Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O... Rozważania Powołani do małżeństwa Powołani do kapłaństwa, zakonu... Powołani do życia konsekrowanego Posługa Diakonat stały Świadectwa życia samotnego Samotność w świecie Szukający...


Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA


Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Zakony i zgromadzenia Modlitwy Spotkanie z... Powołanie do samotności? Perełki Poezja Opowiadania Proszę księdza


Wasze komentarze:
 s. Celina CSS (duchaczka): 05.01.2010, 17:46
 Serdecznie zapraszam do KRAKOWA na rekolekcje dla dziewcząt, zwłaszcza MATURZYSTEK Adres: ul. Szpitalna 10 Termin: 18-21 Stycznia 2010 i 13-16 Lutego 2010 Kontakt: s.irena.css@gmail.com Informacje organizacyjne: Rozpoczęcie każdej serii o godz. 13.00 obiadem, zakończenie poranną Mszą świętą i śniadaniem. Zabieramy ze sobą: Pismo święte, notatnik, śpiwór i zmienne obuwie, spódnicę na Mszę świętą, instrument muzyczny jeśli ktoś gra.
 Do Nikt?: 05.01.2010, 12:49
 Wejdź na podany link jest tam prezentacja "Boże odpowiedzi". Nie ulegaj! http://rosik.archidiecezja.wroc.pl/wew.php?id=10&idp=4
 siostra: 03.01.2010, 18:59
 Kochani, czasy są bardzo trudne! Jak myślicie dlaczego jest coraz mniej powołań??? Czy nasz Pan mniej osób powołuje??? Nie lękajcie się pójść za Nim i oddać Mu swoje życie!!! Pamiętacie słowa Jana Pawła II? - WY JESTEŚCIE MOJĄ NADZIEJĄ, WY JESTEŚCIE NADZIEJĄ KOŚCIOŁA!!! Ja też w Was wierzę! i czekam na nowe moje Siostry i Braci.... Pozdrawiam w Panu.
 siostra: 03.01.2010, 18:54
 Vela! Jeśli to tylko podejrzenie to nie martw się za bardzo. Oddaj wszystko Panu i jak przyjdzie czas zapukaj do furty zakonnej. Tam powiedz szczerze o wszystkim i w woli przełożonych usłyszysz głos Pana. Ufam, że dobry Bóg przyjmie i pobłogosławi Twoje pragnienia. I Ty zaufaj Mu całym sercem, a On Cię poprowadzi! Z modlitwą - siostra.
 karolina18 : 03.01.2010, 17:26
 Eh! Szczęśc Boże wszystkim :) Długo nie było mnie na tym forum... nie wiem co mam myśle ale po dłuższym czasie rozważenia czy po szkole is do zakonu wróciły mi myśli o założeniu rodziny, obudzil się we mnie instynkt macieżynski i dostrzegłam piękno powołania małżeńskiego... Tylko czuje sie jakaś zagubiona...
 Zytka: 02.01.2010, 23:24
 Próbowałam nie myśleć, przestać na chwilę, ale ja tak nie mogę. Kiedy staram się przestać myśleć o zakonie i powołaniu, myśli powracają z podwojoną siłą i jeszcze trudniej jest mi żyć i poprawnie funkcjonować. Co roku jeżdżę do klasztoru. Cały rok też czekam na ten wyjazd. Z każdym rokiem tęsknie mocniej. Dziękuję.
 Vela: 02.01.2010, 20:25
 Dziękuje Siostrze za odpisanie:) Napisałam to pytanie, bo podejrzewam się o depresję albo o nerwicę. Od dłuższego czasu już chciałam wstąpić do Zakonu i teraz boję się, że jeżeli rzeczywiście cierpię na którąś z tych chorób to moje marzenia o Zakonie legną w gruzach. Co jeśli bym miała depresję lub nerwicę? Te choroby można szybko wyleczyć. Św. Brat Albert Chmielowski podobno przechodził przez załamanie nerwowe, ale wyszedł z tego (chyba po pół roku). Ale jak na to patrzą przy przyjmowaniu do Zakonu?
 siostra: 02.01.2010, 19:10
 Do Vela. To zależy jaki to był rodzaj depresji, kiedy to było i jak jest dziś? Bierzesz leki? Nie wiem tylko, czy chcesz o tym pisać tak na forum, jeśli chcesz to napisz na mojego maila: s.adrianacst@interia.pl
 s. Celina CSS (duchaczka): 02.01.2010, 14:44
 No cóż moje drogie szukające i drodzy rozenający! Sami się przekonujecie, że nikt nie da wam odpowiedzi, czy to co czujecie jest powołaniem czy nie. Nikt też za was nie podejmie decyzji. Zgadzam, się, że wątpliwości, niepewność są wpisane w rozeznawanie. W tym czasie ważna jest modlitwa i ufność, że Ten, który wybiera i zaprasza, pomoże . Wspieram was modlitwą i wierzę, że ufając Jezusowi, uda wam się podjąć słuszną decyzję (celiroza@interia.pl)
 Vela: 02.01.2010, 14:28
 Witam! Mam takie pytanie... Czy ktoś kto przechodził depresję, nerwicę lub zaburzenie nerwowe może być przyjęty do Zakonu? Czy to jakoś przeszkadza? Jakie choroby są dopuszczalne, a jakie nie? Proszę o odpowiedź! Pozdrawiam!
 siostra: 02.01.2010, 14:25
 Wszystkim wahającym się i poszukującym polecam rekolekcje powołaniowe, albo nawet przyjazd taki indywidualny do sióstr na 2-3 dni. Ja tak odczytałam swoje powołanie. Pojechałam, pobyłam i wróciłam do domu. Pomyślałam - ciekawe, czy zatęsknię i będę chciała tam wrócić i tak się stało. Zapraszam do Sióstr Terezjanek jeśli ktoś ma chęć... U nas w lutym będą rekolekcje powołaniowe, albo można przyjechać indywidualnie. Podaję mojego maila: s.adrianacst@interia.pl Pozdrawiam Wszystkich i zamykam w Sercu Jezusa i Maryi.
 do Zytka: 02.01.2010, 11:39
 Jeśli się wahasz - to dobrze. Dopiero wątpliwości oczyszczają intencje, a mistrzowie życia duchowego mawiają - jeśli jest walka, znaczy że sprawy idą po Bożemu. Bóg dał Ci myśl o powołaniu w całkowitej wolności - i to rzeczywiście Ty sama musisz się do tej propozycji ustosunkować. Propozycja Jezusa nie przekreśla wolności człowieka i pozwala mu wybrać...Może pomoże Ci krótkie świadectwo o tym co ze mną się działo: również przez 2 lata myślałam, by pójść za Nim. W pewnym momencie pojawiły się ogromne wątpliwości, więc po prostu odpuściłam - "Panie Jezu, jak mnie chcesz, to i tak przyciągniesz mnie do siebie". Starałam się nie myśleć o powołaniu, czekałam aż Bóg sam zechce mi je pokazać. I rzeczywiście - po paru miesiącach duchowej udręki, walki z samą sobą i ze wszystkim wokół Jezus przyszedł z takim pokojem i z taką pewnością, jakiego świat dać nie może. Co nie znaczy, że wszystko jest już piękne i różowe. Walczę nadal, bo w świecie jest mi bardzo dobrze i wygodnie...pozdrawiam.
 Ona: 02.01.2010, 00:41
 ale to nie chodzi o to, ze na siłe mam coś robić... chodziło mi o trochę inne ofiarowanie, tzn. takie, że Bóg ma działać w moim życiu tak jak mu sie podoba, teraz tez sie oddalam, ale myślałam o takim głębszym, nie ze od razu do zakonu, bo tak samo Bóg może mnie powołać do samotności, do życia w rodzinie... ale żeby miał całkowicie nade mną "władze"... dziękuję za modlitwe! widać "efekty", że tak powiem, ale nadal jest ona bardzo potrzebna! Bóg zapłać :)
 zytka: 02.01.2010, 00:29
 Ostatnio bardzo dużo myślałam o moim życiu, o powołaniu. Doszłam do wniosku, że jeśli myślałam o wstąpieniu do zakonu przez 2 lata, a teraz zaczęłam się wahać, to nie może być to tak, że zakon nie jest moim powołaniem. Bóg dał mi te myśl, a wolna wola nie pozwoliła Mu na nic więcej. Więc jeśli jest już taka myśl, to trzeba iść za tym dalej...Tak? Czy może tylko sobie dopisuje jakieś bajki do tego wszystkiego co mnie otacza? Może ktoś mi pomoże. Pozdrawiam.
 nikt?: 01.01.2010, 22:28
 Jezu tak dużo pytań a tak mało odpowiedzi...
 siostra: 01.01.2010, 19:26
 Do Ona. Nie musisz ofiarować całego swojego życia Bogu tylko za Brata, jeśli nie czujesz takiego powołania!!! Pójdź za Jezusem, jeśli czujesz, że Cię woła. Jeśli nie jest to Twoje powołanie, nie rób nic na siłę, bo nie wytrwasz. Ale módl się. Ja też pomodlę się w tej sprawie. Ufaj! Zapraszam na stronę www.tauostrowmaz.cba.pl
 Ona: 31.12.2009, 11:58
 Szczęść Boże! mam pytanie: jeśli mój brat waha się miedzy życiem z rozwódką, a zakończeniem tego, moge ja ofiarować swoje życie Bogu, by on znalazł tą drugą połówkę odpowiednią dla siebie, nie te kobiete? Nie chcę, żeby żył w grzechu, a słyszałam, że jeśli ktoś ofiaruje siebie za kogoś, to Pan Bóg zawsze wysłuchuje... proszę też o modlitwę by mój brat podjął, że zrywa z tym wszystkim, a dla mnie i reszty rodziny o siły, miłość i wzajemny szacunek, a wiem, ze bedzie trudno, bo bardzo ta kobieta namieszała w rodzinie... Dziękuję, bo to dla mnie bardzo ważne! Z Panem!
 ania: 31.12.2009, 11:58
  Tak naprawde zadne powolanie nie ma sensu bez Jezusa... predzej, czy pozniej rozwalimy sie na ktoryms zakrecie..... Maly Bog narodzil się w kazdym czlowieku, w kazdym bez wyjatku... kazdego dnia Swa delikatnoscia ponawia Swe narodzenie w ludzkich sercach... pyta chcesz? i bierze bardzo na serio nasza odpowiedź. Tylko czy my w to potrafimy uwierzyc?Wszyscy zostalismy powolani do relacji z Bogiem, do relacji samego ze soba- czyli wierze w to, ze Bog kocha mnie takiego jakim jestem...z moimi wadami, zranieniami, czasem zachowaniami, ktore niezrozumiale sa w oczach swiata.... Bog nas kocha i zna najlepiej, lepiej niz ja sam siebie znam ... stojac w prawdzie przed Bogiem, przed samym soba.... jestesmy tez powolani do relacji z drugim czlowiekiem, ale nie po to, by zaskarbiac. nie wazne gdzie, wazne z Kim i dla Kogo.... serce potrzebuje ciszy... by posrod zgielku tego swiata wsluchac sie w delikatnosc Boga... wierzac w Jego milosc i nieustanna troske o kazdego czlowieka, przez rece Slodkiej Panny Maryi. Odwagi Sylwku! p.s. P.m. szwankuje mi gg nie moglam odczytac Twej wiadomosci... jesli mozesz i chcesz bardzo prosze odezwij sie na maila Zielonooka:) mail - toska2008@wp.pl
 ania: 31.12.2009, 08:02
 warto szukac natchnienia Sylwek.... i wsluchac sie w cisze.... przez rece Maryi, ktora wiernie i skutecznie zanosi wszelkie prosby przed tron naszego Pana... pozdrawiam Cie...
 .: 30.12.2009, 19:10
 Czuję, że coś mnie ciągnie do tego, żeby byc księdzem, ale nigdy dotąd nawet przez myśl mi to nie przeszło. Te myśli przyszły do mojej głowy od tak i nie chcą odejśc.. co robic? Pozdrawiam, i życzę szczęśliwego Nowego Roku 2010.
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] (91) [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.


Prezentacje o powołaniu

Powołanie
zakonne


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1589 kb, Pobrań: 11241
Powołanie


[ Pobierz ]


Rozmiar: 342 kb, Pobrań: 12363
Powołanie
uczniów


[ Pobierz ]


Rozmiar: 396 kb, Pobrań: 4664

Listy z
klasztoru


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9398 kb, Pobrań: 9018
Oto ja!
Poślij mnie!


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1980 kb, Pobrań: 8471
Poszedłbym za
Tobą, ale...


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1422 kb, Pobrań: 8335

Co mam
czynić Boże?


[ Pobierz ]


Rozmiar: 138 kb, Pobrań: 8319
Modlitwa JP II
o powołania


[ Pobierz ]


Rozmiar: 2004 kb, Pobrań: 5030
Ogłoszenie
powołanione


[ Pobierz ]


Rozmiar: 952 kb, Pobrań: 11461


Prezentacje zakonów

Siostry Maryi
Niepokalanej


[ Pobierz ]


Rozmiar: 6377 kb, Pobrań: 6800
Służebnice
NSJ


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1380 kb, Pobrań: 6141
Siostry
Pasterki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9611 kb, Pobrań: 5925

Siostry Honoratki

[ Pobierz ]


Rozmiar: 1974 kb, Pobrań: 5426
S. Franciszkanki
Rodziny Maryi


[ Pobierz ]


Rozmiar: 14052 kb, Pobrań: 6091
Córki Serca
Maryi


[ Pobierz ]


Rozmiar: 15915 kb, Pobrań: 4188

Siostry
Nativitanki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9198 kb, Pobrań: 6792
Siostry Misyjne
Służeb. Ducha Św.


[ Pobierz ]


Rozmiar: 10062 kb, Pobrań: 4554
Siostry Służeb.
Miłosierdzia


[ Pobierz ]


Rozmiar: 3930 kb, Pobrań: 4733

Klaryski
z Bydgoszczy


[ Pobierz ]


Rozmiar: 18905 kb, Pobrań: 4101
Siostry
Felicjanki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 23846 kb, Pobrań: 4653
S. Kanoniczki
Ducha Świętego


[ Pobierz ]


Rozmiar: 5663 kb, Pobrań: 3625

   

 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej