RóżaniecJan Paweł II nie rozstawał się z różańcemRozmowa z Z KS. ABP. MIECZYSŁAWEM MOKRZYCKIM metropolitą lwowskim, osobistym sekretarzem Jana Pawia II (1996-2005) i Benedykta XVI (2005-2007)- Księże Arcybiskupie, jak Ojciec Święty Jan Pawei II przeżywa! dzień 16 października - rocznicę swego wyboru na Stolicę Piotrową? - Był to dzień wolny od audiencji. Ojciec Święty odprawiał Mszę świętą dziękczynną, po niej spotykał się przy obiedzie z najbliższymi współpracownikami z Kurii Rzymskiej. Tego dnia dużo czasu spędzał na modlitwie. - Ważnymi wydarzeniami były pielgrzymki Papieża Polaka do Ojczyzny. Jak Ksiądz Arcybiskup wspomina ten czas? - Towarzyszyłem Ojcu Świętemu w trzech ostatnich podróżach do Ojczyzny. Każda pielgrzymka była inna i niepowtarzalna. Każda była głęboko przeżywana przez Ojca Świętego i przez wiernych. Rodacy czekali na niego z wielką życzliwością, nadzieją i entuzjazmem. Każda z nich była potrzebna i owocna. Cieszył się z tych spotkań, bardzo sumiennie przygotowywał się do nich. Planując pielgrzymkę, chciał dotrzeć do każdej diecezji, do miejsc, w których jeszcze nie był. Cieszyły go szczególnie spotkania z młodzieżą. Kochał młodych ludzi. Mówił wielokrotnie, że oni są nadzieją świata. Modlił się w ich intencjach, wierzył w nich. - W niezwykle intensywnym życiu Jan Paweł II doskonale godził modlitwę i pracę... - Modlitwa towarzyszyła Ojcu Świętemu w każdym momencie dnia. Miał ściśle wyznaczony czas na modlitwę, modlił się dużo, jednocześnie praca i audiencje były przepełnione modlitwami. Myślami był przy Panu Bogu. To było zauważalne. Promieniowała od niego siła i świętość. Modlił się za każdego, kogo spotkał, za wszystkie ważne dzieła, nad którymi Kościół pracował, modlił się za cały świat. Trudne sprawy zawierzał Bogu i Matce Bożej. Robił tyle, ile mógł, resztę pozostawiał Jej i Bogu. - Ksiądz Arcybiskup wspomniał, że Ojciec Święty modlił się za każdego... - Tak właśnie było. Kładliśmy Ojcu Świętemu na klęczniku karteczki z intencjami - trzydzieści, czterdzieści dziennie. On je czytał i przedstawiał Panu Bogu. Przychodziło potem bardzo dużo podziękowań. Modlitwy te były wysłuchiwane. Przykładem tego jest mój kolega, ks. Antonio Pa- risi z Sycylii, który poprosił mnie o przekazanie Papieżowi prośby o pomyślną operację jego mamy. Zabieg udał się, a mama kolegi opowiadała potem, że tej nocy we śnie widziała Ojca Świętego. Lekarz czuł natomiast, że jego rękę ktoś prowadzi. - Ponieważ nasz miesięcznik "Różaniec" jest pismem poświęconym właśnie tej modlitwie, stąd kolejne pytanie o miejsce i rolę modlitwy różańcowej w życiu Jana Pawia II. - Z różańcem Jan Paweł II nie rozstawał się nigdy, miał go zawsze przy sobie. Wolne chwile wykorzystywał na modlitwę różańcową, na przykład rano, spacerując po tarasie, modlił się na różańcu. Znamienne było to, że przed każdą poranną Mszą świętą odmawiał różaniec, leżąc krzyżem. Ta modlitwa towarzyszyła mu więc pńzez cały dzień. I do niej zachęcał innych. Każdy z gości otrzymywał różaniec. Nikt od Ojca Świętego nie wychodził bez koronki. - Co Jana Pawia II najbardziej smuciło? - Trudno jest mi odpowiedzieć. Myślę, że wojna na Bałkanach, w Iraku, sytuacja biednych i głodnych ludzi na świecie, ataki terrorystyczne, zabijanie dzieci - aborcja, eutanazja. Przeżywał cierpienie ludzi uciśnionych. Smuciło go także to, że apele, błagania o pokój nie docierają do tych, którzy mają wpływ na sytuację polityczną. Martwiła go - można ogólnie stwierdzić - obojętność religijna. Modlitwą i działaniem starał się zatrzymać ludzkie cierpienie. Nawet, gdy nie było żadnej poprawy, jego modlitwa nie ustawała. Trwał w niej... i ufał Bogu. - Jak Ojciec Święty reagował na ataki wymierzone w Kościół? - Nie milczał, starał się dać zawsze odpowiedź i zawierzał te sprawy Panu Bogu. Z najbliższymi i kompetentnymi osobami dyskutował i omawiał dany problem, po czym przekazywał stanowisko dotyczące konkretnej sprawy za pośrednictwem watykańskich mediów. - W czerwcu papież Benedykt XVI ogłosił Rok Kapłański. Czego Ojciec Święty Jan Paweł II oczekiwał od kapłanów? Jakim kapłanem był na co dzień? - Oczekiwał wierności przyrzeczeniom złożonym w dniu święceń, także pokory, modlitwy, zaangażowania duszpasterskiego, codziennego sprawowania Eucharystii, pilnowania sakramentu pokuty. Jan Paweł II był alter Christi. Bardzo sumiennie spełniał swoje obowiązki jako kapłan. Czuwał nad swoją duchowością, wypełniając wszystkie obowiązkowe modlitwy przypisane duchowości kapłańskiej, był gorliwym pasterzem i bardzo kochał Kościół. - Czym dla Księdza Arcybiskupa było przyjęcie paliusza z rąk Benedykta XVI? - To wyraz mojej jedności ze Stolicą Apostolską, Ojcem Świętym, a także jedności Kościoła na Ukrainie z Głową Kościoła. To troska dobrego pasterza o trzodę powierzoną mu przez Pana. - Pozwoli Ksiądz Arcybiskup, że na koniec I raz jeszcze wrócę do naszego pisma, które co miesiąc wysyłaliśmy Janowi Pawłowi II. Czy Papież je czytał? - Ojciec Święty zawsze przeglądał prasę, w tym czasopisma religijne. Jestem pewien, że pismo "Różaniec" też brał do ręki. - Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Małgorzata Laskowska
Różaniec nr 688
|
| [ Strona główna ] |
|
Zagadki | Opowiadania | Miłość | Powołanie | Małżeństwo | Niepłodność | Narzeczeństwo | Prezentacje | Katecheza | Maryja | Tajemnica Szczęścia | Dekalog | Psalmy | Perełki | Cuda | Polityka Prywatności Kontakt - formularz | Kontakt
© 2001-2025 Pomoc Duchowa |