty wiesz w Bogu, kto ma być moim mężem (żoną), pomóż mi spotkać tego człowieka.

Święty Józefie, spraw, żeby to był(a) dobry(a) mąż (żona), który(a) będzie mnie kochał(a)
i szanował)a), jak Ty kochałeś i szanowałeś Maryję

Święty Józefie, doprowadź do zerwania każdej znajomości, która nie podoba się Panu Bogu

Święty Józefie, obiecuje Ci dochować czystości przed ślubem.

Święty Józefie, obiecuje dać pierwszemu mojemu dziecku przynajmniej jako drugie imię "Józef"

Święty Józefie, obiecuję innym mówić, że tak dobrego męża (dobrą żonę) mam dzięki Tobie.

Amen!

* * * * *


Św. Józefie, Mężu najlepszy dla swojej służebnicy Maryi, jeśli jest wolą Bożą, abym wyszła za mąż,
to już żyje gdzieś człowiek, który ma być moim mężem i któremu będę ślubowała przed ołtarzem Boga wiarę,
miłość małżeńską oraz to, że nie opuszczę go aż do śmierci.

Św. Józefie, Głowo Świętej Rodziny, otocz tego człowieka przeznaczonego przez Boga dla mnie Swoją opieką.
Niech on pozostanie czysty i opanowany i szlachetny, niech rozwija w sobie te wszystkie przymioty,
które są potrzebne aby być dobrym mężem, dobrym ojcem i dobrą głową rodziny,
którą założymy z woli Boga Ojca.
Św. Józefie Czysty Stróżu Dziewicy zachowaj także i mnie, dla tego który ma być moim mężem, ojcem moich dzieci.
Niech pozostanę czystą i szlachetną, niech rozwijam w sobie wszystkie przymioty,
które są potrzebne aby być dobrą żoną, matką, dobrym sercem rodziny, którą założymy z woli Boga Ojca.

Św. Józefie ozdobo życia rodzinnego zasiewaj dobre ziarno w nasze dusze, abyśmy nie zmarnowali
wielkiego daru narzeczeństwa. Wzmocnij nas, by nasz przyszły dom, był jak Święta Rodzina, której żywicielem,
głową, ozdobą, stróżem, podporą byłeś Ty Św. Józefie.

Amen





   

Wasze komentarze:
 Amanda : 29.06.2019, 07:29
 Proszę Cię Św. Józefie o dobrego męża ,który będzie mnie prawdziwie kochał i szanował i miał szczere intencje wobec mnie.
 Laura (L): 25.06.2019, 15:57
 Dziękuję Gosiu. Wierzę w moc Jezusa Uzdrowiciela, dlatego nieustannie modlę się o zbawienie duszy tego mężczyzny oraz o wyrwanie go z rąk demonów nałogu. Chodzi tu o zaawansowane uzależnienie od nikotynizmu, mam świadomość, że każdy nałóg pochodzi od złego i nieraz mi się wydaje, że w tym wypadku właśnie zły duch się podszywa. Jedni księża mówią, żeby walczyć i się modlić, a inni księża oraz świeccy, którym przedstawiam sytuację, mówią, żeby odpuszczać, dlatego nie wiem. Wiem za to, że w tym nałogu mocno działa szatan, bo mnie dręczył (stąd wizyty u księży), gdy zaczęłam modlić się o to uzdrowienie, ale zawierzenie Jezusowi, Maryi wg Traktatu św. Ludwika i modlitwy do Michała Archanioła pomogły. Może niekoniecznie to wybranek życia (to pozostawiam woli Bożej), ale na pewno nie przestanę się za niego modlić. Czy miłość jest czysta - dobre pytanie. Nie jesteśmy na etapie "chodzenia" ze sobą i jak dla mnie ten pan czuje się skazany na przegraną, zrezygnował też z miłości, a ja po prostu widzę to inaczej, tym bardziej, że jest wierzący.
 Gosia: 23.06.2019, 09:49
 Droga L, nie znam nawet Twojego imienia, ale nie szkodzi. Znów przychodzi mi do Ciebie pisać. Widzę, ze przyjęłaś do Ciebie moje słowa o bezwartościowych świadectwach-przechwałkach. Nie miałam wcale Ciebie na myśli nie chciałam Cię urazić. Myślałam raczej o innych zarozumiałych paniusiach-smarkulach, które przechwalają się swoimi sukcesami po np: półrocznym odmawianiu modlitw do św. Józefa. Ja nie traktuję Pana Boga jak kelnera. Nie bądźmy śmieszni. Pana Boga trzeba traktować z szacunkiem i dać Mu czas na pomoc. Tylko sam Pan Bóg powiedział w Księdze Izajasza: "Bogiem jestem i nienawidzę kradzieży i niesprawiedliwości"-a czy niesprawiedliwością nie jest, że ja jestem ciągle sama, którym pomaga diabeł są oblegane. Pan Jezus w akcie zawierzenia powiedział: kiedy czegoś szukasz jesteś w naturalnym obszarze, któremu często przeszkadza szatan. Dlaczego mnie przeszkadza, a im nie? Odpowiedź jest prosta. Bo większość tych innych wciągnie tych biednych mężczyzn w porno-bagno i unieszczęśliwi ich. Co do Ciebie, to zastanów się dobrze, czy ten człowiek naprawdę został Ci podarowany przez Boga. Jeśli to nie jest piękna, czysta miłość to wiedz, że grzech nie pochodzi od Boga, ale od wroga. On często się pod Boga podszywa, wykorzystując ludzką samotność. Jeśli ten Pan wiąże się z grzechem to radzę Ci uciekaj od niego jak najszybciej. A najlepiej poradź się w tej sprawie księdza. Pozdrawiam i życzę szczęścia i mądrych wyborów.
 L: 18.06.2019, 17:18
 Droga Gosiu, Nowenna Pompejańska nie działa na pstryknięcie palcem, a Bóg to nie kelner. Czego oczekujesz? Owoce pierwszej rozpoznałam (tzn. prawie mi uciekły) dopiero po paru latach. Teraz modlę się trzecią NP o wyleczenie z nałogu osoby, którą kocham. Jeżeli czyjeś świadectwa brzmią dla Ciebie jak przechwałki, to nie czytaj. Po co się dołować? Ze swojej walki o miłość uczyniłam niemal misterium, więc oczywiste, że pełno emocji. Nigdy wcześniej w taki sposób się nie modliłam (praktycznie każdą wolną chwilę w ciągu dnia), a wiedziałam, że chcę poruszyć niebo i ziemię. W trakcie modlitw nie wchodziłam na fora, tylko wychodziłam do ludzi. Świadectwa (czy jak kto woli, przechwałki) zaczęłam pisać dopiero, gdy się wypełniło. I widzisz, Jezus nie dał mi pięknej czystej miłości, dał mi trudną miłość, człowieka dobrego, ale z sercem pooranym ciężkimi doświadczeniami.
 Gosia: 13.06.2019, 17:05
 Droga Flor, dziękuję Ci za obszerną odpowiedź. To smutne, że nie starasz się patrzeć obiektywnie. Świadectwa na stronie nowenny pompejańskiej, które tchną pokojem i radością nie są z pewnością pisane przez nieszczęśliwych ludzi, którzy na loterii życia od wielu już lat zawsze przegrywają. Jeśli ktoś został obdarowany łaską Bożą to jego perspektywa jest inna. Jak uczy przysłowie "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Nie znasz mnie, ale oceniasz. Ja nie napisałam, że mam najgorzej, a tak Ty to interpretujesz i zarzucasz mi pychę. Skoro ja jestem pyszna to co powiesz o paniach, które swoimi świadectwami, w mojej opinii prywatnej, przechwalają się? Co te świadectwa mają dać innym? To im Pan Bóg pomógł, to ich sukces i łaska dla nich, ale co to da np: mnie. Nic. Kompletnie nic. Pokój rodzi się z właściwej sytuacji życiowej, jak ktoś takiej nie ma to z czego ma go czerpać. Z świadectw szczęśliwych pań, czy z patrzenia na ich zaobrączkowane palce. Gdy czuję się samotna, brzydka i niekochana, to pocieszy mnie wizja pary trzymającej się za rękę. Czy jesteś się w stanie najeść się widokiem kogoś opychającego się, gdy sama tymczasem przymierasz głodem od lat. Głodem miłości. Spójrz na to z tej strony, ale wydaje mi się, że jesteś ode mnie dużo młodsza i masz więcej szans, chyba dlatego tego nie rozumiesz. Pozdrawiam
 Aga: 06.06.2019, 06:03
 Święty Józefie pomóż mi spotkać na swojej drodze mężczyznę, dobrego kochającego, aby został moim mężem wybranym przez Boga :)
 Flor: 05.06.2019, 07:15
 Gosiu, dziękuję za odpowiedź. Sama mam chorego ojca, mama też nie ma już sił (i potem jeszcze pewnie dojdzie dziadek pod opiekę), dlatego wiem, jak ciężko jest o życie towarzyskie w takim układzie. Piszesz, że mieszkasz w małej miejscowości i ze zdrowiem kiepsko - i to wiele wyjaśnia, może właśnie to podstawowe przeszkody. Ale chyba też i wymówki. Niestety bez inicjatyw, zdaje się, nic samo nie przyjdzie - oprócz Bożej łaski, ale w nią trzeba wierzyć, a rozumiem, że teraz przeżywasz niemały kryzys. Nauka księdza Dolindo jest niejednokrotnie źle interpretowana. W jego nauczaniu chodzi o spotkanie i współpracę z Jezusem. Słowa, które cytujesz dotyczą postępowania niezgodnie z wolą Bożą, a nie oznaczają zaś, żeby nie robić nic i czekać. Jak dla mnie to jest największa pułapka złego, który chce zniewalać zniechęceniem i strachem. I na tym nas wszystkich łapie. Bo chyba nie zaprzeczysz, że się jednak boisz - o przyszłość, o ciężkie życie w samotności. Ja się takich rzeczy bałam, dlatego zaczęłam modlitwę o dobrego męża, niedoskonałą, egoistyczną. Ale potem wiele się zmieniło w moim postępowaniu. Druga sprawa: czy czujesz w głębi serca, patrząc prawdzie w oczy, że jesteś w 100% gotowa na związek? Mamy rozum i wolną wolę, żeby samemu to oceniać. Po tym co piszesz, widzę, że narzekasz na "inne Panie" - może trzeba je zostawić, skończyć z porównywaniem się, osądami? I przede wszystkim zerwać z pychą - bo jak pewnie wiesz, to nie tylko wywyższanie się. Pogarda wobec siebie też jest pychą (ksiądz Pawlukiewicz trafnie to wyjaśnia). Myślenie typu: mam najgorzej, jestem najmniej kochany przez Jezusa, Święci słuchają wszystkich, tylko nie mnie itp.. Dokładnie to, co piszesz w komentarzach. Nie patrzymy na to od tej strony, a powinniśmy. Zauważyłaś, że ktoś się przechwala - racja, że przez spełnienie naszych próśb można wpaść w tą typową pychę poczucia wyższości nad innymi, tak pewnie odbierasz te świadectwa. Z tym wiąże się jednak problem, kto naprawdę spełnia nasze prośby. Bo szatan też potrafi je spełniać, ale to zupełnie inny problem. Akurat nie wydaje mi się, że świadectwa służą przechwałkom. Wspominasz o Nowennie Pompejańskiej - jak wejdziesz na stronę o niej, zobaczysz setki świadectw pełnych dobra i pokoju. Jak ktoś jednak w sercu ma niepokój, to dookoła też widzi tylko niepokój.
 Aga: 04.06.2019, 21:18
 Święty Józefie pomóż mi spotkać na swojej drodze mężczyznę, dobrego kochającego, aby został moim mężem wybranym przez Boga :)
 M. : 03.06.2019, 20:52
 ŚW. Józefie bardzo proszę cię o pomoc. Patronką tej trudnej relacji uczyniłam ŚW. Rite za której wstawiennictwem półtorej roku temu udało uratować się miłość i związek dwojga młodych kochających się ludzi. Teraz stało się coś złego. Po tym jak układało się dobrze od jakiegoś czasu zaczęło się psuć. Proszę i Ciebie tym razem o patronat w tej sprawie. Ty jako mężczyzna jako kochający Maryję czysta piękna miłością proszę pomóż mu zrozumieć jak cudowna dziewczynę krzywdzi. Proszę pomóż mu pojąć że się myli, że niesłusznie widzi w niej winę. Proszę pomoz by zrozumiał że zerwał i zostawił ja taka porraniona niesprawiedliwie. Proszę by to się naprawiło.Ona sama tego nie zdoła odwrócić nie ma już sił tak walczyć... Choć mały znak z jego strony pomógł by jej. Proszę ŚW. Józefie wstaw się za te miłość i relacje z całego 💕.
 Gosia: 02.06.2019, 09:14
 Droga Flor, z uwagą przeczytałam Twoją wypowiedź. Absolutnie się nie obrażam. Napisałaś szczerze i doceniam to. Masz rację wylewanie swoich żali w internecie nikomu nie pomoże, ale przechwałki otrzymanymi od Pana Boga łaskami też nie. Co z tego, że komuś modlitwa pomogła, a mnie nie. Radzisz, abym skupiła się na świadectwie jakie sama mogłabym dać. Ale przecież to tylko fantazja. Nie znam przyszłości, a pocieszanie się, ze będzie lepiej jest dobre, ale w moim wieku mąż powinien już być. W zeszłym roku usłyszałam od Księdza po kolędzie: "a co pani tu robi sama bez męża?"Miłe. Prawda? Kiedy moje miasteczko aż pęka od szczęśliwych paniuś, które o nic nie proszą, a mają wszystko. Ja proszę o męża, a one są proszone o rękę. Kto tego nie przechodzi, to tego nie zrozumie. Co zaś się tyczy wiary, to też trudno ją mieć kiedy widzi się to wszystko, a modlitwa nie przynosi żadnego rezultatu. Co do własnych inicjatyw to nigdzie nie wyjeżdżam (mam kiepskie zdrowie-też spowodowane ciągłą samotnością i niepowodzeniem życiowym), znajomych nie mam żadnych. Mieszkam tylko ze starszą mamą. Oprócz tego w akcie zawierzenia księdza Dolindo, który z pewnością znasz, Pan Jezus mówi: żeby nie robić nic na własną rękę, bo wtedy szatan przychodzi i wszystko psuje, wręcz chce nas rzucić "na pastwę ludzkich poczynań. Trzeba zaufać Panu Jezusowi i tylko jemu, ale mnie jest bardzo trudno. Mam wrażenie, że Pan Bóg mnie nie kocha, ze kocha te inne szczęśliwe, którym niczego nie brak, które są wybrane-po prostu lepsze. To najgorsze co może być dla kobiety być nie chcianą przez nikogo. Mam nadzieję, ze nie zgorszyłaś się moimi żalami, ale takie jest moje życie. Świadectwo Pań, które po pół roku odmawiania modlitwy do św. Józefa znalazły wymarzonego męża nie przystają nic, a nic do moich doświadczeń. Taka jest prawda, nie wszystko w świecie jest super-trzeba to wiedzieć.
 Flor: 01.06.2019, 09:25
 Gosia, nie obraź się, modlę się powyższą modlitwą od roku, widziałam wcześniejsze Twoje komentarze. Jeżeli naprawdę pragniesz być z mężczyzną (bo może w głębi serca nie?), to zamiast wylewać żale, trzeba coś w tym kierunku zrobić. W erze baranów portal internetowy nie jest wyrocznią ani dobrym miejscem na poznanie kogokolwiek (choć pewnie parę osób się nie zgodzi). A co z działaniem w realu? Modlitwa + działanie człowieka mają sens. Wyjeżdżasz na wycieczki, umawiasz się ze znajomymi, należysz do wspólnot w Kościele? Z Twoich komentarzy wynika, że absolutnie nie wierzysz, że Święci i Jezus Ci pomogą. Skoro w tą tak wątpisz, to rzeczywiście Ci nie pomogą. Modlitwy nie działają na pstryknięcie palcem, a chyba takiego efektu się spodziewasz. Piszesz 2 lata nieprzerwanej modlitwy i nic? A co powiesz na 10? A może jeszcze 10 potrzebujesz, żeby uwierzyć? Co powiesz ludziom z Krucjaty Wyzwolenia Człowieka odmawiających modlitwy w konkretnych intencjach po kilkanaście lat (i nie chodzi w tym tylko i wyłącznie o abstynencję)? Cy oni też tracą czas, bo przecież "są ludzie, których Bóg nie wysłuchuje itp." Nie dołuj się, nie skupiaj się na świadectwach innych, pomyśl, jakie sama możesz w przyszłości dać, bo opisywanie w internecie swoich żali nikomu nie pomoże.
 Gosia : 26.05.2019, 17:55
 Jakiś czas temu niejaka pani "L"poradziła mi nowennę pompejańską w powyższej intencji. Modlitwa nie do odparcia w moim przypadku została odparta. Niestety nie ma modlitw nie do odparcia. Taka jest prawda. Święty Józef to wielka postać, ale absolutnie nie jest swatem i nie przyprowadza męża. Właśnie mijają dwa lata od chwili jak zaczęłam się modlić w tej intencji. Jeśli już to może pomaga "zdesperowanym" 20-latkom. O cokolwiek poprosisz św. Józefa z pewnością to otrzymasz. Ja nie otrzymałam, od Maryji również. Wniosek: kto nigdy nie był kochany, niech nie liczy na pomoc świętych. Zresztą święci nie są w stanie przekonać mężczyzn do niektórych kobiet, bo w oczach mężczyzn niektóre kobiety-czyli takie jak ja wcale nie istnieją. Gdyby były śmietniki dla kobiet to ja bym się tam na pewno znalazła. Pozdrawiam
 Ewa: 17.05.2019, 09:47
 Św Józefie proszę Cię o dobrego kochającego męża wierzę że jest taki człowiek przeznaczony dla mnie przez Boga dopomoz mi go odnaleźć
 wierząca: 16.05.2019, 08:27
 Sw.Józefie proszę pomóż mi założyć z Markiem szczęśliwa rodzinę prowadź nas i miej w swojej opiece proszę by był dla mnie dobrym mężem
 Amanda: 15.05.2019, 16:53
 Św. Józefie proszę Cię o dobrego męża i żebym ja też dla niego była dobra, żebyśmy się prawdziwie kochali, wspierali nawzajem, byli ze sobą na dobre i na złe na zawsze aż po grób. :-*
 matka: 28.04.2019, 08:37
 Święty Józefie dziękuję za wszystkie łaski jakimi obdarowałeś moją córkę i proszę o dalszą opiekę nad nią.Proszę módl się do Pana Naszego aby chłopak był dla niej wyrozumiały,otaczał ją dobrocią i szanował,postaw na jej drodze życzliwych ludzi.
 Beata: 07.04.2019, 12:06
 Św Józefie Byłeś głową rodziny Pracowałeś i dobrze radziłeś sobie w życiu Nigdy Ci niczego nie brakowało Spraw bym i ja miała rodzinę której niczego nie brakowało Otocz nas szczególną swoją opieką Ja dawno temu opuściłam męża przez swoją chorobę i brakuje mi jego
 Gosia: 31.03.2019, 11:37
 Aby podsumować naszą korespondencję, tylko dodam, że Twoje świadectwo jest na pewno ważne, wyrażone jako wdzięczność, ale nie wnosi ono absolutnie nic do mojego życia, ani innych osób. To Twoje szczęście, Twój sukces. Mnie to ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi. Jakkolwiek uważam, że pozytywne świadectwa miło się czyta, ale nic nie daje konkretnej osobie. Bo nie można się oszukiwać i myśleć "komuś św. Józef lub Maryja pomogli, to i mnie pomogą". Potem okazuje się, że jest zgoła inaczej i wielkie rozczarowanie. Ja modlę się już prawie dwa lata i nic-oprócz wstydu przed moją mamą, która widzi ile poświęciłam na to czasu i zero rezultatu. Przekonałam się na własnym przykładzie, że twierdzenie "św. Józef nikogo nie zostawia bez pomocy" w moim przypadku nie jest prawdą. Mnie zostawił bez pomocy i pociechy. Taka jest prawda, a jak uczy mądre przysłowie"nadzieja jest dobra na śniadanie, ale zła na kolacje". Niech panowie idą do tych lepszych, ja ich tak naprawdę nie potrzebuję. Tobie zaś jeszcze raz gratuluję sukcesu i mam nadzieję, że Ciebie ten święty nie opuści. Pozdrawiam
 Gosia: 28.03.2019, 17:54
 Do L. dziękuje za Twoją odpowiedź. To prawda jesteś po drugiej stronie barykady, ale dziękuję za krzewienie nowenny Pompejańskiej. W końcu to Różaniec-czyli najpotężniejsza broń przeciw złemu duchowi. A tak gwoli ścisłości, to właśnie on jest twórcą samotności. To on przeszkadza kobietom z zasadami, a napędza "ofiary" kobietom niemoralnym, aby zniszczyły i zdeprawowały mężczyzn. Bardzo się dziwię, że uważasz kobietę w moim wieku za niezbyt młodą. Ja uważam, że jestem bardzo młoda. A właśnie mój wiek jest właściwym do zawarcia małżeństwa. Problem w tym, że większość ludzi bawi się w dom, kiedy są jeszcze prawie dziećmi-to nie czas na małżeństwo!!!!To jest biedne, śmieszne i w złym guście i zazwyczaj kończy się katastrofą-stąd te częste rozstania. A kiedy przychodzi właściwy czas to wszyscy są już prawie zajęci. Tragiczne. Co zaś się tyczy tych panów, którzy nie akceptowali Twoich poglądów, to pamiętaj jedno: nieczysta kobieta to tragizm, a mężczyzna-koniec świata. Mężczyzna powinien być kopią św. Józefa-on jest wzorem dla każdego pana. P.S. A co do urody to właśnie teraz kobieta jest najatrakcyjniejsza. Pozdrawiam
 L: 28.03.2019, 08:36
 Gosiu, doskonale Cię rozumiem, choć możesz myśleć, że jestem po drugiej stronie barykady. Jeszcze niedawno bym Ci przyklasnęła, bo od zawsze będąc sama (nigdy żadnych randek, żadnych chłopaków w młodości itp. - moje wartości zawsze ich odstraszały) kiedyś pomyślałam: jaki jest sens bycia religijną i wartościową, skoro jest to wszędzie źle widziane i po co kochać, skoro wszyscy to ignorują. Wygląd nie miał nic do rzeczy, a właśnie panom zawsze przeszkadzały moje wartości - czystość przed ślubem, brak nałogów, wiara - zawsze słyszałam to samo i choćby nie wiem, jak pięknym by się było, to przy poglądach wygląd odchodził na drugi plan. A teraz w wieku zdecydowanie nie na randkowanie, gdy właśnie o wyglądzie nie ma co mówić, kiedy młodość i uroda odeszły, wreszcie kogoś poznałam (dlatego tu się tak z Tobą nie zgadzam, bo w naszym wieku 39-40 lat nie powinnyśmy w ogóle brać wyglądu pod uwagę, ale szanuję Twoje zdanie). Ale do czasu modlitw do św. Józefa, poświęcenia się Maryi i odmawianiu Nowenny Pompejańskiej przez całe życie nie spotkałam mężczyzny, któremu by nie przeszkadzał mój światopogląd. Polecam Ci mimo wszystko spróbować Nowenny Pompejańskiej - zamiast klepać godzinami dużą ilość modlitw, może warto poświęcić 54 dni na różaniec w Twojej konkretnej intencji, zerknij w sieci jak to wygląda. Wymaga samodyscypliny, mi samej się nieraz odechciewało. Nazywa się ją nowenną nie do odparcia, potwierdzam, bo potrafi wywołać niemało trzęsienie ziemi, ale pozytywne rzeczy przychodzą po jakimś czasie jak za pierwszym razem dopiero po paru latach kapnęłam się, że moja modlitwa została wysłuchana, choć wszystko poszło w inną stronę i prawie że to zignorowałam. Albo działa od razu, np. gdy odmawiałam po raz drugi właśnie w intencji spotkania właściwego mężczyzny - i tu się zgodzę, niesamowite łaski, których nawet nie jestem warta, wydarzyły się ostatnio w moim życiu, ale to oczywiste, że muszę dawać temu świadectwo. Dlatego tu piszę.
[1] [2] (3) [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2019 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej