Rozważania Miłość Modlitwy Czytelnia Źródełko Pomoc Duchowa Relaks Download Cuda Opowiadania Perełki

Powołanie

Powołanie pomaga człowiekowi wyzwolić się, to pewne,
ale wcześniej trzeba wyzwolić powołanie.

O... Rozważania Powołani do małżeństwa Powołani do kapłaństwa, zakonu... Powołani do życia konsekrowanego Posługa Diakonat stały Świadectwa życia samotnego Samotność w świecie Szukający...


Ja jestem
drogą i prawdą,
i życiem.

Nikt nie
przychodzi do
Ojca inaczej
jak tylko
przeze Mnie.

(Jn 14:6)


Patrz więc,
żeby światło,
które jest
w tobie, nie
było ciemnością.
(Łk 11:35)

MODLITWA O ROZPOZNANIE
DROGI ŻYCIA


Boże przenikasz mnie i znasz.
Stworzyłeś mnie dla szczęścia
- pomóż mi je znaleźć.

Ukaż mi moją drogę życia.
Spraw, abym wybrał to,
coś Ty dla mnie zamierzył
i do czego sposobił jeszcze
w łonie matki.

Chcę być Ci posłusznym we wszystkim.
Pójdę gdzie mnie poślesz.

Ufam Tobie, bo wiem, że mnie
kochasz i chcesz mego dobra.
Poprowadź mnie po
ścieżkach Twoich.


Dzięki odmawianiu tej modlitwy
odnalazłem swoje powołanie
Serdecznie polecam!

Tomek - założyciel strony
Pomoc Duchowa - www.adonai.pl

Zakony i zgromadzenia Modlitwy Spotkanie z... Powołanie do samotności? Perełki Poezja Opowiadania Proszę księdza


Wasze komentarze:
 s. Adriana CST: 19.03.2016, 14:05
 Do Szukającej! Napisz do mnie, a ja sama odezwę się do Ciebie! Nie bój się! Zaufaj!
 zkn : 18.03.2016, 16:30
 Jeśli w pobliżu nie ma żadnych sióstr - to są dwa rozwiązania. Albo zorientować się w jakiś dniach skupienia w jakimś zakonie, który jest np. najbliżej Twego miejsca zamieszkania, i na nie pojechać -takie dni wiele dają. I wtedy możesz pogadać z jakąś siostrą na spokojnie, z siostrą, która na tego typu rozmowy jest właśnie przygotowana- zwykle organizują te dni siostry "od powołań ". A jeżeli to jest na razie nie do wykonania - bo prędzej czy później będzie musiało do tego dojść - to nie pozostaje nic innego jak porozmawiać wpierw z księdzem. Czy młody czy proboszcz? Tak generalnie nie da się tego powiedzieć. Ksiądz księdzu nierówny... wiekiem aż tak bardzo nie należy się kierować - to że ktoś jest starszy w kapłaństwie, nie oznacza że jest "lepszy". Dojrzałość duchowa nie jest zależna od wieku. (Młody jedynie może Cię potencjalnie lepiej zrozumieć, Twe rozterki- bo sam je stosunkowo niedawno przeżywał.)Czym ja się kierowałam w wyborze księdza? - dwie cechy: pobożny i przyjazny(wiekiem ani pozycją się nie kierowałam ). Jak rozpoznać te cechy? Pobożny odprawia ze skupieniem i nabożnie Mszę - to po prostu widać po nim, że ma głęboką relację z Jezusem. A przyjazny - uśmiechnie się, "promienieje " dobrem i ciepłem na kilometr- to też się czuje po prostu. Dzięki tej serdeczności, która z niego "wypływa ", miałam odwagę zagadać. Trzeba zaobserwować księży w różnych sytuacjach - jeśli nie w Twojej parafii to możesz spróbować w sąsiedniej - byle takiego znaleźć. Wszyscy jesteśmy grzesznikami -księża, siostry i sam papież także -więc poczucie grzeszności nie winno Cię w tym kroku powstrzymywać! To żaden argument. Jeśli szczerze żałowałaś i się wyspowiadałaś to już nie masz "grzechów na koncie" - bo w sakramencie spowiedzi Jezus wyczyścił Twoje konto do zera-nie masz winy już. A jakoże jesteś nieśmiała, to wątpię, byś popełniła jakiś publicznie gorszący grzech, o którym wszyscy powszechnie wiedzą.
 Szukająca: 17.03.2016, 17:03
 Ogromnie się boję bo ze mnie jest tchórz straszny i na samą myśl że mam rozpocząć rozmowę i mówić o sobie i moich wątpliwościach ogrania mnie strach i zdenerwowanie. A z drugiej strony nie wiem jak tak dłużej wytrzymam i czy to w ogóle moja droga. A jeszcze zwłaszcza jak ksiądz mnie zna mniej więcej z widzenia i tu "wyskoczyć" mu z czymś "takim". I jeszcze jest kwestia rodziny, gdyby się dowiedziała o czym myślę, to boję się, że by mnie wyśmiali i wykpili, bo chyba dziewczyna ma zawsze trudniej.
 Szukająca: 17.03.2016, 17:00
 Ogromnie się boję bo ze mnie jest tchórz straszny i na samą myśl że mam rozpocząć rozmowę i mówić o sobie i moich wątpliwościach ogrania mnie strach i zdenerwowanie. A z drugiej strony nie wiem jak tak dłużej wytrzymam i czy to w ogóle moja droga. A jeszcze zwłaszcza jak ksiądz mnie zna mniej więcej z widzenia i tu "wyskoczyć" mu z czymś "takim". I jeszcze jest kwestia rodziny, gdyby się dowiedziała o czym myślę, to boję się, że by mnie wyśmiali i wykpili, bo chyba dziewczyna ma zawsze trudniej.
 zkn : 16.03.2016, 19:14
 Jeśli w pobliżu nie ma żadnych sióstr - to są dwa rozwiązania. Albo zorientować się w jakiś dniach skupienia w jakimś zakonie, który jest np. najbliżej Twego miejsca zamieszkania, i na nie pojechać -takie dni wiele dają. I wtedy możesz pogadać z jakąś siostrą na spokojnie, z siostrą, która na tego typu rozmowy jest właśnie przygotowana- zwykle organizują te dni siostry "od powołań ". A jeżeli to jest na razie nie do wykonania - bo prędzej czy później będzie musiało do tego dojść - to nie pozostaje nic innego jak porozmawiać wpierw z księdzem. Czy młody czy proboszcz? Tak generalnie nie da się tego powiedzieć. Ksiądz księdzu nierówny... wiekiem aż tak bardzo nie należy się kierować - to że ktoś jest starszy w kapłaństwie, nie oznacza że jest "lepszy". Dojrzałość duchowa nie jest zależna od wieku. (Młody jedynie może Cię potencjalnie lepiej zrozumieć, Twe rozterki- bo sam je stosunkowo niedawno przeżywał.)Czym ja się kierowałam w wyborze księdza? - dwie cechy: pobożny i przyjazny(wiekiem ani pozycją się nie kierowałam ). Jak rozpoznać te cechy? Pobożny odprawia ze skupieniem i nabożnie Mszę - to po prostu widać po nim, że ma głęboką relację z Jezusem. A przyjazny - uśmiechnie się, "promienieje " dobrem i ciepłem na kilometr- to też się czuje po prostu. Dzięki tej serdeczności, która z niego "wypływa ", miałam odwagę zagadać. Trzeba zaobserwować księży w różnych sytuacjach - jeśli nie w Twojej parafii to możesz spróbować w sąsiedniej - byle takiego znaleźć. Wszyscy jesteśmy grzesznikami -księża, siostry i sam papież także -więc poczucie grzeszności nie winno Cię w tym kroku powstrzymywać! To żaden argument. Jeśli szczerze żałowałaś i się wyspowiadałaś to już nie masz "grzechów na koncie" - bo w sakramencie spowiedzi Jezus wyczyścił Twoje konto do zera-nie masz winy już. A jakoże jesteś nieśmiała, to wątpię, byś popełniła jakiś publicznie gorszący grzech, o którym wszyscy powszechnie wiedzą.
 s. Adriana CST: 16.03.2016, 08:40
 ... ja też Moniko służę pomocą... s.adrianacst@interia.pl Oczywiście jeżeli chcesz....
 Monika: 15.03.2016, 23:05
 Dziękuję za wsparcie i modlitwę :) Trochę się boję ale mam nadzieję że z pomocą Bożą jakoś to będzie i nie dam się pokonać kudłatemu :) W końcu modlitwa działa cuda :)
 zkn : 15.03.2016, 22:33
 Myślę, że jako dziewczynie, na pewno łatwiej się będzie odezwać na początku do siostry niż do księdza. Ja też zaczęłam od kontaktu z siostrą -nie tyle ja zaczęłam, co siostra zaczęła, ale też ja o taką łaskę prosiłam Jezusa, bo byłam bardzo nieśmiała i nie byłam pewna, czy ja tego chce, czy Jezus, wiec prosiłam Go, że jeżeli chce tego, to niech się samo stanie i się stało w końcu. Po jakimś czasie jednak doszło też do rozmowy z księdzem. A jak zaczęłam? Wcześniej się w tej intencji modliłam i prosiłam, by stało się tak jak Jezus chce. I raz się odważyłam i "złapałam " go po mszy i powiedziałam, że myślę o zakonie i chciałabym o tym porozmawiać i się umówiliśmy. Reakcje księży oczywiście mogą być przeróżne, dlatego polecam Ci rozeznać się w księżach i "upatrzyć " sobie takiego o głębokiej duchowości - taki na pewno pochyli się nad Twoim przypadkiem z wyrozumiałością.
 Też Monika: 14.03.2016, 18:30
 Podaję Ci kontakt jak chcesz to napisz monika161285@wp.pl Życie jest trudne ale piękne. Zakon jest trudny ale piękny. Małżeństwo jest trudne ale piękne. Piękne bo trudne. Im więcej kosztuje tym bardziej cenisz.
 s. Adriana CST: 14.03.2016, 14:34
 Ale to nie jest aż tak trudne, to nas przeraża i diabeł wyolbrzymia, żeby nas od Pana odciągnąć!!! On nie chciał Mu służyć i nie chce żebyśmy my Bogu służyli. Odwagi!!! Monika!!! Odwagi. Módl się i ruszaj!!!!!! My Ciebie wspieramy!!!
 Szukająca: 14.03.2016, 10:25
 A czy lepiej jest do młodego księdza podejść, czy na przykład do proboszcza, takiego z dłuższym stażem duszpasterstwa?
 Szukająca: 14.03.2016, 10:18
 A skąd wziąć siostrę, jak w pobliżu się ich nie ma? Szczerze mówiąc ja też jestem raczej wycofana, nieśmiała i dlatego to takie trudne. Takie mam dziwne odczucie że nikt mnie nie zrozumie i popatrzy na mnie z przerażeniem, bo nie jestem ideałem i mam wiele grzechów niestety na swoim koncie.
 zkn : 13.03.2016, 14:30
 Myślę, że jako dziewczynie, na pewno łatwiej się będzie odezwać na początku do siostry niż do księdza. Ja też zaczęłam od kontaktu z siostrą -nie tyle ja zaczęłam, co siostra zaczęła, ale też ja o taką łaskę prosiłam Jezusa, bo byłam bardzo nieśmiała i nie byłam pewna, czy ja tego chce, czy Jezus, wiec prosiłam Go, że jeżeli chce tego, to niech się samo stanie i się stało w końcu. Po jakimś czasie jednak doszło też do rozmowy z księdzem. A jak zaczęłam? Wcześniej się w tej intencji modliłam i prosiłam, by stało się tak jak Jezus chce. I raz się odważyłam i "złapałam " go po mszy i powiedziałam, że myślę o zakonie i chciałabym o tym porozmawiać i się umówiliśmy. Reakcje księży oczywiście mogą być przeróżne, dlatego polecam Ci rozeznać się w księżach i "upatrzyć " sobie takiego o głębokiej duchowości - taki na pewno pochyli się nad Twoim przypadkiem z wyrozumiałością.
 Monika: 11.03.2016, 22:25
 Ale czy to musi być takie trudne
 s. Adriana CST: 11.03.2016, 08:51
 Jego pytajcie o swoją drogę. Ja jako siostra radzę Wam i Wszystkim, którzy się wahają i wiedzą, w którą iść stronę żeby pojechać do jakiegoś domu zakonnego na kilka dni, bez zobowiązań i wrócić na swoje miejsce, wtedy serce, czyli Pan da znać! Jeśli odezwie się tęsknota, by tam wrócić - to jasna sprawa. Jeśli pobyt tam był męczarnią, to nie tu! Ale nie zwlekajcie zbyt długo. Ogarniam Was modlitwą!!! s.A
 Też Monika: 11.03.2016, 02:38
 Znasz ją. Kryje się w twoim sercu. Zajrzyj tam i zobacz a potem za tym pójdź.
 Szukająca: 10.03.2016, 13:30
 Już jakiś czas chodzi mi to po głowie, ale nie wiem jak zacząć rozmowę na przykład z księdzem, czy on mnie zrozumie? Czy lepiej szukać siostry zakonnej?
 Monika: 09.03.2016, 20:45
 Do Też Monika wiem że Bóg chce mojego szczęścia ale jaka ma być ta droga
 s. Adriana CST: 09.03.2016, 09:46
 Każdy ma swoją, zupełnie inną drogę powołania. Nie potrafię określić czasu, bo to zależy od naszego wieku, dojrzałości no i czasem uporu! Coraz trudniej młodym odpowiedzieć na głos powołania, dlatego dobrze poprosić o radę spowiednika lub mądrą osobę, do której mamy zaufanie. Bo jeśli zaczniemy zwlekać, może nie starczyć oliwy w naszej lampie..... Nigdy nie jest za późno, ale nie trzeba za długo zwlekać..... Wszystkich, którzy nie wiedzą.... i którym trudno.... ogarniam modlitwą.
 zkn : 08.03.2016, 23:23
 Do Szukająca. To jest kwestia bardzo indywidualna. Tak naprawdę, gdy dziewczyna decyduje się wstąpić w końcu do zakonu, to wciąż jest na drodze rozeznawania. Ten okres się nawet nie kończy wraz z momentem wstąpienia, ale przybiera tylko inną postać, bardziej "zaawansowaną ". Ja osobiście rozeznawałam cztery lata zanim doszłam do jakiejś konstruktywnej decyzji. Był to dla mnie czas przeżywania takiej duchowej burzy- stale się zastanawiałam, czy to pochodzi od Boga, czy ode mnie. I już mi się wydawało, że wiem, gdzie jest moje miejsce, ale po dłuższym czasie jednak okazało się, że się bardzo myliłam. Trzeba się szczerze modlić o to, by pełniła się wola Boga, trzeba Mu się szczerze zawierzać. Warto poszukać kontaktu z jakąś siostrą tudzież księdzem i wspólnie się nad tym zastanawiać. Takie rozmowy wiele mi osobiście pomogły - właśnie dzięki nim zaczęłam istotnie odkrywać wolę Bożą względem mnie. Bo wcześniej, zanim nawiązałam takie bliższe regularne kontakty, to szłam sama po omacku na tej drodze rozeznawania i wynik był marny, a i wiele się namęczyłam.
[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] (13) [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100]


Autor

Tresć




Trzy sposoby rozpoznawania swojego powołania:
1. Prosić w modlitwie Boga o odpowiedź.
2. Zapytywać swego kierownika duchowego.
3. Zadawać pytanie samemu sobie, świadomemu własnych skłonności.


Prezentacje o powołaniu

Powołanie
zakonne


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1589 kb, Pobrań: 11249
Powołanie


[ Pobierz ]


Rozmiar: 342 kb, Pobrań: 12365
Powołanie
uczniów


[ Pobierz ]


Rozmiar: 396 kb, Pobrań: 4666

Listy z
klasztoru


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9398 kb, Pobrań: 9028
Oto ja!
Poślij mnie!


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1980 kb, Pobrań: 8478
Poszedłbym za
Tobą, ale...


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1422 kb, Pobrań: 8339

Co mam
czynić Boże?


[ Pobierz ]


Rozmiar: 138 kb, Pobrań: 8323
Modlitwa JP II
o powołania


[ Pobierz ]


Rozmiar: 2004 kb, Pobrań: 5032
Ogłoszenie
powołanione


[ Pobierz ]


Rozmiar: 952 kb, Pobrań: 11469


Prezentacje zakonów

Siostry Maryi
Niepokalanej


[ Pobierz ]


Rozmiar: 6377 kb, Pobrań: 6804
Służebnice
NSJ


[ Pobierz ]


Rozmiar: 1380 kb, Pobrań: 6144
Siostry
Pasterki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9611 kb, Pobrań: 5934

Siostry Honoratki

[ Pobierz ]


Rozmiar: 1974 kb, Pobrań: 5432
S. Franciszkanki
Rodziny Maryi


[ Pobierz ]


Rozmiar: 14052 kb, Pobrań: 6095
Córki Serca
Maryi


[ Pobierz ]


Rozmiar: 15915 kb, Pobrań: 4193

Siostry
Nativitanki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 9198 kb, Pobrań: 6798
Siostry Misyjne
Służeb. Ducha Św.


[ Pobierz ]


Rozmiar: 10062 kb, Pobrań: 4559
Siostry Służeb.
Miłosierdzia


[ Pobierz ]


Rozmiar: 3930 kb, Pobrań: 4736

Klaryski
z Bydgoszczy


[ Pobierz ]


Rozmiar: 18905 kb, Pobrań: 4103
Siostry
Felicjanki


[ Pobierz ]


Rozmiar: 23846 kb, Pobrań: 4658
S. Kanoniczki
Ducha Świętego


[ Pobierz ]


Rozmiar: 5663 kb, Pobrań: 3631

   

 
[ Strona główna ]


Humor | O stronie... | Wspomóż nas | Polityka Prywatności | Reklama | Kontakt

© 2001-2018 Pomoc Duchowa
Portal tworzony w Diecezji Warszawsko-Praskiej