Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Dobre przeżycie żałoby

  1. Wolno mi poświecić się żałobie, nie pytając, co inni o tym sądzą.

  2. Wolno mi przeżywać ból, gniewać się i złościć.

  3. W czasie żałoby wolno mi wycofać się z życia i poświęcić się życiu moimi wspomnieniami.

  4. Wolno mi odczuwać wdzięczność do człowieka, pomimo, że boli mnie jego strata.

  5. Wolno mi dopuszczać pytania o moje zaniedbanie w stosunku co do tego człowieka. Jeśli wiem, że jestem winny, można mi przyznać się do tej winy i uwolnić się do niej.

  6. Wolno mi dopuszczać pytania o brak serca i zrozumienia chorego do mnie. Wolno mi też przebaczać mu jego winę.

  7. Wolno mi modlić się do Boga, uskarżać się i żalić, a gdy jestem bardzo speszony - milczeć. Wolno mi się przy nim "wyładować".

  8. Wolno mi mieć nadzieję na życie po śmierci a jednocześnie nadzieję na moje życie tu na Ziemi.

  9. Wolno mi tak bardzo się smucić jak jest to dobre dla mnie i mojego "wyzdrowienia".

  10. Wolno mi tak prowadzić "nowe życie" po okresie żałoby, jak uważam to za dobre i właściwe.


   

Wasze komentarze:
 gorga 22: 24.11.2012, 20:01
 26 sierpnia zmarł mój szwagier zostawił córeczki i siostre w załobie to cos ztrasznego bardzo nam go brakuje
 gosia: 07.11.2012, 13:35
 mój mąż zmarł nagle usnął i już się nieobudził miał 38 lat boże gdzie byłeś wtedy dlaczego niedałeś mu szansy wyrwałeś mi go z mojego życia od dzieci bardzo go kocham tesknie niemogę się z tym pogodzić bardzo mi go brakuje kocham cie bardzo
 Teresa: 07.11.2012, 09:33
 Mija dzien za dniem, godzina za godzina... Juz 46 ciezkich dni ...Tak bardzo za Toba tesknie moj Tomciu...Przegralam zycie....Juz nic nie bedzie jak dawniej ...Juz nigdy nie uslysze Twojego serdecznego glosu, juz nigdy nie powiesz : czesc mamusia, co u Ciebie ? Tak bardzo mi Ciebie brakuje.. Mielismy tyle planow...Juz nic nie zrobimy...KOCHAM CIE MOJ NAJUKOCHANSZY!!!!Przyjdz prosze chociaz we snie ! Nie umiem bez Ciebie zyc!!!!
 KRZYSIU: 04.11.2012, 19:13
 2 miesiące temu zmarła moja kochana Bożenka jak mam bez niej żyć
 kaśka: 02.11.2012, 18:44
 a mój mąz zmarłł 2,5 roku temu i ja nadal nie żyję
 mama: 24.10.2012, 23:07
 umarło mi dziecko syn miał zaledwie 22 lata zostawiłam go w szpitalu w piątek nad ranem ,podejrzenie zapalenie płuc ,sobota 8.45 syn do mnie dzwoni rozmawiamy ,około 10 rano tego samego dnia dzwoni lekarz mówiąc że stan syna pogorszył się i zawieźli go na oddział ratunkowy,wiec rzucam wszystko jadę do szpitala i lekarz mnie inf. że syn zmarł o 10 .45 przyczyna nie znana ,udaje się do sali w której syn leżał a tam się dowiaduje że syn się dusił konał w męczarniach plując krwią ale pacjenci leżący z nim na sali wzywali lekarza nie miał czasu przyjść syn konał przez około 2 godz , dziś robili sekcje wiadomo jaki będzie wynik kryjąc ich dupy mam żal ogromny zostawiłam go po opieką tzw fachowców a przyszło mi wybierać mu trumnę ,powinnam mi pomagać wybrać pierścionek zaręczynowy taki mam ogromny ból w sercu bo zostałam sama z tym bólem rana nie do zagojenia nie wiem jak opisać ból
 Bozena: 24.10.2012, 22:28
 07.02.2012 odszedl do domu Pana moj Kochany maz po wielkiej walce z choroba nowotworowa.Stasiu byles-jestes-bedziesz na zawsze w moim sercu!Kochanie zegnaj i czekaj na mnie.Twoja zona Bozena
 Teresa: 22.10.2012, 02:33
 Moj najukochanszy syn Tomciu zginal 22.09.12 w wypadku samochodowym .Dzisiaj konczylby 23 lata. Nie potrafie dalej zyc. Talk bardzo go kochalam i kocham a on juz nie wroci! Jak dalej zyc??? Byl wspanialym synem i przyjacielem! Jak bardzo mi go brakuje !!! Nie potrafie zaakceptowac jego smierci! Razem z nim umarla czesc mnie ... To taki straszny nie do opisania bol ! Pomozcie!!!
 Ania: 20.10.2012, 00:32
 13 Kwietnia znalazlam cialo mojego ukochanego synka. Mial dopiero 18 lat. Byl calym moim swiatem, wypelnial moje dni.Byl wspanialym, czulym i wrazliwym dzieckiem. Oddalabym wszystko zeby mogl do mnie wrocic choc na chwile. Codziennie modle sie nad jego grobem i codziennie czekam, ze zaraz wroci, zapyta co slychac albo co robisz mamus, usiadzie przy mnie, porozmawia, przytuli sie... Bardzo za nim tesknie. Kocham cie moje serce Wciaz czekam


 Sylwek: 18.10.2012, 09:48
 Moja żona odeszła 14 dni temu , miała 37 lat i nas zostawiła , mnie i mojego syna , wszyscy mówią trzymaj się , to minie , masz dla kogo żyć , wiem że muszę wychować syna ale w tej chwili nic nie ma sensu , wszystko jest puste i obojętne , wziąłem tabletkę i od razu byłem na siebie zły że chcę aby nie bolało że chcę zapomnieć więc nie biorę tabletek , ale co robić ? gdzie szukać odpowiedzi dlaczego osoba która była dla mnie kompasem która nauczyła mnie spokoju zawsze mi wszystko wybaczała i potrafiła cieszyć się tak bardzo z małych rzeczy musiała odejść ? ja również mam 37 lat i wizja życia bez niej mnie przeraża , w tej chwili nie boję się niczego bo po za synem na niczym mi nie zależy , wszystko jest nic nie warte, jest puste, jest bez sensu....
 Sylwek: 18.10.2012, 09:45
 Moja żona odeszła 14 dni temu , miała 37 lat i nas zostawiła , mnie i mojego syna , wszyscy mówią trzymaj się , to minie , masz dla kogo żyć , wiem że muszę wychować syna ale w tej chwili nic nie ma sensu , wszystko jest puste i obojętne , wziąłem tabletkę i od razu byłem na siebie zły że chcę aby nie bolało że chcę zapomnieć więc nie biorę tabletek , ale co robić ? gdzie szukać odpowiedzi dlaczego osoba która była dla mnie kompasem która nauczyła mnie spokoju zawsze mi wszystko wybaczała i potrafiła cieszyć się tak bardzo z małych rzeczy musiała odejść ? ja również mam 37 lat i wizja życia bez niej mnie przeraża , w tej chwili nie boję się niczego bo po za synem na niczym mi nie zależy , wszystko jest nic nie warte, jest puste, jest bez sensu....
 Renata: 11.10.2012, 00:24
 7 czerwca zmarł mój ukochany syn Grzegorz po długiej w męczarniach chorobie. Za tydzień skonczył by 36 lat. 2 lata po przeszczepie szpiku dostał nawrotu białaczki, w lutym był juz w klinice w Katowicach , połozyli go na korytarzu i leżal tam przez tydzień a w tym czasie dostawał chemie prze 7 dni 24 h na dobę. Gdy chemia sie skończyla zaraził sie sepsą a ta zrobiła swoje , miał porazone jelita i całą jame brzuszna. Bardzo cierpiał miał ataki prze12 godz. chciał umrzec bo tak sie nie dało żyć. Potem miał operacje wycięto mu duzą cześć jelita ale rana sie nie zagoiła. Przez 4 miesiace nie jadł nie pił ani też nie był w stanie obrucić sie w łóżku na boki. Tylko lezał na plecach a w jego dużych oczach mozna było wszystko zobaczyć wielki ból, strach , przerazenie , co bedzie dalej tak barzo chcial życ dla córeczki , ma 11 lat. Tego nie da sie opisac , bo nie ma takich słow co sie czuje jak dziecko cierpi, jak jego organizm umiera powoli na raty, tylko serce i umysł jest sprawny tylko to ,.reszta juz nie żyje. Prosiłam Boga o cud bo cuda sie zdażaja ale Bóg nas nie wysłuchal, kłuciłam sie z Bogiem i pytałam za co ??? też nie dostałam odpowiedzi mam żal do całego swiata. Mineło juz 4 miesiace a mojego Grzeska nie ma coraz bardziej i coraz bardziej za nim tęsknie. NIe ma nic gorszego jak pogrzeb swojego dziecka . Nic mi sie w życiu nie udalo tylko moje dzieci to było całe moje szczęście, a teraz Bóg zabrał mi połowa szczęścia i połowa serca. Syn snił mi sie pare razy , raz powiedział we snie " mamo ja juz nie żyje ale mnie tam jest dobrze"". Tu na tym swieci mam starszego syna , który dba o mnie ,a tam na GORZE jest mój Grzesiek i pewnie mówi ;; MAMO NIE PŁACZ;; KOCHAM cIE KOCHANY MÓJ SYNKU I ZAWSZE BĘDĘ CIE KOCHAC.
 Teresa: 09.10.2012, 16:00
 22.09.12 odszedl moj najukochanszy Syn Tomciu...Zabraklo miesiac do jego 23 urodzin. Mial wypadek samochodowy.Zyl jeszcze 2 godziny, ale go nie uratowali. Tak bardzo!!!!! go kochalam i nadal kocham!!!! Dlaczego?????????? Nigdy nie pogodze sie z ta strata. Byl takim kochanym dzieckiem! Mielismy tyle planow...nie umiem dalej zyc ...
 Anka: 27.09.2012, 22:22
 Moj Braciszek zmarl majac 39 lat (bez dokladnie 1 miesiaca)zostawil po sobie 2 synkow i ogromna wyrwe w moim zyciu...nie cieszy mnie nic, nie jestem w stanie nigdzie jechac na wakacje tylko do....domu,tak bardzo sie boje kolejniej straty, nawet ( kiedys) ulubiona pore roku nienawidze juz...Nigdy nie zapomne tego spiewu ptakow, podczas gdy we mnie powstala TA wyrwa
 graża: 27.09.2012, 21:31
 mojej kochanej mamusi nie ma pół roku.Żyła nami. Cicha, skromna, kochana. ja nie zawsze cierpliwa.A teraz żal,że nie mogę Jej powiedzieć, że była moją najdroższą mamuśką.Mamusiu, przepraszam i wybacz.Byłaś dla mnie szczęściem.
 ela : 06.09.2012, 22:04
 30maja 2010 roku zmarl w wieku 30 lat moj jedyny syn moje slonce moja milosc moje zycie,trudno jest teraz zyc jedynie wiara ze go kiedys spotkam pomaga przetrwac i sny cudowne sny w ktorych jest zdrowy szczesliwy ,a ja czuje ze on jest caly czas ze mna ,kocham cie serduszko na pewno jestes w niebie
 BOGDAN: 03.09.2012, 01:11
 TRZY LATA TEMU ZMARLA MOJA ZONA A TAK BARDZO JA KOCHALEM I NADAL TAK JEST. MYSLE O NIEJ SETKI RAZY DZIENNIE. BYLA TAK MI BLISKA. BYLA WSZYSTKIM.ZONA KUMPLEM KOCHANKA CUDOWNA GOSPODYNIA. BYLA PIEKNA ZADBANA KOBIETA.JAK MOZZESZ TO WROC.KOCHAM CIE NA ZAWSZE.PA.
 Maja: 15.07.2012, 18:19
 Strasznie tęsknie za tobą Misiu.Minął miesiąc i 3 dni a ja wciąż nie nadążam ocierać łez ze swoich oczu. Tak bym chciała żebyś zaznał spokoju i nie błądził mym przywoływaniem. Miałeś tylko 50 lat, usnąłeś i już się nie obudziłeś. Jaki był mój szok jak wróciłam z pracy i cię dotknęłam.Przed nami było jeszcze tyle planów. Nie wierze w to, że cię nie ma , ciągle na ciebie czekam. Chciałam ci tyle powiedzieć. Bóg cię zabrał bo zrobił się zazdrosny o moją miłość do Ciebie. Ty dałeś mi tylko kilka lat szczęścia On zabrał cię na wieczność. Mam Boże do ciebie żal za to, że tak mnie w życiu karzesz. Mogłeś wybaczyć mi moje winy i zabrać mnie a nie jego. Tak bardzo tęsnie.
 gośka: 12.07.2012, 14:26
 Moja mamusia zmarła 24września 2010 r po trzech miesiącach straszliwych cierpień(chorowała na martwiczo krwotoczne zapalenie trzustki) Zaraz miną 2 lata a mój ból nie maleje-wydaje mi się ,że jest większy.Bardzo tęsknię.Mamusiu kocham Cię
 iza: 29.06.2012, 19:45
 03 maja 2012 roku zmarła moja najukochańsza mamusia. Jak ciężko mi się z Tym pogodzić. Była dla mnie mama, koleżanką i przyjaciółką. Dobrą mama, babcią, teściową oraz siostrą. Tak mi ciężko, smutno.Tęsknię za moją ukochaną mamusią Moje serce pękło i cały czas krwawi. Kiedy będzie lżej!
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] (13) [14] [15] [16]


Autor

Treść

Nowości

Litania na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi PannyLitania na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Dlaczego błogosławimy zioła, kwiaty i kłosy zbóz w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny?Dlaczego błogosławimy zioła, kwiaty i kłosy zbóz w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny?

Hymn na uroczystość Wniebowzięcia NMPHymn na uroczystość Wniebowzięcia NMP

Po śladach bitwy warszawskiejPo śladach bitwy warszawskiej

Dziedzictwo CuduDziedzictwo Cudu

Najbardziej popularne

Godzina ŁaskiGodzina Łaski

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

Poprzednia[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt - formularz | Kontakt

© 2001-2022 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej