RóżaniecŻywy Różaniec się odradzaW 1983 r. we wszystkich wioskach parafii Chotcza śp. ks. Józef Suligowski założył koła różańcowe, złożone przeważnie z osób starszych. W mojej wiosce Baranów powstały 3 rodziny różańcowe. Spotykałyśmy się w każdą pierwszą niedzielę miesiąca u zelatorki Heleny Rutkowskiej lub u mnie, bo byłam jej zastępczynią. Lata mijały, a z naszej róży ubywało sióstr, aż pozostałyśmy tylko trzy. Nadal jednak uczestniczyłyśmy w spotkaniach i nie ustawałyśmy w modlitwach za żywych i zmarłych, i za siebie nawzajem - codziennie odmawiałyśmy wszystkie 4 części różańca.Ja szczególnie mam za co dziękować Panu Bogu i Matce Najświętszej, bo od dzieciństwa choruję, przyjmuję wiele leków i dużo czasu spędziłam w szpitalach. Byłam też podłączona do respiratora i myślałam już, że kończy się moje ziemskie życie. Nigdy nie rozstaję się z książeczką do nabożeństwa i różańcem. Pan Bóg wie o mnie wszystko, zna moje pragnienia i pozwolił mi dożyć chwili, kiedy nasza rodzina różańcowa się odrodziła. Obecnie należą do niej 24 osoby, najmłodsza ma 57 lat, a najstarsza - 89. Spotykamy się w pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 15.00, mamy też swoją świetlicę. Odrodzenie się naszej wspólnoty to wspaniały owoc ogłoszonego przez papieża Benedykta XVI Roku Wiary. Bronisława Sztal z Baranowa
|
| [ Strona główna ] |
|
Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Polityka Prywatności Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2025 Pomoc Duchowa |