Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Dobre przeżycie żałoby

  1. Wolno mi poświecić się żałobie, nie pytając, co inni o tym sądzą.

  2. Wolno mi przeżywać ból, gniewać się i złościć.

  3. W czasie żałoby wolno mi wycofać się z życia i poświęcić się życiu moimi wspomnieniami.

  4. Wolno mi odczuwać wdzięczność do człowieka, pomimo, że boli mnie jego strata.

  5. Wolno mi dopuszczać pytania o moje zaniedbanie w stosunku co do tego człowieka. Jeśli wiem, że jestem winny, można mi przyznać się do tej winy i uwolnić się do niej.

  6. Wolno mi dopuszczać pytania o brak serca i zrozumienia chorego do mnie. Wolno mi też przebaczać mu jego winę.

  7. Wolno mi modlić się do Boga, uskarżać się i żalić, a gdy jestem bardzo speszony - milczeć. Wolno mi się przy nim "wyładować".

  8. Wolno mi mieć nadzieję na życie po śmierci a jednocześnie nadzieję na moje życie tu na Ziemi.

  9. Wolno mi tak bardzo się smucić jak jest to dobre dla mnie i mojego "wyzdrowienia".

  10. Wolno mi tak prowadzić "nowe życie" po okresie żałoby, jak uważam to za dobre i właściwe.


   

Wasze komentarze:
 Amanda: 09.03.2013, 20:34
 Chciałabym się obudzić i wiedzieć że to tylko koszmar;( ale takie marzenie nigdy się nie spełni. Babuniu czekaj na mnie kiedyś się znów spotkamy obiecuje kacham Cię i tęsknię.
 Amanda: 09.03.2013, 20:27
 Moja babcia mnie wychowała a tera odeszła zawsze jak mama jest w pracy tata na telewizji a brat w swoim pokoju zamykam się w kuchni i słucham piosenki miley cyrus I Miss You zaczynam płakać strumieniami i boli mnie serce zmarła 17 września 2012 roku . Ps babciu wróć do mnie prosze
 Bozena: 27.02.2013, 09:58
 Minal juz rok po smierci mojego meza .A mi ciagle tak samo boli.serce krwawi i peka.Ciagle mysle i zadaje pytanie dlaczego?Zycie moje stalo sie inne,pustka wdomu.Kochany Stasiu -brak mi twego usmiechu ,twoich rad,obecnosci,twojej troski o wszystko.Wiem ze zaden dzien nie bedzie taki jaki byl.Wiem tez ze ty zyjesz ale po tej drugiej stronie.Ty czekasz na mnie . Ja do Ciebie przyjde-kiedy?....Bog jedynie wie.Kocham Cie twoja zona Bozena Pl.
 Ania: 26.02.2013, 19:23
 Ponad miesiąc temu odszedł nasz kochany przyjaciel, zmagał się z cieżką chorobą, aż w końcu Bóg ulżył jego cierpieniom, a teraz za to my cierpimy... nie możemy sobie znaleźć miejsca po Jego odejściu, szukamy tylko pretekstu do wspomnień, codzień odwiedzamy Jego grób, najchetniej siedziałabym tam cały dzień... tylko to pzostało. Najgorsze jest to, że sie z nim nie pożegnałam i to tak bardzo boli, że nie mogłam mu na koniec ziemskiego życia pwoiedzieć coś od serca ... i chce mi się wyć z bólu, wszystko straciło sens, niby jestem tu a czuje jakby mnie nie było, myslami jestem już "tam" z moim kochanym przyjacielem i tylko czekam na spotkanie z Nim... Bardzo tesknimy:(
 kochająca cóeczka: 16.02.2013, 20:04
 ja staciłam mame w wieku 7 lat... tydzień przed komunią
 Stokrotka: 14.02.2013, 20:51
 Moj Ukochany odszedł odemnie na zawsze 8.01.2013, to juz ponad miesiac a dzis Walentynki...wiec piszę taką moją smutną walentynkę ... walczyles do końca, tak bardzo chciałeś życ dla mnie i dla naszego małego synka, który niedlugo skończy 3 latka. Mieliśmy tyle marzeń ale Bóg zdecydował inaczej. Gdziekolwiek jesteś, wiem że kochasz mnie nadal tak mocno jak ja Ciebie. Wierzę, że kiedyś znowu Cię zobaczę.
 Grazyna: 11.02.2013, 19:30
 mija poł roku od smierci mojego syna.Utonął 22 dni przed swoimi 25 urodzinami.W tym dniu utonęłam i ja.Był i jest moja miłoscia.Licze dni gdy go spotkam tam gdzies gdzie on jest.Tesknota za Nim odbiera mi siły.Zeby chociaz mi sie przysnił i powiedział ,ze jest szczesliwy i jest mu tam dobrze.Synku tak bardzo Cie kocham i tesknię za Toba.Niedługo urodzi sie Twoja siostrzenica .Opowiem jej Twoja historie.Pokarze zdjecia i pozna Wujka i bedzie wiedziec jakim byłes cudownym kochanym chłopcem a przed smiercia młodym mezczyzną.Do konca moich dni bede Cie kochac i moja miłosc zaniose ze soba tam gdzie jestes i czekasz na mnie moj synku.
 ELŻBIETA: 08.02.2013, 19:23
 W TYM ROKU ZMARŁ NA BIAŁACZKĘ MÓJ KOCHANY SYN. MIAŁ 24 LATA.BARDZO JEST MI CIĘŻKO. KTO JEST W TAKIEJ SYTUACJI PROSZĘ NIECH SIĘ ODEZWIE. elzbieta.kaminska@opoczta.pl
 Hana: 08.02.2013, 16:08
 Jutro miną dwa lata od nagłej śmierci mojego męża/ zawał/ miał dopiero 44 lata. Myślę o NIM w każdej chwili mojego życia. Ktoś dobrze napisał to nigdy nie przechodzi tylko po prostu uczymy się życia z tym bólem. Nawet jeżeli z kimś rozmawiam, śmieję się to i tak myślę o NIM. Mam 4 wspaniałych synów ale i tak czuję się samotna. Dzieci są już dorosłe a ja tak bardzo tęsknię KOCHAM CIĘ


 Teresa: 03.02.2013, 18:30
 Najukochanszy Tomciu ! Minelo 19 tygodni, 134 bardzo smutnych dni bez Ciebie! Kocham Cie i bardzo tesknie! Gdzie jestes moje Slonce ? Ciagle czekam na Twoj powrot z urlopu...Byles dla mnie wszystkim! Teraz juz nic nie ma znaczenia. Bez Ciebie zycie nie istnieje. KOCHAM CIE!!!
 st: 14.01.2013, 00:57
 15 lat temu po długiej chorobie zmarła moją żona. Do dzisiaj po jej śmierci nie mogę się pozbierać. Była miłością mojego życia. Próbowałem ułożyć sobie jeszcze raz wszystko od początku. Nie wyszło nic. Może za bardzo porównywałem tamte kobiety do mojej Marysi. Może to już nie była autentyczna miłość tylko raczej rozsądek, często z ich strony (miałem być kołem ratunkowym dla starych zdziwaczałych panien, rozwódek, zaburzonych psychotyczek itp). Sam już nie wiem. Po kolejnej porażce dałem sobie spokój. Zresztą co tam, codziennie jestem bliżej NIEJ.
 Mala wciąż :( 30 lat: 07.01.2013, 17:20
 W 1996 roku zmarła MAMA, przez pierwsze 6 lat jakoś się trzymalam, fakt dotarł do mnie przy pierwszej miesiaczce, przy pierwszym rachunku który sama musiałam zapłacić, przy pierwszym sosie jaki musiałam skończyć. To takie banalne a tak ważne dla dziecka :((( ! Bierzmowanie, szkoła, egzaminy, narzeczony, ślub, poród, święta, prawo jazdy, kolejny etap i bałaganie być choć na chwilę, na minutę, na mala kawę.... nie ma, nie ma, nie będzie :((!! Jestem teraz sama mamą mam prawie 30 lat i wciąż codziennie to nowy ból, nowe myśli i STRACH że to co osiągnęłam ''dla niej'' i ''dZięki niej'' mogę stracić! Czasem wolała bym zostawić wspaniałego męża, syna, by oni pierwsi nie odeszli by nie czuć kolejnego bólu i straty!! :((((
 iza: 07.01.2013, 00:56
 8 miesięcy temu 5 maja zmarła moja ukochana córeczka Martynka. We wrześniu skończyłaby 10 lat. Tęsknię, bardzo tęsknię za Tobą córeczko. BOŻE pozwól mi uwierzyć daj mi nadzieję na spotkanie. A jeśli śmierć jest tylko zasypianiem na wieki to po co czekać?
 kasia: 06.01.2013, 17:58
 pawełku ,zawszę będziesz w moim sercu,zawsze będę cię kochac.
 Teresa: 03.01.2013, 18:45
 Iwona, czy chcialabys ze mna nawiazac kontakt? Chcialabym porozmawiac z kims, kto przezywa to samo co ja. Jesli tak, to napisz maila: novadom.tt@googlemail.com. Tak bardzo kocham mojego synka! Nie umiem zyc!
 Teresa: 30.12.2012, 22:37
 Minelo 99 strasznych dni od smierci mojego Tomcia. Minely najstraszliwsze Swieta w moim zyciu. Syneczku! Tak bardzo brakowalo Cie przy wigilijnym stole!!! Kocham Cie moj Skarbie i czekam na spotkanie z Toba!!!
 ewa: 29.12.2012, 12:35
 3 listopada 2012 nagle zmarł mój mąż. Miał 48 lat. Miał dobry humor żartował, a po godzinie znalazłam go martwego.Zostałam z 18-letnią córką. czuję sie tak jakby mi zrobiono operacje na otwartym sercu i zostawiono olbrzymia ranę. Tłumacze sonbie tą śmierć na wiele sposobów. Że jest po coś, ma jakiś wymiar i sens. Mieszają sie we mnie wszystkie uczucia przez złość, wściekłość, gniew, chce mi się krzyczeć. Cierpię powdójnie za moją córke. Straciła ukochanego tatę, w najważniejszym okresie swojego życia- matura, wybór drogi życiowej. Wierzę że juz się nia opiekuje, bo to był dobry człowiek.. Tęsknota tak bardzo boli.........
 Iwona: 09.12.2012, 16:30
 Mój syn niedługo miałby 23 lata ale już go niema... odszedł 5 miesięcy temu, tak bardzo go kocham...
 Ela: 25.11.2012, 22:35
 Strata ukochanej osoby to chyba najtrudniejsze doświadczenie z jakim człowiek musi zmierzyć się w życiu. Niedługo minie rok od odejścia mojej ukochanej Mamy a to wszystko jest we mnie ciągle żywe. Bardzo mi Jej brakuje, już nic nie będzie takie jak kiedyś. Wraz z Jej odejściem umarła jakaś część mnie. "Żyłaś dla nas, teraz żyjesz w nas".
 Eva: 25.11.2012, 22:03
 05.11.2012 zmarł mój narzeczony, milosc mojego zycia... mial tylko 35 lat...powiedzial,ze nie moze spac zszedl do salonu, znalazlam Go po trzech godzinach na podlodze w salonie... w trzy godziny po ostatniej naszej rozmowie... ja zasnelam w sypialni a On zszedl do salonu w którym mial rozlegly zawal serca i wylew krwi do mozgu... jak zyc bez Niego... po Jego smierci Jego siostra zalozyla mi na palec pierscionek zareczynowy który mial byc niespodzianka w swieta Bozego Narodzenia... nasz synek 02.12 bedzie mial pierwsze urodzinki... love you Baby... now and forever...
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] (12) [13] [14] [15] [16]


Autor

Treść

Nowości

Litania na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi PannyLitania na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Dlaczego błogosławimy zioła, kwiaty i kłosy zbóz w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny?Dlaczego błogosławimy zioła, kwiaty i kłosy zbóz w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny?

Hymn na uroczystość Wniebowzięcia NMPHymn na uroczystość Wniebowzięcia NMP

Po śladach bitwy warszawskiejPo śladach bitwy warszawskiej

Dziedzictwo CuduDziedzictwo Cudu

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej