Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Różaniec

"Różaniec jest zawsze moją
ulubioną modlitwą"

- Jan Paweł II

Modlitwa różańcowa Obietnice różańcowe Świadectwa różańcowe Akcje Książki
Historia różańca Rozważania Cuda różańcowe

Różaniec jest najpotężniejszą
bronią, jaką możemy się
bronić na polu walki.

- Siostra Łucja z Fatimy

Apel zwycięskiej Królowej Różańca Świętego

     Módlcie się więcej, módlcie, się z większym zaufaniem, módlcie się z pokorą i całkowitym oddaniem. Przede wszystkim odmawiajcie codziennie Różaniec św. Nie zaniedbujcie nigdy modlitwy różańcowej, tej modlitwy którą Ja ukochałam i której domagałam się schodząc z nieba na ziemię. Ja was nauczyłam, jak należy go dobrze odmawiać, przesuwając w palcach Moich rąk ziarenka różańcowe, łącząc się z modlitwą Mojej małej córki, której ukazywałam się w Massabielskiej Grocie.

     Kiedy odmawiacie Różaniec, wy mnie zapraszacie do modlitwy swojej, a Ja prawdziwie, za każdym razem, przyłączam się do waszej modlitwy. W ten sposób stajecie się dziećmi, które modlą się razem z Niebieską Matką i dlatego właśnie Różaniec staje się najpotężniejszą bronią podczas strasznej walki, do której jesteście wezwani przeciw szatanowi i jego zastępom zła. Nie dziwcie się, jeżeli w tej bitwie polegną ci, którzy nie chcieli lub nie umieli używać broni jaką wam dałam; modlitwy prostej, pokornej i Mojej, Świętego Różańca. Jest to modlitwa prosta i pokorna, dlatego najbardziej skuteczna, aby pokonać szatana, który dzisiaj uwodzi was przede wszystkim przez zarozumiałość i pychę. Poprzez swoją modlitwę oprzecie się rozprzestrzenianiu się błędu. Wy ograniczycie władze złego. Przejdźcie do kontrataku i wypierajcie go z pola działania. Przez swoją modlitwę dojdziecie na koniec do zwycięstwa.

     >SAM BÓG ZWYCIĘŻY ZA WASZYM POŚREDNICTWEM!!!





Różaniec modlitwą naszego życia Różaniec modlitwą naszego życia
Bp Antoni Długosz
Tym razem Ksiądz Biskup zaprasza młodszych Czytelników, aby nauczyli się odmawiać Różaniec. Przygotował specjalne, zrozumiałe dla dzieci rozważania wydarzeń z życia Pana Jezusa i Matki Bożej, czyli dwudziestu tajemnic różańcowych... » zobacz więcej



Wasze komentarze:
 do Rick: 08.10.2011, 19:03
 ..do rozwodu jeszcze miesiac Matka Boza nie powiedziala jeszcze ostatniego słowa!! Trwaj w modlitwie
 Grazyna: 08.10.2011, 16:12
 Matko Rozancowa blogoslaw moja rodzine oraz bliskich
 Rick: 08.10.2011, 09:00
 Do Janusza; Dzięki za modlitwę, ale dla mnie słowo modlitwa traci pomału sens. Wiesz,że za nasze małżeństwo modliły się nawet siostry karmelitanki bose z Norwegii ? Poza tym kilka zakonów w Polsce też...Trudno jest jak jest i muszę się z tym pogodzić, ale powiedz mi jak ja mam dalej żyć jeśli chodzi o życie religijne ? Przecież całe życie będę miał w świadomości,to że pomimo usilnych modlitw i błagań modlitwa okazała się nieskuteczna. Dla mnie już nie będzie sensu modlić się o cokolwiek innego. Będę się brzydził modlitwą i Bogiem. Poza tym pewnie wejdę w kolejny związek,a według kościoła to już poważny grzech...
 dorota: 08.10.2011, 02:50
 Matko Boza z Pompejow wysluchaj mnie w Twojej nowennie ,pragne stale byc przy Tobie przez ta wlasnie nowenne .Dzieki. Dorota.
 Janusz: 07.10.2011, 21:20
 do Ricka: Nie znam Cię i nie wiem kim jesteś. Z tego jednak, co piszesz potraktowałeś różaniec jak jakieś hokus-pokus, które miało załatwić za Ciebie wszelkie problemy, jakie zwaliły się na Was obu. Zapytaj teraz siebie co zrobiłeś w tym czasie, by uzdrowić własne małżeństwo?, czy udałeś gdzieś po pomoc?, po radę?, czy spróbowałeś chociaż porozmawiać z żoną i okazać jej, że naprawdę zależy Ci na Waszym związku? Modlitwa oczywiście jest wartościowa, lecz nie może być traktowana jako czarodziejska różdżka lub cudowny lek na dolegliwości: chory musi chcieć się leczyć a nie jedynie brać tabletki i biernie oczekiwać wyzdrowienia. Bóg nigdy nie zwalnia nikogo z pracy i walki o swe życie. On nas tylko wspomaga w tej walce, lecz niczego nie czyni za nas, jeśli możemy pomóc sobie wzajemnie. Spróbuj raz jeszcze, jeśli nie bezpośrednio z żoną, to może przez wspólnego przyjaciela, któremu zależy na Waszym związku, który bezstronnie wysłucha Was obu, wskaże błędy i pomoże znów ruszyć w drogę. Wierzę, że nie jest to niemożliwe ani nie jest jeszcze za późno. Musicie jedynie chcieć tego wspólnie. Jeśli zaś żona już nie chce, to oczywiście Bóg nie będzie łamał niczyjej złej woli. Osobiście jestem przekonany, że to właśnie On najbardziej cierpi z powodu rozpadu Waszego związku. Cierpi, bo kocha, a kto kocha, ten cierpi, gdy ukochane osoby się rozchodzą. Z nami jest tak samo. też byś bolał, gdyby ktoś Tobie drogi był nieszczęśliwy. Obojętnie, jak przyjmiesz moje słowa, ja się dziś jeszcze pomodlę właśnie różańcem za Was obu. Wierzę w jego moc. Pozdrawiam tymczasem. Janusz.
 wiktor: 07.10.2011, 21:12
 A może więcej zaufania do Matki Bożej pół roku się modliłeś zgoda a jakie było Twoje życie? Ile lat jesteście w małżeństwie, czy zachowywałeś czystość przedmałżeńską? czy chodziłeś w każdą niedziele na Mszę Świętą, jak często przystępowałeś do Komuni Św? My nieraz narobimy sobie bigosu a potem rach-ciach chcemy żeby Pan Bóg wszystko ponaprawiał, najlepiej w tydzień. Tutaj trzeba zaufać bez reszty że Matka Boża pomoże.
 Rick: 07.10.2011, 20:28
 Do Małgorzaty; Nie proś o uratowanie małżeństwa bo i tak Ci "ta kobieta" nie pomoże !!! Ja prosiłem o to samo...przez pół roku dzień przy dniu usilne błagania przez to nieskuteczne narzędzie jakim jest różaniec !!! Nawet potrafiłem jechać do Lichenia odmówić wieczorny różaniec. Efekt ? Rozwód za miesiąc !!! A matka Boża to posąg który tylko milczy ! Nie jest dla mnie najgorsze to,że mi nie pomogła, ale to że ja uwierzyłem w jej pomoc. Po prostu byłem tego pewien. Uwierzyłem w sprawczą moc jej obietnic różańcowych, ale te obietnice okazały się z drewna. Przez te pół roku miałem chwile zwątpienia...wtedy pojawiały się sny. W pierwszym usłyszałem wyraźny męski głos: " módl się do niej, tylko ona ci pomoże" Wtedy powróciłem do modlitwy...po jakimś czasie kiedy z moim małżeństwem działo się coraz gorzej, wyrzuciłem różaniec, nie chciałem robić sobie złudnych nadziei. Wtedy znowu pojawił się ten chol-rny sen...tym razem usłyszałem tem sam głos, który powiedział; "odzyskasz swoją żonę i różaniec" Trochę odchorowałem i kupiłem kolejny różaniec...Modliłem się, aż dwa tygodnie temu przyszedł trzeci, ostatni sen. Tym razem byłem w jakimś kościele pełnym ludzi...przedzierałem się pomiędzy nimi,aż na środku kościoła zobaczyłem ogromnych rozmiarów monstrancję. Zaraz zobaczyłem w sennikach co znaczy taki sen; Odpowiedz: "zostaniesz wystawiony na próbę" Po tygodniu dostałem pozew rozwodowy. Ha,Ha,Ha. A Wasza(nasza) Maryja milczy. Już się pogodziłem z losem. Po rozwodzie występuję z kościoła. Ale do orzeczenia rozwodu, modlę się na różańcu, bo tak obiecałem matce bożej...
 małgorzata: 07.10.2011, 19:53
 Matenko kochana ratuj nasze maużeństwo skrusz jego serce bo odwrucił sie od dzieci powieżam prozbe waszej modlitwie tu może stać siętylko matu chny cud straciłam nadzieje niepotrafie żyć bez niego jak sobie mam układać życie na nowo jak po 19 latach można wszystko przekreślić dla alkocholiczki i kobiety wyuzdanej
 malgorzata: 07.10.2011, 07:31
 proszę o uratowanie mojego małżeństwa odeszet do innej zostawił 2 dzieci po 20 latach zycia matuchno ratuj moje życiecałe usłane kolcami proszę o modlitwy
 anna: 06.10.2011, 18:08
 Matko jedyna,daj nam zdrowie ,miłość byśmy byli razem-daj mi wiarę w siebie
 anna: 06.10.2011, 18:01
 Matko jedyna,daj nam zdrowie ,miłość byśmy byli razem-daj mi wiarę w siebie
 Mariusz: 06.10.2011, 09:38
 Maryjo uproś łaskę o dar potomstwa dla Barbary i o sens życia oraz dobrą pracę. Twój niegodny sługa.
 Bożena: 05.10.2011, 20:06
 Matuchno Jest pazdziernik- miesiąc modlitwy różńcowej. Poprzez modlitwę rózacową, która zanoszę do Ciebie błagam wyproś cud macierzyństwa dla Anety
 zosia: 05.10.2011, 14:26
 Mamusiu, proszę wyproś mi u Boga łaskę szczęśliwej rodziny, dzieci męża. Twoja czcicielka
 cxc: 05.10.2011, 12:50
 wporzo
 tomek: 04.10.2011, 17:55
 maryja sliczna gwiazda moja matka opiekunka ktora zawsze jest ze mna nidy nieopuszcza cudowna pani
 alka: 04.10.2011, 08:14
 Kochani opowiem wam o mocy mojej modlitwy ,zawsze sie modlilam i wierzylam ze BOG mi pomagal i tak było.Ale problemy są zawsze raz wieksze raz mniejsze .Niedawno znalazłam sie w sytuacji tak ciezkiej psychicznie ze nie dawalam sobie rady pojechalam daleko od domu przed siebia i jakas mysl ,kazala mi sie zatrzymac na parkingu .Za tym parkingiem był kościól i przy nim piekny park koscielny,tam trwalam prawie trzy godziny na modlitwie, to byly najpiekniejsze 3 godziny w moim życiu z modlitwa.Nie mialam przy sobie nic?a jednak bardzo dużo.....bo mialam RÓZANIEC pierwszy raz w życiu odmówilam 3 czesci rozanca i wiele innych modlitw i próśb które plynely prosto z serca .jak wrócilam to mialam już chec do życia ,bo sytuacja sie zmienila nie do uwierzenia .............to dla mnie CUD .....................i tak trwa do dzisiaj ale wciaż prosze boga bo prósb nigdy za malo i WCIAŻ BOGU DZIEKUJE i jestem wdzieczna za pomoc nieustanna .Więc proscie i trwajcie w modlitwie nie ustannie.Opatrzność Boża nad nami czuwa jezeli blagamy nieustannie
 Pragne byc lepszym człowiekiem: 03.10.2011, 16:17
 Kochani, wystarczy sie modlic , wierzyc w siebie i ufac naszemu kochanemu ojcu azeby wszystkie troski i problemy odeszły. Nie myslcie że nasz Pan rozwiąże za nas wszystkie sprawy, On doda nam siły. Reszta w naszych rekach, pomodle sie dzis za was tyle mogę. NIECH BEDZIE WYSLAWIONE IMIE TWOJE PANIE NASZ !
 Bożena : 03.10.2011, 14:04
 Matko Boska Różancowa proszę błogosław dla mego syna Alberta w znalezieniu pracy.
 Aga: 02.10.2011, 21:53
 Maryjo módl się za moją matkę by poszła do nieba.
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35]


Autor

Tresć




[ Powrót ]
 
[ Strona główna ]

Humor | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej