Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

św. Rafał Archanioł

św. Rafał Archanioł Święty Rafał, archanioł, należy do chórów anielskich, o których mówi Pismo święte Starego (np.: Job 5,1; 15,15; Ps 8,6; 33,8; 89,6; 103,4; 137,1; Dn 3,58; 4,10; 7,10) i Nowego Testamentu (np.: Mt 4,11; 18,10; Łk 1,19.26; J 1,51; Dz 1,10; Hbr 1,14; Ap 1,4) oraz Tradycja Kościoła (np.: św. Klemens Aleksandryjski; Orygenes; św. Augustyn; św. Grzegorz Wielki t; św. Jan Damasceński).

Według Pisma świętego niezliczone zastępy aniołów stoją przed obliczem Boga i nieustannie cześć Mu oddają, gotowi do usług. Aniołowie są "duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc starającym się posiąść zbawienie" (Hbr 1,14). Takimi ukazuje ich Pismo święte, począwszy od Księgi Wyjścia, gdzie czytamy: "Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem" (Wj 23,20).

Tradycja Kościoła różnie określa aniołów. Według Jana Damasceńskiego, anioł jest "istotą obdarzoną rozumem, nieustannie czynną, wolną, bezcielesną, oddaną służbie Bożej i nieśmiertelną z Bożego daru". Jako osoby inteligentne i wolne służą Bogu i ludziom z własnego wyboru. Jako wysłannicy Boga (angelos) przybierają czasem dostrzegalne, ludzkie kształty (np.: Dn 8,15; Tob 11,21; Łk 1,11.28).

Dobrzy aniołowie służą zatem Bogu z własnego wyboru. "Są gotowi - pisze dalej Jan Damasceński - do spełniania poleceń Boga bez wahania i dzięki chyżości swej natury zjawiają się natychmiast tam, gdzie im wskaże Boże skinienie. Strzegą poszczególnych części ziemi. Przewodzą narodom i krajom, które im Stwórca powierzył. Dbają o nasze potrzeby osobiste i śpieszą nam z pomocą". Orygenes w podobnym tonie pisze: "Nie wątpię, że w naszym zgromadzeniu znajdują się aniołowie, nie tylko ci, którzy mają pieczę ogólną nad całym Kościołem, lecz także i ci, którzy ją mają nad każdym z nas. Aniołowie cieszą się i modlą razem z nami".

Przedstawiciel późniejszej Tradycji, św. Bernard z Clairvaux takie daje wskazówki: "Bacz pilnie na postępowanie swoje, jak przystało na człowieka, któremu aniołowie, w myśl danego im polecenia, towarzyszą na wszystkich jego drogach. Gdziekolwiek jesteś, w najskrytszym nawet kąciku, szanuj swego anioła. Pod opieką takich obrońców, czegóż mielibyśmy się obawiać! Są oni wierni, mądrzy i potężni, dlaczegoż więc mielibyśmy się niepokoić. Wzywaj swego obrońcę przewodnika i wspomożyciela w każdej potrzebie".

Najbardziej typowym przykładem Anioła Stróża jest opisany w Biblii archanioł Rafał.

RAFAŁ

O świętym Rafale archaniele mówi jedna tylko księga święta, a mianowicie Księga Tobiasza, napisana na przełomie IV/III wiek przed Chrystusem. Treść całej księgi obraca się wokół życia prywatnego rodziny przebywającej w niewoli babilońskiej, złożonej z Tobiasza starszego, jego żony Anny oraz ich syna Tobiasza młodszego i jego żony Sary.

Tobiasz starszy, mimo doświadczeń związanych z niewolą: utraty majątku, prześladowań i ślepoty, nie załamał się lecz pozostał wierny jedynemu Bogu. Pełnił uczynki miłosierne i modlił się wytrwale. Czując jednak bliskość śmierci i myśląc o przyszłości rodziny, przypomniał sobie, że krewnemu Gabaelowi, mieszkającemu w Raga, pożyczył kiedyś pieniądze. Wysłał więc syna Tobiasza po ich odbiór, polecając mu poszukać sobie towarzysza znającego drogę. Gdy tylko wyszedł spotkał stojącego przed sobą anioła Rafała, a nie wiedział, że to anioł Boży (Tob 5,3-4). Przyprowadzony do ojca przedstawił mu się jako Azariasz (Tob 5,13) i zapewnił go: "Nie bój się! Zdrowi wyjdziemy i zdrowi powrócimy do ciebie, ponieważ droga jest bezpieczna" (Tob 5,17).

Gdy w czasie drogi Tobiasz "wszedł do rzeki Tygrys, aby umyć nogi, wysunęła się z wody wielka ryba i chciała ugryść nogę chłopcu. Ten krzyknął, a anioł rzekł chłopcu: "Uchwyć ją i nie puszczaj tej ryby". Uchwycił ją mocno i wyciągnął na ląd. Wtedy anioł znów powiedział: "Rozpłataj tę rybę i wyjmij z niej żółć, serce i wątrobę, i zostaw je przy sobie. Żółć bowiem, serce i wątroba jej są pożytecznym lekarstwem" (Tob 6,3-4).

Gdy doszli do Ekbatany, Rafał powiedział do Tobiasza: "Tę noc musimy przepędzić u Raguela. Człowiek ten jest twojego rodu i ma córkę imieniem Sara, jedynaczkę, ona należy się tobie i cary jej majątek". Pouczył go: gdy będziesz wstępował do jej pokoju, zabierz część wątroby ryby i serce i połóż na rozżarzone węgle. Rozejdzie się zapach i demon go poczuje i ucieknie. Oboje módlcie się do Pana Boga i proście aby okazał wam miłosierdzie i ocalił was (Tob 6, 11-17). Tak anioł Rafał ocalił Tobiasza i uwolnił Sarę od demona Asmodeusza. Potem odbyły się uroczystości weselne.

Wkońcu udali się po odbiór pieniędzy. Za sprawą anioła Rafała Tobiasz otrzymał od Gabaela należność. I tak Tobiasz wrócił do domu zdrowy, żonaty i z pieniędzmi. Rafał polecił Tobiaszowi młodszemu: "Potrzyj żółcią ryby jego oczy, a lekarstwo wygryzie i ściągnie bielmo z jego oczu, a ojciec twój przejrzy" (Tob 11,8).

Gdy Ojciec z synem chcieli Rafałowi zapłacić za fatygę i opiekę w tej dalekiej drodze, ten poprosił ich na bok i rzekł do nich: "Uwielbiajcie Boga i wysławiajcie Go przed wszystkimi żyjącymi, za dobrodziejstwa jakie wyświadczył wam. Gdy ty i Sara modliliście się, ja przypomniałem błagania wasze przed majestatem Pańskim. Równocześnie posłał mnie Bóg, aby uzdrowić ciebie i twoją synową Sarę. Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stale są gotowi wejść przed majestat Pański" (Tob 12,15). Archanioł jest, jak widzimy, narzędziem działającej Opatrzności Bożej, której człowiek może ufać.

Księgi pozabiblijne żydowskie i chrześcijańskie niewiele do tych wiadomości dodają. Mówią o Rafale jako jednym z siedmiu najwyższych aniołów, nazywają go księciem aniołów. Mówią o jego roli w życiu ludzi. Czynią go opiekunem podróżujących, typowym Aniołem Stróżem. Za takiego też uznała Rafała pobożność chrześcijańska.

KULT

Początków kultu świętego Rafała można dopatrywać się w istniejącym w pierwszych wiekach chrześcijaństwa kulcie "siedmiu aniołów, którzy stoją przed Bogiem" (Ap 8,2; por. także Łk 1,19; Ap 1,4 i inne). Do tej grupy siedmiu należał także archanioł Rafał (Tob 12,15). O istnieniu tego kultu świadczą pisma apokryficzne pisane w tym czasie, jak również synody w Laodycei z 361 r. i w Rzymie z 492 i 745 r., które zezwalały tylko kult archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała, ponieważ w Piśmie świętym są o nich wyraźne świadectwa.

Kult św. Rafała rozwijał się najpierw na Wschodzie chrześcijańskim. Na Zachodzie pierwsze ślady jego kultu występują w VII wieku. Wtedy w Wenecji zbudowano kościół ku jego czci. W tym samym wieku w Hiszpanii miasto Kordoba zaczęła obchodzić specjalne święto ku czci świętego Rafała archanioła. Kult ten, który na razie miał charakter lokalny, popierał papież Sergiusz I.

Obchody liturgiczne ku czci świętego Rafała archanioła nie miały ustalonego dnia. W średniowieczu spotykamy rożne terminy świętowania liturgicznych wspomnień archanioła Rafała. Były one niewątpliwie związane z dedykacjami kościołów budowanych ku jego czci.

W XV wieku święty Rafał archanioł coraz częściej doznawał czci jako patron podróżujących i chorych ("posłał mnie Bóg, aby uzdrowić ciebie i twoją synową"). Jego posłudze przypisuje się także leczenie w sadzawce Betsaidzie. Wszystko^ to znajduje swoje odbicie w licznych modlitwach układanych ku jego czci.

Dla całego Kościoła święto ku czci św. Rafała archanioła ogłosił dopiero papież Benedykt XV w 1921 roku. Na obchód ten wyznaczył dzień 24 października, idąc za terminem hiszpańskim. W nowym kalendarzu liturgicznym z 1969 roku, św. Rafał otrzymał dzień 29 września razem z archaniołami: Michałem i Gabrielem.

Na obrazach artyści najczęściej przedstawiają świętego Rafała wędrującego razem z podopiecznym Tobiaszem. Widnieje też przy nich pies cały czas towarzyszący Tobiaszowi.

Rafale, prowadź nas ścieżkami,
Co wiodą prosto do niebiosów,
Zachowaj nas od chorób ciała
I zdrowie przynieś naszym duszom.

ks. Tarsycjusz Sinka


   

Wasze komentarze:
 alfreda: 08.01.2011, 14:10
 sw rafale uzdrów Ramone ,Ize i Zosieńke bo są bardzo chore
 Elżbieta: 05.01.2011, 15:35
 Pozwól znaleźć to co dla mnie najwłaściwsze, nie daj mi wątpić. Daj siłe na walkę z bólem. Nie daj sie pogrążyć w mroku.
 Elżbieta: 05.01.2011, 09:01
 Proszę wyproś spokój ducha; pozwól pogodzić się z tym wszystkim lub niech W. odnajdzie drogę do mnie. Pozwól mi samej sobie wybaczyć - dlaczego wszystkie niedociągnięcia widzimy juz po wszystkim? Dlaczego to tak boli? I ciągle wraca i wraca?Pomóz mi ułożyć sobie życie - mieć dom i rodzinę. Pomóż odnaleźć spokój ducha i nie czuć złych uczuć. To takie bolesne.
 Rafał: 04.01.2011, 19:20
 Pomóż mi św Rafale pomóż mojemu dziadkowi pokonać raka daj mu siłe walczyć z nim.
 Urszula: 04.01.2011, 05:51
 Sw Rafaelu Archaniele, czuwaj nademna i prowadz mnie bezpiecznie.
 URSZULA: 03.01.2011, 08:59
 Sw Rafaelu Archaniele, prosze Cie o wiecej pracy dla mnie. Ciesze sie ze prace ktora mam nie jest dziadoska, ale na poziomie. Wiem ze delikatnosc Twoja Anielska sprawi tak ze z Twej delikatnosci bede czerpas sile i moc.
 Elżbieta: 01.01.2011, 14:38
 Pomóż przebaczyć samej sobie to co stało się. dlaczego wtrąciła się w to wszystko D. Po co jej sie zwierzylam. Niepotrzebnie. Zdadziła moje tajemnice. Mogę ufać tylko Tobie i Bogu. Wyproś mi wybaczenie.
 Urszula: 30.12.2010, 05:44
 Sw Rafaelu Archaniele wczoraj we wtorek straz pozarna do mnie przyjechala o 10:00 rano, albowiem dwa dni wczesniej w dniu Bozego Narodzenia rozpalilam sobie ogien w kominku, nie mialam elektrycznosci przez zamiec sniezna okolo 10 godzin. Popiol z kominka wsypalam do torby, ktora i tak trzymalam noc na sniegu, pozniej wyrzucilam do smietnika. Uslyszalam ktos do drzwi mi bardzo piesciami walil ze sie pali, wyskoczylam z domu i co widze smietnik plonie jak inferno, sasiadka zadzwonila juz po straz pozarna. Komendant strazy pytal mnie co sie stalo, opowiedzialam mu ze palilam w kominku i ze ten popiol jest dwu dniowy on powiedzial ze zar trrzyma w popiele 48 godzin, i tak mam nie robic tylko popiol wyrzucac do wiadra metalowego a pozniej trzymac na betonie. Smietnik stal blisko sciany domu i na dodatek pod drzewami domu sasiadki i ze nic sie nie zajelo przez ten ogien ktory byl bardzo wysoki to jest dziwne, tu musieli anieli przy tym czuwac. Nigdy w zyciu nie wywolalam pozaru a tu nagle tak co za licho wtym smietniku siedzialo, co ja w tym kominku palilam, i ze sie nic nie stalo, tylko stary smietnik sie spalil. A gdyby to tak w nocy sie wydarzylo jak ja spalam, co moglo sie stac, spokojnie sobie spalam. Jak narazie a moze do konca mojego zycia nie jestem w stanie stracic pokoj duszy mojej, wiem ze Pan moja dusze chroni i pociesza a ja odplacam to Panu wizytujac maly kosciolek poznymi wieczorami, pod tym krzyzem, przezegnawszy sie swiecona woda odmawiam pacierze Ojcze Nasz Zdrowas Maryjo, z glowa oparta o posadzke w pustym kosciele. Czasem strach mnie bierze w pustym kosciele gdy jest mniej oswietlenia, ale zapach kwiatow i szum swieconej wody przypomina mi ze nie ma sie czego tutaj bac, jest Pan na krzyzu.
 Elżbieta: 28.12.2010, 18:43
 Pomoż pogodzić się z losem. Nie pozwól czuc urazy i nienawiści do ludzi, przede wszystkim tych, którzy zranili. Pozwól dobrze życzyć. Pozwól to naprawdę poczuć w sercu.


 Elzbieta: 24.12.2010, 18:21
 Bądź z samotnymi w Ten Szczególny Dzień, bo Bóg się narodził - a my samotni nie wierzymy, ze dla nas też. Bądź przy nas. Wlej pokój w nasze serca, i ukojenie, zdrowy sen, wybaczenie sobie i światu. Pokój nam wszystkim
 Urszula: 24.12.2010, 04:06
 Sw Rafaelu Archaniele, wracajac z pracy prawie kazdego dnia wstepuje po drodze do kosciola katolickiego Dzeciatka Jezus, ktory zawsze jest otwarty, i modle sie tam pod krzyzem za Polske. Chodz nie raz zmarznieta i zmeczona to wiem ze moja powinnoscia jest odwiedzic Jezusa sam na sam w przytulnym malym kosciolku w zaciszu. gdzie tylko slychac szum swieconej wody ktora wplywa miniaturowym wodospadem do chszczelnicy. Caly zestaw oleji jest na miejscu tez. Caly kosciol pusty, lekkie oswietlenie a obok kaplica ze swiecami i kleczniki do modlitwy. Ja jednak modle sie pod oltarzem pod tym Krzyzem na ktorym jest Pan. W niedziele chodze do duzego kosciola, a ten maly kosciolek jest po drodze do pracy, jest to dla mnie bardzo wygodne, poniewaz moj kosciol jest zamykany. Moj kosciol splaca pozyczke za budowe $30,000 miesiecznie, straszna suma i to tak kazdego miesiaca. Sw Rafaelu rachunki straszne, a te pieniadze nic nie warte i zima dokuczliwa. Ten ksiadz sie zmienil, wczesniej mowil kazania o tym ze ktos ma stare buty i pobity samochod ze maja ciezko, samotna matka z synem mieszkaja u ciotki. Teraz juz takich rzeczy nie opowiada. Sw Rafaelu wiekszosc ludzi cierpi na tym swiecie, jest chytrosc nienawisc i zlo. Zlo dobrem zwyciezaj, jak pisal sw Pawel - ktore to slowa przyjal do serca Sluga Bozy Ksiadz Jerzy Popieluszko. Sw Rafaelu Archaniele miej cala Polske pod swoja opieka, troszcz sie o jej losy, wspieraj w niebezpieczenstwie, badz tarcza obronna, nie pozwol zeby narod byl gnebiony, ale zeby sie rozwijal i dazyl do szczytu dobra i milosci niech Bog Milosierny nam blogoslawi, bo sami nie damy sobie rady.
 Elżbieta: 23.12.2010, 10:39
 I odezwal sieW. Po to by zranic ponownie. Pomoz mi sie wyzwolic z tego lub zmien jego serce. Badz z Justyna i wszystkimi porzuconymi.
 Elżbieta: 20.12.2010, 15:57
 Pomóz Justynie - tak ogromnie cierpi, tak ja oszukano. Pomóz prosze wszystkim takim kobieta, które cierpia niezawinienie. Bądź z nami
 Urszula: 20.12.2010, 05:50
 Swiety Rafaelu Archaniele Ty sie przypatrujesz nieustannie Bozemu obliczu i znasz Piekno i doskonalosc Jego, a my tu na ziemi, tylko w niedziele mozemy przyjac go do serca, kto ma czas to i w zwykle dni tez. Zaraz po zakonczeniu mszy wyszlam z kosciola na chol, gdzie zwykle ksiadz wychodzi i wita sie i zegna z parafianami, tym razem ksiadz za mna szedl ja sie odwrocilam do niego podajac mu reke i dziekujac, a on mi mowi ze Bog mnie kocha, ten ksiadz poznal moja dusze, a ja jego dusze poznalam gdy uslyszalam te slowa na wczesniejszych kazaniach, On mowi to co Pan Jezus chce zeby to wlasnie ludziom powiedzial. Ten ksiadz wie ze Pan Jezus dal mi poznac po przyjeciu komuni Swietej ze jest zywym cialem krwia i bostwem i ze bardzo jest ze mnie zadowolony, albowiem opowiedzialam to sekretarce z kosciola. O tym ze 23 czerwca Pan przyszedl do mojego serca i rozpalil mnie takim zarem zywej milosci na caly dzien, nie wiedza tego w moim kosciele. W tamtym dniu nie bylam w kosciele, ale prosilam Jezusa zeby przyszedl do mnie i niespodzianie dusza moja zostala zalana miloscia tak goraca i szczesciem ozywiajacym ze trudno sobie to wyobrazic jesli dusza tego w zyciu nie doznala, a jest to tak naturalne ze czlowiek w tym czasie nawet nie smie sie zapytac o co kolwiek Boga, tutaj dusza jest w lacznosci z Bogiem i czuje jego milosc, serce czuje jego obecnosc fizycznie i caly czlowiek jest wypelniony Bogiem, trudno to zrozumiec, ale jest to mozliwe. Pierwszy raz Pan odwiedzil moja dusze 13 wrzesnia 2009, drugi raz 23 czerwca 2010, a trzeci raz kilka tygodni temu dal mi poznac ze przyszedl zraniony do tego kosciola. Wczesniej w moim zyciu Pan Jezus tylko byl w moich snach, to byly cudowne sny, prosil mnie zebym tyle nie plakala, troszeczke tylko ale nie tyle. Powiedzial mi rownierz ze ja niczego nie rozumiem i nie wszystko na raz. W innym snie polozyl korone z ciernia na lawke, ale ta korone zgial w polowie ze sie zrobila podwojna wysoka korona z niej, ja przechodzilam i nie wzielam jej, ale bylam tak przytomna w moim snie ze sie wrocilam po nia i zalozylam sobie ja na glowe. A gdy bylam mala dziewczynka, snila mi sie czesto Matka Boza i dawala mi malego Jezusa zebym sie bawila z nim.
 Elżbieta: 17.12.2010, 11:09
 Pomóz znowu - zbyt dużo smutku mnie dopada. Tak chciałabym, aby wrócił. A tu święta bez niego - a przecież zawsze był. Nie cieszą mnie rodzice, męczą mnie. Sa tak daleko ode mnie, choc wiem, że zrobiliby wszystko, aby mi pomóc. A ja... nie jestem w stanie ich wspomóc. Teraz inna kobieta raduje się jego obecnością i miłością. Może dobrze, bo gdyby kochał tak bardzo jak ja, nie odszedłby nigdy, mimo potknięć i upadków. Żeby już nie bolało, żebym potrafiła cieszyć się jego szczęściem. Nie potrafię sie cieszyc niczym. Pustka porażająca - to chyba właśnie piekło
 Urszula: 16.12.2010, 02:06
 Sw Rafale Archaniele tak bardzo mnie Bog rozpieszcza i jak tu go nie kochac. Ksiadz w niedziele zaraz po kazaniu zaczal mowic o milosci ze jej nie mozna przyspieszyc ona jak ziarno w ziemi musi czekac na swoj odpowiedni czas rozkwitu i ze trzeba czekac spokojnie. W czasie eucharystji ukleklam na klecznuiku za ostatnimi lawkami, a tu ten pan uklakl obok mnie, chociaz nigdy tam nie klekal. A moje serce zaczelo tak bic ze gdybym go nie przycisnela z calej sily do lawki, to napewno by mi wyskoczylo samo z klatki, a on zaraz polecial podawac ludziom wino. Ja poszlam wziasc komunie swieta, przechodzac pomodlilam sie do Matki Bozej z Guadalupe i pojechalam do pracy. Moj boss powiedzial ze pryjechalam za pozno, mogl byc napad w slepie, weszlo trzech drabow i chcieli sprzedac jeden pierscionek, boss oddalil sie od nich i powiedzial zeby przyszli innego dnia. Gdy wchodzilam do sklepu oni wlasnie wychodzili. Film z kamer zostal przekazany policji, detektyw zajal sie ta sprawa. Boss instaluje nastepne cztery kamery.
 Elżbieta: 15.12.2010, 12:14
 Dziekuje Ci za wszystkie dobre osoby, któe wspomagają mnie w trudnościach. Dziekuję Ci za dobrą noc dzisiejszą.
 ELżbieta: 13.12.2010, 10:39
 pomóż, nie radzę sobie. nie wiem co mam robić? Módl się za mnie, bądź przy mnie
 Urszula: 10.12.2010, 07:25
 Sw Rafaelu Archaniele strzez moich drog i badz mi towarzyszem, wspieraj mnie, pocieszaj mnie i rozweselaj, albowiem jest sie z czego cieszyc. W pracy musze podejmowac bardzo wazne decyzje, bardzo wazne boss mnie pyta pani Ulu wazna decyzja czy ciastko czekoladowe czy macadamia. Boss powiedzial ze jestem szczesliwcem albowiem dal mi bilet na koncert za $600.00 to prezent dla mnie na Boze Narodzenie. W pracy mam wesolo Boss zartuje z klientami jak mu sie znudzi mowic po angielsku mowi po hiszpansku a klienci podejrzewaja ze jest komediantem z New Yorku. Boss ma bron palna przy sobie ja mam alarm w kieszeni w razie napadu zbrojnego. Boss mowi ze ja mam dobra prace ze sie bawie bizuteria caly dzien, dla mnie to nie jest zabawa ale praca. Sw Archaniele Rafale Tobie powierzam moje sprawy, przeprowadz mnie przez droge zycia bezpiecznie, ja potrzebuje opieki Pana Naszego i Maryi Matki Jego. Dzekuje Matce Bozej ze mi zalatwila ta prace, dzekuje Jezusowi ze dal mi poznac ze jest zywym cialem krwia i bostwem po przyjeciu komuni swietej. A pozniej na caly dzien otoczyl mnie swoja miloscia ktora czulam caly dzien, tak zarliwa i zywa, tak delikatna i cudowna ze dusza moja byla w ekstazie, ale wszystko moglam robic i jezdzilam rowerem i zalatwialam sprawy, a w mojej duszy takie szczescie nie do opisania, On jest Miloscia i tak wejdzie w serce, tylko Bog moze tak wejsc w serce czlowieka, zaden czlowiek drugiemu czlowiekowi tak nie jest w stanie wejsc w serce, jest to niemozliwe. Milosc ludzka jest obumarla, Pan mi dal poznac ze to wyschla okrucha. Pan Jezus dal mi poznac ze jest ze mnie bardzo zadowolony. A coz ja takiego zrobilam ze Moj Pan przyszedl do mnie na caly dzien. Ufam Jemu we wszystkim i pokladam wszystkie nadzieje. A jesli czlowiek nie przyjdzie to Bog przyjdzie i dal mi poznac w czasie nastepnej mszy swietej ze juz jest obecny przyszedl bardzo zraniony do tego kosciola ze sa niewdzieczni ludzie tutaj i go rania. W nastepna niedziele ksziadz to samo powiedzial ze ludzie tu sa niewdzieczni jakich nigdzie nie spotkal tylko tutaj w tej parafi. A mnie Jezus dal poznac tydzien wczesniej, Ksiadz nawet wyglosil na ten temat katecheze, bardzo bylam zdziwiona, i tym ze ksiadz to samo powiedzial i tym ze nikt ale to nikt nie poznal sie ani nie odczul ze Duch Swiety wypelnil caly Kosciol.
 Elżbieta: 08.12.2010, 12:15
 Pomóz przerwać ciężki czas. Pomóz odczytać co chce ode mnie Bóg. Nie znam swej drogi - nie wiem do czegp dążyć. Życie sprawia mi taki ból, że nie jestem w stanie pracować, myśleć, czuc cokolwiek, orócz głodu - głodu ciszy i spokoju.
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] (23) [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31]


Autor

Treść

Nowości

Modlitwa do Matki Boskiej BolesnejModlitwa do Matki Boskiej Bolesnej

Być prawdziwym chrześcijaninem? Owszem, ale co to znaczy?Być prawdziwym chrześcijaninem? Owszem, ale co to znaczy?

To Maryja zdrój miłosnyTo Maryja zdrój miłosny

Święta Maryjne we wrześniŚwięta Maryjne we wrześniu

Jestem Maryja - nie umrzeszJestem Maryja - nie umrzesz

Najbardziej popularne

Litania do Najświętszej Maryi PannyLitania do Najświętszej Maryi Panny

Modlitwy do św. RityModlitwy do św. Rity

Litania do św. JózefaLitania do św. Józefa

Jezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się JezusowiJezu, Ty się tym zajmij - Akt oddania się Jezusowi

Modlitwa o CudModlitwa o Cud

[ Powrót ]Następna
 
[ Strona główna ]

Modlitwy | Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Psychotesty |

Polityka Prywatności | Kontakt

© 2001-2021 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej