RóżaniecTrochę inne świadectwo różańcoweMiasto Radom na całym południowym Mazowszu znane jest z plagi nocnych chuliganów napadających na przechodniów. Kilka lat temu w Radomiu właśnie wracałem wczesnym rankiem z kościoła z nocnej adoracji. Szedłem ulicą Traugutta i na skwerze koło niej, na tzw. placu Małgorzatki, zastąpił mi drogę jeden osiłek i mówi tak:- Kopsnij szluga! - Nie mam papierosa - odpowiadam mu. - To podskocz! Chciał w ten sposób usłyszeć, czy zabrzęczą mi w kieszeni pieniądze. - Nie będę podskakiwał - hardo odpowiadam, ale kątem oka widzę, że z pobliskiej bramy idzie do mnie drugi osiłek. Zrobiło mi się nieprzyjemnie. - To wyciągaj z kieszeni, co masz najdroższego. Wyciągnąłem różaniec i pokazałem go osiłkom. Różaniec był dość duży, czarny i prezentował się okazale. Reakcja osiłków była jedyna w swoim rodzaju: - Bardzo księdza przepraszamy, już nas tu nie ma. I tak się skończyła moja przygoda z Różańcem. Krzysztof z Radomia
Fragment książki "Zwycięstwo przychodzi przez Różaniec. Świadectwa słuchaczy Radia Maryja"
|
| [ Strona główna ] |
|
Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Polityka Prywatności Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2025 Pomoc Duchowa |